Wprowadzenie

Służba Mesjańska przyciąga tłumy, którym głoszone są przypowieści o Królestwie Niebieskim, będące dla słuchaczy jednocześnie zachętą, ostrzeżeniem raz definicją jego nie cielesnej lecz duchowej sfery (Mat. 13:1-52). Oczekiwania Żydów, którzy spodziewali się powstania fizycznego dominium Mesjasza na ziemi, gdzie wszyscy Izraelici żyliby długo i szczęśliwie w dostatkach, zdrowiu i bez zagrożeń życia, nie znajdują poparcia w nauce Jezusa. Dowiadują się raczej o sferze zbawienia duchowego, a tego cieleśni naśladowcy raczej zrozumieć nie mogą (Mat. 13:10-15).

Jezus publicznie ogłasza się wcielonym Bogiem (Jan 5:15-19), jedynym Zbawicielem i drogą do społeczności w niebie z Najwyższym (Jan 5:20-37) prokalmując jednocześnie sąd i zatracenie nad tymi, którzy w Niego nie wierzą (Jan 5:38-47).

Z powodu cudów wokół Jezusa gromadzą się wielkie tłumy. W tym czasie matka i bracia Jezusa, uznawszy że oszalał, przychodzą aby Go schwytać i przyprowadzić do porządku (więcej w artykule Maryja w pogoni za „szalonym synem”). Mesjasz publicznie odrzuca krewnych według ciała identyfikując się raczej z duchową rodziną (Łuk. 6:19-21).

Gdy Jezus kieruje swe kroki do Nazaretu, czyli w rodzinne strony, wchodzi z uczniami do synagogi aby nauczać (Marek 6:1-6) zostaje tam wzgardzony przez lokalną społeczność, która nie rozpoznaje w Nim Chrystusa lecz raczej uzurpatora (Mat. 13:53-56). Ponieważ krajanie unikają Go, nie zostają im przedstawione żadne cuda prócz uzdrowienia kilku niewierzących osób przez nałożenie rąk (więcej w artykule Wiara niezbędna do uzdrowienia).

Chrystus udzieliwszy 12 Apostołom (w tym niewierzącemu zdrajcy, Judaszowi) mocy czynienia cudów czyli uzdrawiania i wypędzania demonów wysyła ich aby głosili upamiętanie z grzechów odstępczemu Izraelowi (Marek 6:7-13). Imię Chrystusa staje się sławne (Marek 6:14), tak, dociera nawet do tetrarchy Heroda, mordercy Jana Chrzciciela (Łuk. 9:7-9; Mat. 14:1-12) .

Na podstawie Mateusza 14:13–21, Marka 6:31–44, Łukasza 9:10–17, Jana 6:5–15


Czas

Jest rok 29 a.d., dwanaście miesięcy przed przed Paschą, jaką Mesjasz spożyje w Jerozolimie wraz z uczniami, a podczas której zostanie zdradzony przez Judasza co doprowadzi Go do krzyżowej śmierci. Apostołowie powracają do Mistrza a ustalonym terminem również jest Pascha (Jan 6:4), trzecia od czasu chrztu naszego Pana i wejścia w Jego posługę publiczną; Duża ilość zielonej trawy wskazuje na kwiecień jako czas wydarzenia.

Jan 4 A zbliżała się Pascha, święto żydowskie.
.
Jan 10 A było dużo trawy na tym miejscu.


Miejsce

Chrystus przyjmuje sprawozdanie Apostołów, poruszony w duchu śmiercią Jana Chrzciciela oraz widząc, zmęczenie dwunastu (którzy zaraz po pworocie kontynuowali swoją służbę wśród ludu), nakazuje uczniom odpocznienie. Zabiera ich do łodzi aby udać się do miejsca odosobnienia za Morzem Tyberiadzkim w okolichach Betsaidy, aby spożyć posiłek i uzupełnić siły. Napór tłumu zdaje się niewiarygodny, przyrównać to można do współcześnego pół-amoku panującego na koncercie. Chorzy przychodzili, uzdrowieni odchodzili, proces ten zdawał się nie mieć końca.

Łuk. 10 Kiedy apostołowie wrócili, opowiedzieli mu wszystko, co uczynili. A on, wziąwszy ich ze sobą, odszedł osobno na odludne miejsce koło miasta zwanego Betsaidą.
.
Marek 31 I powiedział do nich: Pójdźcie wy na odludne miejsce i odpocznijcie trochę. Wielu bowiem przychodziło i odchodziło, tak że nie mieli wolnego czasu, żeby zjeść.
.
Mat. 13 A Jezus, usłyszawszy to, oddalił się stamtąd łodzią na miejsce odludne, żeby być na osobności.
.
Marek 32 I odpłynęli w łodzi na odludne miejsce, żeby być na osobności.
.
Jan 1 Potem Jezus odszedł za Morze Galilejskie, czyli Tyberiadzkie.


Reakcja tłumu

Jedynym powodem, dla którego zgromadzenie przy Jezusie było tak liczne są oczywiście cuda uzdrowień z chorób i uwolnień od sił demonicznych. Nawet fałszywi uzdrowiciele zawsze przyciągają rzesze niedomagających i ich rodziny (co obserwujemy współcześnie na przykładzie działania zielonoświątkowych heretyków), tym bardziej doświadczenie Bożej rzeczywistej mocy powodowało dodatkową motywację. Okoliczne miasta dosłownie opustoszały, każdy spieszył do Jezusa. Byle tylko zostać uzdrowionym. To oczywiście nikogo nie powinno dziwić gdyż tereny, na których działał Chrystus zamieszkiwała ciemiężona nadmiernymi podatkami (lokalnymi i imperialnymi) biedota. Ludzi tych nie było stać na lekarzy.

Choć Chrystus oddala się niepostrzeżenie to jednak ktoś musiał to zauważyć, pogłoska o odejściu wielkiego uzdrowiciela niczym błyskawica obiega tłum. Napięcie sięga zenitu, tysiące wręcz biegną do miejsca dokowania. Tak silny jest instynkt przetrwania.

Mat. 13 Kiedy ludzie o tym usłyszeli, pieszo poszli za nim z miast.
.
Marek 33 A ludzie widzieli, że odpływają. Wielu go poznało i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, wyprzedzili ich i zgromadzili się przy nim.
.
Łuk. 11 Gdy ludzie się o tym dowiedzieli, poszli za nim.
.
Jan 2 A szedł za nim wielki tłum, bo widzieli cuda, które czynił na chorych.


Miłosierdzie

Po wyjściu z łodzi Pan zastaje oczekujące tłumy. Bezpański lud pozbawiony duchowego przywódctwa to efekt działania skupionych na samorealizacji religijnych głównych stronnictw faryzeuszy, saduceuszy. Fałszywa religia żydowska, czyli odstępcza forma judaizmu, wpojona od kołyski najwyraźniej kieruje wzrok jej wyznawców na to co materialne i namacalne. Chrystus zdjęty litością nie tylko uzdrawia lecz przede wszystkim głosi Ewangelię o Królestwie Bożym. Liczy się to co duchowe (por. Mat. 6:19-34, Łuk. 12), najważniejsze jest zbawienie a nie świat materialny (Mat. 19:16-30, Marek 10:23-25) a to nie jest możliwe bez zastępczej śmierci Mesjasza.

Mat. 14 Gdy Jezus wyszedł z łodzi, zobaczył wielki tłum, ulitował się nad nimi i uzdrawiał ich chorych.
.
Marek 34 Kiedy Jezus wyszedł, zobaczył mnóstwo ludzi i ulitował się nad nimi, bo byli jak owce niemające pasterza. I zaczął nauczać ich wielu rzeczy.
.
Łuk. 11 On ich przyjął i mówił im o królestwie Bożym, i uzdrawiał tych, którzy potrzebowali uzdrowienia.


Chwila ciszy

Zaraz po serii uzdrowień przeplatanych kazaniami Pan Jezus wraz z najbliższym otoczeniem wchodzi na górę. Ponieważ jest to miejsce odludne i jest już dość późno powstaje kwestia nakarmienia tysięcy,  również nocleg pod gołym niebiem może sprawiać kłopoty. Stąd wieczorem pada ważne pytanie: jak tego dokonać? Jedną z koncepcji przedstawionych przez uczniów jest rozpuszczenie ludu po okolicznych wioskach i miasteczkach aby tam mogli zaopatrzyć się w niezbędne pożywienie.

Inną kwestią jest wytrwałość Apostołów, pamiętajmy iż cały dzień pracowali, nastepnie wiosłowali aby w końcu wspomagać Pana w pracy do końca dnia, którzy również nie posiadali ze sobą jedzenia. Wszyscy są zmęczeni.

Jan 3 I wszedł Jezus na górę, i usiadł tam ze swoimi uczniami.
.
Mat. 15 A gdy nastał wieczór, podeszli do niego jego uczniowie i powiedzieli: Miejsce to jest puste, a pora już późna. Odpraw tych ludzi, aby poszli do wiosek i kupili sobie żywności.
.
Marek 35-36 A gdy było już późno, jego uczniowie podeszli do niego i powiedzieli: Miejsce to jest puste, a pora już późna. Odpraw ich, aby poszli do okolicznych osad i wsi i kupili sobie chleba, bo nie mają co jeść.
.
Łuk. 12 A gdy dzień zaczął się chylić ku wieczorowi, podeszło do niego dwunastu, mówiąc: Odpraw tłum, aby poszli do okolicznych miasteczek i wsi i znaleźli żywność oraz schronienie, bo jesteśmy tu na pustkowiu.


Próba wiary Apostołów

Do tej pory dwunastu było świadkami wielkich cudów jak egzorcyzmy (Mat. 8:16-17; 28-34; 12:22-28), wskrzeszenia (Mat. 9:18-26), uzdrowienia (Mat. 8:1-17; 9:1-8; 20-22; 32-34; Łuk. 13:10-17; Jan 5:1-18), kontrola sił natury (Mat. 8:23-27) oraz co najciekawsze dostarczenia pożywienia w czasie jego braku, czego dowodzi cud z połowem ryb (Łuk. 5:1-11) lecz gdy Pan Jezus zadał uczniom pytanie o sposób zaopatrzenia ludzi, którzy właśnie do nich się zbliżali, nie otrzymał pełnej wiary odpowiedzi. Apostołowie ciągle nie dostrzegali w Nim Boga Wszechmocnego, choć przecież sami uzdrawiali i wypędzali demony. Ich zachowanie zdaje się nie korelować z obserwaną przez nich rzeczywistością. Umyśł nie podpowiada im, że oto stoi przed nimi Ten, który wskrzesza, uzdrawia, panuje nad przyrodą oraz światem duchowym.

Jedyne na co mogą się zdobyć to spoglądanie na swoje ograniczone zasoby. Owszem, znajdują pięć chlebów i dwie rybki, mają też dwieście dinarów (równowartość pracy przez dwieście dni). Stojąc przed niezaprzeczalnym cudotwórcą udzielają żenujących i cielesnych odpowiedzi, testu nie przechodzą.

A przecież musieli znać i rozumieć naukę Pisma, gdzie Bóg-Stworzyciel dostarcza absolutnie wszystkiego, co niezbędne do życia, czego dowodem jest chociażby pokarm (Psalm 81:10; 107:9; 145:15-16; Przysłów 10:3; Mal. 3:10). Za chwilę Apostołowie staną się świadkami cudu dowodzącego Boskości Mesjasza.

Jan 5-6Wtedy Jezus, podniósłszy oczy i ujrzawszy, że mnóstwo ludzi idzie do niego, zapytał Filipa: Gdzie kupimy chleba, aby oni mogli jeść? Ale mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić.
.
Mat. 17 A oni mu powiedzieli: Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb.
.
Marek 37 Zapytali go więc: Czy mamy pójść i za dwieście groszy kupić chleba, i dać im jeść? A on im powiedział: Ile macie chleba? Idźcie i zobaczcie. A oni, dowiedziawszy się, powiedzieli: Pięć i dwie ryby.
.
Łuk. 13 A oni odpowiedzieli: Nie mamy nic więcej oprócz pięciu chlebów i dwóch ryb; chyba że pójdziemy i kupimy jedzenie dla tych wszystkich ludzi.
.
Mat. 16Lecz Jezus im odpowiedział: Nie muszą odchodzić, wy dajcie im jeść.
.
Marek 37 Lecz on im odpowiedział: Wy dajcie im jeść.
.
Łuk. 13 Ale on powiedział do nich: Wy dajcie im jeść.
.
Jan 7-9 Filip mu odpowiedział: Za dwieście groszy nie wystarczy dla nich chleba, choćby każdy z nich wziął tylko trochę. Jeden z jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, powiedział do niego: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie rybki. Ale cóż to jest na tak wielu?

Pośpiech w jakim za Panem podążali ludzie był niewiarygodny. Zapomnieli oni o tak podstawowych rzeczach jak posiłek (o wodę dbać nie musieli ze względu na bliskość jeziora). Mówiąc kolokwialnie ludzie walili drzwiami i oknami aby tylko doświadczyć ponadnaturalnego. To typowe zachowanie. Wśród wszystkich zainteresowanych jedynie rodzicie młodego chłopca zachowali trzeźwość umysłu zaopatrując go w pięć kanapek i przekąskę z rybek.
.


Przygotowanie

Scena zostaje przygotowana: za chwilę wydarzy się cud, którego nie da się wytłumaczyć w sposób naturalistyczny. Brak sił trzecich rzekomo mogących dostarczyć posiłku, Apostołowie są nie tylko zbyt zmęczeni aby nakupić żywności ale też brak im funduszy, miejsce jest odludne, a tłum zostaje podzielony tak, aby wszyscy mogli widzieć co się zaraz wydarzy. Nie ma miejsca na oszustwo.

Mat. 18 On powiedział: Przynieście mi je tutaj.
.
Mat. 19 Wtedy nakazał ludziom usiąść na trawie, wziął te pięć chlebów i dwie ryby,
.
Jan 10 Wtedy Jezus powiedział: Każcie ludziom usiąść.
.
Marek 39 Wtedy kazał im posadzić wszystkich w grupach na zielonej trawie.
.
Łuk. 14-15 I powiedział do swoich uczniów: Rozkażcie im usiąść w grupach po pięćdziesięciu. Uczynili tak i usadowili wszystkich.
.
Marek 40 I usiedli w grupach, po stu i po pięćdziesięciu.


Cud rozmnożenia

Chrystus tworzy jedzenie z niczego. Jak też i słusznie wcześniej zauważył Apostoł Andrzej było to stanowczo za mało dla takiej gromady, niezaprzeczalnym jest zatem fakt, że spożywane ryby i chleb nie mogły być tymi dwoma i pięcioma, które przyniesiono do Jezusa. Dodatkowo zebranie dwanaście koszy resztek naocznie tego dowiodło. Czegoś takiego nie mogł uczynić żaden prorok lecz jedynie Bóg. Istnieje wprawdzie przypadek rozmnożenia pożywienia w obecności proroka Elizeusza (1 Król. 17:7-16) jednakże tam wyraźnie widzimy Bezpośrednie działanie Boga (wers 14: tak bowiem powiedział PAN, Bóg Izraela: Mąka w dzbanie nie skończy się i oliwy w baryłce nie braknie). Tutaj natomiast Jezus błogosławiąc pokarm działa we własnym imieniu. On jest Bogiem Wszechmocnym.

Marek 41-43 A wziąwszy te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i pobłogosławił. I połamał te chleby i dawał swoim uczniom, aby kładli przed nimi. Także te dwie ryby rozdzielił między wszystkich. I jedli wszyscy do syta.  I zebrali dwanaście pełnych koszy kawałków i resztek z ryb.
.
Mat. 19-20 a spojrzawszy w niebo, pobłogosławił i łamiąc chleby, dawał uczniom, a uczniowie ludziom. I jedli wszyscy do syta. I zebrali z pozostałych kawałków dwanaście pełnych koszy.
.
Łuk. 16-17 A on, wziąwszy te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, pobłogosławił je, łamał i dawał uczniom, aby kładli przed ludźmi. I jedli wszyscy do syta. A z kawałków, które im pozostały, zebrano dwanaście koszy.
.
Jan 11-13 Wówczas Jezus wziął te chleby i podziękowawszy, rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym. Podobnie i z tych rybek, ile tylko chcieli. A gdy się nasycili, powiedział do swoich uczniów: Zbierzcie kawałki, które zostały, żeby nic nie przepadło. Zebrali więc i napełnili dwanaście koszy kawałkami, które zostały z tych pięciu chlebów jęczmiennych po tych, którzy jedli.

Cud ten ma swoją relację do karmienia Żydów w czasie 40 lat pielgrzymki po pustyni, gdzie tam Bóg zsyłał tyle manny ile tylko Żydzi mogli zjeść oraz nakazał zbierać wszystkie resztki aby nic nie przepadło (2 Mojż. 16:19-21). Chrystus poraz kolejny podpowiada Izraelitom, że to co właśnie zobaczyli świadczy o Nim jako o Bogu Jahwe.

Cud Jezusa Jan 6
Cud Jahwe 2 Mojż. 16
Zbierzcie kawałki, które zostały, żeby nic nie przepadło. Niech nikt nie pozostawia z tego nic do rana.
Jezus wziął te chleby i podziękowawszy, rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym. Podobnie i z tych rybek, ile tylko chcieli. A gdy się nasycili,  Zbierali to więc każdego ranka, każdy według tego, co mógł zjeść

Stworzenie pokarmu przez Mesjasza ma również znaczenie symboliczne. Pismo zapowiada, że Bóg nie tylko dostarcza wszystkiego, co niezbędne do życia doczesnego, ale także sam zbawia na wieki, czego przykładem może być przypadek Abrahama, gdzie Pan dostarczył ofiary zastępczej za Izaaka (1 Mojż. 22:8).
.


Skala cudu

Przeciętna rodzina była wielodzietna, sam Jezus posiadał przynajmniej 7 rodzeństwa (5 przyrodnich braci i conajmniej dwie siostry, por. Mat. 13:55-56) tak więc na miejscu mogło znajdować się najmniej między 20 a 25 tysięcy, a nawet więcej osób. Wszystko ze względu nie na przesłanie Bożej miłości czyli Ewangelii, upamiętania z grzechów, zwrócenia się do Chrystusa o łaskę, lecz dla cudów i znaków. Ci sami ludzie za rok wyprą się Mesjasza skazując Go na krzyżową śmierć.

Mat. 21 A tych, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
,
Marek 44 A tych, którzy jedli chleby, było około pięciu tysięcy mężczyzn.
.
Łuk. 14 Mężczyzn bowiem było około pięciu tysięcy.
.
Jan 10 mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy

Dla lepszego wyobrażenia skali poniżej sala kościoła Iglesia w Lakewood wypełniona 25 000 członków

 


Reakcja Izraelitów

Żydzi uznają Jezusa za tego proroka o którym wspomina Mojżesz a któremu należy się pełne posłuszeństwo (5 Mojż. 18:18-21). Jednakże interpretacja zdarzeń jest błędna. Skupienei na cudach kieruje umysły do ciała, i zamiast pokuty obserwujemy raczej próbę ustanowienia fizycznego królestwa, gdzie Jezus byłby odpowiedzialny za pokonanie Rzymian, wskrzeszenia, uzdrowienia i posiłki. Chrystus unika tego poprzez oddalenie się w miejsce odosobnienia. Jak się później okaże rozczarowani ludzie zażądają krwi Jezusa.

Jan 14-15 A ci ludzie, ujrzawszy cud, który uczynił Jezus, mówili: To jest prawdziwie ten prorok, który miał przyjść na świat  Wtedy Jezus, poznawszy, że mieli przyjść i porwać go, aby go obwołać królem, odszedł znowu sam jeden na górę.


Dyskurs z Apostołami

Pada bardzo ważne pytanie: kim jest Chrystus? O co tutaj chodzi? Jaki jest Jego cel działania? Uczniowie potwierdzają, że Jezus jest w oczach ludu kimś wielkim, porównywalnym z największymi prorokami wszechczasów, jednakże wszystko to zwykły błąd śmiertelników. Prowadzi on niestety na zatracenie bo nie wystarczy uznać Chrystusa za wielkiego człowieka, jak czynią to współcześnie Świadkowie Jehowy, Badacze Pisma, sekciarze skupieni w rozmaitych grupach judaizujących, szczególnie o konotacjach zielonoświątkowych, czy też muzułmanie.

Piotr, któremu Bóg Ojciec objawił prawdę wyznaje Jezusa jako wcielonego Boga-Syna, drugą Osobę Trójcy. I tu staje się rzecz zaskakująca: Jezus zabrania wspominać o tym komukolwiek. Czemu? Najpierw musi się dopełnić główne Jego dzieło, którym jest krzyżowa śmierć w miejsce wszystkich wybranych do zbawienia oraz zmartwychwstanie gwarantujące powstanie do życia wszytkim, za których On odda życie (1 Tes. 5:9) oraz śmierć, których On przeznaczył na zatracenie i życia na krzyżu nie oddał (1 Piotra 2:8).

Łuk. 18-22 I stało się tak, że kiedy modlił się na osobności, a byli z nim uczniowie, zapytał ich: Za kogo mnie ludzie uważają? A oni odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, a jeszcze inni mówią, że zmartwychwstał któryś z dawnych proroków. I powiedział do nich: A wy za kogo mnie uważacie? A Piotr odpowiedział: Za Chrystusa Bożego. Ale on surowo ich napomniał i nakazał, aby nikomu tego nie mówili. I powiedział: Syn Człowieczy musi wiele cierpieć i zostać odrzucony przez starszych, naczelnych kapłanów i uczonych w Piśmie, i być zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstać.


Wezwanie do upamiętania

Żydzi wkrótce będą rozczarowani. Chrystus odmówił pozycji Króla, nie będzie darmowego leczenia, jedzenia, wskrzeszeń, nie przyjdzie wolność od Rzymian. Ubiegając reakcję Chrystus wychodzi do ludzi i stawia twarde warunki wzywając wszystkich do porzucenia cielesnego usposobienia. Naucza część najważniejszej – codzienne samozaparcie i krzyżowanie życia jest dowodem wiecznego zbawienia. Ten zaś kto odwróci się od Niego podlegać będzie wiecznej karze, w czasie powtórnego przyjścia miłosierdzie nie zostanie okazane.

Równocześnie ogłasza, iż niektórym (jak się okaże trzem Apostołom Piotrowi, Janowi i Jakubowi) chwała przyszłego królestwa Bożego zostanie chwilowo ukazana, co wypełni się w czasie przemiany na górze Tabor (więcej tutaj). Chrystus po raz kolejny dowodzi swojej Boskości.

Łuk. 23 Mówił też do wszystkich: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, niech bierze swój krzyż każdego dnia i idzie za mną. Kto bowiem chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mojego powodu, ten je zachowa. Bo cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, jeśli samego siebie zatraci lub szkodę poniesie? Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego Syn Człowieczy będzie się wstydził, gdy przyjdzie w chwale swojej, Ojca i świętych aniołów. Ale zapewniam was: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zakosztują śmierci, dopóki nie ujrzą królestwa Bożego.


Rozstanie

Uczniowie nie chcieli opuszczać Mistrza. Któż chciałby? Na ich oczach dokonała się rzecz niemożliwa, nie tylko usłyszeli ale też doświadczyli, że stoi wśród nich żywy, wcielony Bóg. Któż z nas wierzących nie oddałby całego życia aby móc tam być? Chrystus musiał niemal siłą nakłonić dwunastu do tego, aby na jaki czas od Niego odstąpili. Greckie słowo ἀναγκάζω anagkazo zmusić, ponaglić – dowodzi, iż miało to dość gwałtowny charakter.

Mat. 22 Zaraz też Jezus przymusił swoich uczniów, aby wsiedli do łodzi i wyprzedzili go na drugi brzeg, a on tymczasem odprawi tłumy.
.
Marek 45 I zaraz przymusił swoich uczniów, aby wsiedli do łodzi i popłynęli przed nim na drugi brzeg w kierunku Betsaidy, a on tymczasem odprawi ludzi.
.
Jan 15 A gdy był wieczór, jego uczniowie zeszli nad morze;
.
Jan 17 Wsiedli do łodzi i płynęli na drugi brzeg, do Kafarnaum. Było już ciemno, a Jezus jeszcze do nich nie przybył.


Modlitwa w centrum życia

Tak jak modlitwa była w centrum życia Jezusa gdy kroczył on po świecie, tak też powinna być w centrum duchowego życia każdego Jego naśladowcy. Odosobnienie modlitewne posiada wielką wartość osobistej relacji z Bogiem, Chrystus zaś nie był hipokrytą aby uczyć jednego a praktykować drugie (por. Mat. 6:6).

Mat. 23 A odprawiwszy je, wszedł sam na górę, aby się modlić. A gdy nastał wieczór, nadal był tam sam.
.
Marek 46 A gdy ich odprawił, odszedł na górę, aby się modlić.

Burza nienawiści ze strony zarządzanego przez faryzeuszy, sadyceuszy i arcykapłanów odstępczego systemu narazie jest jeszcze na horyzoncie, jednakże wkrótce będzie miał miejsce inny sztorm, który Mesjasz uciszy jednym słowem…


Wnioski

A. Chrystus poprzez akt stworzenia pokarmu dowiódł swojej Boskości. MImo wszystko to w żaden sposób nie przekonało nikogo do tego faktu. Jezus owszem, postrzegany był jako wielki prorok a nawet Mesjasz jednak raczej w sensie cielesnym. Obwołać królem osobę zapewniającą opiekę medyczną, darmowe jedzenie i wskrzeszenia było celem Żydów, nie było nim jednakże życie wieczne.

B. Cuda nikogo nie przyprowadzają do wiary, raczej pogłębiają potrzeby. Od zaspokojenia głodu po dominację nad światem, tak radykalnie zmieniła się mentalność tłumu towarzyszącemu Jezusowi. Gdy oczekiwania nie zostają spełnione fałszywa wiara gaśnie.

C. Tłumy w kościele nie świadczą jeszcze o wewnętrznej przemianie czyli narodzeniu z góry. W rzeczywistości sekty bez pokrycia oferujące „cuda i znaki jak za czasów Apostołów”, jak choćby KChWE, żerują na ludzkiej naiwności w celu przyciągnięcia potencjalnych tacowych darczyńców.

D. Cielesnych ludzi do Boga gna wizja cudów i znaków, spełenienie podstawowych i prymitywnych potrzeb. W celu osiągnięcia profitów są gotowi działać w sposób nieprzemyślany, nie interesuje ich głoszony przekaz lecz raczej samorealizacja. Dokładnie to stanowi pożywkę wszelkiej maści fałszywych (czyli wszystkich współcześnie) cudotwórców, których za wszelką cenę należy się wystrzegać.

Kontakt z redakcją: redakcja@reformowani.info


Zοbacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email