Przypomnienie

2 Piotra 2:1 Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę.

Stare porzekadło “najciemniej jest pod latarnią” opisuje popularną wśród przewrotnych ludzi metodę podstępnego działania. Ten, kto stara się ukryć swoje niecne zamiary najlepiej uczyni to jawiąc się jako największy obrońca prawdy. W ten sposób zyskuje sobie dobrą reputację oraz uspokaja sumienie osób, nad którymi w coraz większym stopniu rozciąga swój wpływ. Z całą pewnością mistrzowskim wykorzystaniem sztuki podstępu będzie praca fałszywego kaznodziei polegająca na publicznym obnażaniu podobnych mu oszustów – fałszywych kaznodziejów.

Schemat psychologicznej manipulacji nie jest trudny od zidentyfikowania: ten kto najsprawniej i najgłośniej zwalcza przeciwników Biblijnej prawdy sam nie może być jej przeciwnikiem. Jest to podstęp niemal doskonały, ponieważ usypia czujność naśladowców tworząc przy tym niemal niezniszczalną barierę bezkrytycznego zaufania utrudniającą zdolność logicznej  analizy serwowwanych przez oszusta treści.

Tak więc nawet przedstawienie dowodów wprost przemawiających na niekorzyść fałszywego nauczyciela powoduje u jego ofiar stan nieprzyjemnego napięcia psychologicznego. Zaburzenie obrazu “świętego i nieomylnego” teologa powoduje dyskomfort, tym większy im dłużej miał on okazję oddziaływać na swoich słuchaczy. Dyskomfort musi zostać rozładowany a napięcie psychiczne złagodzone poprzez zagłuszenie a nawet ignorowanie niewygodnych faktów, co jest typowym i złym zarazem sposobem zniwelowania dysonansu poznawczego. Mówiąc kolokwialnie człowiek będzie szukał każdego możliwego “racjonalnego” wytłumaczenia dla kłamstw i złego postepowania duchowego guru, aby tylko nie wyjść na głupca.

“Teoria dysonansu postuluje, że ludzie dążą do tworzenia (i utrzymywania) przekonania, że są jednostkami racjonalnymi. W związku z tym większość ludzi stara się wyjaśnić rozsądnie własne działanie (jeśli coś robię i nie wiem dlaczego tak postępuję – pojawia się dysonans w postaci podejrzenia że jestem osobą niemądrą, co narusza dobrą samoocenę).” [1]

W psychologii ten mechanizmy obronny nazywa się rozszczepieniem. Rozszczepienie to myślenie kategoriami skrajnie dychotomicznymi “mój nauczyciel to samo dobro, wcielony bóg, a jego oponent to samo zło, wcielony diabeł” [2]. W konsekwencji popełniany zostaje poważny błąd logiczny argumentum ad verecundiam. Błąd ten następuje wtedy, gdy twierdzimy, że coś jest prawdą tylko dlatego, że jakiś autorytet tak twierdzi. W przypadku teologii błąd ten przybiera niebezpieczną formę opartą o schemat:

→ Biblia stanowi nieomylne źródło prawdy (prawda)
→ Teolog, pod którego jestem wpływem walczy o prawdę (prawda)
→ Jest do tego zdolny ponieważ dobrze rozkłada Pismo Święte (niekoniecznie prawda)
→ Dlatego to co mówi teolog to czyste nauczanie Słowa Bożego (niekoniecznie prawda)
→ Z tego względu nauczania teologa posiadają ten sam autorytet co Biblia (fałsz)
→ Krytyka teologa nie może zawierać w sobie prawdy i należy ją z góry odrzucić (fałsz)

Powyższą sztukę manipulacji John MacArthur opanował do perfekcji.

Będąc fundamentalistą MacArthur staje po właściwej stronie w kwestiach moralności, przynajmniej nominalnie [3], znany jest jako zwolennik cesacjonizmu, obrońca doktryny trynitarnej i kreacjonizmu stylizuje się na ortodoksyjnego kalwinistę. W zobrazowaniu hipokryzji MacArthura pomoże właśnie jego nominalny kalwinizm.

Otóż Krytykując tzw. kaliwnistycznych charyzmatyków odwołał się do Jana Kalwina zalecając im porzucenie słowa kalwinistyczny ponieważ Jan Kalwin nie zaakceptowałby ich charyzmatycznej wiary:

“Nie nazywajcie siebie charyzmatycznymi kalwinistami. Jan Kalwin by to odrzucił. Jan Kalwin to odrzucił. Będziecie musieli porzucić część „kawlinistyczni”” [4]

W ten sposób MacArthur osiągnął dwa cele. Po pierwsze odwołując się do prawdy odrzucenia herezji charyzmatycznej przez Kalwina uśpił czujność swoich słuchaczy. Po drugie podświadomie wzbudził w odbiorcy przekonanie, że on sam znajduje się w centrum obozu ortodoksyjnych kaznodziei kalwińskich. te dwie przesłanki prowadzą do konkluzji:

→ (pierwsza rzesłanka) skoro MacArthur nazywa się kalwinistą
→ (druga przesłanka) skoro MacArthur zaleca porzucenie nazwy “kalwinistyczny” tym, którzy nie nauczają tego co Kalwin by zaakceptował
→ (konkluzja) to MacArthur napewno naucza tego co Kalwin by zaakceptował

Wizerunek ten jest do gruntu fałszywy a potwierdzeniem tego jest seria głoszonych przez MacArthura herezji, których nie tylko Kalwin ale też żaden ortodoksyjny Kościół Reformowany czy Prezbiteriański pod groźbą ekskomunikacji nie mógłby zaakceptować ani tym bardziej głosić. Jak do tej pory omówione zostały:

Choć Jan Kalwin nie nauczał niczego z powyższej listy, MacArthur nie zastosuje własnego lekarstwa i nie porzuci słowa “kalwinista” na określenie swojej pozycji i teologii. Niniejszy artykuł poświęcony zostanie kolejnej dewiacji doktrynalnej MacArthura, którą jest preparacjonizm.
.


Herezja preparacjonizmu

Preparacjonizm zwany też łaską przygotowawczą to sprzeczna z Pismem herezja jaka dość wcześnie wkradła się do teologii niektórych purytan (wyznawali ją żyjący na przełomie XVI i VII wieku William Perkins, William Ames, Richard Sibbes i inni). Niektórzy datują początki problemu nawet na rok 1570, gdy pewni angielscy teolodzy zaczęli nauczać, że grzesznik „może w jakiś sposób usposobieć do łaski zbawienia” [5]

Rozumiano przez to generalnie, że nieodrodzony grzesznik miał zdolność przygotować się do łaski odrodzenia poprzez szereg poważnych rozważań swoich grzechów i w ten sposób przyczynić się do nowonarodzenia.

Preparacjonizm ma swoją niehlubną historię, gdzie przeciwnik Boga w najbardziej przebiegły sposób wykorzystał krytykę fałszywej doktryny jako podstawę do dalszego zwiedzenia. Otóż żyjąca w XVII wieku Anne Hutchinson, mistyczka i wyznawczyni pozabiblijnego objawienia, a jednocześnie wysoce wyedukowana teologicznie persona wciągnęła w swoje skierowane przeciw chrześcijańskiej ortodoksji machinacje purytańskiego duchownego Johna Cottona (1584 – 1652). Zanim Hutchinson została ekskomunikowana ze wspólnoty umocniła Cottona w przekonaniu, że wyznawany przez niego preparacjonizm [6]  jest dobrą doktryną poprzez krytykę tej herezji. Skoro heretyczka krytykuje doktrynę, to znaczy że musi ona być prawdziwa.

John Cotton zapisał się w pamięci potomnych jako “patriarcha Nowej Anglii” [7]  i nie trzeba dodawać, że swoim autorytetem pomógł w utwierdzaniu fałszywej doktryny preparacjonizmu w sercach wielu słuchaczy, która w ostateczności trafiła do serca Johna MacArthura.
.
.


Definicja błędu

Preparacjonizm zakłada, że w celu uzyskania zbawiającej łaski (czyli zbawienia) grzesznik musi wykonać szereg czynności i przejść przez wiele różnych stanów oraz wykazać się znakami zbawienia. W ostatecznym rozrachunku preparacjonizm “prowadzi do bagatelizowania nakazu uwierzenia, zawartego w obietnicy Ewangelii” [8]  skupiając uwagę wyznawcy nie na obiektywnej wierze w to, co Chrystus dokonał na krzyżu w imieniu i dla wybranych do zbawienia ale na subiektywnych przeżyciach, na których musi on polegać jako na współprzyczynie zbawienia.

Teolodzy purytańscy nauczali, że łaska przygotowawcza była często obecna u potępionych (Rzym. 9:21-22; Przysłów 16:4; 1 Piotra 2:8; 2 Piotra 2:3; Judy 1:4; Mat. 11:25-26; Psalm 92:7; 139:16; 2 Mojż. 9:16; Hiob 12:14; Izaj. 45:9; Hab. 1:12) tak więc przygotowanie do odrodzenia niekoniecznie prowadziło ostatecznie do zbawienia.

Przeciwstawili się temu Reformatorzy Konfesją Aucherader, którą każdy kandydat na duchownego musiał zaakceptować i podpisać. Zasada,  która miała na celu wykorzenienie preparacjonizmu, odrzucała jakiekolwiek ludzkie akty będące podstawą zawarcia przymierza z Bogiem: 

„Wierzę, że nie jest rzeczą rozsądną ani zgodną z wiarą ortodoksyjną nauczać, że musimy porzucić grzech, aby przyjść do Chrystusa i zawrzeć przymierze z Bogiem”.[9]

W latach 1717 roku William Craig, student teologii zakwestionował Reformowaną Konfesję Auchterader, która powstała w kontekście zwalczania preparacjonizmu. Nie rozumiejąc kontekstu w jakim powstała Konfesja, Craig zaatakował odrzucenie przez Konfesję wymogu czystości jako niezbędnego komponentu umożliwiającego uzyskanie zbawienia. Wystosował zażalenie do Zgromadzenia Ogólnego Kościoła Szkocji sprzeciwjające się temu, co głosiła Konfesja z Auchterader. W konsekwencji:

“zgromadzenie Generalne poparło stanowisko Craiga i orzekło, że nauka ta jest „nierozsądna i najbardziej obrzydliwa”. Stwierdzono, że „skłania ona chrześcijan do lenistwa i osłabia obowiązek wiernych do pielęgnowania ewangelicznej świętości[10]

Zauważmy, że błąd popełniony przez Zgromadzenie Ogólne polegał na założeniu zdolności nieodrodzonego grzesznika do stopniowego uświęcenia prowadzącego w ostateczności do zbawienia. Dalsza indentyfikacja herezji prowadzi nas do kręgu legalistycznych neonomian. Neonomizm to inaczej “nowy zakon” czyli nowe prawo oferujące przebaczenie tym, którzy pokutują za złamanie prawa aby w konsekwencji oczyszczeni przez akt pokuty mogli przyjąć Chrystusa do serca.

“Neonomianie, znani jako „moderaci”, głosili konieczność porzucenia grzechu, by w następstwie tego można było przyjąć Chrystusa” [11]

Ponieważ John MacArthur neguje doktrynę całkowitej czyli absolutnej deprawacji człowieka widząc w nim naturalną zdolność do czynienia dobra oraz wyznając herezję dobrointencyjnej oferty ewangelii, która oferowana jest wszystkim bez wyjątku w nadziei na podjęcie właściwej decyzji przez grzesznika, John MacArthur konsekwentnie włącza herezję preparacjonizmu do osobistego depozytu wiary, który nastepnie serwuje swoim ofiarom. Szczególnie istotną będzie katastrofalna w skutkach interpretacja tekstu Jakuba

Jakuba 4:7-10 7. Poddajcie się więc Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. 8. Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie umysłu dwoistego. 9. Ubolewajcie, smućcie się i płaczcie. Wasz śmiech niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie. 10. Uniżcie się przed Panem, a on was wywyższy.

Tłumaczenie Wersja oryginalna

Tym, którzy pragnęli wejść do królestwa, Jezus stawiał silne wymagania, zasady, które możemy podsumować jednym słowem: sprawiedliwość” [12]

“Niewierzący, o których tu mowa, walczą (nie odnosząc zwycięstwa) i starają się przemóc złe żądze, których nie potrafią kontrolować. […] W serii 10 poleceń (10 czasowników imperatywnych w tekście greckim) Jakub wyjawia, jak otrzymać zbawczą łaskę. Werset ten opisuje odpowiedź człowieka na łaskawą Bożą ofertę zbawienia. 1. poddajcie się Bogu 2. oprzyjcie się diabłu 3. przybliżcie się do Boga 4  oczyśćcie swoje serce 5. oczyśćcie swoje ręce 6. okażcie żal 7. zamućcie się 8. zapłaczcie 9. przestańcie się śmiać 10. uniżcie się”  [13]

„Pozwólcie, że wtrącę ważne wyjaśnienie, o które pytają ludzie: czy prawdy i błogosławieństwa są zasadami, jak dostać się do królestwa, czy też są zasadami, jak żyć, gdy już się jest w królestwie? Odpowiedź brzmi: tak, są obydwoma [15]

“Jesus made strong demands of those who desired to enter the kingdom, principles that we can sum up in one word: righteousness. [12]

Unbelievers (who are in view here) fight (unsuccesfully) against the evil desires they cannot control. […] In a series of 10 commands (10 imperative verbs in greek text) James reveals how to receive saving grace. This verses delineates man’s response to God’s gracious offer of salvation.1. submit to God 2. resist devil 3. draw near God 4. cleanse your hands 5. purify your hearts 6. lament 7. mourn 8. weep 9. stop laughter 10. humble yourselves”  [14]
.
Let me interject an important clarification. People ask are the truths and the beatitudes the rules on how you get into the kingdom or are they rules on how you behave once you are in the kingdom? The answer is yes, both” [15]

.


Implikacje

Preparacjonizm MacArthura to nauka o warunkowej łasce Boga. Bóg udziela łaski człowiekowi warunkowo, kiedy ten spełni konkretne wymogi uzdalniające go do przyjęcia oferowanej przez Boga łaski. Jest to zatem doktryna spójna z herezją dobrointencyjnej oferty ewangelii i pośrednio spójna z herezją powszechnej łaski, co jest absurdalnym zaprzeczeniem Bożej suwerenności ponieważ narodzenie z góry jest niezależnym od człowieka dziełem Boga. MacArthur przeczy zbawieniu z łaski (Rzym. 4:6; 5:15-17; 11:6; Efez. 2:8-9; Gal. 5:4) przez wiarę poprzez stawianie przed człowiekiem konkretnych warunków zbawienia.

Pierwszym z nich jest osobista sprawiedliwość uprzedzająca odrodzenie. Aby wejść do królestwa, powiada MacArthur, człowiek musi być sprawiedliwy, co może uzyskać przez przestrzeganie konkretnych, biblijnych zasad. Tak więc nie tylko zbawienie jest z uczynków sprawiedliwości ale też sprawiedliwość o jakiej mowa jest wyłączną zasługą człowieka.

Drugim warunkiem zbawienia jest osobiste posłuszeństwo człowieka wymogom, czy też zasadom ustanowionym przez Boga umożliwiającymi dostanie się do królestwa.

Konieczną konsekwencją obu powyższych jest to, że nieodrodzony człowiek, a co gorsza osoba nie będąca wybranym do zbawienia, może pragnąć sprawiedliwości oraz że wola naturalnego człowieka jest podatna na wolę Boga. Nieodrodzony a nawet potępiony człowiek może świadomie i z chęcią pełnić wolę Bożą.

Teologia MacArthura dowodzi, że łaska jest warunkowa, człowiek może przygotować się do narodzenia na nowo, ludzkie uczynki są konieczne do zbawienia, a stopniowe uświęcenie prowadzi do odrodzenia i zbawienia. Implikacją słów MacArthura jest założenie, że ci, którzy do pewnego czasu starali się wejść do królestwa ale potem swój zamiar porzucili, choć ostatecznie potepieni, byli podmiotem Bożej łaski.
.


Refutacja

Mit preparacjonizmu

Żaden z powyższych wniosków nie jest prawdą i nie posiada biblijnego umocowania. Znamiennym jest fakt, że wyznawcy preparacjonizmu nie potrafią udowodnić swoich przekonań adekwatnymi tekstami Słowa Bożego. Zamiast tego albo głoszą swoje przekonania bez biblijnej argumentacji, albo też opierają się o błędne interpretacje wyrwancych z kontekstu cytatów (np. 2 Kronik 19:3; Ezdr. 7:10; Hiob 11:13; 1 Sam. 7:3; Łuk. 1:17). Jeśli zbadamy te przypadki zauważymy, że w każdym z nich mowa jest o osobach już odrodzonych. Tylko odrodzeni mogą przygotować swoje serce aby szukało Boga, podczas gdy nieodrodzeni, zgodnie z biblijną doktryną totalnej deprawacji, nigdy Boga nie szukają.

W rzeczywistości to Bóg w pewnym sensie przygotowuje grzesznika do zbawienia na zasadzie opatrznościowej. Jak zauważył David Engelsma “kiedy w historii tej ziemi rodzi się święty, okoliczności jego narodzin, rodzice, z których się urodził oraz kraj lub rasa, do której należy, są ważnymi przygotowaniami do wyjątkowego miejsca tego świętego w świątyni. Wszystkie jego doświadczenia życiowe, bez wyjątku, są częścią formowania, kształtowania, cięcia i odłupywania, które są niezbędne do przygotowania świętego na jego własne miejsce. Jego powołanie i obowiązki oraz miejsce w rodzinie, społeczeństwie i narodzie są częścią przygotowania do miejsca w świątyni.

Rzym 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

Bez łaski Bożej jest on bezużyteczną, brudną i brzydką skałą wykutą z ziemi. Musi być ukształtowany i przystosowany do miejsca w niebiańskiej świątyni Boga. Co ważniejsze, musi zostać przekształcony z łopaty ziemi lub bezużytecznego kamienia w świecący i półprzezroczysty blok marmuru. Ta przemiana może nastąpić tylko przez odrodzenie, powołanie, wiarę, usprawiedliwienie i uświęcenie, ze wszystkimi błogosławieństwami tego wspólnego zbawienia, którego potrzebuje święty, aby przygotować go w jego własnym, niepowtarzalnym życiu ze wszystkimi jego doświadczeniami, do jego własnego, jedynego miejsca w chwale.” [16]
.


Właściwa interpretacja tekstu Jakuba

W komentarzu do tekstu Jakuba 4:1-10 MacArthur opiera się na fałszywej przesłance: “niewierzący o których tu mowa”. Stąd dalsza interpretacja tekstu jawi się w jego umyśle jako wyrażone przez dziesięć kroków warunki przyjęcia zbawiającej łaski czyli warunki przyjęcia zbawienia. Niedordzeni, naturalni i zdeprawowani ludzie zachęcani są odpowiednio do

  1. przeciwstawienia się diabłu
  2. zbliżenia się do Boga
  3. obmycia rąk z grzechu
  4. oczyszczenia serc
  5. ubolewania
  6. smutku
  7. płaczu
  8. zaprzestania smiechu
  9. pozbycia się radości
  10. uniżenia się przed Bogiem

Jakuba 4:7-10 7. Poddajcie się więc Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was.8. Zbliżcie się do Boga, a on zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie umysłu dwoistego. 9. Ubolewajcie, smućcie się i płaczcie. Wasz śmiech niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie.10. Uniżcie się przed Panem, a on was wywyższy.

Dokonajmy logicznej analizy myśli MacArthura, biorąc jego słowa w ich wartości nominalnej 1. Istnieją nieodrodzeni grzesznicy 2. Słyszą oni tak zwaną „łaskawą ofertę ewangelii” (która sama w sobie jest herezją) 3. Nieodrodzeni słuchacze łaskawego wezwania mają do wykonania 10 imperatywnych poleceń 4. Rezultatem wypełnienia tych kroków jest otrzymanie łaski zbawienia. 

A) Oczywiście nie ma biblijnych przykładów aby ktokolwiek nieodrodzony posiadał takie cudowne moce, których może udzielić jedynie Duch Święty człowiekowi, w którym On zamieszkuje.

W Liście do Rzymian czytamy, że uśmiercenie grzechu możliwe jest tylko dzięki pracy Ducha Świętego: Jeśli bowiem żyjecie według ciała, umrzecie, ale jeśli Duchem uśmiercacie uczynki ciała, będziecie żyć (Rzym. 8:13). MacArthur zaleca coś przeciwnego. Jeśli chcecie żyć, uśmiercajcie uczynki ciała ciałem.

W Drugim Liście do Koryntian dowiadujemy się, że jedyny smutek prowadzący do wiary w Boga pochodzi od Boga, zaś smutek cielesny prowadzi do śmierci: Bo smutek, który jest według Boga, przynosi upamiętanie ku zbawieniu, czego nikt nie żałuje; lecz smutek według świata przynosi śmierć. (2 Kor. 7:10). MacArthur proponuje działanie odwrotne. Smutek według ciała prowadzi do życia.

W Pierwszym Liście Piotra odnajdziemy nauczanie, według którego obmycie z grzechu odbywa się dzieki pracy Ducha Świętego w odrodzeniu poprzez aplikację krwi Chrystusa na osobie wybranej do zbawienia: Wybranych według uprzedniej wiedzy Boga Ojca, przez uświęcenie Ducha dla posłuszeństwa i pokropienia krwią Jezusa Chrystusa. (1 Piotra 1:2) I tu MacArthur naucza czegoś odwrotnego. Grzesznik bez udziału Ducha sam ma się obmyć z grzechu a zatem, konsekwentnie sam się zbawia.

B) W świecie MacArthura cudzołożnik najwyraźniej nie może być osobą zbawioną a jedynie przyjacielem tego świata, osobą nieodrodzoną. Stąd zalecenia Jakuba odnosi do osób nieodrodzonych w tym celu aby mogli oni przygotować się do zbawienia. Rozważmy poprzedzające omawiany tekst wersety 4-5 badając ich strukturę logiczną i identyfikując podmiot

4. Cudzołożnicy i cudzołożnice, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeśli więc ktoś chce być (βουληθῇ boulethe) przyjacielem świata, staje się (καθίσταται kathistatai) nieprzyjacielem Boga.

5. Czy sądzicie, że na próżno Pismo mówi: Duch, który w nas mieszka, zazdrośnie pożąda?

Zauważamy, że cudzołożnicy i cudzołożnice z wersetu 4 to ta sama grupa ludzi, w której mieszka Duch Święty co określa werset 5. Ci, którzy mają Ducha Świętego są zbawieni i odrodzeni (Rzym. 8:9; 1 Kor. 3:16; 6:19; 12:3). Byli to zatem upadli w grzech odrodzeni chrześcijanie, którzy przez swoje postępowanie narazili się na ojcowski gniew Boga (Psalm 94:12; Hebr. 12:6-8).

C) Gramatyka grecka potwierdza iż wyboru, tragicznego w skutkach wręcz wyboru, dokonał chrześcijanin. Słowo βουληθῇ boulethe to czas aorist czyli przeszły dokonany, słowo to lepiej przetłumaczyć kto zechciał być przyjacielem świata. Zdanie kończy wyraz καθίσταται kathistatai zapisany w czasie teraźniejszym trybu oznajmującego strony medialnej. Strona medialna oznacza, że aktywnym wykonawcą czynności jest obiekt na którym ta czynność się dokonuje i na którego wpływa. Stąd lepiej przetłumaczyć to jako nieprzyjacielem Boga… czyni się. Co razem daje zdanie: kto zechciał być przyjacielem świata, nieprzyjacielem Boga czyni się. Podmiot aktywny w zdaniu to sam grzesznik, wcześniej przyjaciel Boga, który przez swój uparty grzech czyni się nieprzyjacielem Boga.

D) I dalej, tę samą grupę grzeszników Jakub, człowiek z pewnością zbwiony, nazywa Braćmi i to w czasie gdy napomina ich z kolejnego grzechu: Nie obmawiajcie jedni drugich, bracia (werset 11) Tak więc ci, którzy mieli się oczyścić z grzechu, upamiętać się z niego, przeciwstawić się diabłu i wrócić do Bożej ojcowskiej łaski byli Braćmi dla Jakuba a nie osobami nieodrodzonymi, udającymi chrześcijan.

Wnioski: Autor w tekście przemawiał do wierzących acz upadłych w grzech chrześcijan. Nie nauczał nieodrodzonych jak przyjąć zbawiającą łaskę. Tekst ten jest tak daleki od potwierdzenia herezji preparacjonizmu jak wschód jest oddalony od zachodu.
.


Warunkowa łaska

A) Nie istnieje w Piśmie Świętym pojęcie łaski warunkowej, a mówiąc bardziej szczegółowo łaski opartej o warunek ludzkich uczynków czy też przygotowań do zbawienia. Nie istnieją żadne fragmenty Pisma potwierdzające taką doktrynę.

B) Łaska jest udzielana suwerennie przez Boga niezależnie od starań człowieka. Bóg ustanowił tylko jeden warunek udzielenia łaski i jest nim krzyż Chrystusa, centralny punkt całej rzeczywistości. Na krzyżu niewinny Chrystus cierpiąc za winnych zaspokoił żądania Bożego gniewu i zasłużył na łaskę dla wybranych. To on nie tylko przygotował ale też zdobył odkupienie swoim życiem i śmiercią. Duch Święty aplikuje krew Chrystusa w odrodzonych włączając ich do ciała Chrystusa bez żadnych warunków postawionych grzesznikowi.

Efez. 2:5-6 5. Przeznaczył nas dla siebie, ku usynowieniu przez Jezusa Chrystusa, według upodobania swojej woli; 6. Dla uwielbienia chwały swojej łaski, którą obdarzył nas w umiłowanym;
.
2 Tes. 2:13 Lecz my nieustannie powinniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że Bóg od początku wybrał was do zbawienia przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę.
.
Rzym. 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

C) Jedynym warunkiem udzielenia grzesznikowi łaski jest krzyżowa ofiara Chrystusa. Bóg nie okazuje miłosierdzia bez udziału Chrystusa jako zastępczej ofiary. Łaska zawsze jest związana z przelaniem świętej krwi Chrystusa za konkretnego grzesznika.

2 Mojż. 34:7 Zachowujący miłosierdzie nad tysiącami, przebaczający nieprawość, przestępstwo i grzech, lecz nieusprawiedliwiający winnego, nawiedzający nieprawość ojców na synach i na synach ich synów do trzeciego i czwartego pokolenia
.
Rzym. 3:24 A zostają usprawiedliwieni darmo, z jego łaski, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie.
.
Efez. 1:7 W którym mamy odkupienie przez jego krew, przebaczenie grzechów, według bogactwa jego łaski;
.
Hebr. 9:22 … a bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów.
.
Gal. 1:2-3 Łaska wam i pokój od Boga Ojca i naszego Pana Jezusa Chrystusa; Który wydał samego siebie za nasze grzechy,

Wnioski: Preparacjonizm nie może być prawdą ponieważ nie istnieją żadne ludzkie uczynki wymagane do udzielenia łaski grzesznikowi przez Boga. W rzeczywistości jest to herezja oparta o założenie, że człowiek może współuczestniczyć w dziele swojego zbawienia.
.


Przygotowanie do odrodzenia

A) Człowiek nie może przygotować się do narodzenia na nowo. Nikt nie ma żadnego udziału i nie może dopomóc we własnym narodzeniu z góry. Rozumiał to Nikodem zadając pytanie Jezusowi o sposób w jaki człowiek mógłby dopomóc w procesie nowonarodzenia:

Jan 3:4 Nikodem zapytał go: Jakże może się człowiek narodzić, będąc stary? Czy może powtórnie wejść do łona swojej matki i narodzić się?

Chrystus odpowiadając zaznaczył, że Nikodem nie może przygotować się do narodzenia z góry ponieważ nie zależy to od jego starań i wysiłków. Zwróćmy teraz uwagę na dosłowne brzmienie tekstu Jana 3:7 przetłumaczonego jako Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo narodzić.

Δεῖ ὑμᾶς γεννηθῆναι ἄνωθεν
Dei hymas gennethenai anothen
Jest koniecznym wam zostać zrodzonym z góry

Gdzie γεννηθῆναι gennethenai to czas Aorist (przeszły dokonany) strony biernej bezokolicznikowy. W grece koine forma bezokolicznikowa czasownika czasu Aorist dotyczy działania bez odniesienia do osoby czy liczby i służy głównie do wyrażania aktów, sytuacji i ogólnie „stanów rzeczy”, które zależą od innego czasownika lub imiesłowu w mianowniku lub bierniku, zwykle niebędącego bezokolicznikiem.

Najbliższym odniesieniem spełniającym powyższe kryteria będzie γεγεννημένον gegennemenon (co jest zrodzone), który odnosi się do dzieła Ducha

Jan 3:6 a co jest zrodzone (γεγεννημένον gegennemenon) z Ducha, jest duchem.

γεγεννημένον gegennemenon
Część mowy: i
miesłów
Czas: teraźniejszy wynikający z czasu przeszłego
Strona: bierna

Narodzenie z góry zależne jest wyłącznie od dzieła Ducha Świętego, nie od człowieka. Jezus powiedział do Nikodema: Jest koniecznym wam zostać zrodzonym z góry eliminując czynnik ludzki z procesu.

B) Tak jak człowiek cielesny nie miał udziału w swojej koncepcji i narodzinach tak też człowiek duchowy. Jest on zrodzony przez Boga na podstawie woli Boga, według Bożego miłosierdzia, przez obmycie odrodzenia Ducha, bez udziału ludzkiej woli i uczynków.

Jan 1:13 Którzy są narodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani zwoli mężczyzny, ale z Boga.
.
1 Piotra 1:3 Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który według swego wielkiego miłosierdzia zrodził nas na nowo do żywej nadziei przez wskrzeszenie Jezusa Chrystusa z martwych;
.
Tyt. 3:5 Nie z uczynków sprawiedliwości, które my spełniliśmy, ale według swego miłosierdzia zbawił nas przez obmycie odrodzenia i odnowienie Ducha Świętego

Wnioski: Pismo Święte wyklucza przygotowania czynione przez człowieka jako warunek czy element pomocniczy odrodzenia. Stąd też mit preparacjonizmu zostaje doszczętnie zniszczony.

C) Stopniowe uświęcenie prowadzące do odrodzenia jest herezją. Nieodrodzony człowiek nie tylko nie może się stopniowo uświęcać ale jedyne co potrafi to brnąć w grzech degenerując swoją duszę każdego dnia.

Nawet najelepsze wysiłki naturalnego człowieka to uczynki ciała, które są w swojej naturze jak plugawa szata i z tej racji nie mogą podobać się Bogu i jest dla niego ohydny akt. Tym bardziej zaprzecza to doktrynie preparacjonizmu, która zakłada stopniowe uświęcenie jako zbliżające do Boga i odrodzenia.

1 Tym. 6:9 A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokusy i w sidła oraz w wiele głupich i szkodliwych pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubie i zatraceniu.
.
Hiob 15:14-16 14. Czymże jest człowiek, ze miałby być czysty, czymże zrodzony z niewiasty, ze miałby być sprawiedliwy? 15. Jeżeli nawet swoim Świętym nie ufa i niebiosa nie są czyste w jego oczach, 16. To tym bardziej ohydny i zepsuty jest człowiek, który pije nieprawość jak wodę.
.
Izaj. 64:6 Aczkolwiek jesteśmy jako nieczysty my wszyscy, i jako szata splugawiona są wszystkie sprawiedliwości nasze przetoż wszyscy opadamy jako liść, a nieprawości nasze jako wiatr unoszą nas.
.
Rzym. 8:8 Ci więc, którzy są w ciele, nie mogą podobać się Bogu.

D) Ludzkie uczynki są tak konieczne do zbawienia jak akceptowalne w oczach Bożych są sprawiedliwości nieodrodzonych. Ponieważ jest to ohyda w oczach Bożych, nie ma możliwości aby jakikolwiek dobry uczynek (z ludzkiego punktu widzenia i według ludzkich standardów) mógł przybliżyć moment odrodzenia z góry.

Człowiek cielesny nie podoba się Bogu zatem nie może się przygotować do zbawienia. Dodawanie uczynków przygotowania do doktryny zbawienia jest zaprzeczeniem Biblijnej doktryny zbawienia poza ludzkimi wysiłkami i bez udziału ludzkiej woli.

Rzym. 11:6 A jeśli przez łaskę, to już nie z uczynków, inaczej łaska już nie byłaby łaską. Jeśli zaś z uczynków, to już nie jest łaska, inaczej uczynek już nie byłby uczynkiem.

E) To Bóg przyciąga grzesznika do siebie z powodu miłosierdzia zatem człowiek nie może się przyciągnąć sam do Boga ponieważ nie jest autorem miłosierdzia. Tylko autor miłosierdzia może przyciągać człowieka do siebie.

Jer. 31:3 Powiedz: Dawno PAN mi się ukazał, mówiąc: Owszem, umiłowałem cię wieczną miłością, dlatego przyciągam cię swoim miłosierdziem

F) Człowiek nieodrodzony nie jest duchowo rozumny i nie szuka Boga. Skoro nie szuka Boga to nie może się przygotowywać na spotkanie z nim. Jest to niedorzeczność, ponieważ nieodrodzony grzesznik nie jest w stanie czynić czegokolwiek posiadającego duchowej wartości, sam będąc martwym duchowo.

Kolejna kwestia to zbawienie zostaje tu uzależnione od pracy człowieka, przynajmniej częściowo. Jest to poważna herezja godząca w Bożą suwerenność. Zabieganie o zbawienie jest obalone explicit przez Pismo

Rzym. 3:11-12 11. Nie ma rozumnego i nie ma nikogo, kto by szukał Boga. 12. Wszyscy zboczyli z drogi, razem stali się nieużyteczni, nie ma nikogo, kto by czynił dobro, nie ma ani jednego.

.

Rzym. 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

G) Bóg zbawia tzn. odradza ludzi celowo niewierzących, którzy spełniają uczynki ciała i żyją jako wrogowie Boga według grzesznych myśli a nie tych, którzy się jakoś przogotowują. Zupełnie jak Apostoł Paweł nie przygotowywał się do przyjęcia łaski na drodze do Damaszku. Raczej dyszał rządzą morduu chrześcijan. Synowie nieposłuszeństwa nie mogą posłusznie przygotowywać się na odrodzenie. To niedorzeczność.

Efez. 2:1-2 I was ożywił, którzy byliście umarli w upadkach i w grzechach; W których niegdyś postępowaliście według zwyczaju tego świata i według władcy, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach nieposłuszeństwa

Wnioski: Osobista sprawiedliwość uprzedzająca odrodzenie, umożliwiająca wejście do królestwa, nie może być uzyskana przez przestrzeganie konkretnych, biblijnych zasad. Zasługa i posłuszeństwo człowieka nie ma udziału w przygotowaniu do odrodzenia. Wystarczy przeczytać świadectwo nawrócenia Pawła. On nie tylko nie przygotowywał się do zostania chrześcijanem ale wręcz pragnął mordować wyznawców Chrystusa gdy został odrodzony wbrew swojej naturalnej woli.
.


Potępieni podmiotem Bożej łaski

Koncepcja, że Bóg udziela łaski przeznaczonym na potępienie jest absurdem. Ponieważ Chrystus nie przelał za nich swojej krwi nie mogą być podmiotem łaski w jakimkolwiek znaczeniu.

W zasadzie celem istnienia potępionych jest potępienie i sprawiedliwy sąd Boży nad nimi za ich grzechy. Bóg tworzy potępionych i znosi potępionych aby ich zachować na sąd ostateczny.

Przysłów 16:4 PAN uczynił wszystko dla samego siebie, nawet niegodziwego na dzień zła.
.
Rzym. 9:22 A cóż, jeśli Bóg, chcąc okazać gniew i dać poznać swoją moc, znosił w wielkiej cierpliwości naczynia gniewu przygotowane na zniszczenie;
.
Psalm 73:18 Doprawdy na śliskich miejscach ich postawiłeś i strącasz ich na zatracenie.


Wyznania, Katechizmy i Kanony

A) Teologia Reformowana w swojej czystej postaci jest zgodna z nauczaniem Pisma Świętego i odrzuca fałszywe założenie ludzkiej zdolności do przygotowania się do nawrócenia do Boga. Konsekwentnie Westminsterskie Wyznanie Wiary, kamień milowy Reformacji wskazuje na upadek i wypływającą z niego całkowitą deprawację natury ludzkiej jako przyczynę niezdolności naturalnego człowieka do dzieła przygotowania:

Konsekwencją upadku w stan grzechu było to, że człowiek utracił całą zdolność czynienia jakichkolwiek duchowo dobrych uczynków, które towarzyszą zbawieniu. Jako człowiek naturalny, jest on martwy w grzechu i całkowicie przeciwny temu, co dobre. Dlatego też nie jest w stanie o własnych siłach nawrócić się do Boga, ani nawet przygotować się do nawrócenia się do Boga. Gdy Bóg nawraca grzesznika i wyprowadza go z grzechu w stan łaski, uwalnia go od jego naturalnych więzów grzechu i jedynie przez Swoją łaskę umożliwia mu, aby chciał i czynił to, co jest duchowo dobre.” [17]

B) Zgodnie z Kanonami Synodu w Dort naturalne światło pozostające w człowieku po upadku jest niewystarczające do aktu przygotowania grzesznika na odrodzenie. W rzeczywistości światło to powoduje poznanie grzechu uzmysławiając mu absolutną deprawację oddalając od nawrócenia zamiast do niego przybliżać.

Człowiek naturalny jest niezdolny do właściwego wykorzystania naturalnego światła, zatem bez odrodzenia jakakolwiek myśl o przygotowaniu się na zbawienie okazuje się koszmarnym błędem.

“Jednak po upadku pozostaje w człowieku płomień naturalnego światła, dzięki któremu zachowuje pewne poznanie Boga, naturalnych rzeczy, oraz różnicy między dobrem a złem, a także okazuje pewien wzgląd na cnotę i dobre zewnętrzne zachowanie. Lecz na tyle dalekie jest to światło naturalne od wystarczającego, by przywieść go do zbawiającego poznania Boga i prawdziwego nawrócenia, iż nie jest on zdolny do właściwego wykorzystania go nawet w stosunku do rzeczy naturalnych i społecznie dobrych. Co więcej, światło to, takie jakie jest, przeszkadza człowiekowi w niesprawiedliwości i przedstawia na różne sposoby człowieka jako całkowicie skażonego, przez co człowiek nie ma żadnej wymówki przed Bogiem.” [18]

C) Te same Kanony wykazują, że ci, którzy pragną nawrócić się do Boga w rzeczywistości już są osobami odrodzonymi. Kanony zachowują zatem właściwy porządek zbawienia czyli Ordo salutis zgodnie z którym najpierw jest odrodzenie a potem wiara (Efez. 2:1-2; 2 Kor. 3:15-16; Jan 6:35-37, 63-65; 1 Kor. 2:14).

” Tym bardziej nie powinni trwożyć się nauką o potępieniu ci, którzy mimo iż poważnie pragną nawrócić się do Boga aby podobać się tylko jemu, oraz by uwolnić się z tego ciała śmierci, nie mogą jednak jeszcze osiągnąć tej miary świętości i wiary której pragną, ponieważ miłosierny Bóg obiecał, że nie dogasi tlejącego się knotu ani nie dołamie trzciny nadłamanej.” [19]

Wnioski: Teologia Reformowana, zarówno Standardy Westminsterskie Prezbiterian, jak i Trzy Formy Jedności Reformowanych jednogłośnie odrzucają niebiblijną koncepcję preparacjonizmu. Odnosząc się do doktryny całkowitej deprawacji i grzechu pierworodnego negacja preparacjonizmu jest miażdżąca. Żaden człowiek twierdzący o sobie iż wyznaje teologię Reformowaną nie może i nie ma prawa do wyznawania tej doktryny. Jest to herezja.
.


Podsumowanie

Preparacjonizm prowadzi do rozpaczy. Nikt nie może być pewny czy właściwie się przygotował do przyjęcia zbawiającej łaski oraz czy znaki jakie towarzyszą jego wierze są wystarczającymi objawami odrodzenia.

Doktryna preparacjonizmu to teologiczna fikcja. Nie znajduje ona żadnego uzasadnienia ani w Piśmie, ani Konfesjach Reformowanych.

  • Jakub przemawiał do wierzących acz upadłych w grzech chrześcijan i nie nauczał nieodrodzonych jak przyjąć zbawiającą łaskę.
    .
  • Według Słowa Bożego nie istnieją żadne ludzkie uczynki wymagane do udzielenia łaski grzesznikowi przez Boga.
    .
  • Osobista sprawiedliwość uprzedzająca odrodzenie, umożliwiająca wejście do królestwa, nie może być uzyskana przez przestrzeganie konkretnych, biblijnych zasad.
    .
  • Zasługa i posłuszeństwo człowieka nie mają udziału w przygotowaniu do odrodzenia.
    .
  • Teologia Reformowana, zarówno Standardy Westminsterskie Prezbiterian, jak i Trzy Formy Jedności Reformowanych jednogłośnie odrzucają niebiblijną koncepcję preparacjonizmu.

Jakie zatem jest jej źródło? Doktryna MacArthura jest co do zasady kopią doktryny rzymsko katolickiej. Trydent przeklął tych, którzy zaprzeczają, że

„wolna wola człowieka… współdziała w usposobieniu i przygotowaniu się do uzyskania łaski usprawiedliwienia” [20].

Ponownie Katechizm rzymskokatolicki potwierdza postanowienia Trydentu obarczając naturalnego człowieka zdolnością poznania Boga oraz zbliżenia się do niego poza odnowieńczym działaniem Ducha Świętego, co jest tożsame z przygotowaniem do zbawienia.

Władze człowieka uzdalniają go do poznania istnienia osobowego Boga. Aby jednak człowiek mógł zbliżyć się do Niego, Bóg zechciał objawić mu się i udzielić łaski, by mógł przyjąć to objawienie w wierze. Dowody na istnienie Boga mogą jednak przygotować człowieka do wiary i pomóc mu stwierdzić, że wiara nie sprzeciwia się rozumowi ludzkiemu.”

Zbieżność doktryny rzymskiej i “reformowanej” czy też “kalwińskiej” MacArthura nie są przypadkowe. Mają one jednego autora, z pewnością duchowego, którym jest szatan, autor wszystkich herezji. Warto w tym momencie powtórzyć twarde jak skała i nienaruszalne nauczanie Słowa Bożego godzące w doktrynę preparacjonizmu, według którego człowiek powinien pragnąć zbawienia i zabiegać o zbawienie poprzez swoje dobre uzcynki. Jest to doktryna bezwartościowa:

Rzym. 9:16 A więc nie zależy to od tego, który chce, ani od tego, który zabiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie.

Teologia “reformowana” MacArthura w rzeczywistości nie jest Reformowana. Pod powłoką formalnej ortodoksji naszpikowana jest jadowitą teologią sprzeczną z tym wszystkim co jest Reformowane biblijnie i historycznie. On sam wypowiedział dość znamienne (choć cytowane w oderwaniu od kontekstu) słowa, których wartość należy uznać właśnie poza ich kontekstem

“W jakiś sposób moja reformowana teologia czyni mnie odpowiedzialnym za dziesiątki milionów ludzi, którzy trafią do piekła. [22]

I rzeczywiście, preparacjonizm w wydaniu MacArthura to legalizm soteriologiczny. To dziesięć kroków niezbędnych do uzyskania zbawiającej łaski. To silne wymagania i zasady sprawiedliwości umożliwiające wejście do królestwa. To zasady jak dostać się do królestwa. Tyle tylko, że królestwa przygotowanego dla szatana i jego aniołów.

Mat. 25:41 Potem powie i do tych, którzy będą po lewej stronie: Idźcie ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany dla diabła i jego aniołów.


Judy 1:3 Umiłowani, podejmując usilne starania, aby pisać wam o wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i zachęcić do walki o wiarę raz przekazaną świętym.

Marcin Luter zapoczątkował Reformację w 1517 roku aby w kolejnych latach stać w pierwszej linii obrony wiary raz przekazanej świętym, szczególnie broniąc jej przeciwko atakom jednomyślnych pod pewnym względem anabaptystów i rzymskich katolików, wrogów Reformacji. Oba heretyckie nurty wyznawały oczywiście doktrynę wolnej woli i konsekwentnie zdolności człowieka do czynienia dobra. Luter, choć nieświadomie, walcząc z Erazmem z Roterdamu, w swoim dziele O niewolnej woli poruszył kwestię preparacjonizmu.

To co Luter określił jako heretycki pogląd na ludzką wolę było rzekomą mądrością do dokonywania wszystkiego poza Bożą łaską. Jest to koncepcja tożsama z ideą preparacjonizmu, gdzie człowiek grzeszny i nieodrodzony, poza Bożą łaską może dokonać aktu przygotowania do przyjęcia zbawiającej łaski. Zupełnie tak, jakby łaska nie była nieodparta lecz odpieralna przez człowieka! Wola człowieka ponad wolą Boga. Oto rezultat preparacjonizmu.

“W rezultacie dochodzi do tego, że nie chcąc samej woli Bożej przyznać chęci i możności przywodzenia do zatwardziałości i litowania się, i dokonywania wszystkiego, przypisujemy ludzkiej woli możność dokonywania wszystkiego, choć łaską nie jest jeszcze obdarowana, co jednak poprzednio zaprzeczyliśmy, że bez obdarowania jej łaską może dokonać cośkolwiek dobrego.” [23]

Wielu wyznawców MacArthura i jego herezji zbawienia panującego Pana, umierając w przekonaniu o swoim zbawieniu stanie na Sądzie Ostatecznym tylko po to, aby z wyrzutem bronić swojego nabytego przez siebie prawa do życia wiecznego.

Wielu powie tego dnia: Panie, Panie! Czy w twoim imieniu nie przeciwstawialiśmy się diabłu? Czy nie zbliżaliśmy się do Boga? Czy nie obmywaliśmy rąk z grzechu? Czy nie oczyszczaliśmy serc? Czy nie ubolewaliśmy, nie smuciliśmy się, nie płakaliśmy, nie zaprzestaliśmy śmiechu, nie pozbyliśmy się radości i nie uniżyliśmy się przed Bogiem, czyniąc te dziesięć kroków, tych dziesięć  imperatywów jakie dał nam MacArthur, abyś ty mógł nam udzielić łaski zbawczej?

Mat. 7:23 A wtedy im [Pan] oświadczy: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość.

Drogi czytelniku upamiętaj się z herezji preparacjonizmu. Również wzywamy Cię do odrzucenia MacArthura jako nauczyciela. To żaden wstyd przyznać się do błędu, nawet wieloletniego błędu, ślepego podążania za jego teologią. Jest to człowiek nad wyraz przebiegły a wykrycie jego herezji nie jest sprawą prostą. Zachęcamy Cię, pozostań z nami. W kolejnych odsłonach artykułu rozważone zostaną:

  • Wiara uczynkowa

W niniejszym rozważaniu wykorzystano przemyślenia z artykułu The Notion of Preparatory Grace in the Puritans źródło

Przypisy

[1] Źródło
[2] Rodryg Florysiak, Analiza psychologiczna środowisk podatnych na manipulację
[3] Warto tu zwrócić uwagę na praktyczne zachowanie MacArthura wobec kobiet naświetlone w prasie chrześcijańskiej: “kobiety, które szukały schronienia w poradnictwie biblijnym w kościele Johna MacArthura, mówią, że bały się dyscypliny za szukanie schronienia od ich małżeństw, w których dochodziło do nadużyć”, w Christianity Today, Grace Community Church Rejected Elder’s Calls to ‘Do Justice’ in Abuse Case, źródło
[4] John MacArthur, An Appeal to charismatic frhends, źródło
[5] Norman Pettit, The Heart Prepared: Grace and Conversion in Puritan Spiritual Life (New Haven and London: Yale University Press, 1966), s. 3.
[6] Joel R. Beeke, Purytanie s. 128-129
[7] Tamże, s. 161
[8] Tamże, s. 684
[9] Tamże, s. 195
[10] Tamże
[11] Tamże
[12] John MacArthur. Hard to Believe: The High Cost and Infinite Value of Following Jesus (Kindle Locations 1374–1381). Nelson Books. Kindle Edition źródło
[13] John MacArthur, Komentarz do NT [Jakuba 4:1-10], Wydawnictwo Słowo Prawdy, Gdańsk 2015 s. 806
[14] The MacArthur Study Bible, NKJV,  Word Publishing 1997 s. 1932-1993
[15]
John MacArthur, Kingdom living here and now s. 88
[16] David Engelsma, Ewangeliczna prawda usprawiedliwienia, s. 130
[17] Westminsterskie Wyznanie Wiary 9:3-4
[18] Kanony z Dort 3/4.1
[19] Tamże 1.16
[20] Kanony i dekrety Soboru Trydenckiego, Kanony o usprawiedliwieniu 4
[21] Katechizm kościoła katolickiego artykuł 35
[22] John MacArthur, The theology of sleep źródło
[23] Marcin Luter, O niewolnej woli s.77


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email