Drogi czytelniku.

Poniższe zestawienie cytatów Ojców Apostolskich i Ojców Kościoła stanowi przegląd wiary pierwszego, Apostolskiego Kościoła, który ustanowił Pan Jezus Chrystus. Na przestrzeni pierwszych IV wieków zauważymy, że powszechną była wiara w:

  • Boskość Chrystusa
  • Chrystusa jako jedynego Pośrednika
  • Jedność Boskiej istoty Ojca i Syna
  • Podwójną naturę Chrystusa: prawdziwie Boską i prawdziwie ludzką
  • Usprawiedliwienie wyłącznie z wiary
  • Pismo jako jedyne źródło wiary i praktyki
  • Grzeszność Marii
  • Grzeszność oddawania czci obrazom

Jest to wiara odpowiadająca dogmatom Reformacji.

„Jakkolwiek to wyjaśnimy, to jasne jest, że w oczach romanistów Ojcowie są użyteczni tylko na tyle, na ile stanowią dowód prawdziwości rzymskich doktryn i w żaden sposób nie pozwala im się kolidować z ustaleniami, które przyjął ich Kościół. Jasne jest też, iż stanowią autorytet wtedy, kiedy wydają się zgadzać z Rzymem, i nie stanowią żadnego, gdy wydają się nie zgadzać. […] Romanista nie może więc naprawdę argumentować w obronie rzymskich doktryn. Pokłada zbyt wielką wiarę w ich prawdziwość, a gdyby był szczery w swoim wyznaniu, mógłby w krytyczny sposób przypisać właściwą wagę przysługującą tej czy innej części materiału dowodowego. Zakłada on, że rozstrzygnięcie jego Kościoła jest słuszne, a fakty lub świadectwa, które przytacza są przywoływane raczej po to, by uzyskać jego wyjaśnienie niż dostarczyć na nie dowód.”John Henry Newman, „Lectures on the Prophetical Office of the Church: Viewed Relatively to Romanism and Popular Protestantism”, Gilbert & Rivington, London 1838, s. 84.

Spis treści

Usprawiedliwienie z wiary

Ireneusz (ok. 130 – ok. 202) o usprawiedliwieniu przez wiarę:

A Abraham, jako że był Prorokiem i widział w duchu dzień nadejścia Pana oraz Jego przeznaczenie na mękę, poprzez którą to i on sam, jak też wszyscy, którzy uwierzą Bogu tak, jak i on uwierzył, dostąpią zbawienia, napełnił się wielką radością. Dla Abrahama bowiem nie był Pan kimś nieznanym i pragnął on bardzo zobaczyć Jego dzień (Jan 8:56), a nie chodzi tutaj o Ojca Pana, gdyż nauczył się on wszystkiego od Słowa Pańskiego i Jemu uwierzył, co też zostało poczytane przez Pana za sprawiedliwość. Wiara bowiem, która wznosi się ku Bogu najwyższemu, usprawiedliwia człowieka i dlatego powiedział on: „Wznoszę swą rękę ku Bogu najwyższemu, który stworzył niebo i ziemię” (1 Mojż. 14:22). Wszystko to zaś próbują obalić ci, którzy mają złą wolę i to w oparciu o jedno zdanie, którego w dodatku dobrze nie znają.
.
Przeciw herezjom 4.5.5, Migne PG 7: 986B


Hilary z Poitiers (ok. 315 – 367)

o tym, iż jedynie wiara usprawiedliwia

„W odpowiedzi faryzeuszów kryje się niezawodnie jakaś prawda prorocza. Wprawdzie wbrew swej woli, wyznają jednak, kto był posłuszny woli ojca: mianowicie, młodszy syn wyznał posłuszeństwo, mimo iż nie urzeczywistnił tego w odpowiednim czasie, albowiem JEDYNIE WIARA USPRAWIEDLIWIA. (łac. quia fides sola justificat). Dlatego też celnicy i nierządnice będą pierwsi w królestwie niebieskim (Mat. 21:31), ponieważ uwierzyli Janowi (Mat. 21:32) i przyjęli chrzest na odpuszczenie grzechów, wyznali wiarę w przyjście Chrystusa, wychwalali dzieła uzdrowień, przyjęli tajemnicę męki i uznali moc zmartwychwstania (Filip. 3:10). Natomiast arcykapłani i faryzeusze widzieli to wszystko, ale tym wzgardzili, nie zostali usprawiedliwieni przez wiarę ani też nie nawrócili się do zbawienia, dlatego też owoc ich został obłożony klątwą przedstawioną w wydarzeniu z drzewem figowym, które na zawsze stało się martwe.”
.
Hilary, Komentarz do Ewangelii Mateusza 21.15, Minge, PL 9:1041

o usprawiedliwieniu przez wiarę:

Inny charakter mają słowa, z jakimi gospodarz zwrócił się do robotników, którzy zaczęli pracować o godzinie jedenastej. Pierwszym bowiem, a także i następnym powiedział: „Idźcie do winnicy” (z pierwszymi jednak uzgodnił, że będą pracować za denara, innym zaś przyrzekł, że mogą się spodziewać słusznej zapłaty). Ostatnim natomiast powiedział: „Czemu tu stoicie?” Albowiem Prawo, nawet jeśli zostało ustanowione dla Żydów, nie wykluczało brania pod uwagę pogan. I faktycznie stwierdzili: „Nikt nas nie najął”. Ewangelia bowiem powinna być głoszona po całym świecie i poganie mieli dostąpić zbawienia przez usprawiedliwienie z wiary. Ci zatem zostają więc posłani do winnicy. I gdy zapadł wieczór, pracownicy najęci w ostatniej godzinie pierwsi otrzymują po denarze – jako zapłatę ustaloną za całodzienną pracę. W zapłacie wprawdzie nie ma żadnego daru, ponieważ jest należnością za pracę, lecz Bóg darmo przekazał łaskę każdemu na mocy usprawiedliwienia przez wiarę. Ale robotnicy zgodnie z zuchwałością narodu, który oburzał się już za czasów Mojżesza, okazali zazdrosne niezadowolenie z przekazania darmowej zapłaty, jako że tamci bez trudu i wysiłku długiej pracy – spiekoty oznaczającej krótki wpływ żaru diabelskiego na nich – otrzymali tę samą nagrodę. Ale właśnie dlatego, że to, co jest niemożliwe u ludzi, możliwe jest u Boga, zapłata za bardzo dobre i nienaganne zachowanie Prawa zostaje przez wiarę udzielona jako dar łaski tym, którzy wierzą, zarówno pierwszym, jak i ostatnim.
.
Komentarz do Ewangelii św. Mateusza 20.7, Migne PL9: 1030


Cyryl Jerozolimski (ok. 315 – 386) o wierze i zbawieniu:

„Chociaż wiara jest jednym słowem, ma jednak dwojakie znaczenie. Pierwszy rodzaj wiary jest ten, który odnosi się do prawd religijnych. Jest to przyzwolenie duszy na coś. Pomaga ono duszy, bo Pan powiedział „Kto moich słów słucha i wierzy w Tego, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie pójdzie na sąd” (Jan 5:24); i na innym miejscu: „Kto wierzy w Syna, nie podlega potępieniu, lecz ze śmierci przeszedł do życia” (Jan 3:18). Co za wielka miłość Boża! Sprawiedliwi [Starego Zakonu] żyli długie lata po bożemu. Co oni osiągnęli w długoletnie służbie bożej, to tobie daje teraz Jezus w jednej godzinie. Jeśli bowiem wierzysz, że Jezus Chrystus jest Panem i że Bóg wskrzesił Go z martwych, otrzymasz zbawienie i dostaniesz się do raju. Nie miej wątpliwości, że jest to możliwe! Bo ten, który łotra tylko godzinę wierzącego tu na świętej Golgocie zbawił, zbawi i ciebie, jeśli tylko wierzysz.”
.
Katecheza 5.10, Migne PG33: 517


Bazyli Wielki (329 – 379) o tym, że jesteśmy usprawiedliwieni wyłącznie na podstawie wiary

„Mówi bowiem Apostoł: Kto się chlubi, niech w Panu się chlubi, to znaczy, Chrystus stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby, jak napisano: KTO SIĘ CHLUBI, W PANU SIĘ CHLUBIŁ (1 Kor 1:31). Tak właśnie wygląda pełna i doskonała chluba w Bogu, kiedy ktoś nie chlubi się z własnej sprawiedliwości, ale wie, że będąc niegodnym prawdziwej sprawiedliwości, USPRAWIEDLIWIONY ZOSTAŁ WYŁĄCZNIE PRZEZ WIARĘ W CHRYSTUSA.”
.
Homilia XX.3, De humilitate, Minge PG 31:529C


Grzegorz z Nazjanzu (ok. 330 – 389) o sprawiedliwości i zbawieniu tylko z wiary:

„Wyznawaj Jezusa Chrystusa i wierz, że z martwych powstał, a będziesz zbawiony. Albowiem sprawiedliwością jest nawet sama wiara; zbawieniem zaś całkowitym jest wyznać tę wiarę i do poznania dodać ufność. Ty coś większego nad zbawienie szukasz, chwały i blasku przyszłego życia. Dla mnie zaś największą jest rzeczą osiągnąć zbawienie i uniknąć przyszłych kar. Ty kroczysz po drodze nieuczęszczanej i trudnej, ja ścieżką wydeptaną, która wielu doprowadziła do zbawienia.”
.
Mowa 32.25, Migne PG 36: 204
Polskie tłumaczenie: Grzegorz z Nazjanzu, Mowy wybrane, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1967, str. 378.


Hieronim ze Strydonu (331 – 420)

O usprawiedliwieniu

Wszelkie usta są zamknięte i świat cały podlega sądowi Bożemu, dlatego z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed nim żaden człowiek. Nie ma bowiem różnicy, gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej i usprawiedliwieni są darmo, z łaski jego. A kiedy pisze: Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę, niezależnie od uczynków zakonu, ponieważ to Bóg usprawiedliwia obrzezanych na podstawie wiary, a nieobrzezanych przez wiarę; wyraźnie pokazuje on, iż usprawiedliwienie nie zależy od zasług człowieka, ale od łaski Boga, który bez uczynków zakonu przyjmuje wiarę wierzących.
.
Przeciw Pelagianom II.7, Migne, PL 23: 543A-B

O tym, że zbawieni jesteśmy z łaski przez wiarę, która pochodzi od Boga:

Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił (Efez. 2:8-9). Mówi on zatem, iż w [tych] czasach [Bóg] ukaże nadzwyczajne bogactwo swojej łaski w dobroci, albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, a nie z uczynków. Wiara ta nie pochodzi od was, ale od Tego, który was powołał. Mówi tak, ażeby nie naszła nas myśl, iż skoro nie jesteśmy zbawieni z uczynków, to może innym sposobem dzięki wierze jesteśmy zbawieni przez nas samych. W związku z tym powiedział on, iż nawet nasza wiara nie wynika z naszej własnej woli, ale jest Bożym darem (łac. non nostrae voluntatis esse, sed Dei muneris). Nie powiedział tak, ażeby zaprzeczyć temu, iż ludzie posiadają wolną wolę, ale żeby wskazać na to, co sam mówi w liście do Rzymian, iż „nie zależy to od woli człowieka, ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego” (Rzym. 9:16), tak że nawet wolność woli (łac. arbitrii ipsa libertas) wynika z tego, że Bóg jest jej autorem. Dlatego też zawsze powinniśmy wracać do Jego dobroci, wiedząc, iż to On pozwolił nam mieć wolę ku dobremu (łac. cum etiam bonum nos velle ipse permiserit). Wszystko to zostało powiedziane po to, aby nikt nie chlubił się samym sobą, twierdząc, że nie został zbawiony przez samego Boga.
.

Komentarz do Listu do Efezjan 2,8-9, Migne PL 26:470A-B


Ambroży z Mediolanu (ok. 339 -397) o wierze i uczynkach:

Bóg postanowił, że człowiek powinien szukać zbawienia w wierze, zamiast w uczynkach, by się przypadkiem nimi nie chlubił i nie popadł w grzech.
.
Objaśnienie psalmu 43.14, Migne PL14: 1097A


Ambrozjaster (IV w.)

O usprawiedliwieniu z wiary

„Jak i Dawid nazywa błogosławionym człowieka, któremu Bóg udziela usprawiedliwienia, niezależnie od uczynków” (Rzym. 4:6 Jak i Dawid mówi, że błogosławiony jest człowiek, któremu Bóg przypisze sprawiedliwość bez uczynków).Paweł uzasadnia to przykładem proroka [Dawida], który mówi, iż błogosławionymi są ci, o których Bóg zadecydował, że niezależnie od uczynków i zachowywania prawa, usprawiedliwieni są przed Nim przez samą tylko wiarę.”
.
.
Komentarz Ambrozjastera do Rzymian 4,6: In Epistolam Ad Romanos, Migne, PL 17: 83A

O usprawiedliwieniu tylko przez wiarę:

Usprawiedliwieni są darmo, nie dlatego, że coś uczynili, nie dlatego, że dali coś w zamian, ale w Bożej łasce przez samą tylko wiarę usprawiedliwieni zostali.
.
Komentarz Ambrozjastera do Rzymian 3.24, Migne PL 17: 79


Jan Chryzostom (350 – 407):

Łotr na krzyżu

„Zobaczmy jednak, czy łotr nie wykazał się podjęciem trudów oraz przyniesieniem dobrych czynów i owoców. Nawet i tego nie można stwierdzić. Pospieszył do raju przed apostołami dzięki drobnemu słowu, dzięki samej tylko wierze (gr. άπδ πίστεως μόνης), abyś się dowiedział, że to nie jego rozsądek miał taki wpływ, lecz że wszystkiego dokonało miłosierdzie Pana. Co takiego powiedział łotr? Co uczynił? Pościł? Płakał? Rozdzierał na sobie ubranie? Przez długi czas okazywał swą skruchę? Nic podobnego; lecz już na krzyżu, po wyznaniu uzyskał zbawienie. Zobacz szybkość: z krzyża do nieba, od wyroku skazującego do zbawienia. Jak zatem brzmią jego słowa? Jaką mają moc, że tak wielkie dobra mu przyniosły? „Wspomnij na mnie – rzecze – w Twoim królestwie” I co to znaczy? Poprosił o uzyskanie dóbr, a nie wykazał gorliwości w czynach. Ten jednak, który zna serce, nie zwrócił uwagi na słowa, ale na usposobienie.
.
„Chryzostom (ok. 347 – 407), Homilia 7.4 do Księgi Rodzaju, Migne: Patrologia Graeca 54

O usprawiedliwieniu tylko z wiary:

Cóż to więc było, w co nie chciano uwierzyć? To, że nieprzyjaciele i grzesznicy nieusprawiedliwieni przez Zakon ani przez uczynki, nagle przez samą tylko wiarę otrzymać mieli najwynioślejszą przychylność (gr. ουτοι εξαίφνης διά πίστεως μόνης έμελλον των πρωτείων τεύξεσθαι.). O tej tedy sprawie Paweł wiele mówi i w Liście do Rzymian i wiele również tutaj: „Wierna to mowa i wszelkiego przyjęcia godna, że Chrystus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników, z których ja jestem pierwszy” (1 Tm 1:15). A skoro Żydów najbardziej to pociągało, radzi im nie baczyć na Zakon, jako że nie mogą przezeń być zbawieni bez wiary. Z tym teraz walczy, ponieważ wydawało się im to rzeczą niewiarygodną, ażeby człowiek, który całe dotychczasowe życie zmarnował na próżnych, bezcelowych i złych uczynkach, miał później przez samą tylko wiarę być zbawiony (gr. έμελλε σώζεσθαι ύστερον από πίστεως μόνης). Dlatego mówi [Apostoł]: „Wierna to mowa”. Niektórzy jednak nie tylko nie wierzyli, ale też robili zarzuty, co i teraz czynią Grecy, mówiąc: „Czyńmy złe rzeczy, aby przyszły dobre”. Bowiem usłyszawszy słowa: „Gdzie obfitował grzech, więcej obfitowała łaska”, szydzili oni z naszej nauki i to właśnie mówili.
.
Homilia IV.1 na I List do Tymoteusza 1:15-16, Migne, PG 62: 520-521

O łasce i usprawiedliwieniu:

„Ogłosiłem usprawiedliwienie na wielkim zgromadzeniu” (Psalm 40:10). Co to znaczy ogłosiłem usprawiedliwienie? Nie powiedział po prostu: „dałem”, lecz: ogłosiłem. Dlaczegóż to? Bowiem, to nie przez dobre uczynki ani trudy, ani dla nagrody, lecz jedynie przez laskę usprawiedliwił On rodzaj ludzki. To samo Paweł wyjaśnił słowami: „Teraz zaś, bez Prawa, usprawiedliwienie Boga stało się widoczne” (Rzym. 3:21), tak więc usprawiedliwienie Boże pochodzi z wiary w Jezusa Chrystusa, a nie z mozolnego wysiłku.
.
Mowy przeciwko Judaizantom 7.3, Migne PG 48:919.

O łasce i usprawiedliwieniu tylko przez wiarę:

„Jeśli bowiem i przedtem obrzezanie stało się nieobrzezaniem, to tym bardziej teraz, skoro z obu czasów zostało wyrzucone. Powiedziawszy zaś: „została odrzucona,” wskazuje też, jak się to stało. Jakże więc została odrzucona, pyta: „Przez jakie Prawo? Uczynków? Nie, ale przez Prawo wiary” (Rzym. 3:27).

Otóż i wiarę nazwał Prawem, chętnie zatrzymując tę nazwę, aby złagodzić to, co wydawało się nowinkarstwem. A cóż jest Prawem wiary? Zbawienie z łaski. Tu pokazuje potęgę Boga, że nie tylko zbawił, ale i usprawiedliwił i dał powód do chluby, a nie żądał uczynków, lecz szukał tylko wiary (gr. ἀλλὰ πίστιν ζητήσας µόνον).
.
Tak zaś mówi, aby wierzącego Żyda nauczyć skromności, a niewierzącego powściągnąć i tym sposobem przyciągnąć do siebie. Albowiem ten, który został zbawiony, jeśli jest dumny z oddania się Prawu, usłyszy, że ono mu zamknęło usta, że ono go oskarżyło, że ono odmówiło zbawienia i pozbawiło powodu do chluby. A znowu ten, który nie wierzy, doznawszy tym samym upokorzenia, będzie mógł być przywiedziony do wiary. Czyś zauważył, jaka jest siła wiary? Jak usunęła uprzednie przekonania i nie pozwoliła się nawet nimi chlubić?”

Homilia 7.3-4 (Rz 3,27) na list św. Pawła do Rzymian, Migne PG60: 446


o sprawiedliwości Bożej z wiary:

„W niej bowiem objawia się sprawiedliwość Boga od wiary (wychodząca) i ku wierze [prowadząca], jak jest napisane: a sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Rz 1,17). Kto więc stał się sprawiedliwym, ten będzie żył nie tylko w obecnym czasie, ale i w przyszłym. I nie tylko to, lecz i co innego potem daje do zrozumienia, (wskazując na) blask i świetność takiego życia. Ponieważ zaś można być ocalonym i z hańbą (jak wielu ocala się z łaski króla zostając uwolnionymi od kary), aby ktoś, słysząc o zbawieniu, nie przypuszczał czegoś takiego, dodał: „sprawiedliwość,” i to sprawiedliwość nie twoja, lecz Boga, zaznaczając jej bogactwo i łatwość. Nie osiągasz jej bowiem w pocie i trudach, lecz otrzymujesz w darze z góry, przynosząc od siebie tylko jedno: wiarę.
.
Homilia 2.6 na List do Rzymian, Migne PG 60: 409 [1]

[1] Jan Chryzostom, Homilie na List św. Pawła do Rzymian T. I/1, Wydawnictwo Naukowe Papieskiej Akademii Teologicznej, Kraków 1995, str. 59.


o sprawiedliwości Bożej z wiary:

„I starając się ustanowić,” powiada, „własną sprawiedliwość, nie poddali się sprawiedliwości Bożej” (Rz 10,3B). Wyraża się w ten sposób, aby pokazać, że zbłądzili raczej z przekory i żądzy władzy, niż z nieświadomości, i że nie ustanowili nawet sprawiedliwości na podstawie Prawa, gdyż wyrażenie: „starając się ustanowić” na to właśnie wskazuje. Jednak jasno tego nie określił, gdyż nie powiedział, że utracili jedną i drugą sprawiedliwość, ale zaznaczył to bardzo rozsądnie z właściwą mu mądrością. Jeżeli bowiem nadal starają się ustanowić tamtą sprawiedliwość, widocznie jeszcze jej nie ustanowili; jeżeli zaś tej się nie poddali, również ją utracili. Pierwszą nazywa ich własną sprawiedliwością albo dlatego, że Prawo już nie obowiązuje, albo — że zdobywa się ją na drodze mozołu i trudu. [Sprawiedliwość], która płynie z wiary, nazwana jest sprawiedliwością Bożą, ponieważ cała pochodzi z łaski pochodzącej z góry a usprawiedliwienie w jej przypadku następuje nie poprzez trudy, lecz jest darem Boga.
.
Homilia 17.1 na List do Rzymian, Migne PG 60: 565 [2]

[2] Jan Chryzostom, Homilie na List św. Pawła do Rzymian T. I/2, Wydawnictwo Naukowe Papieskiej Akademii Teologicznej, Kraków 1998, str. 281.

o uczynkach i zbawieniu z łaski:

Nawet jeśli naszych dobrych uczynków jest tyle, że nie sposób ich zliczyć, to z życzliwości i miłosierdzia wysłuchani jesteśmy. Nawet jeśli wzbijemy się na szczyty cnót, to zbawieni jesteśmy z łaski.

Wyjaśnienie Psalmu IV.4, Migne PG 55: 44 [1]

[1] John Chrysostom, Commentary on the Psalms, Volume 1, tł. Robert Charles Hill, Holy Cross Orthodox Press, Brookline 1998, str. 51; tłumaczenie własne.


Augustyn z Hippony (354 – 430)

O usprawiedliwieniu z wiary

„Temu, który wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, wiarę jego poczytuje mu się za sprawiedliwość, jak i Dawid nazywa błogosławionym człowieka, któremu Bóg udziela usprawiedliwienia, niezależnie od uczynków” (Rzym. 4:5-6). O jaką sprawiedliwość chodzi? Sprawiedliwość z wiary, której nie poprzedziły żadne dobre uczynki, ale z której wypływają dobre uczynki.”
.
Credenti autem in eum qui iustificat impium, deputatur fides eius ad iustitiam; sicut et David dicit, beatitudinem hominis, cui Deus accepto fert iustitiam sine operibus. Iustitiam autem quam? Fidei, quam bona opera non praecesserunt, sed quam bona opera consequuntur.
.
ENARRATIONES IN PSALMOS 31 (2), 7, Minge PL 36:263

O różnicy między Nowym a Starym Przymierzem:

Na tym przeto polega różnica między Starym i Nowym Przymierzem, że w pierwszym Bóg wypisał Prawo na tablicach, a w drugim w sercach, aby Prawo, które w epoce Starego Przymierza zewnętrznie przerażało, w erze Nowego dawało wewnętrzną rozkosz. W Starym – zabijająca litera czyni człowieka grzesznikiem, który w Nowym – dzięki ożywiającemu Duchowi – staje się miłośnikiem Boga. Z tego, że Bóg pomaga nam w praktykowaniu sprawiedliwości i działa w nas „chęć i działanie” (Flp 2,13) zgodnie ze swą wolą, nie trzeba wnosić o słyszalnym zewnętrznie przekazywaniu nakazów sprawiedliwości. Bóg wewnętrznie wzrost daje (1 Kor 3,7) rozlewając miłość w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany (Rz 5,5).

.
Duch i litera 25.42, Migne PL44: 226


Mariusz Wiktoryn (ok 362)

Sola fide

„Naszym pokojem, rzecze, jest Chrystus, którego w innym miejscu nazwał Pośrednikiem. On to właśnie wszedł pomiędzy podzielone królestwa, gdyż dusze zrodzone z Bożego źródła są, bądź też przebywał na tym świecie, a w środku istniała ściana niczym mur i przegroda z podniet ciała i światowych pożądliwości [oddzielające je od Boga]. Chrystus przez swoją tajemnicę, krzyż, mękę i nauczanie zniósł tę stojącą pośrodku ścianę, zwyciężając ciało i pouczając, jak je należy zwyciężać, usuwając pożądliwości świata i pouczając, jak je należy usuwać; zburzył ścianę wznoszącą się pośrodku. W swoim ciele, jak rzecze, znosząc nieprzyjaźń. Zatem nasz trud nie prowadzi do tego, abyśmy uwolnili samych siebie, o czym często napominałem, lecz jedynie wiara w Chrystusa jest dla nas zbawieniem (łac. sola fides in Christum nobis salus est). On bowiem zniósł wszelką nieprzyjaźń w swoim ciele. Podobnie zniósł i prawo przykazań wyrażone w przepisach, czyniąc je bezużytecznymi, gdyż [zostaliśmy zbawieni] nie przez uczynki, nie przez szabaty (one stanowią przepisy Prawa i one właśnie są przykazaniami), i nie przez tego rodzaju zalecenia dotyczące przestrzegania zwyczajów, które pojmowano cieleśnie; Chrystus uczynił je bezużytecznymi.”

𝐊𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐫𝐳 𝐝𝐨 𝐄𝐟𝐞𝐳𝐣𝐚𝐧 𝟐.𝟏𝟓𝐀, 𝐌𝐢𝐠𝐧𝐞 𝐏𝐋𝟖: 𝟏𝟐𝟓𝟖 (polskie tłumaczenie: Mariusz Wiktoryn, Dzieła egzegetyczne, ŹMT 13, Kraków 1999, str. 121)

Sola fide:

„Lecz Pismo poddało wszystko pod grzech, aby obietnica była dana wierzącym ze względu na wiarę w Jezusa Chrystusa. (Ga 3, 22) Stało się tak, jak stwierdza, przez Mojżesza: on właśnie ustanowił Prawo o grzechu. [W ten sposób] całe pismo o grzechu oraz [wszystko] co istnieje, zostało poddane pod grzech, aby to, co zostało przyrzeczone, urzeczywistniło się z wiary, i aby dziedzictwo zostało dane wierzącym ze względu na wiarę w Jezusa Chrystusa. Co chce, czy chciał, przez to wszystko osiągnąć? To, że sama wiara w Jezusa Chrystusa wystarcza do naszego usprawiedliwienia i wybawienia.”
.
Komentarz do listu do Galatów 3.22, Migne PL 8:1172, CSEL 83/2:134 (polskie tłumaczenie: Mariusz Wiktoryn, Dzieła egzegetyczne, ŹMT 13, Kraków 1999, str. 208).


Teodoret z Cyru (ok. 393 – ok. 458)

I Sola Fide

„Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej” (Rzym. 3:23). W tym krótkim zdaniu [Paweł] wskazał, że wszyscy podlegają oskarżeniu i wszyscy potrzebują łaski. „A dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie” (Rzym. 3:24). Jedynie bowiem przez wiarę (gr. Πίστιν γὰρ μόνην) otrzymaliśmy odpuszczenie grzechów, ponieważ Pan Chrystus oddał swoje ciało jako okup za nas. „Jego to Bóg ustanowił narzędziem przebłagania przez krew jego, skuteczną przez wiarę” (Rzym. 3:25). Przebłagalnią była złota listwa, umieszczona na arce; po obu stronach były na niej umieszczone podobizny Cherubów. Tam też przychylność Boga była jawna dla kapłana sprawującego święte obrzędy. Święty Apostoł poucza więc, że prawdziwym narzędziem przebłagania jest Pan Chrystus, albowiem owa dawna przebłagalnia symbolizowała Chrystusa. Tytuł ten odnosi się do Chrystusa jako do Człowieka, a nie do Boga. Jako Bóg bowiem sam udzielał odpowiedzi za pośrednictwem przebłagalni, tytuł narzędzia przebłagania natomiast otrzymał jako człowiek, podobnie jak inne określenia: „owca”, „baranek” (Dzieje 8:32), „grzech” (2 Kor. 5:21), „przekleństwo” (Gal. 3:13) i tym podobne. Starożytna przebłagalnia jako przedmiot nieożywiony, nie miała krwi, natomiast spadały na nią krople krwi ofiar. Natomiast Chrystus Pan jest równocześnie Bogiem, narzędziem przebłagania, arcykapłanem i barankiem, i naszego zbawienia dokonał własną krwią, żądając od nas jedynie wiary (gr. πίστιν μόνην).
.
Komentarz do listu św. Pawła do Rzymian 3, 23-25A, Migne, PG 82:84-85.

I sola gratia:

Zbawienie człowieka zależy wyłącznie od Bożej łaskawości: nie jest zapłatą za naszą sprawiedliwość, ale jest darem Bożej dobroci. Dlatego mówi Pan: w waszym imieniu ocalę i przywitam was, uczynię moją własnością to, co stało się cudzą, wywyższę i obdarzę was sławą przewyższającą wszystkie inne, uwolnię od wcześniejszego wstydu a więźniów wraz z niewolnikami uczynię wolnymi ludźmi, tak że będziecie moim ludem. Jak już wskazałem, obietnice te miały być darem dla tych, którzy powracali z Babilonu, ale nie tylko dla nich, bo również dla tych, którzy pojawili się później. My, którzy niegdyś byliśmy w niewoli diabła, zgodnie ze słowami proroctwa, zostaliśmy uwolnieni od błędu politeizmu i staliśmy się Jego własnością, obdarzoną chwałą na oczach ludów pogańskich i barbarzyńskich. My, którzy niegdyś byliśmy dalecy, zgodnie ze słowami Bożego Apostoła, staliśmy się bliscy (Efez. 2:13).

.
Komentarz do Księgi Sofoniasza 3,19-20, Migne PG81: 1860

O tym, że całą swoją nadzieję w dniu Objawienia się Pana pokłada jedynie w wierze:

„Mówię to, nie żeby się przechwalać, lecz dlatego, że zmuszony jestem bronić się, i nie po to, żeby dowodzić wspaniałości, lecz w obronie prawowierności moich wywodów. Wielki nauczyciel narodów, święty Paweł, który stale nazywa siebie ostatnim spośród świętych i pierwszym spośród grzeszników, musiał, w celu zamknięcia ust oszczercom, wyliczyć, jakie poniósł trudy, i chcąc podkreślić, że opowiada o własnych utrapieniach z konieczności, a nie z własnej chęci, dodaje: „stałem się bezrozumnym wychwalając się, a wyście mnie do tego zmusili” (2 Kor 12,11). Wiem, że jestem nędznym, bardzo nędznym człowiekiem, gdyż przygniata mnie ciężar licznych grzechów, lecz ze względu na samą tylko wiarę z nadzieją oczekuję, że w dniu objawienia się Pana zostanie okazane mi choć trochę miłosierdzia
.
List 83 do Dioskura, biskupa Aleksandrii, Migne PG83:1269A-B

O Bożej przypisanej sprawiedliwości:

„On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy w Nim stali się sprawiedliwością Bożą. Aby zmazać grzech ludzi, chociaż sam był wolny od grzechu, poniósł śmierć, jaką ponoszą grzesznicy; przyjąwszy nasze miano, nazwał nas tym, czym był sam. Udzielił nam bowiem bogactwa sprawiedliwości.”

sola fide:

„Bóg, wskazawszy w ten sposób ponownie na bezużyteczność przepisanych przez prawo ofiar, obiecuje odpuszczenie grzechów, którego udzielił przez chrzest święty: „Ja, właśnie ja, z mojego powodu przekreśliłem twe przestępstwa i nie będę wspominał grzechów twoich” (Iz 43, 25). Albowiem nie dzięki chwalebnym uczynkom, lecz wyłącznie dzięki wierze (gr. διὰ μόνης πίστεως) osiągamy mistyczne dobra. Dlatego też i boski Apostoł woła: „Łaską bowiem jesteście zbawieni. A pochodzi to nie od was, lecz jest darem Boga, aby nikt się nie chełpił” (Ef 2, 8-9).”
.
Leczenie chorób hellenizmu 7.32, Migne PG 83: 1001B [6]


Marek Eremita (V w. n.e.) o zbawieniu z łaski przez wiarę – nie z uczynków:

„Pan, chcąc pokazać, że przestrzeganie wszystkich przykazań jest powinnością, podczas gdy przyjęcie za synów jest łaską udzieloną ludziom przez wylanie Jego Krwi, rzekł: Gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, tak mówicie i wy: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17 ,10). Królestwo niebieskie nie jest bowiem nagrodą za uczynki, ale darem łaski, przygotowanym przez Pana dla wiernych sług.”
.
O tych, którzy sądzą, że z uczynków będą usprawiedliwieni 2, Migne PG 65: 929

„Niektórzy, nie spełniając przykazań, sądzą, iż wierzą w sposób właściwy. Inni wprawdzie ich przestrzegają, lecz oczekują, że królestwo Boże będzie im dane jako należna zapłata. Jedni i drudzy daleko są od prawdy.”
.
.
O tych, którzy sądzą, że z uczynków będą usprawiedliwieni 18(17), Migne PG 65: 932

Wiara, dla Marka nie jest zwykłym intelektualnym przekonaniem. Jest ona czymś więcej i objawia się poprzez nasze owoce. Wiara bez uczynków jest martwa:

„Ten, kto opiera się wyłącznie na wiedzy teoretycznej, nie jest jeszcze wiernym sługą: wiernym sługą jest ten, kto wyraża swoją wiarę w Chrystusa poprzez posłuszeństwo Jego przykazaniom.”
.
O tych, którzy sądzą, że z uczynków będą usprawiedliwieni 5, Migne PG65: 932

„Kiedy mówi Pismo: „Odda każdemu według jego uczynków” (Mt 16:27), nie wyobrażaj sobie, że uczynki same w sobie są w stanie wypracować piekło lub królestwo. Przeciwnie, Chrystus nagradza każdego człowieka według tego, czy jego uczynki są wykonywane z wiarą, czy bez wiary w Niego; i nie jest On sprzedawcą związanym umową, ale naszym Stwórcą i Odkupicielem.”
.
.
O tych, którzy sądzą, że z uczynków będą usprawiedliwieni 22(21), Migne PG 65: 933


Fulgencjusz z Ruspe (ok. 467 – ok. 532) o tym, że prawdziwej wierze towarzyszy prawdziwe zbawienie:

Błogosławiony Paweł naucza, iż zbawieni jesteśmy przez wiarę, która, jak wskazuje, nie jest z nas, lecz jest Bożym darem (Ef 2,8). Zatem prawdziwego zbawienia tam nie ma, gdzie nie ma prawdziwej wiary, a ponieważ wiara ta pochodzi z Bożego natchnienia, z pewnością przyznawana jest ona w zgodzie z Jego łaskawością. Prawdziwej wierze i prawdziwej ufności z pewnością towarzyszy prawdziwe zbawienie. Każdy, kto odstąpi od prawdziwej wiary, nie posiądzie łaski prawdziwego zbawienia.
.
O Wcieleniu Syna Bożego 1, Migne PL 65:573


Beda Czcigodny (672 – 735) o harmonii między nauczaniem Pawła i Jakuba w kwestii usprawiedliwienia:

Chociaż Apostoł Paweł nauczał, iż usprawiedliwieni jesteśmy z wiary, bez uczynków, ci, którzy rozumieją przez to, że nie ma znaczenia, czy źle żyją, czy też grzeszne i niegodziwe rzeczy czynią, o ile wierzą w Chrystusa, ponieważ zbawienie jest przez wiarę, popełniają wielki błąd. Jakub wyjaśnia, w jaki sposób należy rozumieć słowa Pawła. Dlatego też wskazuje on na Abrahama, którego Paweł również przytoczył, aby pokazać, że patriarcha spełniał również dobre uczynki w świetle swojej wiary. Dlatego niewłaściwe jest interpretowanie Pawła w taki sposób, aby sugerować, iż nie ma znaczenia, czy Abraham wprowadził w życie swoją wiarę, czy też nie. Paweł miał na myśli to, iż nikt nie otrzymuje daru usprawiedliwienia na podstawie zasług uzyskanych z wcześniej spełnianych uczynków, ponieważ dar usprawiedliwienia pochodzi wyłącznie z wiary.
.
Komentarz do Listu Jakuba 2:20-21, Migne, PL 93:22C

 


Jedyny Pośrednik

Ireneusz (ok. 130 – ok. 202) o tym, że kościół nie modli się za pośrednictwem aniołów, ale zwraca się bezpośrednio do pana:

A nie czyni tego [Kościół] przez wzywanie aniołów ani przez zaklęcia, czy też przez jakieś inne dziwaczne bezeceństwa, ale w sposób czysty, szczery i otwarty, kierując swe modlitwy do Pana, który wszystko stworzył i wzywając imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, dla utwierdzenia w cnotach i dla ludzkiego pożytku, a nie po to, by kogoś zwodzić
.
Skoro więc również obecnie imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, owocuje tak wieloma dobrami i z mocą, i naprawdę przywraca zdrowie wszystkim tym, którzy w Niego wierzą, nie zaś w Szymona ani w Menandra czy Karpokatesa, czy też kogokolwiek innego, to okazuje się rzeczą oczywistą to, że stając się człowiekiem, upodobnił się On do swojego stworzenia i wszystko rzeczywiście uczynił w mocy Bożej, zgodnie z tym, co podobało się Ojcu wszechrzeczy, tak jak to Prorocy przepowiedzieli. Natomiast o tym, co było zawarte w słowach pochodzących od Proroków, powiedziane będzie dalej w odpowiednich dowodach.
.
Adversus Haereses 2.32.5, Migne PG 7: 830,


Hipolit Rzymski (170 – 235) o tym, kto tak naprawdę jest Arką Przymierza:

W danym czasie pojawił się Zbawiciel i UKAZAŁ ŚWIATU SWOJE WŁASNE CIAŁO, (zrodzone) z Dziewicy, KTÓRE BYŁO ARKĄ POKRYTĄ CZYSTYM ZŁOTEM, ze Słowem wewnątrz i Duchem Świętym na zewnątrz. […] I TAK UKAZAŁ SIĘ ŚWIATU ZBAWICIEL, NIOSĄC NIEZNISZCZALNĄ ARKĘ, SWOJE WŁASNE CIAŁO.
.
.
Hipolit Rzymski (170 – 235), Komentarz do Daniela 2.6, Minge, PG 10:648


Atanazy Wielki (ok. 295 – 373)

o tym, że Jezus wziął na siebie gniew Boży wymierzony w nas z powodu złamanego Prawa (czyli o „penal substitution”)

W Psalmie 21 natomiast opowiada dzieło śmierci widziane oczami Zbawcy: „Położyłeś Mnie w prochu śmierci, ponieważ otoczyły Mnie liczne psy, zebrało się wokół Mnie zgromadzenie złoczyńców. Przebodli moje ręce i moje nogi, policzyli wszystkie moje kości. Oni zaś zobaczyli Mnie i obserwowali, podzielili między siebie moje szaty i o moją suknię rzucili losy” (Psalm 22(21),16–19). Co innego ma na myśli, gdy mówi o przebijaniu rąk i nóg, jeśli nie krzyż? Ucząc o tym wszystkim, dodaje, że nie przez siebie samego, ale przez nas Pan doświadcza tych rzeczy. I znowu mówi Jego ustami w Psalmie 87: „Gniew Twój spadł na Mnie” (Ps 88(87),8), zaś w Psalmie 68: „Miałem oddać wtedy to, czego nie zabrałem.” (Ps 69(68),5). Przecież nie umarł, będąc za to odpowiedzialny, ale cierpiał za nas i na siebie wziął gniew wymierzony w nas z powodu przestępstwa, o czym mówi przez Izajasza: „On wziął na siebie nasze słabości” (Iz 53,4 / Mt 8,17), podczas gdy my mówimy w Psalmie 137: „Pan odpłaci za mnie” (Ps 138(137),8), a Duch mówi w Psalmie 71: „I zbawi synów ludzi biednych, i poniży oszusta, ponieważ wyrwie ubogiego z ręki mocarza i ubogiego, który nie ma pomocy” (Ps 72(71),4.12).

List do Marcelina o interpretacji psalmów 7, Migne PG 27:16-17

o tym, że modlitwy kierowane są tylko do Boga:

„Dlatego ze wszech miar słusznie mówi się, że nie kogoś innego, ale Pana są tego rodzaju doświadczenia, aby też łaska pochodziła od Niego i abyśmy my nie stali się czcicielami kogoś innego, ale byli prawdziwie bogobojni, skoro wzywamy [2] nie któreś ze stworzeń ani nie jakiegoś zwykłego człowieka, ale tego prawdziwego i naturalnego Syna pochodzącego z Boga, który stał się człowiekiem, nie będąc jednak mniej Panem, Bogiem i Zbawcą.” Mowy przeciwko arianom 3.32, Migne PG 26: 392 [3]


Jan Chryzostom (ok. 350 – 407) o tym, że nie potrzebujesz żadnych pośredników z Jezusem

„I wy teraz smucicie się, [lecz znowu was ujrzę, i będzie się radowało serce wasze]”.

„Lecz nikt nie odbierze wam radości waszej i w owym dniu o nic mnie pytać nie będziecie.” (Jan 16:22-23)

„Nie będziecie potrzebować pośrednika, ale wystarczy, że wezwiecie Mojego Imienia a posiądziecie wszystkie rzeczy.

Homilie na Ewangelię św. Jana 79.1, Minge, PG 59:428


Augustyn (354 – 430)

o modlitwie tylko przez Chrystusa:

„A modlitwa jego niech mu będzie poczytana za grzech”. Albowiem żadna modlitwa nie może być sprawiedliwa inaczej, jak tylko przez Chrystusa, którego [Judasz] wydał skutkiem swojego potwornego grzechu. Modlitwa nieskierowana przez Chrystusa, nie tylko nie potrafi złagodzić grzechu, ale i sama staje się grzeszną.

Objaśnienie Psalmu 108.9, Migne PL 37: 1436

o jedynym Pośredniku

„Dlatego to, co mówią donatyści, jest nie tylko zarozumiale, ale i kłamliwe. Gdyby zaś słowa: „Napisałem wam to, abyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet klot zgrzeszył, mamy Rzecznika u Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 2,1-2), Jan powiedział tak, jak uczynił to w pewnym miejscu Parmenian, gdy postawił jako pośrednika biskupa pomiędzy ludem a Bogiem, to jaki dobry i wierny chrześcijanin zniesie takie słowa i uzna Parmeniana za apostoła Chrystusa, a nie za antychrysta? A jednak te popękane cysterny zawierają w sobie swą próżną pychę i nie mogą zawierać w sobie Ducha Świętego, aby zachować jedność ducha za pomocą więzi pokoju i wskutek swoich modlitw od jednego Pośrednika zyskiwać poczucie bezpieczeństwa. Wszyscy wierzący chrześcijanie powierzają się nawzajem w swoich modlitwach. Ten zaś, za którym nikt się nie wstawia, lecz On sam wstawia się za wszystkimi, jest jedynym prawdziwym Pośrednikiem, a ponieważ jako figura został przedstawiony w kapłanie Starego Testamentu, nikt się wówczas nie znajdował, kto modliłby się za kapłana. Paweł Apostoł, ponieważ był szczególnym członkiem Ciała, którego głową jest Chrystus, poznał, że Najwyższy i Najprawdziwszy Kapłan już nie jako figura wszedł za zasłonę do wnętrza miejsca Świętego Świętych. Apostoł poznał, że Chrystus wszedł tam w sposób naprawdę rzeczywisty i autentyczny, wszedł nie do miejsca symbolicznego, ale wiecznego. Dlatego sam Apostoł poleca się modlitwom Kościoła i nie ustanawia żadnego pośrednika pomiędzy ludem a Bogiem, lecz aby wszyscy członkowie Ciała Chrystusowego modlili się za siebie nawzajem, ponieważ za siebie nawzajem troszczą się wszystkie członki i jeśli cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki, i gdy jednemu członkowi okazuje się poszanowanie, współradują się wszystkie członki” (1 Kor 12,25-26). W ten sposób modlitwa za siebie nawzajem wszystkich członków, którzy jeszcze trudzą się na tutaj na ziemi, będzie wznosić się do Głowy, która nas poprzedziła w drodze do nieba, w której jest „ofiara przebłagalna za nasze grzechy” (1 J 2,2). Gdyby Paweł był pośrednikiem z pewnością byliby także inni apostołowie i w ten sposób byłoby wielu pośredników. Z takim sposobem rozumowania nie zgadza się Paweł, który powiedział: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden tez pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1 Tm 2,5).”
.
Przeciw Listowi Parmeniana 2.8.15-16, Migne PL 43: 59-60

o jedynym Pośredniku:

„Dlatego to, co mówią donatyści, jest nie tylko zarozumiale, ale i kłamliwe. Gdyby zaś słowa: „Napisałem wam to, abyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet klot zgrzeszył, mamy Rzecznika u Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 2,1-2), Jan powiedział tak, jak uczynił to w pewnym miejscu Parmenian, gdy postawił jako pośrednika biskupa pomiędzy ludem a Bogiem, to jaki dobry i wierny chrześcijanin zniesie takie słowa i uzna Parmeniana za apostoła Chrystusa, a nie za antychrysta? A jednak te popękane cysterny zawierają w sobie swą próżną pychę i nie mogą zawierać w sobie Ducha Świętego, aby zachować jedność ducha za pomocą więzi pokoju i wskutek swoich modlitw od jednego Pośrednika zyskiwać poczucie bezpieczeństwa. Wszyscy wierzący chrześcijanie powierzają się nawzajem w swoich modlitwach. Ten zaś, za którym nikt się nie wstawia, lecz On sam wstawia się za wszystkimi, jest jedynym prawdziwym Pośrednikiem, a ponieważ jako figura został przedstawiony w kapłanie Starego Testamentu, nikt się wówczas nie znajdował, kto modliłby się za kapłana. Paweł Apostoł, ponieważ był szczególnym członkiem Ciała, którego głową jest Chrystus, poznał, że Najwyższy i Najprawdziwszy Kapłan już nie jako figura wszedł za zasłonę do wnętrza miejsca Świętego Świętych. Apostoł poznał, że Chrystus wszedł tam w sposób naprawdę rzeczywisty i autentyczny, wszedł nie do miejsca symbolicznego, ale wiecznego. Dlatego sam Apostoł poleca się modlitwom Kościoła i nie ustanawia żadnego pośrednika pomiędzy ludem a Bogiem, lecz aby wszyscy członkowie Ciała Chrystusowego modlili się za siebie nawzajem, ponieważ „za siebie nawzajem troszczą się wszystkie członki i jeśli cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki, i gdy jednemu członkowi okazuje się poszanowanie, współradują się wszystkie członki” (1 Kor 12,25-26). W ten sposób modlitwa za siebie nawzajem wszystkich członków, którzy jeszcze trudzą się na tutaj na ziemi, będzie wznosić się do Głowy, która nas poprzedziła w drodze do nieba, w której jest „ofiara przebłagalna za nasze grzechy” (1 J 2,2). Gdyby Paweł był pośrednikiem z pewnością byliby także inni apostołowie i w ten sposób byłoby wielu pośredników. Z takim sposobem rozumowania nie zgadza się Paweł, który powiedział: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden tez pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1 Tm 2,5).”
.
Przeciw Listowi Parmeniana 2.8.15-16, Migne PL 43: 59-60 [3]


Jedyna skała

Hilary z Poitiers (ok. 315 – 367) i interpretacja Skały z Mat. 16

Otóż na skale tego wyznania opiera się budowla Kościoła. A zrozumienia znaczenia tego wyznania nie daje ciało ani krew. Jest to tajemnica objawienia Bożego, żeby nie tylko wyznać, ale i uwierzyć, że Chrystus jest Synem Bożym. A może Piotrowi została objawiona raczej nazwa aniżeli sama istota? Jeżeli nazwa, to często już słyszał od Pana wyznanie, że jest On Synem Bożym. Na czym zatem polega chluba objawienia? Oczywiście chodzi tu o naturę, ponieważ wypowiadanie imienia miało już często miejsce. Wiara ta jest fundamentem Kościoła. Wobec niej, wobec Kościoła, bezsilne są bramy piekieł. Ona zdobyła klucze królestwa niebieskiego. Co ta wiara rozwiąże albo zwiąże na ziemi, jest rozwiązane albo związane i w niebie. Ona jest darem objawienia Ojcowskiego polegającego na wyznaniu, że Chrystus nie jest stworzony z niczego, jak kłamią heretycy, ale jest Synem Bożym zgodnie z właściwościami natury Bożej.
.
O Trójcy Świętej 6,36-37: Migne. PL 10:186-187

Oraz:

To jest zatem jedyna niewzruszona podwalina, to jest ta szczęśliwa skała wiary, ustami Piotra wyznana: „Tyś jest Syn Boga żywego”, zawierająca w sobie tyle dowodów prawdy, ile tylko powstanie przewrotnych zarzutów i ile pojawi się obelg.
.
.
O Trójcy Świętej 2,23: Migne. PL 10:66


Ambrozjaster (IV w.) o skale wiary:

„Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus” (Ef 2,20). Razem zestawieni tworzą Nowy i Stary Testament. Albowiem apostołowie głosili to, co zapowiedziane zostało przez proroków, chociaż mówi Paweł do Koryntian, że: „Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków” (1 Kor 12,28). Odnosi się to do innych proroków, ponieważ mówi on tutaj o strukturze kościelnej i zajmuje się kwestią tego, co jest fundamentem Kościoła. Prorocy przygotowali, a apostołowie położyli fundamenty. Z tego też powodu mówi Pan do Piotra: „na tej skale zbuduję Kościół mój” (Mt 16,18), to znaczy na wyznaniu powszechnym [tj. katolickim] wiary ustanowię swoich wiernych.
.
Komentarz do Efezjan 2.20, Migne PL17: 380


Ambroży z Mediolanu (ok. 339 -397) o tym, że fundamentem Kościoła jest wiara:

32. Ten zatem, który poprzednio milczał dla pouczenia nas, że nie należy powtarzać nawet jednego bezbożnego słowa, on – powtarzam – skoro usłyszał: „Wy za kogo mnie uważacie?” (Mat. 16:15), natychmiast, pamiętając o zajmowanym przez siebie miejscu skorzystał ze swojego prymatu, tj. prymatu wyznania, a nie z zaszczytu, z prymatu wiary a nie stanu. Zdaje się mówić: „Teraz niech mnie nikt nie prześcignie, teraz kolej na moją rolę. Muszę wyrównać to, że milczałem, moje milczenie musi być pożyteczne. Język mój nie zna wykrętów, wiara powinna się ujawnić bez przeszkód. Podczas gdy inni, którzy powiedzieli, że Chrystus jest albo Eliaszem, albo Jeremiaszem, albo jednym z proroków, teraz usuwają brud wprawdzie nie ich własnej, ale przez nich wypowiedzianej bezbożności – a było w ich wypowiedziach zarówno błoto, jak i wykręty – a więc w chwili, gdy jedni zmywają to błoto a inni rozwikłują krętactwa, mój głos niechaj radośnie oznajmi, że Chrystus jest Synem Bożym” (Mat. 16:16). Mój głos jest czysty, bo bezbożność nie wycisnęła na nim żadnych krętych śladów”.
33. Piotr odpowiedział więc przed innymi Apostołami a nawet za ich wszystkich. Dlatego nazywany jest fundamentem, gdyż umie ratować nie tylko własne, ale także wspólne dobro. Jemu to jak przyznał Chrystus, „objawił Ojciec” (Mat. 16:17). Ten, kto mówił o prawdziwym narodzeniu z Ojca, otrzymał tę wiedzę od Ojca; nie ma jej sam z siebie.
34. Fundamentem Kościoła jest zatem wiara. Słowa, „że bramy śmierci go nie zwyciężą” (Mat. 16:18) odnoszą się nie do Piotra, jako konkretnego człowieka, ale do jego wiary. Wiara ta pokonała piekło. To wyznanie wiary wyklucza nie tylko jakąś jedną herezję. Bo skoro na Kościół, jak na mocny statek, uderza często wiele fal, jego podbudowa musi być na tyle silna, żeby się mogła oprzeć wszystkim herezjom.

Tajemnica Wcielenia Pańskiego 4.32-33, 5.34, Migne PL 16.826-827


Hieronim (347 – 420) o tym, że wszyscy Apostołowie są skałami kontra kościół rzymskokatolicki o tym, że jedynie Piotr został wyznaczony do bycia skałą:

Chrystus jest Skałą, która udziela swoim Apostołom tego zaszczytu, że oni również nazwani są skałami: „Ty jesteś Piotr, i na tej Skale zbuduję Kościół mój” (Mt 16,18).
.
Komentarz do Księgi Amosa 6.12-13, Migne PL25: 1066

oraz

Jednego tylko Piotra wyznaczył Pan na Opokę i Klucznika Kościoła (por. Mt 16, 18-19) i jego tylko ustanowił Pasterzem całej swojej trzody (por. J 21, 15 n), wiadomo zaś, że ów dar związywania i rozwiązywania, dany Piotrowi (por. Mt 16, 19) udzielony został także Kolegium apostołów pozostającemu w łączności z Głową swoją (Mt 18, 18; 28, 16-20).

Konstytucja dogmatyczna o Kościele (1964) Lumen gentium 22


Augustyn (354 – 430) o tym, że nie Piotr, ale Chrystus jest Skałą:

„W tym samym czasie mojego kapłaństwa napisałem dzieło jako odpowiedź na list Donata, który po Majorinusie był w Kartaginie drugim biskupem zwolenników Donata. W liście tym pisał on, że jedynie chrzest Chrystusowy w zjednoczeniu z nim należy uznawać. W dziełku tym przeciwstawiam się temu. Tam to w pewnym miejscu powiedziałem o Piotrze Apostole, „że na nim, niczym na skale założony został Kościół”. To samo wyśpiewują usta wielu w poezji świętego Ambrożego o kogucie: „kiedy on pieje – ta skała Kościoła, winy rozwieje”. Pamiętam jednak, że później bardzo często wyjaśniałem słowa wypowiedziane przez Pana: „Ty jesteś Piotr, i na tej skale zbuduję Kościół mój” (Mt 16, 18), rozumiejąc tak, aby myślano, iż Kościół został zbudowany na Tym, w którego wiarę wyraził Piotr słowami: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mt 16, 16), a Piotr, którego imię wzięto od Skały reprezentował sobą Kościół, który wznosi się na tej Skale i „otrzymał klucze królestwa niebieskiego”. Albowiem nie powiedziano mu: „Ty jesteś skała”, lecz: „Ty jesteś Piotr. Skałą zaś był Chrystus”, którego wyznał Szymon zwany Piotrem, jak to zresztą cały Kościół wyznaje. Który z tych poglądów jest bardziej prawdopodobny, niech wybiera sam czytelnik.”
.
Sprostowania 1.20.1, Migne PL32: 617- 618


Bałwochwalstwo

Justyn Męczennik (100-165r.) o bałwochwalstwie:

Żadnych licznych ofiar ani wieńców uplecionych z kwiatów nie składamy ku czci tych, których ludzie sami sobie stworzyli i umieszczając w świątyniach, bogami nazwali, gdyż wiemy, że owe istoty bezduszne i martwe nie posiadają kształtu prawdziwego Boga. (Nie sądzimy bowiem, by prawdziwy Bóg posiadał taką właśnie formę, jaką ich zdaniem ku jego czci odtworzono), lecz że ci bogowie posiadają raczej kształt i imiona owych ukazujących się złych demonów. Nie trzeba Wam przecież mówić, iż twórcy materiał obrabiają, wygładzają, tną, topią i kują. Tak to właśnie poprzez swoją działalność zmieniają tylko wygląd pospolitych naczyń, nadając im inny kształt i potem nazywają bogami. Nam wydaje się to nie tylko nierozumne, ale uważamy to wręcz za zniewagę okazaną prawdziwemu Bogu, który posiada niewypowiedzianą chwałę i kształt, a tutaj Jego imieniem nazywa się przedmioty zniszczalne i wymagające opieki. Doskonale przecież wiecie, iż owi twórcy, którzy te bóstwa wytwarzają, [są] bezwstydnikami winnymi wszelkiego rodzaju zła, jakiego tutaj nie potrzeba wyliczać. Deprawują te same młode dziewczęta, które im w pracy pomagają. Cóż za szaleństwo?! Ludzie zdeprawowani mają tworzyć i obrabiać bóstwa, abyście mogli im pokłon oddawać, a ponadto takich właśnie ludzi ustanawiacie stróżami świątyń, w których tychże bogów umieszczacie, nie pojmując, jaką rzeczą nierozsądną jest myśleć lub twierdzić, żeby ludzie byli stróżami bogów.
.
1 Apologia 9.1-5, Migne PG6: 340


Tertulian (ok. 155 -240 r.) kontra kult obrazów:

„Jeśli więc posągów i zimnych obrazów, równie martwych jak umarli, których przedstawiają, my nie czcimy, a jedynie jaskółki, myszy i pająki mają dla nich zrozumienie [1], to czyż odrzucenie poznanego błędu nie zasługiwało na pochwałę raczej niż na karę? Bo czyż możliwy jest choćby pozór, że my obrażamy tych, o których jesteśmy pewni, że nie istnieją wcale? Co nie istnieje, nic od nikogo ucierpieć nie może, ponieważ nie istnieje.

Apologetyk 12.7, Migne PL 1: 343 [2]

i

„Teraz pragnę przedstawić pogląd na sztuki i dzieła, których autorów wyklinamy wprost, imiennie. Wiemy, że imiona zmarłych nic nie znaczą, jak nic nie znaczą ich wizerunki. Wiemy również i to także, kto pod tymi imionami i wystawionymi wizerunkami działa, kto cieszy się z udawania bóstwa. Rzecz oczywista – duch nieczysty, demony. Widzimy więc, że sztuki właściwie poświęcone są czci tych demonów, którzy kryją się pod imionami ich autorów, a więc nie są pozbawione bałwochwalstwa, skoro ich twórcy uchodzą za bogów. Co więcej, jeśli chodzi o sztuki powinniśmy iść dalej i postawić ścisłą preskrypcję, że demony stały się w ogóle twórczym natchnieniem tego rodzaju sztuk i starają się wyzyskać dla siebie nieczystości widowisk, czy innych odmian bałwochwalstwa, aby odwrócić człowieka od Boga i zmusić go do składania hołdu im samym.”

O widowiskach 10, Migne PL 1: 643 [3]

i

„A teraz pytam się, czy spodoba się Bogu ta niedorzeczność z maskami, Jemu, który nie znosi żadnego naśladownictwa [tj. podobieństwa, rzeźby, obrazu], a cóż dopiero podrabiania jego obrazu? Bóg, twórca prawdy, nie kocha kłamstwa; cudzołożnym fałszem jest w Jego oczach każde udawanie.”
.
O widowiskach 23, Migne PL 1: 655 [4]

i

„Bóg zabrania tak tworzenia bałwana, jak i oddawania mu czci. O ileż na początku nakazuje, by stało się to, co można czcić, o tyleż jeszcze wcześniej zakazuje, aby nie stało się to, czego nie wolno czcić. Dla tej przyczyny, mianowicie dla wykorzenienia materii bałwochwalstwa, Prawo Boże ogłasza: „Nie czyń bałwana”, a dodając: „ani podobieństwa tego, co jest w niebie, i tego, co jest na ziemi i co jest w morzu” (Wj 20,2; Pwt 5,8) zakazało sługom Boga na całym świecie tego rodzaju sztuk.”
.
O bałwochwalstwie 4.1, Migne PL 1: 740-741; CSEL 20: 33.7- 13 [5]

[1] Tertulian wskazuje, iż ptaki siadając na nich, plugawią je.
[2] Tertulian, Apologetyk, Pisma Ojców Kościoła, Tom 20, Księgarnia Akademicka, Poznań 1947, str. 61.
[3] Tertulian, Wybór pism I, Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy, Tom 5, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1970, str. 94.
[4] Tertulian, Wybór pism I…, str. 107.
[5] Tertulian, Wybór pism III, Pisma Starochrześcijańskich Pisarzy, Tom 65, Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa 2007, str. 129.


Orygenes (ok. 185 – 254) o modlitwach do aniołów:

„Następnie, jakby Żydzi i chrześcijanie wyznali, że istoty przybywające do ludzi są aniołami, Celsus pyta: „Jeżeli mówicie o jakichś aniołach, wyjaśnijcie, kim oni są, bogami, czy czymś innym?” I dalej, jakby otrzymał odpowiedź, powiada: „Wydaje mi się, że są oni czymś innym, mianowicie demonami”. Zastanówmy się i nad tym. Oczywiście, mówimy, że aniołowie są „duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść dziedzictwo zbawienia” (Hbr 1, 14), że wstępują do najczystszych niebieskich miejsc lub nawet ponad niebiosa do czystych siedzib, aby zanieść ludzkie modlitwy, i zstępują stamtąd, aby przynieść każdemu to, co zależnie od jego zasługi Bóg kazał mu zanieść. Chociaż aniołowie, których tak nazywamy z uwagi na ich służbę, niekiedy w świętych pismach bywają zwani bogami (por. Ps 50 (49), 1; 86 (85), 8; 96 (95), 4; 136 (135), 2), ponieważ mają boską naturę, to jednak nigdy nie znajdziesz tam nakazu, abyśmy zamiast Bogu oddawali cześć i kłaniali się istotom, które nam służą i przynoszą nam dary Boże. Albowiem wszelkie prośby, błagania, modlitwy i dziękczynienia należy kierować do Boga za pośrednictwem Arcykapłana wszystkich aniołów, który jest żywym Słowem i Bogiem. I owszem, będziemy się modlić do tego Słowa, będziemy zanosić do Niego błagania, Jemu będziemy dziękować, do Niego będziemy kierować modły, jeżeli tylko będziemy potrafili rozróżnić właściwe znaczenie modlitwy od jej nadużycia.
.
Nie jest bowiem rzeczą stosowną, byśmy wzywali aniołów, zanim nie przyswoimy sobie przekraczającej ludzkie możliwości wiedzy o nich. Jeśli zaś godna podziwu i tajemnicza wiedza o aniołach zostanie odkryta, ona sama nie pozwoli nam zanosić modlitw do kogokolwiek poza Bogiem, który potrafi podołać wszystkiemu przez naszego Zbawiciela, Syna Bożego, który jest Słowem, Mądrością, Prawdą i tym wszystkim, co na jego temat powiedziały pisma proroków Bożych i apostołów Jezusa. Aby święci aniołowie
Boży byli nam przychylni i robili wszystko dla nas, wystarczy, o ile jest to osiągalne dla ludzkiej natury; jeżeli tak będziemy usposobieni wobec Boga jak oni, jeżeli będziemy naśladować ich sposób postępowania, tak jak oni naśladują Boga, i jeżeli o Jego Synu, Słowie, będziemy mieć takie wyobrażenie, które nie będzie sprzeczne z tym wyobrażeniem, jakie mają o Nim święci aniołowie, lecz które stając się wciąż jaśniejsze i wyraźniejsze, będzie się do ich wyobrażenia upodabniać. Nie rozumie więc Celsus naszych Pism, skoro twierdzi, jakobyśmy mówili, iż „aniołowie, którzy zstępują, aby wyświadczać ludziom przysługi, są czymś innym niż bogowie, prawdopodobnie demonami”. Nie zdaje sobie sprawy, że nazwa „demony” nigdy nie jest obojętna, jak na przykład nazwa „ludzie”, wśród których są dobrzy i źli, ani nie jest dobra, jak nazwa „bogowie”, której ludzie biegli w sprawach boskich nie nadają ani demonom, ani posągom, ani zwierzętom, lecz istotom rzeczywiście boskim i szczęśliwym; nazwę demonów nadaje się zawsze wyzwolonym z ociężałego ciała złym mocom, które zwodzą i dręczą ludzi i odciągają ich od Boga i od spraw niebieskich ku marnym sprawom ziemskim.”
.
𝐏𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐰 𝐂𝐞𝐥𝐬𝐮𝐬𝐨𝐰𝐢 𝟓.𝟒-𝟓, 𝐌𝐢𝐠𝐧𝐞 𝐏𝐆 𝟏𝟏: 𝟏𝟏𝟖𝟓, 𝟏𝟏𝟖𝟖


Cyprian z Kartaginy (ok. 200 – 258) o tym, iż podczas modlitwy nasze serca powinny być otwarte jedynie na Boga:

Stając zaś na modlitwę, czujnymi nam być trzeba, bracia najmilsi i całym sercem do niej się przykładać. Niech ustąpią wtedy od nas wszelkie doczesne, ziemskie myśli i niech duch nasz niczym się nie zaprząta, jeno tym o co prosimy. Bo i kapłan przed modlitwą w przedmowie stara się przygotować na nią umysły braci, mówiąc: „Podnieśmy serca!” aby lud odpowiadając: „Mamy je podniesione ku Bogu”, pamiętał na to, że mu się niczym innym zajmować nie wolno, jak tylko Bogiem. Niech serce nasze w tym czasie zamknięte będzie dla nieprzyjaciela. Niech dla Boga jedynie stoi otworem. Niech nieprzyjaciel Boży żadnego doń nie ma przystępu. Czai się on nieraz i czyha i podstępnie myśl naszą od Boga odwrócić usiłuje, pragnąc byśmy co innego w sercu i co innego w ustach mieli, podczas gdy modlić się do Boga powinniśmy nie tylko ustami, ale raczej duszą i uczuciem całym. O jakaż to opieszałość w czasie modlitwy dać się unosić obcym i niestosownym myślom. Czyż jest coś, co by nas powinno więcej zajmować nad rozmowę z Bogiem? Jak możesz żądać, aby cię Bóg usłyszał, skoro ty sam siebie nie słyszysz? Czy chcesz, aby Bóg pamiętał o tobie, podczas gdy ty na modlitwie sam o sobie nie pamiętasz? Toż to znaczyłoby zgoła nie bronić się nieprzyjacielowi, modlić się do Boga, a równocześnie majestat Jego niedbalstwem obrażać, czuwać oczami, ale spać sercem, gdy tymczasem chrześcijanin oczyma spać a sercem czuwać powinien, jak napisano w Pieśni nad pieśniami o kościele: Ja śpię a serce me czuwa (Pnp 5, 2). Dlatego Apostoł usilnie nas przestrzega: W modlitwie trwajcie, czujni będąc na niej (Kol 4, 2), ucząc w tych słowach, iż tylko ci uzyskać mogą to o co proszą Boga, których Bóg czujnych na modlitwie widzi.
.

O Modlitwie Pańskiej XXXI, Migne, PL 4: 539-540


Ireneusz (ok. 130 – ok. 202) o tym, że gnostycy adorowali obrazy (w tym wizerunek Jezusa) zupełnie niczym poganie:

„Niektórzy spośród nich oznakowują swoich uczniów, wypalając im znamię w tylnej części prawego ucha. TO OD NICH PRZYBYŁA DO RZYMU MARCELINA, ZA CZASÓW ANICETA I GŁOSZĄC ICH NAUKI, ZWIODŁA NA ZATRACENIE SPORĄ LICZBĘ LUDZI. Samych siebie nazywają oni gnostykami. MAJĄ TEŻ ONI MALOWANE CZY TEŻ WYKONANE Z INNYCH MATERIAŁÓW WIZERUNKI i twierdzą także, że Piłat nakazał stworzyć podobiznę Chrystusa, gdy Jezus przebywał jeszcze wśród ludzi. PRZYSTRAJAJĄ ONI WIZERUNKI TE WIEŃCAMI i stawiają razem z obrazami filozofów tego świata, to znaczy wraz z Pitagorasem, Platonem, Arystotelesem i innymi, składając im wyrazy czci w taki sposób, JAK ZWYKLI TO CZYNIĆ POGANIE.”
.
Ireneusz, Adversus Haereses I.25.6: Minge, PG 7: 685-686


Minucjusz Feliks (II/III w.) o tym, że chrześcijanie nie posiadają świątyń, ołtarzy i wizerunków:

Cecyliusz: „Wiele faktów pomijam świadomie, bo aż za dużo jest tych, które jeśli już nie wszystkie, to większość z nich, potwierdza tajemniczość owej nikczemnej sekty [chrześcijan]. Czemu bowiem starają się tak usilnie ukryć i utrzymać w sekrecie obiekt swojego kultu? Czyż nie dlatego, że zawsze to, co zaszczytne, cieszy otwarcie, zbrodnie zaś pozostają w ukryciu? Dlaczego więc nie mają oni ołtarzy, świątyń żadnych, żadnych też wizerunków kultu? Dlaczego nie głoszą swej nauki jawnie i nie gromadzą się swobodnie? Musi to być albo karygodne, albo haniebne, czemu równocześnie oddają cześć i otaczają tajemnicą. Kimże jest, skąd przybył i gdzie przebywa ów bóg jedyny, osamotniony i opuszczony? Nie zna go żaden wolny naród, żadne królestwo, ani wreszcie przesadnie pobożni Rzymianie. Jedynie nędzne plemię żydowskie czciło również jedynego boga, czyniło to jednak jawnie, w świątyniach, na ołtarzach, z całym ceremoniałem i ofiarami.”

Oktawiusz: „Czy sądzicie, że jeśli nie mamy świątyń i ołtarzy, to ukrywamy przedmiot naszej czci? Jakiż wizerunek Boga wymyślę, skoro człowiek, jeśli się dobrze zastanowisz, jest Bożym wizerunkiem? Jakąż mu świątynię wzniosę, jeśli nie może Go objąć cały ten świat, który On stworzył? Jakże śmiałbym zamknąć tak wielki ogrom majestatu w jednej kapliczce, skoro ja, zajmuję obszerniejsze pomieszczenie? Czyż nie lepiej, byśmy oddawali Mu cześć umysłem i składali ofiary w naszych sercach? Czyż będę składał Bogu w ofierze bydlęta i zwierzęta, które on przecież stworzył na mój użytek. To tak jakbym Mu ze wzgardą odsyłał jego dar. Byłoby to niewdzięcznością, jako że najstosowniejszą ofiarą jest nasze dobre serce i czysty umysł i szczere intencje. Kto żyje w niewinności, ten czci Boga, kto żyje sprawiedliwie, składa Mu ofiarę, kto unika kłamstwa, ma w Bogu ostoję, a kto ustrzeże drugiego człowieka przed niebezpieczeństwem, ten wielbi Boga najbardziej. To są nasze ofiary i to są nasze nabożeństwa.”
.
Oktawiusz 10.1-4; 32.1-3, Migne, PL 3:263-265, 338-340


Synod w Elwirze (ok. 306) a kult obrazów:

„Uznano, że w kościołach nie powinno być obrazów, ażeby na ścianach nie malowano tego, co się czci oraz adoruje.”
.
Kanon 36 Synodu w Elwirze, Migne PL 84: 306


Euzebiusz z Cezarei (ok. 264 – ok. 340) kontra kult obrazów:

„Jeśli jednak prosisz mnie o obraz Jego nie w formie przekształconej już w postać Boga, lecz w ludzkim ciele przed przemienieniem, czyżbyś mogła była zapomnieć tego ustępu, w którym Bóg ustanawia prawo; że nie wolno czynić podobieństwa niczego, co jest na niebie ani na ziemi? (por. Wj 20, 4; Pwt 5, 8) Czyś nie słyszała nigdy nic podobnego ani w kościele, ani od nikogo innego? Czyż rzeczy tego rodzaju nie zostały wygnane i wyłączone z kościołów na całym świecie i czyż powszechnie nie jest wiadome, iż nie tylko nam praktyki takie są zabronione?”
.
List do Konstancji Cesarzowej, Migne PG 20: 1548 [1]

„I nic w tem dziwnego, że starzy poganie, którzy doświadczyli dobrodziejstw Zbawiciela naszego, taki wystawili pomnik. Widziałem przecie wizerunki apostołów Jego, Piotra i Pawła, a nawet samego Chrystusa, zachowane w malowanych obrazach. Rzecz zrozumiała, bo starzy według swego zwyczaju czcili ich w ten właśnie sposób, a bez żadnej głębszej myśli, jako swych zbawicieli” [4].


Augustyn (354 – 430)

o modlitwach do aniołów:

Jeśliby wam kto rzekł: „Wzywajcie anioła Gabriela w ten sposób, wzywajcie Michała w tamten; ofiarujcie pierwszemu ten mały obrządek, drugiemu temten,” to nie zgadzajcie się na to i nie dajcie się nabrać. Nie pozwólcie, żeby was zwiedziono, tylko dlatego, że imiona te możemy znaleźć w Piśmie Świętym. Szukajcie raczej tego, w jakiej roli występowali oni, kiedy czytamy o nich, by dowiedzieć się, czy kiedykolwiek domagali się od ludzi jakiejkolwiek osobistej i religijnej czci dla siebie, czy raczej zawsze pragnęli, aby chwalono jedynego Boga, któremu służyli.
.
Kazanie 198.47 augm.
.
Tekst łaciński: Augustin d’Hippone. Vingt-six sermons au peuple d’Afrique, F. Dolbeau, 1996

O modlitwie tylko do Boga

„Im głębsza jest nasza wiara, tym silniejsza jest nasza nadzieja, tym większe jest nasze pragnienie, tym większa będzie nasza zdolność do otrzymania daru, który jest naprawdę bardzo wielki.… Im bardziej żarliwe pragnienie, tym bardziej godne będą jej owoce Kiedy Apostoł mówi nam: módlcie się bez przerwy (1 Tes 5:17), ma na myśli to: Pragnijcie nieustannie życia szczęśliwego, które jest niczym innym jak życiem wiecznym, i proście o to tylko Tego [zatem nie Maryję, świętych czy anioły], który jest w stanie je dać ”. List 130

Augustyn ikonoklasta? 😊

Wierzymy również, że siedzi po prawicy Ojca. Nie należy jednak sądzić, że Bóg Ojciec jest jakby ograniczony ludzkim kształtem, że tym którzy o Nim rozważają, na myśl przychodzi strona prawa lub lewa; albo że to właśnie, o czym się mówi, że Ojciec siedzi, dokonuje się poprzez zgięcie kolan, abyśmy nie wpadli w tę bezbożność, którą potępia Apostoł u tych, którzy zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobiznę zniszczalnego człowieka (Rz 1, 23). Niegodne Boga jest umieszczenie w chrześcijańskiej świątyni takiego wizerunku; a tym bardziej nie godzi się umieszczać go w sercu, gdzie jest prawdziwa świątynia Boga, jeżeli jest ono oczyszczone z ziemskiej żądzy i błędu. „Po prawicy” zatem należy tak rozumieć, że zostało to powiedziane o najwyższej szczęśliwości, gdzie jest sprawiedliwość i pokój, i radość; jak i to, że po lewicy są umieszczone kozły (Mt 25, 33), to jest znajdują się w niedoli z powodu nieprawości, trudów lub cierpień. „Siedzieć” zatem w odniesieniu do Boga nie oznacza pozycji członków, lecz władzę sądzenia, której ów majestat nigdy nie jest pozbawiony, przyznając zawsze godne godnym, chociaż na sądzie ostatecznym o wiele wyraźniej między ludźmi zabłyśnie przeogromna jasność jednorodzonego Syna Bożego, Sędziego żywych i umarłych.
.
O wierze i symbolu 7.14, Migne PG 40: 188

modlitwa do aniołów:

„Do kogo miałem się zwrócić, aby mnie z Tobą pojednał? Czy miałem szukać pomocy aniołów? Jeśli tak — to jakimi modlitwami? Jakimi obrzędami? Wielu ludzi, którzy usiłowali znaleźć drogę powrotu do Ciebie, a nie mogli tego osiągnąć o własnych siłach, podjęło, jak słyszę, tego rodzaju próbę. Ruszyli oni w pogoń za osobliwymi wizjami, a jako zapłatę otrzymali złudę. W pysze usiłowali Cię znaleźć na szczytach uczoności. Dumnie wypinali piersi, zamiast bić się w nie w pokorze. I przyciągali do siebie to, do czego w głębi duszy byli podobni — owe moce powietrzne, wspólników i uczestników takiej samej pychy, wodzących ich po bezdrożach siłami magicznymi. Szukali pośrednika, który by ich oczyścił. Ten, kogo znaleźli, nie był pośrednikiem. Był to diabeł — przybierający postać anioła światłości. Wielką przynętę dla ich dumnej cielesności stanowiło to, że on sam nie był cielesny.”
.
Wyznania 10.42, Migne PL 32: 807 [8]

 


Jan Kasjan (ok. 360 – ok.435) o obrazach

Abba Izaak: Nie należy się dziwić, że ten prosty człowiek, niepouczony nigdy właściwie o naturze Boga, mógł aż dotąd, z powodu swej niewiedzy, pozostawać przy tym dawnym błędzie. Warto to podkreślić, że nie „popadł”, ale „pozostawał” przy mylnym poglądzie, pochodzącym, nie z omamienia demonów, jak powiedzieliście, ale z niewiedzy dawnego pogaństwa, oddającego cześć bożkom w ludzkiej postaci. To właśnie stąd także i dzisiaj niektórzy uważają, że niepojęty i niewysłowiony majestat prawdziwego Boga należy uwielbiać w jakimś obrazie. Jeśli im go zabraknie i w czasie modlitwy nie mogą sobie w duszy i przed oczyma kogoś wyobrazić, ogarnia ich bezradność i pustka.
.
To o nich mówił św. Paweł: I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka (Rz 1, 23), a wcześniej prorok Jeremiasz: Mój naród zamienił swoją Chwałę na bałwana (Jr 2, 11 Wlg). W taki oto sposób błąd ten został zaszczepiony do niektórych umysłów. Niestety, czasem nawet ci, co nie splamili się nigdy pogańskim zabobonem, mogą wpaść w jego sidła, gdy w prostocie i niewiedzy, ulegają pozorom słów: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz i podobieństwo (Rdz 1, 26). Z błędnego tłumaczenia tego wersetu powstała właśnie herezja antropomorfitów, twierdząca z upartą przewrotnością, że nieskończona i niezłożona istota Boska ma kształty i rysy ludzkiej postaci.
.
Każdy jednak, kto zna katolicką naukę, wzgardzi nią jako pogańskim bluźnierstwem i dojdzie do wspomnianej czystej modlitwy, która wyklucza nie tylko jakikolwiek obraz czy ludzkie podobieństwo Boga (o takich rzeczach nie godzi się nawet mówić), ale także słowa, gesty i wszelkie inne znaki.
.
Rozmowy z Ojcami 10.5.1-3, Migne PL49: 824-826


Teodoret z Cyru (ok. 393 – ok. 458) o modlitwach do aniołów:

Obrońcy Prawa nakłaniali do oddawania czci aniołom twierdząc, że to właśnie za ich pośrednictwem zostało nadane Prawo. Błąd ten długo utrzymywał się we Frygii i Pizydii, dlatego też synod, który odbył się w Laodycei Frygijskiej, dekretem swym zakazał modlić się do aniołów. Zresztą do chwili obecnej można spotkać zarówno tam, jak i w sąsiednich okolicach kaplice modlitewne poświęcone świętemu Michałowi. Tamtejsi zatem wierni niewątpliwie powodowani pokorą nakłaniali do takiego postępowania w przeświadczeniu, że Bóg wszechrzeczy jest niewidzialny, niedostępny i nieuchwytny, dlatego też za pośrednictwem aniołów należy zjednywać sobie Jego przychylność.
.
.
Komentarz do Listu św. Pawła do Kolosan 2,18, Migne PG82: 613

 


Epifaniusz z Salaminy (ok 315 – 403) o kulcie obrazów:

„Słyszałem prócz tego, że niektórzy szemrzą przeciwko mnie — a to w związku z naszym pobytem w miejscu świętym, które nazywa się Betel, gdzie według zwyczaju kościelnego przeprowadzałem z tobą zbiórkę. Przybyłem do wsi zwanej Anablata, gdzie przechodząc ujrzałem płonącą lampkę i zapytałem, co by to było za miejsce, a gdym się dowiedział, że kościół, wstąpiłem, by się pomodlić. Otóż zauważyłem tam zasłonę wiszącą we drzwiach, farbowaną i haftowaną, noszącą obraz jakoby Chrystusa lub jakiegoś świętego, nie pamiętam dobrze, czyj to był obraz. GDY WIĘC ZOBACZYŁEM, ŻE W KOŚCIELE CHRYSTUSOWYM WBREW NAUCE PISMA ŚWIĘTEGO WISI OBRAZ CZŁOWIEKA, ZERWAŁEM GO i poradziłem stróżom tegoż miejsca, by raczej owinęli w tę materię jakiegoś ubogiego człowieka. Oni, szemrząc przeciw temu, mówili: „Jeśli chciał zrywać, sprawiedliwie było, by dał inną zasłonę zamiast tej”. Gdym to usłyszał, przyobiecałem, że dam i że zaraz zostanie przysłana. Tymczasem powstała pewna zwłoka, gdyż szukałem, by jak najlepszą posłać za tamtą zasłonę; mniemałem bowiem, że przyjdzie mi posłać z Cypru. Teraz zaś posłałem, co mogłem znaleźć, i proszę, byś kazał prezbiterowi tegoż miejsca przyjąć przez lektora zasłonę posłaną przeze mnie, a na przyszłość ZAKAŻ W KOŚCIELE CHRYSTUSOWYM WIESZAĆ TEGO RODZAJU ZASŁONY, KŁÓCĄCE SIĘ Z NASZĄ RELIGIĄ.”
.
Hieronim, List 51.9: List Epifaniusza z Cypru do Jana Jerozolimskiego, Minge PL 22:526-52


Augustyn (354 – 430) o rozwijającym się w jego czasach kulcie obrazów:

„Wróćcie ze mną do tego, o czym zacząłem już mówić i przyjmijcie te zbawcze instrukcje dotyczące tego, dlaczego powinniście mieć czas tylko dla Boga. Tak więc anioł w Apokalipsie ukazał Janowi, który był sługą Chrystusa, synem Kościoła-matki, jednym z synów Boga, cudowne, mistyczne i apokaliptyczne wizje. Jednak Jan będąc skonfundowanym tym, co zobaczył w jednej z wizji, upadł, jak przedtem wskazywałem, do stóp anioła. On to jednak nie pozwolił na to, by okazano mu cześć, należną tylko Bogu i rzekł do niego: „Powstań! Cóż czynisz? Bogu oddaj pokłon, albowiem jam współsługa twój i braci twoich” (Ap 19,10; 22,9).
.
Dlaczego przytoczyłem ten przykład? Zastanówcie się, proszę, nad tym. Zaczęliśmy zajmować się bowiem sprawą rzekomo lepiej wykształconych pogan – ponieważ ci gorzej wykształceni robią rzeczy, od których ci lepiej wykształceni odcinają się – i którzy to, zwracając się do nas, mówią: „Wśród was również są czciciele filarów [1] i czasami nawet obrazów”. Och, gdybyśmy tylko ich nie mieli! Niech Pan sprawi, abyśmy takowych nie mieli! Tak czy inaczej, nie taka jest nauka Kościoła. Który z ich kapłanów kiedykolwiek wspiąwszy się na kazalnicę, głosił i nakazywał słuchaczom zaprzestania oddawania czci bożkom, tak jak my, w Chrystusie publicznie głosimy przeciwko adoracji filarów, kamieni w świętych miejscach a nawet obrazów? To właśnie ich kapłani mieli zwyczaj zwracania się do swoich bożków oraz składania im ofiar za zgromadzenie, do czego chcieliby wrócić.
.
„My,” – mówią oni – „nie czcimy obrazów, ale to co one przedstawiają”. Pytam się więc, cóż obraz taki przedstawia. Pytam się co przedstawia obraz słońca [2], jeśli nie samo słońce? Być może ich wyjaśnienie odnośnie innych obrazów, niesie ze sobą jakieś głębsze i ukryte znaczenie, ale na razie odłóżmy tę kwestię na bok, bo i wrócimy do niej później. Obraz słońca z pewnością przedstawia słońce, tak samo, jak obraz księżyca przedstawia księżyc, a obraz Tellus [3] przedstawia ziemię. Tak więc, jeśli nie adorują oni obrazu, ale to, co obraz przedstawia, dlaczego, gdy oczy ich tak wpatrzone są w rzecz, którą obraz przedstawia, ofiarują adorację obrazowi a nie bezpośrednio temu, co obraz przedstawia?”

Kazanie 198,16-17

 


Eucharystia

Ireneusz (ok. 130 – ok. 202) a cielesny aspekt eucharystii:

 

„Gdy Grecy pojmali sługi chrześcijańskich katechumenów, a następnie użyli wobec nich przemocy, aby dowiedzieć się od nich, jakie to chrześcijanie skrywają tajemnice, owi niewolnicy nie mając do powiedzenia niczego, co mogłoby zadowolić przesłuchujących, poza tym, co usłyszeli od swoich panów, iż boska Komunia nazywana była Ciałem i Krwią Chrystusa, wyobrażając sobie przy tym rzeczywiste ciało i krew, takiej też odpowiedzi udzielili przesłuchującym. Tamci również tak samo to zrozumiawszy, iż chrześcijanie takie praktyki stosują, gdy dowiedzieli się, że i inni Grecy w tym uczestniczą, postanowili torturami zmusić do zeznań męczenników Sanktusa i Blandynę. Blandyna udzieliła im bystrej odpowiedzi, mówiąc: „Ciekawe, jak zniosą te oskarżenia ci, którzy ze względu na praktykę w pobożności, nie pożywili się ciałem, które było dozwolone?”.
.

Fragment XIII, cytowany przez Ekumeniusza komentującego nad 1 Listem św. Piotra 3, Migne PG 7:1236


Klemens Aleksandryjski (ok. 150 – ok. 212) o spożywaniu Ciała i Krwi Chrystusa:

Dla nas, którzy tak rozumujemy, mleko jest szeroko rozlanym nauczaniem, pokarm zaś wiarą pochodzącą z tego rozlania i będącą fundamentem. Ona dodaje siły naszej duszy. Pan ukazał nam też ów pokarm nieco inaczej w Ewangelii Jana mówiąc: „Jedzcie moje Ciało i pijcie moją Krew” (por. J 6, 53), co jest alegorią pokarmu i napoju wiary i obietnicy. One sprawiają, że Kościół składający się, podobnie jak człowiek, z wielu członków, żywi się nimi i wzrasta. Umacniają go: ciało będące wiarą i dusza, która jest nadzieją. Wszak i Pan składał się z duszy i ciała. Nadzieja jest krwią dla duszy. Ona i dusza podtrzymują wiarę. Kiedy nadzieja się ulotni, wówczas ustaje życie wiary, tak jakby z ciała uszła krew.
.

Wychowawca 1.6.38, Migne PG8: 296A lub M. Marcovich, Clementis Alexandrini Paedagogus, Brill 2002, str. 25


Orygenes (ok. 185 – 254) o spożywaniu Ciała i Krwi Chrystusa:

„Na drugim miejscu po ciele Chrystusa czystym pokarmem jest Piotr, Paweł i wszyscy apostołowie; w trzeciej kolejności – ich uczniowie. I w taki sposób każdy wedle wartości swoich zasług i czystości zmysłów staje się czystym pokarmem dla swego bliźniego. Kto nie chce tego zrozumieć, ten może odwróci swe uczy i skieruje je w inną stronę – tak jak ci, którzy mówili: „Jakże On da nam swoje ciało do spożycia? Któż może Go słuchać? I odeszli od Niego” (J 6, 52.60.66). Lecz jeśli jesteście synami Kościoła, jeśli jesteście napełnieni ewangelicznymi tajemnicami, jeśli „Słowo, które ciałem się stało, mieszka w was” (por. J 1, 14), wiedzcie, że to, co mówimy, od Pana pochodzi – aby przypadkiem „ten, kto nie uznaje, sam nie został nieuznany” (por. 1 Kor 14, 38). Wiedzcie, że to, co zostało zapisane w Księgach Bożych, jest symbolem, i dlatego, jako ludzie duchowi, a nie cieleśni, badajcie i pojmujcie te słowa. Jeśli bowiem przyjmujecie je jako ludzie cieleśni, one wam szkodzą, a nie karmią was. Wszak również w Ewangeliach jest „litera, która zabija” (por. 2 Kor 3, 6). Nie tylko w Starym Testamencie znajduje się zabijająca litera; również w Nowym Testamencie jest „litera, która zabija” tego, kto nie rozumie jego słów w znaczeniu duchowym. Jeśli bowiem w sensie literalnym przyjmujesz słowa: „Jeżeli nie będziecie spożywać ciała mojego i pić krwi mojej” (J 6, 53), to taka litera zabija.”

Homilia 7.5 o Księdze Kapłańskiej, Migne PG12: 487A


Euzebiusz z Cezarei (ok. 264 – ok. 340) o eucharystii jako symbolicznym i duchowym pokarmie:

„Dodaje on: „Głosiłem Twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu” (Ps 40:10) nauczając, iż w miejsce starożytnych ofiar i wszystkich całopaleń przygotowano wcieloną obecność Chrystusa a następnie ją ofiarowano. I to właśnie ogłasza Kościołowi jako wielką tajemnicę wyrażoną proroczym głosem w zwoju księgi (por. Ps 40:8). My natomiast otrzymaliśmy pamiątkę po tej ofierze, którą sprawujemy przy stole za pomocą symboli Jego Ciała i zbawiającej Krwi zgodnie z prawami Nowego Przymierza (gr. τούτου δῆτα τοῦ θύματος τὴν μνήμην ἐπὶ τραπέζης ἐκτελεῖν διὰ συμβόλων τοῦ τε σώματος αὐτοῦ καὶ τοῦ σωτηρίου αἵματος κατὰ θεσμοὺς τῆς καινῆς διαθήκης παρειληφότες), tak jak pouczył nas prorok Dawid, pisząc: „Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity” (Ps 23,5).”
.
Przedstawienie Ewangelii 1.10.39, Migne PG 22: 89 [2]

 

„Słowa „w winie prać będzie swą odzież, i w krwi winogron – swą szatę” (Rdz 49,11) z pewnością pokażą ci, jak w ukryty sposób sugeruje On Swoją mistyczną Pasję, w której wyprał On swoją odzież i szatę, ukazując przez to, że miał zmyć stare plamy tych, którzy w Niego wierzą. Albowiem przy pomocy wina, które rzeczywiście było symbolem Jego krwi, oczyszcza On ze starych grzechów tych, którzy zostali ochrzczeni w Jego śmierć, i wierzą w Jego krew, oczyszczając ich stare stroje i szaty, aby, będąc odkupionymi drogocenną krwią boskich duchowych winogron i winem z krzewu winnego „zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami i przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu, według obrazu Tego, który go stworzył” (Kol 3,9-10). Słowa „Będą mu się iskrzyły oczy od wina, a zęby będą białe od mleka” (Rdz 49,11-12) – uważam, że – ponownie w mistyczny ujawniają tajemnice Nowego Przymierza naszego Zbawiciela. Słowa „Będą mu się iskrzyły oczy od wina” wskazują na radość mistycznego wina, które Pan dał swoim uczniom, gdy powiedział: „Bierzcie, pijcie; to jest krew jest, która jest za was przelana za odpuszczenie grzechów: czyńcie to na moją pamiątkę” (por. Mk 14,24; Łk 22,20). A „Jego zęby są białe jak mleko” (Rdz 49,12) wskazują na blask i czystość sakramentalnego jedzenia. Ponownie bowiem dał On Swoim uczniom symbole Swojej boskiej ekonomii (gr. σύμβολα τῆς ἐνθέου οἰκονομίας), kiedy nakazał im uczynić podobieństwo Swojego Ciała (gr. τὴν εἰκόνα τοῦ ἰδίου σώματος). A skoro nie znajdował już przyjemności w krwawych ofiar jak i tych wyświęconych przez Mojżesza podczas uboju różnych gatunków zwierząt, dał im chleb, który posłużyć im miał za symbol Jego Ciała (gr. συμβόλῳ τοῦ ἰδίου σώματος), nauczając ich jednocześnie o czystości i blasku tego pokarmu.
,
Przedstawienie Ewangelii 8.1.380, Migne PG 22: 596 [3]

„Dźwięczały w uszach psalmodje i wszystkie inne, od Boga nam dane pieśni, gdzieindziej znowu dokonywały się bożej i mistycznej służby czynności, męki Zbawicielowej niewysłowione symbole (gr. σωτηρίου τε ἦν πάθους ἀπόρρητα σύμβολα).”
.
Historia Kościoła 10.3.3, Migne PG 20: 848 [4]

„Kiedy opowiedział im te wszystkie rzeczy w bardziej mistyczny sposób, niektórzy z jego uczniów powiedzieli: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (J 6, 60) – na co Zbawiciel odpowiedział, mówiąc: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem” (J 6,61-63). Poprzez te uwagi nauczył ich, aby słuchali w duchowy sposób tego, co zostało powiedziane o jego Ciele i Krwi. Albowiem [powiedział On]: „Nie myślcie, że mówię o Ciele, które noszę, [nauczając], że trzeba je jeść, ani nie przypuszczajcie, że nakazuję wam pić namacalną i cielesną krew, ale wiedzcie dobrze, że „słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem”(J 6, 63), tak że same słowa i same wypowiedzi są Ciałem i Krwią; kto zawsze je spożywa, karmiąc się niebiańskim chlebem, będzie miał udział w życiu nieba”. Dlatego mówi On: „Nie obrażaj się na to, co ci powiedziałem na temat spożywania mego ciała i picia mojej krwi, ani nie pozwól, aby to, co powiedziałem o ciele i krwi, niepokoiło cię, gdy na początku usłyszysz to. Bo rzeczy te „na nic się nie przydadzą” (J 6,63), gdy słuchacie ich cieleśnie, bo to Duch jest tym, co daje życie tym, którzy są w stanie słuchać słów tych duchowo”.
.
Teologia kościelna 3.12.4-7, Migne PG 24: 1021, 1024 [5]

„Sam Pan i Zbawiciel najpierw, a następnie wszyscy Jego kapłani wśród wszystkich narodów, dokonują tej duchowej ofiary zgodnie z obyczajami Kościoła, za pomocą wina i chleba wyrażając misterium Jego Ciała i zbawiającej Krwi”
.
Przedstawienie Ewangelii 5.3.223, Migne PG 22: 365 [11]


 Augustyn z Hippony (354 – 430)

O tym, że Chrystus duchowo, a nie cieleśnie obecny jest podczas Eucharystii:

W sposób duchowy zrozumiejcie to, co wam powiedziałam. NIE TO CIAŁO, KTÓRE WIDZICIE, BĘDZIECIE SPOŻYWAĆ I NIE TĘ KREW PIĆ BĘDZIECIE, KTÓRĄ PRZELEJĄ CI, KTÓRZY MNIE UKRZYŻUJĄ. Powierzyłem wam tajemnicę zrozumianą w sposób duchowy, która ożywi was. Chociaż jest rzeczą niezbędną by było to widzialnie celebrowane, to rozumiane musi być w sposób duchowy.

.
Enarrationes in Psalmos 98.9, Migne, PL 37: 1265

O spożywaniu Ciała i Krwi Chrystusa:

„Wypełnieniem Prawa” bowiem, streszczeniem Prawa, jak powiedział Apostoł, jest miłość” (Rzym 13:10), nie miłość do grosza, lecz do Boga; nie miłość do ziemi czy nieba, ale do Tego, który stworzył niebo i ziemię. Skąd człowiek może wziąć taką miłość? Posłuchajmy Apostoła: „Miłość Boga – mówi – rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rzym 5:5). Mając więc dać Ducha Świętego Pan powiedział, że jest chlebem, który zstąpił z nieba, zachęcając, abyśmy w Niego wierzyli. Wierzyć w Niego oznacza spożywać chleb żywy. Kto wierzy, spożywa; w sposób niewidzialny się nasyca, ponieważ w sposób niewidzialny się odradza. Jest wewnątrz niemowlęciem, jest w środku kimś nowym. Tam, gdzie się odnawia, tam się nasyca.
.
Legis enim plenitudo, compendio ut ait Apostolus, caritas est: caritas non nummi, sed Dei; caritas non terrae, non coeli, sed eius qui fecit coelum et terram. Unde ista caritas homini? Ipsum audiamus: Caritas, inquit: Dei diffusa est in cordibus nostris per Spiritum sanctum qui datus est nobis. Daturus ergo Dominus Spiritum sanctum, dixit se panem qui de coelo descendit, hortans ut credamus in eum. Credere enim in eum, hoc est manducare panem vivum. Qui credit, manducat; invisibiliter saginatur, quia invisibiliter renascitur. Infans intus est, novus intus est: ubi novellatur, ibi satiatur.
.
Traktat XXVI.1 Homilii na Ewangelię św. Jana, Migne PL35: 1607

O spożywaniu Ciała i Krwi Chrystusa:

W jaki sposób powinniśmy rozumieć słowa Jezusa dotyczące spożywania Jego ciała i krwi? Augustyn odpowiada:

Kiedy nakaz zobowiązuje do wykonania czegoś pożytecznego lub dobroczynnego, lub zabrania niecnoty czy występku, to takie wyrażenie nie jest metaforyczne. Jeśli natomiast wydaje się, że nakazuje niecnotę czy występek, lub zabrania tego co pożyteczne albo dobroczynne, to mamy do czynienia z przenośnią.Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieć życia w sobie (J 6, 54). Zdaje się to nakazywać niecnotę lub występek: a więc to przenośnia nakazująca uczestnictwo w męce pańskiej oraz słodkie i owocne rozpamiętywanie tego, że jego ciało zostało za nas ukrzyżowane i zranione.
.
O nauce chrześcijańskiej 3.16.24, Migne PL34: 74-75


Symeon Egipski (Pseudo-Makary) (IV w. n.e.) o eucharystii jako duchowym pokarmie:

„W tym czasie wielcy i sprawiedliwi oraz królowie i prorocy wiedzieli, że Zbawiciel nadchodzi. Nie wiedzieli jednak ani nie słyszeli, że będzie cierpieć, zostanie ukrzyżowany i wyleje swoją krew na krzyżu. Nie przyszło im też do głowy, że będzie miał miejsce chrzest ognia i Ducha Świętego oraz że w Kościele będą ofiarowane chleb i wino, antytypy (tj. figury, symbole)[1] jego Ciała i Krwi oraz że ci, którzy otrzymali widzialny chleb spożywać będą w duchowy sposób ciało Pańskie (gr. καὶ ὅτι ἐν τῇ ἐκκλησίᾳ προσφέρεται ἄρτος καὶ οἶνος ἀντίτυπον τῆς σαρκὸς αὐτοῦ καὶ τοῦ αἵματος, καὶ οἱ μεταλαμβάνοντες ἐκ τοῦ φαινομένου ἄρτου πνευματικῶς τὴν σάρκα τοῦ κυρίου ἐσθίουσι), oraz nie wiedzieli, że apostołowie i chrześcijanie przyjmą Pocieszyciela oraz zostaną obdarzeni mocą z wysokości (por. Łk 24,49), jak i napełnieni zostaną Bogiem i ich dusze zostaną przeniknięte przez Ducha Świętego. Tego prorocy i królowie nie wiedzieli, ani nawet nie przeszło im to przez myśl. Ale teraz chrześcijanie cieszą się bogactwem w inny sposób i ogarnia ich pragnienie Boga. Ale mimo, że cieszą się tą radością i pociechą, to jednak wciąż boją się i drżą.”
.
Homilia 27.17, Migne PG 34: 705 [2]


Teodoret z Cyru (ok. 393 – ok. 458) o pamiątce jedynej ofiary:

„Jeśli przeto kapłaństwo ustanowione zgodnie z Prawem straciło swe znaczenie, a arcykapłan na wzór Melchizedeka złożył już ofiarę i sprawił, że inne ofiary są już zbędne, to dlaczego kapłani Nowego Testamentu sprawują mistyczną liturgię? Dla ludzi obeznanych z zagadnieniami teologicznymi jest jednak jasne, że nie dopełniamy jakiegoś innego ofiarowania, lecz dokonujemy wspomnienia tamtej jedynej zbawczej ofiary. Sam Pan nakazał nam przecież: “To czyńcie ma Moją pamiątkę” (Łuk. 22:19), abyśmy patrząc na obraz, wspominali Jego mękę za nas poniesioną, pałali miłością ku Dobroczyńcy i oczekiwali przyszłych dóbr.”

Komentarz do Listu do Hebrajczyków 8.4-5, Migne PG82: 736B-C


Biskup Rzymu Gelazjusz I (492-496) kontra transsubstancjacja:

„Z pewnością sakrament Ciała i Krwi Chrystusa, który przyjmujemy, jest niebiańskim darem, z powodu którego „stajemy się uczestnikami boskiej natury” (2 P 1, 4), jednak substancja i natura chleba i wina nie przestają istnieć a obraz i podobieństwo Ciała i Krwi Chrystusa niewątpliwie sprawowane są w owym misterium”.
.

Traktat o dwóch naturach Chrystusa przeciwko Eutychesowi i Nestoriuszowi 14, Migne PL224 Supplementum III:733


Grzeszność Maryi

Justyn Męczennik (100 – 165 n.e.) o tym, że jedynym człowiekiem bez grzechu jest Jezus

„Inne bowiem narody nie przeciwstawiają się tak niesprawiedliwie jak wy przeciwko nam i Chrystusowi, a tak ponosicie wręcz winę za to, ż inne narody żywią uprzedzenia do Sprawiedliwego i do nas, jego uczniów. Tak więc po ukrzyżowaniu Jego, jedynego człowieka niewinnego i sprawiedliwego, dzięki któremu uleczone zostały rany tych, co przez Niego zbliżają się do Ojca, gdy potem dowiedzieliście się, że powstał On z martwych i wstąpił do nieba, jak zapowiadały proroctwa, że ma się stać, nie tylko nie żałowaliście za uczynione zło, ale wysłaliście wybranych w tym celu mężów z Jerozolimy, aby po całej ziemi rozgłaszali, że pojawiła się bezbożna herezja chrześcijan, by pomawiali nas o to, co przeciw nam wysuwają wszyscy, którzy nas nie znają.”
.
Dialog z Żydem Tryfonem 17.1, Migne PG6: 512-513 [11]


Klemens Aleksandryjski (150 – 215) o Tym, który będąc Bogiem, jako jedyny jest bezgrzeszny:

„Nasz Wychowawca jest, o dzieci, podobny do swego Boga Ojca będąc jego Synem: bezgrzeszny, nienaganny, obce są Mu cierpienia duszy. Jako nieskalany Bóg w ludzkiej postaci, wypełniający wolę Ojca, Słowo, które jest Bogiem, który siedzi po prawicy Ojca, jest w Ojcu i jest Bogiem we własnej osobie, jest dla nas przykładem bez skazy. Jest On zupełnie wolny od ludzkich namiętności i stąd też jedynym sędzią, gdyż JEDYNIE ON JEST BEZGRZESZNY. Starajmy się więc, jak tylko możemy, by grzeszyć jak najmniej. Nic bowiem nie cieszy nas tak, jak w pierwszym rzędzie uwolnienie się od namiętności i chorób, a dalej zapobieganie przyzwyczajeniu popełniania tych samych grzechów. Najlepiej byłoby w ogóle nie grzeszyć. Mówimy jednak, że to przynależy jedynie Bogu. Dalej nigdy nie popełniać złych czynów, co jest właściwe mędrcom. Po trzecie, nie powinno się popadać w liczne grzechy wbrew woli, co cechuje dobrze wychowanych. Na koniec, nie powinno się trwać długo w grzechach. Zbawiennym środkiem dla skruszonych jest ponowne podejmowanie walki.”
.
Wychowawca, księga I, rozdział 2


Tertulian (ok. 160 – 240)

O tym, że jedynie Jezus jest bez grzechu

„Rozważywszy szczodrobliwość Bożą, winniśmy też błagać o Jego miłosierdzie. Bo cóż nam pomoże pokarm, jeśli w rzeczywistości tak będziemy nastawieni względem Niego, jak wół przed swym zabiciem. WIEDZIAŁ PAN, ŻE SAM TYLKO JEST BEZ WINY, DLATEGO KAŻE NAM PROSIĆ: „ODPUŚĆ NAM NASZE WINY”. Prośba o darowanie win jest ich wyznaniem, bo kto prosi o odpuszczenie, ten wyznaje swój grzech. Miła jest Mu skrucha i pragnie jej bardziej niż śmierci grzesznika.”

Tertulian, O modlitwie 7, Minge PL 1:1162

Grzeszność Maryi

Komuś zapomniało się wspomnieć o Maryi 😛

„Tak więc niektórzy ludzie są bardzo źli, inni z kolei bardzo dobrzy; jednak dusze wszystkich mają jedną cechę wspólną: nawet w najgorszym jest coś dobrego, a w najlepszym, coś złego. Istotnie, sam Bóg jest bez grzechu; a jedynym człowiekiem bez grzechu jest Chrystus, albowiem Chrystus jest Bogiem
.
Tertulian, O Duszy 41

O tym, że jedynie Syn Boży nie popełnił żadnego grzechu:

Saul górował nad innymi dobrocią, upada później pod wpływem zazdrości. Dawid, dobry człowiek „według serca Pana”, dopuścił się cudzołóstwa i morderstwa. Salomon obdarowany przez Pana wszelką łaską i mądrością, przez kobiety daje się wciągnąć w bałwochwalstwo. Jedynie Syn Boży pozostał bez możności grzechu (łac. Soli enim Dei filio seruabatur sine delicto permanere). Cóż więc w tym dziwnego, że jakiś tam biskup, diakon, wdowa, dziewica, nauczyciel, czy nawet męczennik odpada od reguły wiary? Czy z tego powodu herezje mogą uchodzić za głoszące prawdę?
.
Preskrypcja przeciw heretykom 3.4-5, Migne, PL 2:14-15


Orygenes (ok. 185 – 254) o Lekarzu, który jako jedyny nigdy nie popełnił żadnego grzechu:

Bóg-Słowo został więc posłany jako Lekarz do grzeszników, a jako Nauczyciel boskich tajemnic do tych, którzy oczyszczeni z grzechów nie grzeszą już więcej. Celsus jednak nieświadomy tej różnicy, ponieważ nie chciał w nią wniknąć, pyta: „Dlaczego Bóg nie został zesłany do ludzi wolnych od grzechu? Czyż grzechem jest nie grzeszyć?” Odpowiemy: Jeżeli nasz oponent za ludzi wolnych od grzechu uważa tych, którzy już nie grzeszą, to Zbawiciel nasz, Jezus, został zesłany i do nich, ale nie jako Lekarz; jeśli natomiast za wolnych od grzechu uznaje tych, którzy nigdy nie zgrzeszyli (nie rozstrzygnął bowiem tego jasno w swym tekście), to powiemy, że jest rzeczą niemożliwą, by istniał człowiek, który nigdy nie zgrzeszył — jedynym wyjątkiem jest tutaj Jezus, który „nigdy nie popełnił grzechu” (1 Piotra 2:22).
.
.
Przeciw Celsusowi 3.62, Migne PL11: 1001B-C


Ambrozjaster (IV w.) a bezgrzeszność Maryi

Zagadnienie 73: Co oznaczają słowa Symeona wypowiedziane do Maryi, matki naszego Pana: „przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu” oraz „Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu?” (Łuk 2:34-35)

Symeon, święta osobliwość, którą Pismo Święte wychwala, dzięki boskiemu natchnieniu wyjawia, iż Jezus Chrystus przeznaczony jest na upadek wielu, niezachwianych w przestrzeganiu i znajomości Prawa, którzy nie wierząc w dzieło Jezusa Chrystusa, nie ma udziału w obietnicach złożonych ich przodkom oraz przeznaczony jest na powstanie wielu, nieznających Prawa, którzy to jednak uwierzyli w Jezusa Chrystusa, tj. Bóg uczynił godnymi tych, których uważano za niegodnych i potępił tych, którzy wydawali się wielcy dla świata. Tę samą prawdę nasz Pan wyraził w innym miejscu:„Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, aby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą stali się niewidomymi” (Jan 9:39). Istotnie, to nie nauczyciele Prawa, faryzeusze czy uczeni podążyli za Jezusem Chrystusem, ale prości i niewykształceni grzesznicy. Dlatego też nasz Zbawiciel powiedział: „Wysławiam Cię, Ojcze, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mat. 11:25). [Symeon] dodając: „I Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łuk. 2:35), jasno wskazuje na to, iż Maryja, w której łonie dokonała się tajemnica Wcielenia, w chwili śmierci naszego Pana, doznała zwątpienia, ale w taki sposób, iż zwątpienie to, dzięki znakomitości i mocy zmartwychwstania, miało zmienić się w niezachwianą wiarę. W chwili śmierci Zbawiciela w duszach wszystkich, ze względu na lęk, pojawiło się zwątpienie.
.
Zagadnienia Nowego Testamentu 73, Migne PL 35: 2267-2268


Zenon z Werony (300 – ok. 372) kontra niepokalane poczęcie Maryi:

„Ponieważ diabeł wśliznął się poprzez ucho przekonując Ewę, raniąc ją i zabijając, Chrystus, wchodząc w Maryję poprzez ucho [3], usuwa wszystkie wady serca, leczy w ten sposób, rodząc się z Dziewicy, rany niewiasty.”
.
Et quia suasione per aurem irrepens diabolus, Evam vulnerans interemerat; per aurem intrans Christus in Mariam, universa cordis desecat vitia: vulnusque mulieris, dum de virgine nascitur, curat.
.
Traktat 13.10 O obrzezaniu, Migne PL 11: 352


Hilary z Poitiers (ok. 315 – 367) a bezgrzeszność Maryi:

Miecz przeniknie przez duszę błogosławionej Dziewicy, aby ujawnione zostały myśli serc wielu (Łuk. 2,35). Jeśli tę Dziewicę, która zdolna była urodzić Boga, dotknie surowy sąd, któż będzie na tyle śmiały, aby stanąć na sądnym dniu przed Bogiem?
.
Traktat do Psalmu 118.3.12, Migne PL 9: 523A.


Cyryl Jerozolimski (318 – 386) O Jedynym, który jest bez grzechu

„Choćby się złączyły wszystkie języki ludzkie, nie potrafiłyby one wysłowić ani części miłości Bożej. To, o czym mówimy, jest tylko cząstką tego, co jest napisane o miłości Bożej ku ludziom. Nie wiemy, ile Bóg przebaczył aniołom. Bo i im przebaczył, ALBOWIEM JEDEN TYLKO, JEZUS, KTÓRY NAS OCZYSZCZA Z GRZECHÓW, JEST WOLNY OD GRZECHU.”
.
.
Cyryl Jerozolimski, Katecheza 2.10


Epifaniusz z Salaminy (ok. 315 – 403) o tym, że Chrystus jest naszą sprawiedliwością, naszym uświęceniem i odkupieniem:

„I tak gdy byłem słaby z powodu ciała, Zbawiciel posłany został dla mnie „w ciele podobnym do ciała grzesznego” (Rz 8:3) i dokonał tego miłosiernego dzieła, by wykupić mnie z niewoli, zepsucia i od śmierci. Stał się moją „sprawiedliwością, uświęceniem i odkupieniem” (1 Kor 1:30) Sprawiedliwością, uwalniając od grzechu przez wiarę w Niego; uświęceniem, uwalniając przez wodę, Ducha i Swoje Słowo; odkupieniem, przelewając swoją krew i składając siebie w ofierze jako baranek przebłagalny, dla oczyszczenia świata, by pojednać wszystko na ziemi i w niebie, by wypełnić w wyznaczonym czasie „tajemnicę, zakrytą od wieków i od pokoleń” (Kol 1:26).”
.

Panarion 74.2.9-10, Migne PG42: 477

 


O ignorowaniu pozabiblijnych tradycji odnośnie Maryi

„Zastanówmy się wpierw, dlaczego Jezus zstąpił na ziemię. Nie zwracajcie uwagi na żadne umiejętności retoryczne z mojej strony, łatwo bowiem możecie ulec złudzeniu. Dopóki nie otrzymacie świadectwa proroków, nie wierzcie moim słowom! Jeśli was o Dziewicy, miejscu, czasie, sposobie nie pouczy Pismo Święte, nie przyjmujcie świadectwa ludzi. Komuś, co teraz żyje i uczy, można nie dowierzać, ale czy takie stanowisko można zająć względem proroka, który przemawiał przed tysiącem i więcej lat? Jeśli pytasz o przyczynę przyjścia Chrystusa, sięgnij do pierwszej księgi Pisma! Bóg stworzył świat w sześciu dniach, ale ten świat powstał dla człowieka. Rzucające promienie słońce zostało stworzone, by nam świecić. Wszystkie zwierzęta otrzymały życie, by nam służyć. Rośliny i drzewa istnieją dla naszego pożytku. Wspaniałe są wszystkie stworzenia, ale żadne z nich — poza człowiekiem — nie jest obrazem Boga.”
.
Katecheza 12.5


Bazyli Wielki (329 – 379) i bezgrzeszność Mary

Pismo Święte mieczem nazywa słowo, mające wystawić na próbę, pozwalające rozeznać się w mniemaniach, przenikające „aż do rozdzielenia duszy od ducha, stawów i szpiku(Hebr. 4:12). Skoro zatem w czasie Męki niejako każda dusza miała być poddana pewnemu zwątpieniu, według słów samego Pana, który powiedział: „Wy wszyscy zgorszycie się ze mnie” (Mat. 26:31), TO SYMEON MÓGŁ CO DO MARYI WYPOWIEDZIEĆ PROROCTWO, ŻE STOJĄC POD KRZYŻEM, PATRZĄC NA TO, CO SIĘ DZIEJE, I SŁYSZĄC SŁOWA, PO ZWIASTOWANIU GABRIELA, PO TAJEMNYM POZNANIU BOŻEGO POCZĘCIA, PO ŚWIADECTWIE ROZLICZNYCH CUDÓW, W TWOJEJ DUSZY DOZNASZ PEWNEGO ZACHWIANIA. Trzeba bowiem, iżby Pan za nas wszystkich zaznał śmierci, iżby za cały świat stał się przebłaganiem i usprawiedliwił nas wszystkich swą przelaną krwią. I CIEBIE SAMEJ, [MARYJO], Z NIEBIOS POWIADOMIONEJ O TYM, CO PANA DOTYCZY, DOSIĘGNIE ZWĄTPIENIE, TO ZNACZY MIECZ. SŁOWA, „BY WYSZŁY NA JAW ZAMYSŁY SERC WIELU” (Łuk 2:35) MAJĄ OZNACZAĆ, ŻE PO ZGORSZENIU, DO KTÓREGO DOSZŁO PRZEZ KRZYŻ CHRYSTUSA, UCZNIOWIE I SAMA MARYJA ZA SPRAWĄ PANA DOSTĄPILI RYCHŁO PEWNEGO ULECZENIA W ZWĄTPIENIU, KTÓRE MIAŁO SERCA ICH UMOCNIĆ W WIERZE W NIEGO. WIDZIELIŚMY PRZECIEŻ, ŻE PIOTR PO ZGORSZENIU SIĘ, UMOCNIŁ SIĘ W WIERZE W CHRYSTUSA. To więc, co było w nim ludzkie, okazało swą niemoc, aby mogła pokazać się wszechmoc Pana.
.

List 260.9 Do biskupa Optyma, Migne PG 32: 968


Grzegorz z Nyssy (335 – 395) o tym, że jedynie Jezus jest bez grzechu:

„Przekracza możliwości ludzkiej natury brak styczności z tymi rzeczami, natomiast jest w jej zasięgu pozbycie się tego, co człowiek nabył. Dlatego bycie wolnym od wszelkiej własności przeciwnika jest możliwe tylko dla Pana, który przyjął wszystkie nasze właściwości z wyjątkiem grzechu Mówi bowiem: „Przychodzi władca tego świata, lecz nie ma on nic swojego we mnie” (J 14, 30). Natomiast oczyszczanie się dzięki starannej skrusze można zobaczyć i w ludziach jaśniejących cnotą. Paweł pozbył się złej własności niewiary dzięki proroctwu (Por. Ga 2, 9), które działało w nim, a stał się bogaty w skarb, którego szukał. Izajasz utracił wszelki brud słowa i myśli dzięki oczyszczeniu Bożym węglem i został napełniony Duchem Świętym (Por. Iz 6, 6n).”
.
Homilia 7 do Koheleta, Migne PG 44: 721


Ambroży (339 – 397) a niepokalane poczęcie Maryi

„Albowiem spośród wszystkich narodzonych z niewiasty jedynie Pan Jezus jest całkowicie święty, który dzięki swemu nieskalanemu urodzeniu wolny był od wszelkiej skazy ziemskiego zepsucia, rozpraszając je swym niebiańskim majestatem.”
.
Ambroży, Expositio evangelii secundum Lucan 2.56


Rufin z Akwilei (ok. 345 – 411) o Tym, który jako jedyny był bez grzechu:

W Ewangelii dalej czytamy, że żołnierze po tym, jak rozdzielili szaty Jezusa, rzucili o nie losy. Duch Święty zapewnił, ażeby i o tym poświadczono zawczasu przez Proroków, albowiem mówi Dawid: „Między siebie podzielili szaty moje i o suknię moją los rzucili” (Ps 22,19). Nie przemilczeli Prorocy również tego, co tyczy się szkarłatnego płaszczu nałożonego przez kpiących z Niego żołnierzy. Posłuchajcie zatem Izajasza: „Któż to przychodzi z Edomu, z Bosry w czerwonych szatach? Skąd ta czerwień twojej szaty? A twoje odzienie jak u tego, który wytłacza wino w tłoczni?” Na co On sam odpowiada: „Ja sam tłoczyłem do kadzi, córko syjońska” (Iż 63,1-3). Albowiem On jedynie jest Tym, który nigdy nie zgrzeszył i Tym, który gładzi grzechy świata. Jeśli przez jednego człowieka śmierć mogła pojawić się na świecie, to o ile bardziej przez jednego człowieka, który również jest Bogiem, życie mogło zostać przywrócone!
.

Komentarz do Symbolu Apostolskiego 25, Migne PL21: 362-363


Augustyn (354 – 430)

o grzeszności Maryi

„Maria, która pochodziła od Adama, umarła na skutek grzechu, Adam także umarł z powodu grzechu, a Ciało Pańskie pochodzące z Marii umarło, by zgładzić grzech.”
.
Augustyn, Enarrationes in Psalmos 34 (2), 3, Minge, Patrologia Latina 36

O tym, że jedynie nasz Pośrednik wolny był od grzechu pierworodnego:

„A niech cię przypadkiem nie dziwi fakt, że w pisemnej odpowiedzi, którą załączam do tego listu, przyjaciel mój wspomina o dwóch książkach posłanych przeze mnie, na które – jak twierdzi – nie mógł odpowiedzieć, bo nie miał wolnego czasu. Jedna tylko mówi o tej kwestii, nie obie; w drugiej zaś rozprawiam i pytam go o zdanie w innej sprawie. Kiedy zaś zachęca on i wzywa byśmy raczej dołożyli starań, aby usunąć z kościołów tę zgubną herezję, mówi właśnie o herezji pelagiańskiej, której jak najprzezorniej masz unikać. Na to, o ile mogę, bracie, zwracam ci uwagę, abyś myśląc czy już dyskutując o pochodzeniu dusz, nie stracił przekonania, że należy wierzyć, iż KAŻDA DUSZA Z WYJĄTKIEM JEDNEGO POŚREDNIKA BIERZE NA SIEBIE Z ADAMA GRZECH PIERWORODNY. Obarcza ją nim urodzenie, uwalnia od niego odrodzenie.”
.
Augustyn, List 202/A.20, Migne, PL 33:937-938

Augustyn kontra niepokalane poczęcie Maryi:

„Nie oddajemy Maryi w ręce Diabła z powodu stanu jej narodzin. Nie robimy tego, ponieważ stan ten usuwany jest dzięki łasce ponownego narodzenia 
Niedokończone dzieło przeciwko odpowiedzi Juliana 4.1.22, Contra Julianum opus imperfectum, Migne PL45: 1418

Jan Kasjan (ok. 360 – ok. 435) o tym, że jedynie Jezus jest bez grzechu:

„Wielka więc różnica zachodzi między tym Człowiekiem, który narodził się z Panny, a wszystkimi innymi, którzy się rodzą z połączenia obu płci; a leży ona w tym, że my wszyscy nosimy w swym ciele nie podobieństwo, lecz rzeczywistość grzechu. On zaś, przyjąwszy prawdziwe ciało, przyjął w nim nie rzeczywistość, lecz podobieństwo grzechu.
.
Faryzeusze wiedzieli doskonale, że u Izajasza proroka napisano o Nim: „Który grzechu nie uczynił, ani znaleziona była zdrada w ustach jego” (Iz 53, 9), a jednak tak się dali omamić pozorom grzesznego ciała, iż mówili: „Oto obżerca i pijak, przyjaciel celników i grzeszników!” (Mt 11, 19) a do ślepego, który odzyskał wzrok, rzekli: „Daj chwałę Bogu! My wiemy, że ten człowiek jest grzesznikiem” (Jan 9, 24), a do Piłata: „Gdy by ten człowiek nie był złoczyńcą, nie bylibyśmy Go wydali tobie” (Jan 18, 30).
.
Ktokolwiek więc śmiałby powiedzieć, że jest bez grzechu, stanie się winnym zbrodniczej i bluźnierczej pychy, roszcząc sobie równość ze [Zbawicielem] w rzeczy, która Jemu jednemu jest wyjątkowo właściwa. Bo wówczas i on musi powiedzieć, że posiada jeno podobieństwo grzesznego ciała, a nie rzeczywistość grzechu.”
.
Rozmowa 22.12.1-3, Migne PL 49: 1235-1236


Cyryl Aleksandryjski (ok. 378 – 444) o tym, że jedynym człowiekiem bez grzechu był Jezus:

„Chrystus był pierwszym i ostatnim człowiekiem na ziemi, który grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu (1 P 2,22).”
.
Wykład prawdziwej nauki 20, Migne PG 76: 1161D [3]

 


Teodoret z Cyru (ok. 393 – ok. 458) a bezgrzeszność Maryi (J 2,4):

„Jeśli bowiem Słowo ciałem się stało, to nie przez zmieszanie, lecz przez przyjęcie ciała. I jeśli obie te cechy odnoszą się do Słowa, jako wcielonego Boga (jak to właśnie przyznałeś), to natury te nie zmieszały się, ale pozostały niezmieszane. Takie jest nasze zrozumienie, które w zgodny sposób przedstawili także Ewangeliści. Podczas gdy jeden wskazuje na boskość jednorodzonego Chrystusa Pana, drugi głosi jego człowieczeństwo. Sam Chrystus Pan uczy takiego właśnie zrozumienia, jednego razu nazywając Siebie Synem Bożym, innego razu, Synem Człowieczym. Jednego razu okazuje swojej matce szacunek jako tej, która Go urodziła, podczas gdy, innego razu jako jej Pan, karci ją (gr. και ποτέ μέν ώς γεγεννηκυΐαν την μητέρα τιμά, ποτέ δέ ώς Δεσπότης επιτιμά) [J 2,4]. Przy jednej okazji chwali tych, którzy nazywają Go Synem Dawida, podczas gdy przy innej okazji wskazuje na to, iż nie jest tylko Synem Dawida, ale i Jego Panem. Nazywa zarówno Nazaret, jak i Kafarnaum swoim domem, ale woła również: „Zanim Abraham był, Ja jestem” [J 8,58]. W boskich Pismach znajdziesz wiele podobnych przykładów i wszystkie one ujawniają dwie, a nie jedną naturę.”
.
Eranistes, rozmowa 2, Migne PG83: 144-145


Biskup Rzymu Leon Wielki (400 – 461 n.e.) kontra niepokalane poczęcie Maryi:

„Walka ta, za nas podjęta, toczy się wielkim i dziwnym prawem równości: wszechmocny Pan ściera się z okrutnym wrogiem nie w majestacie swoim, jeno w małości naszej; nadstawia mu taką, jak nasza, pierś i naturę, podległą śmierci, lecz wolną od wszelkiego grzechu. Boć narodziny jego obce są zgoła temu, co o wszystkich w Piśmie Świętym czytamy: „Nikt nie jest czystym od zmazy, nawet to dziecię, którego życie trwa jeden dzień na ziemi” (Hi 14, 4). Jego poczęcia nie tknęło nic z pożądliwości ciała, nic z prawa grzechu nie spłynęło na nie.”
.
Kazanie 21.1 na Narodzenie Pańskie, Migne PL 54: 191

„Aby się jej stało zadość, począł się Chrystus z dziewicy jako człowiek. Nie za sprawą męża wprawdzie, jeno Ducha Świętego, bo gdy we wszystkich matkach nie masz poczęcia bez zmazy grzechowej, ta jedna otrzymała oczyszczenie ze Źródła, dzięki któremu poczęła.”
.
Kazanie 22.3 na Narodzenie Pańskie, Migne PL 54: 196

„Ziemia to bowiem ciała ludzkie, przeklęta w pierwszym przestępcy, jedynie w tym urodzeniu Najświętszej Panny wydała błogosławioną, wolną od skazy swego szczepu, odrośl.”
.
Kazanie 24.3 na Narodzenie Pańskie, Migne PL 54: 206

„Jedynie zaś Pan Jezus spośród synów ludzkich narodził się niewinnym, On jeden bowiem począł się bez zmazy pożądliwości cielesnej [tj. bez zmazy grzechu pierworodnego – terminologia zaczerpnięta od Augustyna]. Stał się człowiekiem, jak my, abyśmy mogli uczestniczyć w naturze Boskiej.”
.
Kazanie 25.5 na Narodzenie Pańskie, Migne PL 54: 211

„Zepsucie obejmowało cały rodzaj ludzki. Wobec tego dla przyjścia z pomocą pokonanym zachował Bóg w tajemnych planach swoich jeden środek: narodziny któregoś z synów Adama, wolnego od grzechu pierworodnego i niewinnego, aby on i przykładem i zasługą innym pomagał.”
.
Kazanie 28.3 na Narodzenie Pańskie, Migne PL 54: 223

„Wszędzie bowiem upadła sprawiedliwość i cały świat stoczył się w próżność i grzech. Wyrok potępienia byłby objął wszystkich ludzi, gdyby moc Boża nie odłożyła swego sądu. Ale gniew zastąpiła wyrozumiała dobroć. Dla uwydatnienia zaś, jak wielką okazuje łaskę, wtedy podobało się jej spełnić tajemnicę zgładzenia grzechów ludzkich, kiedy ani jeden z ludzi nie mógł się pochwalić prawdziwą zasługą.”
.
Kazanie 33.1 na Objawienie Pańskie, Migne PL 54: 241

„Gdyby bowiem ten nowy Człowiek, zrodzony „w ciele podobnym do ciała grzesznego” (Rz 8,3), nie przyjął naszego stanu i będąc jednej natury z Ojcem, nie raczyłby się On stać i jednej natury z Matką, nie przyjąłby jej też w siebie jako jedyny wolny od grzechu. A wtedy wszyscy ludzie pozostawaliby nadal w niewoli szatana i nie moglibyśmy korzystać z tego pełnego chwały zwycięstwa, gdyby odniósł je ktoś, kto nie należy do ludzkiego plemienia.”
.
List 31.2, Migne PL 54: 792

„Prawdziwie, narodzenie Pana według ciała miały pewne właściwości, dzięki którym przewyższało ono narodziny ludzi. Po pierwsze – tylko On został poczęty i narodził się bez pożądliwości [tj. bez zmazy grzechu pierworodnego- ponownie terminologia zaczerpnięta od Augustyna] z czystej dziewicy. Po drugie – opuścił On łona swojej Matki w taki sposób, że rodząc, zachowała ona dziewictwo.”
.
List 35.3, Migne PL 54: 809


Biskup Fulgencjusz z Ruspe (V-VI wiek) a niepokalane poczęcie Maryi

„Zaiste, ciało Marii, poczęte w grzechu, zgodnie z ludzkim zwyczajem, było rzeczywiście grzesznym ciałem, które zrodziło Syna Bożego na podobieństwo grzesznego ciała. (…) Należy wierzyć, że Jednorodzony Bóg nie przyjął skażenia grzechem z ludzkiego ciała Dziewicy, ale że przyjął w pełni ludzką naturę, aby Ten, który jest Źródłem Prawdy mógł powstać z ziemi i którego błogosławiony Dawid ogłasza proroczym słowem, mówiąc, iż 'Prawda wyrośnie z ziemi.’ Prawdziwie, więc Maria poczęła Boga-Słowo, którego nosiła w swoim grzesznym ciele.”
.
Epistula 17.13


Roman Melodos (ok. 490 – ok. 555) kontra bezgrzeszność Maryi:

„Tak wielka zaś tajemnica, będzie negowana, tak, iż w Twoim umyśle, zrodzi się wątpliwość. Gdy bowiem zobaczysz przybitego do krzyża twojego Syna, o niepokalana [1], wspominając słowa, które powiedział ci anioł, i Boskie poczęcie, i cuda niewypowiedziane – w owej chwili zwątpisz i jak miecz będzie dla Ciebie ból niepewności. Po tym jednak jako szybkie lekarstwo pośle dla twego serca i dla swych uczniów niezwyciężony pokój, [ten, który] sam jeden jest miłośnikiem ludzi.”
.
Hymn na święto Ofiarowania Pańskiego 13, SC 110, 190


Hipolit Rzymski (170 – 235 n.e.) o niewieście z Apokalipsy 12:

„O prześladowaniu i udręce, które spadają na Kościół ze strony przeciwnika, mówi również Jan: „I ujrzałem znak wielki i dziwny: niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu, a jest brzemienna i woła cierpiąc bóle i męki rodzenia” (Ap 12, 1-2). […] Przez „niewiastę obleczoną w słońce” rozumiał [Jan] bez wątpienia Kościół, obleczony w Słowo Ojca, które jaśnieje bardziej od słońca. Przez „księżyc pod jej stopami” nawiązał do [kościoła] przystrojonego chwałą niebieską niczym księżyc. Słowa: „na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” odnoszą się do dwunastu Apostołów, którzy stanowią fundament Kościoła.”


Epifniusz z Salaminy (ok. 315 – 403) a wniebowzięcie Maryi

„Możliwym jest, iż Święta Dziewica umarła i została pochowana – z godnością zasnęła, w czystości umarła, w dziewictwie została ukoronowana. Być może została zabita – jak mówi Pismo: „I Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2,35) – jej sława jest pośród męczenników a jej święte ciało, które sprowadziło Światło na ten świat, spoczęło pośród błogosławionych. Albo pozostała przy życiu, ponieważ nie ma rzeczy niemożliwej u Boga. NIKT NIE ZNA JEJ KOŃCA.”

 

Panarion 78.23.9, Migne PG42: 737; GCS 37:477


Boskość Chrystusa

Ignacy Antiocheński (~107 r.)

o tym, że Jezus Chrystus jest Bogiem:

Wielbię Jezusa Chrystusa, Boga (gr. Ἰησοῦν Χριστὸν τὸν Θεὸν), który uczynił was tak mądrymi. Poznałem bowiem, że jesteście utwierdzeni w niezachwianej wierze, niby przybici duchem i ciałem do krzyża Pana Jezusa Chrystusa i umocnieni w miłości przez Krew Chrystusową, niezłomnie przekonani o wszystkim, co dotyczy Pana naszego, który będąc naprawdę według ciała z rodu Dawida, jest Synem Bożym według woli i potęgi Boga, naprawdę urodził się z Dziewicy i został ochrzczony przez Jana, aby „wypełnić wszystko, co sprawiedliwe” (Mat. 3:15).
.

Ignacy Antiocheński do Kościoła w Smyrnie 1.1

dwie natury Jezusa Chrystusa, Boska i ludzka:

„Jeden jest Lekarz, cielesny i zarazem duchowy, zrodzony i niezrodzony, Bóg w ciele, w śmierci życie prawdziwe, z Maryi, jak i z Boga, najpierw podległy cierpieniu, a teraz mu już nie podlegający,
Jezus Chrystus, nasz Pan.”

Ignacy Antiocheński (~107) do Efezjan 7.2


Meliton z Sardes (~ 180) o tym, że Syn jest Bogiem

„I tak oto powieszono Go na drzewie dodając napis, który głosi, kim jest zabity. Kimże jest? Powiedzieć ciężko, lecz jeszcze straszniej nie powiedzieć. Słuchajcie jednak drżąc przed Tym, z którego powodu ziemia zadrżała. Powiesili Tego, co ziemię zawiesił, przebodli Tego, co niebo rozpostarł, przybili do drzewa Tego, co wszystko utwierdził, Panem jest, a Go znieważyli, Bogiem jest, a Go zabili, Królem Izraela jest, a zamordował Go Izrael własną ręką. Oto jest Ten, który stworzył niebo i ziemię, i ukształtował od początku człowieka. On był zapowiedziany przez Prawo i Proroków, On przyjął ciało z Dziewicy, On został zawieszony na drzewie, On w ziemi pogrzebany, On powstał z martwych. I wstąpił na wyżyny niebieskie, On zasiądzie po prawicy Ojca, On ma władzę sądzić i zbawić wszystko, przez Niego Ojciec stworzył to, co jest od początku i aż na wieki. On jest Alfą i Omegą. On to jest Początkiem i Końcem – początkiem niepojętym i końcem nieuchwytnym – On jest Chrystusem, On jest Królem, On jest Jezusem, On jest wodzem, On Panem, On powstał z martwych, On zasiada po prawicy Ojca, nosi Ojca i jest przez Ojca niesiony. Jemu chwała i moc na wieki. Amen”


Tertulian (ok. 155 -240 r.) o Chrystusie królu:

Imię Chrystusa rozciąga się wszędzie, wszędzie panuje Jego wiara, czczą Go wszystkie wspomniane narody, wszędzie króluje, wszędzie cześć Mu oddają. Wszyscy wszędzie czczą Go w równy sposób: nie jest za wielka cześć królewska ani też za mała radość barbarzyńcy; żadna godność, żadne szlachetne pochodzenie nie ma znaczenia. Dla wszystkich jest taki sam, dla wszystkich jest królem, dla wszystkich jest sędzią, dla wszystkich jest Panem i Bogiem. Nie masz powodu wątpić w to, co wierzymy, skoro widzisz, że tak się dzieje.
.

Przeciw Żydom 7, Migne PL2: 611-612


Bazyli (330 – 379) o jedności Ojca i Syna

„Tak jak nasi Ojcowi głosili, tak teraz i my oznajmiamy, że chwała Ojca i Syna jest wspólna; dlatego też oddajemy cześć Ojcu wraz z Synem. Jednakże nie spoczywamy na tym, tylko dlatego, że taka jest tradycja Ojców, ale ważne jest to, iż Ojcowie postępowali zgodnie z nauczaniem Pisma Świętego, przytaczając świadectwa, które kilka zdań wcześniej sam zademonstrowałem i wyłożyłem przed wami. Albowiem jak blask zawsze powiązany jest z chwałą, obraz z archetypem, tak Syn zawsze i wszędzie wraz z Ojcem (2 Kor 4,4).”
.
Bazyli Wielki, De Spiritu Sancto 7


Trynitaryzm

Polikarp ze Smyrny 69-155

Uczeń Apostoła Jana, przyjaciel Ignacego z Antiochii, kompan Papiasza z Heirapolis, nauczyciel Ireneusza z Lionu. Szczegóły śmierci Polikarpa zostały opisane w dziele Męczeństwo Polikarpa – uznawanym za jedno z najwcześniejszych i prawdziwych świadectw chrześcijańskiego męczeństwa. Najpierw przekazywane ustnie, nastepnie spisane kilka generacji po jego śmierci w Smyrnie, gdzie Polikarp oddaje identyczną chwałę Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu jako Jednemu Bogu.

Męczeństwo Polikarpa, rozdz. 14
.
Po przywiązaniu go do stosu Polikarp modił się: „O Panie Boże Wszechmocny, Ojcze Twojego umiłowanego i błogosławionego Syna Jezusa Chrystusa, przez którego otrzymaliśmy wiedzę o Tobie, Boże aniołów i mocy, i wszelkiego stworzenia, i całej rasy sprawiedliwych, którzy żyją przed Tobą, oddaje Ci dziękczynienie za to, że uznałeś mnie godnego tego dnia i tej godziny, i że będę zaliczony do grona Twoich męczenników, w kielichu Twego Chrystusa, za udział we wskrzeszeniu do wiecznego życia, zarówno duszy jak i ciała, poprzez nieskazitelność (przypisaną) przez Ducha Świętego. Między którymi mogę być zaakceptowany tego dnia przed Tobą jako wybór i miła ofiara, według tego jak Ty, zawsze prawdziwy Bóg, przeznaczyłeś, objawiłeś mi przedtem, a teraz wypełnieś. Z tego powodu również wielbię Cię za wszystkiie rzeczy, błogosławię Cię, uwielbiam Cię, razem z wiekuistym i niebiańskim Jezusem Chrystusem, Twoim umiłowanym Synem, któremu z Tobą i Duchem Świętym niech będzie chwała teraz i na wszystkie nadchodzące wieki. Amen


Justyn Męczennik (100 – 167 AD)

Stwierdza wprost, że Bóg uwielbiany jest przez pierwszych chrześcijan w 3 osobiach: Ojca, Syna i Ducha

„Zarówno Jemu samemu, jak Jego Synowi, (którego do nas posłał, by nas o tym wszystkim pouczył, a także zastępy otaczających Go i podobnych doń innych dobrych aniołów), wreszcie Duchowi proroczemu, składamy uwielbienie i pokłon, oddając im cześć zgodną z rozumem i prawdą.
.
Justyn Męczennik, Pierwsza Apologia, 6


Ignacy Antiocheński 30-117

Zwany Theoforem greck. Θεοφορος (niosący Boga), zmarł śmiercią męczeńską w Rzymie, był starszym bratem kościoła Antiochii Syryjskiej, uczniem Apostoła Jana i przyjacielem Polikarpa.

List do Magnezjan
.
13 Bądźcie gorliwy zatem, stanąć prosto na dekretach Pana i Apostołów, abyście we wszystkim wam się wiodło, w ciele i duszy, w wierze i miłości, w Synu, w Ojcu i w Duchu, na początku i na końcu, razem z waszym najczcigodniejszym biskupem, i z waszymi prezbiterami – tą pasująco utkaną duchową koroną! – i z waszymi diakonami, mężami Bożymi. Poddajcie się biskupowi i prawom jednych do drugich, tak jak uczynił to Jezus Chrystus w ciele do Ojca, a Apostołowie Chrystusowi i Ojcu i Duchowi, aby była jedność zarówno w ciele jak i w duchu.
.

Jest to ewidentnie trynitarny fragment odzwierciedlający wierzenia kościoła I wieku.


Ireneusz z Lyonu (ok. 130 – ok. 202) o Bogu w Trójcy:

„A to, że Słowo, czyli Syn, zawsze przebywało z Ojcem, wykazaliśmy już na wiele sposobów. O tym zaś, że i Mądrość, którą jest Duch, była z Nim jeszcze przed dokonaniem całego dzieła stworzenia, mówi przez Salomona…”
.
Adversus Haereses 4.20.3, Migne PG 7: 1033 [1]

„Zgodnie więc z takim porządkiem i stosownie do okoliczności, i według takiego zamysłu został stworzony i ukształtowany człowiek, stając się obrazem i podobieństwem niestworzonego Boga; Ojca, który planuje i postanawia, Syna, który służy i dokonuje, oraz Ducha, który daje pokarm i wzrost; a człowiek stopniowo rozwijając się, może dążyć nieprzerwanie do doskonałości, czyli stawać się coraz bardziej podobnym do Tego, który jest niestworzony.
.
Adversus Haereses 4.38.3, Migne PG 7: 1108, SC 100: 56, 73–74 [3]

 


Atenagoras z Aten (133 -190) o tym, w jakiego boga wierzą chrześcijanie:

Któż więc nie zdziwiłby się usłyszawszy, że ateistami nazywani są ludzie, którzy uznają Boga-Ojca, Boga-Syna i Ducha Świętego oraz uczą o Ich potędze w jedności i Ich odrębności w zakresie funkcji?
.

Atenagoras z Aten (133 -190), Prośba za chrześcijanami 10.5, Migne PG 6: 909


Grzegorz z Nazjanzu (ok. 330 – 389) i jego stosunek do soborów i synodów:

 

„Jestem, żeby prawdę napisać, tak usposobiony, że unikam wszelkich zebrań biskupów, ponieważ nie widziałem żadnego soboru z pomyślnym końcem. Każdy przynosił nie tyle usunięcie złego, ile raczej jego przyrost. Zawsze bowiem wybuchają kłótliwość i chciwość władzy – nie bierz mnie za zrzędę, jeśli tak piszę! – wybuchają nad wyraz silnie. Rychlej byś się sam naraził na zarzut złości, chcąc ich rozsądzić niż złość ich stłumił. Dlatego cofnąłem się w swe wnętrze i za jedyną ostoję duszy uznałem – spokój. Teraz zaś nadto ciężka choroba oręduje memu postanowieniu, bo prawie co chwila ostatnie tchnienie wydaję i czuję się do niczego. Dlatego niech mi wybaczy twoja wspaniałomyślność, niech przez ciebie i najpobożniejszy cesarz da się przekonać i nie zarzuca mi gnuśności, lecz wybaczy ze względu na chorobę: przecież chyba pamięta, że dla niej pozwolił mi wycofać się, gdym go o to jak o jakieś dobrodziejstwo prosił.”
.
List 130 Do Prokopiusza, Migne PG 37: 225A w: Grzegorz z Nazjanzu, Listy, tł. Jan Stahr, Jan Jachowski Księgarnia Uniwersytecka, Poznań 1933, str. 172.


Grzegorz z Nyssy (335 – 395) o Piśmie i tradycji:

 

Oskarża się nas, że czcimy trzech Bogów, obciąża się takim krzykiem uszy wielkich tłumów i nie przestaje się ciągle odświeżać tego zarzutu pozorami prawdopodobieństwa. Ale prawda walczy po stronie nas, którzy otwarcie wobec wszystkich, a w szczególności wobec każdego, z którym się spotykamy, dowodzimy, że wśród nas każdy, kto by mówił, że jest trzech Bogów, jest wyłączony ze wspólnoty i nie można o nim sądzić, że jest chrześcijaninem. Ale gdy tylko to usłyszą, zaraz mają przeciw nam pod ręką Sebeliusza i jego choroba wypełnia naszą naukę. Wtedy znów zasłaniamy się wobec tego naszą zwykłą bronią – prawdą i pokazujemy, że brzydzimy się tą herezją, podobnie jak i judaizmem. Cóż dalej? Czy ostatecznie zmęczeni po tylu natarciach znaleźli spoczynek? Wcale. Zarzucają nam pociąg do nowinkarstwa, składając przeciw nam takie to oskarżenie: zarzucają nam, że wyznając trzy hipostazy, mówimy o jednym Dobru, jednej Mocy i jednym Bóstwie. I nie mijają się z prawdą, tak bowiem mówimy. Ale wraz z tym zarzutem wypowiadają oni twierdzenie, że ich zwyczaj tego nie uwzględnia i Pismo nie potwierdza. I cóż my na to? Nie nazwiemy panującego u nich zwyczaju sprawiedliwym ani nie uczynimy go kanonem słusznej nauki. Jeśli bowiem zwyczaj jest zdolny wykazać słuszność, wypadałoby także nam przeciwstawić im zwyczaj panujący u nas, a jeśliby podnieśli przeciw temu jakiś zarzut, to my również nie musimy przestrzegać ich zwyczaju. Niech naszym rozjemcą będzie Pismo i po czyjej stronie znajdziemy dogmaty odpowiadające Boskim Słowom, za tym we wszystkim zagłosuje prawda.
.

Do Eustacjusza o Trójcy Świętej, GNO III/1, 5-6 Müller


Sola Scriptura

Justyn Męczennik (100 – 165r.) O jasności Pisma:

 

„Odpowiedziałem: Nie te ja dowody przytoczyć chciałem, Trytonie, które, wiem dobrze, potępiają tych, co tego rodzaju lub tym podobnym bożkom cześć oddają, ale dowody, którym się nikt nie będzie mógł przeciwstawić. One wydają się tobie dziwne, mimo że czytałeś je każdego dnia, więc również z tego faktu wnioskujemy, że to ze względu na waszą niegodziwość, Bóg odebrał wam zdolność pojmowania mądrości w Jego Pismach. Istnieją jednak pewne wyjątki, którym dzięki łasce Jego cierpliwości, jak to powiedział Izajasz, zostawił On ziarna zbawienia, aby plemię wasze nie zostało całkowicie wyniszczone, jak Sodoma i Gomora. Zwróć więc uwagę na to, co ze Świętych Pism przypomnieć wam zamierzam, które to nie wymagają żadnych objaśnień, tylko wysłuchania.”

Dialog z Żydem Tryfonem 55, Migne PG6: 596C


Ireneusz (ok. 130 – ok. 202)

O Piśmie Świętym

Od nikogo innego bowiem nie nauczyliśmy się tego, co dotyczy planu naszego zbawienia, jak właśnie od tych, dzięki którym dotarła do nas Ewangelia, którą najpierw głosili oni publicznie a później z woli Bożej przekazali nam w Pismach, aby były one fundamentem i filarem naszej wiary.
.

.
I nie jest słusznym stwierdzenie, jakoby przepowiadali oni zanim zdobyli doskonałe poznanie, jak to niektórzy ośmielają się mówić, chlubiąc się tym, że sami Apostołów poprawiali. Przecież po tym, gdy Pan nasz powstał z martwych, zostali oni napełnieni mocą z wysoka przez zstępującego na nich Ducha Świętego i otrzymawszy wszelkie dary, posiedli też doskonałe poznanie; wyruszyli wówczas aż na krańce ziemi, aby głosić nam jako Dobrą Nowinę pochodzące od Boga dobra oraz zwiastować niebiański pokój tym, którzy wszyscy razem i każdy z osobna rzeczywiście noszą w sobie Bożą Ewangelię.

.
Adversus Haereses 3.1.1, Migne, PG 7: 844A

O gnostykach, którzy swoje poglądy czerpali z źródeł innych niż Pismo:

Taka jest ich teoria, której ani Prorocy nie głosili, ani Pan jej nie nauczał, nie przekazali jej też Apostołowie, oni zaś wynoszą się ponad wszystkich innych, że posiedli wiedzę doskonałą. Czerpią swoje poglądy ze źródeł innych niż Pismo i jak się to mówi, budują zamki na piasku, gdy usiłują nadać swoim dziwacznym twierdzeniom pozory prawdopodobieństwa, szukając dla nich poparcia w przypowieściach Pana, w przepowiadaniu Proroków czy też słowach Apostołów, tak by ich konstrukcje nie wydawały się być zupełnie bezpodstawne. To dlatego nie zważają oni na porządek Pisma ani ich wzajemne powiązania i gdy tylko mogą, rozdzierają prawdę niczym członki ciała. Przestawiają i przekształcają wszystko, a mieszając jedno z drugim, udaje im się wielu zwieść za pomocą takiej niedorzecznej kompozycji, wywiedzionej w dodatku z Pańskich wypowiedzi.
.

Przeciw herezjom 1.8.1, Migne PG 7: 520B-521A


Atanazy Wielki (ok. 295 – 373)

O tym, iż Pismo Święte jest w pełni wystarczające do oznajmiania prawdy:

„Poznanie boskiej religii i prawdy na temat wszystkiego nie tyle wymaga nauczania od ludzi, ile z siebie samego płynie; prawie bowiem codziennie przez dzieła woła i ze słoneczną jasnością ukazuje się przez nauczanie Chrystusa. Skoro wszakże pragniesz o tym usłyszeć, nuże, szczęśliwy, jak tylko potrafimy, nieco z wiary Chrystusowej wyłóżmy; możliwe jest wprawdzie dla ciebie znaleźć ją i w boskich wypowiedziach, z zamiłowaniem przecież i od innych byś słuchał. Chociaż bowiem święte i przez Boga natchnione Pisma wystarczające są do oznajmiania prawdy, istnieją jednak także liczne dzieła błogosławionych naszych nauczycieli w tym celu ułożone. A jeśli ktoś na nie natrafi, pozna wprawdzie tłumaczenie Pism i będzie mógł znaleźć wiedzę, po którą sięga, ale skoro zbioru dzieł tych nauczycieli pod ręką teraz nie mamy, konieczne jest, czego się u nich nauczyliśmy, oznajmić ci i napisać – mówię o wierze w Chrystusa Zbawcę – żeby nauczania naszej doktryny ktoś za marne nie uznał ani wiary w Chrystusa nie wziął za bezrozumną: które to rzeczy Grecy w swoim sprzeciwie wydrwiwają i grubiańsko się z nas śmieją, choć na nic innego oprócz krzyża Chrystusa się nie powołują. Pod tym względem najbardziej ich niewrażliwość jest godna politowania, ponieważ krzyżowi się sprzeciwiając, nie widzą, że jego moc cały świat wypełniła i dzięki niemu efekty znajomości Boga wszystkim się ujawniły.”
.
Przeciw Poganom 1.1-3, Migne PG 25: 4

O tym, że Pismo Święte jest źródłem naszego zbawienia i jedynie w nim zawarta jest doktryna pobożności:

Nie należy się wahać z wyliczeniem Ksiąg Nowego [Testamentu]. Są to: cztery Ewangelie – według Mateusza, według Marka, według Łukasza i według Jana; potem Dzieje Apostolskie oraz tak zwane Listy katolickie apostołów w liczbie siedmiu, a mianowicie: jeden Jakuba, dwa Piotra, trzy Jana, jeden Judy, a nadto czternaście Listów apostoła Pawła, napisane w takiej oto kolejności: pierwszy do Rzymian, potem dwa do Koryntian, do Galatów, do Efezjan, do Filipian, do Kolosan, dwa do Tesaloniczan, do Hebrajczyków, potem dwa do Tymoteusza, jeden do Tytusa i ostatni – jeden do Filemona; na koniec Apokalipsa Jana.
.
OTO SĄ ŹRÓDŁA ZBAWIENIA, A CZŁOWIEK SPRAGNIONY MOŻE SIĘ NASYCIĆ ICH SŁOWAMI; JEDYNIE W NICH ZAWARTA JEST DOKTRYNA POBOŻNOŚCI. Niechaj nikt niczego do nich nie dodaje i niczego z nich nie ujmuje. To z ich okazji Pan czynił wyrzuty saduceuszom mówiąc: „Jesteście w błędzie nie znając Pism ani ich mocy” (Mat. 22:29), a Żydów zachęcał: „Badajcie Pisma, ponieważ one dają świadectwo o Mnie” (Jan 5:39).
.
List paschalny 39.5-6, Migne PG 26: 1437

O tym, że boskie Pismo w sprawach wiary jest w pełni wystarczające:

Te zaś synody, które teraz są przez nich zwoływane, jakiż to mają słuszny powód? Jeśli bowiem pojawia się po ariańskiej stronie jakaś nowsza, inna herezja, to niech przedstawią głoszone przez nią poglądy oraz ludzi, którzy są jej wynalazcami. Niech również na piśmie wyłączą ze wspólnoty te herezje, które pojawiły się przed synodem – pośród których jest również ariańska – tak jak uczynili to uczestnicy synodu w Nicei, aby było jasne, że mają jakiś wiarygodny powód do wypowiadania się o nowych sprawach. Jeśli zaś nic takiego się nie stało i nie mogą na nic wskazać (to przecież raczej oni, dzieląc z Ariuszem bezbożność, głoszą heretyckie poglądy, a dzień po dniu piętnowani przyjmują różne kształty) to gdzie jest konieczność zwoływania synodów, skoro zarówno w sprawie herezji ariańskiej, jak i innych wystarczający jest ten, który odbył się w Nicei? Synod ten potępił wszystkie te herezje przez podanie zdrowej wiary. Nawet Aecjusz zwany Bezbożnym nie zdobywa się na jakieś przez siebie wymyślone szaleństwo, ale rozbił się – on sam i ci, których oszukał – gnany w stronę ariańskiej heterodoksji. Na próżno więc ci ludzie, zwodząc, usprawiedliwiają się, że z powodu spraw wiary uznano za słuszne zwołać synod, albowiem w sprawach wiary boskie Pismo jest ponad wszystko wystarczające, a jeśli potrzebny jest także synod, oświadczenia ojców powinny wystarczyć. Zgromadzeni zaś w Nicei nie postępowali w tej sprawie niejednoznacznie, lecz dokonali zapisu tak precyzyjnego, że ci, którzy uczciwie czytają ich pisma, mogą dzięki nim przypomnieć sobie głoszoną w boskich pismach prawdziwą wiarę w Chrystusa.

O synodach w Rimini i Seleucji Izauryjskiej 6, Migne PG26:689

o autorytecie i jasności Pisma:

„Lecz być może z powodu zarzutów stawianych określeniu „niestworzony” również oni zechcą w swej przewrotności powiedzieć: „Trzeba więc także o naszym Panu i Zbawcy, Jezusie Chrystusie, mówić słowami z Pisma i to, co Pismo o Nim mówi, a nie wprowadzać niebiblijnych wyrażeń”. Tak trzeba, przyznaję i ja. Jaśniejsze bowiem są znaki prawdy pochodzące z Pisma aniżeli z innych źródeł. Lecz złośliwość, chytra bezbożność i podstępny ludzi Euzebiusza zmusiły biskupów – jak już to powiedziałem – do bardziej precyzyjnego sformułowania terminów, które obalają bezbożność tych ludzi. Zostało jednak ukazane, że zapisy dokonane przez synod mają poprawne znaczenie, zaś zepsute powiedzonka arian okazały się złym pomysłem. Również termin „niestworzony”, który ma właściwe znaczenie i może być pobożnie używany, oni według własnego pomysłu uważają tak, jak im się podoba, dla uwłaczania czci Zbawiciela, aby tylko uporczywie walczyć z Bogiem niczym giganci. Lecz tak jak wygłaszając tamte powiedzonka, nie uniknęli potępienia, tak też nie zdołali się ukryć pod terminem „niestworzony”, który – chociaż może być używany poprawnie i pobożnie – oni pojmowali jednak źle. Publicznie zostali potępieni, a ich herezja wszędzie została jasno ukazana.”
.
O dekretach Soboru Nicejskiego 32, Migne PG 25: 47D, 476A-B

o tym, że jedynie Pismo jest nieomylne:

„Wyznam ci bowiem, że nauczyłem się takim szacunkiem i czcią otaczać jedynie [2] księgi Pisma Świętego zaliczone do Kanonu, że najmocniej wierzę, iż żaden z ich autorów pisząc w niczym się nie pomylił. Jeśli zaś natknę się w nich na coś, co wydawałoby się niezgodne z prawdą, to nie będę się wahał przypuszczać, że albo kodeks jest błędny, albo tłumacz nie pojął treści tekstu, albo ja nie zrozumiałem. Innych zaś autorów tak czytam, że chociażby się odznaczali świętością i erudycją, nie dlatego uważam coś za prawdę, że oni tak myśleli, lecz dlatego, że potrafili mnie przekonać czy to na podstawie autorów kanonicznych, czy przez podanie jakiegoś wiarygodnego rozumowego uzasadnienia, iż dana myśl nie odbiega od prawdy. Sądzę, że i ty, mój bracie, tak samo myślisz; powiem wprost: nie przypuszczam, abyś chciał, żeby książki twoje czytano tak, jak pisma Proroków i Apostołów; o nich bowiem nie godzi się wątpić, że są wolne od błędu. Niech to będzie dalekie od pobożnej pokory i prawdziwego twojego sądu o sobie samym. Gdybyś bowiem tych cech nie posiadał, nie mówiłbyś oczywiście: „Obym zasłużył na twoje uściski i przez wzajemną rozmowę albo ciebie czegoś nauczył, albo sam się dowiedział”.”
.

List 82.3 Do Hieronima, Migne PL33: 277, CSEL 34/2, 354


Optat z Mileve (ok. 320 -ok. 400) o wystarczalności Pisma:

„1. Podczas gdy zaś mówiłeś, że był jeden potop i że nie można powtarzać obrzezania, to my wykazaliśmy, że dar z nieba został udzielony każdemu wierzącemu przez Trójcę, a nie przez człowieka. Dlaczego wydawało się wam rzeczą słuszną, żeby powtarzać chrzest nie po nas, lecz po Trójcy? Na temat zaś tego sakramentu chrztu powstał niemały spór między nami i powstała wątpliwość, czy jest dozwolone udzielanie go powtórnie po Trójcy w imię tej samej Trójcy. 2. Wy mówicie: „Jest dozwolone”; my mówimy: „Nie jest dozwolone”. Między waszym pozwoleniem a naszym zakazem dusze wiernych mają wątpliwości i wahają się. Niech nikt wam nie wierzy i nikt nam! Wszyscy jesteśmy ludźmi kłótliwymi. Trzeba szukać sędziów! Jeśli są chrześcijanami, nie można ich powołać czy z jednej, czy z drugiej partii, ponieważ stronniczość stawia przeszkodę prawdzie. Trzeba szukać sędziego z zewnątrz. Jeśli jest poganinem, nie może znać tajemnic chrześcijańskich! Jeśli jest Żydem, jest wrogo nastawiony do chrześcijańskiego chrztu. 3. Na ziemi zatem w tej sprawie nie można wydać żadnego wyroku. Trzeba szukać sędziego w niebie. Lecz dlaczego mamy pukać do drzwi nieba, kiedy mamy tu Testament w Ewangelii? Zatem mamy możliwość słusznie porównać w tym miejscu sprawy ziemskie ze sprawami niebieskimi. Tak jest z każdym człowiekiem, który ma wiele dzieci; dopóki ojciec jest obecny, sam ojciec osobiście daje rozkazy każdemu. Dotąd nie jest konieczny testament. 4. Tak samo kiedy Chrystus był obecny na ziemi – chociaż Go i dzisiaj nie brak – dawał Apostołom rozkazy stosownie do okoliczności. Lecz kiedy ojciec ziemski czuje, że znajduje się już na granicy śmierci, bojąc się, żeby po jego śmierci, zerwawszy pokój, bracia nie sprzeczali się między sobą, każe przywołać świadków i z głębi swojej umierającej piersi każe spisać swoją wolę na tabliczkach, które będą trwać długo po nim. 5. I jeśli spór powstanie między braćmi, nie idą po rozstrzygnięcie na jego grób, lecz szukają testamentu i ten, który spoczywa w grobie, milcząc, mówi przez swój dokument. Jest żyjącym w niebie Ten, który kazał spisać testament. Więc Jego wola, tak jak w testamencie, powinna być szukana w Ewangelii.”
,
Traktat przeciw donatystom 5.3.1-5, Migne PL 11: 1048-1049 [1]


Bazyli Wielki (329 – 379)

o słuchaczach, nauczycielach i Piśmie:

„O słuchaczach. O tym, że słuchacze, którzy zostali zaznajomieni z Pismem Świętym, powinni badać to, co mówią nauczający: przyjmować to, co jest zgodne z Pismem i odrzucać to, co jest mu obce, a stanowczo odwracać się od tych, którzy trwają przy obcych naukach.
.
Reguły Moralne, reguła 72, Migne PG31: 845D,848A

o tym, że każde nauczanie, które nie pochodzi z Pisma, jest grzechem:

Co jest właściwe dla chrześcijanina? Wiara, która działa przez miłość. Co jest właściwe dla wiary? Pewne i niewzruszone przekonanie o prawdzie słów natchnionych przez Boga, którego nie zachwieje żadne rozumowanie, nawet jeśli byłoby wypowiedziane z naturalnych zasad lub przybierało pozory pobożności. Co jest właściwe dla wierzącego? Z całym przekonaniem stosować się do znaczenia Bożych słów i nie ważyć się nic odrzucać ani dodawać. Jeśli bowiem „każdy czyn, który nie pochodzi z wiary, jest grzechem” (Rzym. 14:23), jak mówi Apostoł oraz „wiara jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Boże” (Rzym. 10:17), to wszystko, co jest poza natchnionym Pismem, nie będąc z wiary, jest grzechem. Co jest właściwą miłością do Boga? Zachowywać Jego przykazania mając na celu Jego chwałę.
.
Reguły Moralne, reguła 80.22, Migne PG31: 868

Owce słuchają głosu Pasterza w Piśmie:

Jeżeli zaś Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach i wszystkie przykazania Jego są godne zaufania, ustalone na wieki i na zawsze nadane w prawdzie i sprawiedliwości, to jawnym odejściem od wiary i dowodem pychy jest usuwanie tego, co jest napisane, lub też wprowadzanie czegoś, co napisane nie jest. Nasz Jezus Chrystus powiedział bowiem: „Moje owce słuchają mego głosu” (J 10,27), a nieco wcześniej rzekł: „Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych” (J 10,5). Także Apostoł, odwołując się do spraw ludzkich, bardzo surowo zabrania dodawać coś do natchnionych Pism lub też usuwać, mówiąc: „Bracia, użyję przykładu ze stosunków między ludźmi. Nikt nie obala ani nie zmienia testamentu prawnie sporządzonego, choć jest on jedynie dziełem ludzkim” (Ga 3,15).
.
O wierze 1, Migne PG31: 680

o konieczności studiowania Słowa Bożego:

Czy jest pożyteczne, aby nowo wstępujących do wspólnoty od razu uczyć tego, o czym mówi Pismo? Na pytanie to wcześniej już udzielono wystarczającej odpowiedzi. Jest bowiem czymś stosownym oraz koniecznym, aby każdy przysposobił sobie z natchnionego Pisma to, co jest dlań pożyteczne w pogłębianiu swej pobożności i nieuleganiu ludzkim tradycjom.
.
Reguły krótsze, pytanie 95, Migne PG31: 1148-1149

o wystarczalności Pisma:

„Posiadając wsparcie Pisma Świętego, nie potrzebujesz ani mojej pomocy, ani wsparcia innych, aby zrozumieć swoje obowiązki. Masz w pełni wystarczającą radę i przewodnictwo Ducha Świętego, który doprowadzi Cię do tego, co słuszne.”
.
List 283 Do wdowy, Migne PG 32: 1020 [6]

 


Hilary z Poitiers (ok. 315 – 367) o Piśmie Świętym:

O rzeczach Bożych nie zaświadczają żadne ludzkie słowa, tylko i wyłącznie Słowo Boże. Wszystkie inne [źródła] są ograniczone, nieprecyzyjne, nietrafne i zawoalowane. Jeśli kto by zechciał przedstawić coś innymi słowami niż zostało to przez Boga powiedziane, to albo sam tego nie rozumie, albo też czytelnikowi nie pozwala zrozumieć.

O Trójcy Świętej 7.38, Migne PL 10:231


Cyryl Jerozolimski (315 – 386) a Sola Scriptura

„W odniesieniu do boskich i świętych tajemnic Wiary nawet najpospolitsze oświadczenie nie może zostać wygłoszone bez oparcia w Piśmie Świętym, ani też nie powinniśmy dawać się zwodzić pozornym prawdopodobieństwom i podstępnym mowom. Nie wierzcie nawet moim słowom, które kieruję do was, ani nie dawajcie im absolutnej wiary, dopóki nie otrzymacie dowodu, że to, co wam ogłaszam zgodne jest z natchnionym Pismem. Zbawienie bowiem, w które wierzymy, nie opiera się na zmyślnych wywodach, lecz zakorzenione jest w Piśmie Świętym.”
.
Cyryl Jerozolimski, Katecheza 4.17


Grzegorz z Nyssy (335 – 395)

o regule naszej doktryny:

Gdyby świecka filozofia, traktująca te tematy w sposób techniczny, była w stanie odsłonić przed nami prawdę, zbytecznym byłaby nasza rozprawa o duszy. Albowiem podczas gdy spekulacje filozofów dotyczące duszy bywają bardzo swobodne i pozostają w zgodzie z tym, co im się wydaje, my nie posiadamy takiej wolności, by mówić cokolwiek byśmy chcieli, ponieważ polegamy na Piśmie Świętym jako na regule naszej doktryny i naszego prawa. Dlatego też z konieczności przyjmujemy tylko to, co zostało w nim napisane. Co za tym idzie, gardzimy platońskim rydwanem z przymocowanym zaprzęgiem koni, w którym każdy zmierza w swoją stronę oraz wszystkimi innymi szczególikami, które Platon w symboliczny sposób przedstawia, prezentując swoją filozofię duszy.
.
O duszy i zmartwychwstaniu, Migne PG 46: 49B-C

o Piśmie i tradycji:

Oskarża się nas, że czcimy trzech Bogów, obciąża się takim krzykiem uszy wielkich tłumów i nie przestaje się ciągle odświeżać tego zarzutu pozorami prawdopodobieństwa. Ale prawda walczy po stronie nas, którzy otwarcie wobec wszystkich, a w szczególności wobec każdego, z którym się spotykamy, dowodzimy, że wśród nas każdy, kto by mówił, że jest trzech Bogów, jest wyłączony ze wspólnoty i nie można o nim sądzić, że jest chrześcijaninem. Ale gdy tylko to usłyszą, zaraz mają przeciw nam pod ręką Sebeliusza i jego choroba wypełnia naszą naukę. Wtedy znów zasłaniamy się wobec tego naszą zwykłą bronią – prawdą i pokazujemy, że brzydzimy się tą herezją, podobnie jak i judaizmem. Cóż dalej? Czy ostatecznie zmęczeni po tylu natarciach znaleźli spoczynek? Wcale. Zarzucają nam pociąg do nowinkarstwa, składając przeciw nam takie to oskarżenie: zarzucają nam, że wyznając trzy hipostazy, mówimy o jednym Dobru, jednej Mocy i jednym Bóstwie. I nie mijają się z prawdą, tak bowiem mówimy. Ale wraz z tym zarzutem wypowiadają oni twierdzenie, że ich zwyczaj tego nie uwzględnia i Pismo nie potwierdza. I cóż my na to? Nie nazwiemy panującego u nich zwyczaju sprawiedliwym ani nie uczynimy go kanonem słusznej nauki. Jeśli bowiem zwyczaj jest zdolny wykazać słuszność, wypadałoby także nam przeciwstawić im zwyczaj panujący u nas, a jeśliby podnieśli przeciw temu jakiś zarzut, to my również nie musimy przestrzegać ich zwyczaju. Niech naszym rozjemcą będzie Pismo i po czyjej stronie znajdziemy dogmaty odpowiadające Boskim Słowom, za tym we wszystkim zagłosuje prawda.

.
Do Eustacjusza o Trójcy Świętej, GNO III/1, 5-6 Müller


Hieronim (347 – 420)

o apostolskiej tradycji, niepopartej świadectwem Pisma Świętego:

„Olejek występnego niech nigdy nie ozdabia mojej głowy!” (Psalm 141:5) Miecz Pański uderza również w inne rzeczy, które oni [tj. heretycy] sami chętnie wymyślają i fabrykują, jak gdyby z apostolskiej tradycji, jednak bez autorytetu i świadectwa Pism.
.
Komentarz do Księgi Aggeusza 1.11, Migne PL25: 1398

o tym, że Księga Tobiasza nie należy do kanonu Pisma:

„Również księga Tobiasza – chociaż nie znajduje się w kanonie, ale posługują się nią mężowie kościelni – zamieszcza takie słowa Tobiasza do syna: „Synu, oto zestarzałem się i mam odejść z mego życia. Weź twoich synów i idź, synu, do Medii: wiem bowiem, co powiedział prorok Jonasz o Niniwie, że mianowicie zginie” (por. Tb 14, 3. 4).”
.
Komentarz do Księgi Jonasza, wstęp, Migne PL 25: 1119 [1]


Jan Chryzostom (ok. 349 – 407)

o konieczności wykazywania nauk w oparciu o Pismo:

„Takie to są te przyczyny [tj. przyczyny cierpień świętych]. Należy je wszystkie uwierzytelnić Pismem Świętym i wykazać dokładnie, że wszystko, co powiedziane, nie jest wymysłem rozumów ludzkich, ale orzeczeniem Pisma Świętego. W ten bowiem sposób mowa moja wzbudzi większą wiarę i silniej utkwi w waszych duszach.”
.
Homilia 1.6 o posągach, Migne PG 49: 24 [1]

o jasności i wystarczalności Pisma + krótkie wyjaśnienie znaczenia terminu „Tradycja” w jego pismach:

„Dlatego napisał: „Wszelkie Pismo natchnione przez Boga, pożyteczne jest ku nauczaniu, ku strofowaniu, ku prostowaniu”. – „Wszelkie”. Jakie? – ‘To, o którym mówiłem’, powiada, ‘wszelkie święte, o którym się mówiło, to zostało powiedziane’. O nim to mówił: „Od dzieciństwa znasz księgi święte”. Wszelkie tedy takie pismo jest natchnione przez Boga. ‘Nie powątpiewaj tedy zupełnie’ powiada. – „Pożyteczne ku nauczaniu, ku strofowaniu, ku poprawieniu, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła wyćwiczony”. – „Ku nauczaniu”. Jeżeli się trzeba czegoś nauczyć lub czegoś nie wiedzieć, stąd się dowiemy; jeżeli trzeba zbijać fałsz, stąd; jeżeli trzeba być prostowanym i przywodzonym do rozumu, także stąd. ‘Na zachętę, na pocieszenie’, powiada. – „Ku poprawieniu”, to jest, jeżeli czegoś brakuje i trzeba dodać. – „Aby człowiek Boży był doskonały”. ‘Na to’ powiada, ‘dane jest upomnienie Pisma, aby człowiek Boży był doskonały’. A zatem bez Pisma nie można stać się doskonałym. ‘Zamiast mnie, powiada, masz Pismo; jeżeli chcesz się czegoś nauczyć, stamtąd możesz się nauczyć’. A jeśli to napisał do Tymoteusza, napełnionego Duchem, to o ileż więcej dla nas? – „Do wszelkiego dobrego dzieła wyćwiczony”. ‘Nie tylko uczestnik dzieła’, powiada, ‘lecz dokładnie wyćwiczony’.”
.
Homilia 9.1 na 2 List do Tymoteusza, Migne PG 62: 649-650 [6]

„Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu” (2 Tes 2,15). Jest więc oczywiste, że nie otrzymali oni wszystkiego poprzez list, ale i przez wiele nauk niespisanych, stąd zarówno jedne jak i drugie zasługują na wiarę. Dlatego uważajmy tradycję Kościoła za godną zaufania. Jest to Tradycja, nie szukajmy dalej.”


Teodoret z Cyru (ok. 393 – ok. 458) o tych, którzy twierdzą, że Bóg objawił naukę poza Pismem:

Teodoret niejednokrotnie wskazywał na to, że nierozważnie jest wychodzić poza to, co zostało spisane. Czy był on w tej kwestii zawsze konsekwentny? Niekoniecznie, nikt z nas nie jest, jednak uważał on, iż nie należało dogmatycznie lub z pełnym przekonaniem wypowiadać się w sprawach, o których Pismo milczało [1]-[3]. W rzeczy samej, ci którzy twierdzili, iż Bóg objawił swoje nauki w poza Pismem, są bezbożni i pyszni:

“Unikajcie światowej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń fałszywej wiedzy, jaką niektórzy obiecując, odeszli od wiary.” (1 Tm 6,20-21). Zwolennicy Szymona nazwali siebie gnostykami: twierdzą, że Bóg objawił im to, o czym nie mówi Pismo; twierdzenie takie przepojone jest jednak bezbożnością i pychą. Słusznie więc [Apostoł] mówi tu o „fałszywej wiedzy”: posiadają bowiem ciemność niewiedzy a nie światło poznania Boga.”
.
Komentarz do 1 Listu św. Pawła do Tymoteusza 6,20-21, Migne PG 82:829 [4]

 


Augustyn (354 – 430)

o tym, żeby nie wykraczać poza to, co zostało napisane w Słowie Bożym:

W sprawach dotyczących Chrystusa i Jego Kościoła, jak też w jakichkolwiek innych sprawach dotyczących naszej wiary i życia, choćbyśmy nawet my – i nie mówię tu o nas, którzy nie możemy się nawet porównywać z tym, który tak powiedział i natychmiast dodał – lub anioł z nieba głosił wam cokolwiek, co wykraczałoby poza to, co otrzymaliście w Pismach Prawa i Ewangelii, niech będzie wyklęty (Ga 1,8).
.

Przeciwko listom Petyliana 3.6, Migne PL 43:351

 

o autorytecie Pisma:

Ortodoksyjni chrześcijanie w kwestii tego, czy Ojciec i Syn są tej samej substancji, powoływali się na ustalenia soboru nicejskiego (325). Arianie, w tym oponent Augustyna Maksymin, przytaczali oświadczenia zgromadzenia w Ariminum (359). Teolog, stwierdzając, iż Pismo nie jest własnością nikogo, zachęca swojego przeciwnika do tego, by ten nie powoływał się na ustalenia zgromadzeń, ponieważ w obliczu autorytetu Słowa Bożego nie są one wiążące, jeśli nie zgadzają się z tym, co zostało przekazane w Piśmie. Ich dyskusja powinna sprowadzić się do tego, co Bóg powiedział w tej kwestii:

„Ojciec i Syn są zatem jednej i tej samej substancji. Takie właśnie jest znaczenie słowa „homoousios”, potwierdzonego przeciwko arianom na soborze nicejskim przez katolickich Ojców autorytetem prawdy i prawdą autorytetu. Później na soborze w Ariminum (współcześnie Rimini) termin ten, chociaż wyrażał starożytną wiarę, która go zrodziła, jako że był on nową rzeczą, nie został do końca zrozumiany. Tam też, kiedy to wielu zostało zwiedzionych przez oszustwo kilku, bezbożność heretyków wraz z heretyckim cesarzem Konstancjuszem próbowała osłabić siłę tego słowa. Niedługo potem wolność wiary katolickiej zatryumfowała, a po tym jak zrozumiano znaczenie słowa „homoousios”, po całym świecie zaczęto je bronić. Zresztą, cóż znaczy „homoousios”, jeśli nie, „jednej i tej samej substancji”? Pytam się, cóż znaczy „homoousios”, jeśli nie to, że „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30). Żeby nie przychylać sprawy na moją korzyść, nie powinienem przytaczać ustaleń soboru nicejskiego, podobnie jak ty, nie powinieneś przytaczać ustaleń Ariminum w ten sam sposób. Ja nie jestem związany autorytetem Ariminum, tak jak ty nie jesteś związany autorytetem Nicei. Na podstawie autorytetu Pisma Świętego, które nie jest własnością żadnego z nas, ale jest wspólnym świadkiem dla nas obu, niech jedno stanowisko walczy z drugim, sprawa ze sprawą, rozum z rozumem”.
.

Przeciwko Maksyminowi 2.14.3, Migne PL42: 772

o najwyższym autorytecie Pisma:

„Po to jednak, aby nie zagrodzić dostępu do nich, zaś potomnym nie uniemożliwić roztrząsania tematów trudnych oraz niezwykle pożytecznej pracy dokonywania przekładów na inne języki, od dzieł późniejszych autorów wyodrębniono kanon Starego i Nowego Testamentu, który posiada powagę najwyższą. Potwierdzony jeszcze za czasów apostolskich, dzięki rozprzestrzenianiu się Kościoła oraz sukcesji biskupów został niejako umieszczony na świeczniku, a każdy umysł kierujący się wiarą i pobożnością korzy się przed nim. A jeśli go coś zaniepokoi, jakoby było pozbawione sensu, nie wolno mu mówić: „Autor tej księgi nie podaje prawdy”, ale: „Albo kodeks jest niepoprawny, albo tłumacz się pomylił, albo też ty tego nie rozumiesz”. Natomiast co do traktatów późniejszych, składających się z niezliczonych ilości ksiąg, ale nie mających wspomnianej godności ksiąg kanonicznych ani im nie dorównujących, to chociaż i w niektórych z nich znajduje się ta sama prawda, ich powaga jest znacznie niższa.”
.
Przeciw Faustusowi 11.5, Migne PL 42: 248-249 [1]

 

o autorytecie Pisma:

„Traktujmy Pismo jak Pismo – jak mowę samego Boga; nie szukajmy człowieka podatnego na błąd. Nie bez powodu – widzisz – kanon został ustanowiony dla Kościoła [1]. Taka jest funkcja Ducha Świętego. Więc jeśli ktoś czyta moją książkę, niech ją oceni. Jeśli powiedziałem coś rozsądnego, niech podąża, nie za mną, ale za rozumem; jeśli udowodniłem to najczystszym boskim świadectwem, niech podąża, nie za mną, ale za Boskim Pismem.”
.
Kazanie 162C.15 [2]


Jan Kasjan (ok. 360 – ok.435) o jasności i wystarczalności Pisma:

„Kiedy więc niektórzy z braci zachwycali się niezwykłą jasnością jego wiedzy oraz wypytywali się o znaczenie Pisma Świętego, wyjaśniał im, że zakonnik, który chce zdobyć wiedzę dotyczącą Pisma nie powinien tracić swojego czasu na studiowaniu komentarzy biblijnych. Zamiast tego powinien on wszystkie swoje myśli oraz intencje serca skupić na oczyszczeniu się z cielesnych słabości [tj. grzechów], bo gdy tylko tak się stanie, w jednej chwili oczy jego serca, jak gdyby zdjęto z nich zasłonę, zaczną w naturalny sposób dostrzegać i rozumieć tajemnice Pisma Świętego. Nie po to zostało nam ono dane dzięki łasce Ducha Świętego, by pozostawało niejasne i niezrozumiałe. Staje się ono takie z naszej winy, gdy zasłona grzechów zakryje oczy naszego serca. Kiedy jednak zostaną one przywrócone do zdrowia, samo przeczytanie Pisma Świętego będzie bardziej niż wystarczające do poznania prawdy. Również nauki komentatorów nie będą potrzebne, tak samo jak ludzkie oczy, tak długo jak nie są one dotknięte zapaleniem ani zaślepieniem, nie potrzebują niczyich instrukcji, by widzieć. Z tego też powodu pojawiły się tak znaczące różnice i błędy, ponieważ nie zwracając uwagi na oczyszczenie umysłu i pospiesznie zabrawszy się za interpretowanie Biblii i obmyślanie opinii sprzecznych zarówno z sobą, jak i wiarą (a wynikających z otępienia i nieczystości serca), wielu nie było w stanie uchwycić światła prawdy.”
.

Reguły życia mnichów 5.34, Migne PL49: 250-254


Cyryl Aleksandryjski (ok. 378 – 444) o tym, by nie wychodzić poza naukę Pisma:

Jak można jasno wyjaśnić coś, czego Pismo Święte w jasny sposób nie przedstawiło? Dla przykładu napisano w Księdze Rodzaju, że na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Święte Pismo ogłosiło, iż tak właśnie uczynił Bóg i my przez wiarę przyjmujemy tę prawdę. Jednak wścibskie dochodzenie mające na celu poznanie tego w jaki sposób czy też za pomocą jakich środków niebo, ziemia i cała reszta stworzenia została powołana do bytu, ma swoją szkodliwą stronę i dlatego też nie ma potrzeby angażować umysłu w tak głębokie zagadnienia. To musi pozostać nieznane i pominięte milczeniem, czego Pismo Święte w wystarczająco jasny sposób nie przedstawia.
.
.
Wyjaśnienie dogmatu 2 .
Tekst grecki: CPG 5231 De dogmatum solutione lub Cyril of Alexandria: Select Letters, Doctrinal Questions and Answers 2, Lionel R. Wickham, Oxford: The Clarendon Press 1983, str. 186,188


Nemezjusz z Emezy (IV w.) o autorytecie Pisma Świętego:

„Są liczne dowody nieśmiertelności duszy, dowody przedstawione przez Platona i innych filozofów. Jednak są one trudne, nie wolne od niejasności i z trudem rozumieją je nawet ci, co specjalizują się w tym zagadnieniu. Ale dla nas wystarczającym dowodem nieśmiertelności duszy jest nauczanie Pisma Świętego, które jest samo przez się wiarygodne, ponieważ jest natchnione przez Boga.”
.
O naturze ludzkiej 2.19, Migne PG 40: 589


Kasjodor (490 – 585) o tym, że Pismo interpretuje Pismo

„Zaiste szczęśliwy jest umysł, który z Bożą pomocą zgromadził w głębinach pamięci tak wielki skarb; ale o ileż szczęśliwszy jest umysł, który w swoich dociekaniach zna sposoby rozumienia Pisma. W rezultacie umysł taki odrzuca od siebie wszelkie ludzkie myśli i jest zajęty swoim zbawieniem ukazanym w boskich wypowiedziach. Przypominam sobie, że widziałem wielu ludzi z dobrą pamięcią, którzy zapytani o najbardziej niejasne fragmenty Pisma, rozwiązali postawione im pytania na przykładach zaczerpniętych wyłącznie z boskiego autorytetu, ponieważ sprawa podana niejasno w jednym miejscu jest w jasny sposób przedstawiona w innym miejscu. Przykładem tego jest apostoł Paweł, który w dużym stopniu w liście do Hebrajczyków wyjaśnia pisma Starego Testamentu przez ich wypełnienie w nowych czasach”. Wskazania dotyczące czytania dzieł boskich i świeckich

 


Totalna deprawacja

Fulgencjusz z Ruspe (ok. 467 – ok. 532) o tym, że wiara nie wywodzi się z naszej woli, ale jest darem Boga:

„Nasze życie bierze swój początek z wiary, „albowiem sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Gal 3, 11). Błogosławiony Paweł wskazuje, że wiara ta nie rodzi się z naszej woli, ale jest przekazywana osobie przez Ducha Świętego, gdy mówi: „Jeden przez tego samego Ducha otrzymuje mowę wiedzy, inny wiarę w tym samym Duchu” (1 Kor 12, 8-9) Tak więc otrzymaliśmy Ducha Świętego nie dlatego, że uwierzyliśmy, ale po to, abyśmy mogli uwierzyć.”

List 17.XX.40, Migne PL 65: 476B


Usilna i bezwarunkowa łaska

Ambroży z Mediolanu (ok. 339 -397) o wolnej woli i łasce:

„Postanowiłem i ja” (Łuk. 1:3). To postanowienie, jakie według swego oświadczenia powziął [Łukasz], można uznać nie tylko za jego własne, albowiem nie zależy to jedynie od woli ludzkiej, lecz od upodobania Tego, „który we mnie mówi” (2 Kor. 13:3) – Chrystusa. On to sprawia, iż to, co jest dobre i my za dobre uważamy. Nad kim się On lituje, tego też i wzywa (Rzym 9:18). Dlatego uczeń Chrystusa zapytany o przyczynę przyjęcia chrześcijaństwa może odpowiedzieć: „Postanowiłem i ja”. Mówiąc tak, nie przeczy temu, iż tak Bóg postanowił, albowiem wola człowieka przygotowywana jest przez Boga. Łaska Boża sprawia, że święty oddaje cześć Bogu. Wielu więc chciało pisać Ewangelię, lecz czterech tylko zasłużyło sobie, iż ich prace zostały przyjęte.
.
Wykład Ewangelii według św. Łukasza 1,10 Migne PL 15:1538


Izydor z Sewilli (ok. 560 – 636) o podwójnej predestynacji:

Dwojakie jest przeznaczenie, czy to wybranych (electorum) na wieczny odpoczynek, czy to odrzuconych (reproborum) na wieczną śmierć. Dzieje się tak na mocy wyroku Bożego, który sprawia, że rzeczy niebiańskie i związane z życiem wewnętrznym zawsze pociągają za sobą wybranych, jak też, opuszczając odrzuconych, pozwala, by zawsze nęciły ich sprawy niższe, związane ze światem zewnętrznym.
.
Sentencje, Księga II.6.1, Migne PL83: 606A


Limitowane odkupenie

Klemens Rzymski (ok. 90 n.e.) o konkretnej liczbie wybranych:

„W nieustannym błaganiu i modlitwie prosimy teraz Stwórcę wszechświata, aby raczył nienaruszoną liczbę wybranych zachować na całej ziemi przez swego umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa, przez którego to wezwał nas z ciemności do światła, z niewiedzy do poznania chwały Jego Imienia.”
.
1 List Klemensa do Koryntian 59.2 [8]


Augustyn (354 – 430)

o tym, że Jezus umarł tylko za wybranych:

„Żydzi jako o coś ważnego Chrystus pytali i gdyby powiedział: Jestem Chrystusem i według tego, co o Nim wiedzieli, czyli iż tylko z rodu Dawida będzie pochodził, to będą Go mogli oczerniać, iż przywłaszcza sobie godność królewską. Donioślejszą dał im odpowiedź. Oni chcieli go za to oczernić, iż nazwał się synem Dawida. On zaś im odpowiedział, że jest Synem Boga. A w jaki sposób? Posłuchajcie. „Odpowiedział im Jezus: Mówię wam, a nie wierzycie. Czyny, które wykonuję w imię Ojca mego, świadczą o mnie, ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z owiec moich.” (Jan 10:25-26)
.
Już poprzednio uczyłem was (Homilia 45.9), które to są owce; bądźcie więc owcami. Stają się owcami, wierząc, są owcami, idąc za pasterzem; są owcami, nie gardząc swym Odkupicielem; są owcami, wchodząc przez bramę; są owcami, wychodząc i znajdując pastwiska; są owcami, zażywając wiecznego życia. Dlatego więc im powiedział: „Nie jesteście z owiec moich.” Bo wiedział, iż na wieczną zgubę są przeznaczeni, a nie za cenę Jego krwi nabyci dla wiecznego życia.”

Augustyn, In Evangelium Ioannis tractatus 48.4

określone odkupienie:

„Dlatego Apostoł wzywa wierzących, by dzięki czynili Bogu Ojcu, który – jak powiada – „wybawił nas z mocy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna. W nim mamy odkupienie i odpuszczenie grzechów” (Kol 1, 13—14). W odkupieniu tym jako okup za nas została dana krew Chrystusowa. Przez przyjęcie jej diabeł nie wzbogacił się, lecz został związany; a myśmy zostali wyzwoleni z jego więzów, tak że nic nie pociągnie już w drugą, wieczną śmierć nikogo z tych, których Chrystus z wszelkiej powinności wykupił swą niezasłużenie wylaną krwią i wyzwolił z pęt grzechu. Lecz — będąc poznani, przeznaczeni i wybrani przed stworzeniem świata — winni w łasce Chrystusowej umierać ci, za których Chrystus umarł śmiercią tylko ciała, a nie ducha.”

o ograniczonym odkupieniu:

A zatem wśród tych spraw, które chociaż dozwolone nie przynoszą pożytku, nie można powiedzieć o nich: Dobre jest to, lecz tamto lepsze, jak zostało powiedziane: Kto wydaje [córkę] za mąż, czyni dobrze. A kto nie wydaje za mąż, czyni lepiej (1 Kor 7, 38). Tam bowiem, gdzie jedno i drugie jest dozwolone, raz to, raz tamto przynosi pożytek. Tym bowiem, które nie żyją powściągliwie, z pewnością pożyteczne jest wyjście za mąż, a pożyteczne jest to, co dozwolone. Tym zaś, które ślubowały powściągliwość, ani nie jest to dozwolone, ani nie jest pożyteczne. Pozostać zaś z nim, jeśli się zgadza, by mieszkać razem, i wolno, i przynosi pożytek, bo gdyby to nie było dozwolone, nie mogłoby być pożyteczne. Nie może natomiast być pożyteczne to, co nie jest dozwolone. I dlatego nie wszystko, co jest dozwolone, przynosi pożytek. Wszystko zaś, co niedozwolone, nie jest pożyteczne. Tak bowiem jak każdy, kto został odkupiony krwią Chrystusa, jest człowiekiem, to jednak nie każdy, kto jest człowiekiem, został odkupiony krwią Chrystusa. Podobnie wszystko, co jest niedozwolone, nie przynosi pożytku, ale nie wszystko, co nie przynosi pożytku, jest zarazem niedozwolone. Są oczywiście rzeczy dozwolone, które nie są pożyteczne, jak dowiedzieliśmy się [o tym] dzięki świadectwu Apostoła.
.
Cudzołożne małżeństwa I.15.16, Migne PL40: 460-461


Cezary z Arles (ok. 470 – 542 n.e.) o tym, że Bóg daje łaskę zbawienia komu chce:

„Wspomnianej już wyżej odpowiedzi na takie pytanie udziela ci Apostoł: „Człowiecze! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem?” (Rz 9,20). Dalej Apostoł mówi: „O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki!” (Rz 11,33). Być może twierdzisz: „Bóg zaiste chce, aby wszyscy w Niego uwierzyli, lecz nie wszyscy chcą to uczynić. Dlaczego? Nie potrafią bowiem uwierzyć bez Jego łaski.” Pytam przeto ciebie, czy wola Boża ma siłę, by zwrócić ku sobie wole ludzkie? Gdybyś próbował temu przeczyć, woła do ciebie Psalmista: „Nasz Bóg jest w niebie, i w niebie i na ziemi czyni wszystko, co zechce” (por. Ps 115,3), a Apostoł dodaje: „Któż bowiem woli Jego może się sprzeciwić?” (Rz 9,19). Jeśli więc Bóg uczynił wszystko, cokolwiek zechciał, nie pragnął widać dokonać tego, czego nie uczynił, kierując się tajemnym i głębokim, lecz sprawiedliwym, choć nieprzeniknionym osądem.”
.
O łasce [3]

 


Prudencjusz z Troyes (zm. 861) o skutecznym odkupieniu:

“Po trzecie. Należy wierzyć i wyznawać wraz ze wszystkimi katolikami, że krew naszego Pana Jezusa Chrystusa została przelana za wszystkich wierzących w Niego na całym świecie, a za tych natomiast, którzy nigdy w Niego nie wierzyli, nie wierzą teraz oraz nigdy wierzyć nie będą, nie została przelana – jak mówi sam Pan: “Podobnie jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu” (Mt 20:28).”
.
Traktat lub list do Welina, Migne PL115:1365-1368


Teodoret z Cyru (ok. 393 – ok. 458) o zasadzie wiary dla Kościoła:

„[W sprawie tej] nie wypowiadam się w sposób dogmatyczny, albowiem uważam, że nierozważnie jest wypowiadać się dogmatycznie tam, gdzie Pismo nie podaje wyraźnego pouczenia. Oznajmiłem raczej to, co uważam za zgodne z ortodoksyjną myślą”.
.
.
Pytania dotyczące Księgi Rodzaju 4, Migne PG80: 84


Gotszalk z Fuldy (Gotteschalchus) (ok. 804-868) o ograniczonym odkupieniu i przeznaczeniu do zbawienia lub potępienia.

„Jeśli bowiem potępieni a ochrzczeni mieliby być odkupieni krwią Chrystusowego krzyża, wówczas byliby również [przecież] zbawieni i przez nią uwolnieni. Ci jednak, którzy zostali w pełni sprawiedliwie już [wcześniej] osądzeni, już [wcześniej] potępieni, już [wcześniej] predestynowani do wiecznej śmierci przez samego Chrystusa i, jak już zostało powiedziane, sprawiedliwie już [od zawsze] w nią strąceni, [ci] nie zostali przez nią zbawieni i uwolnieni. Stąd też nie zostali oni odkupieni krwią krzyża. Niech więc niemy pies przestanie szczekać, gdyż Chrystus jest prawdziwie odkupicielem, zbawcą i wyzwolicielem nie tych dwóch światów [świata potępionych i zbawionych], ale jednego, to znaczy: świata wybranych, to znaczy jego ciała [Kościoła]. Ktokolwiek tego nie dostrzega jest ślepcem, kto temu przeczy – jest martwy.”

Gotszalk z Fuldy, „De praedestinatione”,

Tłumaczenie ustępu o Gotszalku z Fuldy jest autorstwa Przeymysława A. Lewickiego, źródło


I nieodparta łaska

Augustyn (354 – 430)

o tym, że to Bóg kieruje wolą człowieka:

Zdaje mi się, że dosyć już rozprawiałem przeciw gwałtownie zwalczającym łaskę Bożą. Łaska Boża nie znosi woli ludzkiej, lecz ze złej przemienia ją w dobrą, a dobrej dopomaga. W mej rozprawie posługiwałem się nie tyle moimi słowami, ile najwyraźniejszymi świadectwami prawdy biblijnej. Dokładne zbadanie Pisma Świętego ukazuje, że Bóg nie tylko przemienia wolę ludzką ze złej w dobrą; nie tylko kieruje wolę, która dzięki Niemu stała się dobra, do dobrych czynów i do żywota wiecznego; co więcej, według nauki Pisma Świętego władztwo Boże tak dalece ogarnia wolę zachowującą stanowisko stworzenia, że skłania ją dokąd zechce i kiedy zechce, czy to by świadczyć jednym dobrodziejstwo, a drugim wymierzać karę – jak Bóg osądzi swym najtajniejszym, ale i najsprawiedliwszym sądem. Niektóre bowiem grzechy są karą za inne grzechy, co zdarza się u ludzi, których Apostoł nazywa „naczyniami gniewu, stworzonymi na zgubę” (Rz 9, 22). Sprawdza się to w zatwardziałości faraona, która miała według Pisma Świętych okazać w nim moc Bożą.
/
Łaska a wolna wola 20.41, Migne PL 44: 905-906

o suwerenności Boga w zbawieniu:

„Jeśli bowiem Bóg zechce, będziesz wybawiony, jeśli Bóg zechce, to gdy koń [2] upadnie, ty upadniesz niżej
/
Objaśnienie Psalmu 32 (3), 24, Migne PL 36: 297 [3]

[1] Marcin Luter, De servo arbitrio, WA 18, 635, 17-22
[2] Augustyn tłumaczy: „Konia pojmuj także metaforycznie jako wszelkie wspaniałości tego świata, wszelkie honory, jakich dostępuje człowiek pyszny.”
[3] Św. Augustyn, Objaśnienia Psalmów, Ps 1-36, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1986, str. 319.


Przetrwanie Świętych

Augustyn (354 – 430) o zachowaniu / wytrwaniu świętych:

Wszyscy bowiem wybrani bez wątpienia są także i powołani, ale nie odwrotnie. Ci bowiem są wybrani, którzy, jak często przypominaliśmy, zostali powołani według obietnicy, poznani i przeznaczeni. Gdyby z tych ktoś zginął, to Bóg myliłby się. Skoro jednak Bóg nie może się mylić, nikt z nich nie zginie. Gdyby ktoś z nich zginął, to ułomność człowieka pokonałaby Boga. A że nic nie może pokonać Boga, przeto nikt z nich nie zginie. Przeznaczeniem bowiem wybranych jest królowanie z Chrystusem, a nie – tak jak to miało miejsce z Judaszem – samo tylko wybranie do dzieła, do którego się nadawał. Judasza wybrał Ten, który może uczynić z rzeczy złych dobre, tak że przez godny potępienia czyn (zdrajcy), dokonało się dzieło chwalebne, dla którego Jezus przyszedł. Gdy przeto słyszymy: „Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest szatanem” (J 6, 71), winniśmy tak rozumieć te słowa, że jedenastu Bóg wybrał mocą miłosierdzia, a jednego na podstawie sądu. Chrystus obrał jedenastu, aby posiedli Jego Królestwo, a jednego, aby wylał Jego krew.
.
Nagana i łaska 7.14, Migne PL 44: 915-946


O grzechu

Bazyli Wielki (329 – 379)

O grzechach lekkich i ciężkich:

„W jaki sposób należy postępować z tymi, którzy unikają cięższych grzechów, ale z obojętnością popełniają mniejsze? Przede wszystkim należy wiedzieć, że w Nowym Testamencie nie występuje takie rozróżnienie. Mowa tam jest o jednym wyroku za wszystkie grzechy, ponieważ Pan powiedział: „Kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (Jan 8:34) i nadto: „Słowo, które powiedziałem, ono to będzie sądzić w dniu ostatecznym” (Jan 12:48). A Jan woła: „Kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży” (Jan 3:36). Groźba skierowana przeciw nieposłuszeństwu nie wynika z różnicy między grzechami, ale z samego faktu wykroczenia.
.
Jeżeli dopuszczamy, by mówić o wielkim czy też małym grzechu, to należy wskazać, iż dla każdego wielkim jest to, co nad nim panuje, małym zaś to, nad czym może on zapanować. Jak wśród atletów: ten, kto zwycięża, jest silniejszy, a zwyciężany jest słabszy od tego, kto zwyciężył, kimkolwiek by on był.
.
Reguły krótsze, pytanie 293, PG 31: 1288

O rozróżnieniu na grzechy ciężkie i lekkie?

„Sięgając więc znów do Bożych Pism, znajduję zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie, że nieposłuszeństwo wobec Boga wyraźnie podlega sądowi – nie ze względu na ilość grzesznych czynów czy na wielkość grzechów, ale z uwagi na samo przekroczenie jakiegokolwiek przykazania; i że jednakowy jest sąd Boga za każde nieposłuszeństwo.”
.
O sądzie Bożym 4, Migne PG 31:661


Jan Chryzostom (ok. 350 – 407) kontra spowiedź uszna:

„Powiedz mi, dlaczego rumienisz się i wstydzisz wyznać swoje grzechy? Nie wyznajesz ich przecież człowiekowi, który mógłby ci je wytknąć. Nie wyznajesz ich swojemu bliźniemu, który mógłby je ujawnić. Ujawniasz je Panu, który chroni i pielęgnuje cię. Lekarzowi pokazujesz swoją ranę. Nawet jeśli nie wyznasz ich, to On i tak świadom jest twojego czynu i wiedział o nim, zanim go popełniłeś. Dlaczego w takim razie go nie wyznasz? Czy grzech staje się bardziej uciążliwy w wyniku wyznania go? Wręcz przeciwnie, staje się on lżejszy i mniej uciążliwy. Z tego właśnie powodu, chce On, byś go wyznał. Nie żeby cię ukarać, ale by ci wybaczyć. Nie po to, by mógł On poznać twój grzech (skoro już wcześniej wiedział on nim), ale po to byś to ty poznał, jak wielki dług zostaje ci darowany. Jeśli nie wyznasz wielkość swego długu, w jaki sposób odkryjesz wielkość Jego łaski. Nie wzywam Cię, mówi On, byś wyszedł na środek zgromadzenia przed tłumem świadków. Wyznaj mi swój grzech w tajemnicy, tak bym mógł uleczyć twoją ranę i ulżyć ci w cierpieniu.”
.
Homilia o Łazarzu 4.4, Migne PG 48: 1012

 

„Nie tylko to jest zdumiewające, że nam grzechy przebacza, ale że nie wynosi ich na światło dzienne, nie wyjawia nikomu, nie zmusza nikogo do publicznego ich wyznania; żąda, aby Jemu tylko zdać z nich sprawę i przed Nim się wyspowiadać. Gdyby sędzia tego świata pochwyconemu zbójcy lub tym, co groby rozkopują, kazał tylko przyznać się do winy i tak ujść kary, jakże chętnie przyjęliby tę propozycję, przedkładając życie nad swe zawstydzenie. A tu jest coś zupełnie innego: Pan przebacza grzechy, choć nie zmusza nas wyciągać je przed nikim na światło dzienne. Żąda tylko jednego: aby obdarzony odpuszczeniem grzechów uznał wielkość tego daru.”
.
Katecheza chrzcielna 12.36, Migne PG 49: 236-237

 

„Dlatego nawołuję, proszę i błagam was, byście nigdy nie przestawali wyznawać Bogu naszych win. Nie wprowadzam was na scenę przed waszych towarzyszy i nie nakłaniam do wyjawienia waszych grzechów przed ludźmi. Otwórzcie się przed Bogiem, pokażcie Mu swoje rany i błagajcie o lekarstwo, by je uzdrowił. Nie wyjawiajcie ich komuś, kto wam je wypomni, ale Temu, który was uleczy. Nawet jeśli będziecie milczeć, Bóg zna wszystko. Wyznajcie Mu wasze grzechy, byście byli tymi, którzy odniosą korzyść. Wyznajcie Mu je, byście zostawiając za sobą ciężar grzechów, zostali oczyszczeni z waszych błędów i byli wolni od nieznośnej potrzeby upublicznienia ich.”
.
O niepojętej naturze Boga 5.56, Migne PG 48: 746


Eklezjologia

„Dlatego nie wszystko, co zostało napisane przez Apostoła, pokrywa się z porządkiem rzeczy, który obecnie istnieje w Kościele, ponieważ pisma apostolskie opisują to, co wydarzyło się na samym początku. Na przykład Tymoteusza, którego uczynił Paweł prezbiterem, nazywa potem biskupem, ponieważ początkowo prezbiterzy i biskupi byli tym samym, a kiedy Paweł odszedł, Tymoteusz zastąpił go.”

 


Sobór nicejski I (325 r.) kontra sobór we Florencji (1439 r.) o prymacie Rzymu:

„Starożytny zwyczaj niech będzie zachowany w Egipcie, Libii i Pentapolis, zgodnie z którym biskup aleksandryjski posiada władzę nad tymi wszystkimi prowincjami, tak jak i biskupowi Rzymu przysługuje podobny zwyczaj. Podobnie ma się rzecz w odniesieniu do Antiochii i innych prowincji: niech będzie zachowywane w Kościołach pierwszeństwo wynikające ze starszeństwa”.

Τά άρχαίαέθη κρατείτωτά έν Αίγύπτω καί Λιβύη καί Πενταπόλει, ώστε τον 'Αλεξανδρείας έπίσκοπον πάντων τούτωνχειντήν έξουσίαν, έπειδή καί τώ έν τή 'Ρώμη έπισκόπω τό τοιοϋτον σύνηθές έστιν. 'Ομοίως δέ καί κατά τήν ’ Αντιόχειαν καί έν τας έκλλαις έπαρχίαις τά πρεσβεία σώζεσθαι ταίς έκκλησίαις.
.
Sobór nicejski I (325 r.) Kanon 6
Tekst grecki: Dokumenty Soborów Powszechnych, tom I (325-787), WAM 2001, str. 30, 32


Bazyli Wielki (329 – 379) a prymat Rzymu:

„Ale oto inna jeszcze wieść do nas dotarła, mianowicie że przebywałeś w Antiochii i wraz z wysokimi przedstawicielami miejscowych władz porządkowałeś sprawy bieżące. Poza tą wieścią doszły nas słuchy, że bracia z otoczenia Paulina układali się z twą zacnością co do pojednania się z nami, przy czym mówiąc „z nami” mamy tu na myśli tych, którzy są po stronie Bożego męża, biskupa Meletiosa. Słyszę nawet, że teraz popisują się oni listem z Zachodu [1], powierzającym im pieczę nad Kościołem Antiochii, który to list fałszywie przedstawia Meletiosa, ze wszech miar godnego podziwu biskupa prawdziwego Kościoła Bożego. Nie dziwię się temu. Jedni [Ci z Zachodu] bowiem w ogóle nie znają naszego położenia, a drudzy, chociaż sprawiają wrażenie, że je znają, przedstawiają stan rzeczy raczej z myślą o korzyściach dla swojego otoczenia niż z myślą o prawdzie. A zresztą wcale nie jest wykluczone, że ludzie ci nie znają prawdy albo nawet zatajają powód, dla którego świątobliwy biskup Atanazy posunął się do wystosowania listu do Paulina. Ponieważ jednak znakomitość twoja ma na miejscu ludzi, którzy dokładnie mogą zdać sprawę z tego, co zaszło między biskupami za rządów Jowiana, prosimy cię, abyś przez nich zapoznał się z tą sprawą. Jako że nikogo jednak nie obwiniamy, ale wobec wszystkich pragniemy zachować miłość, a zwłaszcza wobec tych, którzy bliscy są nam wiarą (por. Ga 6,10), z odbiorcami listu z Rzymu wspólną przeżywamy radość. I chociaż jest to dla nich wielkie świadectwo, to my mamy tylko nadzieję, iż jest ono prawdziwe i potwierdzone faktami. Oczywiście nigdy nie dalibyśmy się przekonać do rzucenia w niepamięć Meletiosa ani do opuszczenia zarządzanego przez niego Kościoła, ani do umniejszania doniosłości kwestii, w związku z którymi od początku wynikła niezgoda, ani wreszcie do poglądu, iż w odniesieniu do pobożności wiernych kwestie te niewielkie jakoby mają znaczenie. Co do mnie bowiem, to przenigdy nie będę skłonny do ustępstw z tego powodu, że ktoś się pyszni, iż otrzymał list ręką ludzką pisany, i choćby list ów nawet z nieba nadszedł (por. Ga 1,8), nie mógłbym nikogo uważać za uczestniczącego we wspólnocie świętych, jeśli nie przyjmuje on prawowitej doktryny wiary.”
,

List 214.2 Do Terencjusza (napisany jesienią 375 r.) , Migne PG 32: 785,788

[1] Dotyczy to jednego z dwóch listów biskupa rzymskiego Damazego do Paulina.


Hieronim (347 – 420)

o tym, iż pierwotnie kościoły zarządzane były przez kolegium prezbiterów:

Ten sam więc jest prezbiterem, który jest biskupem i zanim pojawiły się podziały w naszej religii przez prowokacje Szatana, przez co zaczęto mówić: „Ja jestem Pawłowy, a ja Apollosowy, a ja Kefasowy” (1 Kor. 1:12), kościoły zarządzane były przez kolegium prezbiterów. Kiedy jednak zaczęto przywłaszczać sobie tych, których się ochrzciło, zamiast przyprowadzać ich do Chrystusa, ustalono, że jeden z prezbiterów, wybrany przez swoich kolegów powinien zostać ustanowiony nad wszystkimi pozostałymi i sprawować główny nadzór nad ogólnym dobrobytem kościoła, by zawczasu pozbyć się zarzewia schizmy. Ktokolwiek by uważał, iż nie ma na to żadnego dowodu pochodzącego z Pisma Świętego i jest to tylko moje zdanie, iż prezbiter i biskup są tym samym oraz że pierwszy tytuł wskazuje na wiek, drugi na urząd, nich przeczyta to, co Apostoł pisze do Filipian: „Paweł i Tymoteusz, słudzy Chrystusa Jezusa, do wszystkich świętych w Chrystusie Jezusie, którzy są w Filippi wraz z biskupami i z diakonami” (Filip. 1:1). […] Wykazaliśmy zatem, iż starożytni prezbiterzy byli również biskupami. Stopniowo jednak tak żeby pozbyć się ziaren niezgody, cała odpowiedzialność została przeniesiona na jedną osobę. Dlatego też jest to obowiązkiem prezbiterów, by pamiętali, że dyscyplina Kościoła jest podporządkowana temu, który został im dany jako ich głowa, ale z drugiej strony właściwym jest także to, by biskupi nie zapominali, że jeśli zostali ustanowieni ponad prezbiterów, stało się tak w wyniku tradycji, a nie z polecenia Pana.
.

Komentarz do Listu do Tytusa 1,5 PL26: 562-563

o równości wszystkich Apostołów:

„Mówisz, że na Piotrze zbudowany jest Kościół. Chociaż gdzie indziej to samo odnosi się do innych Apostołów i wszyscy otrzymali klucze królestwa niebieskiego, i siła Kościoła opiera się w równym stopniu na nich wszystkich, jednak dlatego jeden został wybrany spośród dwunastu, aby dzięki ustanowieniu przywódcy zapobiec okazji do schizmy (łac. At dicis, super Petrum fundatur ecclesia: licet id ipsum in alio loco super omnes apostolos fiat, et cuncti claves regni coelorum accipiant, et ex aequo super eos fortitudo ecclesiae solidetur, tamen propterea inter duodecim unus eligitur, ut capite constituto, schismatis tollatur occasio). Lecz dlaczego nie został wybrany bezżenny Jan? Został uszanowany wiek, ponieważ Piotr był starszy. [Stało się tak], aby jeszcze młodzieniec, ba, nawet chłopiec, nie został postawiony wyżej ponad mężczyzn w wieku dojrzałym, i aby nie sprawiać wrażenia, że dobry mistrz, który powinien był usunąć [wszelki] powód do kłótni pomiędzy uczniami i który rzekł do nich: „Pokój mój daję wam, pokój zostawiam wam,” i: „A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym,” dostarcza [im] podstaw do zazdrości młodzieńcowi, którego miłował.”
.

Przeciw Jowinianowi 1.26, Migne PL 23:247 w: Hieronim, Pisma Polemiczne, Źródła Monastyczne 67, Wydawnictwo Benedyktynów, Tyniec 2013, str. 195-196.

 

„Z największą rozwagą i sprawiedliwością oceniły [dekrety nicejskie], że wszelkie problemy trzeba zakończyć w miejscach, gdzie powstały, i żadnej prowincji nie braknie łaski Ducha Świętego, dzięki której biskupi Chrystusa będą umiejętnie dostrzegać i najbardziej zgodnie utrzymywać równość; szczególnie że każdy ma prawo, jeśli sędziowie wydaliby wyrok skazujący, odwołać się do zgromadzeń swej prowincji czy też zgromadzeń ogólnych: bo któż by temu wierzył, że Bóg nasz mógłby natchnąć sprawiedliwością postępowania kogoś jednego [tj. Ciebie, Celestynie] i odmówić tego samego niezliczonym biskupom zebranym na synodzie.”
.
.
List Synodu Afrykańskiego do Celestyna biskupa Rzymu (424 r.)


Czyściec

Cyprian z Kartaginy (ok. 200 – 258) o radości przyszłego życia:

Jak wielkie korzyści przynosi zejście ze świata pokazuje nam sam Chrystus, nauczyciel zbawienia i uczynków naszych; gdy bowiem uczniowie jego smucili się, że jak zapowiedział, odejdzie, rzekł do nich: „Gdybyście Mnie miłowali, radowalibyście się, że idę do Ojca” (Jan 14:28), ucząc i okazując, że gdy drodzy, których miłujemy, schodzą ze świata, cieszyć się raczej, niż smucić należy. Pamiętając o tym, błogosławiony apostoł Paweł pisze w swoim liście: „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus, a umrzeć – to zysk” (Filip. 1:21), uważając za najważniejszy zysk nie być już przez ziemskie pęta skrępowanym, nie podlegać już żadnym grzechom i ułomnościom ciała, a być wyjętym spod ucisków gniotących ducha, wyrwanym z zatrutej paszczęki szatana, aby nareszcie wejść na wezwanie Chrystusa do wiecznej radości zbawienia.
.

O śmiertelności 7 (De Mortalitate), Migne PL 4: 586-587


Bazyli Wielki (329 – 379) kontra czyściec

„Mniemam (…) że umierający (…) jeśli mają jakieś plamy albo ślady grzechu, są zatrzymani (po śmierci), jeśli natomiast są bez ran i plam, to jako niezwyciężeni i wolni są przy Chrystusie.”

„Uważam, iż szlachetni atleci Boży, którzy zmagali się przez całe życie z niewidzialnymi wrogami, po tym jak uniknęli wszelkich prześladowań i osiągnęli kres życia, są badani przez władcę tego świata, aby, jeśli okaże się, iż posiadają jakieś rany albo ślady grzechu, zostać zatrzymanymi. Jeśli jednak znajdzie się ich bez ran i plam, to jako niezwyciężeni i wolni, znajdą się przy Chrystusie. Dlatego też, psalmista modli się za swoje teraźniejsze, jak i przyszłe życie. Mówi bowiem: „Wybaw mnie” teraz „od wszystkich prześladowców moich i ocal mnie” wtedy, w czasie badania, „by któryś jak lew nie rozdarł mnie” (Ps 7, 2). Możecie nauczyć się tego samego od Pana, który powiedział odnośnie godziny jego Męki: „Nadchodzi bowiem władca tego świata, a on we mnie nic nie ma” (J 14, 30). Ten, który nie popełnił żadnego grzechu, powiedział, że przeciwko Niemu [władca ten] nie będzie miał żadnego zarzutu, jednak względem człowieka będzie nadto, jeśli powie on: „Nadchodzi bowiem władca tego świata, a on we mnie znajdzie niewiele błahych przewinień”. Jeśli nie będziemy mieć kogoś, kto wybawi i ocali nas [tj. Chrystusa], istnieć będzie niebezpieczeństwo doświadczenia kar.” [11]

„Dlatego proszę was przez miłość Pana naszego Jezusa Chrystusa, który wydał siebie samego za nasze grzechy (por. Tt 2,14): zatroszczmy się wreszcie o nasze dusze, smućmy się nad próżnością minionego życia, walczmy na przyszłość ku chwale Boga, Jego Chrystusa i Ducha Świętego godnego czci. Nie pozostawajmy w dotychczasowej beztrosce i obojętności, nie marnujmy lekkomyślnie obecnego czasu, nie odkładajmy do jutra i na później rozpoczęcia pracy, aby ten który zażąda dusz (por. Łk 12,12), nie zastał nas nieprzygotowanych, bez dobrych uczynków i byśmy nie zostali wykluczeni z radości uczty weselnej (por. Mt 22,13). Wówczas będziemy płakać na próżno i daremnie, żałując czasu życia źle przeżytego. Wtedy bowiem już na nic się zda okazywanie skruchy. Mówi Apostoł: „Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6,2). Teraz jest czas pokuty, potem nastąpi czas wynagrodzenia, teraz jest czas trudu, potem nadejdzie czas zapłaty. Teraz Bóg jest pomocnikiem tych, którzy nawracają się ze złej drogi, potem będzie straszliwym i nieomylnym sędzią ludzkich czynów, słów i myśli.” [14]

„W jaki sposób należy postępować z tymi, którzy unikają cięższych grzechów, ale z obojętnością popełniają mniejsze? Przede wszystkim należy wiedzieć, że w Nowym Testamencie nie występuje takie rozróżnienie. Mowa tam jest o jednym wyroku za wszystkie grzechy, ponieważ Pan powiedział: „Kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (J 8,34) i nadto: „Słowo, które powiedziałem, ono to będzie sądzić w dniu ostatecznym” (J 12,48). A Jan woła: „Kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży” (J 3,36). Groźba skierowana przeciw nieposłuszeństwu nie wynika z różnicy między grzechami, ale z samego faktu wykroczenia. Jeżeli dopuszczamy, by mówić o wielkim czy też małym grzechu, to należy wskazać, iż dla każdego wielkim jest to, co nad nim panuje, małym zaś to, nad czym może on zapanować. Jak wśród atletów: ten, kto zwycięża, jest silniejszy, a zwyciężany jest słabszy od tego, kto zwyciężył, kimkolwiek by on był.” [15]
.
„Sięgając więc znów do Bożych Pism, znajduję zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie, że nieposłuszeństwo wobec Boga wyraźnie podlega sądowi – nie ze względu na ilość grzesznych czynów czy na wielkość grzechów, ale z uwagi na samo przekroczenie jakiegokolwiek przykazania; i że jednakowy jest sąd Boga za każde nieposłuszeństwo.” [16]
.
„Zauważam, że dla tych, którzy się nie nawracają, nie pozostawiono, w zakresie żadnego przykazania, jakiejkolwiek możliwości przebaczenia za ich nieposłuszeństwo. Z pewnością nikt nie odważy się powiedzieć ani pomyśleć coś innego wobec tak jasnych, tak wyraźnych i oczywistych wypowiedzi: „Niebo i ziemia przeminą – powiedział – ale moje słowa nie przeminą” (Mt 24, 35). Nie czyni się tu żadnej różnicy, żadnego rozróżnienia, absolutnie żadnego wyjątku. Nie powiedział On: „te lub tamte”, ale „moje słowa” – oczywiście, wszystkie razem – „nie przeminą”. Napisane jest bowiem: „Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach” (Ps 145, 13): zarówno wtedy, gdy czegoś zabrania lub gdy nakazuje, obiecuje albo grozi, jak też wówczas, gdy popełniane są czyny zakazane lub kiedy zaniedbywane są przykazania. Aby wykazać – i przekonać o tym duszę, która nie jest jeszcze całkowicie zarażona niewiarą – że na równi jest karane popełnienie złych czynów i zaniedbanie dobrych uczynków, wystarczy przypomnieć podany wyżej wyrok na Piotra.” [17]


 Celibat

Atanazy Wielki (ok. 295 – 373) a przymusowy celibat:

„Dlatego, kochany Drakontiosie, mając takie przykłady nie mów sam ani nie słuchaj tych, którzy mówią, że biskupstwo jest przyczyną grzechu, lub że stwarza okazję do grzeszenia. Wolno bowiem tobie jako biskupowi odmawiać sobie pokarmu i napoju, jak to robił Paweł. Wolno ci nie pić wina jak robił Tymoteusz. Wolno ci ustawicznie pościć, tak jak czynił Paweł, aby naśladując go w postach, karmić innych swoją nauką, a sobie odmawiając picia, innych napoić przez nauczanie. Niechaj więc twoi doradcy nie wysuwają takich zarzutów. Znamy biskupów poszczących i zakonników lubiących jedzenie. Znamy biskupów niepijących wina i zakonników pijących. Znamy biskupów czyniących cuda i zakonników, którzy ich nie czynią. Wielu spośród biskupów nie pożeniło się wcale, natomiast są zakonnicy, którzy zostali ojcami dzieci. I odwrotnie, są biskupi, którzy posiadają dzieci, i zakonnicy mający tylko duchowe potomstwo. Ponadto znamy duchownych, którzy ujmują sobie jedzenia, oraz zakonników, którzy poszczą. Bo wolno i tak, i inaczej nie jest to zabronione. Ale niechaj każdy na każdym miejscu walczy! Wieniec zaś jest przydzielany nie za miejsce walki, ale za jej wyniki.”
.
List do Drakontiosa 9, Migne PG25: 532-533


Jan Chryzostom (ok. 349 – 407) kontra przymusowy celibat:

„I abyś ustanowił po miastach starszych” (prezbiterów). Mówi tu o biskupach, jak to już gdzie indziej wspominałem. [4] „Jakom ci rozkazał, jeśli kto jest nienaganny”. — Mówi: „ po miastach” (Tt 1,5). Nie chciał bowiem całej wyspy powierzać jednemu, lecz aby każdy miał przedmiot własnej troski i starania. W ten sposób i dla niego praca była lżejsza i poddani korzystali z większej troskliwości, jeżeli nauczyciel nie sprawował przełożeństwa nad wielu kościołami, lecz w spokoju zajmował się tylko jednym i ten doprowadzał do porządku. — „Jeżeli, mówi, ktoś jest nienaganny, mąż jednej żony, synów wiernych mający, nieoskarżony o rozwiązłość, albo niemający karności.” (Tt 1,6) Z jakiego powodu coś takiego tu wprowadza? Zamyka usta heretykom, którzy potępiali małżeństwo, okazując, że rzecz ta nie jest nieczysta, lecz tak zaszczytna, że z nią można wstąpić nawet na święty tron biskupi; a w tym samym zdaniu gani rozpustników i nie pozwala im po powtórnym małżeństwie powierzać tego urzędu. [5] Kto bowiem nie zachował żadnej życzliwości dla zmarłej żony, jakże ten może być dobrym przełożonym w Kościele? Na jakie by nie był narażony zarzuty? Wiecie bowiem wszyscy, wiecie to, że chociaż prawa nie przeszkadzają w zawieraniu drugich ślubów, to przecież rzecz ta podlega wielu zarzutom. Chce więc, aby rządzący nie nastręczał rządzonym żadnego punktu zaczepienia. Dlatego tu mówi: „jeśli kto jest nienaganny”, to jest, jeżeli jego życie wolne jest od nagany, jeżeli nikt nie miał mu nic do zarzucenia w życiu.
.
Homilia 2.1 na List do Tytusa, Migne PG 62: 671 [6]


Sokrates Scholastyk (ok. 380 – ok. 450) a przymusowy celibat:

„Dowiedziałem się także o specyficznym obyczaju panującym w Tessalii. Tam, jeśli ktoś zostanie duchownym, a potem prześpi się z żoną, którą legalnie poślubił, zanim wyświęcili go na duchownego, zostaje złożony z urzędu, podczas gdy na Wschodzie wszyscy zachowują celibat według własnego uznania, nawet biskupi kierują się w takim postępowaniu swą własną wolą, nie zaś przymusem prawnym. Wielu z nich bowiem w okresie sprawowania urzędu biskupiego miało nawet dzieci z prawnej małżonki. Lecz zwyczaj obowiązujący w Tessalii wprowadził Heliodor, biskup tamtejszego miasta Trikka, który miał napisać utwór o tematyce miłosnej, dzieło wieku młodzieńczego, zatytułowane przezeń „Historia etiopska”. Przestrzega się tego zwyczaju w Tessalonice, oraz w samej Macedonii i Grecji.”

Historia Kościoła 5.22, Migne PG 67: 637A [4]

„Diakoni, którzy w chwili przyjmowania święceń zadeklarowali i stwierdzili, że chcą zawrzeć małżeństwo, gdyż nie mogą żyć w celibacie, jeśli później ożenią się, mogą nadal pełnić swe funkcje, ponieważ biskup udzielił im na to zgody. Ci jednak, którzy nie zgłosili zastrzeżenia i przyjęli święcenie zgadzając się zachować bezżenność, a później się ożenili, powinni zostać złożeni z funkcji diakońskich.” [5]

„Gdyby ktoś uznał, że nie powinien przyjmować komunii podczas eucharystii sprawowanej przez żonatego prezbitera, niech będzie wyklęty” [7]

 


Wiecznotrwałość piekła

„List do Barnaby” ​​(70–130 AD)

Autor Listu do Barnaby jest nieznany, ale wielu uważa go za po prostu tego, za kogo się podaje, Barnabę, współpracownika Pawła wymienionego w Księdze Dziejów Apostolskich. List został napisany do osób dopiero co nawróconych na chrześcijaństwo:

„Droga ciemności jest krzywa i pełna przekleństw. Jest to droga do wiecznej śmierci z karą.”List Barnaby


Ignacy Antiocheński (110 AD)

Ignacy był uczniem Apostoła Jana oraz następcą Apostoła Piotra jako biskup Antiochii. Napisał wiele ważnych listów do wierzących w kościołach w okolicy:

„Kalający rodziny nie odziedziczą królestwa Bożego. A jeśli ci, którzy postępują zgodnie z ciałem, poniosą śmierć, o ileż więcej, jeśli człowiek zepsuty przez zło dociera do wiary Bożej. Za którego Jezus Chrystus został ukrzyżowany? Stanie się tak plugawym człowiek pójdzie w ogień nie do ugaszenia, podobnie jak każdy, kto go słucha.”Ignacy Antiocheńśki, List do Efezjan 16:1-2


Klemens Rzymski (150 AD)

Klemens był Biskupem Rzymu od 88 do 98 AD, a jego nauczanie odzwierciedla wczesne tradycje Kościoła. „Drugi List Klemensa” podobno jest spisanym kazaniem, gdzie Klemens omawia naturę piekła:

„Ale kiedy widzą, jak ci, którzy zgrzeszyli i którzy zaparli się Jezusa swoimi słowami lub czynami, są karani straszliwymi torturami w nieugaszonym ogniu, sprawiedliwi, którzy uczynili dobro i znosili tortury i nienawidzili luksusów życia, oddadzą chwałę Bogu, mówiąc: „Będzie nadzieja dla tego, który służył Bogu całym swoim sercem!”II List Klemensa do Koryntian 17:7


Z „Męczeństwa Polikarpa” (155 AD)

Dzieło to zostało napisane przez Ojca Wczesnego Kościoła (nieznanego autorstwa) i datowane bardzo wcześnie w historii chrześcijaństwa. Opisuje śmierć Polikarpa, ucznia Apostoła Jana, a także wczesne nauki Kościoła:

„Toteż zapatrzeni w łaskę Chrystusa wzgardzili torturami tego świata. Nawet ogień nieludzkich katów był dla nich zimny, gdyż myśleli tylko o tym, żeby uniknąć nie gasnącego nigdy ognia wiecznegoMęczeństwo Polikarpa 2:3


Tacjan (160 AD) 

Tacjan Był wczesnym wyznawcą asyryjskim, który przeprowadził się do Rzymu jako poganin i ostatecznie został chrześcijaninem. Co ciekawe, przeczytał Pisma Żydowskie i na ich podstawie przekonał się, że inne pogańskie poglądy na temat świata są po prostu fałszywe. Był uczniem Justyna Męczennika i pisał o nieracjonalności pogaństwa i prawdzie chrześcijaństwa:

„My, którzy jesteśmy teraz łatwo podatni na śmierć, otrzymamy potem nieśmiertelność z przyjemnością lub w bólu.”Ojcowie Przed-Nicejscy 1.71


Atenagoras z Aten (175AD)

Atenagoras był filozofem i obywatelem Aten, który został chrześcijaninem (prawdopodobnie wyszedł z platonizmu) i napisał dwa ważne dzieła apologetyczne; „Apologetyka” lub „Ambasada dla chrześcijan” oraz „Traktat o zmartwychwstaniu”:

„Jesteśmy przekonani, że kiedy zostaniemy usunięci z obecnego życia, będziemy żyć innym życiem, lepszym niż obecne… lub, jeśli upadną wraz z resztą, będą znosić gorsze życie, takie w ogniu. Albowiem Bóg nie uczynił nas owcami ani zwierzętami ciężaru, które są jedynie produktami ubocznymi. Bo zwierzęta giną i są unicestwiane. Z tych powodów nie jest prawdopodobne, że chcielibyśmy czynić zło.”Apologetyka


Teofilus Antiocheński (181 AD)

Teofilus był patriarchą Antiochii od 169 do 183 AD. Urodził się jako poganin i po przeczytaniu Pism Świętych nawrócił się na chrześcijaństwo. Bardzo gorliwie bronił ortodoksji pierwszych wierzących i napisał obronę wiary człowiekowi o imieniu Autolykus:

„Zwróćcie szczególną uwagę na prorocze pisma [Biblię], a one poprowadzą was na wyraźniejszą ścieżkę, aby uniknąć wiecznych kar i uzyskać wieczne dobre rzeczy Boga. . . . [Bóg] zbada wszystko i osądzi sprawiedliwie, przyznając każdemu nagrody według zasług. Tym, którzy szukają nieśmiertelności poprzez cierpliwe wykonywanie dobrych uczynków, da życie wieczne, radość, pokój, odpoczynek i wszystkie dobre rzeczy. . . . Dla niewierzących i pogardliwych oraz dla tych, którzy nie poddają się prawdzie, lecz zgadzają się na niegodziwość, gdy są zaangażowani w cudzołóstwo, wszeteczeństwa, homoseksualizm, chciwość i bezprawne bałwochwalstwo, nastąpi gniew i oburzenie, ucisk i udręka; i ostatecznie tacy ludzie zostaną zatrzymani w wiecznym ogniu” Do Autolykusa 1:14


Ireneusz z Lyonu (189 AD)

Ireneusz był biskupem Lugdunum w Galii (obecnie Lyon, Francja) pod koniec II wieku. Był uczniem Polikarpa i wybitnym wczesnym apologetą wiary. Napisał kilka tomów broniących wiary przed gnostycyzmem i innymi wczesnymi herezjami Kościoła, i często porównywał wieczną karę do wiecznej nagrody, wyciągając wniosek, że jeden przetrwał tak długo, jak drugi:

Chrystus Jezus, nasz Pan i Bóg, i Zbawiciel, i Król, zgodnie z wolą niewidzialnego Ojca, „każde kolano powinno się zginać, rzeczy w niebie, i to co jest na ziemi, i co jest pod ziemią” każdy język powinien Go wyznać i że powinien dokona sprawiedliwego sądu wobec wszystkich; aby zesłał „duchowe niegodziwości” i aniołów, którzy przestępowali i stawali się odstępcami, wraz z bezbożnymi, niesprawiedliwymi, niegodziwymi i bluźnierczymi wśród ludzi, w wieczny ogieńPrzeciw herezjom 1:10:10

oraz

„Kara wzrasta dla tych, którzy nie wierzą Słowu Bożemu i gardzą Jego przyjściem… jest ona nie tylko doczesna, ale wieczna. Do kogo Pan powie: „Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny (Mat. 25:41), zostaną potępieni na wieki– Przeciw herezjom 4:28:2


Klemens Aleksandryjski (195 AD)

Tytus Flawiusz Klemens był pierwszym znaczącym i odnotowanym chrześcijaninem z kościoła w Aleksandrii w Egipcie. Jego rodzice byli Grekami i był wychowany z solidnym, formalnym wykształceniem greckim. Chociaż miał tendencję do mieszania filozofii greckiej i chrześcijańskiej, jego pogląd na temat piekła wywodził się z Pism Świętych:

„Wszystkie dusze są nieśmiertelne, nawet te niegodziwych. Jednak byłoby dla nich lepiej, gdyby nie byli nieśmiertelni. Albowiem są oni karani niekończącą się zemstą ognia nieugaszonego. Ponieważ nie umierają, nie mogą położyć kresu swojej nędzy.”z fragmentu rękopisu post-Nicejskiego


Tertulian (197 AD)

Quintus Septimius Florens Tertullianus był romanizowanym obywatelem Afryki urodzonym w Kartaginie (obecnie Tunezja). Został chrześcijaninem i był potężnym i wpływowym apologetą wiary, pisząc płodnie w obronie doktryn ortodoksji:

„Te zaś przedstawiły nam dowody Jego majestatu w sądach powodziami i pożarami, zasady ustanowione przez Niego w celu zabezpieczenia Jego łaski, a także zemsty za ich ignorowanie, porzucenie i zachowanie na końcu, aby osądzić Jego czcicieli do życia wiecznego, a niegodziwych na zgubę ognia natychmiast, bez końca i bez przerwy, wskrzeszając ponownie wszystkich umarłych od początku, kształtując ich i odnawiając”  – Apologia 18:3

oraz

„Wówczas cała rasa ludzka zostanie przywrócona, aby otrzymać słuszne pustynie zgodnie z tym, na co zasłużyła w tym okresie dobra i zła, a następnie, aby zostało to wypłacone w niezmierzonej i nieskończonej wieczności. Wtedy już więcej nie będzie śmierci ani zmartwychwstania, ale zawsze będziemy tacy sami, jak teraz, bez zmian. Czciciele Boga zawsze będą z Bogiem, odziani we właściwą substancję wieczności. Ale bezbożni i ci, którzy nie zwrócili się całkowicie do Boga, zostaną ukarani ogniem równie nieskończonym  – Apologia 44:12–13

oraz

„Dlatego po tym nie będzie już śmierci ani powtarzających się zmartwychwstań, ale będziemy tacy sami, jakimi jesteśmy teraz i nadal niezmienieni – słudzy Boga, zawsze z Bogiem, odziani w odpowiednią substancję wieczności; lecz bluźniercy i wszyscy, którzy nie są prawdziwymi czcicielami Boga, zostaną w podobny sposób skazani na karę wiecznego ognia – ognia, który z samej swej natury bezpośrednio służy ich niezniszczalności.”Apolgoia 48:12


Hipolit Rzymski (212 AD)

Hipolit był jednym z najbardziej płodnych pisarzy wczesnego Kościoła i często znajdował się w sprzeczności teologicznej z wczesnymi przywódcami Kościoła swoich czasów. Wydaje się, że był uczniem Ireneusza i napisał wiele tomów historii, apologetyki i nauczania biblijnego:

„Wszyscy stojąc przed sądem [Chrystusa] wszyscy, ludzie, anioły i demony, wołając jednym głosem, powiedzą: „Sprawiedliwy jest twój sąd!”. I sprawiedliwość tego krzyku będzie widoczna w rekompensacie dla każdego. Tym, którzy dobrze uczynili, zapewniona będzie wieczna przyjemność; tymczasem miłośników zła czeka wieczna kara. Nieugaszony i niekończący się ogień czeka na tych ostatnich, a pewien ognisty robak, który nie umiera i który nie marnuje ciała, ale nieustannie wyrywa się z niego z nieustannym bólem. Żaden sen nie zapewni im odpoczynku; żadna noc ich nie ukoi; żadna śmierć nie uwolni ich od kary; żadna apelacja wstawiających się przyjaciół nie przyniesie im korzyści” – Przeciw Grekom”


Feliks Minucjsz (226 AD)

Felix Marcus Minucius jest prawdopodobnie pierwszym znanym łacińskim apologetą wiary chrześcijańskiej. Napisał „Oktawiusza”, dialog na temat chrześcijaństwa między niewierzącym o imieniu Caecilius Natalis i chrześcijaninem o imieniu Octavius ​​Januarius, który był prawnikiem, przyjacielem i uczniem Minucjusza Feliksa:

„Nie jestem nieświadomy faktu, że wielu, w świadomości tego, na co zasługują, wolałoby raczej mieć nadzieję niż wierzyć, że po śmierci nie ma dla nich nic. Woleliby raczej zostać unicestwieni niż przywróceni do karyNie ma też ani środków, ani końca tych udręk. Ten sprytny ogień pali kończyny i odnawia je, niszczy, a jednak podtrzymuje, tak jak ogniste pioruny uderzają w ciała, ale ich nie pochłaniają” Oktawiusz 34:12–5:3


Cyprian z Kartaginy (252–253 AD)

Thascius Caecilius Cyprianus był biskupem w Kartaginie. Miał doskonałe wykształcenie greckie i napisał kilka kluczowych listów i traktatów, w których omawiał doktryny Kościoła:

„Wiecznie płonąca Gehenna i kara za pożarcie żywymi płomieniami pochłoną potępionych; nie będzie też sposobu, w jaki dręczeni mogliby kiedykolwiek odpocząć lub skończyć. Dusze wraz ze swymi ciałami zostaną zachowane na cierpienie w nieskończonych cierpieniach… Smutek w czasie kary będzie wtedy bez owocu pokuty; płacz będzie bezużyteczny, a modlitwa nieskuteczna. Za późno będą wierzyć w wieczną karę, ci, którzy nie uwierzyli w życie wieczne:” – Do Demetriana 24

oraz

„Och, jaki i jak wielki będzie ten dzień, umiłowani bracia, kiedy Pan zacznie liczyć Swój lud i rozpoznać zasługi każdego z osobna dzięki inspekcji Swej boskiej wiedzy, aby wysłać winnych do Gehenny i podpalić naszych prześladowców nieustannym paleniem ognia karnego„ – Do Tybarisa 55:10


Laktancjusz (307 AD)

Lucjusz Caelius Firmianus Lactantius był latynoamerykańskim mieszkańcem Afryki Północnej. Był ekspertem w dziedzinie retoryki i nauczał tego przedmiotu w mieście Nicomedia na wniosek cesarza Dioklecjana. Napisał także kilka prac apologetycznych i doktrynalnych:

„Jednak Święte Pisma informują nas, w jaki sposób niegodziwi mają zostać ukarani. Ponieważ popełniając grzechy w swoich ciałach, ponownie zostaną przyobleczeni w ciało, aby mogli dokonać przebłagania w swoich ciałach; a jednak nie będzie to ciało, którym Bóg ubrał człowieka, jak to nasze ziemskie ciało, ale niezniszczalne i trwające na wieki, aby mogło wytrzymać tortury i ogień wieczny… Zatem ten sam boski ogień z jedną i tą samą siłą i mocą, spala niegodziwców i tworzy ich ponownie”Divine Institutes 7:21


Cyryl Jerozolimski (350 AD)

Cyryl był szanowanym teologiem wczesnego Kościoła i biskupem kościoła w Jerozolimie. Napisał dwadzieścia trzy wykłady o doktrynach Kościoła i wygłosił te wykłady, gdy był prezbiterem w Jerozolimie:

„Wskrzeszeni będziemy więc wszyscy z ciałami wiecznymi, ale nie wszyscy z ciałami podobnymi: bo jeśli człowiek jest sprawiedliwy, otrzyma ciało niebieskie, aby godnie mógł rozmawiać z aniołami; to jeśli człowiek jest grzesznikiem, otrzyma ciało wieczne, przystosowane do znoszenia kar za grzechy, aby mógł wiecznie płonąć w ogniu i nigdy nie zostać pochłoniętymWykłady katechetyczne 18:19


W sekcji „Usprawiedliwienie z wiary”, „Jedyny Pośrednik”, „Jedyna skała”, „Bałwochwalstwo”, „Eucharystia”, „Grzeszność Maryi”, „Wniebowzięcie Mary”, „Boskość Chrystusa” autorem tłumaczenia cytatów i komentarzy jest Damian Dziedzic

W sekcji „Trynitaryzm” „Ireneusz z Lyonu (ok. 130 – ok. 202) o Bogu w Trójcy”, „Atenagoras z Aten (133 -190) o tym, w jakiego boga wierzą chrześcijanie”, „Grzegorz z Nazjanzu (ok. 330 – 389) i jego stosunek do soborów i synodów” oraz „Grzegorz z Nyssy (335 – 395) o Piśmie i tradycji” autorem tłumaczenia cytatów i komentarzy jest Damian Dziedzic

W sekcji „Sola Scriptura”, „Totalna deprawacja”, „Usilna i bezwarunkowa łaska” autorem tłumaczenia cytatów i komentarzy jest Damian Dziedzic

Z sekcji „Limitowane odkupenie” prócz „Gotszalk z Fuldy (Gotteschalchus) (ok. 804-868) o ograniczonym odkupieniu i przeznaczeniu do zbawienia lub potępienia” autorem tłumaczenia cytatów i komentarzy jest Damian Dziedzic

W sekcji „I nieodparta łaska”, „Przetrwanie Świętych”, „O grzechu”, „Eklezjologia”, „Czyściec” oraz „Celibat” autorem tłumaczenia cytatów i komentarzy jest Damian Dziedzic

Cytaty te pochodzą ze strony https://mlody-reformowany.pl/ oraz https://www.facebook.com/groups/zdrowanauka

Print Friendly, PDF & Email