Dobroć i srogość Boga

Rzym. 9:21-22 21. Czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły zrobić jedno naczynie do użytku zaszczytnego, a drugie do niezaszczytnego? 22. A cóż, jeśli Bóg, chcąc okazać gniew i dać poznać swoją moc, znosił w wielkiej cierpliwości naczynia gniewu przygotowane na zniszczenie;

Bóg przed stworzeniem świata dokonał całkowitej i absolutnej jego determinacji w taki sposób, że żaden atom nie poruszy się bez Jego woli (Kazn. 11:5; Hebr. 1:3; 10-12; 1 Kor. 10:26; Psalm 96:10; 99:1; 135:6; 2 Kronik 20:6), stworzenie wykona całkowicie i w pełni to, co zostało przez Boga zaplanowane aby się wydarzyło (Hiob 14:5; Jer. 1:12; 27:5; Dzieje 4:28), gdzie żaden człowiek nie kieruje swoimi krokami (Przysłów 16:9; 20:24; Jer. 10:23).

Bóg jest suwerenny do tego stopnia, że ani ludzie ani aniołowie ani demony ze swoim królem szatanem na czele nie mogą uczynić absolutnie nic, czego nie życzyłby sobie Bóg (Izaj. 45:7; 1 Sam. 2:6-8; 2 Sam 24:1 (słowa szatan nie ma w oryginale); 1 Kronik 21:1; 1 Król. 22:20-23; 1 Sam. 16:14-16). Nic nie dzieje się przypadkowo, nie ma na świecie wydarzeń losowych (Przysłów 16:33; Psalm 139:16) nie ma też mowy o szczęściu czy nieszczęściu rozumianym jako przypadku (Izaj. 14:24; 45:7; Amos 3:6).

Cała rzeczywistość została przez Boga zdeterminowana i spełnia Jego wolę. Bóg również, sam nie będąc autorem grzechu, przeznaczył konkretnych ludzi na zatracenie.

Przyp. 16:4 PAN uczynił wszystko dla samego siebie, nawet niegodziwego na dzień zła.

Bóg nie tylko jest miłością, co za wszelką cenę starają się uwypuklić grzeszni ludzie tworząc tym samym wizerunek Stwórcy jako wyłącznie miłującego. Pan jest także srogim i bezwzględnym sędzią tych, których suwerennie przeznaczył i przygotował na zniszczenie (Łuk. 4:34; 1 Jana 3:8; Mat. 10:28). Nie uczynił tak dla swojej przyjemności, przyjemność Bogu sprawia upamiętanie z grzechu (Ezech. 18:23). Bóg uczynił to dla okazania swej świętej i bezwględnej sprawiedliwości. Spójrz więc na dobroć i srogość Boga (Rzym. 11:22).


Supralapsarianizm

Izaj. 46:10 Zapowiadam od początku rzeczy ostatnie i od dawna to, czego jeszcze nie było. Mówię: Mój zamiar się spełni i wykonam całą swoją wolę.

Tekst Rzymian 9 jednoznacznie naucza supralapsarianizmu, gdzie Bóg przedstawiony jest jako garncarz, który z jednego kawałka gliny tworzy naczynia przeznaczone do użytku zaszczytnego, zaś z innego tworzy naczynia przeznaczone przez Niego na zniszczenie. Wielu uczonych teologów próbuje obejść ten święty fragment wczytując do niego ludzkie tłumaczenia doktryny, jakoby wprawdzie naczynia zaszczytne rzeczywiście były przez Boga do tego celu stworzone, podczas gdy naczynia zniszczenia same się takimi ulepiły. To nie ma sensu i zaprzecza dosłownej metodzie interpretacji Pisma. Garncarz aktywnie działa w obu przypadkach.

Termin supralapsarianizm odnosi się do logicznej (ale nie chronologicznej) kolejności postanowień Bożych, jakie miały na radzie Trzech Bożych osób przed założeniem świata (Przysłów 8:14; Hiob 12:13; Izaj. 40:13-14; Rzym. 11:34; Efez. 1:9-11; 3:11). Dosłownie oznacza „przed upadkiem” lub „ponad upadkiem(supra = ponad; lapse = upadek). Supralapsarianizm wskazuje na następującą kolejność Bożych postanowień:

  • o odkupieniu wybranych i potępieniu pozostałych
  • o stworzeniu wybranych i potępionych.
  • o dopuszczeniu do upadku jako sposobu potępienia.
  • o zesłaniu Chrystusa jako odkupiciela tylko dla wybranych.
  • o zastosowaniu zbawienia wobec wybranych.

Innymi słowy Bóg objawił swoją wieczną chwałę w ustanowieniu swego przymierza. Dla urzeczywistnienia tego celu Syn stał się Chrystusem, obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym każdego stworzenia, aby w Nim, jako pierworodnym z umarłych, mieszkała cała pełnia Boża (Kol. 2:9). Dla tak bojawionego Chrystusa ustanowiony został Kościół wraz ze wszystkimi wybranymi do zbawienia. W dekrecie Bożym Chrystus nie jest przeznaczony dla Kościoła, ale Kościół dla Chrystusa (Jan 17:6) . Kościół jest mistycznym ciałem Chrystusa i służy objawienia pełni Jego chwały (Kol. 1:18; 1 Piotra 4:13).

W celu urzeczywistnienia tego Kościoła Chrystusowego, a zatem chwały Chrystusa, potępieni są określani jako naczynia gniewu. Potępienie służy elekcji tak jak plewy służą dojrzewaniu pszenicy. Jest to zgodne z obecną myślą Pisma Świętego. Dosłownie koncepcję tą znajdujemy w Księdze Izajasza

Izaj. 43:3-4 3. Ja bowiem jestem PANEM, twoim Bogiem, Świętym Izraela, twoim Zbawicielem. Dałem Egipt na okup za ciebie, Etiopię i Sabę zamiast ciebie 4. Ponieważ jesteś w moich oczach drogi, jesteś uwielbiony, a ja cię umiłowałem – dlatego dałem ludzi za ciebie i narody za twoje życie.

Wreszcie, zgodnie z Bożą radą, wszystkie inne rzeczy w niebie i na ziemi mają na celu urzeczywistnienie zarówno wybrania jak i potępienia, a zatem chwały Chrystusa i Jego Kościoła. Ponieważ w dekretach Bożych wszystko zostało pomyślane w ten sposób, wszystko musi współdziałać dla dobra tych, którzy Boga miłują, tych, którzy są powołani zgodnie z Jego zamysłem.

Rzym. 8:28 A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga

W tym świetle możemy również zrozumieć Pismo, kiedy naucza, że

1 Kor. 3:21-23 21. Niech się więc nikt nie chlubi ludźmi. Wszystko bowiem jest wasze: 22. Czy Paweł, czy Apollos, czy Kefas, czy świat, czy życie, czy śmierć, czy to, co teraźniejsze, czy to, co przyszłe – wszystko jest wasze; 23. Wy zaś jesteście Chrystusa, a Chrystus Boga.


Klasyczny przykład eisegezy

naczynia gniewu przygotowane na zniszczenie

Komentując wers 22 John MacArthur przedstawia klasyczną interpretację infralapsarian, czytamy w jego komentarzu do Nowego Testamentu:

przygotowane już do zniszczenia. Bóg nie czyni ludzi grzesznikami, lecz pozostawia ich sam na sam z grzechem, który sami wybrali”

Następnie czytelnik odesłany zostaje do komentarza wersu 18, gdzie mowa o ilustracji faraona, który informuje o fakcie zatwardzenia serca faraona przez Boga z jednej strony (2 Mojż. 4:21; 7:3; 13) przy jednoczesnym wskazaniu na faraona jako tego, który zatwardził swoje serce sam (2 Mojż. 8:32; 9:34). Zapewniającym osiągniecie celu środkiem użytym przez Boga było wstrzymanie łaski i światła. Ta interpretacja nie jest prawidłowa z kilku powodów.

Po pierwsze kontekst

Rzeczywiście jedną z ilustracji użytych przez Pawła jest przykład faraona, który mógłby wskazywać na współistnienie dwóch paralelnych prawd, Bożej suwerenności i ludzkiej odpowiedzialności, gdzie ludzkie uczynki wynikają z Bożej woli i służą Jego celom, przy czym równocześnie człowiek jest w pełni suwerenny w ich wykonywaniu. Jednakże nie jest to jedyna ilustracja przedstawiona przez Apostoła. Inną jest przykład Jakuba i Ezawa, znamienny ponieważ niezależny od uczynków.

Wers 11 Gdy dzieci jeszcze się nie urodziły i nie zrobiły nic dobrego ani złego, aby zgodnie z wybraniem trwało postanowienie Boga, nie z uczynków, ale z tego, który powołuje;

Widzimy, że wybranie i powołanie do konkretnych Bożych cełów (miłość do Jakuba, nienawiść do Ezawa) nie było oparte o ludzkie uczynki i nie wynikało z nich. Ezaw został przygotowany do zniszczenia przez Boga, nie przygotował się do tego sam, nie byłą to także jego współpraca w tym dziele. Stąd zrozumiała obiekcja dyletantów obecna w wersie 19 Ale mi powiesz: Dlaczego więc jeszcze oskarża? Któż bowiem sprzeciwił się jego woli? Na którą Paweł odpowiada w sposób znamienny:

Wers 20 Człowieku! Kimże ty jesteś, że prowadzisz spór z Bogiem? Czy naczynie gliniane może powiedzieć do tego, kto je ulepił: Dlaczego mnie takim uczyniłeś? (w kontekście Ezawa do nienawiści, na zniszczenie, Ezaw uczyniony przez Boga takim nie miał prawa polemizować z Bogiem, który jest tu aktywnym suwerenem)

Przykład Ezawa obala zarzut infralapsarian który zakłada iż Bóg przeznaczając niektórych na zatracenie w rzeczywistości uczynił to względem osób o „czystej kartotece”. Paweł dokładnie argumentuje właśnie na przykładzie osoby o „czystej kartotece” czyli Ezawie, który nie uczynił wpradzie nic złego ale został przeznaczony do nienawiści po to, aby trwało Boże postanowienie.

Po drugie gramatyka

W języku oryginalnym słowo tłumaczone jako przygotowane to

κατηρτισμενα katērtismena jest dawniej utwardzonym
Część mowy:
imiesłów
Czas:
teraźniejszy wynikający z czasu przeszłego
Strona:
bierna / deponens medialny

Aby interpretacja Johna MacArthura miała rację bytu istotnym jest uznanie iż mamy do czynienia z imiesłowem w stronie deponensu medialnego, który wskazuje na współudział Boga i człowieka w dziele zatwardzenia. Sam imiesłów nastręcza nieco trudności ponieważ tak w stronie biernej jak i medialnej zapisywany jest identycznie. Zatem decydującą rolę w określeniu formy posiada kontekst. Tu z pomocą przychodzi koncepcja garncarza, który ma całkowitą władzę nad gliną (glina sama się nie kształtuje w te czy inne naczynie).

Zatem κατηρτισμενα katērtismena to strona bierna czasu teraźniejszego wynikającego z czasu przeszłego dokonanego. Wskazuje on na skutek trwający poprzedniej czynności, jest reprezentowany graficznie przez linię wychodzącą z punktu. W tym przypadku mówca ma na myśli trwałą czynność jako będącą trwającym rezultatem poprzedniego wydarzenia.

Jak to rozumieć? To, co wydarzyło się w przeszłości jest rozstrzygniętym stamen, trwałym i ciągłym skutkiem, ciągłym efektem mającym miejsce w obecnej, teraźniejej rzeczywistości. To, że niektórzy ludzie są przeznaczeni na potępienie wynika z Bożego dekretu jaki miał miejsce w wiecznej przeszłości i jest to trwały, niezmienny stan. Związek przyczynowo skutkowy jest następujący:  ponieważ Bóg zdecydował o potępieniu konkretnych ludzi stali się oni grzesznikami.

Choć błąd powielany przez Johna MacArthura nie posiada ani znamion herezji, ani nawet heterodoksji to jednak wskazuje na zjawisko nadmiernego opierania się na ludzkich autorytetach (Westministerskie Wyznanie Wiary czy też większość kalwińskich uczonych) zamiast na tym co dosłownie naucza Pismo.

Po trzecie koncepcja wolnej woli

Od zarania teologii Boską wiedzę dzielono na dwie kategorie:

1. Wiedza naturalna (scientia naturalis): Bóg zna samego siebie i całość wszystkich możliwości poza Nim; jest to wiedza niezależna od Bożej woli

2. Wiedza wolna (scientia libera): Bóg zna rzeczywistość przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, którą zdecydował (swoją wolą) przywieść do skutku (zrealizować), wynikającego z aktu  wolnej woli Bożej

Innymi słowy spośród nieskończoności wszystkich potencjalnych możliwości Bóg zdeterminował które z nich wystąpią rzeczywiście. Tym samym Bóg zdeterminował akty ludzkiej woli. To nie pozostawia żadnego miejsca dla ludzkiej wolnej woli rozumianej jako niezależnej od Boskiego dekretu. Wszystkie ludzkie uczynki, w tym upadek pierwszych ludzi oraz każdy grzech wynika z Bożego dekretu i służy Jego celowi. Jednakże Pismo stwierdza jasno iż Bóg nie jest autorem grzechu

Jakuba 1:13 Niech nikt, gdy jest kuszony, nie mówi: Jestem kuszony przez Boga. Bóg bowiem nie może być kuszony do złego ani sam nikogo nie kusi.

Źródło grzechu nigdy nie zostało objawione przez Pismo, choć istnieją poszlaki na identyfikację faktu zaistnienia grzechu (więcej w artykule Błąd Ewy, Adama, czy też Pisma Świętego?)

Po czwarte ostateczna konkluzja narracji

Pismo stawia czytelnika przed dwoma niezbitymi dowodami wskazującymi na Boga suwerennie i aktywnie przeznaczającego ludzi na zatracenie. Zwróćmy uwagę na tekst Rzymian 9

21. Czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły zrobić jedno naczynie do użytku zaszczytnego, a drugie do niezaszczytnego?
.
22. A cóż, jeśli Bóg, chcąc okazać gniew i dać poznać swoją moc, znosił w wielkiej cierpliwości naczynia gniewu przygotowane na zniszczenie;
.
23. I żeby dać poznać bogactwo swojej chwały na naczyniach miłosierdzia, które wcześniej przygotował ku chwale;

Od momentu rozpoczęcia narracji aktywnym referentem czynności jest garncarz reprezentujący Boga. To garncarz niektóre naczynia robi do użytku zaszczytnego (zbawienie) inne robi do użytku niezaszczytnego (zatracenie). Wers 22 eliminuje ludzi jako tych, którzy przygotowali się na zniszczenie, zaś wers 23 ponownie wskazuje na Boga jako tego, który zgotował taki a nie inny lost obu grupom ludzi. Konkludując wers 22 używając strony biernej czasownika wskazuje na Boga jako aktywny podmiot działania.
.


Nauczyciele supralapsarianizmu

Pierwszymi, którzy wyartykułowali pogląd supralapsarianizmu byli Teodor Beza  (następca Jana Kalwina) i Jerome Zanchius (włoski reformator). W Anglii wpływ Bezy był odczuwalny w Cambridge, gdzie trzymali się go William Perkins i William Ames, William Pemble a także Franciscus Gomarus w Holandii. William Twisse napisał dwie obszerne książki o supralapsarianizmie, jedną po łacinie zatytułowaną Vindiciae Gratiae, Potestatis, Et Providentiae Dei [Dzięki potwierdzeni mocy i opatrzności Bożej] oraz krótszą, ale obszerną pracę w języku angielskim zatytułowaną The Riches of God Love to the Vessels of Mercy [Bogactwa Bożej miłości dla naczyć łaski] W ostatnim stuleciu do najnowszych zwolenników supralapsarianizmu należą Abraham Kuyper, Herman Hoeksema, Arthur Pink, Gordon Clark oraz James White.

Teodor Beza, żyjący w latach 1519 – 1605 teologiczny następca Jana Kalwina, reformator i teolog, wielki obrońca czystości doktryny chrześcijańskiej a także samych chrześcijan (prześladowanych przez papiestwo Hugenotów) wierzy w całkowitą suwerenność Boga, co wyrażają przynajmniej dwa jego traktaty.

Tabula Praedestinationis to dzieło Bezy zawierające diagram porządku zbawienia (ordo salutis), w którym dzieli on ludzi na wybranych i potępionych oraz umiejscawia Boży dekret jako fundament najważniejszych doktryn świętego powołania, nawrócenia, łaski, wiary, usprawiedliwienia, uświęcenia i uwielbienia wierzących oraz potępienia grzeszników właśnie w ujęciu supralapsarianizmu.

De Praedestitations Doctrina z 1582 roku wskazuje na pogłębienie doktryny supralapsarianizmu przez Bezę.  Komentując tekst Rzymian 9 pisze on co następuje:

„… Paweł nawiązuje do stworzenia Adama i wznosi się do wiecznego celu Boga, który, zanim stworzył ludzkość, postanowił z własnej woli i przyjemności, aby objawić swoją chwałę, zarówno w ratowaniu niektórych, których znał na drodze miłosierdzia oraz zniszczenia innych, co do których również znał sprawiedliwy sąd. I zaprawdę, jeśli nie sądzimy, że tak jest, Bóg zostanie bardzo zraniony; ponieważ [w innym przypadku] nie będzie dostatecznie mądry, kto najpierw stwarza ludzi i patrzy na nich zepsutych, a następnie wyznacza, w jakim celu ich stworzył, ani wystarczająco potężny, jeśli podjął co do nich zamiar, przeszkadza mu ktoś inny tak, że nie otrzymuje tego, co chce; ani wystarczająco stały, jeśli wolicjonalnie i dobrowolnie podejmie nowy cel po zepsuciu jego pracy”De praedestinationis doctrina et vero usu tractatio absolutissima. Excerpta Th. Bezae praelectionibus in nonum epistolae ad romanos caput (Geneva: Evstathivrn Vignon, 1582). źródło

William Pemble (1591 – 1623) był uczonym teologiem i utalentowanym znawcą hebraistyki. W traktacie o Bożej opatrzności pot. Tractatus de providenta Dei z 1631 roku wyjaśnia, że opatrzność to

„Boże działanie w zachowaniu, kierowaniu i rozporządzaniu wszystkim, w tym także realizowaniem celi pośrednich i ostatecznych”

Jest to pogląd całkowicie zgodny z biblijną teologią supralapsarianizmu, gdzie ostatecznym celem naczyń gniewu jest wieczne zatracenie. We wcześniejszym dziele Vindiciae gratiae [Obrona łaski] z 1627 roku jasno opowiada się za tą formą predestynacji dowodząc, że usprawiedliwienie poprzedza wiarę oraz argumentując, że uświęcenie progresywne ma charakter synergistyczny (człowiek nie jest w stanie za życia współpracować z Bogiem w dziele uświęcenia) a to ponieważ cała ludzka natura jest skażona. Naukki Williama Pemble wyciągnęły Richarda Baxtera z otchłanii herezji arminianizmu.

William Perkins (1558 – 1602) posiadał wyjątkowy dar wygłaszania kazań i nieprawdopodobodną zdolność zdobywania słuchaczy poprzez proste kazania. Wyznawał supralapsarianizm lecz nie widział antagonizmu w relacji pomiędzy Bożą suwerennością a ludzką odpowiedzialnością, lecz traktował oba jako „przyjaciół”. Determinizm supralapsarianizmu nie stanowił dla Perkinsa żadnej przeszkody w głoszeniu Ewangelii, czego dowodzi chociażby przykład opieki duszpasterskiej wobec pewnego skazanego na śmierć przestępcy.

„Kiedy skazaniec wchodził po schodach na szubienicę, wyglądając jak na wpół umarły, Perkins zawołał do niego: „co jest, człowieku? Co z tobą? Boisz się śmierci?” Na co ten odpowiedział że bardziej od śmierci boi się tego, co nadejdzie potem. Perkins odparł: „skoro tak mówisz, to zejdź na dół człowieku, a zobaczysz co łaska Boża zrobi dla ciebie, by cię umocnić.” Kiedy skazaniec Zszedł na dół, uklęknął razem z Perkinsem, który odmówił „tak przekonywującą modlitwę w wyznaniu grzechów, […] że biedny skazaniec wybuchnął rzewnym płaczem.” Przekonany o grzechu więzień uniżył się „wystarczająco nisko, aż do samych bram piekła” i Perkins pokazał mu ewangelię w modlitwie. Clark pisze, że oczy skazańca zosatły otwarte, „by mógł zobaczyć, że czarny zapis wszystkich jego grzechówzostał przekreślony i unieważniony czerwonym pismem z drogocennej krwi ukrzyżowanego Zbawiciela. [..] Skazaniec powstał z kolan, wszedł z pogodną twarzą na drabinę, złożył świadectwo o zbawieniu w krwi Chrystusa i cierpliwie zniósł egzekucję.” Joel R. Beeke, Purytanie [Tolle Lege, s. 375-376]

Perkins dowiódł tym samym, że wiara w całkowitą Bożą suwerenność nie tylko nie stoi na przeszkodzie Ewangelii, ale jest jej największym sprzymierzeńcem. Ponad stu ludzi będących pod wpływem nauk Perkinsa prowadziło pionierską pracę ewangelizacyjną w Nowej Anglii (dzisiejsze USA). Typowa biblioteczka mieszkańca kolonii Plymouth obok Biblii i Psałterza zawierała teologiczne dzieła Perkinsa.

Bóg rzeczywiście niektórych przeznaczył do zbawienia a innych na zatracenie. Wynika to z samych słów Izajasza:

Izaj. 14:24 Przysiągł PAN zastępów, mówiąc: Zaprawdę, jak obmyśliłem, tak będzie, a jak postanowiłem, tak się stanie


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email