Spis treści

Życiorys

Niewiele wiadomo o Atenagorasie z Aten, który żył w latach ok. 133 – 190 A.D. Był on ateńczykiem (choć prawdopodobnie nie pochodził z Aten), filozofem nawróconym na chrześcijaństwo. W swoich pismach określa się jako „Atenagoras, Ateńczyk, filozof i chrześcijanin„.

Wiele jednak wskazuje na to, że w II wieku uznawano go za osobę dobrze znaną i wpływową postać w kręgach chrześcijańskich, co przypisywać należy jego pracy apologetycznej.

Filip z Side, żyjący na przełomie IV i V wieku chrześcijański historyk Kościoła starożytnego, (którego największym dziełem było Christianice historia – Historia chrześćijańska), twierdził, że Atenagoras nawrócił się na chrześcijaństwo po przeczytaniu Pisma, co uczynił z zamiarem obalenia wiary chrześcijańskiej. Następnie zarządzał aleksandryjską szkołą katechetyczną zaś a jego uczniem był Klemens Aleksandryjski (150 – † 212 A.D.).


Dzieła

Dziwi brak wzmianek o Atenagorasie u icnnych wczesnych apologetów chrześcijańskich, zwłaszcza w obszernych pismach Euzebiusza. Możliwe, że jego traktaty, krążące anonimowo, były przez pewien czas uważane za dzieło innego apologety.

Pisma Atenagorasa świadczą o jego erudycji i kulturze, jego sile filozofa i retora, jego głębokim docenieniu intelektualnego temperamentu swojego wieku oraz taktowi i delikatności w kontaktach z potężnymi przeciwnikami swojej religii. Dlatego niektórzy późniejsi uczeni uznają jego pisma za mające bardziej znaczący wpływ na zamierzoną publiczność niż obecnie bardziej znane pisma jego współczesnych, bardziej polemicznych i ugruntowanych religijnie.

Z jego prawdopodobnie licznych pism zachowały się zaledwie dwa.

  1. Prośba za chrześcijanami” („Suplika w obronie chrześcijan”, gr. Πρεσβεία περί χριστιανών Presbeia peri christianon)
  2. „O zmartwychwstaniu” (gr. Περί αναστάσεως νεκρών Peri anastaseos nekron)

Ogólny zarys teamtyki obu dzieł jest następujący:
.

Prośba za chrześcijanami

Powstała między 176 177 A.D. była starannie napisanym wezwaniem o sprawiedliwości dla chrześcijan. Skierowana do cesarzy Marka Aureliusza i jego syna Kommodusa, którym schlebia jako zdobywcom, „ale przede wszystkim filozofom”. Najpierw skarży się na nielogiczną i niesprawiedliwą dyskryminację chrześcijan i na oszczerstwa, z powodu których cierpią, a następnie odpowiada na zarzut ateizmu (był to główny zarzut skierowany przeciwko chrześcijanom w tamtych czasach, ponieważ nie wierzyli w rzymskich bogów, okazywali się być ateistami).

Ustanawia zasadę monoteizmu, powołując się na pogańskich poetów i filozofów, którzy opowiadają się za doktrynami, za które potępia się chrześcijan, i argumentuje za wyższością chrześcijańskiej wiary w Boga nad wiarą pogańską. Ten pierwszy mocno uzasadniony argument na rzecz jedności Boga w literaturze chrześcijańskiej jest uzupełniony o umiejętne przedstawienie Trójcy. Przyjmując wówczas pozycję obronną usprawiedliwia chrześcijańskie powstrzymanie się od kultu narodowych bóstw, argumentując, że jest to absurdalne i nieprzyzwoite, na poparcie swojego twierdzenia cytując obszernie pogańskich poetów i filozofów.

W końcu odpiera zarzuty niemoralności, ujawniając chrześcijański ideał czystości, nawet myślowej, oraz nienaruszalnej świętości więzi małżeńskiej. W obaleniu zarzutu kanibalizmu Atenagoras twierdzi, że chrześcijanie nienawidzą wszelkiego okrucieństwa i morderstw, odmawiając udziału w walkach gladiatorów i dzikich bestii oraz utrzymując, że kobiety, które używają narkotyków w celu dokonania aborcji, popełniają morderstwo, za które będą musiały zdać sprawę Bogu.

Trynitaryzm

Atenagoras daje świadectwo iż Boży Syn jest osobą, stworzycielem oraz argumentuje że Ojciec i Syn są współistotni. Z tego też względu zauważa, że chrześcijanie oddają cześć jednemu Bogu ale trzem Osobom: Ojcu, Synowi i Duchowi Śiwętemu. Jednocześnie wskazuje, że aniołowie stanowią osobną kategorię co do istoty niż Syn, który przecież jest wiecznym Bogiem Stworzycielem.

Rozdział X– Chrześcijanie wielbią Ojca, Syna i Ducha Świętego
.
Bóg posiada syna, który jest osobą
Dlatego, że nie jesteśmy ateistami, widząc, że uznajemy jednego Boga, niestworzonego, wiecznego, niewidzialnego, nieprzekraczalnego, niezrozumiałego, bezgranicznego, którego pojmuje tylko rozum i rozum, którego ogarnia światło, piękno i duch, i niewysłowiona moc, przez którą wszechświat został stworzony przez Jego Logos, uporządkowany i utrzymywany w istnieniu – wystarczająco wykazałem.
[Mówię „On Logos”] [w grece ΛόγοςLogos jest rodzaju nijakiego, przyp. red.], gdyż uznajemy również Syna Bożego.
.
Bóg Syn jest stworzycielem wszechrzeczy
Niech też nikt nie uważa za śmieszne, że Bóg ma Syna. Bo chociaż poeci w swoich fikcjach przedstawiają bogów jako nie lepszych od ludzi, nasz sposób myślenia nie jest taki sam, jak ich sposób myślenia, dotyczący Boga Ojca lub Syna. Ale Syn Boży jest Logosem Ojca, w idei i działaniu; bo według Jego wzoru i przez Niego wszystko zostało stworzone, a Ojciec i Syn są jednym.
.
Ojciec i Syn są jedną istotą
A Syn będący w Ojcu i Ojciec w Synu, w jedności i mocy Ducha, w umyśle i rozumie (nous kai logos) Ojca jest Synem Bożym. Ale jeśli w swojej niezrównanej inteligencji przyjdzie wam do głowy zapytać, co to znaczy Syn, powiem pokrótce, że jest On pierwszym produktem Ojca, i nie chodzi tutaj o to, że został powołany do istnienia (bo od początku Bóg, który jest wiecznym umysłem [nous], miał w sobie Logos, będąc od wieczności przesiąknięty z Logosem [logikos]; ale ponieważ przyszedł, aby być ideą i energetyzującą mocą wszystkich rzeczy materialnych, które leżały jak natura bez atrybutów i nieaktywna ziemia, przy czym grubsze cząstki były zmieszane z lżejszymi.
.
Cześć oddawana Bogu Ojcu, Bogu Synowi i Bogu Duchowi Świętemu
Duch proroczy również zgadza się z naszymi stwierdzeniami. Mówi się, żePAN posiadł mnie na początku swej drogi, przed swymi dziełami, przed wszystkimi czasy (Przysłów 8:22)”. Również samego Ducha Świętego, który działa w prorokach, twierdzimy, że jest wylaniem Bożym, wypływającym z Niego i powracającym jak promień słońca. Któż więc nie zdziwiłby się, słysząc, że ateistami nazywa się ludzi, którzy mówią o Bogu Ojcu, Bogu Synu i Duchu Świętym, którzy deklarują zarówno swoją moc w zjednoczeniu, jak i swoją odrębność?
.
Anioły stanowią osobną kategorię niż Bóg Syn i Bóg Duch Święty, są stworzeniem
Również nasze nauczanie w tym, co odnosi się do boskiej natury, nie ogranicza się do tych punktów; ale rozpoznajemy także mnóstwo aniołów i sług, których Bóg, Stwórca i Kształtujący świata, rozdzielił i wskazał na ich kilka stanowisk przez Swój Logos, aby zajmowali się żywiołami, niebiosami, światem i rzeczami w nim i dobry porządek ich wszystkich.

Stosunek do aborcji

Jednoznacznie z tekstu Prośby wynika iż aborcja to zwykle morderstwo oraz że chrześcijanie nie dokonują aborcji. Konkluzja płynąca z tekstu jest wstrząsająca: tylko poganie mogą się odważyć na uśmiercenie nienarodzonego dziecka. To powinno dać do myślenia współczesnym pseudochrześcijanom praktykującym aborcję.

Rozdział XXXV
Chrześcijanie potępiają i znoszą okrucieństwo
.
A kiedy mówimy, że te kobiety, które używają narkotyków, aby dokonać aborcji, popełniają morderstwa i będą musiały zdać sprawę Bogu z aborcji, na jakiej podstawie jesteśmy oskarżani o popełanianie morderstw? Do tej samej osoby nie należy bowiem uważanie samego płodu w łonie za istotę stworzoną, a zatem za przedmiot Bożej opieki, i jednoczesne zabijanie go, gdy się urodzi; i nie nie należy narażanie niemowlęcia, ponieważ ci, którzy je narażają, są odpowiedzialni za morderstwo dzieci, aby drugiej strony, gdy zostało urodzone, zniszczyć je. Ale we wszystkim jesteśmy zawsze tacy sami poddając się rozsądkowi a nie obalając go


Traktat o zmartwychwstaniu

To pierwszy kompletny wykład doktryny w literaturze chrześcijańskiej, został napisany później niż Prośba, za dodatek do której można go uznać. Autor stając w obronie doktryny zmartwychwstania wnosi to, co najlepsze, na co stać było współczesną mu filozofię. Po starciu się z zarzutami powszechnymi w jego czasach, stara się udowodnić możliwość zmartwychwstania w świetle mocy Stwórcy lub natury naszych ciał.

Wykonywanie takich uprawnień nie jest niegodne Boga ani niesprawiedliwe dla innych stworzeń. Atenagoras twierdzi, że natura i cel człowieka wymagają przedłużenia życia duszy i ciała. Chociaż wyraźnie naucza o nieśmiertelności duszy i zmartwychwstaniu ciała, argumentuje, że dusza jest nieświadoma między śmiercią a zmartwychwstaniem:

Rozdział XVI
Analogia o śmierci i śnie oraz dalszy argument o wzmartwychwstaniu
.
Umarli i ci, którzy śpią, podlegają podobnym stanom, przynajmniej w odniesieniu do bezruchu i braku wszelkiego sensu teraźniejszości lub przeszłości, a raczej samego istnienia i własnego życia.

Prośba za chrześcijanami Atenagorasa z Aten filozofa i chrześcijanina

Do cesarzy Marka Aureliusza Anoninusa i Lucjusza Aureliusza Kommodusa, zdobywców Armenii i Sarmacji, a przede wszystkim filozofów.

Rozdz. I. – niesprawiedliwość ukazana chrześcijanom.

W twoim imperium, największym z władców, różne narody mają różne zwyczaje i prawa; i nikomu nie przeszkadza prawo lub strach przed karą w podążaniu za zwyczajami jego przodków, jakkolwiek są one śmieszne. Obywatel Ilium nazywa Hectora bogiem i składa Helenie boskie honory, zabierając ją do Adrastei. Lacedemończyk czci Agamemnona jako Zeusa i Phylonoe, córkę Tyndarusa; a mężczyzna z Tenedos wielbi Tennes. Ateńskie ofiary składane Erechteuszowi jako Posejdon. Ateńczycy również odprawiają obrzędy religijne i celebrują tajemnice na cześć Agraulusa i Pandrosusa, kobiet, które zostały uznane za winne bezbożności za otwarcie pudełka. Krótko mówiąc, wśród każdego narodu i ludu ludzie składają wszelkie ofiary i celebrują te tajemnice, które im się podobają. Egipcjanie zaliczają do swoich bogów nawet koty, krokodyle i węże,i bolenie i psy. I tym wszystkim, zarówno ty, jak i prawa, pozwalacie na takie działanie, uznając z jednej strony, że nie wierzyć w żadnego boga jest bezbożne i niegodziwe, az drugiej strony, że każdy człowiek musi czcić woli bogów, aby ludzie ze strachu przed bóstwem byli chronieni przed złym postępowaniem. Ale dlaczego – bo nie dajcie się zwodzić, jak tłumy, pogłoskami – dlaczego samo imię jest dla was odrażające?dać się zwieść pogłoskom – dlaczego samo imię jest dla ciebie wstrętne?dać się zwieść pogłoskom – dlaczego samo imię jest dla ciebie wstrętne?

Imiona nie zasługują na nienawiść: jest to niesprawiedliwy czyn, który wymaga kary i kary. I zgodnie z tym, podziwiając waszą łagodność i łagodność oraz spokojne i życzliwe usposobienie wobec każdego człowieka, jednostki żyją na równych prawach; a miasta według ich rangi mają równy udział; a całe imperium, pod twoimi inteligentnymi władzami, cieszy się głębokim pokojem. Ale nas, zwanych chrześcijanami, nie troszczyliście się w podobny sposób; ale chociaż nie popełniamy żadnego błędu – ba, jak się okaże w dalszej części tego dyskursu, ze wszystkich ludzi jesteśmy najbardziej pobożnie i sprawiedliwie nastawieni do Bóstwa i do waszego rządu – pozwalacie nam być nękani, rabowani i prześladowani, rzesze toczące z nami wojnę tylko dla naszego imienia. Dlatego zaryzykujemyprzedstawić wam oświadczenie o naszej sprawie – a będziecie sprzymierzyć się z tym dyskursem, że my cierpimy niesprawiedliwie i wbrew wszelkiemu prawu i rozsądkowi – i prosimy was, abyście również nas rozważyli, abyśmy mogli ostatecznie zaprzestać do uboju z namowy fałszywych oskarżycieli. Ponieważ grzywna nałożona przez naszych prześladowców nie jest skierowana jedynie na naszą własność, ani też ich zniewagi dla naszej reputacji, ani szkody, jaką wyrządzają nam w jakimkolwiek innym z naszych większych interesów.ani szkód, jakie wyrządzają nam w jakimkolwiek innym z naszych większych interesów.ani szkód, jakie wyrządzają nam w jakimkolwiek innym z naszych większych interesów.

Tymi gardzimy, choć ogólnie rzecz biorąc wydają się one sprawami wielkiej wagi; ponieważ nauczyliśmy się nie tylko nie odpowiadać ciosem za cios, ani iść do prawa z tymi, którzy nas plądrują i rabują, ale także do tych, którzy uderzają nas z jednej strony twarzy, aby ofiarować również drugą stronę, i tym, którzy zdejmij nasz płaszcz, aby również oddać nasz płaszcz. Ale kiedy zrzekliśmy się naszej własności, spiskują przeciwko naszym ciałom i duszom, nakładając na nas hurtowe oskarżenia o zbrodnie, o których jesteśmy bez winy nawet w myślach, ale które należą do samych tych próżniaków i do całego ich plemienia. którzy są tacy jak oni.

Rozdz. II. – Roszczenie do traktowania jak innych w przypadku oskarżenia.

Jeśli rzeczywiście ktoś może nas skazać za przestępstwo, małe lub wielkie, nie prosimy o zwolnienie z kary, ale jesteśmy przygotowani na najostrzejsze i najbardziej bezlitosne zadanie. Ale jeśli oskarżenie odnosi się tylko do naszego nazwiska – a nie można zaprzeczyć, że do dziś opowiadane o nas historie nie opierają się na niczym innym niż powszechna, niedyskryminacyjna mowa ludowa, ani żaden chrześcijanin nie został skazany za przestępstwo – będzie powierzajcie wam, dostojni, dobroczynni i najbardziej uczeni władcy, aby zlikwidować przez prawo to mimowolne traktowanie, tak abyśmy, tak jak na całym świecie zarówno jednostki, jak i miasta uczestniczyły w waszych dobrodziejstwach, również mogli być wam wdzięczni, radując się, że nie jesteśmy ofiary fałszywych oskarżeń. Bo to nie pasuje do twojej sprawiedliwości,że inni oskarżeni o popełnienie przestępstw nie powinni być karani, dopóki nie zostaną skazani, ale w naszym przypadku nazwisko, które nosimy, powinno mieć większą moc niż dowody przytoczone na rozprawie, kiedy sędziowie, zamiast pytać, czy osoba skazana popełniła jakiekolwiek przestępstwo, wyładuj swoje zniewagi na imię, jakby to samo było przestępstwem. Ale żadne imię samo w sobie nie jest ani dobre, ani złe; nazwy wydają się złe lub dobre w zależności od tego, czy działania, które się za nimi kryją, są złe lub dobre. Wy jednak macie o tym doskonałą wiedzę, ponieważ jesteście dobrze zorientowani w filozofii i wszelkiej wiedzy. Z tego też powodu ci, którzy są postawieni przed tobą na rozprawę, choć mogą być postawieni w stan oskarżenia o najcięższe zarzuty, nie obawiają się, ponieważ wiedzą, że zapytasz o ich poprzednie życie,i nie ulegajcie wpływom nazwisk, jeśli nic nie znaczą, ani zarzutów zawartych w aktach oskarżenia, jeśli są fałszywe: akceptują z równą satysfakcją, co do słuszności, wyrok potępienia lub uniewinnienia. Co zatem uznajemy za wspólne prawo wszystkich, twierdzimy sobie sami, że nie będziemy nienawidzeni i karani, ponieważ nazywamy się chrześcijanami (bo co to ma wspólnego z tym, że jesteśmy złymi ludźmi?), Ale być sądzeni na wszelkie zarzuty, które mogą zostać nam postawione i albo zostać zwolnione, gdy je obalimy, albo ukarani, jeśli zostaną skazani za przestępstwo – nie z powodu imienia (ponieważ żaden chrześcijanin nie jest złym człowiekiem, chyba że fałszywie wyznaje nasze doktryny), ale źle, które zostało zrobione. W ten sposób widzimy osądzonych filozofów.Żaden z nich przed rozprawą nie jest uważany przez sędziego ani za dobry, ani zły ze względu na jego naukę lub sztukę, ale jeśli zostanie uznany za winnego niegodziwości, zostaje ukarany, bez piętnowania filozofii (ponieważ jest złym człowiekiem, ponieważ nie kultywuje filozofii) w sposób zgodny z prawem, ale nauka jest nienaganna), a jeśli odpiera fałszywe zarzuty, zostaje uniewinniony. Niech więc stanie się nam ta równa sprawiedliwość. Niech życie oskarżonych zostanie zbadane, ale niech imię pozostanie wolne od jakiegokolwiek przypisywania. Na początku mojej obrony muszę was błagać, wybitni cesarze, abyście wysłuchali mnie bezstronnie: nie dajcie się ponieść zwykłej irracjonalnej rozmowie i przesądzać sprawę, ale zastosujcie swoje pragnienie poznania i umiłowania prawdy do zbadania nasza doktryna również. Tak więc, podczas gdy ty ze swojej strony nie będziesz błądzić z powodu ignorancji, my również,zaprzeczając zarzutom wynikającym z nieokreślonej pogłoski o tłumie, przestaną być atakowani.

Rozdz. III. – Opłaty wobec chrześcijan.

Zarzuca się nam trzy rzeczy: ateizm, święta tyestejskie, stosunki z ejdipodem. Ale jeśli te zarzuty są prawdziwe, nie szczędźcie żadnych klas: natychmiast wystąpcie przeciwko naszym zbrodniom; zniszcz nas korzeń i gałąź, z naszymi żonami i dziećmi, jeśli okaże się, że jakikolwiek chrześcijanin żyje jak bestie. A jednak nawet zwierzęta nie dotykają własnego gatunku; i łączą się w pary na mocy prawa natury i tylko w regularnych porach roku, a nie w wyniku zwykłej rozpusty; uznają także tych, od których otrzymują świadczenia. Jeśli więc ktoś jest bardziej dziki niż bydlaki, jaką karę, którą może znieść, można uznać za odpowiednią do takich przestępstw? Ale jeśli te rzeczy są tylko jałowymi opowieściami i pustymi oszczerstwami, wywodzącymi się z faktu, że cnocie z samej swojej natury przeciwstawia się występkowi,i że przeciwstawiacie się wojnie przeciwko sobie na mocy boskiego prawa (a wy sami jesteście świadkami, że nie popełniamy takich nieprawości, bo zakazujecie wrzucać przeciwko nam informacji), pozostaje wam zbadanie naszego życia, naszych opinii , naszą lojalność i posłuszeństwo tobie i twojemu domowi i rządowi, a tym samym ostatecznie przyznanie nam tych samych praw (o nic więcej nie prosimy), jak tym, którzy nas prześladują. Albowiem wtedy ich pokonamy, bez wahania poddając się, tak jak to robimy teraz, z naszego życia dla prawdy.iw ten sposób w końcu przyznać nam te same prawa (o nic więcej nie prosimy), jak tym, którzy nas prześladują. Gdyż wtedy ich pokonamy, bez wahania oddając, tak jak teraz, nasze życie dla prawdy.iw ten sposób w końcu przyznać nam te same prawa (o nic więcej nie prosimy), jak tym, którzy nas prześladują. Albowiem wtedy ich pokonamy, bez wahania poddając się, tak jak to robimy teraz, z naszego życia dla prawdy.

Rozdz. IV – Chrześcijanie nie są ateistami, ale uznają jedynego Boga.

Odnosząc się przede wszystkim do zarzutu, że jesteśmy ateistami – będę bowiem odpowiadał na zarzuty jeden po drugim, że nie możemy być wyśmiewani, że nie możemy udzielić odpowiedzi tym, którzy je czynią – słusznie orzekli Ateńczycy Diagoras jest winny ateizmu, ponieważ nie tylko ujawnił doktrynę orficką, opublikował tajemnice Eleusis i Cabiri, a także porąbał drewniany posąg Herkulesa, aby ugotować jego rzepę, ale otwarcie oświadczył, że w ogóle nie ma Boga. Ale dla nas, którzy odróżniamy Boga od materii i nauczamy, że materia jest jedną rzeczą, a Bóg drugą, i że są one oddzielone dużą przerwą (ponieważ Bóstwo jest niestworzone i wieczne, aby je ujrzeć tylko rozum i rozum, podczas gdy materia jest tworzona i psująca się), czy nie jest absurdem używanie nazwy ateizmu? Gdyby nasze uczucia były podobne do Diagorasa,podczas gdy mamy takie bodźce do pobożności – w ustalonym porządku, powszechnej harmonii, wielkości, kolorze, formie, układzie świata – z rozsądkiem może nasza reputacja bezbożności, a także przyczyna naszego istnienia w ten sposób nękani, być oskarżeni o siebie. Ale ponieważ nasza doktryna uznaje jednego Boga, Stwórcę tego wszechświata, który sam jest niestworzony (to, co nie powstało, ale to, czego nie ma), ale uczynił wszystko przez Logos, który jest od Niego, my są traktowani nierozsądnie w obu przypadkach, ponieważ jesteśmy zarówno zniesławieni, jak i prześladowani.obciążać siebie. Ale ponieważ nasza doktryna uznaje jednego Boga, Stwórcę tego wszechświata, który sam jest niestworzony (to, co nie powstało, ale to, czego nie ma), ale uczynił wszystko przez Logos, który jest od Niego, my są traktowani nierozsądnie w obu przypadkach, ponieważ jesteśmy zarówno zniesławieni, jak i prześladowani.obciążać siebie. Ale ponieważ nasza doktryna uznaje jednego Boga, Stwórcę tego wszechświata, który sam jest niestworzony (to, co nie powstało, ale to, czego nie ma), ale uczynił wszystko przez Logos, który jest od Niego, my są traktowani nierozsądnie w obu przypadkach, ponieważ jesteśmy zarówno zniesławieni, jak i prześladowani.

Rozdz. V. – Świadectwo poetów o jedności Boga.

Poeci i filozofowie nie zostali uznani za ateistów, którzy pytali o Boga. Eurypides, mówiąc o tych, którzy zgodnie z powszechnym przekonaniem są nieświadomie nazywani bogami, mówi z powątpiewaniem: – „Jeśli Zeus rzeczywiście króluje w niebie w górze, nie powinien zesłać na sprawiedliwe nieszczęścia”. Ale mówiąc o tym, którego pojmuje rozum, jako o pewnej wiedzy, wypowiada swoje zdanie zdecydowanie i z inteligencją: – „Czy widzisz na wysokości Tego, który wilgotnymi ramionami Obejmuje bezkres i ziemię? On uważa Zeusa, a on uważa go za Boga. „

Bo jeśli chodzi o tych tak zwanych bogów, to nie widział on żadnych realnych istnień, którym zwykle przypisuje się imiona, leżące u ich podstaw („Zeus”, na przykład: „kim jest Zeus, nie wiem, ale z raportu”), ani że jakiekolwiek nazwy zostały nadane rzeczywistościom, które faktycznie istnieją (po co imiona są tym, którzy nie mają żadnych realnych egzystencji?); ale Go ujrzał za pomocą swoich dzieł, patrząc okiem na rzeczy niewidzialne, co objawia się w powietrzu, w eterze, na ziemi. Dlatego ten, od którego pochodzi wszelkie stworzenie i przez którego Ducha są kierowane, doszedł do wniosku, że jest Bogiem; i Sofokles zgadza się z nim, gdy mówi: – „Jest jeden Bóg, w rzeczywistości jest tylko jeden, który stworzył niebiosa i szeroką ziemię poniżej”.

[Eurypides mówi] o naturze Boga, który wypełnia swoje dzieła pięknem i naucza zarówno tego, gdzie Bóg musi być, jak i tego, że musi być Jeden.

Rozdz. VI. – Opinie filozofów o jednym Bogu.

Również Filolaus, mówiąc, że wszystko jest zawarte w Bogu jak w twierdzy, naucza, że ​​On jest jeden i że jest ponad materią. Lysis i Opsimus definiują w ten sposób Boga: jeden mówi, że jest On liczbą niewypowiedzianą, a drugi, że jest nadmiarem największej liczby ponad tę, która jest najbliższa. Tak więc, skoro według Pitagorejczyków dziesiątka jest największą liczbą, będącą Tetractys i zawierającą wszystkie zasady arytmetyczne i harmoniczne, a Dziewiątka stoi obok niej, Bóg jest jednostką – to znaczy jedną. Dla największej liczby przewyższa następną najmniej o jeden. Jest jeszcze Platon i Arystoteles – nie żebym miał zamiar przejść przez to wszystko, co filozofowie powiedzieli o Bogu, jakbym chciał przedstawić pełne podsumowanie ich opinii; bo wiem, żegdy przewyższasz wszystkich ludzi inteligencją i mocą swoich rządów, w takiej samej proporcji przewyższasz ich wszystkich w dokładnym zaznajomieniu się z wszelką wiedzą, kultywując jak każda z nich kilka gałęzi z większym sukcesem niż nawet ci, którzy poświęcili się wyłącznie do kogokolwiek. Ponieważ jednak nie można wykazać bez cytowania nazwisk, że nie jesteśmy sami w ograniczaniu pojęcia Boga do jedności, zaryzykowałem wyliczenie opinii. Platon zatem powiada: „Znalezienie Stwórcy i Ojca tego wszechświata jest trudne, a gdy zostanie znaleziony, niemożliwe jest ogłoszenie Go wszystkim”, wyobrażając sobie jednego niestworzonego i wiecznego Boga. A jeśli rozpoznaje również innych, takich jak słońce, księżyc i gwiazdy, to jednak rozpoznaje je jako stworzone: „bogowie, potomstwo bogów, których jestem Stwórcą,i Ojca dzieł nierozerwalnych bez mojej woli; ale wszystko, co jest złożone, może zostać rozwiązane. ”Jeśli zatem Platon nie jest ateistą, jeśli chodzi o wyobrażenie sobie jednego niestworzonego Boga, Kreatorem wszechświata, nie jesteśmy też ateistami, którzy uznają i mocno utrzymują, że On jest Bogiem, który wszystko ukształtował Logos, i utrzymuje je w istnieniu przez Swojego Ducha. Arystoteles ponownie i jego naśladowcy, uznając istnienie kogoś, kogo uważają za rodzaj złożonej żywej istoty (i utrzymuje ich w istnieniu przez Swojego Ducha. Arystoteles ponownie i jego zwolennicy, uznając istnienie kogoś, kogo uważają za rodzaj złożonej żywej istoty (i utrzymuje ich w istnieniu przez Swojego Ducha. Arystoteles znowu i jego zwolennicy, uznając istnienie kogoś, kogo uważają za rodzaj złożonej żywej istoty (zwon ), mówią o Bogu, który składa się z duszy i ciała, myśląc, że Jego ciało jest przestrzenią eteryczną i gwiazdami planetarnymi oraz kulą gwiazd stałych, poruszających się w kółko; ale Jego dusza, rozum, który kieruje ruchem ciała, sam nie podlega ruchowi, ale staje się przyczyną ruchu dla drugiego. Stoicy również, chociaż przez nazwy, których używają, aby dopasować się do zmian materii, o których mówią, że przenika ją Duch Boży, pomnażają Bóstwo w imieniu, ale w rzeczywistości uważają Boga za jedno.

Jeśli bowiem Bóg jest artystycznym ogniem postępującym metodycznie w tworzeniu kilku rzeczy na świecie, obejmującym w sobie wszystkie podstawowe zasady, dzięki którym każda rzecz jest wytwarzana zgodnie z przeznaczeniem, i jeśli Jego Duch przenika cały świat, to Bóg jest jeden według nich, został nazwany Zeus w związku z gorliwym części ( do Zeon ) materii, a Hera w odniesieniu do powietrza ( o ahr ), a także innymi nazwami, w odniesieniu do tej konkretnej części materii, która przenika On .

Rozdz. VII. – Wyższość nauki chrześcijańskiej w odniesieniu do Boga.

Dlatego, ponieważ jedność Bóstwa jest wyznawana przez prawie wszystkich, nawet wbrew ich woli, kiedy zaczynają omawiać pierwsze zasady wszechświata, a my z kolei również zapewniamy, że tym, który urządził ten wszechświat, jest Bóg, – – dlaczego mogą bezkarnie mówić i pisać, co chcą o Bóstwie, ale że przeciwko nam obowiązuje prawo, chociaż jesteśmy w stanie wykazać to, co pojmujemy i słusznie wierzymy, a mianowicie, że jest jeden Bóg, z dowody i rozumowanie zgodne z prawdą? Bo poeci i filozofowie, podobnie jak w przypadku innych tematów, przykładali się do domysłów, kierując się powinowactwem do Boga, każdy z własnej duszy, aby spróbować dowiedzieć się, czy i pojąć prawdę; ale nie uznano ich za zdolnych do pełnego zrozumienia tego,ponieważ uważali za stosowne uczyć się nie od Boga o Bogu, ale każdy od siebie; stąd każdy doszedł do własnego wniosku o Bogu, materii, formach i świecie. Ale mamy za świadków tego, co pojmujemy i wierzymy, proroków, ludzi, którzy wypowiadali się o Bogu i sprawach Bożych, prowadzeni przez Ducha Bożego. I ty również przyznasz, przewyższając wszystkich innych, tak jak robisz to pod względem inteligencji i pobożności wobec prawdziwego Boga (przewyższając wszystkich innych, tak jak robisz to w inteligencji i pobożności wobec prawdziwego Boga (przewyższanie wszystkich innych, tak jak robisz to w inteligencji i pobożności wobec prawdziwego Boga (to ontws qeion ), że byłoby irracjonalne, gdybyśmy przestali wierzyć w Ducha od Boga, który poruszał ustami proroków jak instrumenty muzyczne, i zwracać uwagę na zwykłe ludzkie opinie.

Rozdz. VIII. – Nieobecność politeizmu.

A jeśli chodzi o doktrynę, że od początku istniał jeden Bóg, Stwórca tego wszechświata, rozważ ją w ten sposób, abyś zapoznał się z argumentami naszej wiary. Jeśli od początku było dwóch lub więcej bogów, byli albo w jednym i tym samym miejscu, albo każdy z nich osobno w swoim własnym. W jednym i tym samym miejscu nie mogli być. Bo jeśli są bogami, nie są do siebie podobni; ale ponieważ nie są stworzeni, nie są podobni: – bo rzeczy stworzone są jak ich wzory; ale niestworzeni nie są podobni, ani nie zostali stworzeni przez nikogo, ani ukształtowani na wzór kogokolwiek. Ręka, oko i stopa są częściami jednego ciała, tworzącymi razem jednego człowieka: czy Bóg w tym sensie jest jeden? I rzeczywiście, Sokrates był złożony i podzielony na części tylko dlatego, że został stworzony i zniszczalny;ale Bóg jest niestworzony, niecierpliwy i niepodzielny – dlatego nie składa się z części. Ale jeśli, przeciwnie, każdy z nich istnieje oddzielnie, skoro Ten, który stworzył świat, jest ponad rzeczami stworzonymi i nad rzeczami, które stworzył i uporządkował, to gdzie może być ten drugi lub reszta? Bo jeśli świat, który stał się kulisty, jest zamknięty w kręgach nieba, a Stwórca świata jest ponad rzeczami stworzonymi, zarządzając tym przez Jego opatrznościową opiekę nad nimi, to jakie miejsce jest dla drugiego boga, czy dla inni bogowie? Nie ma go na świecie, ponieważ należy do innego; ani o świecie, bo ponad nim jest Bóg, który stworzył świat. Ale jeśli nie ma go ani na świecie, ani w świecie (bo wszystko, co go otacza, jest zajęte przez ten),gdzie on jest? Czy jest ponad światem i [pierwszym] Bogiem? W innym świecie czy o innym? Ale jeśli jest w kimś innym lub w kimś innym, to nie chodzi o nas, ponieważ nie rządzi światem; ani jego moc nie jest wielka, ponieważ istnieje on w określonej przestrzeni. Ale jeśli nie ma go ani w innym świecie (bo wszystkie rzeczy są wypełnione przez inny), ani w innym (ponieważ wszystkie rzeczy są zajęte przez inny), to najwyraźniej w ogóle nie istnieje, ponieważ nie ma miejsca, w którym mógłby być. Albo co robi, widząc, że jest ktoś, do kogo świat należy, a on jest ponad Stwórcą świata, a jednak nie jest ani na świecie, ani w świecie? Czy jest więc jakieś inne miejsce, w którym mógłby stanąć? Ale Bóg i to, co należy do Boga, jest ponad nim. A jakie też będzie to miejsce,widząc, że ten drugi wypełnia regiony ponad światem? Może zachowuje opatrznościową opiekę? [W żadnym wypadku]. A jednak, jeśli tego nie zrobi, nic nie zrobił. Jeśli więc nic nie robi ani nie stosuje opatrznościowej opieki i jeśli nie ma innego miejsca, w którym by się znalazł, to ta Istota, o której mówimy, jest jedynym Bogiem od początku i jedynym Stwórcą świata.

Rozdz. IX. – Świadectwo proroków.

Jeśli usatysfakcjonujemy się rozwijaniem takich rozważań, niektórzy mogą uważać nasze doktryny za ludzkie. Ale ponieważ głosy proroków potwierdzają nasze argumenty – bo myślę, że wy także, z wielką gorliwością w zdobywaniu wiedzy i wielkimi osiągnięciami w nauce, nie możecie ignorować pism ani Mojżesza, ani Izajasza i Jeremiasza, i inni prorocy, którzy w ekstazie wznieśli się ponad naturalne czynności ich umysłów impulsami Boskiego Ducha, wypowiedzieli rzeczy, którymi zostali natchnieni, a Duch wykorzystując je jako flecista tchnie do fletu; – – co w takim razie mówią ci mężczyźni? Pan jest naszym Bogiem; żaden inny nie może być z Nim porównany. ”I znowu:„ Ja jestem Bogiem, pierwszym i ostatnim, a oprócz Mnie nie ma Boga ”. Podobnie:Przede mną nie było innego Boga, a po Mnie nie będzie żadnego; Ja jestem Bogiem i nie ma nikogo oprócz Mnie. ”A co do Jego wielkości:„ Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich nóg: jaki dom zbudujecie dla Mnie, czy gdzie jest miejsce Mojego odpoczynku? „Ale zostawiam wam, kiedy spotkacie się z samymi księgami, abyście uważnie przeanalizowali zawarte w nich proroctwa, abyście mogli na słusznych podstawach obronić nas przed zrzucanymi na nas zniewagami.abyś mógł z uzasadnionych powodów bronić nas przed nadużyciami, które na nas zostały rzucone.abyś mógł z uzasadnionych powodów bronić nas przed nadużyciami, które na nas zostały rzucone.

Rozdz. X – Chrześcijanie oddają cześć Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu.

Dlatego, że nie jesteśmy ateistami, widząc, że uznajemy jednego Boga, niestworzonego, wiecznego, niewidzialnego, nieprzekraczalnego, niezrozumiałego, bezgranicznego, którego pojmuje tylko rozum i rozum, którego ogarnia światło, piękno i duch, i niewysłowiona moc, przez którą wszechświat został stworzony przez Jego Logos, uporządkowany i utrzymywany w istnieniu – wystarczająco wykazałem. [Mówię „Jego Logos”], gdyż uznajemy również Syna Bożego. Niech też nikt nie uważa za śmieszne, że Bóg ma Syna. Bo chociaż poeci w swoich fikcjach przedstawiają bogów jako nie lepszych od ludzi, nasz sposób myślenia nie jest taki sam, jak ich sposób myślenia, dotyczący Boga Ojca lub Syna. Ale Syn Boży jest Logosem Ojca, w idei i działaniu; bo według Jego wzoru i przez Niego wszystko zostało stworzone, a Ojciec i Syn są jednym. A Syn będący w Ojcu i Ojciec w Synu, w jedności i mocy Ducha, w zrozumieniu i rozumie (nous kai logos ) Ojca jest Synem Bożym. Ale jeśli w swojej niezrównanej inteligencji przyjdzie wam do głowy zapytać, co to znaczy Syn, powiem pokrótce, że jest On pierwszym produktem Ojca, i nie chodzi tutaj o to, że został powołany do istnienia (bo od początku Bóg, który jest wiecznym umysłem [ nous ], miał w sobie Logos, będąc od wieczności przesiąknięty z Logosem [logikos]; ale ponieważ przyszedł, aby być ideą i energetyzującą mocą wszystkich rzeczy materialnych, które leżały jak natura bez atrybutów i nieaktywna ziemia, przy czym grubsze cząstki były zmieszane z lżejszymi. Duch proroczy również zgadza się z naszymi stwierdzeniami. Mówi się, że „PAN posiadł mnie na początku swej drogi, przed swymi dziełami, przed wszystkimi czasy (Przysłów 8:22)”. Również samego Ducha Świętego, który działa w prorokach, twierdzimy, że jest wylaniem Bożym, wypływającym z Niego i powracającym jak promień słońca. Któż więc nie zdziwiłby się, słysząc, że ateistami nazywa się ludzi, którzy mówią o Bogu Ojcu, Bogu Synu i Duchu Świętym, którzy deklarują zarówno swoją moc w zjednoczeniu, jak i swoją odrębność? Również nasze nauczanie w tym, co odnosi się do boskiej natury, nie ogranicza się do tych punktów; ale rozpoznajemy także mnóstwo aniołów i sług, których Bóg, Stwórca i Kształtujący świata, rozdzielił i wskazał na ich kilka stanowisk przez Swój Logos, aby zajmowali się żywiołami, niebiosami, światem i rzeczami w nim i dobry porządek ich wszystkich.

Rozdz. XI. – Moralne nauczanie chrześcijan odrzuca kierowane wobec nich zarzuty

Jeśli zagłębię się szczegółowo w szczegóły naszej doktryny, niech cię to nie zaskoczy. Chodzi o to, że możesz nie dać się ponieść popularnej i irracjonalnej opinii, ale możesz mieć przed sobą jasno prawdę. Przedstawiając opinie, do których się trzymamy, jako nieludzkie, ale wypowiedziane i nauczane przez Boga, będziemy w stanie przekonać was, abyście nie myśleli o nas jako o ateistach. Czym więc są te nauki, w których jesteśmy wychowywani? Mówię wam: Miłujcie waszych wrogów, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami waszego Ojca, który jest w niebie, który sprawia, że ​​Jego słońce wschodzi nad złem i dobrem, i zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. ” Pozwólcie, że podniosę głos śmiało w głośnym i słyszalnym krzyku, błagając, jak to robię przed książętami filozoficznymi. Dla kogo z tych, którzy redukują sylogizmy,i wyjaśniają dwuznaczności i wyjaśniają etymologie, lub tych, którzy uczą homonimów i synonimów, kłopotów i aksjomatów, jaki jest temat i jaki orzecznik, i którzy przyrzekają swoim uczniom te i tym podobne instrukcje, aby ich uszczęśliwić: kto z nich tak oczyściły swoje dusze, że zamiast nienawidzić swoich wrogów, kochali ich; i zamiast mówić źle o tych, którzy im złorzeczyli (powstrzymanie się od tego jest samo w sobie dowodem braku wyrozumiałości), błogosławić ich; i modlić się za tych, którzy spiskują przeciwko ich życiu? Wręcz przeciwnie, nigdy nie ustają w złym zamiarze, by umiejętnie zgłębiać tajniki swojej sztuki, i zawsze chcą źle pracować, czyniąc sztukę słowa, a nie popisywanie się czynami, swoim biznesem i zawodem. Ale wśród nas znajdziesz osoby niewykształcone i rzemieślników,i staruszki, które, jeśli nie potrafią słowami udowodnić korzyści naszej doktryny, to jednak poprzez swoje uczynki wykazują korzyść wynikającą z przekonania o jej prawdzie: nie próbują przemówień, ale wykazują dobre uczynki; uderzone nie uderzają ponownie; po okradzeniu nie idą do sądu; dają tym, którzy ich proszą, i miłują bliźnich jak siebie samych.

Rozdz. XII. – Konsekwencja absurdu zarzutów o ateizm.

Czy zatem powinniśmy, jeśli nie wierzymy, że Bóg przewodzi ludzkości, oczyścić się ze zła? Z pewnością nie. Ale ponieważ jesteśmy przekonani, że wszystko w obecnym życiu zdamy Bogu, który stworzył nas i świat, przyjmujemy umiarkowany, życzliwy i ogólnie pogardzany sposób życia, wierząc, że nie będziemy cierpieć tak wielkiego zła. tutaj, nawet gdyby nasze życie zostało nam odebrane, w porównaniu z tym, co otrzymamy za nasze łagodne, dobroczynne i umiarkowane życie od wielkiego Sędziego. Platon rzeczywiście powiedział, że Minos i Rhadamanthus będą sądzić i karać złych; ale mówimy, że nawet jeśli człowiekiem jest sam Minos lub Rhadamanthus, lub ich ojciec, nawet on nie uniknie sądu Bożego. Są więc tymi, którzy myślą o życiu. być zawartym w tym: „Jedzmy i pijmy,bo jutro umrzemy, „a którzy uważają śmierć za głęboki sen i zapomnienie (” sen i śmierć, bracia bliźniacy „), aby być uznani za pobożnych; podczas gdy ludzie, którzy uważają obecne życie za bardzo małą wartość i którzy prowadzą do przyszłego życia tylko to, że znają Boga i Jego Logos, jaka jest jedność Syna z Ojcem, jaka jest komunia Ojca z Synem, czym jest Duch, jaka jest jedność tych trzech, Ducha, Syna, Ojca i ich rozróżnienia w jedności; i którzy wiedzą, że życie, którego oczekujemy, jest o wiele lepsze, niż można to opisać słowami, pod warunkiem, że dojdziemy do niego czystymi od wszelkiego złego postępowania którzy ponadto niosą naszą dobroć do tego stopnia, że ​​nie tylko kochamy naszych przyjaciół („bo jeśli ich kochacie” – mówi On – „którzy was kochają,i pożyczaj tym, którzy wam pożyczają, jaką nagrodę otrzymacie? ”), – czy powinniśmy, powiadam, skoro taki jest nasz charakter i kiedy będziemy żyli takim życiem, aby w końcu uniknąć potępienia, nie uważajcie się za pobożnych? To są jednak tylko drobiazgi wzięte z wielkich i kilka rzeczy z wielu, abyśmy więcej nie naruszyli waszej cierpliwości; dla tych, którzy testują miód i serwatkę, oceniajcie po małej ilości, czy całość jest dobry.oceniaj po małej ilości, czy całość jest dobra.oceniaj po małej ilości, czy całość jest dobra.

Rozdz. XII. – Dlaczego chrześcijanie nie składają ofiar.

Ale, jak większość tych, którzy oskarżają nas o ateizm, a ponieważ nie mają nawet najbardziej wymarzonej koncepcji tego, czym jest Bóg, są głupi i zupełnie nie znają rzeczy naturalnych i boskich, a pobożność mierzą regułą ofiar, zarzuca nam, abyśmy nie uznawali tych samych bogów, co miasta, z przyjemnością zajmijcie się następującymi rozważaniami, cesarzami, w obu punktach. I po pierwsze, co do naszego niepoświęcania: Oprawiający i Ojciec tego wszechświata nie potrzebuje krwi, ani woni całopalenia, ani woni kwiatów i kadzideł, ponieważ sam jest doskonałym zapachem, nie potrzebującym niczego ani wewnątrz, ani bez; ale najszlachetniejszą ofiarą dla Niego jest to, że wiemy, kto wyciągnął i sklepił niebiosa, i umieścił ziemię na swoim miejscu jako centrum,który zebrał wodę w morza i oddzielił światło od ciemności, który ozdobił niebo gwiazdami i sprawił, że ziemia wydała nasienie wszelkiego rodzaju, który stworzył zwierzęta i ukształtował człowieka. Kiedy, trzymając Boga za Kreatorem wszystkich rzeczy, który zachowuje je w istnieniu i nadzoruje je wszystkimi dzięki wiedzy i umiejętnościom administracyjnym, „podnosimy święte ręce” do Niego, po co On dalej hekatomba? „Oni bowiem, gdy śmiertelnicy popełnili przestępstwo lub zawiedli, czynić dobrze, przez ofiarę i modlitwę, łaski i całopalenia, mogą być uspokojone”.Kto zachowuje ich w istnieniu i kieruje nimi wszystkimi dzięki wiedzy i umiejętnościom administracyjnym, „podnosimy święte ręce” do Niego, po co On ma dalej hekatombę? „Oni bowiem, gdy śmiertelnicy popełnili przestępstwo lub zawiedli, czynić dobrze, przez ofiarę i modlitwę, łaski i całopalenia, mogą być uspokojone”.Kto zachowuje ich w istnieniu i kieruje nimi wszystkimi dzięki wiedzy i umiejętnościom administracyjnym, „podnosimy święte ręce” do Niego, po co On ma dalej hekatombę? „Oni bowiem, gdy śmiertelnicy popełnili przestępstwo lub zawiedli, czynić dobrze, przez ofiarę i modlitwę, łaski i całopalenia, mogą być uspokojone”.

A co ja mam wspólnego z holokaustami, których Bóg nie potrzebuje? – chociaż rzeczywiście wypada nam składać bezkrwawą ofiarę i „służyć naszemu rozumowi”.

Rozdz. XIV. – Niespójność tych, którzy oskarżają chrześcijan.

A jeśli chodzi o drugą skargę, że nie modlimy się i nie wierzymy w tych samych bogów, co miasta, jest to niezwykle głupie. Przecież ci sami ludzie, którzy oskarżają nas o ateizm za to, że nie przyjmują tych samych bogów, których uznają, nie są zgodni między sobą co do bogów. Ateńczycy ustanowili bogami Celeusa i Metanirę: Lacedemończyków Menelaosa; Składają mu ofiary i obchodzą święta, podczas gdy mieszkańcy Ilium nie mogą znieść dźwięku jego imienia i oddają cześć Hektorowi. Cejanie czczą Aristaeusa, uważając go za tego samego, co Zeus i Apollo; Thasians Theagenes, człowiek, który popełnił morderstwo na igrzyskach olimpijskich; Samians Lysander, pomimo wszystkich rzezi i wszystkich popełnionych przez niego zbrodni; Alcman i Hesiod Medea oraz Cilician Niobe;Sycylijczycy Filip, syn Butacidesa; Amathusians Onesilus; Hamilcar Kartagińczyków.

Nie potrafiłbym wyliczyć całości. Skoro więc różnią się między sobą co do swoich bogów, dlaczego oskarżają nas, że się z nimi nie zgadzamy? Spójrz więc na praktyki dominujące wśród Egipcjan: czy nie są one całkowicie śmieszne? Gdyż w świątyniach podczas ich uroczystych świąt biją się w piersi jak za zmarłych i składają ofiary tym samym istotom, co bogom; Nic dziwnego, kiedy patrzą na bydlaki jak na bogów, golą się po śmierci, chowają je w świątyniach i publicznie lamentują. Jeśli więc jesteśmy winni bezbożności, ponieważ nie praktykujemy pobożności odpowiadającej ich pobożności, to wszystkie miasta i wszystkie narody są winne bezbożności, ponieważ nie wszystkie uznają tych samych bogów.

Rozdz. XV – Chrześcijanie odróżniają Boga od materii.

Ale spraw, aby oni uznali to samo. Co wtedy? Ponieważ rzesze, które nie potrafią odróżnić materii od Boga ani nie widzą, jak wielka jest przerwa między nimi, modlą się do bożków utworzonych z materii, jesteśmy zatem tymi, którzy rozróżniamy i oddzielamy niestworzone od stworzonego, to, co jest to, czego nie ma, to, co jest pojmowane przez rozum i to, co jest postrzegane przez zmysły i kto nadaje każdemu z nich odpowiednie imię – czy mamy przychodzić i czcić obrazy? Jeśli rzeczywiście materia i Bóg to to samo, dwie nazwy to jedna rzecz, to z pewnością nie uważając zapasów i kamieni, złota i srebra za bogów, jesteśmy winni bezbożności.Ale jeśli są one w największym możliwym odstępie od siebie – tak bardzo jak artysta i materiały jego sztuki – dlaczego mamy się rozliczać? Bo jaki jest garncarz i glina (materia jest gliną, a artysta garncarz), taki jest Bóg, twórca świata, i materia, która jest Mu podporządkowana dla celów Jego sztuki. Ale tak jak glina nie może stać się sama w sobie naczyniami bez sztuki, tak też materia, która jest w stanie przybierać wszystkie formy, nie otrzymała, poza Bogiem Kreatorem, wyróżnienia, kształtu i porządku. A my nie posiadamy ceramiki bardziej wartościowej niż ten, który ją wykonał, ani naczyń, ani szkła i złota, niż tego, który je wykonał; ale jeśli jest w nich coś eleganckiego w sztuce, to chwalimy rzemieślnika, a to on zbiera chwałę naczyń:tak samo jest z materią i Bogiem – chwała i cześć uporządkowanego uporządkowania świata należy do prawa nie do materii, ale do Boga, Twórcy materii. Tak więc, gdybyśmy uważali różne formy materii za bogów, wydawalibyśmy się pozbawieni poczucia prawdziwego Boga, ponieważ powinniśmy stawiać rzeczy, które są nierozpuszczalne i psujące się na równi z tym, co jest wieczne.

Rozdz. XVI – Chrześcijanie nie czczą wszechświata.

Świat niewątpliwie jest piękny, przewyższający swą wielkością i układem jego części, zarówno tych w okręgu skośnym, jak i te na północy, a także w formie kulistej. Jednak to nie to, ale jego twórca, musimy czcić. Gdy któryś z twoich poddanych przychodzi do ciebie, nie zaniedbuje złożenia hołdu tobie, swoim władcom i panom, od których otrzymają wszystko, czego potrzebują, i zwracają się do wspaniałości twojego pałacu; ale jeśli trafią na królewską rezydencję, rzucają przelotne spojrzenie podziwu na jej piękną strukturę, ale to wy sami okazują cześć jako „wszyscy we wszystkim”. Wy, władcy, rzeczywiście, stawiacie i ozdabiacie swoje pałace dla siebie; ale świat nie został stworzony, ponieważ Bóg tego potrzebował;bo Bóg jest dla Siebie wszystkim – światłem niedostępnym, doskonałym światem, duchem, mocą, rozumem. Jeśli więc świat jest instrumentem nastrojonym i poruszającym się w dobrze odmierzonym czasie, to uwielbiam Istotę, która nadawała harmonię i wybija jej nuty i śpiewa zgodnie z akompaniamentem, a nie instrumentem. Bo na konkursach muzycznych sędziowie nie omijają lutnistów i nie koronują lutni. Czy zatem, jak mówi Platon, świat będzie wytworem boskiej sztuki, podziwiam jego piękno i uwielbiam Twórcę; czy też jest to Jego istota i ciało, jak twierdzą perypateci, nie zaniedbujemy adorowania Boga, który jest przyczyną ruchu ciała, i schodzimy „do biednych i słabych elementów”, adorując w nieprzejezdnym powietrzu ( jak to nazywają), materia przejezdna; lub,jeśli ktoś uważa, że ​​różne części świata są mocami Bożymi, nie zbliżamy się do mocy i oddajemy im cześć, ale ich Stwórcy i Panu. Nie pytam o to, czego nie ma do dania, ani mijając Boga, nie oddaję hołdu żywiołom, które nie mogą zrobić nic więcej niż to, co im polecono; bo chociaż są piękne dla oka, ze względu na sztukę ich Framera, to jednak nadal mają naturę materii. Pod tym względem Platon również składa świadectwo; „bo” – powiada – „to, co nazywane jest niebem i ziemią, otrzymało wiele błogosławieństw od Ojca, ale mimo to uczestniczy w ciele, dlatego nie może być wolne od„ przemiany ”. Jeśli zatem podziwiając niebiosa i żywioły za ich sztukę, nie czczę ich jak bogów, wiedząc, że obowiązuje ich prawo rozwiązania,jak mogę nazwać te przedmioty bogami, których twórców znam, że są ludźmi? Zapraszam, błagam, na kilka słów na ten temat.

Rozdz. XVII. – Nazwy bogów i ich obrazy są niedawne.

Apologeta musi przytoczyć dokładniejsze argumenty, niż te, które dotychczas podałem, zarówno dotyczące imion bogów, aby wykazać, że pochodzą one od niedawna, jak i dotyczące ich wizerunków, aby wykazać, że są one, że tak powiem, ale z wczoraj. Wy sami jesteście jednak dokładnie zaznajomieni z tymi sprawami, ponieważ jesteście biegli we wszystkich dziedzinach wiedzy i przewyższacie wszystkich innych ludzi zaznajomionych z starożytnymi. Twierdzę więc, że to Orfeusz, Homer i Hezjod nadali zarówno genealogie, jak i imiona tym, których nazywają bogami. Takie też jest świadectwo Herodota. „Moim zdaniem” – mówi – „że Hezjod i Homer wyprzedzili mnie o czterysta lat, a nie więcej; i to oni sformułowali teogonię dla Greków, nadali bogom ich imiona i wyznaczyli im kilka zaszczytów i funkcje,i opisał ich formy. ”Przedstawienia bogów ponownie nie były w ogóle używane, dopóki nie znano rzeźb, malowideł i rzeźb; nie stały się też powszechne aż do Sauriasa Samijczyka, Crato Sicyjczyka i Kleantesa. Koryntianin i Koryncka dama pojawiły się, gdy rysowanie w zarysie zostało wymyślone przez Sauriasa, który naszkicował konia na słońcu, a malowanie przez Crato, który namalował olejem na bielonej tablicy zarysy mężczyzny i kobiety; a sztuka robienia figur w reliefie (kiedy rysowanie w zarysie zostało wymyślone przez Sauriasa, który naszkicował konia na słońcu, a malowanie przez Crato, który namalował olejem na bielonej tabliczce zarysy mężczyzny i kobiety; i sztukę tworzenia płaskorzeźb (kiedy rysowanie w zarysie zostało wymyślone przez Sauriasa, który naszkicował konia na słońcu, a malowanie przez Crato, który namalował olejem na bielonej tabliczce zarysy mężczyzny i kobiety; i sztukę tworzenia płaskorzeźb (koroplaqikh) została wymyślona przez dziewczynę, która będąc zakochana w człowieku, wytyczyła jego cień na ścianie, gdy spał, a jej ojciec, zachwycony dokładnością podobieństwa (był garncarzem), wyrzeźbił szkic i wypełnił ją gliną: ta figura jest nadal zachowana w Koryncie. Następnie Dedal i Teodor Milesian dalej wymyślili rzeźby i posągi. Dostrzegasz zatem, że czas od rozpoczęcia przedstawiania formy i tworzenia obrazów jest tak krótki, że możemy nazwać artystę każdego konkretnego boga. Na przykład wizerunek Artemidy w Efezie i Ateny (a raczej Ateny, bo tak ją nazywają ci, którzy mówią bardziej w stylu misteriów; tak bowiem był starożytny wizerunek drzewa oliwnego zwany ), a siedząca postać tej samej bogini zostały wykonane przez Endoeus,uczeń Dedala; bóg Pytyjski był dziełem Teodora i Teleclesa; a delijski bóg i Artemida są wynikiem sztuki Tectaeus i Angelio; Hera na Samos i Argos wyszła z rąk Smilisa, a pozostałe posągi były autorstwa Fidiasza; Kurtyzana Afrodyta w Knidus to dzieło Praxitelesa; Asklepios w Epidauros to dzieło Fidiasza. Jednym słowem, o żadnym z tych posągów nie można powiedzieć, że nie został on wykonany przez człowieka. Jeśli więc są to bogowie, dlaczego nie istnieli od początku? Dlaczego w takim usposobieniu są młodsi od tych, którzy je stworzyli? Dlaczego w takim uspokojeniu, aby powstały, potrzebowali pomocy ludzi i sztuki? Są niczym innym jak ziemią, kamieniami, materią i ciekawą sztuką.a deliański bóg i Artemida są wynikiem sztuki Tectaeus i Angelio; Hera na Samos i Argos wyszła z rąk Smilisa, a pozostałe posągi były autorstwa Fidiasza; Kurtyzana Afrodyta w Knidus to dzieło Praxitelesa; Asklepios w Epidauros jest dziełem Fidiasza. Jednym słowem, o żadnym z tych posągów nie można powiedzieć, że nie został on wykonany przez człowieka. Jeśli więc są to bogowie, dlaczego nie istnieli od początku? Dlaczego, w gruncie rzeczy, są młodsi od tych, którzy je stworzyli? Dlaczego w takim uspokojeniu, aby powstały, potrzebowali pomocy ludzi i sztuki? Są niczym innym jak ziemią, kamieniami, materią i ciekawą sztuką.a deliański bóg i Artemida są wynikiem sztuki Tectaeus i Angelio; Hera na Samos i Argos wyszła z rąk Smilisa, a pozostałe posągi były dziełem Fidiasza; Kurtyzana Afrodyta w Knidus to dzieło Praxitelesa; Asklepios w Epidauros to dzieło Fidiasza. Jednym słowem, o żadnym z tych posągów nie można powiedzieć, że nie został on wykonany przez człowieka. Jeśli więc są to bogowie, dlaczego nie istnieli od początku? Dlaczego, w gruncie rzeczy, są młodsi od tych, którzy je stworzyli? Dlaczego w takim uspokojeniu, aby powstały, potrzebowali pomocy ludzi i sztuki? Są niczym innym jak ziemią, kamieniami, materią i ciekawą sztuką.Asklepios w Epidauros jest dziełem Fidiasza. Jednym słowem, o żadnym z tych posągów nie można powiedzieć, że nie został on wykonany przez człowieka. Jeśli więc są to bogowie, dlaczego nie istnieli od początku? Dlaczego w takim usposobieniu są młodsi od tych, którzy je stworzyli? Dlaczego w takim uspokojeniu, aby powstały, potrzebowali pomocy ludzi i sztuki? Są niczym innym jak ziemią, kamieniami, materią i ciekawą sztuką.Asklepios w Epidauros to dzieło Fidiasza. Jednym słowem, o żadnym z tych posągów nie można powiedzieć, że nie został on wykonany przez człowieka. Jeśli więc są to bogowie, dlaczego nie istnieli od początku? Dlaczego w takim usposobieniu są młodsi od tych, którzy je stworzyli? Dlaczego w takim uspokojeniu, aby powstały, potrzebowali pomocy ludzi i sztuki? Są niczym innym jak ziemią, kamieniami, materią i ciekawą sztuką.

Rozdz. XVIII. – Sami bogowie zostali stworzeni, jak wyznają poeci.

Ale ponieważ niektórzy twierdzą, że chociaż są to tylko obrazy, to jednak istnieją bogowie, na cześć których zostały stworzone; i że błagania i ofiary składane wizerunkom mają być odnoszone do bogów i faktycznie są składane bogom; i że nie ma innego sposobu, aby do nich przyjść, ponieważ „Trudno jest człowiekowi spotkać się w obecności widzialnego Boga”; a mając na uwadze, że na dowód, że tak jest, przytaczają energię, jaką posiadają pewne obrazy, zbadajmy moc przypisywaną ich imionom. I błagam was, największy z cesarzy, zanim rozpocznę tę dyskusję, okazajcie mi pobłażanie, podczas gdy przedstawię prawdziwe rozważania; ponieważ moim zamiarem nie jest pokazanie błędu bożków, ale obalenie oszczerstw wymierzonych przeciwko nam, przedstawienie powodu dla biegu życia, którym podążamy.Obyście, rozważając siebie, byli w stanie odkryć także królestwo niebieskie! Bo jak wszystko jest podporządkowane tobie, ojcze i synu, którzy otrzymaliście królestwo z góry (albowiem „dusza królewska jest w ręku Boga” – mówi Duch proroczy), tak też jednemu Bogu i Logosowi, którzy pochodzą z . On, Syn, pojmowany przez nas jako nieodłączny od Niego, wszystkie rzeczy są w podobny sposób poddane. W takim razie szczególnie proszę o uważne rozważenie. Bogowie, jak twierdzą, nie byli od początku, ale każdy z nich powstał tak jak my. I w tej opinii wszyscy się zgadzają. Homer mówi o „Starym Oceanie, ojcu bogów i Tetydzie”; i Orfeusz (który zresztą był pierwszym, który wymyślił ich imiona, opowiedział o ich narodzinach i opowiedział o wyczynach każdego z nich,i są przez nich przekonane, że traktują z większą prawdą niż inni rzeczy boskie, za którymi sam Homer podąża w większości spraw, zwłaszcza w odniesieniu do bogów) – on również ustalił, że ich pierwsze pochodzenie pochodzi z wody: – „Oceanus , źródło wszystkiego. „

Albowiem według niego woda była początkiem wszystkiego, az wody powstał muł, iz obu powstało zwierzę, smok z głową lwa rosnącą do niego, a między dwoma głowami była twarz. boga imieniem Herakles i Kronos. Ten Herakles wytworzył jajo o ogromnych rozmiarach, które po napełnieniu się, przez potężne tarcie jego generatora, rozpadło się na dwie części, część na górze otrzymała postać nieba ( ouranos ), a dolna część ziemska ( gh). Ponadto bogini Ge wyszła z ciałem; a Ouranos, przez związek z Ge, spłodził kobiety, Clotho, Lachesis i Atropos; i mężczyzn, sturęcznych Cottys, Gyges, Briareus i Cyclopes Brontes, i Steropes i Argos, których także związał i zrzucił do Tartaru, dowiedziawszy się, że ma zostać wyrzucony ze swego rządu przez jego dzieci; po czym rozwścieczony Ge sprowadził Tytanów.

– Boska Gala urodziła Uranosowi Synów, którzy są znani pod imieniem Tytanów, Ponieważ zemsta wzięła na Uranosa, Majestatycznego, błyszczącego swą gwiaździstą koroną.

Rozdz. XIX – Filozofowie zgadzają się z poetami co do bogów.

Taki był początek istnienia zarówno ich bogów, jak i wszechświata. Co teraz mamy z tym zrobić? Każda z tych rzeczy, do których przypisuje się boskość, jest rozumiana jako istniała od początku. Bo jeśli powstały, nie istniały wcześniej, jak mówią ci, którzy traktują bogów, to nie istnieją. Bo rzecz jest albo niestworzona i wieczna, albo stworzona i nietrwała. Nie myślę też o jednej rzeczy, a filozofowie o innej. „Czym jest to, co zawsze jest i nie ma początku; albo co jest tym, co zostało stworzone, ale nigdy nie jest?” Rozprawiając o tym, co zrozumiałe i zmysłowe, Platon naucza, że ​​to, co zawsze jest, to, co zrozumiałe, jest nie powstałe, ale to, co nie jest, to, co zmysłowe, powstaje, zaczyna być i przestaje istnieć. Podobnie,stoicy mówią też, że wszystko zostanie spalone i znowu będzie istnieć, a świat otrzyma nowy początek. Jeśli jednak, według nich, istnieje dwojakie przyczyny, jedna czynna i rządząca, a mianowicie opatrzność, druga bierna i zmienna, a mianowicie materia, to nie jest możliwe, aby świat, choć pod opieką Opatrzności, pozostał w tym samym stanie, ponieważ jest stworzony – jak może pozostać konstytucja tych bogów, którzy nie są samoistni, ale zostali stworzeni? W czym bogowie są wyżsi od materii, skoro wywodzą swą budowę z wody? Ale według nich nawet woda nie jest początkiem wszystkiego. Co można by ułożyć z elementów prostych i jednorodnych? Co więcej, materia wymaga rzemieślnika, a rzemieślnik materii.Bo jak można było tworzyć figury bez materii lub rzemieślnika? Nie jest też rozsądne, aby materia była starsza od Boga; ponieważ przyczyna sprawcza musi z konieczności istnieć przed rzeczami, które są stworzone.

Rozdz. XX. – Absurdalne reprezentacje bogów.

Gdyby absurdalność ich teologii ograniczała się do stwierdzenia, że ​​bogowie zostali stworzeni i zawdzięczają swój konstytucję wodzie, ponieważ wykazałem, że nie powstaje nic, co nie podlega rozwiązaniu, mógłbym przejść do pozostałych zarzutów. Ale z jednej strony opisali swoje cielesne formy: mówiąc na przykład o Herkulesie jako bogu w postaci zwiniętego smoka; innych jako stuletnich; córki Zeusa, którego spłodził swoją matkę Rheę; lub Demeter, jako mający dwoje oczu w naturalnym porządku i dwoje na czole, i pysk zwierzęcia na tylnej części jej szyi, i jako mający również rogi, tak że Rhea przestraszyła się swojego potwora dziecka , uciekł od niej i nie dał jej piersi ( qhlh), skąd mistycznie nazywana jest Athela, ale powszechnie Phersephone i Kore, choć to nie to samo, co Atena, zwana Kore od źrenicy oka; – az drugiej strony opisali swoje godne podziwu osiągnięcia , jak je uważają: jak na przykład Kronos okaleczył swego ojca i zrzucił go z jego rydwanu, jak mordował jego dzieci i połykał ich samców; i jak Zeus związał swego ojca i zrzucił go do Tartaru, podobnie jak Uranos ze swoimi synami i walczył u boku tytanów o władzę; i jak prześladował swoją matkę Rheę, kiedy odmówiła poślubienia go, a ona stała się smoczą, a on sam zmienił się w smoka, związał ją tym, co nazywa się węzłem Herkulesa, i osiągnął swój cel, o którym rózga Hermesa jest symbolem; i jeszcze raz,jak zgwałcił swoją córkę Phersephone, w tym przypadku również przybierając postać smoka, i został ojcem Dionizosa. Wobec takich narracji muszę przynajmniej tyle powiedzieć: co się w takiej historii staje lub pożyteczne, że musimy wierzyć, że Kronos, Zeus, Kore i reszta są bogami? Czy to opisy ich ciał? Cóż, kto rozsądny i rozważny uwierzy, że żmija została zrodzona przez boga (tak Orfeusz: – „Ale z świętego łona Fanes spłodził inne potomstwo, straszne i zaciekłe, W zasięgu wzroku straszna żmija, na której głowie były włosy: jego twarz była urocza, ale reszta, od szyi w dół, nosiła wygląd strasznego smoka „); albo kto przyzna, że ​​sam Phanes, będąc pierworodnym bogiem (bo to on został wyprodukowany z jaja),ma ciało lub kształt smoka, czy też został połknięty przez Zeusa, że ​​Zeus może być zbyt duży, aby go powstrzymać? Bo jeśli pod żadnym względem nie różnią się od najniższych bestii (ponieważ jest oczywiste, że Bóstwo musi różnić się od rzeczy ziemskich i tych, które pochodzą z materii), nie są bogami. Jak więc, pytam, możemy podchodzić do nich jako do proszących, skoro ich pochodzenie przypomina pochodzenie bydła, a one same mają postać bestii i są brzydkie w widoku?a oni sami mają postać bydlaków i brzydko wyglądają?a oni sami mają postać bydlaków i są brzydcy na widok?

Rozdz. XXI. – Nieczyste miłości przypisane bogom.

Ale gdyby można było powiedzieć, że mieli tylko cielesne formy, posiadają krew i nasienie, a także uczucia gniewu i pożądania seksualnego, nawet wtedy musimy uważać takie twierdzenia za bezsensowne i śmieszne; bo w bogach nie ma gniewu, ani pragnienia, ani apetytu, ani nasienia prokreacyjnego. Niech więc przybierają cielesne kształty, ale niech przewyższają gniew i złość, aby Atena nie była widziana jako „płonąca z wściekłości i wściekła na Jowisza”; ani Hera nie pojawia się w ten sposób: – „Pierś Junony nie mogła powstrzymać jej wściekłości”.

I niech będą lepsi od żalu: –

„Niesamowity widok, moje oczy widzą: mężczyzna, którego kocham, latający po ścianach! Moje serce żałuje Hectora”.

Bo nazywam nawet mężczyzn niegrzecznych i głupich, którzy ulegają złości i smutkowi. Ale kiedy „ojciec ludzi i bogów” opłakuje swego syna, – „Biada, biada! Ten los z ręki Patroklosa nakazuje upadek mego ukochanego Sarpedona”; i nie może, póki opłakiwać, uratować go od niebezpieczeństwa: – „Syn Jowisza, ale Jowisz go nie ocalił”; któż nie winiłby szaleństwa tych, którzy z takimi opowieściami miłują bogów, a raczej żyją bez żadnego boga? Niech mają cielesne formy, ale niech Afrodyta nie zostanie zraniona przez Diomedesa w jej ciele: – „Wyniosły syn Tydeusa, Diomed, zranił mnie”; albo przez Aresa w jej duszy: – „Mnie, niezręczny mnie, ona gardzi i oddaje swoje wdzięki temu pięknemu rozpustnikowi, silnemu bogu broni”.

„Broń przeszyła ciało”.

Ten, który był okropny w walce, sojusznik Zeusa przeciwko Tytanom, okazał się słabszy od Diomedesa: – „Szalał jak Mars, wymachując włócznią”.

Cicho! Homer, bóg nigdy nie szaleje. Ale opisujesz mi boga jako splamionego krwią i zgubę śmiertelników: – „Mars, Mars, zguba śmiertelników, splamiona krwią”; a ty opowiadasz o jego cudzołóstwie i jego więzach: – „W takim razie, nic leniwego, zakochany, poprowadził, I zatonął na przytomnym łożu.

W dół przyspieszył trud. „

Czyż nie rozlewają obficie tego rodzaju bezbożnych rzeczy na bogów? Ouranos jest okaleczony; Kronos zostaje związany i zepchnięty do Tartaru; bunt tytanów; Styks ginie w bitwie: tak, nawet przedstawiają ich jako śmiertelników; są w sobie zakochani; są zakochani w istotach ludzkich: – „AEneas, pośród wystających szczytów Idy, odniosła Nieśmiertelna Wenus do Anchises.”

Czy oni nie są zakochani? Czy oni nie cierpią? Nie, zaprawdę, oni są bogami i pragnienie nie może ich dotknąć! Nawet jeśli bóg przybiera ciało zgodnie z boskim zamysłem, „jest zatem niewolnikiem pożądania.

„Albowiem jeszcze nigdy taka powódź miłości, dla bogini czy śmiertelnika, nie napełniła mojej duszy; nie dla pięknej żony Ixiona, która urodziła Pirithousa, mędrca na radzie jak bogowie; Ani też schludna dziewica Danae, córka krzyża , tę, którą urodziła Perseusz, obserwowana przez wszystkich; ani szlachetne dziecko Feniksa;… ani dla Semele; ani dla Alcmena fair;..

Nie, ani Ceres, królowej o złotych włosach; Ani dla Latony Bright; ani dla siebie. „

Został stworzony, jest nietrwały, bez śladu boga w nim. Nie, oni są nawet najemnymi sługami ludzi: – „Sale Admetusa, w których znosiłem, aby chwalić służący stół, chociaż bóg”.

I pasą bydło: – „A idąc na tę chwałę, nakarmiłem bydło, dla tego, który był moim gospodarzem, i strzegł tego domu”.

Dlatego Admetus był wyższy od boga. O proroku i mądry, i który możesz przewidzieć dla innych, co się stanie, nie przewidywałeś rzezi swego ukochanego, ale nawet zabiłeś go własną ręką, tak kochany jak on: – „I uwierzyłem ustom Apollina boski był pełen prawdy, a także sztuki proroka.

(AEschylus zarzuca Apollowi, że jest fałszywym prorokiem:) – „Ten, który ściąga na uczcie, ten, który to powiedział, niestety! Jest Tym, który zabił mojego syna”.

Rozdz. XXII. – Udawane objaśnienia symboliczne.

Ale być może te rzeczy są poetyckim kaprysem i istnieje jakieś naturalne wyjaśnienie ich, jak na przykład to Empedokles: – „Niech Jowisz będzie ogniem, a Juno źródłem życia, Z Plutonem i Nestisem, który kąpie się we łzach Ludzkie źródła”.

Jeśli więc Zeus to ogień, Hera ziemia, Aidoneus powietrze, a Nestis woda, a to są żywioły – ogień, woda, powietrze – żaden z nich nie jest bogiem, ani Zeus, ani Hera, ani Aidoneus ; albowiem z materii rozdzielonej przez Boga na części jest ich budowa i pochodzenie: – „Ogień, woda, ziemia i łagodna wysokość powietrza i harmonia z nimi”.

Oto rzeczy, które bez harmonii nie mogą trwać; które zostałyby zniszczone przez walkę: jak więc można powiedzieć, że są bogami? Przyjaźń, według Empedoklesa, ma zdolność rządzenia, rzeczy, które są złożone, są rządzone, a to, co może rządzić, ma władzę; tak więc, jeśli potęgę rządzonego i rządzącego uczynimy jedną i tą samą, będziemy nieświadomi siebie postawić nietrwałą, zmienną i zmienną materię na równi z niestworzonym, wiecznym i zawsze zgodnym Bogiem. Według stoików Zeus jest żarliwą częścią natury; Hera jest powietrzem ( ahr ) – samo imię, jeśli jest połączone ze sobą, oznacza to; Poseidon to to, co się pije (woda, posis). Ale różne osoby wyjaśniają te rzeczy na różne sposoby. Niektórzy nazywają Zeusa podwójnie męsko-żeńskim powietrzem; inni pora roku, która przynosi łagodną pogodę, z czego wynika, że ​​on sam uciekł z Kronos. Ale stoikom można powiedzieć: Jeśli uznasz jednego Boga, najwyższego, niestworzonego i wiecznego Jednego, i tyle ciał złożonych, ile jest zmian materii, i powiesz, że Duch Boży, który przenika materię, uzyskuje zgodnie z jego odmiany różnorodność nazw formy materii staną się ciałem Boga; ale kiedy elementy zostaną zniszczone w pożarze, imiona z konieczności zginą wraz z formami, pozostanie tylko Duch Boży. Kto więc może uwierzyć, że te ciała, których zmienność materii jest związana z korupcją,są bogami? Ale tym, którzy mówią, że Kronos to czas, a Rhea to ziemia, i że ona zachodzi w ciążę z Kronosem i rodzi, skąd jest uważana za matkę wszystkich; i że płodzi i pożera swoje potomstwo; i że okaleczenie jest stosunkiem mężczyzny z kobietą, który odcina nasienie i wrzuca je do łona, i rodzi istotę ludzką, która ma w sobie pożądanie seksualne, którą jest Afrodyta; i że szaleństwo Kronosa to przełom pór roku, który niszczy rzeczy ożywione i nieożywione; a więzy i Tartar to czas, który zmienia się wraz z porami roku i znika, – takim osobom mówimy: Jeśli Kronos jest czasem, to się zmienia; jeśli pora roku, odwraca się; jeśli ciemność, mróz lub wilgotna część natury, nic z tego nie trwa; ale Bóstwo jest nieśmiertelne, nieporuszone i niezmienne:tak że ani Kronos, ani jego obraz nie jest Bogiem. Co się tyczy Zeusa: jeśli jest powietrzem, zrodzonym z Kronosa, którego część męska nazywa się Zeus, a żeńska Hera (skąd zarówno siostra, jak i żona), to podlega przemianie; jeśli pora roku, odwraca się, ale Bóstwo ani się nie zmienia, ani nie przesuwa. Ale dlaczego miałbym naruszyć twoją cierpliwość, mówiąc więcej, skoro tak dobrze wiesz, co zostało powiedziane przez każdego z tych, którzy uczynili te rzeczy naturą, lub co myśleli różni pisarze o naturze lub co mówią o Atenie, o której twierdzą, że są mądrością (ale Bóstwo ani się nie zmienia, ani nie przesuwa. Ale dlaczego miałbym naruszyć twoją cierpliwość, mówiąc więcej, skoro tak dobrze wiesz, co zostało powiedziane przez każdego z tych, którzy uczynili te rzeczy naturą, lub co myśleli różni pisarze o naturze lub co mówią o Atenie, o której twierdzą, że są mądrością (ale Bóstwo ani się nie zmienia, ani nie przesuwa. Ale dlaczego miałbym naruszyć waszą cierpliwość, mówiąc więcej, skoro tak dobrze wiesz, co zostało powiedziane przez każdego z tych, którzy uczynili te rzeczy naturą, lub co myśleli różni pisarze o naturze lub co mówią o Atenie, twierdzą, że są mądrością (fronhsis ) przenikając wszystko; a co do Izydy, którą nazywają narodzinami wszechczasów ( fusis aiwnos), z którego wszyscy powstali i dzięki któremu wszyscy istnieją; czy też o Ozyrysie, którego zabójstwo dokonane przez Tyfona, jego brata Izydę, wraz z jej synem Orusem, szukało jego kończyn i znajdując je uhonorowało je grobem, który do dziś nazywany jest grobem Ozyrysa? Gdy bowiem wędrują w górę iw dół po formach materii, tęsknią za znalezieniem Boga, którego można dostrzec jedynie rozumem, podczas gdy deifikują elementy i ich kilka części, nadając im różne nazwy w różnych momentach: nazywając zasiew kukurydzy, na przykład Ozyrys (stąd mówią, że w tajemnicach, w znalezieniu członków jego ciała lub owoców, zwraca się w ten sposób do Izydy: Znaleźliśmy, życzymy ci radości), owoc winorośl Dionizos, winorośl sama Semele, żar słońca piorun. A jednak w rzeczywistościci, którzy odnoszą bajki do prawdziwych bogów, robią wszystko, zamiast dodawać do ich boskiego charakteru; bo nie spostrzegają, że przez samą obronę, jaką stawiają bogom, potwierdzają to, co się o nich mówi. Cóż wspólnego mają Europa, byk, łabędź i Leda z ziemią i powietrzem, że ohydny stosunek Zeusa z nimi należy wziąć za obcowanie z ziemią i powietrzem? Ale brakuje im odkrycia wielkości Boga i nie będąc w stanie wznieść się na wysokości swoim rozumem (ponieważ nie mają powinowactwa z niebiańskim miejscem), grzęzną wśród form materii i zakorzenione w ziemi, ubóstwiają zmiany żywiołów: tak jakby ktoś postawił statek, którym płynął, zamiast sternika. Ale ponieważ statek, chociaż wyposażony we wszystko,na nic się nie przyda, jeśli nie ma sternika, tak samo jak elementy, choć ułożone w doskonałym porządku, żadnej służby poza opatrznością Bożą. Ponieważ statek nie będzie płynął sam z siebie; a elementy bez Framera nie będą się poruszać.

Rozdz. XXIII. – Opinie Talesa i Platona.

Możesz jednak powiedzieć, skoro przewyższasz wszystkich ludzi w zrozumieniu: Jak to się dzieje, że niektórzy z bożków przejawiają moc, jeśli ci, którym stawiamy posągi, nie są bogami? Nie jest bowiem prawdopodobne, aby obrazy pozbawione życia i ruchu mogły same z siebie zrobić cokolwiek bez poruszenia. Nie możemy zaprzeczyć, że w różnych miejscach, miastach i krajach pewne skutki są wywoływane w imię bożków. Jednak jeśli jedni otrzymali korzyść, a inni, przeciwnie, doznali krzywdy, to będziemy uważać tych za bogów, którzy wywołali skutki w obu przypadkach. Ale dokładnie zbadałem, dlaczego uważacie, że idole mają tę moc, i kim są, że przywłaszczając sobie ich imiona, wywołują skutki. Konieczne jest jednak dla mnieusiłując pokazać, kim są, którzy wywołują skutki przypisywane bożkom i że nie są bogami, odwołaj się do niektórych świadków spośród filozofów. Pierwszy Tales, jak donoszą ci, którzy dokładnie zbadali jego opinie, dzieli [istoty wyższe] na Boga, demony i bohaterów. Bóg rozpoznaje jako Inteligencję (nous ) świata; przez demony rozumie istoty opętane Duszą ( yukikai); i przez bohaterów oddzielone dusze ludzkie, dobre są dobre, a złe są bezwartościowe. Platon ponownie, nie zgadzając się z innymi kwestiami, dzieli także [istoty wyższe] na niestworzonego Boga i te stworzone przez „Niestworzonego” do ozdabiania nieba, planet i gwiazd stałych oraz na demony; co do których demonów, chociaż sam nie uważa za stosowne mówić, uważa, że ​​należy wysłuchać tych, którzy o nich mówili. „Mówienie o innych demonach i poznanie ich pochodzenia jest poza naszymi mocami; ale powinniśmy wierzyć tym, którzy mówili wcześniej, potomkom bogów, jak mówią – i na pewno muszą dobrze znać swoje własne przodkowie: dlatego nie można nie wierzyć synom bogów,nawet jeśli mówią bez prawdopodobnych lub przekonujących dowodów; ale kiedy twierdzą, że opowiadają o swoich własnych sprawach rodzinnych, jesteśmy zobowiązani zgodnie ze zwyczajem im wierzyć. W ten sposób więc trzymajmy się i mówmy tak, jak oni to robią, o pochodzeniu samych bogów. Z Ge i Ouranos urodzili się Oceanus i Tethys; a wśród nich Phorcus, Kronos, Rhea i reszta; a także Kronosa i Rei, Zeusa, Hery i wszystkich innych, których, jak wiemy, nazywają się ich braćmi; oprócz innych ich potomków. ”Czy zatem ten, który kontemplował wieczną Inteligencję i Boga, którego pojmuje rozum, i ogłosił swoje atrybuty – Jego rzeczywiste istnienie, prostotę Jego natury, dobro, które z Niego wypływa to jest prawda i mowa o pierwotnej mocy i jak „wszystko kręci się wokół Króla wszystkich,a wszystko istnieje ze względu na Niego, a On jest przyczyną wszystkiego ”, a około dwóch i trzech, że On jest„ drugim poruszającym się w ciągu sekund, a trzecim ze względu na trzecie ”- czy ten człowiek pomyślał, że poznanie prawdy o tych, o których mówi się, że zostali stworzeni z rozsądnych rzeczy, a mianowicie ziemi i nieba, było zadaniem przekraczającym jego moc? Nie można w to przez chwilę wierzyć. Ale ponieważ uważał, że niemożliwe jest uwierzenie, że bogowie rodzą i są wyprowadzane, ponieważ wszystko, co zaczyna się, kończy się i (bo to jest o wiele trudniejsze), aby zmienić poglądy tłumu, który otrzymuje bajki bez badania, z tego powodu ogłosił to być poza jego mocą, aby wiedzieć i mówić o pochodzeniu innych demonów,ponieważ nie był w stanie ani przyznać, ani nauczać, że bogowie zostali poczęci. A jeśli chodzi o jego powiedzenie: „Wielki władca na niebie, Zeus, kierując skrzydlatym samochodem, posuwa się pierwszy naprzód, porządkując i zarządzając wszystkimi rzeczami, a za nim podąża zastęp bogów i demonów”, to nie odnosi się do Zeusa który podobno wyrósł z Kronos; bo tutaj nazwa nadana jest Stwórcy wszechświata. Pokazuje to sam Platon: nie będąc w stanie nazwać Go innym tytułem, który powinien być odpowiedni, skorzystał z popularnego imienia, nie jako osobliwego dla Boga, ale dla odrębności, ponieważ nie można mówić o Bogu wszystkim. mężczyzn w pełni, jak można; a jednocześnie dodaje przydomek „wielki”, aby odróżnić to, co niebieskie od ziemskiego, niestworzone od stworzonego,który jest młodszy niż niebo i ziemia i młodszy niż Kreteńczycy, którzy go ukradli, aby nie został zabity przez ojca.

Rozdz. XXIV. – O aniołach i gigantach.

Po co rozmawiać z wami, którzy zgłębialiście każdą dziedzinę wiedzy, wspominać o poetach lub badać opinie innego rodzaju? Wystarczy powiedzieć tyle. Gdyby poeci i filozofowie nie uznali, że jest jeden Bóg, a co do tych bogów nie mieli opinii, niektórzy, że są demonami, inni, że są materią, a inni, że kiedyś byli ludźmi, mógłby być jakiś dowód rozsądku ponieważ jesteśmy nękani, jakimi jesteśmy, ponieważ używamy języka, który rozróżnia Boga i materię oraz naturę tych dwóch. Gdyż uznajemy Boga, a Syna jego Logosa i Ducha Świętego, zjednoczonych w istocie, Ojca, Syna i Ducha, ponieważ Syn jest Inteligencją, Rozumem, Mądrością Ojca, a Duch ścieki jako światło z ognia;tak też rozumiemy istnienie innych sił, które sprawują władzę nad materią i za jej pośrednictwem, aw szczególności takiej, która jest wroga Bogu: nie znaczy to, że cokolwiek jest rzeczywiście przeciwne Bogu, jak walka o przyjaźń, według Empedokles i noc w dzień, stosownie do pojawiania się i znikania gwiazd (bo nawet gdyby cokolwiek stanęło w opozycji do Boga, przestałoby istnieć, a jego struktura została zniszczona przez moc i moc Boga), ale to dobru, które jest w Bogu, które z konieczności należy do Niego i współistnieje z Nim, jak kolor z ciałem, bez którego nie istnieje (nie jako jego część, ale jako towarzysząca mu własność istnienie z nim, zjednoczone i zmieszane, tak jak naturalne jest, że ogień jest żółty, a eter ciemnoniebieski), – dla dobra, które jest w Bogu, mówię:duch, który dotyczy materii, który został stworzony przez Boga; tak samo, jak inni aniołowie zostali przez Niego stworzeni i powierzono im kontrolę nad materią i formami materii. Albowiem to jest urząd aniołów – opatrzność Boga nad rzeczami stworzonymi i zarządzonymi przez Niego; aby Bóg miał powszechną i ogólną opatrzność całości, podczas gdy poszczególne części są zapewniane przez aniołów wyznaczonych nad nimi. Podobnie jak z ludźmi, którzy mają wolność wyboru zarówno co do cnoty, jak i występku (ponieważ nie szanowałbyś dobra ani nie karał zła, chyba że występek i cnota są w ich własnej mocy; a niektórzy są pilni w sprawach im powierzonych przez ciebie i innych niewiernych), tak jest wśród aniołów. Zauważycie, że niektórzy, wolni agenci, tacy jak zostali stworzeni przez Boga,trwali w tych rzeczach, dla których Bóg uczynił i nad którymi je przeznaczył; ale niektórzy oburzali się zarówno na konstytucję ich natury, jak i powierzony im rząd: mianowicie ten władca materii i jej różne formy, a inni z tych, którzy zostali umieszczeni na tym pierwszym firmamencie (wiecie, że nic nie mówimy bez świadków, ale stwierdzamy rzeczy, które zostały ogłoszone przez proroków); ci wpadli w nieczystą miłość do dziewic i zostali ujarzmieni przez ciało, a on stał się niedbały i niegodziwy w zarządzaniu powierzonymi mu rzeczami. Dlatego z tych miłośników dziewic narodzili się ci, którzy nazywają się olbrzymami. A jeśli również poeci powiedzieli coś o gigantach, nie zdziw się tym: światowa mądrość i boskość różnią się od siebie tak bardzo, jak prawda i wiarygodność:jeden jest z nieba, a drugi z ziemi; i rzeczywiście, według księcia materii: – „Wiemy, że często mówimy kłamstwa, które wyglądają jak tryby”.

Rozdz. XXV. – Poeci i filozofi odrzucili opatrzność Bożą.

A zatem ci aniołowie, którzy spadli z nieba i nawiedzają powietrze i ziemię, i nie są już w stanie wznieść się do rzeczy niebiańskich, a dusze gigantów, które są demonami, które wędrują po świecie, wykonują podobne działania jeden (to znaczy demony) z naturą, którą otrzymały, drugi (to jest anioły) z apetytami, które zaspokajały. Ale książę materii, jak widać tylko z tego, co się dzieje, sprawuje kontrolę i zarządzanie sprzeczne z dobrem, które jest w Bogu: – „Często ta niespokojna myśl przychodzi mi do głowy, czy to przypadek, czy bóstwo, które rządzi. sprawy ludzkie i pomimo nadziei, jak również sprawiedliwości, popycha do wygnania niektórych Pozbawionych wszelkich środków do życia, podczas gdy inni nadal cieszą się dobrobytem. „

Dobrobyt i przeciwności losu, wbrew nadziei i sprawiedliwości, uniemożliwiły Eurypidesowi powiedzenie, do kogo należy administracja spraw ziemskich, która jest tego rodzaju, że można by o tym powiedzieć: – „Jak więc widząc te rzeczy, można mówimy, że istnieje rasa bogów, czy poddają się prawom? „

To samo doprowadziło Arystotelesa do stwierdzenia, że ​​rzeczy pod niebem nie są pod opieką Opatrzności, chociaż wieczna opatrzność Boża dotyczy nas na równi z nami na dole: „Ziemia, niech chęć ją porusza, czy nie, muszą wytwarzać zioła i w ten sposób podtrzymuj moje owce ”- i zwraca się do zasługujących indywidualnie, zgodnie z prawdą, a nie według opinii; a wszystkie inne rzeczy, zgodnie z ogólną konstytucją przyrody, są przewidziane przez prawo rozumu. Ale ponieważ demoniczne ruchy i operacje wywodzące się z przeciwnego ducha wywołują te nieuporządkowane wypady, a ponadto poruszają ludzi, jednych w ten sposób, a innych w inny, jako jednostki i narody, oddzielnie i wspólnie, zgodnie z tendencją materii na z jednej strony i powinowactwa do rzeczy boskich z drugiej,od wewnątrz i od zewnątrz – niektórzy, którzy nie mają złej reputacji, sądzili więc, że ten wszechświat jest utworzony bez określonego porządku i jest napędzany tu i tam przez irracjonalny przypadek. Ale oni nie rozumieją, że z rzeczy, które należą do konstytucji całego świata, nie ma nic niesprawnego ani zaniedbanego, ale że każda z nich została stworzona przez rozum i dlatego nie przekraczają one przepisany im porządek; a sam człowiek także, jeśli chodzi o Tego, który go stworzył, jest dobrze zorganizowany, zarówno ze względu na swoją pierwotną naturę, która ma jeden wspólny charakter dla wszystkich, jak i przez budowę ciała, która nie narusza narzuconego prawa. na nim i przez zakończenie jego życia, które pozostaje równe i wspólne dla wszystkich jednakowych; ale to,zgodnie z własnym charakterem i działaniem rządzącego księcia i demonów, jego zwolenników, jest on popychany i poruszany w tym lub w tamtym kierunku, mimo że wszyscy mają wspólną pierwotną budowę umysłu.

Rozdz. XXVI. – Demony zniewalają ludzi do czci obrazów.

A więc ci, którzy przyciągają ludzi do bożków, są wyżej wymienionymi demonami, żądnymi krwi ofiar i lizającymi je; ale bogowie, którzy podobają się ludowi i których imiona nadano wizerunkom, byli ludźmi, o czym można się dowiedzieć z ich historii. I że to demony działają pod ich imionami, dowodzi natura ich działań. Dla niektórych wykastrowanych, jak Rhea; inni ranią i zabijają, jak Artemis; bogini tauryków skazuje wszystkich obcych na śmierć. Pomijam tych, którzy ranią nożami i biczami kości, i nie będę próbował opisywać wszystkich rodzajów demonów; bo nie jest częścią boga podżeganie do rzeczy przeciw naturze.

„Ale kiedy demon knuje przeciwko człowiekowi, najpierw zadaje mu ból w umyśle”.

Ale Bóg, będąc doskonale dobrym, wiecznie czyni dobro. Co więcej, ci, którzy sprawują władzę, nie są tymi samymi, co ci, którym wznoszone są posągi, bardzo mocne dowody dostarczają Troas i Parium. Jedna ma posągi Neryllinusa, człowieka naszych czasów; i Parium Aleksandra i Proteusza: zarówno grób, jak i posąg Aleksandra są nadal na forum. Inne posągi Neryllinusa są więc ozdobą publiczną, jeśli w istocie miasto może być ozdobione takimi przedmiotami; ale jeden z nich ma wypowiadać wyrocznie i leczyć chorych, iz tego powodu mieszkańcy Troady składają ofiary temu posągowi, pokrywają go złotem i wieszają na nim koronki. Ale o posągach Aleksandra i Proteusza (ten ostatni, jak wiesz, rzucił się w ogień w pobliżu Olimpii),podobnie mówi się, że Proteus wypowiada wyrocznie; i do Aleksandra – „Nieszczęsny Paryż, choć w tak pięknej formie, niewolnica niewiasty” – składa się ofiary i organizuje się święta kosztem publicznym, jak dla boga, który słyszy. Czy zatem Neryllinus, Proteus i Aleksander wywierają te energie w związku z posągami, czy też jest to natura samej materii? Ale sprawa jest mosiężna. A co może zrobić z siebie mosiądz, który może ponownie przybrać inną formę, jak Amasis potraktował stopkę, jak powiedział Herodotus? A Neryllinus, Proteus i Alexander, cóż oni są dla chorych? To, co mówi się teraz, że odniósł skutek, gdy Neryllinus żył i był chory.- ofiary i święta odbywają się za cenę publiczną, jak dla boga, który słyszy. Czy zatem Neryllinus, Proteus i Aleksander wywierają te energie w związku z posągami, czy też jest to natura samej materii? Ale sprawa jest mosiężna. A co może zrobić z siebie mosiądz, który może ponownie przybrać inną formę, jak Amasis potraktował stopkę, jak powiedział Herodotus? A Neryllinus, Proteus i Alexander, cóż oni są dla chorych? To, co mówi się teraz, że odniósł skutek, gdy Neryllinus żył i był chory.- ofiary i święta odbywają się za cenę publiczną, jak dla boga, który słyszy. Czy zatem Neryllinus, Proteus i Aleksander wywierają te energie w związku z posągami, czy też jest to natura samej materii? Ale sprawa jest mosiężna. A co może zrobić z siebie mosiądz, który może ponownie przybrać inną formę, jak Amasis potraktował stopkę, jak powiedział Herodotus? A Neryllinus, Proteus i Alexander, cóż oni są dla chorych? Bo to, co mówi się teraz, że odniósł skutek, wywarło to wrażenie, gdy Neryllinus żył i był chory.A co może zrobić z siebie mosiądz, który można ponownie przekształcić w inną formę, jak Amasis potraktował stopkę, jak powiedział Herodotus? A Neryllinus, Proteus i Alexander, cóż oni są dla chorych? To, co mówi się teraz, że odniósł skutek, gdy Neryllinus żył i był chory.A co może zrobić z siebie mosiądz, który można ponownie przekształcić w inną formę, jak Amasis potraktował stopkę, jak powiedział Herodotus? A Neryllinus, Proteus i Alexander, cóż oni są dla chorych? To, co mówi się teraz, że odniósł skutek, gdy Neryllinus żył i był chory.

Rozdz. XXVII. – Sztuczki demonów.

Co wtedy? Przede wszystkim irracjonalne i fantastyczne ruchy duszy na temat opinii tworzą różnorodność obrazów ( eidwla) od czasu do czasu: niektóre wywodzą się z materii, a inne tworzą i wytwarzają dla siebie; a dzieje się to z duszą, szczególnie wtedy, gdy bierze się pod uwagę ducha materialnego i miesza się z nim, patrząc nie na rzeczy niebiańskie i ich Stwórcę, ale w dół, na rzeczy ziemskie, całkowicie na ziemię, jako będące teraz tylko ciałem i krwią, i nie jest już czystym duchem. Te irracjonalne i fantastyczne ruchy duszy rodzą zatem w umyśle puste wizje, przez które szaleńczo usadowiona jest na bożkach. Kiedy również dusza wrażliwa i wrażliwa, która nie ma wiedzy ani doświadczenia w zakresie rozsądniejszych doktryn i nie jest przyzwyczajona do kontemplowania prawdy i rozważnego rozważania Ojca i Stwórcy wszystkich rzeczy, zostaje pod wrażeniem fałszywych opinii dotyczących samej siebie, wtedy demony kto krąży wokół materii,chciwi ofiarnych zapachów i krwi ofiar, zawsze gotowi wprowadzić ludzi w błąd, korzystajcie z tych złudnych ruchów dusz tłumu; a przejmując ich myśli, powodują, że do umysłu wpływają puste wizje, jakby pochodziły od bożków i posągów; a kiedy także sama dusza, będąc nieśmiertelną, porusza się zgodnie z rozumem, albo przepowiadając przyszłość, albo lecząc teraźniejszość, demony żądają chwały dla siebie.albo przepowiadając przyszłość, albo lecząc teraźniejszość, demony żądają chwały dla siebie.albo przepowiadając przyszłość, albo lecząc teraźniejszość, demony żądają chwały dla siebie.

Rozdz. XXVIII. – Pogańscy bogowie byli po prostu ludźmi.

Ale być może trzeba, zgodnie z tym, co już zostało przytoczone, powiedzieć trochę o ich nazwiskach. Herodot i Aleksander, syn Filipa, w liście do matki (a każdy z nich miał rozmawiać z kapłanami w Heliopolis, Memfis i Tebach), potwierdzają, że dowiedzieli się od nich, że bogowie mieli byli mężczyznami. Herodot mówi w ten sposób: „Podobną naturę, mówili, istoty reprezentowane przez te obrazy, w istocie były bardzo dalekie od bycia bogami. Jednak w czasach przed nimi było inaczej;

Egipt miał bogów dla swoich władców, którzy mieszkali na ziemi z ludźmi, z których jeden był zawsze najwyższy nad resztą. Ostatnim z nich był Horus, syn Ozyrysa, zwany przez Greków Apollem. Obalił Tyfona i rządził Egiptem jako jego ostatni bóg-król. Ozyrys jest nazywany przez Greków Dionizosem (Bachusem). ”„ Prawie wszystkie imiona bogów przybyły do ​​Grecji z Egiptu ”. Apollo był synem Dionizosa i Izydy, jak twierdzi He Rodotus:„ Według Egipcjan Apollo i Diana to dzieci Bachusa i Izydy; podczas gdy Latona jest ich opiekunką i stróżem. ”Te istoty niebiańskiego pochodzenia, które mieli za swoich pierwszych królów: częściowo z powodu nieznajomości prawdziwego kultu Bóstwa, częściowo z wdzięczności za ich rząd, uważali je za bogów razem ze swoimi żonami. „Samiec krów, jeśli jest czysty,a cielęta płci męskiej są powszechnie używane do składania ofiar przez Egipcjan; ale kobietom nie wolno składać ofiar, ponieważ są święte dla Izydy. Posąg tej bogini ma postać kobiety, ale z rogami przypominającymi krowę, przypominającymi te z greckich przedstawień Io. ”A kto może być bardziej zasługujący na uznanie w tych stwierdzeniach, niż ci, którzy w dziedzictwie rodzinnym syn po ojcu otrzymali nie tylko kapłaństwo, ale także historię? Nie jest prawdopodobne bowiem, aby kapłani, którzy w swoich interesach oddawali cześć bożkom, fałszywie twierdzili, że są ludźmi. Gdyby sam Herodot powiedział, że Egipcjanie mówił w swoich historiach o bogach jako o ludziach, kiedy mówi: „Nie mam zamiaru powtarzać tego, co mi powiedzieli na temat ich religii,z wyjątkiem imion ich bóstw, rzeczy o bardzo błahym znaczeniu „, byłoby nam dobrze nie przypisywać nawet Herodotowi bajek. Ale jak Aleksander i Hermes przydomek Trismegistus, który dzieli z nimi atrybut wieczności i niezliczonych innych aby nie wymieniać ich z osobna, [oświadcz to samo], nie ma miejsca na wątpliwości, że oni, jako królowie, byli szanowanymi bogami. Że byli ludźmi, zaświadczają również najbardziej uczeni z Egipcjan, którzy, mówiąc, że eter Ziemia, słońce i księżyc są bogami, resztę traktują jak śmiertelników, a świątynie jako groby.aby nie wymieniać ich indywidualnie, [oświadcz to samo], nie ma miejsca nawet na wątpliwości, że oni, jako królowie, byli szanowanymi bogami. O tym, że byli ludźmi, świadczą również najbardziej uczeni Egipcjanie, którzy, mówiąc, że eter, ziemia, słońce, księżyc są bogami, uważają resztę za śmiertelników, a świątynie za swoje groby.aby nie wymieniać ich indywidualnie, [oznajmiaj to samo], nie ma miejsca nawet na wątpliwości, że jako królowie byli szanowanymi bogami. O tym, że byli ludźmi, świadczą również najbardziej uczeni Egipcjanie, którzy, mówiąc, że eter, ziemia, słońce, księżyc są bogami, reszty uważają za śmiertelników, a świątynie za swoje groby.

Apollodorus również stwierdza to samo w swoim traktacie dotyczącym bogów.

Ale Herodot nazywa tajemnicą nawet ich cierpienia. „O ceremoniach z okazji święta Izydy w mieście Busiris już mówiono. To tam cały tłum, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, w liczbie wielu tysięcy, bije się na zakończenie ofiary na cześć boga, którego imię ze skrupułów religijnych zabrania mi wspominać. ” Jeśli są bogami, są także nieśmiertelni; ale jeśli ludzie są za nich bici, a ich cierpienia są tajemnicą, są ludźmi, jak mówi sam Herodot: „Tutaj także, w tym samym rejonie Minerwy w Sais, znajduje się miejsce pochówku kogoś, o kim myślę, że to nie w porządku wspomnieć w związku z tym. Stoi za świątynią, przy tylnej ścianie, którą całkowicie zakrywa. W zagrodzie są też duże kamienne obeliski, a obok nich jezioro,ozdobiony krawędzią z kamienia. W formie jest okrągły, a rozmiarami, jak mi się wydawało, mniej więcej równy jezioru w Delos, zwanemu Hoop. Na tym jeziorze Egipcjanie przedstawiają nocą jego cierpienia, których imienia nie wymieniam, a to przedstawienie nazywają ich tajemnicami. ”Pokazano nie tylko grób Ozyrysa, ale także jego balsamowanie:„ Kiedy przyniesione jest ciało przedstawiają im różne modele zwłok wykonane z drewna i pomalowane tak, aby przypominały naturę. Mówi się, że najdoskonalszy jest na wzór tego, którego nie uważam za religijne w związku z taką sprawą. „Na tym jeziorze Egipcjanie przedstawiają nocą jego cierpienia, których imienia nie wymieniam, a to przedstawienie nazywają ich tajemnicami. ”Pokazano nie tylko grób Ozyrysa, ale także jego balsamowanie:„ Kiedy przyniesione jest ciało przedstawiają im różne modele zwłok wykonane z drewna i pomalowane tak, aby przypominały naturę. Mówi się, że najdoskonalszy jest na wzór tego, którego nie uważam za religijne w związku z taką sprawą. „Na tym jeziorze Egipcjanie przedstawiają nocą jego cierpienia, których imienia nie wymieniam, a to przedstawienie nazywają ich tajemnicami. ”Pokazano nie tylko grobowiec Ozyrysa, ale także jego balsamowanie:„ Kiedy przyniesione jest ciało przedstawiają im różne modele zwłok wykonane z drewna i pomalowane tak, aby przypominały naturę. Mówi się, że najdoskonalszy jest na wzór tego, którego nie uważam za religijne w związku z taką sprawą. „Mówi się, że najdoskonalszy jest na wzór tego, którego nie uważam za religijne w związku z taką sprawą. „Mówi się, że najdoskonalszy jest na wzór tego, którego nie uważam za religijne w związku z taką sprawą. „

Rozdz. XXIX. – Dowód tego samego od poetów.

Ale wśród Greków również ci, którzy są wybitni w poezji i historii, mówią to samo. Tak więc o Heraklesie: – „Ten bezprawny łajdak, ten człowiek o brutalnej sile, Głuchy na głos Niebios, społeczny obrzęd przekroczył”.

Taka była jego natura, zasłużenie oszalał i zasłużenie zapalił stos pogrzebowy i spalił się na śmierć. O Asklepiuszu, Hezjod mówi: – „Potężny ojciec bogów i ludzi był pełen gniewu, a ze szczytu Olimpu Zrzucony piorun płonący i zabił ukochanego syna Latony – taki był jego gniew”.

A Pindar: – „Ale nawet mądrość usidla się zyskiem.

Błyskotliwa łapówka złota, którą zobaczył w dłoni Ev’n go wypaczył: dlatego syn Kronosa Obiema rękami szybko wstrzymał swój żywotny oddech, I strzałem ognia zapewnił mu zgubę.

Dlatego też byli bogami i nie tęsknili za złotem – „O złoto, najpiękniejsza nagroda dla śmiertelnych ludzi, której ani matka nie jest równa w zachwycie, ani dzieci drogie” – bo Bóstwu niczego nie brakuje i przewyższa je cielesne pragnienie, ani nie umarli; albo urodziwszy się ludźmi, byli źli z powodu niewiedzy i pokonani przez miłość do pieniędzy. Cóż więcej muszę mówić lub odnosić się do Kastora, Polluksa lub Amphiarausa, którzy urodzili się, że tak powiem, dopiero niedawno, ludzie ludzcy, są postrzegani jako bogowie, kiedy wyobrażają sobie nawet Ino po jej szaleństwie i wynikające z tego cierpienia, by stać się boginią?

– Morskie łaziki będą nazywać się Leucothea.

A jej syn: – „August Palaemon, marynarze będą wzywać”.

Rozdz. XXX. – Powody, dla których boskość została przypisana ludziom.

O ile obrzydliwi i nienawidzeni przez Boga mężczyźni mieli opinię bogów, a córkę Derceto, Semiramis, lubieżną i splamioną krwią kobietę, uważano za boginię syryjską; a jeśli z powodu Derceto Syryjczycy oddają cześć gołębiom i Semiramis (bo rzecz niemożliwa, kobietę zmieniono w gołębicę: historia jest w Ctesias), cóż się zastanawiać, czy niektórzy powinni nazywać ich bogami na ziemi o ich panowaniu i suwerenności (Sybilla, o której wspomina również Platon, mówi: – „Było to pokolenie, a potem dziesiąte, ludzi obdarzonych mową, ponieważ odtąd potop uderzył w ludzi z dawnych czasów, I Kronos, Japet i Tytan rządzili, których ludzie z Ouranos i Gai obwołali najszlachetniejszych synów i tak ich nazwali,

Z powodu ludzi obdarzonych darem mowy Oni byli pierwsi „), a inni za swoją siłę, jak Herakles i Perseusz, a inni za swą sztukę, jak Asklepios? A zatem ci, którym poddani oddawali cześć lub sami władcy [przypuszczał], uzyskał to imię, niektórzy ze strachu, inni z zemsty. Tak więc Antinous, dzięki życzliwości waszych przodków wobec poddanych, został uznany za boga, ale ci, którzy przybyli później, przyjęli kult bez badania.

„Kreteńczycy zawsze kłamią, bo oni, królu, zbudowali grób dla ciebie, który nie umarł”.

Chociaż wierzysz, O Kallimachu, w narodziny Zeusa, nie wierzysz w jego grób; i chociaż myślisz o zaciemnieniu prawdy, w rzeczywistości ogłaszasz go martwym, nawet tym, którzy są ignorantami; a jeśli widzisz jaskinię, przypominasz sobie poród Rhei; ale kiedy widzisz trumnę, rzucasz cień na jego śmierć, nie biorąc pod uwagę, że sam Bóg nie zrodzony jest wieczny. Albowiem albo opowieści o bogach opowiadane przez tłumy i poetów są niegodne uznania, a okazywana im cześć jest zbyteczna (bo takich nie ma, opowieści o tych, o których są nieprawdziwe); albo jeśli narodziny, amory, mordy, kradzieże, kastracje, pioruny są prawdziwe, to już ich nie ma, ponieważ przestały istnieć od urodzenia, ponieważ wcześniej nie istniały.A na jakiej zasadzie musimy w niektóre rzeczy wierzyć, a nie wierzyć w inne, skoro poeci pisali swoje historie, aby zyskać dla nich większy szacunek? Z pewnością ci, przez których zostali uznani za bogów i którzy starali się przedstawić swoje czyny jako godne czci, nie mogli wymyślić swoich cierpień. To dlatego, że nie jesteśmy ateistami, uznając, jak to robimy, Boga Stwórcę tego wszechświata i Jego Logosu, zostało udowodnione zgodnie z moimi zdolnościami, jeśli nie według wagi tematu.nie jesteśmy ateistami, uznając, jak to robimy, Boga Stwórcę tego wszechświata i Jego Logosu, co zostało udowodnione zgodnie z moimi umiejętnościami, jeśli nie według wagi tematu.nie jesteśmy ateistami, uznając, jak to robimy, Boga Stwórcę tego wszechświata i Jego Logosu, co zostało udowodnione zgodnie z moimi umiejętnościami, jeśli nie według wagi tematu.

Rozdz. XXXI. – Odrzucenie innych oskarżeń stosowanych wobec chrześcijan.

Ale ponadto wymyślili również przeciwko nam historie o bezbożnych ucztach i zakazanych stosunkach między płciami, zarówno dlatego, że mogą wydawać się, że mają racjonalne podstawy nienawiści, jak i dlatego, że myślą albo ze strachu, że odciągną nas od naszego stylu życia. lub uczynić władców surowymi i nieubłaganymi przez wielkość wnoszonych przez nich zarzutów. Ale tracą pracę z tymi, którzy wiedzą, że od dawna jest zwyczajem, a nie tylko w naszych czasach, że występek toczy wojnę z cnotą. W ten sposób Pitagoras wraz z trzystu innych został spalony na śmierć; Heraklit i Demokryt zostali wygnani, jeden z miasta Efezjan, drugi z Abdery, ponieważ został oskarżony o szaleństwo; a Ateńczycy skazali Sokratesa na śmierć.Ale jak żadna z nich nie była gorsza pod względem cnót z powodu opinii tłumu, tak też niedyskryminujące oszczerstwa niektórych osób nie rzucają na nas żadnego cienia w odniesieniu do prawości życia, gdyż u Boga cieszymy się dobrą opinią. Niemniej jednak spełnię również te zarzuty, chociaż jestem przekonany, że to, co zostało już powiedziane, wyjaśniło się wam. Ponieważ przewyższacie wszystkich ludzi inteligencją, wiecie, że ci, których życie jest skierowane ku Bogu jako jego panowanie, aby każdy z nas był przed Nim bez winy i bez zarzutu, nie będą mieli nawet myśli o najmniejszym grzechu. Gdybyśmy bowiem wierzyli, że powinniśmy żyć tylko doczesnym życiem, moglibyśmy być posądzeni o grzeszenie, będąc niewolnikami ciała i krwi, lub prześladowanymi przez zysk lub cielesne pragnienia;ale ponieważ wiemy, że Bóg jest świadkiem tego, co myślimy i co mówimy zarówno w nocy, jak iw dzień, i że On sam będąc światłością widzi wszystko w naszych sercach, jesteśmy przekonani, że kiedy zostaniemy usunięci z obecnego życia będziemy żyć innym życiem, lepszym od obecnego, niebiańskim, a nie ziemskim (skoro będziemy przebywać przy Bogu iz Bogiem, wolni od wszelkich zmian i cierpień w duszy, nie jako ciało, chociaż będziemy mieć ciało, ale jako duch niebieski) lub spadając z resztą gorszy iw ogniu; albowiem Bóg nie uczynił nas jak owce lub bydło juczne, zwykłym dziełem ubocznym, abyśmy zginęli i zostali unicestwieni. Z tego powodu nie jest prawdopodobne, abyśmy chcieli popełnić zło lub oddać się wielkiemu Sędziemu, aby został ukarany.będąc sam w sobie lekkim, widzi wszystko w naszym sercu, jesteśmy przekonani, że kiedy zostaniemy odsunięci od obecnego życia, będziemy żyć innym życiem, lepszym niż obecne i niebiańskim, a nie ziemskim (ponieważ będziemy przebywać w pobliżu Boga iz Bóg, wolny od wszelkich zmian i cierpień w duszy, nie jako ciało, chociaż będziemy mieć ciało, ale jako duch niebieski) lub spadając z resztą gorszą i w ogniu; albowiem Bóg nie uczynił nas jak owce lub bydło juczne, zwykłym dziełem ubocznym, abyśmy zginęli i zostali unicestwieni. Z tego powodu nie jest prawdopodobne, abyśmy chcieli popełnić zło lub oddać się wielkiemu Sędziemu na karę.będąc światłym, widzi wszystko w naszym sercu, jesteśmy przekonani, że kiedy zostaniemy odsunięci od obecnego życia, będziemy żyć innym życiem, lepszym niż obecne, niebiańskim, a nie ziemskim (ponieważ będziemy przebywać w pobliżu Boga iz Bóg, wolny od wszelkich zmian i cierpień w duszy, nie jako ciało, chociaż będziemy mieć ciało, ale jako duch niebieski) lub spadając z resztą gorszą i w ogniu; albowiem Bóg nie uczynił nas jak owce lub bydło juczne, zwykłym dziełem ubocznym, abyśmy zginęli i zostali unicestwieni. Z tego powodu nie jest prawdopodobne, abyśmy chcieli popełnić zło lub oddać się wielkiemu Sędziemu na karę.nie ziemskie (ponieważ będziemy przebywać blisko Boga iz Bogiem, wolni od wszelkich zmian i cierpień w duszy, nie jako ciało, chociaż będziemy mieć ciało, ale jako duch niebieski) lub spadając z resztą, gorszą jeden i w ogniu; albowiem Bóg nie uczynił nas jak owce czy bydło juczne, zwykłym uczynkiem ubocznym, abyśmy zginęli i zostali unicestwieni. Z tego powodu nie jest prawdopodobne, abyśmy chcieli popełnić zło lub oddać się wielkiemu Sędziemu, aby został ukarany.nie ziemskie (ponieważ będziemy przebywać blisko Boga iz Bogiem, wolni od wszelkich zmian i cierpień w duszy, nie jako ciało, chociaż będziemy mieć ciało, ale jako duch niebieski) lub spadając z resztą, gorszą jeden i w ogniu; albowiem Bóg nie uczynił nas jak owce lub bydło juczne, zwykłym dziełem ubocznym, abyśmy zginęli i zostali unicestwieni. Z tego powodu nie jest prawdopodobne, abyśmy chcieli popełnić zło lub oddać się wielkiemu Sędziemu na karę.Z tego powodu nie jest prawdopodobne, abyśmy chcieli popełnić zło lub oddać się wielkiemu Sędziemu, aby został ukarany.Z tego powodu nie jest prawdopodobne, abyśmy chcieli popełnić zło lub oddać się wielkiemu Sędziemu, aby został ukarany.

Rozdz. XXXII. – Wyższa moralność chrześcijan.

Nie jest jednak niczym cudownym, że powinni opowiadać o nas takie historie, jakie opowiadają o swoich własnych bogach, o wydarzeniach, których życia czynią tajemnicą. Ale jeśli chcieli potępić bezwstydne i rozwiązłe stosunki, to im się spodobało, żeby nienawidzili Zeusa, który spłodził dzieci jego matki Rei i jego córki Kore, i wziął swoją siostrę za żonę, albo Orfeusza, wynalazcy tych opowieści, które uczynił Zeusa bardziej bezbożnym i obrzydliwym niż sam Thyestes; bo ten ostatni splugawił swoją córkę w pogoni za wyrocznią i gdy chciał zdobyć królestwo i pomścić się. Ale jesteśmy tak daleko od uprawiania rozwiązłego stosunku, że nie jest między nami dozwolone nawet pożądliwe spojrzenie. „Bo” – mówi On – „kto patrzy na kobietę, aby jej pożądać, popełnił już cudzołóstwo w swoim sercu”.A zatem ci, którym nie wolno patrzeć na nic więcej niż to, na co Bóg ukształtował oczy, które miały być dla nas światłem, i dla których bezmyślne spojrzenie jest cudzołóstwem, oczy stworzone do innych celów, i którzy mają być wezwani do odpowiedzialności za swoje myśli, jak ktokolwiek może wątpić, że takie osoby praktykują panowanie nad sobą? Ponieważ nasza relacja nie dotyczy praw ludzkich, których zły człowiek może uniknąć (na wstępie udowodniłem wam, suwerenni panowie, że nasza doktryna wywodzi się z nauki Boga), ale mamy prawo, które jest miarą słuszności polegają na traktowaniu naszego bliźniego jak na nas samych. Również z tego powodu, stosownie do wieku, uznajemy jednych za synów i córki, innych za braci i siostry, a bardziej zaawansowanym w życiu oddajemy cześć należną ojcom i matkom. W ich imieniudo których stosujemy imiona braci i sióstr oraz inne określenia pokrewieństwa, dokładamy wszelkich starań, aby ich ciała pozostały nieskalane i nieskalane; bo Logos znowu mówi do nas: „Jeśli ktoś pocałuje po raz drugi, ponieważ sprawiło mu to przyjemność, [grzeszy]”; dodając: „Dlatego pocałunek, a raczej pozdrowienie, należy oddać z największą troską, gdyż zmieszane z nim najmniejsze splamienie myśli wyklucza nas z życia wiecznego”.a raczej pozdrowienie powinno być okazywane z największą troską, gdyż pomieszane z nim najmniejsze splamienie myśli wyklucza nas z życia wiecznego. „a raczej pozdrowienie powinno być okazywane z największą troską, gdyż pomieszane z nim najmniejsze splamienie myśli wyklucza nas z życia wiecznego. „

Rozdz. XXXIII. – Czystość chrześcijan w zakresie małżeństwa.

Dlatego mając nadzieję na życie wieczne, gardzimy rzeczami tego życia, nawet dla przyjemności duszy, każdy z nas uważając ją za swoją żonę, którą poślubił, zgodnie z ustanowionymi przez nas prawami, i to tylko dla cel posiadania dzieci. Tak jak rolnik wrzucający ziarno do ziemi czeka na żniwo, a nie siej na nie więcej, tak dla nas prokreacja jest miarą pobłażania apetytowi. Nie, znajdziesz wśród nas wielu, zarówno mężczyzn, jak i kobiety, starzejących się niezamężnych, w nadziei na życie w bliższej komunii z Bogiem. Ale jeśli trwanie w dziewictwie i stanie eunucha zbliża się do Boga, podczas gdy pobłażanie cielesnym myślom i pragnieniom odwodzi od Niego, w tych przypadkach, w których unikamy myśli, o wiele bardziej odrzucamy czyny. Ponieważ poświęcamy naszą uwagę;nie na studium słów, ale na okazywaniu i nauczaniu czynów, – że człowiek powinien albo pozostać takim, jakim się urodził, albo zadowalać się jednym małżeństwem; ponieważ drugie małżeństwo jest tylko pozornym cudzołóstwem. „Bo kto oddala swoją żonę”, powiada, „a poślubia inną, popełnia cudzołóstwo”; nie pozwalając mężczyźnie odesłać jej, której dziewictwo położył kres, ani na ponowne małżeństwo. Albowiem ten, kto pozbawia się swojej pierwszej żony, choćby ona umarła, jest cudzołożnikiem w płaszczu, który opiera się ręce Boga, ponieważ na początku Bóg stworzył jednego mężczyznę i jedną kobietę i rozwiązał najściślejsze połączenie ciała z ciałem, ukształtował do współżycia rasy.ponieważ drugie małżeństwo jest tylko pozornym cudzołóstwem. „Bo kto oddala swoją żonę”, powiada, „a poślubia inną, popełnia cudzołóstwo”; nie pozwalając mężczyźnie na odesłanie jej, której dziewictwo położył kres, ani na ponowne małżeństwo. Albowiem ten, kto pozbawia się swojej pierwszej żony, choćby ona umarła, jest cudzołożnikiem w płaszczu, który opiera się ręce Boga, ponieważ na początku Bóg stworzył jednego mężczyznę i jedną kobietę i rozwiązał najściślejsze połączenie ciała z ciałem, ukształtował do współżycia rasy.ponieważ drugie małżeństwo jest tylko pozornym cudzołóstwem. „Bo kto oddala swoją żonę”, powiada, „a poślubia inną, popełnia cudzołóstwo”; nie pozwalając mężczyźnie na odesłanie jej, której dziewictwo położył kres, ani na ponowne małżeństwo. Albowiem ten, kto pozbawia się swojej pierwszej żony, choćby ona umarła, jest cudzołożnikiem w płaszczu, który opiera się ręce Boga, ponieważ na początku Bóg stworzył jednego mężczyznę i jedną kobietę i rozwiązał najściślejsze połączenie ciała z ciałem, ukształtował za współżycie rasy.chociaż umarła, jest cudzołożnicą w płaszczu, która opiera się ręce Bożej, ponieważ na początku Bóg stworzył jednego mężczyznę i jedną kobietę i rozwiązał najściślejsze połączenie ciała z ciałem, utworzone dla współżycia rodzaju ludzkiego.chociaż umarła, jest cudzołożnicą w płaszczu, która opiera się ręce Bożej, ponieważ na początku Bóg stworzył jednego mężczyznę i jedną kobietę i rozwiązał najściślejsze połączenie ciała z ciałem, utworzone dla współżycia rodzaju ludzkiego.

Rozdz. XXXIV. – Najważniejsza różnica w moralności między chrześcijanami i ich oskarżycielami.

Ale chociaż taki jest nasz charakter (Och! Dlaczego miałbym mówić o rzeczach nienadających się do wypowiedzenia?), To, co o nas mówi, jest przykładem przysłowie: „Nierządnica upomina czystych”. Dla tych, którzy stworzyli rynek dla rozpusty i założyli niesławne kurorty dla młodych ludzi dla wszelkiego rodzaju podłych przyjemności, – którzy nie powstrzymują się nawet od mężczyzn, mężczyzn z mężczyznami popełniającymi szokujące obrzydliwości, oburzającymi wszystkie najszlachetniejsze i najpiękniejsze ciała we wszystkich różne sposoby, tak hańbiąc uczciwe dzieło Boga (bo piękno na ziemi nie jest stworzone przez samego Boga, ale wysłane tutaj z ręki i woli Boga) – mówię, że ci ludzie złorzeczy nam za to, co oni są świadomi siebie i przypisują swoim własnym bogom, chlubiąc się nimi jak szlachetnymi czynami i godnymi bogów.Ci cudzołożnicy i paederastowie zniesławiają eunuchów i niegdyś zamężnych (podczas gdy oni sami żyją jak ryby; albowiem ci połykają wszystko, co im zawodzi, a silniejsi gonią słabszych; w rzeczywistości oznacza to pożywienie się ludzkim mięsem, czynić przemoc wbrew prawom, które ty i twoi przodkowie uchwaliliście, z należytą starannością o wszystko, co jest uczciwe i słuszne), tak że nawet wysłani przez was gubernatorzy prowincji nie wystarczą do rozpatrzenia skarg przeciwko ci, którym nawet nie jest dozwolone, gdy są uderzeni, nie ofiarowywać siebie za kolejne ciosy, ani gdy są zniesławieni, aby nie błogosławić; albowiem nie wystarczy być sprawiedliwym (a sprawiedliwość jest odwzajemniana za podobną), ale na nas ciąży obowiązek bycia dobrymi i cierpliwymi wobec zła.bo oni połykają to, co zawodzi na ich drodze, a silniejsi gonią słabszych; w rzeczywistości jest to pożywienie się ludzkim ciałem, czynienie gwałtu wbrew prawom, które wy i wasi przodkowie, z należytą starannością dla wszystkich to jest słuszne i słuszne), tak że nawet wysłani przez was namiestnicy prowincji nie wystarczą do wysłuchania skarg przeciwko tym, którym nawet nie jest legalne, gdy zostaną uderzeni, nie ofiarują się za więcej ciosów, ani zniesławienia, że ​​nie błogosławi: bo nie wystarczy być sprawiedliwym (a sprawiedliwość to odwzajemniać się podobnym), ale obowiązkiem nas jest być dobrem i cierpliwym wobec zła.bo oni połykają to, co zawodzi na ich drodze, a silniejsi gonią słabszych; w rzeczywistości jest to pożywienie się ludzkim ciałem, czynienie gwałtu wbrew prawom, które wy i wasi przodkowie, z należytą starannością dla wszystkich to jest słuszne i słuszne), tak że nawet wysłani przez was namiestnicy prowincji nie wystarczą do wysłuchania skarg przeciwko tym, którym nawet nie jest legalne, gdy zostaną uderzeni, nie ofiarują się za więcej ciosów, ani zniesławienia, że ​​nie błogosławi: bo nie wystarczy być sprawiedliwym (a sprawiedliwość to odwzajemniać się podobnym), ale obowiązkiem nas jest być dobrem i cierpliwym wobec zła.z należytą starannością o wszystko, co słuszne i słuszne, uchwalili), tak że nawet wysłani przez was namiestnicy prowincji nie wystarczą do rozpoznania skarg przeciwko tym, do których nawet nie jest to zgodne z prawem, gdy zostaną uderzone, nie ofiarowywać się za kolejne ciosy, ani gdy jest zniesławiony, nie błogosławić: bo nie wystarczy być sprawiedliwym (a sprawiedliwość ma wracać jak za podobną), ale obowiązkiem nas jest być dobrym i cierpliwym wobec zła.z należytą starannością o wszystko, co słuszne i słuszne, uchwalili), tak że nawet wysłani przez was namiestnicy prowincji nie wystarczą do rozpoznania skarg przeciwko tym, do których nawet nie jest to zgodne z prawem, gdy są uderzone, nie ofiarowywać się za kolejne ciosy, ani gdy jest zniesławiony, nie błogosławić: bo nie wystarczy być sprawiedliwym (a sprawiedliwość ma się podobać), ale obowiązkiem nas jest być dobrym i cierpliwym wobec zła.

Rozdz. XXXV. – Chrześcijanie potępiają i znoszą okrucieństwo

Któż więc trzeźwo myślący potwierdzi, skoro taki jest nasz charakter, że jesteśmy mordercami? Nie możemy bowiem jeść ludzkiego mięsa, dopóki kogoś nie zabijemy. Zatem pierwszy zarzut jest fałszywy, gdyby ktoś zapytał ich o drugie, czy widzieli to, co twierdzą, żaden z nich nie byłby tak obnażony, aby powiedzieć, że tak. A jednak mamy niewolników, kilku coraz mniej i więcej, przez których nie mogliśmy nie być widziani; ale nawet wśród nich nikt nie wymyślił przeciwko nam takich rzeczy. Bo kiedy wiedzą, że nie możemy znieść nawet widoku skazanego na śmierć, choć sprawiedliwie; kto z nich może nas oskarżyć nas o morderstwo lub kanibalizm? Któż nie zalicza do rzeczy najbardziej interesujących walk gladiatorów i dzikich bestii, zwłaszcza tych, które dajecie? Ale my, uznając, że widok skazanego na śmierć człowieka jest tym samym, co zabicie go, wyrzekliśmy się takich widoków. Jakżesz więc, skoro nawet nie patrzymy, aby nie narazić się na winy i zanieczyszczenie, możemy skazać ludzi na śmierć? A kiedy mówimy, że te kobiety, które używają narkotyków, aby dokonać aborcji, popełniają morderstwa i będą musiały zdać sprawę Bogu z aborcji, na jakiej podstawie jesteśmy oskarżani o popełanianie morderstw? Do tej samej osoby nie należy bowiem uważanie samego płodu w łonie za istotę stworzoną, a zatem za przedmiot Bożej opieki, i jednoczesne zabijanie go, gdy się urodzi; i nie narażać niemowlęcia, ponieważ ci, którzy je narażają, są odpowiedzialni za morderstwo dzieci, aby drugiej strony, gdy zostało wychowane, zniszczyć je?. Ale we wszystkim jesteśmy zawsze tacy sami i tacy sami, poddając się rozsądkowi a nie obalając go”

Rozdz. XXXVI. – Znaczenie nauki o zmartwychwstania w praktykach chrześcijan.

Kto zatem, który wierzy w zmartwychwstanie, miałby uczynić z siebie grobowiec dla ciał, które powstaną? Albowiem nie należy do tych samych osób wierzyć, że nasze ciała zmartwychwstaną i jeść je tak, jakby tego nie robili; i pomyśleć, że ziemia zwróci trzymane przez nią ciała, ale nie zażąda się zwrotu tych, które człowiek w sobie pogrzebał. Wręcz przeciwnie, rozsądne jest przypuszczenie, że ci, którzy myślą, że nie będą mieli żadnego rachunku za obecne życie, chore lub dobrze wykorzystane, i że nie ma zmartwychwstania, ale liczą na śmierć duszy wraz z ciałem i istotą. jak został w nim zgaszony, nie powstrzyma się od czynu śmiałości; ale jeśli chodzi o tych, którzy są przekonani, że nic nie umknie spojrzeniu Boga, jak tylko ciało, które służyło irracjonalnym impulsom duszy,i zgodnie z jego pragnieniami zostaną ukarani wraz z nim, jest mało prawdopodobne, że popełnią nawet najmniejszy grzech. Ale jeśli komuś wydaje się czystym nonsensem, że ciało, które zgniło, zostało rozpuszczone i zredukowane do niczego, powinno zostać odbudowane, z pewnością nie możemy z żadnego powodu oskarżać o niegodziwość w odniesieniu do tych, którzy nie wierzą, ale tylko szaleństwa; bo opiniami, którymi oszukujemy samych siebie, nikogo nie krzywdzimy. Ale że nie tylko w naszym przekonaniu powstają ciała, ale że wielu filozofów również podziela ten sam pogląd, nie na miejscu jest teraz pokazywać, abyśmy nie myśleli o wprowadzaniu tematów nieistotnych dla danej sprawy. mówiąc o tym, co zrozumiałe i zmysłowe, oraz o ich naturze,lub twierdząc, że bezcielesne jest starsze niż cielesne i że zrozumiałe poprzedza zmysłowe, chociaż poznajemy to drugie najwcześniej, ponieważ cielesne jest tworzone z bezcielesnego, przez połączenie z nim tego, co zrozumiałe, i że zmysłowy powstaje z zrozumiałego; nic nie stoi na przeszkodzie, by zdaniem Pitagorasa i Platona, gdy nastąpi rozkład ciał, należy je zbudować od nowa z tych samych elementów, z których zostały zbudowane na początku. Ale odłóżmy dyskurs o zmartwychwstaniu.i że zmysłowe jest utworzone z tego, co zrozumiałe; nic nie stoi na przeszkodzie, by zdaniem Pitagorasa i Platona, gdy nastąpi rozkład ciał, należy je zbudować od nowa z tych samych elementów, z których zostały zbudowane na początku. Ale odłóżmy dyskurs o zmartwychwstaniu.i że zmysłowe jest utworzone z tego, co zrozumiałe; nic nie stoi na przeszkodzie, by zdaniem Pitagorasa i Platona, gdy nastąpi rozkład ciał, należy je zbudować od nowa z tych samych elementów, z których zostały zbudowane na początku. Ale odłóżmy dyskurs o zmartwychwstaniu.

Rozdz. XXXII. – zgadzamy się, by być sądzonymi sprawiedliwie.

A teraz czy ty, który jesteś całkowicie we wszystkim, z natury i z wykształcenia, prawy, umiarkowany, życzliwy i godny twojego panowania, teraz, gdy pozbyłem się kilku zarzutów i udowodniłem, że jesteśmy pobożni i łagodni. i umiarkowany w duchu, pochyl królewską głowę z aprobatą. Bo kto bardziej zasługuje na to, aby otrzymać to, o co proszą, niż ci, którzy, tak jak my, modlą się za twój rząd, abyś mógł, jako najbardziej sprawiedliwy, otrzymać królestwo, syna od ojca, i aby twoje imperium otrzymało wzrost i dodatek , wszyscy mężczyźni stają się poddani twojej władzy? Jest to również dla nas korzystne, abyśmy mogli prowadzić spokojne i spokojne życie, a sami chętnie wykonywali wszystko, co nam przykazano.

Traktat o zmartwychwstaniu Atenagorasa z Aten filozofa i chrześcijanina

Atenagoras z Aten

Rozdz. I. – Obrona prawdy powinna poprzedzać dyskusje na jej temat.

Z boku każdej opinii i doktryny, które są zgodne z prawdą o rzeczach, rodzi się kłamstwo; i czyni to nie dlatego, że bierze swój początek w sposób naturalny z jakiejś fundamentalnej zasady lub z jakiejś przyczyny właściwej dla danej sprawy, ale dlatego, że został wymyślony celowo przez ludzi, którzy nadali wartość fałszywemu ziarnu, ze względu na jego skłonność do zepsuć prawdę. Widać to przede wszystkim od tych, którzy w dawnych czasach uzależniali się od takich dociekań, i od ich braku zgody z ich poprzednikami i współczesnymi, a potem, co nie mniej ważne, od samego zamieszania, które charakteryzuje dyskusje, które toczą się obecnie. na. Bo tacy ludzie nie pozostawili żadnej prawdy wolnej od ich oszczerczych ataków – ani istoty Boga, ani Jego wiedzy, ani Jego działań,nie te księgi, które następują po nich w regularnej i ścisłej kolejności i które nakreślają nam doktryny pobożności. Wręcz przeciwnie, niektórzy z nich całkowicie i raz na zawsze porzucają w rozpaczy prawdę dotyczącą tych rzeczy, a niektórzy zniekształcają ją, aby dopasować ją do własnych poglądów, a niektórzy z ustalonych celów wątpią nawet w rzeczy, które są ewidentnie oczywiste. Dlatego uważam, że ci, którzy zwracają uwagę na takie tematy, powinni przyjąć dwie linie argumentacji, jedną w obronie prawdy, a drugą dotyczącą prawdy: w obronie prawdy, dla niewierzących i wątpiących; co do prawdy, dla tych, którzy są szczerzy i chętnie przyjmują prawdę. W związku z tym wypada ci, którzy chcą zbadać te sprawy, mieć na uwadze to, czego wymaga konieczność danej sprawy w każdym przypadku, i uregulować w ten sposób swoją dyskusję;dostosować kolejność traktowania tych tematów do tego, co jest odpowiednie dla danej okazji, a nie po to, by zawsze wydawać się, że zachowują tę samą metodę, lekceważąc sprawność i miejsce, które należy do każdego tematu. Bo jeśli chodzi o dowód i porządek naturalny, rozprawy dotyczące prawdy zawsze mają pierwszeństwo przed tymi, którzy ją bronią; ale w celu uzyskania większej użyteczności porządek należy odwrócić, a argumenty w jego obronie poprzedzają te, które go dotyczą. Bo rolnik nie mógł właściwie wrzucić nasienia do ziemi, chyba że najpierw wytępiłby dzikie drewno i wszystko, co mogłoby zaszkodzić dobremu nasieniu; ani lekarz nie wprowadzał do organizmu żadnych zdrowych leków, które wymagały jego opieki, jeśli wcześniej nie usunął w sobie choroby lub nie pozostawił tego, co się zbliżało.Ten, kto chce nauczać prawdy, z pewnością nie może przekonać nikogo, mówiąc o niej, o ile w umysłach słuchaczy czai się fałszywa opinia, która blokuje wejście jego argumentów. Dlatego też, jeśli chodzi o większą użyteczność, sam czasami przedkładam argumenty w obronie prawdy przed te, które dotyczą prawdy; a przy obecnej okazji wydaje mi się, patrząc na wymagania tej sprawy, nie bez korzyści, aby zastosować tę samą metodę w leczeniu zmartwychwstania. W odniesieniu do tego tematu również znajdujemy niektórych całkowicie niewiernych, a innych wątpiących, a nawet wśród tych, którzy przyjęli pierwsze zasady, znajdujemy takich, którzy nie wiedzą, w co wierzyć, podobnie jak ci, którzy wątpią; najbardziej niewytłumaczalna rzecz ze wszystkich istot,że są w takim stanie umysłu, nie mając żadnych podstaw w swoich sprawach do niewiary lub nie mając możliwości przypisania jakiejkolwiek rozsądnej przyczyny, dla której nie wierzą lub doświadczają jakiegokolwiek zakłopotania.

Rozdz. II. – Zmartwychwstanie nie jest niemożliwe.

Rozważmy zatem ten temat w sposób, który wskazałem. Jeśli wszelka niewiara nie wypływa z lekkomyślności i bezmyślności, ale jeśli rodzi się w niektórych umysłach na mocnych podstawach i towarzyszy jej pewność, która należy do prawdy [dobrze i dobrze]; bo wtedy zachowuje pozór sprawiedliwego, kiedy sama rzecz, do której odnosi się ich niewiara, wydaje się im niegodna wiary; ale odrzucanie rzeczy, które nie zasługują na niewiarę, jest czynem ludzi, którzy nie posługują się rozsądną oceną prawdy. Dlatego wypada ci, którzy nie wierzą lub wątpią w zmartwychwstanie, aby formułować swoją opinię na ten temat, nie z jakiegokolwiek punktu widzenia, który pospiesznie przyjęli, iz tego, co jest przyjemne dla rozrzutnika, ale albo nie przypisywać pochodzenia ludzi przyczyna (pojęcie, które można bardzo łatwo obalić), lubprzypisując przyczynę wszystkich rzeczy Bogu, aby stale patrzeć na zasadę zawartą w tym artykule wiary i na tej podstawie wykazywać, że zmartwychwstanie jest całkowicie niegodne uznania. Uda im się to, jeśli będą w stanie wykazać, że Bóg nie może albo wbrew Jego woli zjednoczyć się i ponownie zgromadzić ciała, które są martwe lub nawet całkowicie rozpuszczone w ich żywiołach, tak aby stanowiły te same osoby. Jeśli nie mogą tego zrobić, niech zaprzestaną tej bezbożnej niewiary i bluźnierstwa przeciwko rzeczom świętym; bo to, że nie mówią prawdy, gdy mówią, że jest to niemożliwe lub niezgodne z wolą Bożą, będzie wyraźnie wynika z tego, co mam do powiedzenia. Rzecz w ścisłości językowej uważana za niemożliwą dla człowieka,kiedy jest tego rodzaju, że albo nie wie, co ma być zrobione, albo nie ma wystarczającej mocy do właściwego wykonania rzeczy znanej, ponieważ ten, kto nie zna czegokolwiek, co należy zrobić, jest też całkowicie niezdolny próbować lub robić to, czego nie zna; i on również, który zawsze dobrze wie, co należy zrobić, za pomocą jakich środków i w jaki sposób, ale albo nie ma żadnej mocy, aby zrobić rzecz znaną, albo nie ma wystarczającej mocy, nie podejmie nawet próby, jeśli jest mądry i rozważ jego moc; a jeśli spróbuje tego dokonać bez należytego namysłu, nie osiągnie swojego celu. Ale nie jest możliwe, aby Bóg ignorował naturę ciał, które mają powstać, zarówno w odniesieniu do całych członów, jak i cząstek, z których się składają, ani co do tego, dokąd przechodzi każda z rozpuszczonych cząstek,a jaka część elementów otrzymała to, co się rozpuściło i przeszła w to, z czym ma pokrewieństwo, chociaż ludziom może się wydawać zupełnie niemożliwe, aby to, co ponownie połączyło się zgodnie ze swoją naturą z wszechświatem, można było ponownie od niego oddzielić. Albowiem ten, przed którym, przed specyficzną formacją każdego z nich, nie był ukryty ani natury elementów, z których miały składać się ciała ludzkie, ani ich części, z których miał wziąć to, co wydawało mu się odpowiednie do formacja ludzkiego ciała, po rozpuszczeniu całości, nie będzie w sposób oczywisty nieświadoma, dokąd przeszła każda z cząstek, którą wziął do budowy każdej z nich. Zważywszy bowiem na porządek rzeczy, jaki obecnie panuje wśród nas, oraz na orzeczenie, które wydajemy w innych sprawach,większą rzeczą jest wiedzieć z góry to, co jeszcze się nie wydarzyło; ale, biorąc pod uwagę majestat i mądrość Bożą, oba są zgodne z naturą i równie łatwo jest z góry poznać rzeczy, które jeszcze nie zaistniały, i poznać rzeczy, które zostały rozwiązane.

Rozdz. III. – Kto mogł stworzyć, może również wskrzeszać zmarłych.

Co więcej, to, że Jego moc wystarcza do wskrzeszenia martwych ciał, przejawia się w stworzeniu tych samych ciał. Bo jeśli, gdy nie istniały, stworzył On przy ich pierwszej formacji ciała ludzkie i ich pierwotne elementy, to po ich rozpuszczeniu, w jakikolwiek sposób, który może nastąpić, z równą łatwością wskrzesi je z powrotem: w tym celu także jest dla Niego równie możliwe. I nie jest to szkodliwe dla argumentacji, jeśli niektórzy przypuszczają, że pierwsze początki pochodzą z materii lub że ciała ludzkie są przynajmniej wyprowadzone z pierwiastków jako pierwszych materiałów lub z nasion. Bo tę moc, która mogłaby nadać kształt temu, co jest przez nich uważane za bezkształtną materię, i ozdobić ją, gdy pozbawiona jest formy i porządku, wieloma i różnorodnymi formami, i zebrać w jedną kilka części elementów,i podziel ziarno, które było jedno i proste na wiele, i zorganizuj to, co było niezorganizowane, i ożywiaj to, co nie miało życia, ta sama moc może zjednoczyć to, co jest rozpuszczone, i wzbudzić to, co jest wybite, i przywrócić umarłym życie ponownie i wprowadzisz zniszczalne w stan nieskazitelności. I do tej samej Istoty będzie należeć, i do tej samej mocy i umiejętności, oddzielić to, co zostało rozbite i rozdzielone między liczne zwierzęta wszelkiego rodzaju, które zwykle uciekają się do takich ciał, i nasycają swój apetyt – aby oddzielić to, mówię, i połączyć to ponownie z właściwymi członkami i częściami członków, czy to przeszło w jedno z tych zwierząt, czy na wiele, czy stamtąd na inne, lub po rozpuszczeniu z nimi został przeniesiony z powrotem do oryginalnych elementów,rozwiązano je zgodnie z prawem naturalnym – kwestia, która wydaje się niezmiernie wprawiać w zakłopotanie niektórych, nawet tych podziwianych za mądrość, którzy, nie potrafię powiedzieć dlaczego, uważają te wątpliwości, które zasługują na poważną uwagę, które wysuwają wielu.

Rozdz. IV. – Zastrzeżenie co do niektórych organów ludzkich które stały się częścią innych.

Te osoby mówią, mówiąc, że wiele ciał tych, którzy zginęli nieszczęśliwie we wrakach statków i rzek, stało się pożywieniem dla ryb, a wielu z tych, którzy zginęli na wojnie lub z jakiejś innej smutnej przyczyny lub stanu rzeczy pozbawieni pogrzebu, leżą wystawieni na pożywienie dla wszystkich zwierząt, które mogą je spotkać. Odtąd ciała są w ten sposób konsumowane, a członki i składające się na nie części są rozbijane i rozdzielane między wielką rzeszę zwierząt, a poprzez pożywienie zostają włączone do ciał tych, które są przez nie odżywiane, Po pierwsze, mówią, ich oddzielenie się od nich jest niemożliwe; a poza tym, po drugie, podają jeszcze trudniejszą okoliczność. Gdy zwierzęta nadające się do spożycia przez ludzi, które żywią się ciałami ludzi,przechodzą przez ich żołądki i łączą się z ciałami tych, którzy je spożywali, jest to absolutną koniecznością, mówią, aby części ciał ludzkich, które służyły jako pożywienie dla zwierząt, które je spożywały, powinny przenikają do innych ciał ludzkich, ponieważ zwierzęta, które w międzyczasie były przez nie karmione, przekazują pożywienie pochodzące od tych, przez których były karmione, tym ludziom, których stały się pożywieniem. Następnie dodają do tego tragicznie pożeranie potomstwa, którego dopuszczają się ludzie w czasie głodu i szaleństwa, i dzieci zjedzone przez własnych rodziców przez zmyślenie wrogów, obchodzone święto Median i tragiczną ucztę Thyestesa; a ponadto dodają inne, podobne do niesłychanych zdarzeń, które miały miejsce wśród Greków i barbarzyńców:iz tych rzeczy ustalają, jak przypuszczają, niemożliwość zmartwychwstania na tej podstawie, że te same części nie mogą powstać ponownie z jednym zestawem ciał, a także z innym; bo albo ciała byłych posiadaczy nie mogą być odtworzone, części, które je składały, przeszły w inne, albo że te, które zostały przywrócone pierwszym, ciała ostatnich posiadaczy zostaną zniszczone.ciała ostatnich posiadaczy będą brakować.ciała ostatnich posiadaczy będą brakować.

Rozdz. V. – Odniesienie do procesów trawienia i żywienia.

Ale wydaje mi się, że takie osoby przede wszystkim nie znają mocy i umiejętności Tego, który ukształtował i reguluje ten wszechświat, który dostosował do natury i rodzaju każdego zwierzęcia pożywienie odpowiednie i odpowiadające mu, oraz ani nie zarządził, że wszystko w naturze wejdzie w jedność i połączenie z każdym rodzajem ciała, ani też nie ma żadnej straty, aby oddzielić to, co zostało tak zjednoczone, ale przyznaje naturze każdej istoty stworzonej lub rzeczy do zrobienia lub cierpienia, co jest do tego naturalnie dostosowany, a czasami także przeszkadza i dopuszcza lub zabrania tego, co chce i do celu, w jakim chce; a ponadto, że nie wzięli pod uwagę mocy i natury każdego ze stworzeń, które odżywiają lub są karmione.W przeciwnym razie wiedzieliby, że nie wszystko, co jest przyjmowane na pożywienie pod naciskiem zewnętrznej konieczności, okazuje się odpowiednim pożywieniem dla zwierzęcia, ale że niektóre rzeczy wchodzą w kontakt z fałdami żołądka wcześniej niż zwykle. niszczą i są wymiotowane, opróżniane lub usuwane w inny sposób, tak że nawet przez krótki czas nie ulegają pierwszemu i naturalnemu trawieniu, a tym bardziej nie łączą się z tym, co ma być odżywione; jak również, że nawet nie wszystko, co zostało strawione w żołądku i otrzymało pierwszą zmianę, faktycznie dociera do części, które mają być odżywione, ponieważ część z nich traci swoje właściwości odżywcze nawet w żołądku, a część podczas drugiej zmiany,a trawienie, które zachodzi w wątrobie, zostaje oddzielone i przechodzi w coś innego, co pozbawione jest mocy odżywiania; przeciwnie, że zmiana, która zachodzi w wątrobie, nie powoduje wszystkich pożywienia dla ludzi, ale przemieniona materia jest oddzielana jako odpad zgodnie z jej naturalnym przeznaczeniem; i że pożywienie, które pozostaje w członkach i samych częściach, które muszą być karmione, zmienia się czasami w coś innego, zgodnie z tym, co przeważa, które jest obecne w większej lub mniejszej obfitości i może zepsuć lub zamienić w siebie to, co zbliża się do niego.i że pożywienie, które pozostaje w członkach i samych częściach, które muszą być karmione, zmienia się czasami w coś innego, zgodnie z tym, co przeważa, które jest obecne w większej lub mniejszej obfitości i może zepsuć lub zamienić w siebie to, co zbliża się do niego.i że pożywienie, które pozostaje w członkach i samych częściach, które muszą być karmione, zmienia się czasami w coś innego, zgodnie z tym, co przeważa, które jest obecne w większej lub mniejszej obfitości i może zepsuć lub zamienić w siebie to, co zbliża się do niego.

Rozdz. VI. – Wszystko, co jest bezdatne lub szkodliwe, jest odrzucane.

Dlatego, że u wszystkich zwierząt występuje wielka różnica w przyrodzie, a samo pożywienie zgodne z naturą jest zróżnicowane, tak aby odpowiadało każdemu rodzajowi zwierząt i karmionemu ciału; a ponieważ w pożywieniu każdego zwierzęcia następuje potrójne oczyszczenie i oddzielenie, wynika z tego, że wszystko, co jest obce pożywieniu zwierzęcia, musi zostać całkowicie zniszczone i przeniesione na jego naturalne miejsce lub zmienić w coś innego, ponieważ nie może się połączyć z tym; że moc pożywnego ciała musi być dostosowana do natury karmionego zwierzęcia i zgodna z jego mocami; i że to, gdy przejdzie przez sitka przeznaczone do tego celu i zostanie dokładnie oczyszczone naturalnymi środkami, musi stać się najbardziej autentycznym dodatkiem do substancji – jedyną rzeczą, w rzeczywistości,które ktoś nazywałby rzeczy po imieniu, w ogóle nazwałby pożywienie; ponieważ odrzuca wszystko, co jest obce i szkodliwe dla organizmu karmionego zwierzęcia i tę masę zbędnego pożywienia, wprowadzaną jedynie po to, by napełnić żołądek i zaspokoić apetyt. Nikt nie może wątpić, że pożywienie to zostaje włączone do ciała, które jest odżywiane, przeplatane i mieszane ze wszystkimi członkami i częściami członków; ale to, co jest inne i sprzeczne z naturą, szybko ulega zepsuciu, jeśli wejdzie w kontakt z silniejszą mocą, ale łatwo niszczy to, co jest przez nią przezwyciężone, i przekształca się w szkodliwe humory i trujące właściwości, ponieważ nie produkuje nic podobnego ani przyjaznego dla ciała który ma być odżywiony. Jest to bardzo wyraźny dowód na to, że u wielu zwierząt karmionych ból,albo choroba lub śmierć następują z tych rzeczy, jeśli z powodu zbyt silnego apetytu przyjmują zmieszane ze swoim pożywieniem coś trującego i sprzecznego z naturą; który, oczywiście, prowadziłby do całkowitego zniszczenia karmionego ciała, ponieważ to, co jest odżywione, jest karmione substancjami pokrewnymi mu i które są zgodne z jego naturą, ale jest niszczone przez substancje przeciwnego rodzaju. Jeżeli zatem, z uwagi na odmienną naturę zwierząt, zapewniono różne rodzaje pożywienia odpowiadające ich naturze i żadne z tych, które zwierzę mogło spożyć, nawet przypadkowa ich część, nie pozwala na zmieszanie się z ciałem która jest odżywiona, ale tylko ta część, która została oczyszczona przez całe trawienie i przeszła całkowitą przemianę w celu zjednoczenia z określonym ciałem,i przystosowane do części, które mają otrzymać pożywienie, – jest oczywiste, że żadne z rzeczy sprzecznych z naturą nie może łączyć się z tymi ciałami, dla których nie jest odpowiednim i odpowiednim pożywieniem, ale albo przedostaje się przez jelita wytwarza inny humor, prymitywny i zepsuty; lub, jeśli trwa przez dłuższy czas, powoduje cierpienie lub chorobę trudną do wyleczenia, niszcząc jednocześnie naturalne pożywienie lub nawet samo ciało, które potrzebuje pokarmu. Ale nawet jeśli zostanie wydalony na długi czas, pokonany przez pewne lekarstwa, lepsze jedzenie lub siły natury, nie można go pozbyć się bez wyrządzenia większej szkody, ponieważ nie ma pokojowego aspektu w stosunku do tego, co naturalne, ponieważ nie może łączą się z naturą.- jest bardzo oczywiste, że żadna z rzeczy sprzecznych z naturą nie może łączyć się z tymi ciałami, dla których nie jest odpowiednim i odpowiednim pożywieniem, ale albo przechodzi przez jelita, zanim wytworzy inny humor, prymitywny i zepsuty; lub, jeśli trwa przez dłuższy czas, powoduje cierpienie lub chorobę trudną do wyleczenia, niszcząc jednocześnie naturalne pożywienie lub nawet samo ciało, które potrzebuje pokarmu. Ale nawet jeśli zostanie wydalony na długi czas, pokonany przez pewne lekarstwa, lepsze jedzenie lub siły natury, nie można go pozbyć się bez wyrządzenia większej szkody, ponieważ nie ma pokojowego aspektu w stosunku do tego, co naturalne, ponieważ nie może łączą się z naturą.- jest bardzo oczywiste, że żadna z rzeczy sprzecznych z naturą nie może łączyć się z tymi ciałami, dla których nie jest odpowiednim i odpowiednim pożywieniem, ale albo przechodzi przez jelita, zanim wyda inny humor, prymitywny i zepsuty; lub, jeśli trwa przez dłuższy czas, powoduje cierpienie lub chorobę trudną do wyleczenia, niszcząc jednocześnie naturalne pożywienie lub nawet samo ciało, które potrzebuje pokarmu. Ale nawet jeśli zostanie wydalony na długi czas, pokonany przez pewne lekarstwa, lepsze jedzenie lub siły natury, nie można go pozbyć się bez wyrządzenia większej szkody, ponieważ nie ma pokojowego aspektu w stosunku do tego, co naturalne, ponieważ nie może łączą się z naturą.surowe i zepsute; lub, jeśli trwa przez dłuższy czas, powoduje cierpienie lub chorobę trudną do wyleczenia, niszcząc jednocześnie naturalne pożywienie lub nawet samo ciało, które potrzebuje pokarmu. Ale nawet jeśli zostanie wydalony na długi czas, pokonany przez pewne lekarstwa, lepsze jedzenie lub siły natury, nie można go pozbyć się bez wyrządzenia większej szkody, ponieważ nie ma pokojowego aspektu w stosunku do tego, co naturalne, ponieważ nie może łączą się z naturą.surowe i zepsute; lub, jeśli trwa przez dłuższy czas, powoduje cierpienie lub chorobę trudną do wyleczenia, niszcząc jednocześnie naturalne pożywienie, a nawet samo ciało, które potrzebuje pokarmu. Ale nawet jeśli zostanie wydalony na długi czas, pokonany przez pewne lekarstwa, lepsze jedzenie lub siły natury, nie można go pozbyć się bez wyrządzenia większej szkody, ponieważ nie ma pokojowego aspektu w stosunku do tego, co naturalne, ponieważ nie może łączą się z naturą.ponieważ nie ma pokojowego aspektu w stosunku do tego, co naturalne, ponieważ nie może łączyć się z naturą.ponieważ nie ma pokojowego aspektu w stosunku do tego, co naturalne, ponieważ nie może łączyć się z naturą.

Rozdz. VII. – Ciało zmartwychwstania inne od teraźniejszego.

Nie, przypuśćmy, że mielibyśmy dopuścić, aby pokarm pochodzący z tych rzeczy (nazwijmy to tak, że jest bardziej zgodny z powszechnym sposobem mówienia), chociaż wbrew naturze, jest jeszcze oddzielony i zmieniony w coś wilgotnego lub suche, lub ciepłe lub zimne, czyli rzeczy, które zawiera ciało, nasi przeciwnicy nic nie zyskaliby na ustępstwie: ponieważ ciała, które powstają, są odtwarzane z części, które należycie do nich należą, podczas gdy żadna z wymienionych rzeczy nie jest taką częścią, ani czy ma formę lub miejsce części; przeciwnie, nie pozostaje on zawsze z częściami ciała, które są odżywiane, ani nie powstaje ponownie wraz z częściami, które powstają, ponieważ krew, flegma, żółć ani oddech nie wnoszą już nic do życia. Ani też, ponownie, karmione ciała nie będą wymagać rzeczy, których kiedyś potrzebowały, widząc, żewraz z niedostatkiem i zepsuciem żywionych ciał, znikają również potrzeby tego, czym były karmione. Do tego trzeba dodać, że gdybyśmy przypuszczali, że zmiana wynikająca z takiego pożywienia sięgałaby aż do mięsa, to również w tym przypadku nie byłoby potrzeby, aby ciało ostatnio zmieniło się przez tego rodzaju pokarm, gdyby zostało zjednoczone z ciało jakiegoś innego człowieka powinno ponownie jako część przyczyniać się do powstania tego ciała, ponieważ ani ciało, które je przyjmuje, nie zachowuje zawsze tego, co bierze, ani też ciało w ten sposób wcielone nie pozostaje i nie pozostaje z tym, do czego zostało dodane. ale podlega wielu różnorodnym zmianom, – raz rozproszony przez trud lub troskę, innym razem zmarnowany przez żal, kłopoty lub choroby, a także przez nozdrza powstające w wyniku ogrzewania lub schładzania,humory, które zmieniają się wraz z mięsem i tłuszczem, które nie otrzymują pożywienia, aby pozostać tym, czym są. Ale podczas gdy takie są zmiany, którym podlega ciało, powinniśmy odkryć, że ciało karmione nieodpowiednim pożywieniem cierpi je w znacznie większym stopniu; teraz puchnie i narasta tłuszcz przez to, co otrzymała, a następnie ponownie odrzuca go w taki czy inny sposób i zmniejsza się masowo z jednej lub więcej wspomnianych przyczyn; i że to samo pozostaje w częściach, które są przystosowane do związania razem lub okrycia lub ogrzania ciała wybranego przez naturę i przylega do tych części, przez które podtrzymuje życie zgodne z naturą i wypełnia trud tego życia. Tak więc, czy dochodzenie, w którym właśnie byliśmy zaangażowani, zostało rzetelnie ocenione,lub sprzeciwu wobec naszego stanowiska, w żadnym wypadku nie można wykazać, że to, co mówią nasi przeciwnicy, jest prawdą, ani też ciała ludzkie nigdy nie mogą łączyć się z ciałami tej samej natury, czy to w jakimkolwiek czasie, przez ignorancję i oszukani przez kogoś innego do postrzegania, ludzie spożywali takie ciało lub z własnej woli, pchani niedostatkiem lub szaleństwem, skalali się ciałem o podobnej formie; bo doskonale zdajemy sobie sprawę, że niektóre bestie mają ludzkie postacie lub mają naturę złożoną z ludzi i bestii, jak na przykład bardziej odważni poeci są przyzwyczajeni.z powodu ignorancji i oszukania ich percepcji przez kogoś innego, ludzie brali udział w takim ciele lub z własnej woli, z powodu niedostatku lub szaleństwa, skalali się ciałem o podobnej formie; bo doskonale zdajemy sobie sprawę, że niektóre bestie mają ludzkie postacie lub mają naturę złożoną z ludzi i brutali, jak na przykład bardziej odważni poeci są przyzwyczajeni do przedstawiania.z powodu ignorancji i oszukania ich percepcji przez kogoś innego, ludzie brali udział w takim ciele lub z własnej woli, z powodu niedostatku lub szaleństwa, skalali się ciałem o podobnej formie; bo doskonale zdajemy sobie sprawę, że niektóre bestie mają ludzkie postacie lub mają naturę złożoną z ludzi i bestii, jak na przykład bardziej odważni poeci są przyzwyczajeni.

Rozdz. VIII. – Ciało ludzkie nie jest właściwą lub naturalną żywnością ludzką

Ale jaka jest potrzeba, aby mówić o ciałach, które nie są przeznaczone na pożywienie żadnego zwierzęcia i przeznaczone tylko do pochówku na ziemi na cześć natury, skoro Stwórca świata nie przeznaczył żadnego zwierzęcia na pożywienie dla zwierząt ten sam rodzaj, chociaż niektóre inne służą do jedzenia zgodnie z naturą? Jeśli rzeczywiście są w stanie wykazać, że ludzkie mięso zostało przeznaczone na pożywienie dla ludzi, nic nie będzie przeszkadzać jego istnieniu zgodnie z naturą, aby jedli się nawzajem, tak jak wszystko inne, na co pozwala natura, i nic nie zabrania tym, którzy ośmielają się mówić takie rzeczy, od raczenia się ciałami swoich najdroższych przyjaciół jako przysmaków, jako szczególnie do nich pasujących, i zabawiania żywych przyjaciół tą samą potrawą. Ale jeśli nawet mówienie o tym jest niezgodne z prawem,i jeśli spożywanie przez ludzi ludzkiego ciała jest rzeczą najbardziej nienawistną i ohydną, i bardziej obrzydliwą niż jakikolwiek inny nielegalny i nienaturalny pokarm lub czyn; a jeśli to, co jest wbrew naturze, nigdy nie może stać się pożywieniem dla kończyn i części, które tego wymagają, a to, co nie przechodzi w pożywienie, nigdy nie połączy się z tym, do czego nie jest przystosowane, – to ciała ludzkie nigdy się nie łączą z ciałami podobnymi do nich, dla których to pożywienie byłoby sprzeczne z naturą, chociażby wielokrotnie przechodziło przez ich żołądek z powodu jakiegoś gorzkiego zepsucia; ale odsunięci od wpływu odżywczej mocy i ponownie rozproszeni w tych częściach wszechświata, z których uzyskali swoje pierwsze pochodzenie, są z nimi zjednoczeni na tak długi okres, jak los każdego z nich; i,oddzieleni stamtąd zręcznością i mocą Tego, który ustalił naturę każdego zwierzęcia i wyposażył je w jego szczególne moce, są odpowiednio zjednoczeni, każdy z każdym, niezależnie od tego, czy zostały spalone przez ogień, czy zgniłe przez wodę, lub spożywane przez dzikie bestie lub jakiekolwiek inne zwierzęta lub oddzielone od całego ciała i rozpuszczone przed innymi częściami; a ponownie zjednoczeni ze sobą, zajmują to samo miejsce dla dokładnej budowy i ukształtowania tego samego ciała oraz dla zmartwychwstania i życia tego, co umarło, a nawet całkowicie zniknęło. Jednak dalsze rozwiązywanie tych tematów nie jest odpowiednie; bo wszyscy ludzie są zgodni co do ich decyzji, przynajmniej tych, którzy nie są pół bestiami.i wyposażono go w jego szczególne moce, są odpowiednio zjednoczeni, każdy ze sobą, niezależnie od tego, czy zostały spalone przez ogień, czy zgniłe przez wodę, czy pochłonięte przez dzikie zwierzęta lub inne zwierzęta, lub oddzielone od całego ciała i rozpuszczony przed innymi częściami; a ponownie zjednoczeni ze sobą, zajmują to samo miejsce dla dokładnej budowy i ukształtowania tego samego ciała oraz dla zmartwychwstania i życia tego, co umarło, a nawet całkowicie zniknęło. Jednak dalsze rozwiązywanie tych tematów nie jest odpowiednie; bo wszyscy ludzie są zgodni co do ich decyzji, przynajmniej tych, którzy nie są pół bestiami.i wyposażono go w jego szczególne moce, są odpowiednio zjednoczeni, każdy ze sobą, niezależnie od tego, czy zostały spalone przez ogień, czy zgniłe przez wodę, czy pochłonięte przez dzikie zwierzęta lub inne zwierzęta, lub oddzielone od całego ciała i rozpuszczony przed innymi częściami; a ponownie zjednoczeni ze sobą, zajmują to samo miejsce dla dokładnej budowy i ukształtowania tego samego ciała oraz dla zmartwychwstania i życia tego, co umarło, a nawet całkowicie zniknęło. Jednak dalsze rozwiązywanie tych tematów nie jest odpowiednie; bo wszyscy ludzie są zgodni co do ich decyzji, przynajmniej tych, którzy nie są pół bestiami.lub oddzielone od całego ciała i rozpuszczone przed innymi częściami; a ponownie zjednoczeni ze sobą, zajmują to samo miejsce dla dokładnej budowy i ukształtowania tego samego ciała oraz dla zmartwychwstania i życia tego, co umarło, a nawet całkowicie zniknęło. Jednak dalsze rozwiązywanie tych tematów nie jest odpowiednie; bo wszyscy ludzie są zgodni co do ich decyzji, przynajmniej tych, którzy nie są pół bestiami.lub oddzielone od całego ciała i rozpuszczone przed innymi częściami; a będąc ponownie zjednoczeni ze sobą, zajmują to samo miejsce dla dokładnej budowy i ukształtowania tego samego ciała oraz dla zmartwychwstania i życia tego, co było martwe lub nawet całkowicie rozpuszczone. Jednak dalsze rozwiązywanie tych tematów nie jest odpowiednie; bo wszyscy ludzie są zgodni co do ich decyzji, przynajmniej tych, którzy nie są pół bestiami.- przynajmniej ci, którzy nie są w połowie brutali.- przynajmniej ci, którzy nie są w połowie brutali.

Rozdz. IX. – Absurd argumentacji przez ludzką impotencję.

Ponieważ jest wiele rzeczy ważniejszych w pytaniu, które mamy przed sobą, proszę o wybaczenie od odpowiadania za teraźniejszość tym, którzy szukają schronienia w dziełach ludzi, a nawet ich konstruktorom, którzy nie są w stanie uczynić takich rzeczy na nowo. ich dzieła, które są połamane lub zużyte przez czas lub w inny sposób zniszczone, a następnie na podstawie analogii garncarzy i stolarzy próbują wykazać, że Bóg nie może ani nie może, ani gdyby zechciał, mógł ponownie wzbudzić ciało, które jest martwa lub została rozwiązana – nie biorąc pod uwagę, że przez takie rozumowanie zadają Bogu największą zniewagę, stawiając na tym samym poziomie możliwości rzeczy, które są zupełnie inne, a raczej naturę tych, którzy używać ich i porównywać dzieła sztuki z dziełami natury.Poważne traktowanie takich argumentów nie byłoby nieuzasadnione krytyki, ponieważ naprawdę głupotą jest odpowiadanie na powierzchowne i błahe zastrzeżenia. Z pewnością jest o wiele bardziej prawdopodobne, a nawet najbardziej prawdziwe, powiedzieć, że to, co jest niemożliwe u ludzi, jest możliwe u Boga.

A jeśli przez to stwierdzenie siebie jako prawdopodobne i przez całe badanie, w które właśnie się zaangażowaliśmy, rozum wykaże, że jest to możliwe, to jest całkiem jasne, że nie jest to niemożliwe. Nie, ani nie jest to coś, czego Bóg nie mógł chcieć.

Rozdz. X. – Nie można wykazać, że Bóg nie pragnie zmartwychwstania.

Bo to, co nie jest zgodne z Jego wolą, jest albo niesprawiedliwe, albo niegodne Go. I znowu, niesprawiedliwość dotyczy albo tego, który ma zmartwychwstać, albo kogoś innego niż on. Ale jest oczywiste, że żadna z istot znajdujących się poza nim i zaliczanych do rzeczy, które istnieją, nie została zraniona. Duchowe natury ( nohtai fuseis) nie może zostać zraniony przez zmartwychwstanie ludzi, ponieważ zmartwychwstanie ludzi nie jest przeszkodą w ich istnieniu ani nie wyrządza im żadnej straty ani przemocy; ani też, ponownie, natura istot irracjonalnych lub nieożywionych nie wytrzymałaby zła, ponieważ po zmartwychwstaniu nie będą one istnieć, a nic złego nie można wyrządzić temu, co nie istnieje. Ale nawet gdyby ktoś przypuszczał, że istnieją wiecznie, nie cierpieliby źle z powodu odnowienia ludzkich ciał: gdyby teraz, będąc podporządkowani naturze ludzi i ich potrzebom, kiedy ich potrzebują, i poddani jarzmowi i pod każdym rodzajem znoju nie cierpią nic złego, a nawet więcej, kiedy ludzie stali się nieśmiertelni i wolni od niedostatku i nie potrzebują już ich służby, a kiedy sami zostaną wyzwoleni z niewoli, nie będą cierpieć z powodu krzywdy.Gdyby bowiem mieli dar mowy, nie wnieśliby przeciwko Stwórcy oskarżenia o uczynienie ich, wbrew sprawiedliwości, niższymi od ludzi, ponieważ nie uczestniczyli w tym samym zmartwychwstaniu. Bo stworzeniom, których natura nie jest podobna, Sprawiedliwy Byt nie wyznacza podobnego celu. Poza tym w przypadku stworzeń, które nie mają pojęcia o sprawiedliwości, nie można narzekać na niesprawiedliwość. Nie można też powiedzieć, że doszło do jakiejkolwiek niesprawiedliwości wobec męża, który ma być wychowany, ponieważ składa się on z duszy i ciała i nie doznaje krzywdy ani duszy, ani ciału. Żaden człowiek w jego zmysłach nie będzie twierdził, że jego dusza cierpi źle, ponieważ mówiąc to, nieświadomie zastanawiałby się również nad obecnym życiem; bo jeśli teraz, przebywając w ciele poddanym zepsuciu i cierpieniu,nie wyrządziło mu nic złego, a tym bardziej będzie cierpieć zło, żyjąc razem z ciałem wolnym od zepsucia i cierpienia. Ciało znowu nie cierpi; bo jeśli nie wyrządzi mu się krzywdy teraz, gdy połączy się rzecz zniszczalną z niezniszczalną, to oczywiście nie zostanie ona skrzywdzona, gdy połączy się to, co niezniszczalne z niezniszczalnym. Nie; ani też nikt nie może powiedzieć, że jest dziełem niegodnym Boga, aby wzbudzić i zebrać ponownie ciało, które zostało rozwiązane, bo gdyby to, co gorsze, nie było Go niegodne, a mianowicie, aby uczynić ciało, które jest narażone na zepsucie i cierpienie , znacznie więcej, tym lepiej nie jest niegodne, aby ktoś nie był podatny na zepsucie i cierpienie.bo jeśli nie wyrządzi mu się krzywdy teraz, gdy połączy się rzecz zniszczalną z niezniszczalną, z pewnością nie zostanie ona skrzywdzona, gdy połączy się to, co niezniszczalne z niezniszczalnym. Nie; ani też nikt nie może powiedzieć, że jest dziełem niegodnym Boga, aby wzbudzić i zebrać ponownie ciało, które zostało rozwiązane, bo gdyby to, co gorsze, nie było Go niegodne, a mianowicie, aby uczynić ciało, które jest narażone na zepsucie i cierpienie , znacznie więcej, tym lepiej nie jest niegodne, aby ktoś nie był podatny na zepsucie i cierpienie.bo jeśli nie wyrządzi mu się krzywdy teraz, gdy połączy się rzecz zniszczalną z niezniszczalną, z pewnością nie zostanie ona skrzywdzona, gdy połączy się to, co niezniszczalne z niezniszczalnym. Nie; ani też nikt nie może powiedzieć, że jest dziełem niegodnym Boga, aby wzbudzić i zebrać ponownie ciało, które zostało rozwiązane: bo gdyby to, co gorsze, nie było Jego niegodne, mianowicie, aby uczynić ciało podatne na zepsucie i cierpienie , znacznie więcej, tym lepiej nie jest niegodne, aby ktoś nie był podatny na zepsucie i cierpienie.uczynić ciało, które podlega zepsuciu i cierpieniu, tym lepiej, tym lepiej, nie stać się niegodnym, aby nie podlegać korupcji i cierpieniu.uczynić ciało, które podlega zepsuciu i cierpieniu, tym lepiej, tym lepiej, nie stać się niegodnym, aby nie podlegać korupcji i cierpieniu.

Rozdz. XI. – Rekapitualcja.

Jeśli zatem za pomocą tego, co z natury jest pierwsze, i tego, co z niej wynika, każdy z badanych punktów został udowodniony, jest bardzo oczywiste, że zmartwychwstanie rozpuszczonych ciał jest dziełem, które Stwórca może wykonać i może wolę i takich, którzy są Go godni, gdyż przez te rozważania zostało wykazane fałszywe zdanie przeciwne i absurdalność stanowiska zajmowanego przez niewiernych. Dlaczego miałbym mówić o ich zgodności z każdym i o ich wzajemnych powiązaniach? Jeśli rzeczywiście powinniśmy użyć słowa połączenie, jakby były rozdzielone jakąś różnicą natury; a nie raczej powiedzieć, że to, co Bóg może uczynić, może też chcieć i że to, co Bóg może zechce, jest dla Niego całkowicie możliwe i że jest to zgodne z godnością Tego, który tego chce.To, że dyskurs o prawdzie to jedno, a dyskurs w jej obronie, to co innego, zostało dostatecznie wyjaśnione w uwagach już poczynionych, jak również pod względem tego, pod jakimi względami różnią się one od siebie, kiedy iz kim mają do czynienia. są użyteczne indywidualnie; ale być może nie ma powodu, dla którego, mając na względzie ogólną pewność i ze względu na związek tego, co zostało powiedziane, z tym, co pozostaje, nie powinniśmy zaczynać od nowa od tych samych punktów i tych, które są z nimi powiązane. W przypadku jednego rodzaju argumentów w naturalny sposób należy zająć pierwsze miejsce, a drugiemu zająć się pierwszym i utorować drogę oraz usunąć wszystko, co przeszkadza lub jest wrogie.a także pod jakim względem różnią się od siebie oraz kiedy i z kim mają do czynienia. są użyteczne indywidualnie; ale być może nie ma powodu, dla którego, mając na względzie ogólną pewność i ze względu na związek tego, co zostało powiedziane, z tym, co pozostało, nie powinniśmy zaczynać od nowa od tych samych punktów i tych, które są z nimi powiązane. W przypadku jednego rodzaju argumentów w naturalny sposób należy zająć pierwsze miejsce, a drugiemu zająć się pierwszym i utorować drogę oraz usunąć wszystko, co przeszkadza lub jest wrogie.a także pod jakim względem różnią się od siebie oraz kiedy i z kim mają do czynienia. są użyteczne indywidualnie; ale być może nie ma powodu, dla którego, mając na względzie ogólną pewność i ze względu na związek tego, co zostało powiedziane, z tym, co pozostało, nie powinniśmy zaczynać od nowa od tych samych punktów i tych, które są z nimi powiązane. W przypadku jednego rodzaju argumentów w naturalny sposób należy zająć pierwsze miejsce, a drugiemu zająć się pierwszym i utorować drogę oraz usunąć wszystko, co przeszkadza lub jest wrogie.nie powinniśmy zaczynać od nowa od tych samych punktów i tych, które są z nimi powiązane. W przypadku jednego rodzaju argumentów w naturalny sposób należy zająć pierwsze miejsce, a drugiemu zająć się pierwszym i utorować drogę oraz usunąć wszystko, co przeszkadza lub jest wrogie.nie powinniśmy zaczynać od nowa od tych samych punktów i tych, które są z nimi powiązane. W przypadku jednego rodzaju argumentów w naturalny sposób należy zająć pierwsze miejsce, a drugiemu zająć się pierwszym i utorować drogę oraz usunąć wszystko, co przeszkadza lub jest wrogie.

Dyskurs o prawdzie, jako niezbędny każdemu człowiekowi dla pewności i bezpieczeństwa, zajmuje pierwsze miejsce, czy to w naturze, czy w porządku, czy też użyteczności: w przyrodzie, jako dostarczająca wiedzy o przedmiocie; w porządku, będąc w tych rzeczach i razem z rzeczami, o których nas informuje; w użyteczności, jako gwarancja pewności i bezpieczeństwa dla tych, którzy się z nią zapoznają. Dyskurs w obronie prawdy ma niższą naturę i siłę, gdyż obalenie fałszu jest mniej ważne niż ustalenie prawdy; a po drugie, wykorzystuje swoją siłę przeciwko tym, którzy mają fałszywe opinie, a fałszywe opinie są następstwem innego siewu i degeneracji. Ale mimo wszystko jest często umieszczany na pierwszym miejscu, a czasami okazuje się bardziej przydatny,ponieważ z góry usuwa i usuwa niewiarę, która niepokoi niektóre umysły, oraz wątpliwości lub fałszywe opinie tych, którzy niedawno się pojawili. A jednak każdego z nich można odnieść do tego samego celu, ponieważ obalenie fałszu i ustalenie prawdy mają dla siebie pobożność: nie, w istocie, są one absolutnie jednym i tym samym, ale jedno jest konieczne, jak ja powiedzieli wszystkim, którzy wierzą, i tym, którzy troszczą się o prawdę i o własne zbawienie; ale drugi okazuje się być bardziej przydatny w niektórych przypadkach i dla niektórych osób oraz w kontaktach z niektórymi. A więc dla przypomnienia tego, co już zostało powiedziane. Musimy teraz przejść do tego, co zaproponowaliśmy, i pokazać prawdę nauki o zmartwychwstaniu, zarówno z samej przyczyny, zgodnie z którą:iz tego powodu został stworzony pierwszy człowiek i jego potomstwo, chociaż nie zostali powołani do życia w ten sam sposób i ze wspólnej natury wszystkich ludzi jako ludzi; i dalej, od osądu ich Stwórcy według czasu ich życia i według reguł, według których każdy uregulował swoje postępowanie – sąd, w który nikt nie może wątpić, będzie sprawiedliwy.

Rozdz. XII. – Argument za zmartwychwstaniem. Z powodu wynikającego ze stworzenia człowieka.

Argument przyczyny pojawi się, jeśli rozważymy, czy człowiek został stworzony przypadkowo i na próżno, czy w jakimś celu; a jeśli z jakiegoś powodu, czy po prostu po to, by żyć i trwać w naturalnym stanie, w jakim został stworzony, czy też na użytek innego; a jeśli z myślą o użyciu, czy w tym z

Sam Stwórca lub jakąś z istot, które należą do Niego i które są przez Niego uznane za godne większej troski. Otóż, jeśli rozważymy to w najbardziej ogólny sposób, stwierdzimy, że osoba o zdrowym umyśle, która kieruje się racjonalnym osądem do zrobienia czegokolwiek, nie robi nic na próżno, co czyni celowo, ale albo na własny użytek, albo na użytek innej osoby, na której mu zależy, lub ze względu na samą pracę, kierując się jakąś naturalną skłonnością i przywiązaniem do jej produkcji. Na przykład (aby skorzystać z ilustracji, aby nasze znaczenie było jasne), człowiek buduje dom na swój własny użytek, ale dla bydła, wielbłądów i innych zwierząt, których potrzebuje, tworzy schronienie odpowiednie dla każdego z nich ; nie na własny użytek, jeśli weźmiemy pod uwagę tylko wygląd, ale jeśli spojrzymy na koniec, który ma na myśli,ale jeśli chodzi o bezpośredni przedmiot, z troski o tych, na których mu zależy. Ma również dzieci, nie dla własnego użytku, ani ze względu na cokolwiek innego, co do niego należy, ale aby ci, którzy z niego wywodzą się, mogli istnieć i trwać tak długo, jak to możliwe, w ten sposób przez sukcesję dzieci i wnuków, pocieszając się szacunkiem. końca własnego życia i mając nadzieję, że w ten sposób unieśmiertelni śmiertelnika. Taka jest procedura mężczyzn. Ale Bóg nie może uczynić człowieka na próżno, bo jest mądry, a żadne dzieło mądrości nie jest daremne; ani dla własnego użytku, gdyż niczego Mu nie brakuje. Ale dla Istoty absolutnie niczego nie potrzebującego żadne z Jego dzieł nie może wnieść niczego do Jego własnego użytku. Ani też, ponownie, nie stworzył człowieka ze względu na jakiekolwiek inne dzieła, które uczynił.Nic bowiem, co jest obdarzone rozumem i osądem, nie zostało stworzone ani stworzone na użytek innego, większego lub mniejszego od siebie samego, ale ze względu na życie i trwanie istoty w ten sposób stworzonej. Rozum nie może znaleźć żadnego celu, który mógłby być uznany za przyczynę stworzenia ludzi, ponieważ nieśmiertelni są wolni od niedostatku i nie potrzebują żadnej pomocy ze strony ludzi, aby mogli żyć; a istoty irracjonalne są z natury w stanie podporządkowania i wykonują te usługi dla ludzi, do których każdy z nich był przeznaczony, ale nie są z kolei przeznaczone do wykorzystywania ludzi; albowiem nie było ani nie jest słuszne obniżanie tego, co rządzi i prowadzi do używania tego, co gorsze, lub do podporządkowywania racjonalnego irracjonalnemu, co nie nadaje się do rządzenia. W związku z tym,jeśli człowiek został stworzony ani bez przyczyny i na próżno (bo żadne z dzieł Bożych nie jest daremne, przynajmniej jeśli chodzi o cel ich Stwórcy), ani na użytek samego Stwórcy lub któregokolwiek z dzieł które od Niego wyszły, jest całkiem jasne, że chociaż zgodnie z pierwszym i bardziej ogólnym poglądem na ten temat, Bóg stworzył człowieka dla siebie i kierując się dobrem i mądrością, które są widoczne w całym stworzeniu, jednak zgodnie z widok, który bardziej dotyka stworzonych istot, uczynił go ze względu na życie stworzonych, które nie rozpala się ani na chwilę, a potem gaśnie. Bo przypuszczam, że pełzającym istotom, ptakom i rybom, lub mówiąc bardziej ogólnie, wszystkim stworzeniom irracjonalnym, Bóg przeznaczył takie życie;ale tym, którzy noszą na sobie obraz samego Stwórcy i są obdarzeni rozumem i pobłogosławieni racjonalnym osądem, Stwórca wyznaczył wieczny czas trwania, aby rozpoznając ich własnego Stwórcę oraz Jego moc i umiejętności, i Przestrzegając prawa i sprawiedliwości, mogą spędzić całe swoje życie wolne od cierpienia, mając cechy, z którymi dzielnie znosili swoje poprzednie życie, chociaż żyli w zniszczalnych i ziemskich ciałach. Cokolwiek bowiem zostało stworzone ze względu na coś innego, kiedy to przestanie być dla dobra, dla którego zostało stworzone, samo w sobie słusznie przestanie istnieć i nie będzie nadal istnieć na próżno, ponieważ wśród dzieł Boże, co jest bezużyteczne, nie może mieć miejsca;ale to, co zostało stworzone wyłącznie po to, by istnieć i żyć życiem w sposób naturalny do niego dostosowanym, ponieważ sama przyczyna jest związana ze swoją naturą i jest rozpoznawana tylko w związku z samym istnieniem, nigdy nie może dopuścić żadnej przyczyny, która całkowicie unicestwić jego istnienie. Ponieważ jednak uważa się, że przyczyna ta leży w wiecznym istnieniu, istota tak stworzona musi być zachowana na zawsze, czyniąc i doświadczając tego, co odpowiada jej naturze, przy czym każda z dwóch części, z których składa się, wnosi wkład w to, co do niej należy, tak aby dusza może istnieć i pozostawać niezmieniona w naturze, w jakiej została stworzona, i wypełniać swoje odpowiednie funkcje (takie jak kierowanie impulsami ciała oraz osądzanie i mierzenie tego, co pojawia się od czasu do czasu, za pomocą odpowiednich standardów i miar ),a ciało jest przemieszczane zgodnie z jego naturą w kierunku odpowiednich obiektów i podlega przypisanym mu zmianom, a wśród pozostałych (odnoszących się do wieku, wyglądu lub rozmiaru) zmartwychwstanie. Zmartwychwstanie jest bowiem zmianą i ostatnią ze wszystkich oraz zmianą na lepsze tego, co jeszcze istnieje w tamtym czasie.

Rozdz. XIII. – Kontynuacja argumentu.

Świadomi tych rzeczy, nie mniej niż tych, które już się wydarzyły, i zastanawiając się nad własną naturą, jesteśmy zadowoleni z życia związanego z potrzebą i zepsuciem, stosownie do naszego obecnego stanu życia, i niezachwianie pokładamy nadzieję ciągłość bycia w nieśmiertelności; i tego nie bierzemy bezpodstawnie z wynalazków ludzkich, karmiąc się fałszywymi nadziejami, ale nasza wiara opiera się na nieomylnej gwarancji – celu Tego, który nas ukształtował, zgodnie z którym uczynił człowieka o nieśmiertelnej duszy i ciało, i dostarczyło mu zrozumienia i wrodzonego prawa do zachowania i zabezpieczenia rzeczy, które On dał jako nadające się do inteligentnej egzystencji i racjonalnego życia: bo wiemy dobrze, że nie stworzyłby takiej istoty,i zaopatrzył go we wszystko, co należy do wieczności, gdyby nie zamierzył, aby to, co zostało w ten sposób stworzone, trwało wiecznie. Jeśli zatem Stwórca tego wszechświata stworzył człowieka z myślą o uczestnictwie w inteligentnym życiu, stając się widzem Jego wielkości i mądrości, która przejawia się we wszystkim, mógłby zawsze trwać w kontemplacja tych; następnie, zgodnie z celem jego Autora i naturą, którą otrzymał, przyczyna jego stworzenia jest rękojmią jego trwałości na zawsze, a ta trwanie jest rękojmią zmartwychwstania, bez którego człowiek nie mógłby trwać. Tak więc, z tego, co zostało powiedziane, jest całkiem jasne, że zmartwychwstanie zostało wyraźnie udowodnione przez przyczynę stworzenia człowieka i cel Tego, który go stworzył.Ponieważ taka jest natura przyczyny, dla której człowiek został sprowadzony na ten świat, następną rzeczą będzie rozważenie tego, co następuje bezpośrednio, naturalnie lub w proponowanej kolejności; a w naszych badaniach za przyczyną ich stworzenia podąża natura ludzi stworzonych w ten sposób i natura tych, którzy zostali stworzeni przez sprawiedliwy osąd ich Stwórcy, a wszystko to pod koniec ich istnienia. Zbadawszy więc kwestię postawioną na pierwszym miejscu, musimy teraz przejść do rozważenia natury ludzi.oraz naturę tych, którzy zostali stworzeni przez sprawiedliwy osąd ich Stwórcy nad nimi, a wszystko to pod koniec ich istnienia. Zbadawszy więc kwestię postawioną na pierwszym miejscu, musimy teraz przejść do rozważenia natury ludzi.oraz naturę tych, którzy zostali stworzeni przez sprawiedliwy osąd ich Stwórcy nad nimi, a wszystko to pod koniec ich istnienia. Zbadawszy więc kwestię postawioną na pierwszym miejscu, musimy teraz przejść do rozważenia natury ludzi.

Rozdz. XIV. – Zmartwychwstanie nie opiera się wyłącznie na fakcie przyszłego sądu.

Dowód kilku doktryn, z których składa się prawda, lub jakiejkolwiek kuny, która została poddana badaniu, jeśli ma wzbudzić niezachwianą wiarę w to, co zostało powiedziane, musi się zaczynać nie od niczego poza tym, co myślą lub mają pewne osoby. myśl, ale z powszechnego i naturalnego pojmowania sprawy lub z połączenia drugorzędnych zasad z pierwotnymi. Bo pytanie dotyczy albo pierwotnych przekonań, a wtedy wszystko, co jest potrzebne, to wspomnienie, aby ożywić pojęcie natury; lub do rzeczy, które naturalnie następują od początku i do ich naturalnego ciągu. I w tych rzeczach musimy zachować porządek, pokazując, co ściśle wynika z pierwszych prawd lub z tych, które są na pierwszym miejscu, aby ani nie zapominać o prawdzie, ani o naszej pewności co do niej,ani też mieszać rzeczy zaaranżowane przez naturę i różniące się od siebie, ani też łamać naturalnego porządku. Dlatego uważam, że wypada ci, którzy pragną podejść do tematu uczciwie i którzy chcą sformułować inteligentny osąd, czy nastąpi zmartwychwstanie, czy nie, najpierw uważnie rozważą siłę argumentów przyczyniających się do tego dowodu i w jakim miejscu każdy z nich trzyma – który jest pierwszy, który drugi, który trzeci, a który ostatni. I w ich układzie powinni umieścić barwę przyczyny stworzenia ludzi – mianowicie cel Stwórcy, który stworzył człowieka; a następnie połącz z tym, jak to stosowne, naturę tak stworzonych ludzi; nie jako drugie w kolejności, ale dlatego, że nie jesteśmy w stanie ocenić obu naraz,chociaż mają ze sobą najbliższy naturalny związek i mają jednakową siłę w odniesieniu do tematu przed nami. Ale chociaż z tych dowodów jako pierwszorzędnych i jako pochodzących z dzieła stworzenia, zmartwychwstanie jest wyraźnie wykazane, niemniej jednak możemy zdobyć przekonanie o nim z argumentów zaczerpniętych z Opatrzności, – mam na myśli nagrodę lub kara należna każdemu człowiekowi zgodnie ze słusznym osądem i od końca życia ludzkiego. Wielu bowiem, omawiając temat zmartwychwstania, oparło całą sprawę wyłącznie na trzecim argumencie, uznając, że przyczyną zmartwychwstania jest sąd. Ale błąd tego jest bardzo wyraźnie pokazany z faktu, że chociaż wszyscy ludzie, którzy umierają, zmartwychwstają, to jednak nie wszyscy, którzy zmartwychwstają, mają być sądzeni:bo gdyby tylko sprawiedliwy sąd był przyczyną zmartwychwstania, wynikałoby to oczywiście z tego, że ci, którzy nie uczynili ani zła, ani dobra – a mianowicie bardzo małe dzieci – nie powstaliby ponownie; ale widząc, że wszyscy mają zmartwychwstać, zarówno ci, którzy umarli w dzieciństwie, jak i inni, również uzasadniają naszą konkluzję, że zmartwychwstanie następuje nie ze względu na sąd jako główny powód, ale w konsekwencji zamierzenia Bożego w formowaniu ludzi i naturze tak ukształtowanych istot.oni również uzasadniają naszą konkluzję, że zmartwychwstanie następuje nie ze względu na sąd jako główny powód, ale w konsekwencji celu Boga, jakim był formowanie ludzi, i natury tak ukształtowanych istot.oni również uzasadniają naszą konkluzję, że zmartwychwstanie następuje nie ze względu na sąd jako główny powód, ale w konsekwencji celu Boga, jakim był formowanie ludzi, i natury tak ukształtowanych istot.

Rozdz. XV – Argument za zmartwychwstaniem wynikający z natury człowieka.

Ale chociaż przyczyna odkryta w stworzeniu ludzi jest sama w sobie wystarczająca, aby udowodnić, że zmartwychwstanie następuje w naturalnej kolejności rozpadu ciał, to być może słuszne jest nie wahanie się przed przytoczeniem któregokolwiek z proponowanych argumentów, ale zgodnie z tym, co powiedziano, aby wskazać tym, którzy sami nie są w stanie ich rozpoznać, argumenty z każdej z prawd wyewoluowały z pierwotnych; a przede wszystkim natura stworzonych ludzi, która prowadzi nas do tego samego pojęcia i ma taką samą moc, jak dowód zmartwychwstania. Bo jeśli cała natura ludzi w ogóle składa się z nieśmiertelnej duszy i ciała, które zostało do niej dopasowane w stworzeniu, i jeśli ani z samej natury duszy, ani z natury ciała oddzielnie,czy Bóg wyznaczył takie stworzenie lub takie życie i cały cykl życia, jak to, ale ludziom złożonym z tych dwóch, aby mogli, gdy przejdą przez swoje obecne istnienie, dotrzeć do jednego wspólnego celu, z tym samym elementy, z których składają się przy ich narodzinach i podczas życia, nieuchronnie wynika to z tego, że jedna żywa istota jest utworzona z dwóch, doświadczając wszystkiego, czego dusza doświadcza i czego doświadcza ciało, robiąc i wykonując wszystko, co wymaga osądu zmysłów lub z tego powodu, że całą serię tych rzeczy należy odnieść do jednego celu, aby wszystkie i za pośrednictwem wszystkiego, a mianowicie do stworzenia człowieka, natury człowieka, życia człowieka, czynów i cierpień człowieka, jego przebiegu istnienie i cel odpowiedni dla jego natury,- mogą współgrać w jednej harmonii i tym samym powszechnym doświadczeniu. Ale jeśli istnieje jakaś harmonia i wspólnota doświadczeń, które należą do całego bytu, czy to z rzeczy, które wypływają z duszy, czy też tych, które dokonują się za pośrednictwem ciała, to wszystko musi być jednym celem. A koniec będzie w ścisłości jeden, jeśli istota, której celem jest ten koniec, pozostanie taka sama w swej konstytucji; a byt będzie dokładnie tym samym, jeśli wszystkie rzeczy, z których składa się byt jako części, są takie same. I będą tacy sami w odniesieniu do ich szczególnego związku, jeśli rozwiązane części zostaną ponownie zjednoczone dla konstytucji bytu. A konstytucja tych samych ludzi z konieczności dowodzi, że zmartwychwstanie nastąpi po zmarłych i rozpuszczonych ciałach; bo bez tegoani te same części nie mogą być zjednoczone ze sobą zgodnie z naturą, ani też nie można odtworzyć natury tych samych ludzi. A jeśli dano ludziom zarówno rozum, jak i rozum do rozeznania rzeczy, które są postrzegane przez zrozumienie, a nie tylko bytów, ale także dobroci, mądrości i prawości ich Dawcy, to z konieczności wynika z tego, że skoro te rzeczy Kontynuuj, ze względu na które wydano racjonalny osąd, orzeczenie wydane za te rzeczy również powinno trwać. Ale to jest niemożliwe, dopóki natura, która go otrzymała i w której się trzyma, nie trwa dalej. Ale tym, co otrzymało rozum i rozum, jest człowiek, a nie sama dusza. Dlatego człowiek, który składa się z dwóch części, musi trwać wiecznie.Ale nie może kontynuować, dopóki nie powstanie. Gdyby bowiem nie doszło do zmartwychwstania, natura ludzi nie trwałaby dalej. A jeśli natura ludzka nie trwa, na próżno dusza była dostosowywana do potrzeb ciała i do jego doświadczeń; na próżno nadano ciału literę, aby nie mogło otrzymać tego, czego pragnie, posłuszne władzom duszy i kierowane nią jak uzdą; na próżno rozum, na próżno mądrość i przestrzeganie prawości, a nawet praktykowanie wszelkich cnót, wprowadzanie w życie i egzekwowanie praw – mówiąc jednym słowem, cokolwiek szlachetnego dla ludzi lub dla ludzi sake, a raczej samo stworzenie i natura ludzi. Ale jeśli próżność jest całkowicie wykluczona ze wszystkich dzieł Boga i ze wszystkich darów przez Niego, to wniosek jest nieunikniony, że:wraz z niekończącym się trwaniem duszy będzie istniało wieczne istnienie ciała zgodnie z jego właściwą naturą.

Rozdz. XVI. – Analogia śmierci i snu oraz dalszy argument o zmartwychwstaniu.

I niech nikt nie myśli za dziwne, że nazywamy po imieniu życia ciągłość istnienia, którą przerywa śmierć i zepsucie; ale niech raczej rozważy, że to słowo nie ma tylko jednego znaczenia i nie ma tylko jednej miary trwałości, ponieważ natura także tego, co trwa, nie jest jedna. Bo jeśli każda z rzeczy, które trwają, ma swoją kontynuację zgodnie ze swoją szczególną naturą, to ani w przypadku tych, którzy są całkowicie niezniszczalni i nieśmiertelni, nie znajdziemy takiej kontynuacji jak nasza, ponieważ natury istot wyższych nie osiągają takiego poziomu. jak gorsze; ani u ludzi nie jest właściwe poszukiwanie trwałości niezmiennej i niezmiennej; ponieważ ci pierwsi są nieśmiertelni od pierwszych stworzonych i trwają bez końca z prostej woli ich Stwórcy i ludzi w odniesieniu do duszy,mają od samego początku niezmienną trwanie, ale w odniesieniu do ciała uzyskują nieśmiertelność przez zmianę. To właśnie oznacza doktryna zmartwychwstania; i patrząc na to, oboje oczekujemy rozpadu ciała, jako kontynuacji życia w niedostatku i zepsuciu, a potem mamy nadzieję na trwanie w nieśmiertelności, nie stawiając naszej śmierci na równi ze śmiercią irracjonalne zwierzęta lub trwanie człowieka z trwaniem nieśmiertelnych, abyśmy nie byli w ten sposób nieświadomi postawienia ludzkiej natury i życia na równi z rzeczami, z którymi nie należy ich porównywać. Dlatego nie powinno wzbudzać niezadowolenia, jeśli wydaje się istnieć jakaś nierówność, jeśli chodzi o długość życia mężczyzn; ani,ponieważ oddzielenie duszy od członków ciała i rozpad jej części przerywa ciągłość życia, musimy więc rozpaczać o zmartwychwstaniu. Bo chociaż rozluźnienie zmysłów i sił fizycznych, które naturalnie zachodzi podczas snu, wydaje się przerywać sensacyjne życie, kiedy ludzie śpią w równych odstępach czasu i jakby wracają do życia, to jednak robimy nie odmawiać nazywania tego życiem; i z tego powodu, jak przypuszczam, niektórzy nazywają sen bratem śmierci, nie dlatego, że wywodzą się od tych samych przodków i ojców, ale dlatego, że ci, którzy umarli i ci, którzy śpią, podlegają podobnym stanom, przynajmniej jeśli chodzi o bezruch oraz brak wszelkiego sensu teraźniejszości lub przeszłości, a raczej samego istnienia i własnego życia. Jeśli zatemnie odmawiamy nazywania imieniem życia życia ludzi pełnych takiej nierówności od urodzenia do rozpadu i przerywanego przez wszystko, o czym wspomnieliśmy wcześniej, ani nie powinniśmy rozpaczać nad życiem, które zakończy się rozpadem, jak wiąże się ze zmartwychwstaniem, chociaż na pewien czas przerywa je oddzielenie duszy od ciała.

Rozdz. XVII – Seria zmian, które możemy teraz wyśledzić w człowieku czyni zmartwychwstanie prawdopodobnym.

Ten bowiem charakter człowieka, któremu przypisano nierówność od pierwszego i zgodnie z celem jego Stwórcy, ma nierówne życie i trwanie, czasami przerywane snem, innym razem śmiercią i zmianami zachodzącymi w każdym z nich. okres życia, podczas gdy te, które następują po pierwszym, nie są wcześniej wyraźnie widoczne. Czy ktokolwiek uwierzyłby, jeśli nie nauczono go doświadczeniem, że w miękkim nasieniu jednakowo we wszystkich jego częściach została złożona taka różnorodność i liczba wielkich potęg lub mas, które w ten sposób powstają i utrwalają się – mam na myśli kości, nerwy i chrząstki, a także mięśnie, mięso, jelita i inne części ciała? Bo ani w jeszcze wilgotnym nasieniu nie widać nic takiego, ani nawet u niemowląt nie pojawia się żadna z tych rzeczy, które dotyczą dorosłych,lub w okresie dorosłości to, co należy do tych, którzy są już w pełni, lub w tych, co należy do tych, którzy się zestarzeli. Ale chociaż niektóre z rzeczy, które powiedziałem, nie ukazują w ogóle, a inne tylko nieznacznie, naturalnego następstwa i zmian, które zachodzą w naturze ludzi, to jednak wszyscy, którzy nie są zaślepieni w osądzie tych spraw przez występek lub lenistwo, wiedzcie, że najpierw musi nastąpić złożenie nasienia i że kiedy jest to całkowicie zorganizowane w odniesieniu do każdego członka i części, a potomstwo wyjdzie na światło, następuje wzrost należący do pierwszego okresu życia i dojrzałości który towarzyszy wzrostowi, a po osiągnięciu dojrzałości osłabieniu sił fizycznych do starości, a następnie, gdy ciało jest zużyte, jego rozpadowi. W związku z tym w tej sprawiechociaż ani nasienie nie wpisało w nie życia ani formy człowieka, ani życia – rozpadu w elementach pierwotnych; następstwo zjawisk naturalnych uwiarygodnia rzeczy, które nie są wiarygodne ze względu na same zjawiska, o wiele bardziej rozumowanie, wyśledzenie prawdy z naturalnego ciągu, daje podstawę do wiary w zmartwychwstanie, ponieważ jest bezpieczniejsze i silniejsze niż doświadczenie dla ustalenia prawda.

Rozdz. XVIII. – Sąd musi odnosić się zarówno do duszy, jak i ciała: dlatego wolą było zmartwychwstanie.

DLATEGO JEST ZMARTWYCHWSTANIE.

Argumenty, które przed chwilą zaproponowałem do zbadania, jako potwierdzające prawdę o zmartwychwstaniu, są wszystkie tego samego rodzaju, ponieważ wszystkie wychodzą z tego samego punktu; dla ich wyjścia: punktem jest pochodzenie pierwszych ludzi przez stworzenie. Ale podczas gdy niektórzy z nich czerpią swoją siłę z samego punktu wyjścia, z którego biorą swój początek, inni, w zależności od natury i życia ludzi, zyskują swoją wiarygodność dzięki nadzorowi Boga nad nami; bo przyczyna, według której i z powodu której ludzie powstali, będąc ściśle związanymi z naturą ludzką, swoją siłę czerpie ze stworzenia; ale argument ze słuszności, który przedstawia Boga jako osądzającego ludzi według tego, jak dobrze lub źle żyli, wywodzi się z końca ich istnienia: powstali na dawnym gruncie,ale ich stan zależy bardziej od Bożego nadzoru. A teraz, gdy sprawy, które były pierwsze, zostały przeze mnie wykazane najlepiej, jak potrafię, dobrze będzie udowodnić naszą propozycję także przez te, które nastąpią później – mam na myśli nagrodę lub karę należną każdemu człowiekowi zgodnie z sprawiedliwy sąd i ostateczną przyczynę ludzkiego istnienia; a spośród nich stawiam przede wszystkim to, co z natury przewodzi, i badam najpierw argument dotyczący orzeczenia: zakładając tylko jedną rzecz, od troski o zasadę, która odnosi się do spraw, które stoją przed nami, i o porządek – mianowicie: że na tych, którzy uznają Boga za Stwórcę tego wszechświata, spoczywa obowiązek przypisania Jego mądrości i prawości zachowania i troski o wszystko, co zostało stworzone, jeśli chcą trzymać się swoich własnych zasad;i mając takie poglądy, aby utrzymywać, że nic ani na ziemi, ani w niebie nie jest bez opieki lub opatrzności, jak tylko to; przeciwnie, na wszystko, co niewidzialne i widzialne, małe i wielkie, sięga uwaga Stwórcy; bo wszystkie rzeczy stworzone wymagają uwagi Stwórcy, a każdy z nich w szczególności, zgodnie ze swoją naturą i celem, dla którego został stworzony; chociaż myślę, że byłoby to bezużytecznym wydatkiem trudu, aby przejść teraz przez tę listę lub rozróżnić między kilkoma przypadkami lub wymienić szczegółowo, co jest odpowiednie dla każdej natury. W każdym razie człowiek, o którym teraz mówimy jako w potrzebie, potrzebuje pożywienia; jako śmiertelnicy, potomstwo; jako racjonalny proces osądu. Ale jeśli każda z tych rzeczy z natury należy do człowieka i potrzebuje on pokarmu do życia,i wymaga od potomności dalszego istnienia rodzaju ludzkiego i wymaga osądu, aby pożywienie i potomstwo mogły być zgodne z prawem, z tego oczywiście wynika, skoro pokarm i potomstwo odnoszą się do obu razem, że orzeczenie musi być skierowane również do nich ( przez oba razem rozumiem człowieka, składającego się z duszy i ciała) i że taki człowiek staje się odpowiedzialny za wszystkie swoje czyny i otrzymuje za nie nagrodę lub karę. Otóż, jeśli sprawiedliwy sąd wymierzy na obu razem swoją odpłatę za czyny dokonane; a jeśli nie jest właściwe, aby albo sama dusza otrzymywała zapłatę za uczynki dokonane w zjednoczeniu z ciałem (bo to samo w sobie nie ma skłonności do błędów, które są popełniane w związku z przyjemnością, pożywieniem i kulturą ciała ),albo że samo ciało powinno (bo to samo w sobie nie jest w stanie odróżnić prawa od sprawiedliwości), ale człowiek złożony z nich jest poddawany próbie za każdy z czynów przez niego dokonanych; i jeśli rozum nie uważa, że ​​dzieje się to również w tym życiu (albowiem nagroda za zasługi nie znajduje miejsca w obecnym życiu, ponieważ wielu ateistów i osób, które dopuszczają się wszelkiej nieprawości i niegodziwości, żyje do końca, bez klęski, podczas gdy, przeciwnie, ci, którzy w sposób jawny prowadzili życie wzorowe w odniesieniu do każdej cnoty, żyją w bólu, zniewadze, oszczerstwie i zniewadze oraz wszelkiego rodzaju cierpieniach) lub po śmierci (gdyż oboje razem nie istnieją, dusza jest oddzielone od ciała, a samo ciało ponownie rozpada się na materiały, z których zostało złożone,i nie zachowując już niczego ze swojej poprzedniej struktury lub formy, a tym bardziej pamiętając o swoich czynach): rezultat tego wszystkiego jest bardzo jasny dla każdego – mianowicie, że w języku apostoła „to zniszczalne ( i nierozwiązywalny) musi zostać zniszczony, „aby ci, którzy umarli, ożywieni przez zmartwychwstanie, a części oddzielone i całkowicie rozwiązane, ponownie zjednoczone, każdy mógł zgodnie ze sprawiedliwością otrzymać to, co zrobił to przez ciało, czy to dobrze, czy źle.ożywszy przez zmartwychwstanie, a części oddzielone i całkowicie rozwiązane, ponownie zjednoczone, każdy może zgodnie ze sprawiedliwością otrzymać to, co uczynił przez ciało, czy to dobre, czy złe.ożywszy przez zmartwychwstanie, a części oddzielone i całkowicie rozwiązane, ponownie zjednoczone, każdy może zgodnie ze sprawiedliwością otrzymać to, co uczynił przez ciało, czy to dobre, czy złe.

Rozdz. XIX. – Położenie człowieka byłoby bardziej niekorzystne niż bestii, gdyby nie było zmartwychwstania.

Odpowiadając zatem tym, którzy uznają boskie zwierzchnictwo i uznają te same zasady, co my, ale w jakiś sposób odbiegają od ich własnych wyznań, można użyć takich argumentów, jak te, które zostały przytoczone, i znacznie więcej, gdyby być skłonnym wzmocnić to, co zostało powiedziane tylko zwięźle i pobieżnie. Ale w kontaktach z tymi, którzy różnią się od nas, jeśli chodzi o prawdy pierwotne, być może dobrze będzie ustanowić inną zasadę poprzedzającą je, przyłączając się do nich w wątpieniu w rzeczy, do których odnoszą się ich opinie, i badając sprawę razem z nimi w tym sposób – czy przeoczy się życie ludzi i całe ich życie, a rodzaj gęstej ciemności spłynie na ziemię, ukrywając się w ignorancji i milczeniu zarówno samych ludzi, jak i ich działań;czy też o wiele bezpieczniej jest mieć opinię, że Stwórca przewodniczy rzeczom, które sam stworzył, kontrolując wszystko, co istnieje lub zaistniało, Sędzia zarówno uczynków, jak i celów. Gdyby bowiem żaden osąd nie został wydany na temat czynów ludzkich, ludzie nie mieliby żadnej przewagi nad irracjonalnymi stworzeniami, lecz raczej wypadliby gorzej niż oni, o ile trzymają się swoich namiętności i troszczą się o pobożność i prawość i inne cnoty; a życie na wzór bestii byłoby najlepsze, cnota byłaby absurdalna, groźba sądu byłaby sprawą szerokiego śmiechu, oddawanie się wszelkiego rodzaju przyjemnościom najwyższego dobra, a wspólne postanowienie wszystkich tych i ich jednego prawa byłoby niech będzie ta maksyma, tak droga dla nieumiarkowanych i lubieżnych: „Jedzmy i pijmy,bo jutro umrzemy. „Albowiem zakończenie takiego życia nie jest nawet przyjemnością, jak niektórzy przypuszczają, ale całkowitą niewrażliwością. Ale jeśli Stwórca ludzi troszczy się o swoje własne dzieła, a rozróżnienie jest wszędzie między tymi, którzy żyli dobrze i źle, musi to nastąpić albo w obecnym życiu, podczas gdy nadal żyją ludzie, którzy postępowali cnotliwie lub złośliwie, albo po śmierci, gdy ludzie są w stanie oddzielenia i rozwiązania. żadne z tych przypuszczeń nie może znaleźć miejsca sprawiedliwego sądu, gdyż ani dobro w obecnym życiu nie otrzymuje nagrody cnoty, ani zło nie otrzymuje zapłaty za występek. Pomijam fakt, że dopóki przyroda, którą obecnie posiadamy, jest zachowana,natura moralna nie jest w stanie znieść kary współmiernej do liczniejszych lub poważniejszych błędów. Bo złodziej, władca lub tyran, który niesprawiedliwie wymordował miriady miriadów, nie mógł jedną śmiercią zadośćuczynić za te czyny; a człowiek, który nie ma prawdziwego zdania o Bogu, ale żyje w złości i bluźnierstwie, gardzi boskością, łamie prawa, popełnia oburzenie zarówno na chłopców, jak i na kobiety, niesprawiedliwie burzy miasta, pali domy wraz z ich mieszkańcami i niszczy kraj, a jednocześnie niszczy mieszkańców miast i ludów, a nawet cały naród – jakżeby w śmiertelnym ciele mógł znieść karę adekwatną do tych zbrodni, skoro śmierć uniemożliwia zasłużoną karę, a śmiertelna natura nie wystarcza nikomu jeden z jego czynów? Udowodniono zatem,że ani w obecnym życiu nie ma sądu według ludzkich pustyń ani po śmierci.

Rozdz. XX. – Człowiek musi posiadać zarówno ciało, jak i duszę, aby wyznaczony na nim sąd był właściwy.

Bo albo śmierć jest całkowitym wygaśnięciem życia, dusza zostaje rozpuszczona i zepsuta wraz z ciałem, albo dusza pozostaje sama, niezdolna do rozpadu, rozproszenia, zepsucia, podczas gdy ciało jest zepsute i rozpuszczone, nie zachowując już nic pamięć przeszłych działań ani poczucie tego, czego doświadczył w związku z duszą. Jeśli życie ludzkie ma zostać całkowicie zniszczone, jest oczywiste, że nie będzie żadnej troski o ludzi, którzy nie żyją, nie będzie żadnego sądu o tych, którzy żyli w cnocie lub występku; ale nadciągnie na nas znowu to, co należy do życia bezprawia, i rój absurdów, które z niego wynikają, i to, co jest szczytem tego bezprawia – ateizm. Ale gdyby ciało miało zostać zepsute, a każda z rozpuszczonych cząstek przeszła do swojego pokrewnego elementu,ale dusza pozostanie sama jako nieśmiertelna, a na tym założeniu żaden sąd nad duszy nie miałby miejsca, ponieważ byłby brak słuszności; ponieważ jest niezgodne z prawem podejrzewać, że jakikolwiek sąd może pochodzić od Boga i od Boga, brakuje sprawiedliwości. Jednak sprawiedliwość nie jest osądzona, jeśli istota nie jest zachowana w istnieniu, która praktykowała prawość lub bezprawie: bo tym, co praktykowało każdą z rzeczy w życiu, nad którymi zapadł wyrok, był człowiek, a nie dusza sama z siebie. Podsumowując jednym słowem, pogląd ten w żadnym wypadku nie będzie dotyczył słuszności.Jednak sprawiedliwość nie jest osądzona, jeśli istota nie jest zachowana w istnieniu, która praktykowała prawość lub bezprawie: bo tym, co praktykowało każdą z rzeczy w życiu, nad którymi zapadł wyrok, był człowiek, a nie dusza sama z siebie. Podsumowując jednym słowem, pogląd ten w żadnym wypadku nie będzie dotyczył słuszności.Jednak sprawiedliwość nie jest osądzona, jeśli istota nie jest zachowana w istnieniu, która praktykowała prawość lub bezprawie: bo tym, co praktykowało każdą z rzeczy w życiu, nad którymi zapadł wyrok, był człowiek, a nie dusza sama z siebie. Podsumowując jednym słowem, pogląd ten w żadnym wypadku nie będzie dotyczył słuszności.

Rozdz. XXI. – Kontynuacja argumentu.

Albowiem jeśli dobre uczynki zostaną nagrodzone, ciało zostanie wyraźnie skrzywdzone, ponieważ uczestniczyło z duszą w trudach związanych z dobrem, ale nie uczestniczy w nagrodzie za dobre uczynki, i ponieważ, chociaż dusza jest często usprawiedliwiane za pewne wady z powodu niedostatku i niedostatku ciała, samo ciało jest pozbawione wszelkiego udziału w czynach dobrych, trudach, które pomagało znosić w życiu. I znowu, jeśli winy są osądzane, dusza nie jest traktowana sprawiedliwie, zakładając, że sama zapłaci karę za winy, które popełniła, gdy była nagabywana przez ciało i odciągnięta przez nie do własnych pragnień i ruchów, w tym samym czasie pochwycony i uprowadzony, innym przyciągany w bardzo gwałtowny sposób, a czasami współdziałający z nim przez dobroć i dbałość o jego zachowanie.Jak może być inaczej niż niesprawiedliwe, aby dusza była osądzana przez samą siebie w odniesieniu do rzeczy, na które z natury rzeczy nie odczuwa apetytu, żadnego ruchu, żadnego impulsu, takich jak rozwiązłość, przemoc, pożądliwość, niesprawiedliwość i niesprawiedliwość? czyny z nich wynikające? Bo jeśli większość tego zła bierze się z tego, że ludzie nie mają panowania nad namiętnościami, które ich dopadają, i są nakłaniani przez potrzebę i niedostatek ciała oraz wymaganą przez nie troskę i uwagę (bo takie są motywy każdego nabywanie majątku, a zwłaszcza jego używanie, a ponadto małżeństwo i wszystkie czynności życiowe, w których rzeczy iw związku z którymi widać, co jest wadliwe, a co nie),jak to może być sprawiedliwe, aby tylko dusza była osądzana w odniesieniu do tych rzeczy, na które ciało jako pierwsze odczuwa, i w których odciąga duszę do współczucia i udziału w działaniach, mając na uwadze to, czego chce ; i że apetyty i przyjemności, a ponadto lęki i smutki, w których wszystko, co przekracza właściwe granice, podlega osądowi, powinno być wprawione w ruch przez ciało, a jednak grzechy z nich wynikające i kary za grzechy popełnione, czy spadnie na samą duszę, która niczego takiego nie potrzebuje, ani nie pragnie, ani nie boi się, ani sama z siebie nie cierpi tego, co człowiek cierpi? Ale nawet jeśli uważamy, że te uczucia nie odnoszą się tylko do ciała, ale do człowieka, mówiąc, że powinniśmy mówić poprawnie, ponieważ życie człowieka jest jedno,choć składa się z dwóch, z pewnością nie będziemy twierdzić, że te rzeczy należą do duszy, jeśli tylko spojrzymy tylko na jej specyficzną naturę. Bo jeśli absolutnie nie potrzebuje pożywienia, nigdy nie może pragnąć tych rzeczy, których w najmniejszym stopniu nie potrzebuje do życia; nie może też odczuwać żadnego impulsu w stosunku do tych rzeczy, których w ogóle nie nadaje; ani też nie można go smucić z powodu braku pieniędzy lub innego mienia, ponieważ nie są one do niego odpowiednie. A jeśli również przewyższa zepsucie, nie boi się niczego, co by samo w sobie było destrukcyjne: nie boi się głodu, chorób, okaleczeń, skazy, ognia ani miecza, ponieważ nie może cierpieć z powodu żadnego z nich. żadnego zranienia lub bólu, ponieważ ani ciała, ani siły cielesne w ogóle go nie dotykają.Jeśli zaś absurdalne jest przypisywanie duszy namiętności jako należących specjalnie do niej, to w najwyższym stopniu niesprawiedliwe i niegodne sądu Bożego jest nakładanie na duszę samych grzechów, które z niej wypływają, i wynikających z nich kar.

Rozdz. XXII. – Kontynuacja argumentu.

W dodatku do tego, co zostało powiedziane, czy nie jest absurdem, że chociaż nie możemy mieć nawet pojęcia cnoty i występku jako istniejącego oddzielnie w duszy (ponieważ uznajemy cnoty za cnoty człowieka, tak jak w podobny sposób występek, ich przeciwieństwo jako nie należące do duszy w oderwaniu od ciała i istniejące samodzielnie), ale czy nagroda lub kara za nie powinna być przypisana wyłącznie duszy? Jak ktokolwiek może mieć nawet wyobrażenie o odwadze lub hartu ducha, które istnieją tylko w duszy, skoro nie ma strachu przed śmiercią, ranami, okaleczeniem, stratą lub złym traktowaniem, ani bólu z nimi związanego lub cierpienia? wynikające z nich? A co powiemy o samokontroli i wstrzemięźliwości, kiedy nie ma ochoty pociągać ich do jedzenia, współżycia seksualnego ani innych przyjemności i przyjemności,ani żadna inna rzecz, która nakłania go od wewnątrz lub podnieca z zewnątrz? A co z praktyczną mądrością, kiedy nie proponuje się jej rzeczy, które można uczynić lub nie, ani rzeczy, które należy wybrać lub uniknąć, lub raczej gdy nie ma w niej żadnego ruchu ani naturalnego impulsu do zrobienia czegokolwiek? I jak w jakimkolwiek sensie sprawiedliwość może być atrybutem dusz, czy to w odniesieniu do siebie nawzajem, czy do czegokolwiek innego, tego samego lub innego rodzaju, kiedy nie są one w stanie z żadnego źródła ani w żaden sposób w jakikolwiek sposób, aby obdarzać tym, co jest równe pod względem zasług lub analogii, z wyjątkiem czci oddanej Bogu, a ponadto nie mają żadnego impulsu ani ruchu w kierunku używania własnych rzeczy lub powstrzymywania się od rzeczy innych ponieważ używanie rzeczy, które są zgodne z naturą,czyli powstrzymanie się od nich, jest rozważane w odniesieniu do tych, którzy są tak ukształtowani, aby ich używać, podczas gdy dusza nie chce niczego, ani nie jest tak skonstruowana, aby używać jakiejkolwiek rzeczy lub jednej rzeczy, a zatem to, co nazywa się działaniem niezależnym części nie można znaleźć w tak skonstruowanej duszy?

Rozdz. XXIII. – Kontynuacja argumentu.

Ale najbardziej irracjonalne jest to: narzucić ludziom odpowiednio usankcjonowane prawa, a następnie przypisać tylko ich duszom zapłatę za ich zgodne z prawem lub niezgodne z prawem czyny. Bo jeśli ten, kto przyjmuje prawa, sprawiedliwie przyjąłby zapłatę za przekroczenie praw, a gdyby to człowiek otrzymał prawa, a nie sama dusza, to człowiek powinien również ponieść zapłatę za popełnione grzechy, a nie duszę samą w sobie, ponieważ Bóg nie nakazał duszom powstrzymywania się od rzeczy, które nie mają z nimi związku, takich jak cudzołóstwo, morderstwo, kradzież, grabież, zniesławienie rodziców i ogólnie wszelkie pragnienia, które prowadzą do zranienia i utraty nasi sąsiedzi. Albowiem ani rozkaz: „Czcij ojca swego i matkę swoją”, nie jest dostosowany do samych dusz, gdyż takie imiona nie mają do nich zastosowania,albowiem dusze nie produkują dusz, aby przywłaszczyć sobie miano ojca lub matki, ale ludzie tworzą ludzi; ani też rozkaz: „Nie cudzołóż” nigdy nie może być właściwie skierowany do dusz, ani nawet pomyślany w związku z tym, ponieważ nie istnieje w nich różnica mężczyzny i kobiety, ani żadna zdolność do współżycia płciowego, ani apetyt na to; a gdzie nie ma apetytu, nie może być stosunku; a tam, gdzie w ogóle nie ma stosunku płciowego, nie może być stosunku płciowego zgodnego z prawem, a mianowicie małżeństwa; a tam, gdzie nie ma zgodnego z prawem stosunku płciowego, nie może też być bezprawnego pragnienia lub obcowania z żoną innego mężczyzny, a mianowicie cudzołóstwa. I znowu, zakaz kradzieży lub chęć posiadania więcej nie ma zastosowania do dusz, ponieważ nie potrzebują tych rzeczy, z powodu których potrzebują,z powodu naturalnej biedy lub niedostatku ludzie są przyzwyczajeni do kradzieży lub rabunku, na przykład złota, srebra, zwierzęcia lub czegoś innego zaadaptowanego do pożywienia, schronienia lub użytku; bo dla nieśmiertelnej natury wszystko, co jest pożądane przez potrzebujących jako użyteczne, jest bezużyteczne.

Ale pełniejsze omówienie tych kwestii pozostawmy tym, którzy chcą dokładniej zbadać każdy punkt lub bardziej żarliwie walczyć z przeciwnikami. Ale skoro to, co właśnie zostało powiedziane, i to, co się z tym zgadza, aby zagwarantować zmartwychwstanie, wystarczy nam, nie byłoby sensu dłużej nad nimi mieszkać; ponieważ naszym celem nie było pominięcie niczego, co można by powiedzieć, ale wskazanie w sposób zwięzły tym, którzy zebrali, co należy przemyśleć na temat zmartwychwstania, i dostosowanie się do zdolności tych, którzy przedstawiają argumenty na to pytanie.

Rozdz. XXIV. – Argument o zmartwychwstaniu z ostetecznego końca człowieka.

Kwestie zaproponowane do rozważenia zostały do ​​pewnego stopnia zbadane, pozostaje jednak zbadać argument z końcowej lub ostatecznej przyczyny, która rzeczywiście już się pojawiła w tym, co zostało powiedziane, i wymaga tylko tyle uwagi i dalszej dyskusji, ile może nam pozwolić. aby uniknąć pozorów pomijania którejkolwiek z pokrótce przez nas poruszonych spraw, a tym samym pośrednio szkodzących tematowi lub podziałowi tematów poczynionych na wstępie. Dlatego dla dobra obecnych i innych, którzy mogą zwrócić uwagę na ten temat, słuszne może być wskazanie, że każda z tych rzeczy, które są ukonstytuowane przez naturę, oraz z tych, które są stworzone przez sztukę, musi mieć koniec osobliwy sam w sobie, o czym w istocie uczy nas zdrowy rozsądek wszystkich ludzi i świadczy o tym, co dzieje się na naszych oczach.Bo nie widzimy, że rolnicy mają jeden koniec, a lekarze drugi; i znowu to, co inne wyrasta z ziemi, a zwierzęta żywiły się na niej i produkowały według pewnego naturalnego szeregu, innego? Jeśli jest to oczywiste, a siłom naturalnym i sztucznym oraz wynikającym z nich działaniom musi koniecznie towarzyszyć cel zgodny z naturą, jest absolutnie konieczne, aby cel ludzki, ponieważ jest to cel szczególny. , powinny być oddzielone od wspólnoty z resztą; ponieważ nie można przypuszczać tego samego celu istotom pozbawionym racjonalnego osądu i tym, których działania są regulowane przez wrodzone prawo i rozum, i które prowadzą inteligentne życie i przestrzegają sprawiedliwości. Dlatego wolność od bólu nie może być właściwym celem dla tego drugiego,ponieważ mieliby to coś wspólnego z istotami całkowicie pozbawionymi wrażliwości; nie może też polegać na czerpaniu radości z rzeczy, które odżywiają lub rozkoszują ciało, ani na obfitości przyjemności; w przeciwnym razie na pierwszym miejscu musi być życie takie jak bydlęce, podczas gdy regulowane cnotą nie ma ostatecznej przyczyny. Przypuszczam, że taki cel jak ten należy do zwierząt i bydła, a nie do ludzi posiadających nieśmiertelną duszę i racjonalny osąd.

Rozdz. XXV. – Argument kontynuowany i zakończony.

Nie jest też szczęściem duszy oddzielonej od ciała, gdyż nie pytamy o życie czy ostateczną przyczynę którejkolwiek z części, z których składa się człowiek, ale bytu, który składa się z obu; bo taki jest każdy człowiek, który ma udział w tym obecnym życiu i musi być zaproponowany jakiś odpowiedni cel dla tego życia. Ale jeśli jest to koniec obu części razem, a tego nie można odkryć ani wtedy, gdy nadal żyją w obecnym stanie istnienia z powodu licznych już wspomnianych przyczyn, ani wtedy, gdy dusza jest w stanie oddzielenia, ponieważ człowiek nie można powiedzieć, że istnieje, gdy ciało jest rozpuszczone, a nawet całkowicie rozproszone, chociaż dusza istnieje sama – jest absolutnie konieczne, aby koniec ludzkiej istoty pojawił się w jakiejś rekonstytucji obu razem,i tej samej żywej istoty. A skoro wynika to z konieczności, z całą pewnością musi nastąpić zmartwychwstanie ciał, które są martwe lub nawet całkowicie rozpuszczone, a ci sami ludzie muszą być formowani na nowo, ponieważ prawo natury nie nakazuje ostatecznego końca ani jako koniec wszystkich ludzi, ale tych samych ludzi, którzy przeszli przez poprzednie życie; ale niemożliwe jest odtworzenie tych samych ludzi, jeśli te same ciała nie zostaną przywrócone tym samym duszom. Ale to, że ta sama dusza otrzyma to samo ciało, jest niemożliwe w żaden inny sposób i możliwe tylko przez zmartwychwstanie; bo jeśli tak się stanie, nastąpi również koniec właściwy naturze ludzkiej. I nie popełnimy błędu, mówiąc, że ostateczna przyczyna inteligentnego życia i racjonalnego osądu,ma zajmować się nieprzerwanie tymi przedmiotami, do których naturalny rozum jest głównie i pierwotnie przystosowany, i nieustannie rozkoszować się kontemplacją Tego, który jest, i Jego dekretów, pomimo tego, że większość ludzi jest zbyt namiętnych i zbyt gwałtownie przez rzeczy poniżej, przejdź przez życie, nie osiągając tego celu. Ponieważ wielka liczba tych, którzy nie osiągnęli celu, który do nich należy, nie unieważnia losu wspólnego, ponieważ egzamin dotyczy jednostek, a nagroda lub kara za życie chore lub dobrze wykorzystane jest proporcjonalna do zasług każdego z nich.ponieważ są one zbyt namiętne i zbyt gwałtowne pod wpływem rzeczy poniżej, przechodzą przez życie nie osiągając tego celu. Ponieważ wielka liczba tych, którzy nie osiągnęli celu, który do nich należy, nie unieważnia losu wspólnego, ponieważ egzamin dotyczy jednostek, a nagroda lub kara za życie chore lub dobrze wykorzystane jest proporcjonalna do zasług każdego z nich.ponieważ są one zbyt namiętne i zbyt gwałtowne pod wpływem rzeczy poniżej, przechodzą przez życie nie osiągając tego celu. Ponieważ wielka liczba tych, którzy nie osiągnęli celu, który do nich należy, nie unieważnia losu wspólnego, ponieważ egzamin dotyczy jednostek, a nagroda lub kara za życie chore lub dobrze wykorzystane jest proporcjonalna do zasług każdego z nich.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email