Przypomnienie

Rzym. 4:5  Temu zaś, kto nie pracuje, lecz wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, jego wiara zostaje poczytana za sprawiedliwość.

Pismo Święte w kwestii usprawiedliwienia jest nadzwyczaj wyraźne i jasne. Nie jest możliwym aby dobre uczynki grzesznika stanowiły jakikolwiek element usprawiedliwienia grzesznika przed Bogiem. Mamy na myśli tutaj absolutnie wszystkie dobre uczynki:

  • zgodne z Bożym Prawem
  • zasługujące na zbawienie
  • wynikające z pracy Ducha Świętego w grzeszniku

John MacArthur ze swoją definicją wiary uczynkowej jest legalistą, ponieważ ustanawia fundament zbawienia, którym nie są zasługi Chrystusa lecz własna wiara grzesznika zdefiniowana przez osobiste przekonanie oraz dobre uczynki. Pozycja MacArthura nie powinna dziwić, ponieważ to dyspensacjonalista, ale też dyspensacjonalista szczególny. Nie tylko wyznaje supremację genetycznych potomków Abrahama w przyszłym, rzekomym milenijnym królestwie, przed którymi ukorzą się narody [1], ale też pozbawia Kościół podstawy zbawienia odzierając go z Przymierza między Bogiem a wybranym ludem, czyli Kościołem [2]. Wyznawcy MacArthura, ślepo oddani tej doktrynie przeoczają koszmarną jej konsekwencję.

Jest oczywistym, że podstawa usprawiedliwienia jest osadzona w Przymierzu. Zgodnie z Radą Przymierza (Psalm 89:3, 19-20, 20-26) Bóg suwerennym, wiecznym i bezwarunkowym dekretem (Psalm 2:7; Hebr. 5:5) ustanowił wcielonego Syna jako Głowę Przymierza Łaski (Izaj. 42:1, 6; 1 Piotra 2:9) wybierając w Nim wielkie zastępy spośród wszystkich narodów rodzaju ludzkiego (1 Mojż. 17:7; Izaj. 42:6; Dzieje 3:25; Efez. 2:12-13) jako Jego Ciało, czyli Kościół (Dzieje 7:38; Efez. 5:23), w celu zbawienia od grzechu i śmierci oraz doprowadzenia do wspólnoty przymierza z Bogiem (Rzym. 8:28-39; Efez. 2:6; Jan 10:28). [3]

Ponieważ podstawa usprawiedliwienia jest osadzona w Przymierzu, (a według MacArhtura Kościół nie jest w Przymierzu) usprawiedliwienie bez Przymierza nie jest możliwe. Wiara chwytająca się zasług Chrystusa i przypisująca je grzesznikowi staje się narzędziem niewystarczającym do zbawienia człowieka od jego grzechów dzięki przypisaniu posłuszeństwa życia i śmierci Chrystusa grzesznikowi a grzechów grzesznika Chrystusowi. Skoro wiara jest środkiem niewystarczającym, do zbawienia koniecznymi będą dobre uczynki grzesznika. Tutaj jednak MacArthur jest zbyt dobrze zapoznany z doktryną Reformowaną aby jawnie głosić zbawienie z wiary i uczynków, jak czyni to rzymski katolicyzm, Arminianie, federalna wizja, nowa perspektywa na Pawła i inne odszczepienia od ortodoksji.

MacArthur do wysłania na zatracenie swoich wyznawców używa przebiegłego narzędzia. Jest to wcześniej wspomniana “wiara uczynkowa”. Kolejny mechanizm, jaki należy dodać do dość pokaźnej już listy herezji obecnych w teologii “największego teologa naszych czasów”, tak chętnie i bezkrytycznie słuchanego przez miliony wiernych. Do tej pory rozpatrzyliśmy:

Rozważmy teraz kontrowersyjną kwestię “wiary uczynkowej”, 


Herezja wiary uczynkowej

Wiara uczynkowa czyli wiara, na którą składają się osobiste przekonanie oraz dobre uczynki, w tym w szczególności dobre uczynki posłuszeństwa Chrystusowi, to koncepcja wyznawana przez rzymskich katolików wynikająca z błędnej egzegezy szeregu tekstów Pisma, w szczególności zaś Listu Jakuba, gdzie czytamy

Jakuba 2:20 Czy chcesz się przekonać, marny człowieku, że wiara bez uczynków jest martwa
.
Jakuba 2:26 Jak bowiem ciało bez ducha jest martwe, tak i wiara bez uczynków jest martwa.

Rzymski katolicyzm powołując się na List Jakuba odrzuca Biblijną definicję wiary jako pewność i przekonanie co do prawdy Ewangelii oraz proste zaufanie Chrystusowi (Hebr. 11:1; Efez. 3:12) wprowadzając na jej miejsce definicję wiary uczynkowej, tj. takiej, która składa się z dobrych uczynków, konkretnie z aktów zaniechania grzechu:

“Dar wiary trwa w tym, kto nie zgrzeszył przeciw niej (Por. Sobór Trydencki: DS 1545). Jednak “bez uczynków” wiara “jest martwa” (Jakuba 2:26). wiara, pozbawiona nadziei i miłości, nie jednoczy wiernego w sposób pełny z Chrystusem i nie czyni go żywym członkiem Jego Ciała.” [4]

Doktryna kościoła rzymskokatolickiego dotycząca usprawiedliwienia głosi, że winny grzesznik staje się sprawiedliwy na sądzie Bożym częściowo dzięki swoim dobrym uczynkom wiary. Rzym dodaje, że grzesznik spełnia te uczynki tylko z pomocą łaski. Dobre uczynki, które usprawiedliwiają, to te, które pochodzą z prawdziwej wiary w Chrystusa. Odwołując się do Listu do Galacjan 5:6, „wiara, która działa przez miłość, Rzym twierdzi, że usprawiedliwienie jest przez wiarę i uczynki miłości, których dokonuje wiara. Ale grzesznik jest sprawiedliwy w boskim akcie usprawiedliwienia przez własne uczynki. Sprawiedliwość grzesznika przed Bogiem jest zatem częściowo dziełem Chrystusa a częściowo własnymi dobrymi uczynkami wiary grzesznika.

Norman Shepherd, czołowy propagator niszczącej kościoły Reformowane herezji federalnej wizji, jest gorącym zwolennikiem rzymsko katolickiej definicji wiary jako uczynkowej. Odnosząc się do posłuszeństwa, którego Bóg wymagał od Izraela w Starym Testamencie, Shepherd pisze:

„Posłuszeństwo to po prostu wierność Panu; jest to usprawiedliwienie z wiary [5] 

Shepherd sprytnie formułuje tutaj swoją obronę herezji usprawiedliwienia za pomocą uczynków w języku, który ominie ortodoksyjną Reformację: „Wiara usprawiedliwiająca jest żywą i czynną, to skruszona i posłuszna wiara”  [6] Shepherd ma na myśli to, że usprawiedliwienie jest przez wiarę i działanie wiary, pokutę i posłuszeństwo, to znaczy przez uczynki wiary.

„W Liście do Rzymian 3 Paweł nie naucza teraz… że… wiara bez wierności jest mimo wszystko prawdziwym kluczem do usprawiedliwienia !”[7]

Oznacza to, że „wierność” wiary, na którą składają się dobre uczynki, których dokonuje wiara, jest „prawdziwym kluczem do usprawiedliwienia”. Usprawiedliwienie następuje zdecydowanie przez naprawdę dobre uczynki wierzącego. Usprawiedliwienie jest przez uczynki..
.


Definicja błędu

Jest to określony przez Lutra błąd ekwiwokacji, tj. pozbawianie słów ich pierwotnego, prostego znaczenia, dzięki czemu wydobywa się z nich znaczenie odmienne a nawet przeciwne. [8] Zanegowana została biblijna definicja wiary czyli intelektualne zrozumienie prawdy Ewangelii wraz z jej całkowitą akceptacją oraz zaufanie Chrystusowi. (Hebr. 11:1; Efez. 3:12; 1 Jana 5:13) Idąc śladami watykańskich i neo-kalwińskich teologów w miejsce prostej definicji wiary MacArthur dowodzi, że wiara posiada trzy komponenty:

  1. mocne przekonanie,
  2. osobiste poddanie się
  3. i wynikające z poddania prawidłowe postępowanie

Wiara zdefiniowana jest tutaj jako uczynki. W ten sposób MacArthur w skryty sposób tworzy podstawę do ataku na doktrynę sola fide (usprawiedliwienie wyłącznie przez wiarę). Sugerując, że uczynki należy rozmieć jako część wiary, a zbawienie jest możliwe dzięki “wierze uczynkowej” będącej sumą doktrynalnych przekonań intelektu oraz uczynków . Stąd zbawienie z wiary należy rozumieć jako zbawienie z wiary i uczynków. Posłuchajmy własnych słów MacArthura i jego definicji wiary, ponieważ według niego proste intelektualne wierzenie, akceptacja prawdy o Chrystusie oraz zaufanie Chrystusowi są niewystarczające do zbawienia. Potrzeba czegoś więcej…

Tłumaczenie Wersja oryginalna

„Nie wystarczy tylko wierzyć, że Bóg Biblii istnieje. Nie wystarczy wiedzieć o Jego obietnicach, a nawet intelektualnie wierzyć prawdzie Ewangelii [9]

„[wiara składa się z] mocnego przekonania… osobistego poddania się… [i]postępowania zainspirowanego takim poddaniem się” [10]

„Jeśli ktoś mówi, że wiara to proste wierzenie, co ma przez to na myśli?  Czy to oznacza, że wiara nie jest czynna? I jest to coś w mojej głowie i tyle? Wierzę, że wiara w Nowym Testamencie, zbawiająca wiara […] to sposób życia. [11]

“Jasne jest, że biblijna koncepcja wiary jest nierozerwalnie związana z posłuszeństwem. „Wierzyć” jest traktowane tak, jakby było równoznaczne z „posłuszeństwem”” [12] 

Wiara i uczynki nie są sprzeczne. Jezus nawet nazywa akt wiary dziełem (Jan 6:29) – nie tylko dziełem ludzkim, ale łaskawym dziełem Boga w nas. Przyprowadza nas do wiary, a następnie uzdalnia i umacnia do wiary aż do posłuszeństwa (por. Rzym 16:26).” [13]

“… Porzucenie siebie ze względu na Chrystusa nie jest opcjonalnym krokiem bycia uczniem po nawróceniu; jest warunkiem sine qua non zbawczej wiary [14]

It is not enough to know about His promises or even intellectually believe the truth of the gospel [9]

[Faith consists of] “a firm conviction…a personal surrender…[and] conduct inspired by such surrender” [10]

“If you say that it’s simply believing what do you mean? Do you mean by that i mean you mean there’s no sense in which faith becomes operative it’s just something in my head and that’s it? No i think faith in the new testament saving faith […] it’s a way to live. [11]

“Clearly, the biblical concept of faith is inseparable from obedience. “Believe” is treated as if it were synonymous with “obey”” [12]

Faith and works are not incompatible. Jesus even calls the act of believing a work (John 6:29)—not merely a human work, but a gracious work of God in us. He brings us to faith, then enables and empowers us to believe unto obedience (cf. Rom. 16:26). [13]

“…Forsaking oneself for Christ’s sake is not an optional step of discipleship subsequent to conversion; it is the sine qua non of saving faith[14]

.


Implikacje

Utożsamiający się z chrześcijaństwem MacArthur podkreślając znaczenie uczynków dla unii z Chrystusem w ewangelii, wypacza jej znaczenie. Zbawienie z wiary w ujęciu MacArthura oznacza dokładnie to samo czego nauczają rzymscy katolicy, zbawienie z wiary uczynkowej, czyli wiary i dobrych uczynków. Konsekwencją włączenia dobrych uczynków do definicji wiary przez MacArthura, jak słusznie zauważył John Robbins, jest to rzecz, która sprawia, że wiara staje się wiarą zbawiającą poprzez uczynki” [15]. Cechy istotne w definicji wiary MacArthura i zarazem będące swoiste a przez to odróżniające ją od ortodoksyjnego ujęcia są następujące:

Po pierwsze nie wystarczy wierzyć w Ewangelię aby być zbawionym. Zasada sola fide zostaje obalona.

Po drugie wiara to sposób życia, niezbędnym warunkiem zbawczej wiary jest zaparcie się siebie czyli grzechu i składa się z mocnego przekonania, osobistego poddania się Chrystusowi i postępowania wynikającego z poddania się Chrystusowi

Po trzecie definicja wiary zawiera posłuszeństwo grzesznika Chrystusowi.

Tak więc teologia MacArthura obala Biblijną i co za tym idzie, Reformowaną definicję wiary ustanawiając w jej miejsce czysty soteriologiczny legalizm: zbawiająca wiara to zaprzestanie grzeszenia i święte życie w posłuszeństwie Chrystusowi. Można to podsumować jeszcze krócej: aby być zbawionym nie wystarczy wierzyć, trzeba jeszcze wykonywać uczynki posłuszeństwa.
.


Refutacja

Obalenie bałwochwalczej teologii MacArthura rozpoczniemy od wykazania na podstawie Pisma, iż jest ona całkowicie sprzeczna z nauczaniem Pana Boga dlatego MacArthur nie ma prawa używać tytułu “chrześcijanin”. Następnie udamy się do Jana Kalwina i historycznych dokumentów Reformacji aby dowieść, że MacArthur jest nie tylko przebiegłym heretykiem ale też nie ma prawa do przywłaszczania nazw “kalwinista” i “Reformowany”
.

Pismo Święte

A) Wiara nie jest osobistym poddaniem się i postępowaniem zainspirowanym poddaniem się. Zbawiająca wiara to nie jest sposób życia. To nie są składniki wiary. Słowo Boże jest najlepszym i jedynym źródłem pojęć oraz ich definicji stąd najlepszą definicją wiary będzie ta podana w Liście do Hebrajczyków. Skierowany do społeczności o tendencjach legalistycznych jasno i klarownie identyfikuje wiarę jako wewnętrzne przekonanie i zgodę na prawdę Ewangelii:

Hebr. 11:1 A wiara jest podstawą (gr. ὑπόστασιςhypostasis – pewnością) tego, czego się spodziewamy, i dowodem (gr. ἔλεγχος elenchos – przekonaniem co do)tego, czego nie widzimy

W Liście do Efezjan znajdziemy uzasadnienie wiary jako będącej zaufaniem Bogu. Zaufanie oznacza pewność spełnienia obietnic i poleganie na Słowie Bożym poprzez uznanie go za prawdziwe a przez to uznanie Boga za prawdomównego.

Efez. 3:12 W nim [tj. w Chrystusie] mamy śmiałość i przystęp z ufnością przez wiarę w niego.

B) Wiara jest niczym innym jak subiektywną akceptacją obiektywnej prawdy Ewangelii określonej w Piśmie Świętym. Ponieważ cielesny człowiek nie akceptuje Ewangelii w jej duchowym wymiarze, odwracając tę zasadę człowiek duchowy, odrodzony ją akceptuje i przez to uznaje za mądrość Boga ku zbawieniu. To Ewangelia jest tym właśnie głupstwem w oczach niewierzących, wiara w którą daje zbawienie.

1 Kor. 1:21 Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez mądrość, upodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia zbawić tych, którzy wierzą.
.
1 Kor. 2:14-15 14. Lecz cielesny człowiek nie pojmuje (gr. οὐ δέχεται ou dechetai – nie akceptuje) tych rzeczy, które są Ducha Bożego. Są bowiem dla niego głupstwem i nie może ich poznać, ponieważ rozsądza się je duchowo. 15. Człowiek duchowy zaś rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony.

C) Jan Apostoł pisząc swój Pierwszy List wskazywał iż zawarta w nim treść jest dokładnie tym, co należy wyznawać aby posiąść przez wiarę życie wieczne. Wiara w Chrystusa jest wiarą zbawiającą, uczynki zostały z tego wyłączone. W zasadzie spisana Ewangelia i jej  dalsze rozwinięcie i potwierdzenie w Piśmie jest tym, co rozwija zbawiającą wiarę. Dobre uczynki nie mają wpływu na wiarę, w żaden sposób jej nie mogą pomóc. Wiara nie jest budowana w oparciu o dobre uczynki lecz w oparciu o natchniony przez Ducha tekst Pisma.

Jan 1:12 Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię
.
1 Jana 5:13 To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne i abyście wierzyli w imię Syna Bożego.

D) Jezus Chrystus zdefiniował zbawienie nie jako posłuszeństwo ale jako wiarę w usłyszane Słowo Boże. To co polski czytelnik może błędnie zinterpretować jako posłuszeństwo (kto słucha) w rzeczywistości w grece oznacza słyszeć. Stąd ważnym elementem wiary jest proklamacja prawdy tak, aby znajdowali się odbiorcy Ewangelii zdolni do jej usłyszenia. W rezultacie słyszenia w odbiorcy może pojawić się wiara (może, ponieważ człowiek nie jest w stanie wzbudzić w sobie wiary, czyni to Bóg, jej twórca i dokończyciel)

Jan 5:24 Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słucha (ἀκούων  akouon – słyszy) mego słowa i wierzy temu, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie będzie potępiony, ale przeszedł ze śmierci do życia.

E) Jedyne niezbędne do zbawienia posłuszeństwo to posłuszeństwo Chrystusa. Nie jest to wypadkowa współpracy posłuszeństwa Chrystusa i wierzącego. To monergistyczne dzieło Mesjasza. To On zasłużył na zbawienie wybranego ludu przez własne posłuszeństwo. Wiara przywłaszcza grzesznikowi to posłuszeństwo tak, że zostaje mu ono uznane za jego własne.

Rzym.5:19 Jak bowiem przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo jednego wielu stało się sprawiedliwymi.

F) Gdyby dobre uczynki, nawet te wykonywane przez Ducha Świętego, były częścią składową wiary, w takim przypadku wiara zbawiająca konsekwentnie wypracowywałaby grzesznikowi przynajmniej część sprawiedliwości niezbędnej przed Bogiem.

Po pierwsze zbawienie stanowiłoby zatem należność grzesznika czyniąc tym samym dług u Boga (Bóg winny byłby zapłatę grzesznikowi, tj. zbawienie).

A po drugie byłby to powód chluby grzesznika na Sądzie Ostatecznym, który miałby pełne prawo do odjęcia Bogu części chwały za zbawienie i przypisanie je sobie samemu. Pismo wyklucza każdą z powyższych możliwości:

Rzym. 4:4A temu, kto pracuje, zapłata nie jest uznana za łaskę, ale za należność.
.
Rzym. 3:27 Gdzież więc jest powód do chluby? Został wykluczony. Przez jakie prawo? Uczynków? Nie, przez prawo wiary.
.
Izaj. 48:11 Ze względu na siebie, na siebie samego, to uczynię, bo jakże miałoby być splugawione moje imię? Przecież mojej chwały nie oddam innemu

G) Aby być zbawionym wystarczy wierzyć prawdzie Ewangelii. Jest to widoczne w szeregu fragmentów Pisma Świętego, a szczególnie w tych, w których wszelkie dobre uczynki grzesznika zostały wyłączone z definicji wiary. Ponieważ wiara obejmuje zasługi Chrystusa.

Rzym.4:5 Temu zaś, kto nie pracuje, lecz wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, jego wiara zostaje poczytana za sprawiedliwość.

H) Apostoł Paweł pisząc Niczego bowiem w sobie nie dostrzegam…(1 Kor. 4:4) tj. żadnego grzechu, miał wszelkie podstawy aby zgodnie z definicją, a w zasadzie redefinicją pewności zbawienia powiedzieć “i dlatego mam pewność zbawienia”  – Co jednak mówi Paweł? “jednak nie jestem przez to usprawiedliwiony, ” Apostoł odrzuca propozycję MacArthura.

Nie postrzega siebie jako usprawiedliwionego zaglądając wewnątrz siebie, patrząc na swoje życie a konkretnie na dobre uczynki, poddanie się Chrystusowi. posłuszeństwo Chrystusowi, życie zgodne z poddaniem.  Zamiast tego całą nadzieję na usprawiedliwienie pokłada w Bogu “lecz tym, który mnie sądzi, jest Pan.”  Apostoł swoje zbawienie postrzegał jako pewne (jestem usprawiedliwiony) ponieważ zwracał swoje oczy na Boga.

I) Zdefiniowanie wiary jako mocnego przekonania, osobistego poddania się Chrystusowi i postępowania wynikającego z poddania się Chrystusowi czyni wiele fragmentów Pisma sprzecznych logicznie. Za przykład może posłużyć tekst Efezjan, klasycznie używany do obrony doktryny sola fide. Zobaczmy jak paradoksalnie brzmi on kiedy pod pojęcie wiara podstawić definicję MacArthura:

Efez. 2:8-9 8. Łaską bowiem jesteście zbawieni przez mocne przekonanie, osobiste poddanie się Chrystusowi i postępowanie wynikające z tego poddania, i to nie jest z was, jest to dar Boga. 9. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.

Logiczna sprzeczność pojawia się w wersecie 9 gdzie pada jasne stwierdzenie iż zbawienie nie jest z uczynków, zanegowane przez twierdzenie wersetu 8, gdzie zbawienie określone zostaje jako możliwe dzięki osobistemu poddaniu się Chrystusowi i postępowaniu wynikającemu z tegoż poddania. Zbawienie zatem jest z postępowania ale nie z uczynków.

To oczywisty paradoks (zbawienie nie jest z uczynków ale zarazem jest z uczynków) aczkolwiek sam MacArthur nie zauważa tu problemu  wyznając herezję “paralelnych prawd” tj. sprzecznych ze sobą doktryn jako równoprawnych twierdzeń, które zostaną zharmonizowane dopiero w wieczności….
.


Jan Kalwin

A) Interpretacji zdefiniowanego przez Biblię pełnego pojęcia wiary dostarczył Jan Kalwin, który pisze o obiektywnym i poznawalnym depozycie zawartym w spisanym Słowie. Substancją wiary jest Bóg i Jego wola, stąd jest nie tylko obiektywna ale i poznawalna rozumem. Tak jak Bóg jest, tak jest też informacja o Bogu. Informacja zaś jest możliwa do przyswojenia, natomiast sprawą dyskusyjną pozostaje kwestia akceptacji prawdy, jaką przekazuje owa informacja.

„Wiara nie polega na ignorancji, ale na poznaniu — poznaniu nie zaledwie samego Boga, ale woli Bożej”. [16]
.
“Teraz będziemy mieli pełną definicję wiary, jeśli powiemy, że jest to mocne i pewne poznanie Boskiej łaski wobec nas, oparte na prawdzie wolnej obietnicy w Chrystusie, objawionej naszym umysłom i zapieczętowanej na naszych sercach przez Ducha Świętego.” [17]
.
“Mieć wiarę to nie wahać się, zmieniać, unosić się w górę i w dół, wahać się, trwać w niepewności, wahać się, w końcu popadać w rozpacz; oznacza to posiadanie pewnej pewności i całkowitego bezpieczeństwa umysłu, miejsca, w którym można odpocząć i mieć solidny grunt dla nóg.” [18]

B) Ponownie zbawiająca wiara wymaga uwierzenia, że Chrystus umarł za wybranych. Aplikacja tego do samej zbawionej osoby (Chrystus umarł za mnie) jest wtórna do obiektywnego przesłania o zakresie zbawienia.

„Kto musi mieć usprawiedliwiającą wiarę, musi wierzyć, że Chrystus umarł za niego. Zaprzeczam, że dotyczy to natychmiastowego i bezpośredniego aktu wiary; ale przyznaję, że dotyczy to odruchu i aktu wtórnego lub w znaczeniu złożonym (i założenie pierwszego aktu), ale nie w znaczeniu podzielonym (i wykluczenie tego pierwszego aktu)” [19]

C) Według Kalwina zbawiająca wiara nie jest uczynkowa lecz definiowana jest przez ufność Bogu, pozwalającą stawać przed Nim z odwagą wynikającą ze świadomości odpuszczenia grzechów. Dobre uczynki nie stanowią elementu zbawiającej wiary. Ufność i wiara to synonimy zatem nie uczynkowość!

„Zupełnie inne jest poczucie pełnej pewności („pleroforia”), które Pismo Święte jednolicie przypisuje wierze – zapewnienie, które nie pozostawia wątpliwości, że dobroć Boża jest nam wyraźnie ofiarowana. Nie możemy mieć tej pewności bez prawdziwego dostrzeżenia jej słodyczy i doświadczenia jej w sobie. Stąd z wiary Apostoł wyprowadza ufność, a z ufności śmiałość. Jego słowa brzmią: „W nim [Chrystusie] mamy śmiałość i przystęp z ufnością przez wiarę w niego.” (Efez. 3:12) w ten sposób niewątpliwie ukazują, że nasza wiara nie jest prawdziwa, o ile nie pozwala nam ukazywać się spokojnie w obecności Boga. Taka śmiałość wypływa tylko z ufności w Bożą łaskę i zbawienie. Tak prawdziwe jest to, że termin wiara jest często używany jako odpowiednik ufności.[…]
.
Jednym słowem ten tylko jest prawdziwym wierzącym, kto jest mocno przekonany, że z Bogiem jest pojednany i Bóg jest dla Niego łaskawym Ojcem, pokłada nadzieję we wszystkim, począwszy od Jego dobroci, który ufając obietnicom łaski Bożej, z niewątpliwą ufnością oczekuje zbawienia; jak Apostoł pokazuje w tych słowach: „Staliśmy się uczestnikami Chrystusa, jeśli początek naszej ufności zachowamy do końca” (Hebr. 3:14). Ci, którzy z ufnością chlubią się tym, że są dziedzicami królestwa niebieskiego. […]
.
Żaden człowiek, mówię, nie jest wierzącym, tylko ten, który ufając bezpieczeństwu swojego zbawienia, ufnie zwycięża diabła i śmierć, jak uczy nas szlachetny okrzyk Pawła (Rzym. 8:38)[20]


Wyznania, Katechizmy, Kanony

A) W Belgijskim Wyznaniu Wiary ukazana została niezdolność chrześcijanina do wykonania chociażby jednego dobrego uczynku jako podstawy usprawiedliwienia, ponieważ podstawą tegoż usprawiedliwienia jest przypisana grzesznikowi sprawiedliwość Chrystusa, (Rzym. 4:6-7; 5:17-21; Filip. 3:69; Izaj. 61:10; Jer. 23:6; 1 Kor. 1:30; 2 Kor. 5:21) oraz przypisanie Chrystusowi grzechów grzesznika (Izaj. 53:5-6, 11-12; 1 Piotra 2:24; 1 Piotra 3:18; Gal. 3:13; 2 Kor. 5:21; Rzym. 8:3-4). Stąd niemożliwym jest aby jakikolwiek uczynek mógł wpłynąć na usprawiedliwienie, które od wieczności, przez krzyż, aż do Sądu Ostatecznego jest niezmienne. W 24 Artykule Konfesji czytamy:

“…chociaż czynimy dobrze, nie uważamy tego za podstawę naszego zbawienia, gdyż wszystkie nasze uczynki są skażone naszą cielesną naturą i podlegają karze” [21]

Tekst Konfesji powołuje się na fragment Izajasza 64:6 My wszyscy jednak jesteśmy jak nieczyści, a wszystkie nasze sprawiedliwości są jak szata splugawiona; wszyscy opadliśmy jak liść, a nasze nieprawości uniosły nas jak wiatr. Legalista nie może być zbawiony ponieważ dla niego podstawą usprawiedliwienia, przynajmniej częściowo, są jego uczynki, które nawet najlepsze, uznane są przez Prawo za splugawioną szatę. Legalista stanie na Sądzie Ostatecznym w splugawionej szacie i zostanie zaskoczony: A gdy król wszedł, aby zobaczyć gości, ujrzał tam człowieka, który nie był ubrany w strój weselny. (lecz w splugawioną szatę swoich sprawiedliwości) I zapytał go: Przyjacielu, jak tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego? A on zaniemówił. Wtedy król powiedział sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce, weźcie go i wrzućcie do ciemności zewnętrznych. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. (Mat.22:11-13)

B) W Katechizmie Heidelberskim czytamy prostą definicję wiary, która wyłącza z niej dobre uczynki. Wiara to pewność poznania prawdy Ewangelii i zaufanie Ewangelii przez Ducha Świętego. Nie ma tu żadnej wzmianki o wierze uczynkowej, jawnym bluźnierstwie MacArthura.

Na czym polega prawdziwa wiara?
.
Polega ona zarówno na pewności poznania, dzięki któremu uznaję za prawdę wszystko, co Bóg objawił w swoim Słowie, jak też na głębokim zaufaniu, które stwarza we mnie Duch Święty przez Ewangelię. To ona daje mi pewność, że nie tylko inni, ale także i ja otrzymałem od Boga odpuszczenie grzechów, dar sprawiedliwości i wiecznego szczęścia, a wszystko to otrzymałem wyłącznie z Jego łaski, jedynie dzięki zasłudze Jezusa Chrystusa. [22]

C) W Kanonach Synodu w Dort zauważamy wyraźne oddzielenie uświęcenia, z którym związane są dobre uczynki od wiary, która obejmuje zasługi Chrystusa, Jego dobre uczynki życia oraz cierpienie śmierci. Oznacza to, że dwa dzieła Chrystusa, usprawiedliwienie i uświęcenie, choć są umocowane w krzyżu Chrystusa, nie są dziełami tożsamymi.

Nie wolno ich mieszać ponieważ w takim przypadku rezultatem pomieszania jest czysty legalizm. Warto podkreślić iż rozważanie to umieszczone zostało w artykule dotyczącym Elekcji, czyli niezmiennego aktu Boga co do wyboru do zbawienia pewnych grzeszników poza ich uczynkami czyli poza zasługami dobrych uczynków.

“Wybranie jest niezmiennym zamiarem Boga, poprzez który Bóg przed założeniem świata, według suwerennego upodobania woli swojej, z całego rodzaju ludzkiego, który z własnej winy upadł z pierwotnego stanu czystości w grzech i zgubę, wybrał pewną liczbę osób do zbawienia w Chrystusie, którego od wieczności wyznaczył Pośrednikiem i Głową wybranych, oraz fundamentem zbawienia. Tę liczbę wybranych, mimo iż z natury nie są oni wcale ani lepsi ani bardziej na to zasługują niż inni, lecz współuczestniczą w niedoli rodzaju ludzkiego, Bóg postanowił dać Chrystusowi, aby byli przez niego zbawieni, oraz aby skutecznie powołać i przyciągnąć ich do społeczności z Nim przez swe Słowo oraz Ducha; aby obdarzyć ich prawdziwą wiarą, usprawiedliwieniem i uświęceniem: [23]


Podsumowanie

Pismo Święte, a za nim wiernie Reformacja, aż krzyczą, że wiara nie jest uczynkowa. Uczynki są związane z wiarą. Są to uczynki Chrystusa, Jego życie i cierpienie, przypisywane grzesznikowi przez wiarę. To dlatego uczynki grzesznika muszą być wyłączone z wiary. Tak jak Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość (Gal. 3:6)  tak i my wierzymy, że zostajemy zbawieni z łaski, bez uczynków, czy uczynków włączonych do definicji wiary. Pismo ostrzega o tym dychotomicznym podziale:

Rzym. 11:6 A jeśli przez łaskę, to już nie z uczynków, inaczej łaska już nie byłaby łaską. Jeśli zaś z uczynków, to już nie jest łaska, inaczej uczynek już nie byłby uczynkiem.

O tym, że nauka MacArthura o wierze uczynkowej jest tożsama z katolicką definicją unii z Chrystusem, czyli definicją  podstawy zbawienia zaświadczy sam Rzym, ustami Bernarda z Clairvaux (1090 – 1153), teologa katolickiego, który postrzegał unię z Chrystusem identycznie jak MacArthur: jako wynikającą z ludzkiej zasługi relację, która może osiągnąć swój ostateczny kształt czyli zbawienie dzięki ludzkim zasługom: pokucie, modlitwom i dobrym uczynkom, w tym posłuszeństwie Chrystusowi. Choć w odróżnieniu od MacArthura Bernard dostrzegał to również w sakramentach.

“Wzrost w łasce przynosi poszerzenie ufności. Najpierw rzucamy się do Jego stóp. Płaczemy przed Panem, który nas stworzył, ubolewamy nad złem, które uczyniliśmy. A potem sięgniemy po rękę, która nas podniesie, która uspokoi nasze drżące kolana. I w końcu, kiedy otrzymamy te łaski przez wiele modlitw i łez, z pokorą ośmielamy się podnieść nasze oczy do Jego ust, aby otrzymać Jego pocałunek. A ten, kto łączy się z Nim w świętym pocałunku, przez Jego upodobanie staje się jednym duchem z Nim.[24]

John MacArthur dowodzi, że choć nakazuje nazywać się “reformowanym” to jednak po bliższym zbadaniu jego teologii maska opada objawiając jego skrzętnie ukrywane prawdziwe oblicze Arminianina. I jako taki MacArthur zostaje potępiony przez Synod w Dort.  Główne odniesienie do arminiańskiej doktryny o usprawiedliwieniu występuje w części o odrzuceniu błędów drugiej części Kanonów. W kontekście odrzucenia nauczania Arminian, którzy twierdzą że śmierć Chrystusa „nabyła dla Ojca samo prawo do ustanowienia z człowiekiem takiego przymierza, jakie Mu się podoba, czy to z łaski, czy z uczynków” (niezbędna implikacja doktryny Arminianizmu o powszechnym zadośćuczynieniu), Kanony potępiają ich, to jest Arminian:

Którzy nauczają: Że nowe przymierze łaski, jakie zawarł Bóg Ojciec z człowiekiem za pośrednictwem śmierci Chrystusa, nie polega na tym, że poprzez wiarę, która przyjmuje zasługi Chrystusa, jesteśmy usprawiedliwieni przed Bogiem i zbawieni, lecz na fakcie, iż Bóg, odwoławszy żądania doskonałego posłuszeństwa wiary, uważa samą wiarę i posłuszeństwo wierze, mimo iż niedoskonałe, za doskonałe posłuszeństwo prawu, i ocenia to jako godne nagrody życia wiecznego poprzez łaskę. [25]

Posłuszeństwo wiary, czy też wiara uczynkowa MacArthura jest potępioną przez Dort herezją. Jak zauważył David Engelsma, wielu naucza dzisiaj, że usprawiedliwienie jest uwarunkowane wiarą i posłuszeństwem grzesznika, tak że jego sprawiedliwość przed Bogiem jest przynajmniej częściowo zasługą grzesznika, jego własnych dobrych, zasługujących czynów, to z konieczności zakłada się, że śmierć Chrystusa nie była substytucyjnym zadośćuczynieniem sprawiedliwości Bożej w imieniu wszystkich, za których umarł Jezus.[26]
.


To jeszcze nie koniec

2 Tym. 2:19 Mimo to fundament Boży stoi niewzruszony, mając taką pieczęć: Zna Pan tych, którzy należą do niego, oraz: Niech odstąpi od nieprawości każdy, kto wzywa imienia Chrystusa.

Zatrważającym jest ślepota dziesiątek milionów wyznawców MacArthura. Nie potrafią oni rozróżnić prawdy od fałszu, Ewangelii od legalizmu, wiary od uczynków a przez to znajdują się oni w wielkim zagrożeniu życia. Jeśli bowiem w sposób nieupamiętany będą trwać w herezji legalizmu, rzeczywiście na Sądzie Ostatecznym przedstawią swoje zbrukane szaty Bogu Sędziemu i zostaną wyłączeni do ciemności zewnętrznych, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów. Od potępienia ratuje tylko biała szata sprawiedliwości Chrystusa, do której nie można doszyć żadnej łaty uczynków, czy też wiary uczynkowej.

Jednak wiemy z Pisma, że Kościół Chrystusa stoi niewzruszony. Bóg wyrwie każdego wybranego do zbawienia ze szponów herezji. Uczyni to nawet gdyby zła teologia MacArthura miała zalać cały świat. Jak zauważył Luter, cała nadzieja jest w Bogu nawet jeśli zdaje się, że cały świat padł na kolana przed bramami piekieł:

“Spójrz na okres Arian , kiedy to zachowało się na całym świecie zaledwie pięciu biskupów katolickich, a i ci wypędzeni byli ze stolic swoich, podczas gdy wszędzie na urzędach kościelnych i z tytułami kościelnymi panowali Arianie, a jednak pod władzą tych heretyków Chrystus zachował Swój Kościół, ale tak, iż wcale za Kościół nie był uważany lub jako taki traktowany.” [27]

Drogi czytelniku, wzywamy cię do porzucenia MacArthuryzmu, który pod zmyślnie nałożoną maską “kalwinizmu” jest czystym Arminianizmem i wyznania biblijnej Ewangelii. Doktryny MacArthura to czysty paradoks, logiczna sprzeczność a on sam jest wyjątkowo perfidnym zwodzicielem.  Chrześcijanie Reformowani, zupełnie jak Kalwin, powinni gardzić paradoksem zamiast go wyznawać [28].

Ale to jeszcze nie koniec.  Przed nami legalizm zbawienia panującego Pana.

Kazanie wygłoszone dnia 07.04.2024

Przypisy

[1] Pozycja MacArthura wynika np. z błędnej interpretacji tekstu Izaj 49:22, który w swoim Komentarzu do Pisma Świętego opisuje tak: „Narody i przywódcy, którzy w historii uciskali Izrael, ukorzą się przed odkupionym ludem przymierza Bożego, a Izrael pozna, że oczekiwanie Pana nie zawiedzie” [Komentarz do NKJV, s. 1032]
[2] Źródło John MacArthur, The New Covenant, Part 1. Bluźniercza wypowiedź MacArthura, w której Kościół jest wyłączony z przymierza rozumianego jako umowa między fizycznym Izraelem a Bogiem brzmi: “Po trzecie, Nowe Przymierze jest zawarte z Izraelem. To jest z Żydami. I to miałem na myśli, kiedy powiedziałem dziś rano, że Bóg nigdy nie zawarł Przymierza z poganami – jak daleko sięgam wzrokiem, nigdy tego nie uczyni. Nowe Przymierze nie zostało zawarte z Kościołem; zostało zawarte z tymi samymi ludźmi, z którymi zostało zawarte Stare Przymierze. Jest zawarte z Izraelem.”. Zdaje się że żaden inny dyspensacjonalista nie zabrnął w herezję aż tak daleko.
[3] David Engelsma, Ewangeliczna prawda o usprawiedliwieniu, s. 260
[4] Katechizm kościoła katolickiego 1815
[5] Norman Shepherd, Call of Grace, s 39
[6] Norman Shepherd, Faith and Faithfulness w Sandlin, A Faith That Is Never Alone, 65
[7] Tamże, s. 67–68
[8] Marcin Luter, O niewolnej woli s 72
[9] John MacArthur, The Gospel According to Jesus Grand Rapids: Zondervan, 1988 s. 47
[10] Tamże, s. 173-174
[11] John MacArthur, The Lordship Controversy, źródło
[12] John MacArthur, Ewangelia według Jezusa, s. 190
[13] Tamże, s. 48
[14] Tamże, s. 143
[15] Źródło: John Robbins, The Gospel According to John MacArthur, The Trinity Foundation
[16] JanKalwin, Instytuty 3.2.2
[17] Tamże, 3.2.7
[18] Tamże 3.13.3
[19] Jan Kalwin, Instytuty, t. 2, s. 479
[20] Jan Kalwin, Instytuty 3.2.15
[21] Konfesja Belgijska 24, Uświęcenie człowieka i dobre uczynki
[22] Katechizm Heidelberski Pyt. i Odp. 21
[23] Kanony z Dort 1.7
[24] Bernard z Clairvaux, Kazanie o Pieśni nad pieśniami
[25] Kanony z Dort 2, błąd 4
[26] David Engelsma, Ewangeliczna prawda o usprawiedliwieniu, s. 222
[27] Marcin Luter, O niewolnej woli s 33
[28] “Gardzę paradoksem” – słowa te Jan Kalwin zawarł w pracy pt.  Traktaty i Listy, tom 3, s. 149


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email