Zadziwiająca istotność

Rzym. 1:24-28 24. Dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą, 25. ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. 26. Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, 27. podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę. 28. A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zamysłów, aby czynili to co nie przystoi

Podczas analizowania Listu Pawła do Rzymian, trafiamy na zadziwiająco istotny fragment (1:24-28), w którym Paweł porusza problem homoseksualizmu. Kwestia ta wzbudza w naszych czasach wiele kontrowersji. Przykładowo wczoraj miała miejsce konferencja pod nazwą „Tutaj stoję” poruszająca problem duchownych, którzy praktykują homoseksualizm w Amerykańskim Kościele Luterańskim.

Na pierwszej stronie Trybuny Gwiazd opisana była historia o tym, co wyglądało na „zbrodnię nienawiści” (określenie, którym w USA opisuje się przestępstwa na tle rasowym lub światopoglądowym – przyp. tłum.). Uczeń, który był homoseksualistą, został przywiązany do płotu i pobity.

641 biskupów anglikańskich zebrało się w sierpniu na konferencji w Canterbury i większościowo przegłosowało tezę, że uprawianie homoseksualizmu jest „niezgodne z Pismem Świętym”.


Z gazet – USA Today, Washington Post oraz New York Times – usunięto ostatnio reklamę, która zajmowała całą stronę. Pokazywała 850 byłych homoseksualistów, którzy zebrali się w zeszłe lato na konferencji „Wyjście” (Exodus) i zadeklarowali, że w Chrystusie jest moc, która pozwala się zmienić.

U nas w Minnesocie ciągle słychać o nowych sprawach w sądzie dotyczących walki o prawa do opieki nad dziećmi oraz adopcji przez homoseksualistów. Nie trzeba daleko szukać: tutaj w naszym kościele, są ludzie z homoseksualnymi popędami. Są też ludzie, którzy we własnych rodzinach mają kogoś kto uważa się za homoseksualistę i o którego się martwią. W dzisiejszych czasach nie da się uciec przed problemem homoseksualizmu. Nie był on żadną niespodzianką dla Pawła i dlatego nie powinien też nas zaskakiwać.

To co czyni tę kwestię wyjątkową, jest to, że obecnie są ludzie, którzy starają się bronić prawowitości zachowań homoseksualnych w oparciu o Biblię. Najczęstszym argumentem jest to, że potępienie homoseksualizmu w Nowym Testamencie nie odnosi się do długoterminowych relacji dwójki ludzi (którą głosiciele tej tezy uznają za prawowitą), a raczej do rozwiązłych związków homoseksualnych i pederastii, które nie są prawowite. Pewien uczony powiedział:

„To, przeciwko czemu zwraca się Nowy Testament gruntownie różni się od orientacji homoseksualnej, którą niektórzy posiadają od najmłodszych lat. Innymi słowy Nowy Testament nie mówi o tym, co dziś nazywamy seksualną inwersją. Zamiast tego porusza on temat seksualnej perwersji” (Paul Jewett, Interpretacja, 1985, str. 210).


Proste potępienie heteroseksualistów zaangażowanych w homoseksualizm?

Niektórzy odnosząc się do tekstu, który omawiamy twierdzą, że w wersetach 26-27 Paweł potępia heteroseksualnych ludzi, którzy porzucają to, co jest dla nich naturalne i angażują się w rozwiązłe relacje homoseksualne, które są dla nich nienaturalne. Paweł pisze:

„kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę”.

Więc kontynuując ten tok myślenia, gdy homoseksualista jest w homoseksualnej relacji jest to zgodne z jego naturą. Natomiast, gdy heteroseksualista jest w homoseksualnej relacji jest to nienaturalne, podobnie (poprzez implikację) jak w przypadku, gdy homoseksualista jest w heteroseksualnej relacji.

Są co najmniej trzy poważne problemy z taką interpretacją tych wersetów. Omówię je, gdyż ostatni pomoże nam dostrzec główne przesłanie tego fragmentu Listu do Rzymian.

Pierwszym problemem jest to, że w wersecie 27 Paweł pisze:

„mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą”.

Jeśli byli to mężczyźni z natury heteroseksualni, i którzy działali przeciwko swoim naturalnym popędom, to co oznacza „zapałali jedni ku drugim żądzą”? To określenie wskazuje na wyjątkową siłę pożądania. Czy mężczyzn z natury heteroseksualnych wypełnia płonące pożądanie innych mężczyzn? Jeśli nie, to jest mało prawdopodobne, że w tym fragmencie Paweł mówi o heteroseksualistach oddających się homoseksualizmowi.

Istnieje coś takiego jak biseksualizm. Terminem tym określa się osoby, które zdają się odczuwać pożądanie zarówno względem mężczyzn, jak i kobiet. Jednak gdyby o nich myślał Paweł pisząc ten tekst, interpretacja o której piszemy również nie miałaby sensu. Zgodnie z tą interpretacją, pożądanie zarówno kobiety, jak i mężczyzny byłoby naturalne i niesprawiedliwym byłoby potępianie któregokolwiek z nich. Jednak Paweł potępia tą nienaturalną rządzę i uczynki, do których prowadzi. Tak więc argumentacja, że Paweł potępia jedynie heteroseksualistów oddających się homoseksualizmowi nie sprawdza się.

Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, że taka interpretacja jest błędna, jest werset 27:

„kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze”.

Grecka fraza odpowiadająca określeniu „przeciwne naturze” (ten para phusin) była frazą zwyczajowo używaną w greckiej literaturze etycznej tamtych czasów na określenie zachowań homoseksualnych per se. Nie na akty homoseksualne wykonywane przez heteroseksualistów – jakby to miało czynić je nienaturalnymi. Jest więc mało prawdopodobne, że Paweł argumentuje tutaj, że złym i nienaturalnym w tych ludziach jest to, że z natury są heteroseksualistami i wbrew tejże naturze oddają się aktom homoseksualnym. „Przeciwne naturze” w tym tekście, podobnie jak w większości greckiej literatury w tamtym czasie znaczyło zachowania homoseksualne per se. Właśnie to Paweł uznaje za nienaturalne.

Trzeci argument przed interpretacją ukazaną powyżej, jest najbardziej znaczący, gdyż ukazuje nam głębsze znaczenie tego tekstu. Zanim rozwinę ten temat, wyjaśnię czemu tekst ten jest tylko pierwszą częścią wywodu opartego na fragmencie Rzymian 1:24-28. W tej części skupię się na jasnym i wiernym ukazaniu treści tekstu. W następnej zaś zajmę się praktycznymi wnioskami z niego płynącymi.
.


Módl się o Biblijną równowagę

Modlę się, byśmy w obu tych tekstach, zarówno ja jako kaznodzieja oraz wy jako czytelnicy, mogli odnaleźć Biblijną równowagę. Równowagę między jasnym przekonaniem o grzeszności zachowań homoseksualnych z jednej strony a cierpliwym i miłosiernym życiem obok tych, którzy mają homoseksualne pragnienia, będąc waszymi przyjaciółmi czy rodziną, i pragną naszego dobra z drugiej strony. Nie chcę odstraszać i wyganiać homoseksualistów. Wręcz przeciwnie. Chciałbym móc powiedzieć do naszej społeczności, to co Paweł powiedział do kościoła w Koryncie. Po wymienieniu: „cudzołożników, bałwochwalców, zniewieściałych, homoseksualistów, złodziei, chciwców, pijaków, oszczerców, oszustów” mówi w wersecie 6:11: „A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego”.

Chciałbym, żeby taki był nasz kościół. Usprawiedliwieni grzesznicy, którzy razem walczą o to, by żyć w czystości. Pomimo naszych przeróżnych genetycznych, hormonalnych czy środowiskowych zaburzeń, które skłaniają każdego z nas na różne sposoby, by oddawać się grzesznym uczynkom. Więcej o tym będzie w kolejnej części tekstu. Jest to bardzo ważna kwestia. Chodzi mi o to, że chcemy być kościołem, w którym homoseksualiści mogą albo przezwyciężyć ich seksualne zaburzenia, albo odnaleźć wiarę, odwagę, pomoc, miłość i siłę by żyć zwycięskim, pełnym radości życiem w celibacie.
.


Potrójne powtórzenie potrójnie złożonej sekwencji myśli

Teraz zwróćmy się do trzeciego argumentu, by odrzucić interpretację Rzymian 1:26-27, która twierdzi, że Paweł nie potępia homoseksualistów, którzy postępują zgodnie ze swoja naturą, lecz raczej rozwiązłych heteroseksualistów, którzy sprzeciwiają się swojej naturze w uczynkach homoseksualnych. Trzeci argument zaprzeczający tej interpretacji wskazuje, że główna myśl wersetów ma inne znaczenie.

Przyjrzyjmy się temu dobrze. W tym fragmencie Paweł trzy razy powtarza potrójnie złożoną sekwencje myśli. Oto jak przebiega ta sekwencja:

1. Krok pierwszy – Ludzie zamieniają Boga na jego stworzenia jako obiekt kultu; wolimy stworzenia od Stwórcy.
2. Krok drugi – Bóg wydaje nas w ręce naszych pożądliwości, tego co nas bardziej pociąga.
3. Krok trzeci – Zaczynamy uzewnętrzniać w słowach i cielesnych aktach seksualnych wewnętrzny stan naszego ducha. Jest to dramatyczne przedstawienie stanu upadłej ludzkiej duszy. A dokładnie przerażającej zamiany Boga, jako obiektu kultu, na człowieka i obrazy ludzkiej potęgi.

Prześledź ze mną tekst. Pokażę ci, gdzie Paweł trzykrotnie używa tej sekwencji myśli.

Pierwsza potrójna sekwencja myśli – wersety 23-24

Krok pierwszy „I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka…” (werset 23).

Krok drugi „Dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości” (werset 24).

Krok trzeci „aby bezcześcili ciała swoje między sobą” (końcówka wersetu 24). W odpowiedzi na odrzucenie Bożej chwały, jako ich skarbu, Bóg decyduje o zaburzeniu ich cielesnego życia poprzez hańbiące uczynki. Bóg wydaje ich nieczystości „aby bezcześcili ciała swoje między sobą”. Seksualne zaburzenia ludzkości są Bożym sądem za przeniesienie naszej czci z Niego na stworzenia – na nas wszystkich.

Powtórka tej samej sekwencji – wersety 25-27

Krok pierwszy „Zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen” (werset 25). Jest to parafraza wersetu 23: zamienili Bożą chwałę na obrazy. Prawda Boża polega na tym, że jest On pełen chwały i należy Go pragnąć ponad wszystko. Fałszem, który jako ludzie preferujemy jest to, że stworzenia są bardziej pożądane od Boga.

Krok drugi „Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności” (werset 26). To jest parafraza wersetu 24: „wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości”.

Krok trzeci „kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę” (wersety 26-27). To odpowiada wersetowi 24b: „ aby bezcześcili ciała swoje między sobą”. Tak więc bezczeszczenie ciała, o którym mówił Paweł w wersecie 24 wyraźnie dotyczy praktyk homoseksualnych. Zwróć uwagę, że teraz jest to bardziej wyraźne niż w pierwszej sekwencji myśli, która brzmiała – seksualne zaburzenia ludzkości, zwłaszcza homoseksualizm (ale nie tylko) są sądem Bożym, za zamianę prawdziwego Boga na kłamstwo stworzenia.

Trzecie zastosowanie sekwencji myśli – werset 28

Krok pierwszy „Ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga” (werset 28). To odpowiada wersetom 23 i 25: zamienili chwałę Boga na obrazy, oraz zamienili Boga prawdziwego na fałszywego. W tym fragmencie ludzie po prostu nie chcą uznawać Boga. Nie przyjmują Go w swoim rozumowaniu.

Krok drugi „przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zamysłów” (werset 28b). To odpowiada wersetowi 24: „Dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości” oraz wersetowi 26: „Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności”. Taka była Boża odpowiedź na powszechne przeniesienie czci z Boga na stworzenie.

Krok trzeci „[wydał ich Bóg] aby czynili to co nie przystoi” (werset 28c). To odpowiada wersetowi 24b: „aby bezcześcili ciała swoje między sobą” i wersetom 26b-27, w których kobiety i mężczyźni pogrążają się w relacjach homoseksualnych. Tak więc zachowania homoseksualne są połączone z bezczeszczeniem swojego ciała i czynieniem tego, co nie przystoi.
.


Wnioski

Pozwólcie, że zakończę czterema krótkimi stwierdzeniami:

1. Największym problemem w naszym życiu, niezależnie czy jesteśmy homo- czy heteroseksualni, jest zamiana Bożej chwały na obrazy (werset 23). Zamiana prawdziwego Boga na fałszywego (werset 25). Niezgoda na uznawanie Boga w naszym rozumowaniu (werset 28). Naszym najgorszym zaburzeniem jest błędne uwielbianie. To jest podstawą wszystkich dolegliwości świata. Naprawa właśnie tego aspektu naszego życia a nie zaburzeń seksualnych powinna być na pierwszym miejscu. Powinna być naszym głównym zadaniem.

2. Seksualne zaburzenia w naszym życiu najlepiej uwidaczniające się w homoseksualizmie (ale nie tylko) są Bożym sądem na ludzkości, ponieważ zamieniliśmy Bożą chwałę na inne rzeczy. Czasem ludzie pytają: „Czy AIDS nie jest Bożym sądem nad homoseksualistami”? Odpowiedź płynąca z tego tekstu jest taka: homoseksualizm sam w sobie jest sądem nad ludzkością, bo zamieniliśmy Bożą chwałę na czczenie stworzenia – sądem takim samym jak AIDS, rak, artretyzm, Alzheimer i każda inna choroba, i każda marność, i każde cierpienie na świecie, nawet śmierć. O tym mówi List Do Rzymian 5:15-18, oraz 8:20-23.

Widzimy w nim to, że ci którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa są usprawiedliwieni przez wiarę i stają się dziećmi Bożymi, a mimo to nie są zabierani z tego świata pełnego nieszczęścia. Zamiast tego otrzymują łaskę, by doświadczyć Bożych sądów nad ludzkością. A doświadczenie to ma prowadzić ich łaskawie ścieżką do świętości zamiast do grzechu i piekła.

3. Paweł skupia się w tym fragmencie na homoseksualizmie, gdyż w najbardziej obrazowy sposób ukazuje on całkowitą więź łączącą zaburzenia naszego serca (powiązane z uwielbianiem stworzenia) z zaburzeniami naszego życia seksualnego. Postaram się ująć to prościej, choć waga tej myśli przekracza wszelkie słowa. W liście do Efezjan 5:31-32 widzimy, że od początku mężczyźni i kobiety istnieli, by ukazywać, czy unaoczniać relację Boga z jego ludźmi, z jego oblubienicą – z kościołem. W tym obrazie, mężczyzna reprezentuje Boga lub Chrystusa i ma kochać żonę, tak jak Chrystus kocha kościół. Kobieta reprezentuje Bożych ludzi lub kościół. A seksualne zjednoczenie w związku małżeńskim reprezentuje czyste, nieskażone, intensywne uwielbienie płynące z głębi serca. Oznacza to, że Bóg chce, by piękno uwielbienia było wyrażane w odpowiednim porządku naszego życia seksualnego.

Lecz zamiast tego, zamieniliśmy Bożą chwałę na obrazy, zwłaszcza nas samych. Piękno uwielbienia płynącego z głębi serca zostało zniszczone. Dlatego w ramach swego sądu, Bóg zarządza, aby zaburzenia w naszej relacji z Nim zostały unaocznione poprzez zaburzenia w naszych relacjach seksualnych z innymi ludźmi. A ponieważ odpowiedni porządek relacji uwielbienia Boga wyrażał się i unaoczniał w stosunkach heteroseksualnych w związkach małżeńskich, to zaburzenie relacji z Bogiem wyraża się i unaocznia przez zniszczenie tego heteroseksualnego związku.

Homoseksualizm w najlepszy sposób obrazuje takie zniszczenie. Przymierze uwielbienia między Bogiem a człowiekiem jest reprezentowane przez przymierze małżeństwa, w którym mężczyzna i kobieta łączą się w seksualną jedność. Tak więc, gdy człowiek odwraca się od Boga, by czcić swój własny obraz, Bóg wydaje nas temu, co sami wybraliśmy. Unaocznia to zwracanie się kobiet i mężczyzn do obrazów ich samych w poszukiwaniu związków seksualnych, inaczej mówiąc do swojej płci. Homoseksualizm jest sądem Bożym, który pokazuje zamianę chwały Bożej na obrazy nas samych. (Zwróć uwagę na powiązane użycie zwrotu „zamiana” w wersetach 25 i 26)

4. Prowadzi to nas do ostatniego stwierdzenia: Tym, co może wyleczyć homoseksualną duszę, tak jak każdą inną, będzie powrót Boga na jego właściwe miejsce w naszym sercu. Jako jedyny obiekt naszej chwały i naszych starań.

By John Piper. ©2015 Desiring God Foundation. Website:desiringGod.org


Zobacz w temacie

 

Print Friendly, PDF & Email