Kamień węgielny Reformacji

Psalm 119:130 Początek twoich słów oświeca i daje rozum prostym

Doktryna o przejrzystości (lub zrozumiałości) Pisma Świętego (tj. że główne przesłanie Biblii jest jasne i zrozumiałe oraz że samą Biblię można właściwie interpretować w normalnym, dosłownym sensie) była kamieniem węgielnym wiary ewangelicznej od czasów Reformacji.

Dominującym poglądem rzymsko-katolickim było to, że Biblia była niejasna i trudna do zrozumienia. Ale Reformatorzy nie zgodzili się z tym, argumentując zamiast tego, że każdy, kto potrafi czytać, może zrozumieć nauczanie biblijne.


Powszechny obowiązek

Zamiast ograniczać interpretację biblijną do duchowieństwa lub Urzędu Nauczycielskiego, Reformatorzy zachęcali świeckich chrześcijan do samodzielnego studiowania i interpretowania Słowa Bożego. Wszystko to opierało się na przekonaniu Reformatów, że sama Biblia jest z natury jasna i że Bóg był w stanie przekazać ludziom Swoje przesłanie w zrozumiały sposób.

Jak Luter wyjaśnił Erazmusowi:

„Ale jeśli wiele rzeczy nadal pozostaje dla wielu niejasnych, nie wynika to z niejasności w Piśmie Świętym, ale z [naszej] własnej ślepoty lub braku zrozumienia ludzi, którzy nie idą drogą, aby zobaczyć całkowicie doskonałą jasność prawdy. . . . Niech więc nieszczęśni ludzie przestaną przypisywać, z bluźnierczą przewrotnością, ciemność i mrok własnego serca całkowicie jasnym Pismom Bożym. . . . Jeśli mówisz o wewnętrznej jasności, nikt nie widzi w Piśmie Świętym ani joty, jak tylko ten, kto ma Ducha Bożego. . . . Jeśli mówisz o zewnętrznej jasności, nic nie pozostaje niejasne ani dwuznaczne; ale wszystko, co jest w Piśmie Świętym, jest przez Słowo wyniesione na najjaśniejsze światło i ogłoszone całemu światu. (O niewolnej woli 25-29)

Chociaż takie rozumienie, jak otwarcie przyznaje Luter, nie wymagało pełnej zgody protestantów co do każdej doktryny drugorzędnej, ustanowiło ważną zasadę:

  • że Słowo Boże zostało objawione w zrozumiały sposób,
  • że jego główne przesłanie jest jasne
  • i że (ponieważ jest jasne) wszyscy ludzie są w pełni odpowiedzialni wobec tego przesłania
    .

McLaren i niepewność doktrynalna

Psalm 19:7 Prawo PANA jest doskonałe, nawracające duszę; świadectwo PANA pewne, dające mądrość prostemu.

W przeciwieństwie do tego, nauki Briana McLarena (i innych osób z jego perswazji Emergent) bezpośrednio atakują doktrynę biblijnej jasności. Zamiast promować ugruntowane przekonanie, że Biblię można zrozumieć, McLaren robi coś wręcz przeciwnego. Robi to na co najmniej pięć ważnych sposobów.

Po pierwsze, McLaren podważa jasność Pisma Świętego, zaprzeczając, że biblijna doktryna może być utrzymywana z jakimkolwiek stopniem pewności. Oczywiście pewność wynika z jasności. Tam, gdzie nie ma jasności, nie ma pewności. I odwrotnie.

Dla Reformatorów to właśnie z powodu jasności Biblii ​​byli oni pewni jej głównego przesłania. Ale nie w przypadku McLarena

Pewność jest przereklamowana… Historia uczy nas, że wiele osób myślało, że są pewne, a potem okazało się, że tak nie jest”.

A w innym miejscu powiada :

„Kiedy mówimy o słowie „wiara” i „pewność”, mamy z tym wiele problemów. Co rozumiemy przez „pewność”?… Pewność może być niebezpieczna. Potrzebujemy odpowiedniej pewności siebie, która zawsze szuka prawdy i stara się żyć w taki sposób, w jaki Bóg chce, abyśmy żyli, ale która ma również odpowiedni stopień samokrytyckiej i kwestionującej siebie pasji.

W książce A Generous Orthodoxy McLaren zwraca uwagę na niejednoznaczność. Pisze on:

„Ostrzeżenie: podobnie jak w większości moich innych książek, są tutaj miejsca, w których zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby być prowokacyjnym, psotnym i niejasnym, odzwierciedlając moje przekonanie, że jasność jest czasami przereklamowana, i że szok, niejasność, figlarność i intryga (starannie wyartykułowana) często pobudza bardziej do myślenia niż jasność”  (s. 22–23)

Nie jest więc zaskoczeniem, kiedy z łatwością przyznaje, że nie jest nawet pewien, czy to, co opowiada, jest słuszne.

„Jeśli wydaje mi się, że okazuję zbyt mało szacunku dla twoich opinii lub myśli, bądź pewien, że mam takie same wątpliwości co do moich własnych i nie mam nic przeciwko, jeśli uważasz, że się mylę. Jestem pewien, że mylę się co do wielu rzeczy, chociaż nie jestem pewien, co do których dokładnie się mylę. Jestem nawet pewien, że mylę się co do tego, co myślę, że mam rację przynajmniej w niektórych przypadkach. Więc gdziekolwiek myślisz, że się mylę, możesz mieć rację. Jeśli w trakcie ustalania, że ​​się mylę, zostaniesz pobudzony do głębszego i szerszego myślenia, mam nadzieję, że i tak ci pomogę.” (s. 19-20)

Dla McLarena korzyści nie wynikają z posiadania racji, ale z dialogu z osobami o różnych punktach widzenia. Tak więc ciągłe dążenie do prawdy, ale nigdy jej ostateczne osiągnięcie, jest wielką nagrodą.

2 Tym. 2:6-7 Z takich bowiem są ci, którzy wkradają się do domów i usidlają naiwne kobietki obciążone grzechami, wiedzione przez rozmaite pożądliwości,  Które zawsze się uczą, a nigdy nie mogą dojść do poznania prawdy.

Poprawność doktryny jest czymś, czego nie można osiągnąć – przynajmniej nie z jakimkolwiek stopniem pewności. Mówiąc słowami McLarena:

,„Osiągnięcie„ prawidłowego myślenia ”oddala się zatem szczęśliwie, dalej poza nasz zasięg, im bardziej do niego dążymy. Gdy wymyka się nam, jesteśmy dziwnie nagradzani: odczuwamy wdzięczność i miłość, pokorę i zdziwienie, szacunek i podziw , to przygoda i powrót do domu” (Szczodrość ortodoksji s. 296)

Jego zdaniem chrześcijanie

„muszą być otwarci na wieczną możliwość, że otrzymane przez nas zrozumienie ewangelii może być błędne, niezrównoważone, słabo wyważone lub wręcz wypaczone i pokrętne […] [i muszą] nieustannie oczekiwać ponownego odkrycia ewangelii (tamże, s.  261)

McLaren słusznie przewiduje, że konserwatyści teologiczni uznają takie podejście do doktryny biblijnej za niedopuszczalne.

„Jeśli dla ciebie ortodoksja oznacza wreszcie „zrobić to dobrze” lub „wyprostować”, moja jest dość rozczarowującą, zakrzywioną ortodoksją. Ale jeśli dla ciebie ortodoksja nie jest listą poprawnych doktryn, ale raczej doksa w ortodoksji oznacza „myślenie” lub „opinię”, to trwająca całe życie pogoń za rozszerzaniem myślenia i pogłębianiem, poszerzaniem opinii o Bogu brzmi jak rozkosz, radość.” (tamże, 293-94)

Redukując doktryny biblijne do „opinii”, McLaren zaprzecza zarówno jasności Pisma Świętego, jak i jego autorytetowi. Ponieważ Biblia jest niejasna, chór rozbieżnych interpretacji ma jednakową ważność. Oznacza to zatem, że autorytet dowolnego punktu widzenia (jako tego, który jest poprawny) znika, ponieważ wszystkie strony są jednakowo zredukowane do niczego więcej niż osobistej opinii.

Psalm 119:99 Stałem się rozumniejszy od wszystkich moich nauczycieli, bo rozmyślam o twoich świadectwach.

Na podstawie źródło .


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email