Obowiązek wiary

Istnieje taki argument: To, w co każdy jest zobowiązany uwierzyć, musi być prawdą. Każdy jest zobowiązany uwierzyć, że Chrystus umarł za niego. Stąd jest prawdą, że Chrystus umarł za każdego.

Przyjmuję, że w tym rozumowaniu „każdy” oznacza każdego człowieka, wszystkich ludzi na świecie i że „uwierzyć” oznacza tu zbawczą wiarę w Chrystusa. Jest pewna rzecz dotycząca wszystkich ludzi, o której wiemy z Pisma. To, że znajdują się oni w stanie duchowej śmierci i że ciąży nad nimi Boży gniew. Tak więc argument ten sugeruje, że wszyscy ludzie będący w stanie duchowej śmierci i potępienia, zobowiązani są do uwierzenia i że Bożym zamiarem było to, iż Chrystus umrze za każdego z nich.

  • Nigdzie Pismo nie mówi, że Chrystus umarł konkretnie za tego czy tamtego człowieka, ale raczej, że umarł ogólnie za „grzeszników”.
    .
  • Żaden też nakaz, czy obietnica Pisma nie wzywa nikogo do uwierzenia, że Chrystus umarł konkretnie za niego.
    .
  • Nie może być również prawdą, że każdy człowiek jest zobowiązany do zbawczego uwierzenia w Chrystusa, skoro nie możemy wykazać, iż wszystkim zostało przekazane, że mają to zrobić.

Zbawcze uwierzenie w Chrystusa nie może być zobowiązaniem milionów tych, którzy nigdy o Nim nie słyszeli.

Rzym. 2:12 Bo ci, którzy bez prawa zgrzeszyli, bez prawa też zginą, a ci, którzy w prawie zgrzeszyli, przez prawo będą sądzeni

Paweł wskazuje na to, że wielu będzie potępionych grzesząc po prostu przeciw naturalnemu objawieniu – wyraźnie nikt od nich nie żądał uwierzenia w Chrystusa!

Argument ten musi więc zostać przekształcony:

  • To w co każdy powołany przez Ewangelię jest zobowiązany uwierzyć, musi być prawdą.
    .
  • Każdy kto słyszy Ewangelię jest zobowiązany uwierzyć, że Chrystus umarł konkretnie za niego.
    .
  • Stąd jest prawdą to, że Chrystus umarł za każdego, kto usłyszy Ewangelię.

Czyż nie widać od razu, że ten argument w sprawie, której ma bronić jest bezużyteczny? Przyznajemy już, że wiary nie wymaga się od wszystkich, ale tylko od tych, którzy słyszą Ewangelię. Tak więc argument za uniwersalnym odkupieniem już upadł!

Ale również to drugie twierdzenie odrzucamy. Kiedy zwiastowana jest Ewangelia, możemy jedynie powiedzieć, że

Marek 16:16 Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony

albo też

Dzieje 4:12 I nie ma w nikim innym zbawienia. Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

Innymi słowy, obowiązkiem tych, którzy słuchają Ewangelii jest uwierzenie w konieczność Zbawiciela i w to, że tym Zbawicielem jest właśnie Jezus, nie zaś w to, iż Jezus umarł konkretnie za każdego z nich.

Jest pewien naturalny porządek jeśli chodzi o rzeczy, co do których Bóg wymaga od nas wiary. Zanim nie uwierzymy w jedne, nie jesteśmy zobowiązani wierzyć w kolejne. Jak bardzo różni się to od zasady, którą znajdujemy w Ewangelii, która wzywa każdego człowieka do uwierzenia, że Chrystus umarł konkretnie za niego zanim zostanie on przekonany o tym, że:

  • Ewangelia jest prawdą,
  • wiara jest jedyną drogą do zbawienia,
  • potrzebuje on Zbawiciela,
  • Chrystus ma moc go zbawić.

Bożym porządkiem rzeczy związanych z wiarą każdego człowieka w Ewangelię jest

po pierwsze, upamiętanie i wiara w to, że Ewangelia jest Słowem Bożym i że objawiony w niej Jezus jest Bożą drogą zbawienia;

po drugie, że wiara w zasadniczy sposób powiązana jest ze zbawieniem;

po trzecie szczególne przekonanie od Ducha o konieczności Zbawiciela, przez co człowiek staje się „spracowany i obciążony”;

po czwarte, poważne powierzenie duszy Chrystusowi w odpowiedzi na obietnice Ewangelii o przyjęciu przez Chrystusa każdego kto do Niego przyjdzie.

Po tym wszystkim – nie przed – w oparciu o to, że człowiek został uzdolniony do tych pierwszych czterech aktów wiary, następuje upewnienie o Bożej miłości i o śmierci Chrystusa poniesionej konkretnie za niego. (Ponieważ bez wsparcia Ducha Bożego żadna z tych poprzednich rzeczy, a tym bardziej ta ostatnia nie może się dokonać).

Tak więc nasz argument musi znów zostać przekształcony: To, w co każdy przekonany o konieczności Zbawiciela i właściwej drodze zbawienia pragnąc Jezusa Chrystusa, jest zobowiązany uwierzyć, musi być prawdą. Każda taka osoba jest zobowiązana uwierzyć, że Chrystus umarł konkretnie za nią.

Stąd to, że Chrystus umarł za każdą taką osobę jest prawdą.

Jasnym jest teraz, że nawet nie wszyscy, którzy słyszą Ewangelię są zobowiązani uwierzyć, że Chrystus umarł konkretnie za nich, ale tylko ci z nich, którzy zostali przekonani o rzeczach, które opisaliśmy powyżej. Niewiara w to, że Chrystus umarł konkretnie za niego nie jest powodem, dla którego którykolwiek grzesznik zostanie potępiony. Jest on już potępiony, bo nie uwierzył ogólnie w prawdę Bożego Słowa.

Tak więc, po to, by przekształcić ten argument w przekonujący, biblijny sposób, musieliśmy przejść od ogromnego tłumu, od „każdego” (w argumencie pierwszym) do „wielu wezwanych” (w pierwszym przekształceniu tego argumentu) i w końcu do „niewielu wybranych” (w kolejnym przekształceniu).

Gdzie tu jest dowód na poparcie idei uniwersalnego odkupienia?
.


Strach i wątpliwości

Innym argumentem używanym przeciwko nauczaniu o tym, że śmierć Chrystusa dokonała się tylko za wybranych jest to, że doktryna ta napełnia umysły wierzących wątpliwościami i strachem. Jeśli Chrystus nie umarł za wszystkich, jak mogą być pewni, że umarł za nich?

Odpowiadamy na to, że grzesznicy, którzy przychodzą do Chrystusa, nie muszą koniecznie wiedzieć, iż umarł On konkretnie za nich. Wystarczy, że wiedzą:

  • że zbawienie przez śmierć Chrystusa jest pewne dla każdego wierzącego,
    .
  • że ten, kto posłucha Bożego wezwania, na pewno będzie przyjęty,
    .
  • że suwerenna Boża łaska jest dostępna dla wszystkich strapionych i obciążonych sumień,
    .
  • że śmierć Chrystusa jest wystarczająca dla wszystkich, którzy do Niego przychodzą

Wszystko to zostało nam zapewnione przez śmierć Chrystusa. Czy potrzeba czegoś więcej? Jak taka doktryna jak ta, może powodować u kogoś wątpliwości?

Z drugiej strony, to że Chrystus umarł za wszystkich ludzi, a jednak niektórzy z nich zginęli na wieki, może pobudzać do prawdziwego zwątpienia! Jeśli ktokolwiek za kogo Chrystus umarł może być potępiony, to nie ma żadnej pewności, że ktokolwiek może być zbawiony!
.


Bardziej chwalebna łaska

Ale, powiedzą niektórzy, z pewnością łaska Boża jest bardziej chwalebna, jeśli mówimy, że Bóg posłał swojego Syna, aby umarł dla zbawienia wszystkich ludzi, jeśli tylko zechcą je przyjąć.

Odpowiadamy: Cóż to za Boża łaska, jeśli miałaby być uniwersalna?

  • nie może być łaską wybrania – bo Bóg nie wybrał wszystkich
    ,
    Rzym. 9:11-15 11. Gdy dzieci jeszcze się nie urodziły i nie zrobiły nic dobrego ani złego, aby zgodnie z wybraniem trwało postanowienie Boga, nie z uczynków, ale z tego, który powołuje; 12. Powiedziano jej, że starszy będzie służył młodszemu; 13. Jak jest napisane: Jakuba umiłowałem, ale Ezawa znienawidziłem. 14. Cóż więc powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Nie daj Boże! 15. Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.  
    .
  • nie może być łaską skutecznego powołania – bo Bóg powołuje w ten sposób tylko tych, których wybrał
    .
    Rzym. 8:30 Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też uwielbił.
    .
  • nie może być łaską uświęcenia – bo tylko kościół poddany jest uświęceniu
    .
    Efez. 5:25-27 25. Mężowie, miłujcie swoje żony, jak i Chrystus umiłował kościół i wydał za niego samego siebie; 26. Aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą przez słowo; 27. By stawić przed sobą kościół chwalebny, niemający skazy ani zmarszczki, ani czegoś podobnego, lecz żeby był święty i nienaganny.
    .
  • nie może być łaską usprawiedliwienia – bo tylko wierzący są usprawiedliwieni
    .
    Rzym. 3:22 Jest to sprawiedliwość Boga przez wiarę Jezusa Chrystusa dla wszystkich i na wszystkich wierzących. Nie ma bowiem różnicy
    .
  • nie może być łaską odkupienia – bo ludzie krwią Chrystusa zostali odkupieni z każdego narodu
    .
    Obj. 5:9 I śpiewali nową pieśń: Godzien jesteś wziąć księgę i otworzyć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś nas dla Boga przez swoją krew z każdego plemienia, języka, ludu i narodu.

Cóż to za łaska, jeśli może być uniwersalna? Jeśli to prawda, że Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi pod warunkiem, że uwierzą, to czy nie stawia warunku, który nie może być spełniony? (Jakbyś ofiarował 1000 funtów ślepemu pod warunkiem, że je zobaczy). Jak coś takiego może wywyższać Bożą łaskę? Czy nie czyni Go to raczej hipokrytą? Jeśli rozciągasz zbawczą łaskę na wszystkich, rozciągasz ją także na potępionych! Tak więc uniwersalna łaska jest często nieskuteczna. Czy rzeczywiście ją w ten sposób wywyższasz?
.


Większa wartość ofiary

Niektórzy zaś mówią, że jeśli śmierć Chrystusa dokonała się za wszystkich, to jej wartość i zasługi stają się większe.

Odpowiadamy: Wartość śmierci Chrystusa nie jest mierzona liczbą tych, do których się ona stosuje, ale tym, czy skutecznie osiąga to, co Bóg zamierzył. Tak długo jak dokonuje ona tego, co zamierzył Bóg, nie może mieć większej wartości, bez względu na to czy tych, którzy z niej korzystają jest wielu, czy tylko kilku.
.


Uniwersalne pocieszenie

Jeśli Chrystus umarł za wszystkich ludzi, mówią niektórzy, to wszyscy ludzie mają powody, by czerpać z Jego śmierci pocieszenie.

Na to odpowiadamy: Pocieszenie należy tylko do wierzących

Hebr. 6:17-18 17. Dlatego też Bóg, chcąc dobitniej okazać dziedzicom obietnicy niezmienność swojego postanowienia, poręczył ją przysięgą; 18. Abyśmy przez dwie niezmienne rzeczy, w których jest niemożliwe, aby Bóg kłamał, mieli silną pociechę, my, którzy uciekliśmy, by pochwycić się zaoferowanej nam nadziei;

nad niewierzącymi ciąży Boży gniew

Jan 3:36 Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne, ale kto nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży zostaje na nim

Wierzący nie osiągają pocieszenia przez rozciąganie śmierci Chrystusa na tych, którzy pozostają pod Bożym gniewem. W czasie jakiejkolwiek próby czy pokuszenia niech każdy człowiek pociesza się takim rozumowaniem:

  • Chrystus umarł za wszystkich ludzi.
  • Ja jestem człowiekiem.
  • A więc Chrystus umarł także za mnie.

Czy jego własne serce nie powie mu, że to rozumowanie jest fałszywe? Czy nie jest tak, że istnieją miliony synów ludzkich, którym Bóg się nie objawia? Jakież w tym może być pocieszenie?

Wspaniałym źródłem pocieszenia dla wierzącego jest fakt, że Chrystus wstawia się obecnie za tymi, za których umarł. Jeśli śmierć Chrystusa dokonała się za wszystkich, to z pewnością, nie za wszystkimi się On wstawia

Jan 17:9 Ja proszę za nimi. Nie proszę za światem, ale za tymi, których mi dałeś, bo są twoi.

Jeśli zaś śmierć Chrystusa zostanie oddzielona od Jego wstawiennictwa, przestaje nieść ze sobą pocieszenie. Nie zwiększyliśmy swojego pocieszenia przez rozciągnięcie odkupienia w śmierci Jezusa poza granice Jego wstawiennictwa.

Jeśli wiara i uświęcenie wybranych nie zostały dla nich zdobyte przez śmierć Chrystusa, to skąd się one wzięły? Mogą się brać tylko z nich samych! Czy to jest to większe pocieszenie, o którym mówicie, odsyłanie nas do Bożej wolnej łaski, do naszej „wolnej” woli? Dokąd odeślecie duszę, która pragnie wiary i uświęcenia? Czy nie odeślecie jej do Boga, który udziela darmo wszystkiego, co zyskał dla nas Chrystus?
.


Niepwność zbawienia

Ale, jak mówią, skoro Chrystus nie umarł za wszystkich, nikt nie może być pewny, że Chrystus umarł za niego.

Odpowiadamy: Musi to być nieprawda skoro tak wielu wierzących jest pewnych tego, że Chrystus za nich umarł, choć nie wierzą w to, iż Chrystus umarł za wszystkich! Podstawą tej pewności jest fakt, że Chrystus umarł za wszystkich wierzących! Nie, że On umarł za nich, ponieważ uwierzyli, ale że uwierzyli ponieważ On za nich umarł. On umarł za wybranych, którzy dzięki Jego śmierci stali się wierzącymi. Wiedzą oni dzięki działaniu w nich Ducha Świętego, że przyszli do Chrystusa po miłosierdzie szczerze. Wiedzą, że Pismo mówi, iż śmierć Chrystusa jest wystarczająca dla każdego, kto tak do Niego przychodzi. A skoro uznają się za wierzących, wiedzą, że Chrystus umarł za nich.

Niech czytelnik teraz sam osądzi, czy nie jest to lepsza podstawa do pewności, niż to fałszywe rozumowanie:

  • Chrystus umarł za wszystkich ludzi (włącznie z potępionymi).
  • Ja jestem człowiekiem.
  • A więc Chrystus umarł także za mnie.

Jako ostatni argument niech czytelnik przestudiuje Rzymian 8:32-34. Nie mam wątpliwości, że wyciągnie z tego wniosek, że każde duchowe pocieszenie, jakie może stać się naszym udziałem, jest tylko w dawno temu przelanej krwi Jezusa i Jego wciąć trwającym wstawiennictwie. Jedno i drugie przeznaczone jest dla Bożych wybranych by osiągnęli nieśmiertelną koronę chwały, która nie więdnie.

Rzym. 32:34 32. On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale wydał go za nas wszystkich, jakże nie miałby z nim darować nam wszystkiego? 33. Któż będzie oskarżał wybranych Bożych? Bóg jest tym, który usprawiedliwia. 34. Któż potępi? Chrystus jest tym, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który też jest po prawicy Boga i wstawia się za nami.

John Owen, Ograniczone odkupienie


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email