Cyryl Lukaris, Reformowany patriarcha Konstantynopola i jego wyznanie wiary

 

Życiorys

Izaj. 57:1 Sprawiedliwy ginie, a nikt nie bierze sobie tego do serca. Ludzie pobożni odchodzą, a nikt nie zważa na to, że sprawiedliwy jest zabierany przed nadejściem zła.

Cyryl Lukaris (1572 – † 1638), znany także jako Cyryl III był patriarchą Aleksandrii (1602-1620) i patriarchą Konstantynopola od 1620 r. aż do swojej śmierci w 1638 roku. Do Polski został wysłany przez patriarchę Melecijusza Pigasa z misją powstrzymania uni brzeskiej, czyli połączenia cerkwi prawosławnej z kościołem łacińskim w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Na miejscu Cyryl skontaktował się z rektorem Akademii Wileńskiej, który wyłożył mu podstawy teologii Reformowanej.

Jako patriarcha Aleksandrii nawiązał kontakt z kościołem anglikańskim, w tamtym czasie mocno jeszcze broniącym teologii Reformowanej, później natomiast, już jako patriarcha Konstantynopola współpracował z holenderskimi kalwinistami przez co popadł w konflikt z herezją rzymskiego katolicyzmu. Współpraca z kalwinistami przejawiała się na różne sposoby. Nie tylko wysyłał wielu młodych, greckich teologów na uniwersytety do Szwajcarii, Anglii i Holandii ale także przez wiele lat korespondował z kilkoma europejskimi protestantami, co ostatecznie doprowadziło do przyjęcia przez niego wiary Reformowanej i napisania konfesji.

Poniżej spisana w  1629 roku Reformowana Konfesja Cyryla Lukarisa, Reformowanego patriarchy Konstantynopola!

(więcej…)

Pseudo-kalwińska Sodoma

Teologiczny fetor

Judy 1:7 Tak samo Sodoma i Gomora oraz okoliczne miasta, które w podobny sposób jak i one oddały się nierządowi i podążały za cudzym ciałem, służą za przykład, ponosząc karę wiecznego ognia.

Bóg ustanowił przymierze mężczyzny i kobiety jako jedyną formę małżeństwa. Związki poligamiczne (jeden mężczyzna wiele żon), są grzeszne, choć do czasu były tolerowane przez Boga w czasach patriarchatu. Związki poliandryczne (jedna kobieta wielu mężów) są cudzołożne. Szczególną jednak nienawiścią darzy Bóg grzech homoseksualizmu oraz osoby homoseksualne, te z nich, które przeznaczył na potępienie. Bożą nienawiść do potępionych homoseksualistów, nienawiść tak silną, że grzech ten w Starej Dyspensacji Bóg nakazał karać śmiercią; wyrażają to następujące fragmenty Słowa Bożego:

3 Mojż. 18:22 Nie będziesz obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwość
.
3 Mojż. 20:13 Także jeśli mężczyzna obcuje z mężczyzną tak jak z kobietą, to obaj popełnili obrzydliwość. Poniosą śmierć, ich krew spadnie na nich

Wbrew jasnym ostrzeżeniom Pisma szaleni i opętani fałszywą doktryną, nieodrodzeni pseudo-kalwiniści (aż wstyd, że słowo kalwinista musiało zostać użyte w tym przypadku), idąc z duchem tego skazanego na spalenie ogniem świata postanowili “pobłogosławić” sodomitów w liczbie dziesięciu “par”. Nie powinno dziwić, że korupcji pseudo-kalwińskiego kózpasterza towarzyszyli inni słudzy diabła: rzymsko katolicki ksiądz i luterańska ksiądzałka, zaś duchowa orgia  i profanacja odbyła się na ołtarzu, gdzie otwarta książka stylizowana na Biblię (jak się domyślamy utworzona na bazie heretyckiego tekstu Nestle Alanda) postawiona została na sześciobarwnej homo-fladze. Wydarzenie nie uniknęło uwagi medialnej:

“W warszawskiej parafii ewangelicko-reformowanej w Warszawie „pobłogosławiono” 10 par LGBT+. W wydarzeniu, oprócz duchownych ewangelickich (w tym ewangelicko-augsburskiej pastor Haliny Radacz) uczestniczył… katolicki kapłan, ks. dr hab. Adam Świeżyński, były prorektor Gdańskiego Seminarium Duchownego, profesor UKSW. ” [1]

Błogosławieństwa udzielił kózpasterz Michał Jabłoński, odpowiedzialny za zwiedzenie parafii, niechlubny uczestnik tęczowego piątku a także doskonały przykład teologicznego regresu środowisk, zdawałoby się, które powinny świecić dobrym przykładem.

Jeśli wziąć pod uwagę, że inne tzw. polskie kościoły kalwińskie albo nie uznają Pisma Świętego jako w całości natchnionego, albo wyznają herezję usprawiedliwienia z uczynków, albo też czczą fałszywą, dobrointencyjną ewangelię i powszechną miłość Boga, albo też tworzą pozbawione biblijnych zasad dyscypliny kościelnej sekty współzarządzane przez małżonki, inni znowuż uprawiają duchowy nierząd na uczelniach zielonoświątkowych, zaś w najlepszym wypadku wspierają wydawanie heretyckich książek, to wszystko prowadzi nas do konkluzji, że że w Polsce kalwinizmu w zasadzie nie ma. 

Ale do rzeczy…

(więcej…)

Chrześcijańska samoocena, część 3

Chrześcijańskie doświadczenie

Jakuba 4:9 Ubolewajcie, smućcie się i płaczcie. Wasz śmiech niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie.

W chrześcijańskiej, właściwej samoocenie jest jeszcze miejsce na świadomość grzechu i świadomość niegodności z powodu grzechu. Codziennie, dopóki żyję, chociaż jestem narodzonym na nowo, nawróconym wierzącym, muszę głęboko i dokładnie poznać swoją nędzę jako grzesznika.

  • Brakuje mi chwały Bożej we wszystkich moich czynach, nawet tych najlepszych.
    .
  • Nadal mam zdeprawowaną naturę. Mam ciągle naturę całkowicie zdeprawowaną.

Rzymian 7 faktycznie opisuje odrodzone dziecko Boże; w istocie opisuje jedno z najświętszych dzieci Bożych. Jest to opis samego Apostoła Pawła, pod koniec jego chrześcijańskiego życia i posługi. To prawda, że ​​na podstawie żywego doświadczenia przekonał się o nim, że jest cielesny, zaprzedany grzechowi, że dobro, które czynił, chcąc czynić, nie spełniło się, że było w nim dwóch ludzi, czyli stary człowiek, który sprzeciwiał się prawu Bożemu, i nowy człowiek, który lubował się w prawie Bożym.

Rzym. 7
.
14.  Gdyż wiemy, że prawo jest duchowe, ale ja jestem cielesny, zaprzedany grzechowi.

15. Tego bowiem, co robię, nie pochwalam, bo nie robię tego, co chcę, ale czego nienawidzę, to robię.

19. Nie czynię bowiem dobra, które chcę, ale zło, którego nie chcę, to czynię.

21. Odkrywam więc w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, trzyma się mnie zło.

23. Lecz widzę inne prawo w moich członkach, walczące z prawem mego umysłu, które bierze mnie w niewolę prawa grzechu, które jest w moich członkach.

24. Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?

Jak mówi nasz Katechizm Heidelberski:

„nawet ludzie najświętsi mają w życiu jedynie przedsmak pełnego posłuszeństwa.” [1]

(więcej…)

Przymierze: Boży przybytek z ludźmi, część 2 – rozwinięcie doktryny

Fałszywa dedukcja

1 Mojż. 2:16-17 16. I rozkazał PAN Bóg człowiekowi: Możesz jeść do woli z każdego drzewa ogrodu; 17. Ale z drzewa poznania dobra i zła jeść nie będziesz, bo tego dnia, kiedy zjesz z niego, na pewno umrzesz.

Nigdy w Piśmie Świętym nie czytamy o takim porozumieniu czy pakcie między Bogiem a człowiekiem, w którym Bóg stawia pewne warunki, które człowiek akceptuje, a wypełniając je, czyni siebie godnym „życia wiecznego”. W objawieniu biblijnym nie ma nic na temat człowieka w stanie sprawiedliwości, co sugerowałoby taką relację między Bogiem a Adamem.

Jednak istnienie takiej relacji między Bogiem a człowiekiem przed upadkiem stało się bardzo aktualnym poglądem w nauczaniu Reformowanym. Relacja ta znana jest jako „przymierze uczynków”. Zgodnie z tradycyjnym poglądem przymierze to składało się z obietnicy, warunku i kary.

  • Obietnica dotyczyła życia wiecznego dla Adama i jego potomstwa.
    .
  • Warunkiem było doskonałe posłuszeństwo, poddane testowi na okres próbny poprzez warunkowy nakaz niejedzenia z drzewa poznania.
    .
  • Karą była śmierć.

Takie miały być elementy umowy, którą Bóg miał zawrzeć z Adamem.

(więcej…)

Wiek tekstu bizantyjskiego

James “guru” White i jego fanboye

Gal. 3:15 Bracia, mówię po ludzku: Przecież nawet zatwierdzonego testamentu człowieka nikt nie obala ani do niego nic nie dodaje.

Czy bizantyjski tekst grecki, który leży u podstaw Biblii tłumaczonych z Textus Receptus, jest tekstem „nowym” czy dawnym? Często słyszymy, jak zwolennicy współczesnych wersji, które zwykle opierają się na greckim tekście Westcotta-Horta, twierdzą, że tekst Nowego Testamentu, na którym opiera się Textus Receptus, jest tekstem późniejszym, a nie najwcześniejszym. Muszą oni słuchać ludzi takich jak James White i błędnie wnioskować, że James rzeczywiście wie, o czym mówi;

James White, w swojej książce The KJV Controversy, mówi [1]

“Każdy z papirusowych manuskryptów, które odkryliśmy, był przedstawicielem aleksandryjskiego, a nie bizantyjskiego typu tekstu”
.
“Wcześni Ojcowie, którzy pisali w tym czasie, nie używali bizantyjskiego typu tekstu
.
“Wczesne tłumaczenia Nowego Testamentu ujawniają, że zostały one wykonane na podstawie manuskryptów typu aleksandryjskiego, a nie na tekście bizantyjskim
.
“Wcześni ojcowie kościoła, którzy pisali w pierwszych wiekach, nie dają dowodów w swoich cytatach na znajomość tekstu bizantyjskiego“.

Szczerze mówiąc słowa pana White są szokujące ale on rzeczywiście to napisał. Ludzie, którzy czytają jego książkę, automatycznie zakładają, że ma rację. W końcu był w seminarium i jest autorytetem w takich sprawach, prawda? Cóż, przyjrzyjmy się, co inni uczeni, którzy są równie wykwalifikowani, mają do powiedzenia na temat starożytności Tradycyjnego Tekstu, Ojców Kościoła i starożytnych wersji…

(więcej…)

Teodycea a Boży dekret Reprobacji

Definicja problemu

Rzym. 3:3-6

3. Cóż bowiem, jeśli niektórzy nie uwierzyli? Czyż ich niewiara zniweczy wiarę Boga?

4. Nie daj Boże! Przeciwnie, niech Bóg (Θεὸς Theosbędzie prawdziwy, a każdy człowiek – kłamcą, jak jest napisane: Abyś okazał się sprawiedliwy (δικαιωθῇς dikaiothesw swoich słowach i żebyś zwyciężył, gdy będziesz sądzony.

5. Jeśli więc nasza niesprawiedliwość uwydatnia sprawiedliwość Boga, cóż powiemy? Czyż niesprawiedliwy jest Bóg, który okazuje gniew? (Mówię po ludzku).

6. Nie daj Boże! Jak wtedy Bóg mógłby sądzić świat?

Teodycea – słowo pochodzi od greckich słów θεός theos „Bóg” i δίκη dikē „sprawiedliwość” oznacza „usprawiedliwienie Boga”. Teodycea zajmuje się rozwiązaniem problemu istnienia zła podczas gdy wszelka moc i całe dobro są jednocześnie przypisane Bogu.

Niektórzy błędnie rozumieją doktrynę o potępieniu, sądząc, że implikuje ona, że ​​Bóg jest przyczyną grzechu. To niebezpieczny błąd! Trzymajmy się dobrze precyzyjnej i zdrowej doktryny, której uczy teologia Reformowana, nasze wielkie wyznania Reformowane i przede wszystkim Pismo Święte.

Świętość Boga nie jest skażona wydaniem wyroku o wiecznym potępieniu niektórych ludzi. Jakie jest zatem znaczenie doktryny potępienia?

(więcej…)

Pedokomunia: obalenie błędu, część 1

Praktyka “reformowanych inaczej”

1 Kor. 11:26-29

26. Ilekroć bowiem będziecie jedli ten chleb i pili ten kielich, śmierć Pana zwiastujecie, aż przyjdzie.

27. Dlatego też kto je ten chleb albo pije ten kielich Pański niegodnie, będzie winny ciała i krwi Pana.

28. Niech więc człowiek bada samego siebie i tak niech je z tego chleba, i niech pije z tego kielicha.

29. Kto bowiem je i pije niegodnie, sąd własny je i pije, nie rozróżniając ciała Pańskiego.

Nasz Pan, Jezus Chrystus, zapowiedział, że w czasach ostatecznych nastąpi masowe odstępstwo od prawdy Ewangelii (2 Tes. 2:3; Łuk. 18:8; Dan. 7:25; 11:36; Obj. 13:7). Słowa Pana wypełniają się na naszych oczach. Obecny czas zanurzony jest w koncepcji postmodernizmu, prądu filozoficznego odrzucającego istnienie obiektywnej prawdy, subiektywizmu i emocjonalizmu, dzięki ponad stuletnim staraniom wyznawców demona zielonoświątkowstwa, przez co w ostateczności nawet ruchy przyznające się do Reformacji lub z nią utożsamiające, padły ofiarą nacechowanego paradoksami relatywizmu.

Wpływ powyższych prądów myślowych na doktrynę usprawiedliwienia był katastrofalny – doktryna Sola Fide albo została odrzucona, albo wypaczona do stopnia, w którym albo wiara, która zbawia, zdefiniowana została jako uczynkowa, albo też uczynki bezpośrednio dodane zostały jako konieczny warunek zbawienia. Jednym z narzędzi warunkowego zbawienia grzesznika jest wiara uwarunkowana posłuszeństwem, w szczególności zaś posłuszeństwem realizowanym przez uczestnictwo w sakramentach. Aby osiągnąć zbawienie członek kościoła tak stary jak i młody, a nawet niemowlę, musi przyjąć chrzest i przystąpić do Wieczerzy.

Na stronie kościoła pana Bartosika znajdziemy dość ciekawy (w negatywnym sensie) artykuł promujący pedokomunię, gdzie czytamy:

“Skoro więc przez chrzest włączamy dzieci do Ciała Chrystusa (Kościoła), to dlaczego mielibyśmy odmawiać im spożywania Ciała Chrystusa (Wieczerzy Pańskiej)? Skoro dzieci uczestniczą we wspólnocie Ciała (Kościoła), to dlaczego mają nie uczestniczyć we wspólnocie Ciała (Stołu Pańskiego)? Przecież Paweł mówi: “Ponieważ jest jeden chleb, my, liczni, jesteśmy jednym Ciałem. Wszyscy bowiem spożywamy z jednego chleba” (1Kor.10:17). “[1]

Herezja pedokomunii w artykule autorstwa Bogumiła Jarmulaka oparta została o cztery filary:

1) Odniesienie do historyczności praktyki jaka miała miejsce w kościele pierwszych wieków

2) Błędną egzegezę szeregu tekstów Biblijnych (np. 2 Mojż. 10:9; 12:43-49)

3) Analogię do spożywania Paschy przez Kościół żydowski (2 Mojż. 10:9; 12:26-27, 43-49; 1 Sam. 1:4)

4) Odrzucenie argumentu o konieczności samo doświadczenia uzależniającego partycypowanie w sakramencie (1 Kor. 11:27-29)

Czy pedokomuniści mają rację i czy rzeczywiście wino i chleb powinny być podawane do spożycia niemowlętom oraz nierozumnym dzieciom?

(więcej…)

Wstawiennictwo Chrystusa w Starym Testamencie, część 1

Orędownik starej dyspensacji

Zach. 3:1-5

1. Potem ukazał mi Jozuego, najwyższego kapłana, który stał przed Aniołem PANA, i szatana stojącego po jego prawicy, aby mu się sprzeciwiać.

2. Ale PAN powiedział do szatana: Niech cię PAN zgromi, szatanie! Niech cię skarci PAN, który wybrał Jerozolimę. Czyż nie jest on jak głownia wyrwana z ognia?

3. A Jozue był ubrany w brudne szaty i stał przed Aniołem.

4. Ten odezwał się do tych, którzy stali przed nim, i powiedział: Zdejmijcie z niego te brudne szaty. Do niego zaś powiedział: Oto zdjąłem z ciebie twoją nieprawość i oblekłem cię w inne szaty.

5. Powiedział jeszcze: Niech włożą mu na głowę piękną mitrę. Włożyli więc piękną mitrę na jego głowę i oblekli go w szaty, a Anioł PANA stał obok.

W tekście Zachariasza widzimy Chrystusa przed wcieleniem, który wstawiał się za Jozuem do Ojca broniąc go przez oskarżeniami szatana oraz zapewniając mu czyste szaty czyli sprawiedliwość w oczach Bożych. Czy to oznacza, że nasz Pan był orędownikiem przed swoim wcieleniem?

Pismo Święte Nowego Testamentu rzeczywiście mówi o wstawiennictwie Chrystusa nie tylko jako późniejszym po Jego wcieleniu, ale także jako o całym stanie Jego upokorzenia – o czym często mówi się jako o tym, co rzeczywiście kwalifikuje Go do tego urzędu.

Tak, Pismo Święte zawsze zakłada Jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie. Jednak tak jak nie można zaprzeczyć, że Chrystus był Pośrednikiem na ziemi, chociaż nie pojawił się w niebie w wyżej wymieniony sposób, tak nie można zaprzeczyć, że Chrystus rzeczywiście wykonywał urząd wstawiennictwa, zanim stał się człowiekiem. Przed swoim wcieleniem był bowiem:

  • Pośrednikiem,
  • Królem,
  • Kapłanem
  • i Prorokiem

Nikt też nie może z całą pewnością stwierdzić, że wierzącym wówczas brakowało tego pocieszenia. W Piśmie Świętym znajdziemy podstawy podające wszystkie istotne elementy wstawiennictwa.

(więcej…)

Wielki stary doktor

Wybitny chrześcijański filozof

2 Kronik 34:15 A PAN, Bóg ich ojców, posyłał do nich swoich posłańców, a posyłał, wstając rankiem, ponieważ litował się nad swoim ludem i nad miejscem swego przybytku.

W licznych zachowanych listach Edwarda J. Carnella do Gordona H. Clarka adresat jest zawsze taki sam: kiedy Carnell pisał do Clarka, jego listy były po prostu zaadresowaneDrogi Doktorze. Carnell to nazwisko, które powinno być znane wielu amerykańskim ewangelikom. Był absolwentem Wheaton College, klasy 1939, a później prezydentem Fuller Seminary. Ale nawet osiągając takie wyżyny, zawsze był studentem.

Clark, jego były profesor filozofii w Wheaton College, zawsze był doktorem. Kiedy Carnell opublikował własną książkę i wysłał kopię do Clarka, podpisał się swoim nazwiskiem na pierwszej stronie i napisał “Do wielkiego starego ‘Doktora'”.

(więcej…)

Stan ostateczny sprawiedliwych: wieczne życie w niebie

Czym jest życie wieczne?

Jan 17:3 A to jest życie wieczne, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa

Życie samo w sobie jest głęboką tajemnicą i nie będziemy próbować podać jego adekwatnej definicji. Filozofia światowa zdefiniowała to jako

„ciągłe dostosowywanie stosunków wewnętrznych do stosunków zewnętrznych”. [1]

Jednak na pierwszy rzut oka nie jest to z pewnością definicja adekwatna. Nie dotyka prawdziwej natury życia, a jedynie opisuje je z punktu widzenia jego przejawów i działania. Nie wspomina nawet o Bogu, źródle i autorze życia. Dla filozofa agnostyka Bóg jest niepoznawalny.

Dlatego jego wiedza ogranicza się do tego świata, do rzeczy, które można zobaczyć i których się dotyka. Definiuje więc życie nie jako relację stworzenia do Boga, ani z punktu widzenia tej relacji, ale jedynie jako zgodność między stworzeniem a jego otoczeniem, między człowiekiem a światem jego doświadczenia.

(więcej…)

Chrześcijańska samoocena, część 2

Właściwa chrześcijańska samoocena

Mat. 22:39 A drugie jest do niego podobne: Będziesz miłował swego bliźniego jak samego siebie.

Alternatywą dla poczucia własnej wartości opartego na osobistym pozytywnym obrazie nie jest całkowite zaprzeczenie właściwej samoocenie. Istnieje właściwa, pozytywna, chrześcijańska samoocena. Ewangelia Jezusa Chrystusa obdarza nas – każdego, kto wierzy w Ewangelię – pozytywną samooceną, która znacznie przewyższa samoocenę Roberta Schullera.

Oto aspekty właściwej, pozytywnej, chrześcijańskiej samooceny.

(więcej…)

Przymierze: Boży przybytek z ludźmi, część 1 – zarys problemu

Największe dziedzictwo Reformacji

Jan 15:15 Już więcej nie będę nazywał was sługami, bo sługa nie wie, co robi jego pan. Lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo oznajmiłem wam wszystko, co słyszałem od mego Ojca.

Doktryna wiecznego przymierza Bożego jest dziedzictwem szczególnie Reformowanym, bardziej nawet niż doktryna o suwerennej predestynacji. Powodem tego jest, być może, fakt, że to właśnie w teologii Reformowanej kładzie się silny nacisk na samoobjawienie i chwałę Boga jako cel wszystkich dzieł Bożych, podczas gdy to właśnie w relacji przymierza Boga z człowiekiem objawia się On szczególnie w całym pięknie swoich doskonałości, ba, w samym Swoim życiu jako Trójjedyny Bóg.

Prawda o wiecznym wybraniu była często nazywana cor ecclesiae, sercem Kościoła. Można powiedzieć, że doktryna przymierza dotyczy samego serca religii. Ponieważ w relacji przymierza Trójjedyny Bóg

  • przyjmuje nas do swojej rodziny,
  • bierze nas na swoje łono,
  • otwiera przed nami Swoje serce,
  • chodzi z nami i rozmawia z nami,
  • wzywa i traktuje nas jak Swoich przyjaciół,
  • tak że znamy Go,
  • ufamy Mu,
  • kochamy Go całym naszym sercem,
  • całą naszą duszą,
  • całym naszym umysłem
  • i całą naszą siłą oraz służymy Mu jako Jego przyjaciele.

W relacji przymierza Bóg mieszka z nami, a my z Nim: przybytek Boga jest z ludźmi! Jednakże ta żywa relacja przyjaźni Boga z człowiekiem jest prawdziwą ideą i istotą przymierza, która nie została należycie uznana.

(więcej…)

Wszechwładza i Królestwo Chrystusa

Historyczna deklaracja

Mat. 28:17-20

17. A gdy go ujrzeli, oddali mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. 

18. Wtedy Jezus podszedł i powiedział do nich: Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. 

19. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego;

20. Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata. Amen.

Będąc w Galilei jedenastu Apostołów Jezusa Chrystusa wstąpiło na górę aby oczekiwać Jego objawienia. Kiedy Pan ukazał się, niektórzy niedowierzali własnym oczom.  I nie chodziło tu zaskoczenie zmartwychwstaniem, ponieważ co do tego byli zapewnieni wcześniej, kiedy to Pan wielokrotnie dał tego dowód napominając ich niewiarę (Jan 20:19-20; Łuk. 24:34; Marek 16:14). W osłupienie wprawiło ich coś zupełnie innego. Przyzwyczajeni do wizerunku Chrystusa jako zwykłego człowieka, odzianego w kapłańskie szaty syna cieśli (Mat. 13:55; Jan 19:23; 2 Mojż. 28:32) zdumieli się bardzo na widok Chrystusa-Króla, objawionego w chwale.

Z powodu Boskiego splendoru, piękna i majestatu jaki Chrystus roztaczał wokół siebie, w pierwszym odruchu oddali Mu pokłon czcząc Go jako Boga. Niektórzy jednak zastanawiali się: co to może znaczyć? Co znaczy ta wyraźna przemiana? Pan rozwiał te wątpliwości. Podchodząc do ciągle oddających mu hołd Apostołów wypowiedział znamienne słowa: dana mi jest wszelka władza na niebie i ziemi

Co majestat i słowa Chrystusa, co to wszystko mogło znaczyć? Wcześniej widzieli przecież, jak rozkazuje morzu i wiatrom (Łuk. 8:25), włada nad chorobami, życiem i śmiercią (Jan 12:17; Marek 5:41-42; Mat. 21:14), tworzy posiłki z niczego (Mat. 14:17-22; 15:34-37) a demony drżą na Jego widok w pokorze błagając o odsunięcie w czasie wielkiego sądu (Marek 5:10-12; Łuk. 8:31; Mat. 8:29). Dlaczego dopiero teraz Chrystus powiedział, że jest mu dana wszelka władza na niebie i ziemi?

Czy zaprzeczył Swojej wcześniejszej władzy?

(więcej…)

Wieczne usprawiedliwienie, odparcie zarzutów, część 2

Przypomnienie

Rzym. 4:25 Który został wydany z powodu naszych grzechów i wstał z martwych z powodu naszego usprawiedliwienia.

Czym jest doktryna wiecznego usprawiedliwienia? W wielkim skrócie jest to biblijna nauka o zastosowanej w wieczności skuteczności krzyża Chrystusa. Słowo Boże przekonuje nas bowiem o dwóch oczywistych prawdach:

  • że powodem ukrzyżowania Chrystusa był grzech, a mówiąc bardziej precyzyjnie powodem tym było zadośćuczynienie Bogu za wszystkie grzechy każdego wybranego do zbawienia człowieka poprzez zastępczą śmierć Mesjasza, federalnej Głowie wybranego ludu, któremu grzechy te zostały przypisane
    .
  • że powodem zmartwychwstania Chrystusa było skuteczne zadośćuczynienie Bogu za owe grzechy i przez to oczyszczenie z zarzutów jakie Bóg miał wobec tych wszystkich, za których Chrystus cierpiał całkowicie oczyszczając z zarzutów, przez co Chrystus oraz wszyscy w Nim okazali się sprawiedliwi.

Przyczyną śmierci był grzech, przyczyną zmartwychwstania usprawiedliwienie – tak prezentuje się prosty, Boży plan wiecznego usprawiedliwienia wybranych. I choć krzyż jest wydarzeniem historycznym, Boża wieczność zmusza nas do zgłębienia Bożej egzystencji: ponieważ Bóg jest, tym który jest (2 Mojż. 3:14; Jan 8:58; Izaj. 44:8), dla Boga istnieje tylko wieczna teraźniejszość i dlatego właśnie ofiara Chrystusa, choć złożona w historii jest nazwana jako ofiarowana przez Ducha Wiecznego, przez co ma ona wieczne zastosowanie.

Krzyż jest centralnym punktem zbawienia rozciągając swoją skuteczność na całą wieczność.

(więcej…)

Przyodziani w Chrystusa a chrzest wodą

Mokry korzeń herezji

Gal. 3:27  Bo wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyodzialiście się w Chrystusa.

Niektórzy twierdzą, że tekst ten odnosi się do rytuału lub ceremonii chrztu: każdy ochrzczony wodą osobiście i prawdziwie „przyoblekł się w Chrystusa”. Mówi tak:

  • katolicyzm
    ,
  • prawosławie
    ,
  • luteranizm
    ,
  • wysoki anglikanizm
    .
  • i inne grupy

Zgodnie z tym poglądem List do Galacjan 3:27 uczy o odrodzeniu przez chrzest wszystkich, którzy przyjmują pierwszy sakrament: „Bo wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni [wodą] w Chrystusie, przyodzialiście się w Chrystusa”.

Nie zgadzamy się z błędem zwanym “baptismo regeneration”.

(więcej…)

Boża wieczność

Boży niekomunikowalny atrybut

Psalm 90:1-4

1. Panie, ty byłeś naszą ucieczką z pokolenia na pokolenie. 

2.  Zanim zrodziły się góry, zanim ukształtowałeś ziemię i świat, od wieków na wieki ty jesteś Bogiem.

3. Obracasz człowieka w proch i mówisz: Wracajcie, synowie ludzcy. 

4. Tysiąc lat bowiem w twoich oczach jest jak dzień wczorajszy, który minął, i jak straż nocna.

Ten fragment poucza nas o innej boskiej cnocie lub godnym uwielbienia atrybucie zwanym wiecznością Boga. Jest to cecha Boga, która dotyczy wyłącznie Niego. Bóg naszego zbawienia w żadnym sensie nie dzieli z nami tej cechy. Tylko Bóg jest wieczny; nie jesteśmy i nie stajemy się wieczni. Dlatego powinniśmy być bardziej ostrożni, gdy mówimy o niebiańskiej chwale w Chrystusie. W zmartwychwstałym Zbawicielu mamy życie nieskończone, czyli wieczne, ale w rzeczywistości nie mamy życia wiecznego. Nawet w niebie jesteśmy stworzeniami, które nie są wieczne.

Wieczność Boga należy do tych atrybutów, które określa się słowem nieskończoność lub bezmiar.

Nieskończoność zastosowana do przestrzeni jest wszechobecnością; Bóg jest wszechobecny w tym sensie, że jest wywyższony ponad ograniczenia przestrzeni.

Psalm 139:7-10 7. Dokąd ujdę przed twoim duchem? Dokąd ucieknę przed twoim obliczem? 8. Jeśli wstąpię do nieba, jesteś tam; jeśli przygotuję sobie posłanie w piekle, tam też jesteś. 9. Gdybym wziął skrzydła zorzy porannej, aby zamieszkać na krańcu morza; 10. I tam twoja ręka prowadziłaby mnie i twoja prawica by mnie podtrzymała.

Nieskończoność zastosowana do czasu jest wiecznością; Bóg jest wieczny w tym sensie, że jest wywyższony ponad ograniczenia czasu. Wieczność Boga jest ściśle powiązana z kilkoma innymi atrybutami Boga.

  • Tylko wieczny Bóg może być niezależny i wolny
    .
  • Tylko wieczny Bóg może być suwerenem nad wszystkimi rzeczami
    .
  • Tylko wieczny Bóg może być niezmienny, bez jakichkolwiek zmian.

O ścisłym związku między tymi atrybutami świadczy fakt, że wielkie imię Jahwe (Jestem, Który Jestem) wyraźnie wskazuje, że Bóg jest niezależny, suwerenny i na zawsze ten sam.

Izaj. 43:10 Wy jesteście moimi świadkami, mówi PAN, i moim sługą, którego wybrałem, abyście poznali mnie i wierzyli mi, i zrozumieli, że to ja jestem. Przede mną nie  został stworzony żaden Bógb ani po mnie nie będzie.

(więcej…)

Państwo redystrybucyjne i interwencjonizm

Przyczyna problemu

1 Mojż. 3:19 W pocie czoła będziesz spożywał chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo jesteś prochem i w proch się obrócisz.

Tezą niniejszego artykułu jest twierdzenie, że społeczna nauka rzymsko katolickiego państwa-kościoła co do zasady jest faszyzmem. 

W Stanach Zjednoczonych wpływ rzymskokatolickiej myśli ekonomicznej doprowadził do powstania państwa redystrybucyjnego, w którym rząd interweniuje w gospodarkę i społeczeństwo w celu ochrony „wspólnego dobra” i ustanowienia „sprawiedliwości społecznej”.

Oczywiście to nie wyłącznie rzymskokatolicka myśl ekonomiczna zapoczątkowała interwencjonistyczne rządy w XX wieku, ale w ostatniej trzeciej części XIX wieku kościół rzymskokatolicki stał się największą organizacją religijną w Stanach Zjednoczonych.

Nadając swój autorytet moralny polityce interwencjonistycznej, kościół-państwo rzymskie odegrało ogromną rolę w centralizacji, upolitycznieniu i socjalizacji amerykańskiego społeczeństwa i gospodarki w XX wieku.

(więcej…)

Limbus Patrum, część 3 – znaczenie prawdy

Praktyczna aplikacja doktryny

Tyt. 1:13-14 13. Świadectwo to jest prawdziwe. Dlatego karć ich surowo, aby byli zdrowi w wierze; 14. I nie zajmowali się żydowskimi baśniami i przykazaniami ludzi odwracających się od prawdy.

Limbus Patrum to wyznawany przez neo-ewangelików i łże-kalwinistów mit o pogańskich korzeniach przeniesiony najpierw na łono rzymskiego katolicyzmu a następnie rozpropagowany wśród nieświadomych wyznawców niekatolickich.

Jest to rzekome miejsce przebywania świętych Starego Testamentu zanim Chrystus został ukrzyżowany. Powodem wymyślenia tego “pośredniego miejsca” było odrzucenie ofiary Chrystusa jako działającej retrospektywnie i w całej historii zbawienia. Stąd przebywający tam ludzie byli niejako nie potępieni ale jeszcze nie zbawieni.  Herezji uczą współczesne tuzy teologii jak np. John MacArthur.

Dlaczego odrzucenie herezji Limbus Patrum ma znaczenie dla dzisiejszych chrześcijan? Ortodoksyjna doktryna w tym temacie jest ważna dla spójności z innymi doktrynami. Nieortodoksyjna doktryna o miejscu pośrednim będzie zwykle służyć jako podpora dla dodatkowych błędów.

Poniżej znajduje się sześć obszarów związanych z tym pytaniem:

(więcej…)

Wchodźcie przez ciasną bramę

 

Veto dla Ewangelii!

Mat. 7:13-14 13. Wchodźcie przez ciasną bramę. Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. 14. Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

Na przestrzeni wieków wiele nieporozumień narosło co do interpretacji tego wspaniałego tekstu mówiącego o cudownym, Bożym miłosierdziu i wynikającej z niego łasce zbawienia. Co jeszcze bardziej interesujące to nieco głębiej ukryty w nim teologiczny aspekt jakim jest doktryna elekcji, aspekt jaki ujawnia nieco głębsza egzegeza. Jednakże wbrew cudownej, Bożej suwerenności jaka przenika całe Słowo Boże [1] ogólną tendencją jest wczytywanie do niego nieistniejącej idei “wolnej woli” człowieka.

Przywołajmy tutaj pewien truizm. Człowiek naturalny,  jako nieodrodzony, nie jest duchowy (Jan 3:6; Rzym. 8:8). I jako taki nie potrafi zaakceptować Bożej prawdy o całkowitej deprawacji uniemożliwiającej dokonanie jakiegokolwiek duchowego wyboru (1 Kor. 2:14).  Upadek stał się przyczyną utraty przez ludzkość obrazu Bożego, na jaki została stworzona, a w konsekwencji stracone zostały:

  • oświecony rozum, co przywraca dopiero odrodzenie (1 Jana 5:20)
    .
  • zdolności poznania Boga, to również umożliwia dopiero odrodzenie do życia wiecznego (Jan 17:3)
    .
  • miłość do Boga i bliźniego będące uzdolnieniem człowieka przez Ducha Świętego poprzez regenerację (1 Jana 4:7)

Każdy, absolutnie każdy fragment Słowa Bożego mówiący o braku wolnej woli będzie przez cielesnych, acz religijnych interpretatorów przekręcany w taki sposób, aby zawsze znalazło się w nim miejsce dla koncepcji ludzkiej zdolności wyboru Boga ku zbawieniu. Posłuchajmy jak tekst Ewangelii Mateusza rozumie “namaszczony inaczej” umysł, który wbrew jasnemu świadectwu Słowa Bożego wobec Ewangelii wykrzykuje niesławne “liberum veto!” [2]

(więcej…)

Absolutna suwerenność Boga

Boża suwerenność: istota wiary Reformowanej

Psalm 115:3 A nasz Bóg jest w niebie, czyni wszystko, co zechce.

Wiara Reformowana, będąca jedyną prawdziwą wiarą Pisma Świętego, podkreśla absolutną suwerenność Boga. Prawdziwie Reformowany Kościół i prawdziwie Reformowany wierzący trzymają się prawdy o Bożej suwerenności nie poprzez frazesy lub wzmianki o niej od czasu do czasu, ale głosząc ją, wierząc w nią, wyznając ją i radując się nią!

Bo suwerenność Boga jest dosłownie objawiona na każdej stronie Pisma Świętego. Każda strona Biblii jest Słowem Bożym i stwierdza, że Bogu należy się

  • uznanie,
  • słuchanie,
  • wiara w Niego,
  • posłuszeństwo
  • i wdzięczność.

(więcej…)