O ewangelikalizmie

Pytanie: Czy mógłbyś zdefiniować czym jest ewangelikalizm?

James White: Aha, zaczynamy trudnym pytaniem. Dawniej łatwo było to zrobić, ponieważ można było zdefiniować Ewangelię, i kilka rzeczy, które definiowały ewangelikalizm takie jak

  • poddanie się biblijnemu autorytetowi,
  • biblijnej ewangelii,
  • powrotowi Jezusa Chrystusa 
  • konserwatywnemu biblizmowi.

Niestety dzisiaj, szczególnie w krajach zachodnich ludzie identyfikowani jako ewangelicy odstają bardzo od tego standardu. Mam nadzieję, że tak nie jest w miejscu skąd pochodzicie, ale tak może się stać, a jeśli tak jeszcze nie jest, prawdopodobnie tak będzie, ponieważ nawet takie doktryny jak Trójca zostają naruszone między ludźmi identyfikującymi się jako ewangelicy.

Oczywiście w historycznym ujęciu podstawowe zagadnienie oddzielające Rzymski Katolicyzm od ewangalikalizmu, a przynajmniej Protestantyzmu w swym historycznym ujęciu skupia się na dwóch aspektach. 

  1. Zagadnienie autorytetu
  2. Zagadnienie ewangelii

I tak w czasie Reformacji, będziemy świętować 500 lecie tradycyjnego rozpoczęcia Reformacji z jej 95 tezami, 31 Października 1517 roku. Jeśli znacie nieco historii, wiele z tego co miało z Reformacją wspólnego działo się zarówno przed jak i po tym wydarzeniu. Historycy w tamtym okresie zidentyfikowali formalną zasadę Reformacji czyli Sola Scriptura. Pismo jest jedynym i nieomylnym zarządcą wiary w kościele, oraz materialną zasadę, którą nazwano Sola Fide. To znaczy że sama wiara jest mechanizmem, dzięki któremu osoba uzyskuje sprawiedliwość od Boga i który umożliwia posiadanie prawdziwego pokoju z Bogiem.

I pomimo, że nastąpiło wiele zmian, różnych ruchów wewnątrz Rzymskiego Katolicyzmu od tamtej pory, te zagadnienia pozostają najważniejszymi zagadnieniami gdy mamy do czynienia z Rzymskim Katolicyzmem. I na tych tematach skupia się najwięcej moich debat. Debatujemy o urzędzie Papieża, dogmatach maryjnych i wszelkich innych sprawach lecz najczęściej debatujemy o Sola Scriptura i usprawiedliwieniu, o mszy, gdyż msza jest bezpośrednio związana z centralnym aspektem kultu Rzymsko Katolickiego. Zatem to są nowe zagadnienia dla każdej generacji, one nie znikają. Niestety wielu ewangelików z jakiegoś powodu zdecydowało uznawać te zagadnienia raczej za drugorzędne niż za centralne i podstawowe.


Definicja autorytetu

Pytanie: Jak myślisz, w jaki sposób kościół ewangelikalny definiuje autorytet w odróżnieniu od tego co jest głównym autorytetem dla Rzymskich Katolików?

James White: Zaledwie w zeszłym tygodniu człowiek, z którym debatowałem kilkukrotnie, Tim Staples, Rzymskokatolicki apologeta w USA. Odebrał telefon w programie radiowym, w którym występował i złożył oświadczenie, które myślę że w pewien sposób podsumowuje to. I powiedział:

 „Musicie pamiętać, że doktryny Rzymskiego Katolicyzmu nie pochodzą z jakiegokolwiek tekstu Pisma

I ma rację. O ile Rzymski Katolicyzm czyni odniesienia do Słowa i mówi o Słowie jako mającym autorytet, zawsze argumentowałem, że to co jest w opozycji do Sola Scriptura (tylko Pismo) to Sola Ecclesia (tylko kościół). Co przez to rozumiem? Cóż, Rzym mówi, że mamy Pismo i tradycję i że kościół jest pod autorytetem Pisma i tradycji. Problem jest taki, że Rzym mówi że ma autorytet

  • definiowania co jest Pismem,
  • ustanawiać kanon Pisma
  • oraz interpretować Pismo bezbłędnie, a zatem gdy interpretuje Pismo nie można tego poprawić. 
  • Rzym także definiuje co jest Tradycją,
  • jaki jest zasięg Tradycji,
  • jakie pisma Ojców Kościoła należy uznawać za tradycję a jakie odrzucać. 
  • oraz również rości sobie prawo bezbłędnej interpretacji tej Tradycji. 

Jak możesz być pod autorytetem dwóch rzeczy które zależą od ciebie: definicja i interpretacja? Twierdzę, że to niemożliwe. 

Ostatecznym autorytetem Kościoła Rzymskokatolickiego jest sam Kościół Rzymskokatolicki. Tak więc w gruncie rzeczy Rzym prowadzi monolog z samym sobą. Nie ma tam dialogu z Pismem czy tradycją, tego tam nie ma. Przez ostatni czas, od czasów Reformacji, jeśli przyjrzysz się co Rzym zdefniował jako dogmaty, nie było to nic co wyjaśniło doktryny zbawienia czy czegokolwiek takiego.
.


Największe dogmaty Rzymu

Pytanie: Jakie są trzy wielkie dogmaty zdefiniowane przez Rzymski Katolicyzm od czasu Reformacji?

James White: 

  1. w 1854 Niepokalane Poczęcie
  2. w 1870 – nieomylność papieża
  3. w 1950 Wniebowzięcie Marii

Są to doktryny całkowicie spoza biblijnego objawienia, a szczególnie dwie ostatnie również spoza tradycji wczesnego kościoła. I tak Rzym stał się autorytetem dla samego siebie. Przez to nie podlega reformacji ponieważ nie ma żadnego głosu, któremu mógłby być posłuszny i który mógłby przynieść mu reformację. 

Protestanci mówią “semper reformanda” – zawsze reformować, kościół słucha z pochylonym czołem głosu swojego Pana, swojego męża, który znajdziemy w Piśmie. I nawet gdy kościół jest nazwany filarem i podporą prawdy, w liście Pawła do Tymoteusza, mowa o lokalnym kościele, który jest filarem i podporą  podtrzymującym coś innego. Rzym często błędnie używa tego tekstu.

1 Tym. 3:15 A gdybym się opóźniał, piszę, abyś wiedział, jak należy postępować w domu Bożym, który jest kościołem Boga żywego, filarem i podporą prawdy.

My wierzymy, że kościół jest filarem i podporą prawdy, lecz kościół podtrzymuje coś innego, mowa o Ewangelii Jezusa Chrystusa, która jest czystą prawdą Bożą. A naszym przywilejem i powołaniem jest pokazywanie tego innym, lecz my tego nie definiujemy. Jest to przekazane kościołowi. Tak więc pozostajemy pod autorytetem Słowa Bożego, uznajemy, że Pismo jest jedynym natchnionym przez Boga objawieniem jakie posiadamy. Nie ma nic innego poza natchnionym przez Boga Słowem.

To zabawne, miałem raz debatę z księdzem Jezuitą, bardzo miłym człowiekiem, dla którego mam wiele szacunku. Rozmawialiśmy na ten temat i zadałem mu pytanie, które jak myślę ilustruje to zagadnienie. Mówił o potrzebie tradycji w kościele i odnosił się do tego. Zadałem mu pytanie:

„Czy jest jakiekolwiek słowo Jezusa, cokolwiek co Jezus by kiedykolwiek powiedział co jest dogmatycznie zdefiniowane przez Kościół Rzymskokatolicki na podstawie samej tradycji i czego zarazem nie znajdziemy w Piśmie? Czy jest cokolwiek co Jezus powiedział Kościołowi Rzymskokatolickiemu i nie można tego znaleźć w Piśmie?”

On odpowiedział:

„Nie, nie ma nic”

Tak więc gdy spojrzymy na to czego rzymska tradycja dokonała, ona nigdy nie wyjaśniła ewangelii, ona zawsze zaciemniała ewangelię, zawsze sprawiała, że ewangelia była mniej zrozumiała poprzez wprowadzanie rzeczy, których Duch Świętych nie powiedział. To doprawdy ważna sprawa, że trzymamy się Sola Scriptura, mamy Słowo Boże dane nam, jak wspomina Paweł do Tesaloniczan, kierując ich uwagę na to, że słowo jakie otrzymali to tak naprawdę Słowo Boże. Zatem gdy kościół posiada ostateczny autorytet i tradycję, konsekwencją tego są oczywiście ludzkie doktryny, dogmaty i inne nauczania. 

1 Tes. 2:13 Dlatego też nieustannie dziękujemy Bogu, że gdy przyjęliście słowo Boże, które słyszeliście od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale – jak jest naprawdę – jako słowo Boże, które też w was, którzy wierzycie, skutecznie działa.

.


Ewangelikalna anarchia?

Pytanie: Czy mógłbyś pokrótce odpowiedzieć na jeden z często pojawiających się zarzutów przeciw ewangelikom, którym jest ewangeliczny chaos. Ponieważ nie mamy autorytetu Kościoła stąd mamy chaos wśród ewangelików. Cóż, czy jest chaos wśród ewangelików? Czy też bawimy się każdą definicją terminu „ewangelicy”?

James White: Apologeci Rzymskiego Katolicyzmu bronią Rzymu od wielu lat argumentując, że Sola Scriptura to przyczyna anarchii. Rozdmuchują liczby i twierdzą, że jest 33 000 denominacji, coś koło tego, co nie jest prawdą, lecz z pewnością są podziały i różnice zupełnie tak samo jak wśród rzymskich Katolików. 

Spójrzmy prawdzie w oczy. Jeśli pojedziesz do koledżu w Bostonie i posłuchasz czego tam się naucza a potem pojedziesz do konserwatywnej rzymskokatolickiej parafii, jest między nimi tyle samo różnic. Tyle tylko że Rzym nie chce się pozbyć swoich liberałów, co większość z nas czyni. W rzeczywistości posiadanie „nieomylnego autorytetu” nie daje żadnej doktrynalnej jedności, w jaką Rzym chciałby abyśmy wierzyli. 

I prawdę mówiąc gdy pomyślimy o ewangelikach, którzy rzeczywiście praktykują Sola Scriptura, mają oni znacząco większy poziom zgody między sobą niż rzymski katolicyzm w swoich szeregach.  Co przez to rozumiem?  Na przykład mam wielu przyjaciół wśród konserwatywnych Prezbiterian. Nie zgadzamy się w niektórych zagadnieniach zarządzania kościołem, nie zgadzamy się w sprawie chrzczenia dzieci. Lecz stoimy ramię w ramię w sprawie Ewangelii. Teraz możecie pójść do wcześniej wspomnianego przeze mnie koledżu w Bostonie, i w wiele innych miejsc, gdzie głosi się uduchowione dogmaty Maryjne, gdzie msza jest uduchowiona.  Będziecie widzieć znacznie większy stopień różnic w wyrażanych opiniach przez ludzi ciągle uznawanych przez wiernych członków Kościoła Rzymskokatolickiego. Kościół ich nie napomina.  Podczas gdy ja i mój brat prezbiterianin stoimy ramię w ramię w zagadnieniach usprawiedliwienia, uświęcenia, Ewangelii itp. A gdy nie zgadzamy się w sprawie chrzczenia dzieci możemy udać się do Pisma aby o tym dyskutować. 

Rzekome posiadanie przez Rzym nieomylnego autorytetu nie wytworzyło tego typu jedności, jaki udaje, że posiada. I z pewnością było to widoczne na przykład w czasie ostatnich wyborów w moim kraju, gdzie większość rzymskich katolików głosowało na kandydatów popierających rzeczy uznawane przez Kościół Rzymskokatolicki za grzechy śmiertelne, jak na przykład aborcja. 

Zatem idea, że to prowadzi do chaosu jest niezasadna. Większość podziałów istniejących wśród ewangelików nie wynikają z zasady Sola Scritpura. Wynikają one z braku praktykowania Sola Scriptura, z powodu dopuszczenia autorytetów, które stoją ponad Pismem. Podążanie za tradycjami i tak dalej. Zatem to nie z powodu zasady Sola Scriptura mamy podziały. Raczej pomimo niej, z powodu jej ignorowania i niestosowania jej. To typowy argument, który jest bezsensowny.
.


Biblijna Ewangelia

Pytanie: Gdybyś mógł się na moment skupić na Ewangelii, wspominałeś o niej kilkukrotnie. Czy mógłbyś zdefiniować nam biblijną Ewangelię, czego Biblia naucza, czego 66 ksiąg Nowego i Starego Testamentu naucza o prawdziwej biblijnej Ewangelii?  Jak grzesznik zostaje pogodzony z Bogiem, który jest sprawiedliwy i święty

James White: Aby nadać temu formę krótkiego podsumowania, powiem że Ewangelia to po pierwsze to, co Bóg czyni, nie chodzi o człowieka, ma ona swoje korzenie w Trójjedynym Bogu w wiecznej przeszłości, pokazuje jak Bóg uwielbia sam siebie. I uwielbia siebie poprzez zbawienie konkretnych osób przy pomocy samej łaski. I łaska musi być darmowa, Bóg nie jest w żaden sposób zobligowany do zbawiania. Wszystko co czyni, czyni aby się uwielbić, czyni ponieważ pragnie przyłączyć ludzi do siebie aby byli Jego szczególnym skarbem na wieczność.

Tak więc ewangelia jest trójjedyna,

  • Ojciec: decyduje o stworzeniu, aby powołać Swych ludzi do istnienia.
    .
  • Syn: wchodzący do własnego stworzenia jako Jezus z Nazaretu, i czyni to ze względu na potrzebę unikalnej osoby, która może być w tym jedynym i wyjątkowym miejscu zwanym Krzyżem, gdzie gniew Boga przeciw grzechowi spotyka miłość i łaskę Bożą w jednej osobie na jednym miejscu, gdzie przychodzą razem. I tak całe królestwo Bożych atrybutów zostaje ukazane. Jego świętość nie ponosi ujmy, Jego gniew jest widziany w pełni, a jednak w tym kontekście widzimy pełnię i głębię miłości i łaski Bożej.
    .
  • Duch: z powodu wcielenia, jest trynitarna ponieważ później przychodzi Duch Boży i otwiera serca i umysły, zabiera serca z kamienia, daje serca mięsiste, zbiera kopy martwych kości i zamienia je w żywych ludzi, to sprawia Duch Boży.

To trójjedyna wiadomość dla każdej osoby doświadczającej przekonanie o grzechu, która uznaje, że jest stworzeniem Bożym, że naruszyła Boże prawo i będzie stać przed Bogiem na sądzie. Że każda osoba która pragnie zgody z Bogiem może w upamiętaniu i w wierze wezwać Jezusa Chrystusa, i że nigdy nie było nikogo, kto by wezwał Jezusa Chrystusa w prawdziwym upamiętaniu i prawdziwej wierze, która nie odnalazłaby w Nim doskonałego Zbawiciela. Ale może to zrobić jedynie taka osoba, której sam Duch Boży dał takie przekonanie, sprowadzając ludzi do pozycji gdzie uznają i rozumieją kim Jezus Chrystus jest. 

Jest to trójjedyna Ewangelia, a sama myśl, że mogę coś do niej dodać, że mogłoby być w niej coś niedoskonałego i że potrzebuje mojej pomocy jest faktycznym i bluźnierczym zaprzeczeniem wystarczalności ChrystusaI nie sądzę, aby ludzie próbujący dodać nawet najmniejszą rzecz do Ewangelii zdawali sobie sprawę jaki to afront dla świętego Boga. Jaki to afront dla skończonego dzieła Chrystusa, jak Paweł mówi – tylko przez wiarę. Wiara idzie w parze z łaską. Jeśli próbujemy wnieść coś od siebie aby zyskać cokolwiek od Boga, gdy mówimy – Ty uczyniłeś 99% a ja dokończę ten 1% pracyTo afront dla świętego Boga. Tylko czysta wiara daje Bożą łaskę i jest to jedyny sposób na odnalezienie Bożej Ewangelii. Zatem jak długo próbujemy coś dać Bogu w zamian, zgodnie z terminologią jakiej używa Paweł w trzecim rozdziale Rzymian Bóg zamyka wszystkie usta.

Rzym. 3:19 A wiemy, że wszystko, co mówi prawo, mówi do tych, którzy są pod prawem, aby wszystkie usta zostały zamknięte i aby cały świat podlegał karaniu Boga.

Osoba gotowa usłyszeć Ewangelię to człowiek który pozbawił się każdego kawałka samousprawiedliwienia, stojący przed Bogiem, który zamiast usprawiedliwiać się mówiąc „nie jestem tak zły jak ten czy tamten człowiek”. Zamiast swojej sprawiedliwości i wymówek płynących z moich ust, obraz jaki Paweł nam maluje to osoba stojąca przed Sędzią z pochyloną głową i zamkniętymi ustami, która rozumie słuszność sędziego i jego autorytet aby wygłosić wyrok. I w pełni zdaje się na łaskę tego sądu. Oto człowiek gotowy usłyszeć Ewangelię Jezusa Chrystusa. I to jest coś, co może spowodować tylko Duch Boży.
.


Rzymski innoewangelicyzm

Pytanie: Czy mógłbyś opisać biblijny pogląd na Ewangelię oraz wskazać, czym ona się różni od ewangelii Rzymskiego Katolicyzmu?

James White: Problem pojawia się, gdy zobaczycie co Rzymski Katolicyzm zrobił z Ewangelią. Rzym będzie przemawiał wieloma słowami, które ja wcześniej użyłem. Będą mówić o gniewie Bożym, będzie mówić o krzyżu. Lecz z powodu rzeczy dodanych do Ewangelii, o czym wcześniej mówiliśmy, ludzkich wysiłków jakie dodali, centralny punkt uwielbienia i centralny punkt Ewangelii w Rzymskim Katolicyzmie, a myślę że większość ortodoksyjnych Rzymskich Katolików czytających Uniwersalny Katechizm aby nadążyć za tym o czym ich kościół mówi, domyślą się, że centralnym aktem uwielbienia w Rzymskim katolicyzmie jest ofiara eucharystyczna mszy świętej. 

Ofiara eucharystyczna

Jest to centralny punkt dla wszystkiego co znajduje się w Rzymskim Katolicyzmie. Używam tej terminologii w konkretny sposób. To bardzo właściwa terminologia ortodoksyjnego rzymskiego katolicyzmu:Ofiara Eucharystyczna”. Rzymski katolicyzm nazywa to ofiarą przebłagalną z powodu cudu przeistoczenia poprzez autorytet księdza. Z powodu słów poświęcenia ma miejsce przeistoczenie i Jezus staje się obecny w ciele , duszy, krwi w świętości na ołtarzu w kościele Rzymskokatolickim. W bezkrwawej ofierze, w zastępczej ofierze mszy świętej. W efekcie czego następuje przebłagalny akt, jednakże z powodu powtarzalności mszy świętej, gdyż możesz iść na mszę 10 tysięcy, 20 tysięcy razy w swoim życiu. Mogę sobie wyobrazić, w waszym kraju są ludzie chodzący na mszę codziennie, i jeśli dożywają starości mogli być na mszy 20, 25, 30 tysięcy razy w ciągu życia. 

Oni wierzą, że są blisko tej samej ofiary co na Krzyżu, lecz fakt, że ciągle powracają, i powracają wskazuje iż ta ofiara nigdy nie czyni ich doskonałymi, że jest ograniczenie efektu przebłagania. A Rzym naucza, że możesz chodzić na mszę i chodzić a mimo wszystko popełnić grzech śmiertelny, stracić łaskę usprawiedliwienia i skończyć jako wróg Boga. Lecz nawet wtedy możesz popełnić grzech zwykły i gdy umrzesz musisz iść do czyśca aby zostać oczyszczonym z tych grzechów w świątyni kar. 

Mój argument od samego początku jest taki: gdy spojrzymy na 10 rozdział Hebrajczyków widzimy następujący przekaz, że powtarzalność ofiar Starego Przymierza wskazywały na niedoskonałość tych ofiar. 

Hebr. 10:3 A jednak przez te ofiary każdego roku odbywa się przypominanie (ἀνάμνησις anamnesis) grzechów.

W Starym Przymierzu ludzie musieli ciągle powracać, co roku, ciągle, gdzie najwyższy kapłan wchodził do miejsca Najświętszego i musiał kropić ołtarz krwią. Czy zastanawialiście się jak ten ołtarz wyglądał po paru latach? Czy myśleliście o tej zaschniętej skorupie krwi, i gdy Najwyższy Kapłan wchodził z ofiarą krwi, widział krew którą kropił ołtarz w zeszłym roku, a także krew jaką kropiono w latach poprzednich, czy to nie wskazywało na coś większego? To nie może być rzecz ostateczna. Powtarzalna natura ofiary, zgodnie z listem do Hebrajczyków wskazywała na niedoskonałość, że musi wydarzyć się coś więcej. 

Hebr. 10:11 A każdy kapłan staje codziennie do wykonywania służby Bożej, wiele razy składając te same ofiary, które nigdy nie mogą zgładzić grzechów.

W rzeczywistości termin jaki jest użyty, przepraszam lecz wzbudza to we mnie pasję, to serce ewangelii. Termin jaki został użyty w Hebrajczyków 10:3 informuje że w powtarzalnej ofierze mamy do czynienia z anamnēsis, z przypomnieniem czego? Grzechów. W powtarzalnej ofierze jest przypomnienie o grzechach ponieważ jeśli musisz powtarzać ofiarę to grzech nie został pokonany. To jest powód dlaczego te powtarzalne ofiary wskazywały na coś większego.

Lecz termin anamnēsis jest tak piękny, jest użyty tylko jeden raz w innym miejscu Nowego Testamentu. I było to w czasie Wieczerzy Pańskiej gdzie Jezus powiedział, czyńcie to jako anamnēsis (pamiątka) czego? Pamiątka Mnie. Nie grzechu lecz tego, który poniósł grzechy. 

Łuk. 22:17-19 17 Potem wziął kielich, złożył dziękczynienie i powiedział: Weźcie go i rozdzielcie między siebie. 18 Mówię wam bowiem, że nie będę pił z owocu winorośli, aż przyjdzie królestwo Boże. 19 Wziął też chleb, złożył dziękczynienie, połamał i dał im, mówiąc: To jest moje ciało, które jest za was dane. To czyńcie na moją pamiątkę (ἀνάμνησιν anamnesin)

Powtarzalna ofiara to brak pokoju z Bogiem

Wieczerza Pańska została w Rzymskim Katolicyzmie zamieniona w powtarzalną ofiarę, podczas gdy rzeczywistość biblijnego objawienia mówi nam, że Wieczerza powinna przypominać nam o skończonej ofierze, jednorazowej ofierze czyniącą doskonałymi na wieki tych, dla których była uczyniona. 

Nie ma skończonej ofiary w Rzymskim Katolicyzmie. A bez skończonej ofiary wszystkie inne debaty o usprawiedliwieniu, powtarzalnym usprawiedliwieniu, czyścu i wszystkim innym blednie w swej znikomości. Nie ma skończonej ofiary w Rzymie i to dlatego nie ma pokoju w rzymskim katolicyzmie.

Raz debatowałem z tym samym księdzem jezuickim, zadałem mu pytanie. On jest ekspertem w wielu językach, zna bardzo dobrze hebrajski. I powiedziałem:

Największym przykazaniem jest kochać Pana Boga z całego serca, umysłu i siły. Jeśli złamanie największego przykazania nie jest grzechem śmiertelnym to ja nie wiem co jest grzechem śmiertelnym. Jeśli przyznajesz, że możesz popełnić śmiertelny grzech zanim złożysz swą głowę na poduszce, i wierzysz, że jeśli popełnisz go to jesteś wrogiem Boga, już nie jesteś przyjacielem Boga, nie jesteś w stanie pokoju z Bogiem. To wiesz, szczególnie ty ponieważ znasz hebrajski, że termin “szalom” – pokój – nie będzie opisywał twojej relacji z Bogiem. Ponieważ prawdziwy pokój oznacza zdrową i dobrą relację. Jeśli wojna ma się zacząć, to nie jest pokój. Jak możesz powiedzieć za Pawłem w Rzymian 5:1Będąc więc usprawiedliwieni przez wiarę, mamy pokój z Bogiem przez naszego Pana Jezusa Chrystusa” ? Jak możesz to powiedzieć gdy wiesz, że możesz stać się wrogiem Boga dzisiejszego wieczoru?”

I to jest podstawowa teza jaką prezentuję od wielu lat, że podstawowym powodem dla którego musimy ewangelizować Rzymskich Latolików jest to, że Kościół Rzymskokatolicki, ukradł swoim wyznawcom jedyną rzecz, jaka mogła im dać pokój z Bogiem, to jest skończoną ofiarę Jezusa Chrystusa. Jezus powiedział “Jan 19:30 wykonało się,”. To nie musi być powtarzane w kółko.  

Potrzeba ewangelizacji Rzymskich Katolików

Z pewnością wszyscy jesteśmy grzesznikami, wszystkim nam brakuje chwały Bożej i mam nadzieję, że ktokolwiek będzie tego słuchał zrozumie, że nasze serca miłują Rzymskich Katolików, którzy są w kościele. I tak jak wcześniej powiedziałeś chcemy ich ewangelizować, chcemy im przekazać prawdziwą Ewangelię jaką znajdujemy w samym Słowie, i tak jak rozmawialiśmy o rzeczach na jakie wskazywałeś w nauczaniu i doktrynach kościoła, nie mających odniesienia w Biblii, które okradły ich z pokoju jaki oferuje prawdziwa Ewangelia. Lecz niestety ludzie myślą, że mówiąc “Rzymski katolicyzm tego naucza…” to jest osobisty atak na tego człowieka. A tak nie jest. Mówimy o fakcie, jak bardzo ulotny ten pokój jest dla Rzymskich Katolików. Wiemy,  że trwa on tylko krótki czas, podczas gdy my mówimy o Ewangelii dającej pokój permanentnie, ponieważ jest on oparty na skończonym dziele doskonałego Zbawiciela. 

Gdy kłaniasz się i klękasz przed tą monstrancją, przed ołtarzem, przed poświęconą hostią, gdy to robisz, to uwiarygadniasz wierzenie, które nie jest biblijne w żadnej mierze ani formie.  To stoi w całkowitej sprzeczności z tym czego list do Hebrajczyków naucza o ofierze Chrystusa. Ale wiesz, że ta ofiara nie uczyni cię doskonałym. Posłanie do Hebrajczyków mówi, że powtarzalna ofiara jest przypomnieniem grzechów. Ta jedyna ofiara na krzyżu nie przypomina o grzechach. Ona przypomina o tym, który poniósł nasze grzechy. To podstawa naszej relacji z Bogiem, podstawa naszego pokoju z Bogiem. To jest warte sporu. To jest warte przeciwstawienia się kulturze, która mówi aby nie rozmawiać o takich sprawach, nie czynić podziałów, lepiej siąść razem i nie przejmować się takimi rzeczami.

Cóż, bardzo mi przykro ale wierzący Rzymscy Katolicy wiedzą, że moja Ewangelia i ich ewangelia są różne. I o ile chcemy trzymać się mocno przeciw rozpadowi w naszych społeczeństwach oraz moralnemu i etycznemu szaleństwu jakie nas otacza. Prawda jest taka, że gdyby ktoś przyszedł i spytał nas jak mieć pokój z Bogiem? Ortodoksyjny Rzymski Katolik odpowie w zupełnie inny sposób niż wy czy ja odpowiedzielibyśmy. To tworzy podział i jeśli tylko miłujemy prawdę, kochamy Boga i tą osobę nie poddamy się i będziemy się o to spierać. Jeśli nie potrafimy tego dowieść, jedyne co nam pozostaje to walka. Dlatego dowodzimy z szacunkiem, z miłością, lecz ponieważ miłujemy prawdę nie możemy pozostać w milczeniu. I dlatego nie omijamy tego tematu.

Niestety wielu ewangelików zdecydowało, że te zagadnienia nie mają już żadnego znaczenia. Ponieważ nasze szeregi się kurczą musimy pozyskać tylu ludzi ilu tylko się da. Zatem odkładamy Ewangelię na bok. To fundamentalny akt pogardy dla samego Boga i krzyża Jezusa Chrystusa. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości.


Konsekwencje synergizmu

U Galacjan

James White: Moje życie było by o wiele lżejsze gdybym nie musiał zajmować się problemem Rzymskiego Katolicyzmu. Spójrzmy prawdzie w oczy, w moim kraju miałbym o wiele więcej otwartych drzwi, gdybym nie mówił co mówię i nie robił co robię w związku z Rzymskim Katolicyzmem. Tu się pojawia problem. List do Galacjan ciągle jest w Nowym Testamencie. Jeśli nie było by w Nowym Testamencie listu do Galacjan, być może mógłbym jakoś uciec od tego problemu, lecz prawdą jest, że gdy spojrzymy na list do Galacjan, Paweł używa najmocniejszych w całym Nowym Testamencie słów.

Gal. 1:8-9 8 Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty. 9 Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Gdyby wam ktoś głosił ewangelię inną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty.

I do kogo kieruje te słowa? Kieruje te słowa do ludzi, którzy dodali zaledwie jedną rzecz do Ewangelii. 

  • Nic nie wskazuje aby zaparli się Bóstwa Chrystusa,
  • Nic nie wskazuje żeby zaparli się wskrzeszenia.
  • Nic nie wskazuje aby byli nieprawowierni w czymkolwiek innym

Jedynie dodali jedną rzecz do Ewangelii. Mówili: tak wiara w Chrystusa jest najważniejsza ale nie wystarczająca, trzeba czegoś jeszcze, swego rodzaju warunku wstępnego jaki należy spełnić aby wiara była w pełni ważna. Dodali jedną rzecz do Ewangelii na co Paweł im powiedział:” jesteście anathema (przeklęci).” Zaiste, w rozdziale 5 posuwa się aż tak daleko, aby pokazać to bardzo, bardzo wyraźnie. Ci ludzie nazywali siebie chrześcijanami, wzywali imienia Chrystusa, twierdzili, że są braćmi.

Gal. 5:2 Oto ja, Paweł, mówię wam, że jeśli dacie się obrzezać, Chrystus na nic wam się nie przyda.

I wierzą, że Jezus Chrystus ich zbawi, Paweł im mówi: „jeśli dacie się obrzezać – to ta jedna rzecz jaką dodali – jeśli dacie się obrzezać powiadam wam, Chrystus wam nic nie pomoże.O czym nam to mówi? Paweł wiedział, że Galacjanie powiedzą, oh, w ostatecznym rozrachunku to Jezus mnie zbawia.

Lecz Paweł mówi NIE.

Właściwie w rozdziale 5 posuwa się tak daleko mówiąc bardzo jasno: ci ludzie mówią, że są chrześcijanami, mówią że są braćmi i wierzą, że Jezus Chrystus ich zbawi. Mówi: „jeżeli przyjmiecie obrzezanie – to jest jedna rzecz jaką dodali, że trzeba wejść w przymierze Mojżeszowe – mówię wam, że jeśli dacie się obrzezać, Chrystus na nic wam się nie przyda”Co to znaczy? On wiedział, że oni powiedzą: ‚Ostatecznie to Jezus jest tym, który mnie zbawia’. A Paweł mówi: „nie. Albo wszystko jest z łaski, albo posłuszeństwa. Albo będziecie pokładać ufność tylko w Chrystusie, albo tylko w swoich uczynkach „. Ten pomysł łączenia rzeczy ze sobą, twoje uczynki i twoja sprawiedliwość – Nie. Albo tylko Chrystus, albo bez Chrystusa. Chrystus na nic wam się nie przyda. 

Rzym. 11:6 A jeśli (zbawieni) przez łaskę, to już nie z uczynków, inaczej łaska już nie byłaby łaską. Jeśli zaś z uczynków, to już nie jest łaska, inaczej uczynek już nie byłby uczynkiem.

U Rzymskich Katolików

Kiedy patrzę na to co Rzym dodał do Ewangelii…

  1. msza
  2. czyściec
  3. odpusty
  4. Rzymsko-katoliccy księża, kiedy są wyświęcani, są nazywani alter Christus (Drugi Chrystus)
  5. ich sakramentale prawo do przebaczania grzechów
  6. ich sakramentale prawo do udzielania sakramentu pokuty
  7. ich kontrola nad kanałami łaski przez sakramenty

Kiedy patrzę na to, to myślę, że ludzie w Galacji nigdy nawet nie śnili dodawać do Ewangelii tyle co Rzym dodał do Ewangelii. Więc jeżeli dodanie jednej rzeczy do Ewangelii spowodowało Bożą anatemę, to co dopiero dwóch tuzinów rzeczy. I to znaczy, że musimy – jeżeli nam zależy na tym – mówić prawdę o tych rzeczach.
.


Księża i laicy a zbawienie

Pytanie: Myślisz, że można podchodzić indywidualnie do księży? Powiedzmy, że jest rzymskokatolicki ksiądz w moim mieście, który wierzy Biblii. Czy może być coś takiego jak rzymskokatolicki ksiądz, który odrzuca katolicyzm, przyjmuje Biblię, ale trwa w liturgii, mszy i wszystkich tych rzeczach. Czy jest na to prosta odpowiedź?

James White: Ksiądz? Nie. Miałbym duże problemy z tym księdzem. Jeżeli nie był nieświadomy podczas swojego wyświęcenia to będzie wiedział co dokładnie było powiedziane i dokładnie do czego został powołany. Tak jak powiedziałem. W święceniach Rzymskiego Katolicyzmu ten Rzymski Katolik jest nazwany alter Christus, drugim Chrystusem. Ciężko byłoby mi uwierzyć, że ktoś kto prawdziwie zgina kolano przed Chrystusem pozwoliłby, żeby go utożsamiano z alter Christus.  

Ale jest możliwe, że laik tak.

  • jeżeli nie zna zbyt dobrze nauczania Magisterium,
  • ale czyta Biblię,
  • jeżeli interpretuje to co widzi w Rzymskim kościele w świetle Biblii zamiast interpretować Biblię w świetle nauczań Rzymskiego kościoła,
  • jeżeli tym samym ma prostą wiarę w Chrystusa,
  • jeżeli wierzy tylko w Niego,
  • ale pozostaje w tym kościele z ignorancji.

Czy taki laik będzie dziedzicem życia wiecznego? Tak. Istnieje taka możliwość. 

Ale było wiele zastrzeżeń w tym co w teraz powiedziałem. Było dużo „jeżeli” i „ale”, więc stwierdzam, że tak. Mogą być zbawieni pomimo kościoła, ale nie dzięki kościołowi. Ale myślę, że nawet ortodoksyjny Rzymski KKatolik powiedziałby, że ta osoba nie jest naprawdę Rzymskim Katolikiem.  Ponieważ jeżeli poziom ignorancji jest tak duży, że nawet nie wie czym jest msza i tym podobne, to czy ta osoba jest na prawdę rzymskim katolikiem? To są według mnie problemy z którymi musimy się zmierzyć.
.


O jedności z Rzymskimi Katolikami

Pytanie: Czy istnieje jakiś element życia, lub służby w którym możemy stać ramię w ramię z rzymskimi katolikami? Mogę sobie wyobrazić jak ludzie mówią: „zgadzamy się co do chrystologii, Chrystus jest częścią trójcy, jest Synem Bożym”. Zgadzamy się na pewne tematy. Jak daleko możemy się posunąć?

James White: Muszę uczynić dwa rozróżnienia. Po pierwsze możemy stać ramię w ramię przeciwko profanacji małżeństwa, która odbywa się w naszej kulturze. Gdzie kultura uważa, że może przedefiniować to, co Bóg nam dał, jeżeli chodzi o pierwszą instytucję, czyli małżeństwo. Oczywiście razem wierzymy, że to jest podstawowe pogwałcenie naszych stworzonych praw natury itd. Tak więc są kwestie kulturowe na temat których się zgadzamy. 

Jednak jest jeden problem, który widziałem między wieloma ewangelikalnymi chrześcijanami.  Tak bardzo stają się zaangażowani we współpracę z Rzymskimi Katolikami, że na ich liście priorytetów Ewangelia – która musi być numerem jeden – zaczyna spadać stopniowo na dół listy, a inne rzeczy wchodzą nad Ewangelię. Bardzo się tym przejmuję.

Dawno temu byłem zaangażowany w działanie w organizacji w USA „Operation Rescue”. W klinice aborcyjnej pojawiały się na raz setki osób i zamykały ją, ponieważ siadaliśmy i nikt nie mógł przejść. Ostatecznie byliśmy zatrzymani i odciągani. Ale dawało nam to możliwość mówienia o tym co się dzieje. Nawet przez chwilę byłem ich rzecznikiem, bo uczestniczyłem w debatach. Jest jedna debata w której będę całkowicie bez miłosierdzia. Rozszarpię w niej człowieka bez chwili wahania. Kiedy ktoś broni morderstwa nienarodzonego dziecka.  Robiłem to, robię to i będę to robił, ale nie potrafiłem tego robić w „Operation Rescque„, ponieważ stało się dla mnie jasne, że wywierali na mnie presję, żeby nie mówić o Rzymskim Katolicyzmie do zaangażowanych w akcję katolików. Prosili mnie właściwie, żebym stawiał się w sytuacji, w której nie mogłem mówić Ewangelii.

To dla mnie osobiście była granica. Nie mogłem tego zrobić. Nie mogę stawić się w miejscu, w którym nie mogłem powiedzieć człowiekowi: „Wierzysz kłamstu. Pozwól, że powiem ci Ewangelię”. Podczas gdy kontynuuję sprzeciwiać się aborcji w każdym calu, to nie mogę stawiać się w miejscu w którym porzucam tą jedyną moc która została dana kościołowi, by zmieniać serca i umysły ludzkie na temat aborcji i to jest właśnie Ewangelia o Jezusie Chrystusie.
.


Ekumenia

Pytanie: Tutaj w Europie mamy ruch ekumeniczny. Kościół katolicki może nie jest częścią tego ruchu, ale są obserwatorami ruchu ekumenicznego. Myślisz, że są jakieś zalety bycia w takiej jedności. Widzisz zalety teraz, albo w przyszłości? Z nie stawania i mówienia: „Wierzymy w inną Ewangelię!” Jest wiele projektów – np. takie o jakim wspomniałeś. Czy są jakieś długoterminowe zalety jeżeli chodzi o głoszenie Ewangelii?

Dopusczalny dialog

Możliwe, że ruch ekumeniczny w Twoim kraju wygląda inaczej niż w USA. Rzym jest częścią tego dialogu w USA może nie oficjalnie, ale przez swoich reprezentantów. Kiedy uczestniczę w debatach z Rzymskimi Katolikami mówię:

To jest jedyny prawdziwy ekumenizm. Jesteśmy tutaj nie rezygnujemy ze swoich stanowisk, bawimy się w kotka i myszkę, ty mówisz, że ja jestem w błędzie, ja mówię że ty jesteś w błędzie. I rozwiązujemy tą sprawę w sposób, który stawia prawdę na pierwszym miejscu”.

To według mnie jedyna sensowna forma dialogu ekumenicznego.  Siedzenie i umniejszanie znaczenia prawdy, umniejszanie różnic między nami i rezygnowanie z prawdy to może jest coś co lubią robić liberałowie, ale to nie jest coś co ja lubię robić. Myślę, że to nie oddaje chwały Bogu. Myślę, że to nawet nie oddaje należnego szacunku tradycjom zarówno Rzymskiego Katolicyzmu, jak i niekatolickich kościołów. 

Możemy prowadzić dialog na społecznym poziomie w przeciwstawianiu się kulturze śmierci i tym podobne, ale kiedy chodzi o teologiczne sprawy – a o to chodzi w ekumenicznych dyskusjach – to z perspektywy Rzymu chodzi tylko o przyciągnięcie nas do jedynego prawdziwego kościoła.

Perspektywa Rzymu

Z perspektywy Rzymu jest tylko jeden prawdziwy kościół. Nigdy nie uznają naszych społeczności jako prawdziwych kościołów jako posiadających równorzędne znaczenie przed Bogiem. To jest po prostu część dogmatycznego nauczania kościoła rzymskokatolickiego. To co próbują zrobić to – w ich rozumieniu – zdobyć nas dla kościoła. Słucham dużo radia rzymskokatolickiego w USA. Historie nawrócenia, to historie nawrócenia nie do Chrystusa, ale do kościoła. Także nie mam nic do czynienia z „dialogami ekumenicznymi” w takiej formie.

Tak jak powiedziałem myślę, że prawdziwy ekumeniczny dialog jest tym co ja zrobiłem ponad 40 razy.  Czyli angażowanie się w publiczne debaty, wykładanie tez: „To jest to czego naucza Rzym, a to jest to czego naucza Biblia”. Podebatujmy na ten temat. Uważam, że to jest nie tylko biblijne – bo to jest to co robi Paweł w Efezie i innych miejscach – ale jest dużo bardziej sensowne. Myślę, że ludzie wewnętrznie rozumieją, że wiele z tych rzeczy ekumenicznych jest po prostu sposobem zrezygnowania z Ewangelii i wyjście z twarzą. Oczywiście debaty mogą być źle przeprowadzone. Mogą być przeprowadzone ze złym nastawieniem. Mogą być przeprowadzone w paskudny sposób. Staram się oczywiście tego nie robić, ale myślę, że można je przeprowadzić w sposób, który jest jedynym ekumenicznym dialogiem.
.


Quo Vadis?

Pytanie: Nie uczestniczysz tylko w debatach, ale służysz również w kościele. Stawiasz czoła problemom prawdziwego życia i ludziom w kościele, więc mam pytanie w tym temacie twojej służby. Bo myślę, że będą ludzie którzy będą oglądali ten film, którzy mają pewne szczere pytania o swoją wiarę, Chrystusa, Biblię i jej rolę w ich życiu. I prawdopodobnie zastanawiają się czy muszą opuścić kościół katolicki. Co byś powiedział osobie, która zastanawia się, czy może wierzyć w to co przed chwilą powiedziałeś i pozostać w kościele?

James White: Rozumiem wszystkie sytuacje które mogą powodować te pytania. Na przykład kobieta, która jest żoną Rzymskiego Katolika, która wie, że jej przyjęcie Chrystusa spowoduje niekończące się problemy rodzinne. Ja to rozumiem i Nowy Testament też to rozumie, Jezus powiedział, że przyszedł przynieść miecz podziału między mężem, a żoną. Ale mamy fundamentalne pytanie, które musimy sobie zadać. 

Mat. 10:34-37 34 Nie sądźcie, że przyszedłem przynieść pokój na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem i córkę z jej matką, a synową z teściową. 36 I nieprzyjaciółmi człowieka będą jego domownicy. 37 Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godny. I kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godny.

Jeżeli prawdziwe jako wierzący kochamy Jezusa Chrystusa i to co dla nas zrobił, i chcemy Mu oddać cześć. A pamiętanie o wielkiej ofierze, która została zapłacona za nasze odkupienie jest powodem dla którego chcemy być przy Stole Pańskim. Chcemy ciągle słyszeć Ewangelię, ponieważ Wiemy, że przez nią mamy pokój z Bogiem. Wstajemy rano, nasze oczy się otwierają i widzimy Słońce. Dlaczego Bóg nie zsyła swojego gniewu przeciwko mnie? To nie chodzi o mnie, ale we wszystkim o Boga.
.


Msza jest bluźnierstwem

James White: Jeżeli takie mamy serce, kochamy Chrystusa i chcemy uwielbić Go, to jak możemy pragnąć, lub nawet przetrwać bycie w miejscu gdzie wiemy, że każdy raz kiedy idziemy w tamto miejsce to błogosławione prawdy, które dały nam pokój z Bogiem zostaną w podstawowy sposób zaprzeczone w obecności tej powtarzającej się ofiary mszy. Musimy niezależnie od tego jak będzie ciężko ludziom to usłyszeć – a zdaje sobie sprawę, że to tylko Duch Boży może sprawić, że ludzie to zrozumieją

musimy zdać sobie sprawę, że msza jest bluźnierstwem dzieła Chrystusa. 

Ktoś powie: „Jak możesz tak mówić?” Z powodu tego co powiedziałem wcześniej. Z powodu Hebrajczyków rozdział 4. Z powodu tego co mówi natchnione Pismo. To nie jest kwestia nie lubienia Rzymskich Katolików.

To kwestia bycia szczerym jeżeli chodzi o nauczanie Rzymu i nauczenie Biblii. Jeżeli powtórnie składasz ofiarę Chrystusa to odwracasz doskonałość Jego krzyża. Bluźnisz przeciwko Jego dziełu.  Jak ktoś, kto jest wierzącym w Chrystusa chciałby w kółko wystawiać się na doświadczanie tego. A to musisz właśnie robić. Jeżeli nie chodzisz na msze to nie jesteś Rzymskim Katolikiem. Bądźmy szczerzy.  Przynajmniej zgodziliby się z twierdzeniem, że ktoś kto nie chodzi na msze i nie przyjmuje nauczania Rzymskiego Katolicyzm odnośnie niej to ta osoba nie jest naprawdę Rzymskim Katolikiem. I może powinni pójść gdzieś indziej i znaleźć miejsce, które jest bardziej zgodne z ich przekonaniami. Ale rozumiem dlaczego niektórzy powiedzieliby: „Chcę zostać„. Słyszę to i rozumiem. Ale podstawową sprawą jest priorytet. Ja mówię, że priorytetem powinno być oddanie czci Panu Jezusowi Chrystusowi. I okazanie mu miłości.
.


Korzenie protestantyzmu

Pytanie: Jedno pytanie, które wychodzi od rzymskich katolików, a przynajmniej od tych którzy nie są najlepiej zorientowani w historii kościoła. To pytanie dotyczy założenia, że kościół rzymsko katolicki jest tym pierwszym kościołem po apostołach. To jest często argumentem przeciw ruchowi ewangelikalnemu, że jesteśmy młodym ruchem, że nie mamy żadnego związku z biblijnym ruchem apostolskim. Czy mógłbyś dać krótką odpowiedź na to pytanie?

Po pierwsze dopowiem na poziomie teologicznym. Jeżeli jesteś naśladowcą Apostołów, to czy najlepszym sposobem na naśladowanie ich jest roszczenie do jakiegoś rodzaju historycznej linii, która biegnie przez czasy w których papiestwo nie było jeszcze w Rzymie, ale we Francuskim Awinion, i przez czasy w których było trzech różnych papieży, którzy ekskomunikowali się wzajemnie, i czasy pornokracji, kiedy stołek papieża był kupowany i byli to straszni ludzie. 

Czy naprawdę chcesz powiedzieć, że masz sukcesję apostolską, ponieważ masz niesamowicie pokręconą historyczną linię, która wiedzie do samego początku w historii? 

Czy nie jest dużo lepszą definicją sukcesji apostolskiej wierzyć i nauczać jak Apostołowie wierzyli i nauczali? Jedynym źródłem mówiącym o ich wierze na jakim możemy polegać jest natchnione Pismo. Myślę, że sukcesja apostolska to wspaniała rzecz, ale jednym sposobem by być w tej sukcesji jest wiara i nauczanie tego w co oni wierzyli i czego nauczali. A Rzym tego nie robi i odcina cię od jedynego sposobu w jaki możesz się o tym dowiedzieć, czyli Sola Scriptura (Tylko Pismo).

To jest pierwsza rzecz o jakiej należy pamiętać: prawdziwa sukcesja apostolska polega na naśladowaniu tego co Apostołowie nauczali. Jeżeli wierzysz w maryjne dogmaty i całą resztę tych rzeczy, to nie jest to czego nauczali Apostołowie, a historia kościoła by to potwierdzała.

Po drugie moją drugą odpowiedzą byłoby to, że dzisiejszy kościół rzymsko katolicki nie jest pierwotnym kościołem. Nie jest. Ktoś może powiedzieć: „ale wygląda dokładnie jak on”.

Nie wygląda. 

Pozwólcie, że rzucę wam wyzwanie, które dla wielu okazało się bardzo pomocne. Pierwszy sobór ekumeniczny – ekumeniczny znaczy powszechny – czyli największy sobór poza rozdziałem 15 Dziejów apostolskich jest sobór w Nicei w 325 r. n.e.  
.


Wyzwanie dla Rzymskich Katolików

Rzuciłbym wyzwanie każdemu Rzymskiemu Katolikowi, żeby pokazał mi choć jednego biskupa na soborze Nicejskim, który wierzył w to co oni dzisiaj wierzą. 

  • Nie było nikogo na soborze w Nicei, kto wierzyłby, że biskup Rzymu jest nieomylnym następcą Chrystusa.
  • Nie było nikogo na soborze w Nicei, kto wierzyłby w transsubstancjacje, we mszę jako powtarzalną ofiarę Chrystusa tak jak to Rzym dzisiaj definiuje.  
  • Nie było  tam nikogo, kto wierzyłby w czyściec, albo odpusty.
  • Nie było tam ani jednego biskupa, który wierzyłby w cielesne wniebowstąpienie Marii, czy jej bezgrzeszne poczęcie, czy inne maryjne dogmaty. 

Oni nie wierzyli w takie rzeczy wtedy. Jak możesz mówić, że to jest Kościół Katolicki, jeżeli biskupi, którzy tworzyli ten sobór nie byliby nazwani dzisiaj jako Rzymskimi Katolikami. 

Jedyną odpowiedzią jaką posiada Rzym jest doktryna rozwoju. To jest jak żołądź do dębu. Ok. Jeżeli chcesz tak mówić to mów tak, ale to jest podstawowym porzuceniem tego założenia, że to jest ten sam kościół co przez całą historię. Jeżeli ci biskupi nie wierzyli w to samo, czego byś wymagał dziś od biskupów, to nie mów mi, że to ten sam kościół. Więc jak rozumiesz czy jest prawdziwa sukcesja apostolska i jak patrzysz na dogmaty kościoła katolickiego i na to w co wierzył pierwotny kościół to widać, że te twierdzenia nie są prawdziwe.


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email