1 Mojż. 3:1-21

1 A wąż był chytrzejszy nad wszystkie zwierzęta polne, które był uczynił Pan Bóg; ten rzekł do niewiasty: Także to,  że wam Bóg rzekł: Nie będziecie jedli z każdego drzewa sadu tego?

2 I rzekła niewiasta do węża: Z owocu drzewa sadu tego pożywamy;  3 Ale z owocu drzewa, które jest w pośród sadu, rzekł Bóg: Nie będziecie jedli z niego, ani się go dotykać będziecie,
byście snać nie pomarli. 

4 I rzekł wąż do niewiasty: Żadnym sposobem śmiercią nie pomrzecie;

5 Ale wie Bóg, że któregokolwiek dnia z niego jeść będziecie, otworzą się oczy wasze; a będziecie jako bogowie, znający dobre i złe.

6 Widząc tedy niewiasta, iż dobre było drzewo ku jedzeniu; a iż było wdzięczne na wejrzeniu, a pożądliwe drzewo dla nabycia umiejętności, wzięła z owocu jego, i jadła; dała też i mężowi swemu, który z nią był; i on też jadł. 

7 Zatem otworzyły się oczy obojga, i poznali, że byli nagimi; i spletli liście figowe, a poczynili sobie zasłony.

8 A wtem usłyszeli głos Pana Boga chodzącego po sadzie z wiatrem dniowym; i skrył się Adam, i żona jego od oblicza Pana Boga między drzewa sadu.

9 I zawołał Pan Bóg Adama, i rzekł mu: Gdzieżeś?

10 Który odpowiedział: Głos twój usłyszałem w sadzie, i zlękłem się dla tego, żem nagi, i skryłem się.

11 I rzekł Bóg: Któż ci pokazał, żeś jest nagim? izaliś nie jadł z drzewa onego, z któregom zakazał tobie, abyś nie jadł?

12 Tedy rzekł Adam: Niewiasta, którąś mi dał, aby była ze mną, ona mi dała z tego drzewa, i jadłem.

13 I rzekł Pan Bóg do niewiasty: Cóżeś to uczyniła? i rzekła niewiasta: Wąż mię zwiódł, i jadłam.

14 Tedy rzekł Pan Bóg do węża: Iżeś to uczynił, przeklętym będziesz nad wszystkie zwierzęta, i nad wszystkie bestyje polne; na brzuchu twoim czołgać się będziesz, a proch żreć będziesz po wszystkie dni żywota twego.

15 Nieprzyjaźń też położę między tobą i niewiastą, i między nasieniem twoim, i między nasieniem jej; to potrze tobie głowę, a ty mu potrzesz piętę.

16 A do niewiasty rzekł: Obficie rozmnożę boleści twoje, i poczęcia twoje; w boleści rodzić będziesz dzieci, a wola twa poddana będzie mężowi twemu, a on nad tobą panować będzie.

17 Zaś rzekł do Adama: Iżeś usłuchał głosu żony twojej, a jadłeś z drzewa tego, o któremem ci przykazał, mówiąc: Nie będziesz jadł z niego; przeklęta będzie ziemia dla ciebie, w pracy z niej pożywać będziesz po wszystkie dni żywota twego.

18 A ona ciernie i oset rodzić będzie tobie; i będziesz pożywał ziela polnego.

19 W pocie oblicza twego będziesz pożywał chleba, aż się nawrócisz do ziemi, gdyżeś z niej wzięty; boś proch, i w proch się obrócisz.

20 I nazwał Adam imię żony swej Ewa, iż ona była matką wszystkich żywiących.

21 I uczynił Pan Bóg Adamowi, i żonie jego odzienie skórzane, i oblókł je

 


Dwa oblicza świata

Żyjemy w bardzo pomieszanym świecie. W świecie w którym jest straszna przemoc, okropne okrucieństwo,  nienawiść i śmierć na każdym rogu, gdzie są ludzie którzy cierpią, chorują, są pogrążeni w smutku bądź bólu. Jednak w tym samym czasie podziwiamy świat gdzie jest tyle piękna, który jest tak zawiły i złożony, w którym jest wiele dowodów na Bożą moc w projekcie, w stworzeniu. Mamy więc poczucie dwóch stron świata w którym żyjemy. Tej okropnej, i tej która jest wybitnie wspaniała i piękna. I oczywiście tylko Biblia pomaga nam zrozumieć dlaczego rzeczy są takie jakie są.

Ten rozdział mówi nam dlaczego harmonia, która przepełniała wszystko kiedy Bóg stworzył wszechświat jest teraz tak rozbieżna. Dlaczego jest tak, że wszystko jest dotknięte tym co jest dowodem na zło, kiedy początkowo wszystko było dowodem na dobro. Biblia nam mówi, że powodem tego wszystkiego jest grzech, Pyszne nieposłuszeństwo człowieka przeciw Bogu. Nasza arogancja w dążeniu by być takimi jakim jest Bóg i brak chęci by być posłusznym Bogu. Te nieposłuszeństwo i pycha Adama i Ewy została tak utrwalona przez wieki, iż dzisiaj wciąż widzimy tę samą pyszną arogancję ludzkiego serca.
.


Bezsilność człowieka

Do czego chciałbym zwrócić waszą uwagę w tym rozdziale i spojrzeć na tło do naszego tekstu w wersie 21 znajduje się początkowo w wersie 7. Pierwszy zauważalny skutek grzechu Adama i Ewy:

Zatem otworzyły się oczy obojga oraz poznali, że są nadzy. Więc spletli figowe liście i uczynili sobie przepaski.

Było coś w tym co się wydarzyło kiedy nie usłuchali Boga co poskutkowało w otworzeniu ich oczu, a to co było najbardziej dla nich zauważalne był fakt, iż byli nadzy. Natychmiast spletli figowe liście i uczynili sobie przepaski. Chwilę później kiedy usłyszeli Boga przechadzającego się po ogrodzie schowali się. Poczynili próbę uporania się z tym co było złe. Zrobili to poprzez stworzenie sobie przepasek a potem, choć było to żałosne, próbowali się schować przed Bogiem.

Ich próba ukrycia się demonstruje fakt, iż wiedzieli, że powód dla którego się próbowali okryć jest nienależyty.

Fundamentalny problem był teraz głęboko w nich. Zakorzenił się w nich. Zgodnie z Biblią możemy powiedzieć, iż było to w ich sercu. Właściwie liście figowe nie mogły okryć ich serc w sposób, w jaki potrzebowali je okryć i właśnie dlatego próbowali się schować chociaż to też było nienależyte. I co widzimy w wersie 21 jest wspaniałym i niesamowitym dowodem na Bożą łaskę. Oni zgrzeszyli, byli tymi którzy zrobili to czego nie powinni byli zrobić, Byli tymi którzy teraz poznali wstyd swojego nieposłuszeństwa i swojej arogancji, byli tymi którzy teraz zdali sobie sprawę, iż nie mogą z tym nic zrobić. Nawet liście figowe i ich chowanie się przed Bogiem było nienależyte.

Co więc robi Bóg? Wers 21 informuje nas:

Bóg, sprawił też Adamowi i jego żonie skórzane szaty oraz ich przyodział.  I okrywając ich okrył ich, a także ich wstyd w sposób w jaki sami nigdy nie mogli.

.


Najważniejsze pytania

Wysuwają się trzy pytania z tego tekstu. Z pewnością trzy którymi warto zająć się w tym artykule.

  • Pierwsze: dlaczego byli świadomi swojej nagości? Dlaczego ich pyszne nieposłuszeństwo poskutkowało, iż byli świadomi swojej nagości?
    .
  • Drugie: dlaczego ważnym było by ich nagość została okryta?
    .
  • Trzecie: jak to wszystko kieruje nas do Bożego zaopatrzenia dla nas wszystkich?
    .

Świadomość nagości

7 Zatem otworzyły się oczy obojga, i poznali, że byli nagimi; i spletli liście figowe, a poczynili sobie zasłony.

Jak widzimy z wersu 7, świadomość ich nagości była bezpośrednią konsekwencją tego co zrobili. Bóg im mówi że tak jest.

A Bóg rzekł: Kto ci powiedział, że jesteś nagi? Czy jadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, by z  niego nie jeść?

Więc chociaż stworzeni nadzy i pozbawieni wstydu w swojej nagości w ogrodzie Eden na początku, Bóg wiedział, że jak tylko poczują wstyd swojej nagości musi to być dla tego, iż Go nie usłuchali i wzięli z drzewa z którego było im powiedziane by nie jedli. Szatan powiedział prawdę, chociaż kontekst był kłamliwy, w wersecie 5 kiedy powiedział, że ich oczy się otworzą.

Ale Bóg wie, że w dniu, w którym będziecie z niego jeść, otworzą się wasze oczy i staniecie się jak Bóg, będziecie znali dobro i zło

Miał rację. Ich oczy zostały otwarte. Problemem było, że ich oczy zostały otwarte w sposób, którego nie rozumieli i który fundamentalnie zmienił ich relacje między sobą i Bogiem. Ich oczy zostały otwarte, teraz widzieli rzeczy w sposób w jaki nie widzieli nigdy wcześniej i oczywiście to było kłamstwem szatana, iż powiedział, że na pewno nie umrą, a jednak Bożym wyrokiem na nich teraz było, iż śmierć weszła na świat.

Jest coś w świętości Boga, iż może On znać (tj. rozumieć dobro i zło), a wciąż nigdy nie być ciągniętym do tego by zrobić cokolwiek złego. To jest natura Bożej świętości. Jest on wewnętrznie święty w sposób, tak iż nie może grzeszyć. Nie ma chęci by grzeszyć. Nie ma w nim woli by grzeszyć. Jak 1 Samuela 2:2 nam mówi: Nikt nie jest tak święty jak Bóg

Lecz problemem Adama i Ewy było to, iż kiedy tylko ich oczy się otworzyły by znać dobro i zło nie mogli się powstrzymać od czynienia zła. Byli ciągnięci przez zło. Więc chociaż wcześniej mieli tylko myśli, które były dobre w stosunku do siebie nawzajem, teraz poznali, że zaczęli knuć myśli, które były złe. Myśli które były niegodne, które były haniebne. Więc nawet tam w miejscu doskonałości, chociaż byli bezgrzeszni, nie byli Bogiem, i kiedy tylko ich oczy się otworzyły nie byli tylko zdolni by znać czym jest zło, lecz byli pociągani by czynić to co było złe. Jest to trochę jak w życiu czasami mamy doświadczenia kiedy widzimy rzeczy których chcielibyśmy nigdy nie zobaczyć, które zmieniają się w taki sposób, iż zostają w naszym umyśle i ciężko jest nam o nich zapomnieć. Teraz Adam i Ewa widzą rzeczy w swoim umyśle których nigdy nie zapomną. Nagle w ogrodzie oczy Adama i Ewy otworzyły się na rzeczy, których nigdy nie widzieli, i już nie mogli ich zamknąć. To tak jakby były nieusuwalnie wyryte w ich umysłach. Jest to pierwsza rzecz jaką zauważamy dlaczego byli świadomi swojej nagości.

Następnie musimy zobaczyć, że ta nagość nie jest tylko fizyczną nagością ale, że fizyczna nagość jest tylko metaforą ich duchowej nagości. Teraz było zło w ich sercach i nie mogli tego ukryć przed Bogiem. Nowy Testament mówi nam, iż wszystkie rzeczy są nagie i otwarte przed oczami tego, przed którym musimy zdać sprawę. Nawet nie znając tego wersu Adam i Ewa natychmiast wiedzieli, że tak jest, i dla tego właśnie próbowali się okryć i dla tego właśnie próbowali się ukryć. Co Adam i Ewa musieli zrozumieć, to iż nic nie mogą zrobić by ukryć to jakie jest ich serce przed Bożym wszystko widzącym okiem.

Możesz zrobić coś z liści figowych, możesz próbować się ukryć w jakiś sposób ale ostatecznie to nie zadziała. Bóg widzi. Bóg wie a my musimy przed nim odpowiedzieć. On wie, że nasze serca są zakłamane nade wszystko i całkowicie niegodziwe. I tego też musieli się nauczyć. Więc to są dwa powody dla czego ich nieposłuszeństwo poskutkowało, iż rozpoznali swoją nagość.
.


Potrzeba zakrycia nagości

Następnie chciałbym byście zobaczyli dlaczego było ważne, by ich nagość została okryta. Dlaczego Bóg zaopatrzył ich w tuniki. Musimy zdać sobie sprawę, iż tuniki ze zwierzęcej skóry same w sobie nie były wcale lepsze od liści figowych. Liście figowe nie mogły okryć stanu ich serc i faktycznie zwierzęca skóra też nie mogła okryć stanu ich serc. Ale zwierzęca skóra skierowała ich myśli na sposób w jaki ostatecznie stan ich serc może być okryty i to było jej znaczenie.

W wersie 21 często pomijamy ewangelię jaka została ogłoszona tak wcześnie w Biblii jeśli nie rozpoznajemy, o czym ten wers jest. Niektórzy ludzie powiedzą wam, iż faktycznie co ma miejsce w Księdze Rodzaju 3:21 to, iż wcześniej Adam i Ewa nie mieli skór lecz byli przyodziani na podobieństwo Boże, a co Bóg zrobił to stworzył dla nich skóry. Faktycznie żydowska tradycja od dawien dawna to głosi.

Inni powiedzą: nie, to nie były skóry zwierzęce które wymagały zabicia zwierzęcia, lecz były ze zwierzęcia które zrzuca skórę jak wąż na przykład. Bóg pozbierał te wszystkie suche kawałki skór i stworzył z nich coś dla Adama i Ewy.

Lecz mówiąc to, czego nie potrafią zrozumieć to, iż Bóg uczy nas tutaj w tych otwierających rozdziałach Biblii czym jest grzech. Co grzech powoduje a co może uczynić łaska. Co widzimy to niezwykły dowód na Bożą łaskę w stosunku do grzesznej ludzkości. Bóg działa poprzez odebranie życia zwierząt by stworzyć ubrania lub tuniki by okryć mężczyznę i kobietę. Bóg bierze inicjatywę. Oni go o to nie prosili. Bóg mógł zrobić dla nich coś z jakiegoś fantazyjnego lnu, mógł ich przyodziać w anielskie stroje, lecz tego nie zrobił. Zdecydował by wziąć jakieś zwierzę lub zwierzęta i z nich stworzył okrycia poprzez odebranie życia zamiennika.
.


Boże zaopatrzenie

21 I uczynił Pan Bóg Adamowi, i żonie jego odzienie skórzane, i oblókł je

Po drugie chciałbym byście zauważyli, iż te zwierzęce skóry były dla Adama i Ewy ciągłym przypomnieniem powagi ich grzechu. Że był poważny, iż Bóg musiał zadziałać w tak ekstremalny sposób by zająć się ich grzechem i ich hańbą, i że to jest Boże łaskawe zaopatrzenie. Co On robi, to kieruje nas na ważność ofiary by załatwić grzech. Nie ofiarę jaka jest praktykowana w wielu religiach w historii całego świata gdzie ludzie myślą, iż muszą przynieść ofiarę jako dar dla Boga by go przekonać by był po ich stronie. Nie dar tego typu. Nie ofiara tego rodzaju. Lecz ofiara która będzie zdolna sprawić by grzeszny człowiek mógł stanąć w obecności świętego Boga.

I wygląda na to, iż wykorzystał On pierwszą fizyczną śmierć w nowo stworzonym świecie by sprawić by było to możliwe. Przyodzienie Adama i Ewy kieruje nas na ostateczne dzieło Jezusa Chrystusa. Co Bóg zrobił było bardzo znaczące. Zajmuje to tylko jeden wers w 3 rozdziale księgi rodzaju, lecz ponieważ Jezus naucza nas, że całe Pismo kieruje na niego, kiedykolwiek tylko natkniemy się na coś co jest znaczące powinniśmy zadać sobie pytanie
.


Czego to mnie uczy o Jezusie?

Tu widzimy Jezusa zwiastowanego. Widzimy Boga biorącego kogoś jako zamiennika, kto jest przygotowany by umrzeć w miejscu grzeszników i by dać im przez tego zamiennika okrycie które całkowicie załatwi sprawę naszego grzesznego wstydu kiedy będziemy starać się by stanąć w obecności świętego Boga. Już na początku historii Bóg ustanawia wzór, iż jeśli chcesz się przybliżyć do Boga, możesz tylko się do niego przybliżyć na jego zasadach.

Możesz się tylko do Niego przybliżyć kiedy twoja grzeszna hańba zostanie okryta i tylko On może Cię zaopatrzyć w okrycie które jest satysfakcjonujące. W jednym sensie zwierzęce skóry nie były wcale lepszym okryciem grzesznej hańby niż liście figowe. Lecz w innym sensie były wspaniałym obrazem Bożej łaski. Wspaniałym obrazem sposobu którym Bóg był przygotowany by interweniować by zaopatrzyć nas poprzez odebranie życia, przelanie krwi by Adam i Ewa mogli stanąć przed Bogiem.

I to nas prowadzi do trzeciego punktu. My, tak jak Adam i Ewa potrzebujemy zakrycia naszych grzechów. Lecz okrycie to nie może być niczym co możemy zrobić zewnętrznie. Nie ma nic na czym możemy polegać co możemy zrobić sami. Potrzebujemy okrycia w które zaopatruje Bóg. Okrycie które jest w stanie dać nam prawo by móc stanąć przed Bożą świętą obecnością.

Psalm 32:1 Błogosławiony ten, komu przebaczono występek, komu grzech zakryto.

Izaj 61:10 Szczerze się raduję w panu; moja dusza cieszy się moim Bogiem, bo oblókł mnie w szaty zbawienia oraz przyodział mnie płaszczem sprawiedliwość.

Obj. 3:5 Kto zwycięży, będzie ubrany w białe szaty i nie wymażę jego imienia z księgi życia. 


Kazanie wygłoszone w zborze “Wycliffe Independent Church” przez pastora – Gerald Tanner.

Tłumaczenie – Tomasz Faszcza

Print Friendly, PDF & Email