O autorze

Francis Turretin (1623 – † 1687) był profesorem teologii w Genewie i wybitnym teologiem Reformowanym. Jego głównym dziełem była systematyczna teologia zatytułowana Institutio Theologicae Elencticae („Podsumowanie teologii elenktycznej” znane takżę jako „Podsumowanie teologii refutacyjnej”) ukończona w 1674 r. i opublikowana w 3 tomach, 1679, 1682 i 1685. Praca ta była wielokrotnie przedrukowywana i była szeroko stosowana przez Reformowanych uczonych.

Metoda elenktyczna – krytyczna część dialogu, polegająca na zbijaniu kolejnych argumentów przeciwnika. Polega na ciągłym zadawaniu pytań ujawniających błędy i sprzeczności w rozumowaniu rozmówcy, przez co odpowiadający gubi się w swych wypowiedziach.

W pierwszym tomie tej pracy Turretin omawia problemy krytyki tekstu, zagadnienie, które uczeni w tym czasie dopiero zaczynali poważnie badać. Jego uwagi na ten temat dają nam obraz tego, jak problem różnych lektur był rozumiany przez wykształconych ludzi w drugiej połowie XVII wieku oraz w jaki sposób rozważania polemiczne i dogmatyczne wpływały na ich myślenie na ten temat.


Studium przypadku z historii krytyki i dogmatyki

Turretin po raz pierwszy podejmuje temat różnych odczytów manuskryptów w związku ze swoją dyskusją na temat rzekomych sprzeczności w Biblii. Jego głównym celem jest wykazanie, że

„te różne sprzeczności są tylko pozorne, a nie rzeczywiste i prawdziwe; że niektóre fragmenty są trudne do zrozumienia, ale nie całkowicie niewytłumaczalne”.

Jego argumentacja skierowana jest nie tylko przeciwko zdeklarowanym ateistom, którzy powołują się na wiele rzekomych sprzeczności, aby obalić autorytet całej Biblii, ale także przeciwko rzymskim katolikom, którzy poddają w wątpliwość autorytet otrzymanych tekstów hebrajskich i greckich, „aby nadać autorytet swojej wersji Wulgaty.” I tak temat rozszerza się na dyskusję o korupcji w ogóle.

Zaczyna od kilku ogólnych uwag dotyczących zachowania tekstu w języku hebrajskim i greckim:
.


Argumentacja Turretina

Pytanie nie dotyczy:

  • nieregularnego zapisu słów,
  • interpunkcji,
  • czy różnych odczytów (które, jak wszyscy przyznają, często się zdarzają),
  • ani tego, czy kopie, które posiadamy, zgadzają się z oryginałami tak dalece, że nie różnią się od nich nawet w najmniejszym punkcie czy literze.
    .

Chodzi raczej o to, czy nie różnią się one tak bardzo, że oryginał staje się uszkodzony i czy nie przeszkadzają nam w przyjęciu oryginalnego tekstu jako reguły wiary i praktyki. Nie chodzi tu o szczególne korupcje niektórych manuskryptów lub o błędy, które wkradły się do ksiąg poszczególnych wydań przez niedbalstwo kopistów lub drukarzy. Wszyscy uznają istnienie wielu takich małych korupcji.
.
Pytanie brzmi: Czy istnieją uniwersalne korupcje i błędy tak rozpowszechnione we wszystkich kopiach (zarówno rękopiśmiennych jak i redakcyjnych), że nie mogą być przywrócone i poprawione przez jakiekolwiek zestawienie różnych kopii, lub samego Pisma Świętego i równoległych fragmentów? Czy istnieją rzeczywiste i prawdziwe, a nie tylko pozorne sprzeczności?
.
Zaprzeczamy temu pierwszemu. Powody są następujące:.


Wewnętrzne świadectwo Pisma

Pismo Święte jest natchnione przez Boga (θεόπνευστος theopneusos2 Tym. 3:16). Słowo Boże nie może kłamać (Psalm 19:8-9; Hebr. 6:18); nie może przeminąć i ulec zniszczeniu (Mat. 5:18); będzie trwać na wieki (1 Piotra 1:25); i jest samą prawdą (Jan 17:17). Jakże bowiem można by o nim mówić takie rzeczy, gdyby zawierało niebezpieczne sprzeczności i gdyby Bóg dopuścił, by święci pisarze błądzili i ślizgali się w swej pamięci, albo by wkradły się do niego nieuleczalne skazy?

Odpowiednie fragmenty Pisma

2 Tym. 3:16 Całe Pismo jest natchnione przez Boga(θεόπνευστος theopneustos – z Bożego oddechu) i pożyteczne do nauki, do strofowania, do poprawiania, do wychowywania w sprawiedliwości;
.
Psalm 19:8-9 8. Nakazy PANA są prawe, radujące serce; przykazanie PANA czyste, oświecające oczy. 9.Bojaźń PANA jest czysta, trwająca na wieki; sądy PANA prawdziwe, wszystkie są słuszne.
.
Hebr. 6:18 Abyśmy przez dwie niezmienne rzeczy, w których jest niemożliwe, aby Bóg kłamał, mieli silną pociechę, my, którzy uciekliśmy, by pochwycić się zaoferowanej nam nadziei;
.
Mat. 5:18 Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z prawa, aż wszystko się wypełni.
.
1 Piotra 1:25 Lecz słowo Pana trwa na wieki. A jest to słowo, które zostało wam zwiastowane.
.
Jan 17:17 A teraz poznali, że wszystko, co mi dałeś, pochodzi od ciebie.


Boża Opatrzność

A) Jeżeli Pismo Święte nie odznacza się nienaruszoną prawością, to nie może być uważane za jedyną regułę wiary i praktyki, a drzwi byłyby szeroko otwarte dla ateistów, libertynów, entuzjastów i innych im podobnych profanów, którzy niszczyliby jego autentyczność i obalali fundamenty zbawienia. Skoro bowiem przedmiotem wiary nie może być nic fałszywego, to jakże Pismo Święte może być uważane za autentyczne i uważane za Boskie, jeśli może być narażone na sprzeczności i zepsucie?
.
B) Nie można też powiedzieć, że te korupcje dotyczą tylko mniejszych rzeczy, które nie naruszają fundamentu wiary. Jeśli bowiem raz odebrano Pismu jego autentyczność (co wynikałoby nawet z nieuleczalnej korupcji jednego fragmentu), jakże nasza wiara mogłaby się oprzeć na tym, co pozostaje?
.
C) A jeśli korupcja jest dopuszczalna w tych miejscach o mniejszym znaczeniu, to dlaczegoby nie w innych, o większym? Któż mógłby mnie zapewnić, że do fundamentalnych fragmentów nie wkradł się żaden błąd ani skaza?
.
D) Albo jaka odpowiedź mogłaby być udzielona subtelnemu ateiście lub heretykowi, który uparcie twierdziłby, że ten lub inny fragment, mniej korzystny dla niego, został uszkodzony?
.
E) Nie wystarczy powiedzieć, że Boża Opatrzność chciała zachować Pismo wolnym od poważnych korupcji, ale nie od drobnych. Bo oprócz tego, że jest to nieuzasadnione, nie może być utrzymywane bez szkody, jak gdyby brakowało w Piśmie rzeczy koniecznych, które są wymagane dla pełnej wiarygodności samego Pisma Świętego.
.
F) Nie możemy też łatwo uwierzyć, że Bóg, który podyktował i natchnął każde słowo tym natchnionym mężom, nie zatroszczyłby się o ich całkowite zachowanie. Jeżeli ludzie pilnie starają się zachować swoje słowa, szczególnie jeśli są one jakiejś wagi, jak na przykład testament lub umowa, aby nie uległy zniszczeniu, to o ileż bardziej musimy przypuszczać, że Bóg dbałby o swoje słowo, które zamierzył jako Testament i Pieczęć swego przymierza z nami, aby nie uległo zniszczeniu, szczególnie gdy mógłby łatwo przewidzieć i zapobiec takim zniszczeniom, aby utwierdzić wiarę swego kościoła?


Dowody czystości i integralności Pisma

Główne argumenty przemawiające za integralnością Pisma Świętego i czystością źródeł są cztery.
.
1) Głównym z nich jest Opatrzność Boża, która tak jak chciała zabezpieczyć naszą wiarę przez natchnienie świętych pisarzy co do tego, co mają napisać i przez zachowanie Pisma Świętego przed zakusami wrogów, którzy nie pozostawili niczego bez próby, aby je zniszczyć, tak też powinna zachować je czyste i nieskalane, aby nasza wiara zawsze miała mocny fundament.
.
2) Religia Żydów, którzy zawsze byli ostrożni, aż do przesądu, co do wiernego przechowywania świętych manuskryptów.
.
3) Staranność masoretów, którzy umieścili swoje znaki jako żywopłot wokół prawa, aby w żaden sposób nie mogło ono zostać zmienione lub uszkodzone.
.
4) Liczba i mnogość kopii, tak że nawet jeśli niektóre rękopisy mogły zostać uszkodzone, to jednak nie wszystkie.


Polemika

W następnym akapicie Turretin zaczyna omawiać kilka przykładów „sprzeczności”, które można łatwo rozwiązać, zwracając należytą uwagę na różne konteksty porównywanych fragmentów. Zanim jednak przejdzie do trudniejszego przykładu, w którym pragnie odejść od powszechnie przyjętego tekstu Nowego Testamentu w celu rozwiązania problemu, powraca do tematu opatrznościowej ochrony i przypomina ważne zastrzeżenie doktryny:
.

Korekta błędów

Chociaż przyznajemy Pismu Świętemu absolutną nienaruszalność, to jednak nie uważamy, że kopiści i drukarze byli natchnieni, lecz jedynie, że Opatrzność Boża czuwała nad kopiowaniem świętych ksiąg, tak, że chociaż mogłoby się w nie wkraść wiele błędów, to jednak tak się nie stało (lub nie wkradły się one tak bardzo do rękopisów), lecz mogą być łatwo skorygowane przez zestawienie z innymi rękopisami (lub z innymi Księgami Pisma).
.
Dlatego fundamentem czystości i integralności źródeł nie jest wolność od błędów ludzkich, lecz opatrzność Boża, która (jakkolwiek ludzie zatrudnieni przy przepisywaniu świętych ksiąg mogliby wmieszać różne błędy) zawsze pilnie dbała o to, by je poprawiać lub by można je było łatwo poprawić przez porównanie z samym Pismem Świętym lub z bardziej zatwierdzonymi rękopisami. Nie było więc konieczne, aby uczynić wszystkich uczonych w Piśmie nieomylnymi, lecz tylko tak nimi kierować, aby zawsze można było znaleźć prawdziwe odczytanie. Księga ta znacznie przewyższa wszystkie inne pod względem czystości.


Praktyczny przykład

Turretin podejmuje następnie problem z Łukasza 3:36, w którym pewien Kainan pojawia się we wspólnym tekście genealogii Chrystusa, który Turretin uważa za „sprzeczny z prawdą historii Mojżeszowej, 1 Mojż. 11:13”.

Łuk. 3:35-36 35. Syna Serucha, syna Ragaua, syna Faleka, syna Hebera, syna Sali; 36. Syna Kainana, syna Arfaksada, syna Sema,

(Sem → Arfaksad / Arpachszad → Kainan → Sala / Szelach →  Heber/ Eber)
.
1 Mojż. 11:12-14 10. To są dzieje rodu Sema: Gdy Sem miał sto lat, spłodził Arpachszada, dwa lata po potopie. 11. Po spłodzeniu Arpachszada Sem żył pięćset lat i spłodził synów i córki 12. Arpachszad żył trzydzieści pięć lat i spłodził Szelacha. 13. Po spłodzeniu Szelacha Arksad żył czterysta trzy lata i spłodził synów i córki 14. Szelach żył trzydzieści lat i spłodził Ebera.

(Sem → Arfaksad / Arpachszad →  Sala / Szelach →  Heber/ Eber)

Uważa on, że ta wzmianka o Kainanie jest

fałszywa, ponieważ wkradła się z wersji Septuaginty… albo z niedbałości kopistów, albo z pewnej pobożnej gorliwości, że Łukasz może być zgodny z Septuagintą, która była wówczas wielkiego autorytetu.

Następnie przechodzi do uzasadnienia tego wniosku następującym krytycznym dla tekstu argumentem:

To [tj. że Kainan w Łuk 3:36 jest fałszywy] jest jasno udowodnione:
.
1) przez autorytet Mojżesza i ksiąg Kronik, które w zapisach genealogicznych utworzonych w trzech miejscach nie wspominają o nim;

Odpowiednie fragmenty Pisma

1 Mojż. 10:24 Arpachszad zaś spłodził Szelacha, a Szelach spłodził Ebera.
.
1 Mojż. 11:13 Po spłodzeniu Szelacha Arpachszad żył czterysta trzy lata i spłodził synów i córki.
.
1 Kronik 1:18 Arpachszad spłodził Szelacha, a Szelach spłodził Ebera.

I dalej

2) parafrazy chaldejskie, które w Księdze Rodzaju i Kronikach jednoznacznie pomijają Kainana;
.
3) Józef Flawiusz nie wspomina o nim, ani Berosus prowadzony przez niego, ani Afrikanus, którego słowa Euzebiusz cytuje w swoim Chronicorum (por. 1.16.13 [PG 19.153-54]);
.
4) święta chronologia zostałaby w ten sposób zakłócona i podana w wątpliwość w historii Mojżesza, gdyby lata Kainana zostały wstawione między Arfaksada i Salę. Abraham nie byłby dziesiątym od Noego, jak twierdzi Mojżesz, ale jedenastym.
.
5) Nie występuje w żadnym z kodeksów. Nasz Beza świadczy, że nie ma go w jego najstarszym rękopisie (Annotationes maiores w Novum … Testamentum, Pars prior [1594], str. 262 w Ewangelii Łukasza 3:36).  Ussher („De Cainano Arphaxadi filio” w Chronologia Sacra 6; por. Dzieła Wszystkie [1847-64], 11:558) zapewnia, że widział księgę Łukasza napisaną po grecko-łacińsku na najstarszym welinie (bardzo cienki pergamin z cielęcej skóry, wysokiego gatunku), nieco większymi literami bez odstepów i akcentów (który po przywiezieniu z Grecji do Francji został złożony w klasztorze św. Ireneusza na przedmieściach Lyonu; a odnaleziony w roku 1562 został następnie przewieziony do Anglii i podarowany Uniwersytetowi w Cambridge), a w nim nie mógł znaleźć Kainana.Scaliger w swoim prologu do kroniki Euzebiusza („Prolegomena”, Thesaurus temporum Eusebii … chronicorum canonum [1606/1968], 1:ii) potwierdza, że Kainan nie występuje w najdawniejszych odpisach Łukasza. W każdym bądź razie, nawet jeśli ten fragment okaże się błędem, autentyczność Ewangelii Łukasza nie może być podważona z tego powodu:
.

a) ponieważ korupcja nie jest uniwersalna;
.
b) ten błąd jest mało znaczący, a gotowy środek do jego poprawienia jest dostarczony przez Mojżesza, tak że nie było konieczności, aby ten uczony człowiek Wosjusz rzucał wątpliwości na czystość hebrajskiego manuskryptu w celu ustalenia autentyczności Septuaginty.


Problem harmonizacji

Dalej Turretin szczegółowo omawia kilka innych problemów harmonizacji w genealogiach. Przechodząc do Ewangelii Mateusza gdzie wspólny tekst brzmi:

Mat. 1:11 Jozjasz spłodził Jechoniasza

(Jozjasz → Jechoniasz)
..
1 Kronik 3:15-16 15. A synami Jozjasza byli: pierworodny Jochanan, drugi Joakim, trzeci Sedekiasz, czwarty Szallum. 16. Synowie Joakima: jego syn Jechoniasz i jego syn Sedekiasz.

(Jozjasz → Joakim → Jechoniasz)

Turretin sugeruje, że jednym z rozwiązań tego problemu byłoby przypuszczenie, że tekst został naruszony, i że

„Iacheim (Joakim) powinien być dodany między Jozjasza i Jechoniasza, Joakim był synem Jozjasza i ojcem Jechoniasza (co jest udowodnione przez autorytet starożytnego manuskryptu, z którego korzystali R. Stephanus i Henryk jego syn, z którymi zgadzają się Stapulensis i Bucer); i w ten sposób przywrócenie stałoby się bardziej zgodne z prawdą. Iosias de egennese ton Iacheim – Iacheim egennese ton Iechoniam„.


Metodolgia

W tym, jak i w cytowanym powyżej traktacie o Łuk. 3:36, pokazuje on preferencję dla najstarszych rękopisów w ustalaniu prawdziwej interpretacji, gdy przypadek wymaga takiego „przywrócenia”.

W istocie Turretin nie jest poinformowany w kwestii manuskryptów. Odnosi się do „najstarszego rękopisu Bezy” (obecnie nazywanego Kodeks D) i tego „napisanego po greko-łacinie na najstarszym welinie”, który opisuje Ussher, nie zdając sobie sprawy, że jest to ten sam rękopis. Nie wie też, że jest to jedyny starożytny kodeks, który popiera pominięcie „Kainana”, więc myli się, mówiąc, że „nie istnieje w żadnym z Kodeksów”. Istnieją inne przykłady błędów, nawet gorszych niż ten w dalszej części traktatu, w którym okazuje się, że prawie nie znał greckich rękopisów z jakiejkolwiek daty i był całkowicie zależny od wydań drukowanych. Wydaje się również, że nie zwrócił uwagi na niektóre informacje dotyczące różnych odczytów manuskryptów, które zostały podane w Adnotacjach drukowanej wersji Bezy.

Należy tu jednak zauważyć, że Turretinowi koncepcja opatrznościowego zachowania w żaden sposób nie przeszkadzała w nazywaniu powszechnie przyjmowanego tekstu „uszkodzonym” w niektórych szczegółach i wskazywał on na najstarsze dostępne manuskrypty jako na autorytet wyższy.

Oprócz nich powołuje się na dowody pochodzące z wersji starożytnych (parafrazy chaldejskie lub Targumyaramejskie) oraz na cytaty patrystyczne (Euzebiusz).

Krótko mówiąc, kwestię tę należy rozstrzygnąć, odwołując się do starożytnych kopii, wersji i ojców, czyli do tych samych źródeł, z których korzystają współcześni krytycy tekstualni. Turretin zakłada, że przez zachowanie tych najstarszych świadków, na podstawie których można skorygować nowsze kopie, Bóg zapewnił środki do odtworzenia tekstu – i w ten pośredni sposób zachował każdy szczegół prawdziwego tekstu.

Przypuszczalnie Turretin powiedziałby, że Bóg następnie posługuje się nauką krytyki tekstu, aby w odpowiednim czasie dokonać koniecznych poprawek.
.


Czystość źródeł

W dalszej części tego samego rozdziału tego dzieła Turretin ponownie porusza ten sam temat. Po omówieniu kanonu, rozpoczyna dyskusję na temat „czystości źródeł”.

Kwestia ta leży pomiędzy nami a papistami, którzy wypowiadają się przeciwko czystości źródeł w celu łatwiejszego ustanowienia autorytetu ich wersji Wulgaty i zaprowadzenia nas przed trybunał kościoła.
.
Przez teksty oryginalne nie rozumiemy autografów napisanych ręką Mojżesza, proroków i Apostołów, które z pewnością obecnie nie istnieją. Mamy na myśli ich apografy, które są tak nazwane, ponieważ przedstawiają nam słowo Boże w samych słowach tych, którzy pisali pod bezpośrednim natchnieniem Ducha Świętego.
.
Pytanie nie brzmi: czy źródła są tak czyste, że do wielu świętych manuskryptów nie wkradła się żadna wada, czy to przez marnotrastwo, niedbałość kopistów, czy też złośliwość Żydów lub heretyków? Jest to potwierdzone po obu stronach, a różne odczyty, które Beza i Robert Stephanus uważnie obserwowali w grece (a Żydzi w hebrajskim) wyraźnie tego dowodzą.
.
Pytanie brzmi raczej, czy oryginalne teksty (lub hebrajskie i greckie manuskrypty) zostały tak uszkodzone albo przez kopistów z powodu niedbałości, albo przez Żydów lub heretyków z powodu złej woli, że nie mogą być dłużej uważane za sędziego kontrowersji i zasadę, do której należy stosować wszystkie wersje?
.
Papiści to potwierdzają, my temu zaprzeczamy.

Następnie przechodzi do omówienia wyjątkowej ostrożności Żydów w kopiowaniu i strzeżeniu tekstu Starego Testamentu i konkluduje:

Chociaż przez niedbałość przepisujących i stratę czasu do rękopisów hebrajskich mogły się wkradać różne zniekształcenia, to jednak nie przestają one być kanonem wiary i praktyki. Poza tym bowiem, że dotyczą rzeczy małej wagi i nie odnoszą się do wiary i praktyki (…), nie są one powszechne we wszystkich manuskryptach, albo nie są takie, których nie można łatwo skorygować przez zestawienie Pisma Świętego i różnych manuskryptów.

c.d.n.

Na podstawie źródło


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email