Mat.7:13-27
13 Wchodźcie przez ciasną bramę. Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.

14 Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami.

16 Po ich owocach poznacie ich. Czy zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?

17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce.

18 Nie może dobre drzewo wydawać złych owoców ani złe drzewo wydawać dobrych owoców.

19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień.

20 Tak więc po ich owocach poznacie ich.

21 Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

22 Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów?

23 A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość.

24 Każdego więc, kto słucha tych moich słów i wypełnia je, przyrównam do człowieka mądrego, który zbudował swój dom na skale.

25 I spadł deszcz, przyszła powódź, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom, ale się nie zawalił, bo był założony na skale.

26 A każdy, kto słucha tych moich słów, a nie wypełnia ich, będzie przyrównany do człowieka głupiego, który zbudował swój dom na piasku.

27 I spadł deszcz, przyszła powódź, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom, i zawalił się, a jego upadek był wielki.

Powierzchowne chrześcijaństwo

Na końcu Kazania na Górze nasz Pan daje zaproszenie, które tak naprawdę zaczyna się w wersie 13. Rozważymy tą sekcję, jednak konkretnie skupimy się na wersach 21-23. Dla każdego czytelnika jest oczywistym, że twierdzenia fałszywych braci co do prorokowania, wyganiania demonów i czynienia cudów są dokładnym opisem ruchu charyzmatycznego. Mamy tu zatem Jezusa wypowiadającego ostatnie słowa jak powinno być.

Przyp. 30:12 Jest pokolenie, które we własnych oczach jest czyste, lecz niejest obmyte ze swego plugastwa

Rzym. 10:2 Daję imbowiem świadectwo, że mają gorliwość dla Boga, ale nie według poznania.

Powierzchowne chrześcijaństwo to miliony ludzi, którzy czują się chrześcijanami, którzy zostali zaprogramowani do myślenia, że są chrześcijanami, którzy żyją w nadziei na wejście do nieba i uniknięcie piekła, którzy w ostateczności dowiedzą się, że mylili się. Istnieją miliony ludzi twierdzących, że wierzą w jezusa, którzy używają Jego imienia, nazywają Go “Panem”, którzy mówią, że w Niego wierzą, spodziewają się nieba a skończą w piekle.

Jana 2:23-25 23 A gdy był w Jerozolimie podczas Paschy w święto, wielu uwierzyło w jego imię, widząc cuda, które czynił. 24 Ale Jezus nie powierzał im samego siebie, bo on znał wszystkich; 25 I nie potrzebował, aby mu ktoś dawał świadectwo o człowieku. On bowiem wiedział, co było w człowieku.

Pociągnięci przez cuda ludzie, wierzyli w Jego imię.

„Ale Jezus nie powierzał im samego siebie, bo on znał wszystkich”

Wiedział, że to powierzchowna wiara. Była to wiara oparta o doświadczenie, oparta o cuda. Była to zewnętrzna wiara. Jezus mówi tutaj wyraźnie, że wielu powie „Panie, Panie” a jednak nie wejdzie do królestwa.
.

Wyznanie wiary

Pozwólcie, że wyrażę się jasno. Kto nie wyzna Jezusa jako Pana nie wejdzie do królestwa.

Rzym. 10:9-10 9 Jeśli ustami wyznasz Pana Jezusa i uwierzysz w swoim sercu, że Bóg wskrzesił go z martwych, będziesz zbawiony. 10 Sercem bowiem wierzy się ku sprawiedliwości, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.

Wyznanie Jezusa jako Pana jest zasadnicze dla zbawienia. To dzieło Ducha Świętego.

 1 Kor. 12:3 Nikt też nie może powiedzieć, że Jezus jest Panem, jak tylko przez Ducha Świętego

Jeśli ktoś nie wyzna Jezusa jako Pana nie może być zbawiony. Szokującym jednak jest, że będą ludzie, którzy wyznali Jezusa jako Pana lecz nie będą zbawieni. Będą nazywać Jezusa Panem głośno i nieustannie podczas swej drogi do piekła. Zaproszenie na końcu Kazania na Górze zmusza każdego, kto czyta do dokonania wyboru. To bardzo ostro zdefiniowany kontrast pomiędzy fałszywą wiarą a prawdziwą wiarą; niezbawiającą wiarą a zbawiającą wiarą. Dwie ścieżki, dwie drogi i wybór. Spytasz, “Jak w świecie wielu religii mogą istnieć tylko dwa możliwe wybory?” Ponieważ albo wybierzesz drogę prowadzącą do nieba albo wybierzesz drogę, która tam nie prowadzi. I o ile istnieją różne warianty tej drugiej drogi, jest to ciągle ta sama droga. Kończy się w tym samym miejscu. Tak naprawdę na świecie są tylko dwie religie. Jest religia ludzkich osiągnięć, i to są wszystkie religie na świecie jakie oferują niebo za dobre uczynki, moralność, ceremonie i rytuały. Z drugiej strony mamy religię boskiego skończonego dzieła, która oferuje niebo tym, którzy przyznają, że nie mogą nic zrobić aby je osiągnąć. Jeden idzie drogą uczynków, ciała, zalet, ceremonii i rytuałów i kończy w piekle, bez wględu na etykietę. A prawdziwa droga jest przez wiarę i łąskę i Ducha Świętego. Pierwsza droga zawiera nasze uczynki, a prawdziwa droga zawiera to, co Bóg uczynił. Jeśli starasz się zasłużyć na niebo, idziesz drogą Prawa.

Rzym. 3:20 z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało

Gal. 2:16 Wiedząc, że człowiek nie jest usprawiedliwiony z uczynków prawa, ale przez wiarę w Jezusa Chrystusa, i my uwierzyliśmy w Jezusa Chrystusa, abyśmybyli usprawiedliwieni z wiary Chrystusa, a nie z uczynków prawa, dlatego że zuczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało.

Jeśli poszukujesz nieba drogą Boga, przychodzisz dzięki łasce. A będąc pod łaską nie jesteś pod Prawem. Nie ma sposobu aby zasłużyć sobie na wejście. Masz nadzieję a przekleństwo zostaje zdjęte.

Efez. 2:8-9 8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. 9 Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił.

Oczywiście współcześni Jezusowi Żydzi byli częścią religii ludzkich uczynków. Starali się zasłużyć na zbawienie przez swoje zalety, własną sprawiedliwość, religijne rytuały. Lecz w rzeczywistości Paweł nazywa ich „wrogami ewangelii”

Rzym. 11:28 Tak więc co do ewangelii są nieprzyjaciółmi I w rzeczywistości byli wrogami Boga.

Rzym. 10:3 Nie znając bowiem sprawiedliwości Boga, a chcąc ustanowić własnąsprawiedliwość, nie byli poddani sprawiedliwości Boga.
.

Kontrasty

Zatem mamy tą religię, która pragnie przyjść do Boga i nieba przez własne zalety, zaangażowanie, moralność, ceremonie, dobre uczucia, postawy, doświadczenia, zarówno religijne jak i moralne. Z drugiej strony widzimy prawdziwą drogę zbawienia, do której grzesznik nie wnosi nic. Tu nasz Pan czyni rozróżnienie. To seria jaskrawych kontrastów. I pozwolę sobie ponownie przywołać to co już przeczytałem wam wacześniej w czasie kazania.

  • Dwie bramy: szeroka i ciasna.
  • Dwie drogi: szeroka i wąska.
  • Dwa cele: zniszczenie i życie.
  • Dwa tłumy: wielu i kilku.
  • Dwa drzewa: dobre i zepsute.
  • Dwa owoce: dobry i zły.
  • Dwa zachowania: mówienie i czynienie.
  • Dwóch budowniczych: mądry i głupi.
  • Dwa fundamenty: skała i piasek.
  • Dwa domy: jeden przetrwał a drugi się zawalił.

To bardzo prosty kontrast. Trudno sobie wyobrazić bardziej przejrzysty sposób przedstawienia wyboru jaki każda osoba musi dokonać między tymi dwoma. I, nawiasem mówiąc, oba obiecują niebo. Nikt nie sprzedaje piekła. Nikt nie mówi, “Chodźcie z name drogą do piekła.” Szeroka droga oznaczona „do nieba”kończy w piekle. Ale ludzie na tej drodze nie wiedzą o tym. W dodatku mamy pracowitych ludzi wpychahących innych na tę szeroką drogę. Zostali oni zidentyfikowani w wersach 15-20.

15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami. 16 Po ich owocach poznacie ich. Czy zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? 17 Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. 18 Nie może dobre drzewo wydawać złych owoców ani złe drzewo wydawać dobrych owoców. 19 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. 20 Tak więc po ich owocach poznacie ich.

To fałszywi prorocy przebrani za owce, wewnątrz wygłodniałe wilki, które jeśli przyjżysz się bliżej ich życiu, okażą zepsucie poprzez zepsute owoce. Tak więc na świecie mamy dwie drogi do nieba. Jedna kłamie i prowadzi do piekła. Jedna jest prawdziwa i prowadzi do nieba. Dokonaj wyboru. Przypatrzmy się temu kontrastowi.

Dwie bramy

Wchodźcie przez ciasną bramę. Szeroka bowiem jest brama i przestronna droga, która prowadzi na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują. Obie drogi są religijne. Nie rozważamy tu religii jako przeciwieństwa ateizmu, czy też religii jako przeciwieństwa agnostycyzmu, czy też religii uznającej jednego Boga będącej przeciwieństwem pogaństwa, wielobóstwa czy animalizmu. Mówimy po prostu o dwóch religijnych drogach obiecujących że “to jest droga jaką Bóg chce abyś szedł, abyś doszedł do nieba.” Obie drogi obiecują niebo, ale tylko jedną się tam można dostać. Mamy nakaz w wersie 13, “Wchodźcie przez ciasną bramę.” To jest nakaz. To obowiązkowe. Wezwanie do natychmiastowej odpowiedzi, zaiste wezwanie bez sensownej alternatywy. A z tym wezwaniem dochodzimy do zrozumienia tego, co Pan mówi. Wskażę kilka punktów w analizie tego ważnego zaproszenia.

Po pierwsze, musisz wejść. 

Prawdziwa droga do nieba jest wyrażona jasno. To wąska droga. To wąska droga. I musisz wejść.

  • nie wystarczy patrzeć
  • nie wystarczy podziwiać
  • nie wystarczy studiować
  • nie wystarczy analizować
  • nie wystarczy krytykować
  • nie wystarczy być pod wrażeniem

Piekło jest pełne ludzi podziwiających Jezusa. Piekło jest pełne ludzi, którzy podziwiali Kazanie na Górze. Piekło jest pełne ludzi, którzy należeli do chrześcijańskich kościołów i organizacji. Ale oni nigdy nie weszli. Podziwiali. Patrzyli. Analizowali. Musisz wejść. Musisz przejść całą drogę.
.

Po drugie, musisz przejść przez bramę, która jest wąska.

Dlaczego jest to wąska brama? Ponieważ jest tylko jeden sposób na wejście. To wąska brama, ponieważ wchodzi się tylko przez Chrystusa. Jezus powiedział,

Jan 14:6 Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie.

Jan 10:9 Ja jestem drzwiami. Jeśli ktoś wejdzie przeze mnie, będzie zbawiony;

Nie ma innej drogi. Nie ma zbawienia w nikim innym jak tylko w Panu Jezusie Chrystusie. Musisz wejść przez Niego, wierząc w Niego. Każdy kto Go odrzuca jest przeklęty.

1 Kor. 16:22 Jeśli ktoś nie miłuje Pana Jezusa Chrystusa, niech będzie przeklęty

Są dzisiaj ludzie wśród ewangelików którzy mówią, „Cóż, Żydzi nie muszą przychodzić przez Chrystusa. Mogą to uczynić poza Chrystusem.” Inni znowóż mówią, “Poganie mogą wejść poza Chrystusem. Mogą być traktowani przez Boga jak Żydzi, którzy żyli zanim Chrystus wogóle pojawił się na świecie.” Jednak Biblia jest bardzo stanowcza. Musisz wejść, musisz wejść przez bramę, a tą bramą jest Chrystus i tylko Chrystus.

Jan 1:12 Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synamiBożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię;

Jan 3:15 Aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne

Tak więc musisz wejść. Musisz przejść przez bramę, bramę będącą Chrystusem. Musisz przyjść do Chrystusa, prawdziwego Chrystusa i prawdziwej ewangelii.
.

Po trzecie, musisz wejść przez bramę osobiście.

To ciasna brama. To nie jest wydarzenie grupowe. Musisz opuścić tłum. Masowa hysteria jaka istnieje w ruchu charyzmatycznym to jedna z bardzo niepokojących rzeczy. To ten sam rodzaj masowej histerii jaką obserwujemy na koncercie rokowym, wystarczy zmienić kilka słów. Dodajemy słowo Jezus ale w wielu przypadkach mamy do czynienia z tą samym emocjonalnym uniesieniem, histerią bez kontrolii. Kiedy wchodzisz przez tą bramę, to bardzo ciasna brama. Pomyśl o tym jak o drzwiach obrotowych, tylko jedna osoba naraz. To wyjątkowo osobiste wydarzenie. W rzeczywistości jest to tak osobiste wydarzenie, że będziesz musiał zerwać kontakt z ojcem, matką, siostrą i bratem, i wszystkimi przyjaciółmi, i rodziną, i wszystkimi których znasz.

To nie jest wydarzenie grupowe. To wyznaje jedna osoba naraz. Mówimy o tym od lat. Królestwo Boże powiększa się o jedną osobę naraz. Jedna dusza naraz. Przychodzisz osobiście. Spędzasz całe swoje życie biegając w szalonym tłumie, całe życie starając się przynależeć do grupy. Istnieje forma chrześcijaństwa, która mówi, „Wspaniale. Przyprowadź grupę ze sobą.” I w emocjonalnej ekstazie wpadasz w masową histerię. To nie tak. Musisz zaprzeć się samego siebie, swojej rodziny, swoich przyjaciół, swojego życia, odrzucić wszystko co do tej pory poznałeś, być może wszystkich, których do tej pory poznałeś, i przyjść osobiście. Po raz pierwszy w swoim życiu przestajesz biegać za tłumem. Przestajesz unosić się wraz z masami i przychodzisz osobiście. Nie słyszę takich kazań u charyzmatyków. Nie sądzę aby oni to rozumieli. Myślę, że tam występuje po prostu masowa manipulacja, lecz ty musisz przyjść osobiście.
.

Po czwarte, musisz wejść z trudnością.

Spytasz, „Czemu z trudnością?” Cóż, najwyraźniej ponieważ na końcu wersu 14 czytamy,

14 Ciasna bowiem jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

Niewielu ją znajduje. Czemu trudno znaleźć? Czemu trudno znaleźć bramę? Spójrzcie na następny wers.

15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami.

Oni są wszędzie. I co oni robią? Wzywają ludzi do tej drugiej, bramy.Niewielu znajduje ciasną bramę. A gdy już ją znajdziesz, to wejdziesz z wielką trudnością.

Łuk 13:24 Usiłujcie (agōnizomaiwejść przez ciasną bramę, bo mówię wam, że wielu będzie chciało wejść, lecz nie będą mogli.

Niewiarygodne. Usiłujcie do bólu, aż do poziomu agonii wejśc przez ciasną bramę? Chcesz mi powiedzieć, że to doświadczenie agonalne? Greckie agōnizomai to intensywne zmagania, ból. To brutalna rzecz stać się wierzącym. To brutalna rzecz przejść przez bramę samemu.

Mat 11:12 A od dni Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i gwałtownicy je zdobywają.

Łuk. 16:16 Prawo i Prorocy byli do Jana. Odtąd jest głoszone królestwo Boże ikażdy się do niego gwałtem wdziera.

Czemu jest to takie trudne? Po pierwsze, cięzko znaleźć bramę. Gdy ktoś w w toim mieście powie sobie, „chciałbym znaleźć wąską bramę”, jak wiele miejsc musi odwiedzić zanim wogóle ją znajdzie? A gdy już znajdzie, doświadczy agonii przechodząc przez bramę. Czemu? Ponieważ to wymaga całkowitego upamietania i samozaparcia.

Izaj. 55:6-7 Niech opuści bezbożnik drogę swoją, a człowiek nieprawy myśli swoje

Jer. 29:13 szukając Mnie, znajdziecie gdy mnie szukać będziecie z całego serca swego

Chcesz wejść? Upamiętaj się, opuść swoją bezbożną drogę. Opuść swoje nieprawe życie. To trudne. To wszystko co kiedykolwiek będziesz wiedział. Oznacza to całkowite przejęcie kontroli nad wszystkim. Nie chcesz niczego innego. Nic ci nie zostaje oprócz tego. Rozumiesz już, że to aż tak wąska brama. Wyzwaniem jest znalezienie jej, a gdy już się uda, doświadczysz agonii przejścia przez nią, ponieważ będziesz musiał opuścić wszystko co do tej pory miałeś poza bramą. Bramę przechodzą tylko poważni. Wchodzą tylko gorliwi. Whodzą tylko szczerzy. Wchodzą tylko złamani. To nie prywatka.

Spójrzcie na ruch charyzmatyczny i jego głupotę, idiotyzm i szaleństwo i lekkomyślność. Czasami można się zastanowić, czy jest tam jakaś różnica między „kaznodzieją” a komikiem scenicznym. Wejście przez bramę to najpoważniejsza rzecz jaką dusza zrobi kiedykolwiek. To niszczy. Całkowicie niszczy. Czemu jest tak trudno? Ponieważ grzesznicy kochają swój grzech. Ale tak właśnie wchodzisz.
.

Po piąte musisz wejść nagi.

Nie możesz przejść przez ciasną bramę z bagażem. To brama dla tych, którzy porzucili wszystko.

Łuk. 9:23 ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie

Jak ekstremalne jest samozaparcie?

Jan 12:25 Kto miłuje swoje życie, utraci je, a kto nienawidzi swego życia natym świecie, zachowa je na życie wieczne.

Mat. 13:44 Ponownie królestwo niebieskie jest podobne do skarbu ukrytego w polu,który człowiek znalazł i ukrył. Uradowany nim poszedł, sprzedał wszystko, co miał i kupił to pole.

Mat. 13:45-46 45 Królestwo niebieskie podobne jest też do kupca, który szukałpięknych pereł. 46 A znalazłszy jedną bardzo cenną perłę, poszedł, sprzedałwszystko, co miał, i kupił ją.

Gdy znajdziesz Chrystusa, oddajesz wszystko. Człowiek sprzedał wszystko, sprzedał wszystko, sprzedał wszystko.

Co masz na myśli mówiąc “nagi”?

  • nie przynosisz swojej własnej sprawiedliwości
  • nie zabierasz swoich sukcesów
  • nie przychodzisz ze swoimi osiągnięciami

Tak naprawdę przychodzisz ze złamaną postawą. Co to znaczy? Na początku Kazania na Górze On o tym powiedział, prawda?

Mat. 5:3 Błogosławieni ubodzy w duchu, ponieważ do nich należy królestwoniebieskie.

Co to znaczy? Osobiste bankructwo. Gdy rozumiesz swoje moralne, duchowe bankructwo, nie wnosisz żadnych swoich osiągnięć, żadnych sukcesów, żadnych religijnych działań. Jesteś odarty do naga. Wszystko sprzedajesz. Nic nie ofiarowujesz.

Łuk. 18:13 A celnik, stojąc z daleka, nie chciał nawet oczu podnieść ku niebu,ale bił się w piersi, mówiąc: Boże, bądź miłosierny mnie grzesznemu.

A obok cenika stał faryzeusz

Łuk. 18:11-12 11 Faryzeusz stanął i tak się w sobie modlił: Dziękuję ci, Boże, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy albo jaki ten celnik. 12 Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego,co mam.

A Jezus powiedział, że to człowiek bijący się w piersi, który wszystko porzucił został usprawiedliwiony a nie ten drugi.

Łuk. 18:14 Mówię wam, że raczej ten (celnik) odszedł do swego domuusprawiedliwiony, a nie tamten(faryzeusz). Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.

Był też młody zarządca, którego Jezus chciał sprawdzić czy był on skłonny pozostawić wszystko za sobą i powiedział mu, żeby sprzedał wszystkie majętności i rozdał ubogim, a ten odszedł, odwrócił się do Jezusa plecami. To było zbyt wiele dla niego.

Mat. 19:20-21 21 Jezus mu odpowiedział: Jeśli chcesz być doskonały, idź,sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za mną. 22 Kiedy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedłsmutny, miał bowiem wiele dóbr.

Jan Chrzciciel głosił upamiętanie od początku. Jezus zawsze nauczał o rozpoznaniu twojego duchowego bankructwa, duchowej pustki, wzywał do żalu za grzechy, złamania, pragnienia odwrócenia się od grzechu, pragnienia bycia zachowania od sądu i zrozumienia, że nie masz nic do zaoferowania. Ludzie, którzy wchodzą do królestwa są duchowymi bankrutami i doskonale o tym wiedzą. Dlatego też rozpaczają nad swoim stanem. Dlatego też są miękcy i złamani. Dlatego też czują głód i pragnienie sprawiedliwości, i są świadomi że jej nie mają.

Nie widzę tego rodzaju nauczania. Nie widze tego rodzaju zachęty w ruchu charyzmatycznym. Przyłącz się do imprezy, wskakuj na platformę. Bądź uzdrowiony. Bądź bogaty. Prorokuj, niech Jezus mówi do ciebie, bądź szczęśliwy. To niebotycznie odległe od tego, co mówi nasz Pan.

Musisz wejść. Musisz wejść przez bramę. Musisz wejść przez bramę osobiście. Musisz wejść z trudnościami. Musisz wejść nagi. Musisz wejść posłuszny Panu.
.

Oto ewangelia

Musisz stać się niewolnikiem. Musisz poddać swoją rodzinę, nienawidzieć swoją rodzinę, swego ojca, matkę, siostrę, brata. Musisz nienawidzieć swojego życia. Musisz porzucić wszystkie majętności. Musisz opuścić wszystko i poddać się całkowicie Panu.

Mat. 10:38 Kto nie bierze swego krzyża i nie idzie za mną, nie jest mnie godny.

Zaprzyj się samego siebie, weź swój krzyż. Co oznacza „weź na siebie swój krzyż”? Czy to jakieś mistyczne przeżycie? Nie. To oznacza “bądź gotowy na śmierć.” Czy to aż tak ważne? Czy jest to ważne wystarczająco abyś za to umarł? Gdyby ktoś ci powiedział, “jeśli przyjdziesz do jezusa Chrystusa i wyznasz Go jako Pana, to cię powiesimy,” czy wtedy byś przyszedł? To właśnie mówił Jezus. Umarł byś za to? A prawdziwi wyznawcy odpowiedzieliby, “Oczywiście, ponieważ inaczej umrę, umrę w stanie w jakim jestem i skończę w piekle.”Rozpoznanie swojej własnej pustki, żalu za grzech, pragnienia odwrócenia się od grzechu, pragnienia bycia uratowanym od sądu za wszelką cenę.
.

Jezus ruchu zielonoświątkowego

To bardzo odległe od Jezusa, który chce ci dać wszystko czego pragniesz. Ty dosłownie ogłaszasz swoje słowo a ono staje się rzeczywistością. Jezus spełni twoje sny. Lepiej to rozważ.

Lepiej zastanów się zanim do przyjdziesz do Jezusa, ponieważ nie chcesz być jak człowiek, który chciał zbudować wierzę i nie starczyło mu na dokończenie i wyszedł na głupca ani jak król, który miał za słabą armię.

Łuk. 14:27-31 27 Kto nie niesie swego krzyża, a idzie za mną, nie może byćmoim uczniem. 28 Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, najpierw nie usiądzie i nie obliczy wydatków, czy mu wystarczy na ukończenie? 29 Aby czasem, gdybypołożył fundament, a nie mógłby ukończyć, wszyscy, którzy by to widzieli, nie zaczęli się z niego naśmiewać; 30 Mówiąc: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał ukończyć. Albo który król, wyruszając na wojnę z drugim królem, najpierwnie usiądzie i nie naradzi się, czy w dziesięć tysięcy może zmierzyć się z tym,który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciwko niemu?
.

Policz koszty

A jaki jest koszt? Wszystko. Stajesz się niewolnikiem Jezusa Chrystusa.

Możesz sobie wyobrazić wczesny kościół, pierwszych wierzących, podróżujących od miejsca do miejsca w świecie pogan, starając się wezwać ludzi do stania się niewolnikami ukrzyżowanego Żyda? To ciężko sprzedać. Wzywamy ludzi aby stali się niewolnikami Jezusa Chrystusa na całe życie. Wchodzisz przez tą bramę, zostawiasz wszystko na zewnątrz. Wszystkie twoje potrzeby duchowe są w Jego rękach. Musisz Mu zaufać co do zaopatrzenia twoich potrzeb i ochrony, i wypełnienia obietnic jakie On ci dał. To akt wiary jakiego człowiek nie musiał robić aż do tej pory. To jest właśnie samozaparcie, wzięcie krzyża na siebie i podążanie za Nim.
.

Szeroka brama

W kontraście do tej ciasnej bramy mamy szeroką bramę. Brama jest przestronna. Obszerna. Co to znaczy? Żadnego ucisku. No dawaj, możesz przyjść z całym tłumem. Możejsz wejść z całą ekipą. Niech pociągnie cię muzyka. Bawmy się. Niech doświadczenie cię pociągnie. Cały tłum – żadnej trudności, żadnego samozaparcia, wejdź z całą swoją dumą i swoim grzechem. Nie martw się o upamiętanie. Duży tłum religijnych ludzi idzie szeroką drogą z całym swoim bagażem, z wszystkimi rzeczami, wszystkimi ich porządliwościami. Przychodzę do Jezusa bo Jezus da mi bogactwo.Przychodzę do Jezusa bo Jezus uczyni mnie spełnionym. Przychodzę do Jezusa bo Jezus naprawi moje małżeństwo. Jezus uczyni mnie osobą wpływową. Jezus zaspokoi mnie. Jezsus spełni cielesne porządliwości nieodrodzonych ludzi. Duży tłum wchodzący przez tą bramę. To właśnie są te dwie bramy.
.

Szeroka droga

Mamy szeroką drogę, wers 13, i wąską, w wersie 14. A szeroka to droga gdzie jest miejsca na wszelkie doktryny. Możesz wierzyć dosłownie w co tylko chcesz. Nie kłóćmy się o to, dobra? Słyszyszymy nieustannie charyzmatyków oskarżających nas o wszzcynanie podziałów, brak tolerancji, brak miłości. Musimy pozbyć się całej doktryny. O nie, to szeroka droga. Jasne, idź tamtędy. W cokolwiek wierzysz jest dobre.

To dlatego 120 milionów z 500 milionów charyzmatyków jest Rzymskimi Katolikami wierzącymi w odstępczą, heretycką, zgniłą doktrynę. 25 milionów z nich są zielonoświątkowcami zapierającymi się Trójjedynego Boga. Dziewięćdziesiąt procent z nich wierzy w ewangelię sukcesu i że Jezus chce a by byli bogaci i zdrowi. Zdecydowana większość z tych ludzi to niewierzący.

Ale tak działa szeroka droga. Tak właśnie działa. Tak ją sprzedajesz. To właśnie dlatego – rozmawiałem dzisiejszego ranka z pastorem z Nigerii, który powiedział, “Należałem do kościoła charyzmatycznego. Mieliśmy tysiąc członków. Poznałem prawdę. Opuściłem ten kościół. Teraz nauczam prawdy, i mamy stu ludzi.” To jest szeroka droga. I jeszcze raz, sprzedawcy biletów są przedstawieni w wersach 15-20, fałszywi prorocy. Są naprawdę nieźli w tym co robią, i mają królestwo ciemności po swojej stronie.
.

Wąska droga

Z drugiej strony jest wąska droga. Gdy na nią wejdziesz robi się ciasno. Co to znaczy? Że jest ograniczona. A co jest ograniczeniem? Słowo Boże, czyż nie? Jaki jest wielki nakaz? “Idźcie i czyńcie narody uczniami ucząc ich przestrzegać wszystkiego co wam nakazałem.” Tak właśnie żyjemy. Mamy obecnie swego rodzaju nowe podejście w świecie ewangelikalnym, które naucza, “Cóż, jesteśmy uświęceni przez samo patrzenie na krzyż, emocjonowanie się krzyżem, bycie wdzięcznym za krzyż.” Krzyżo-centryczne uświęcenie, tak to nazywają. „A swoją drogą, jeśli jesteś posłuszny,” mówią oni, „z poczucia obowiązku, to jest to grzech.” To zła teologia. Czasem jestem posłuszny z powodu miłości. Czasem jestem posłuszny z powodu wdzięczności, A czasem, mówiąc szczerze, jestem posłuszny z powodu strachu, bojaźni. Ale zawsze chcę być posłuszny. A bać się Boga nie oznacze nie kochać Go. To część tego jak Go kochamy za to kim On jest. To wąska droga. Nie możesz mieć dowolnej teologii. Nie możesz żyć jak ci się podoba. Nie uznajemy braku moralności. Nie uznajemy homoseksualizmu. Nie uznajemy materializmu. Nie uznajemy byciem jak świat na wąskiej drodze.

Tak więc lepiej policz koszty. Prawdziwa ewangelia nie obiecuje uzdrowienia. Nie obiecuje samozadowolenia. Nie obiecuje ci doskonałego małżeńśtwa. Nie obiecuje ci pieniędzy. Nie obiecuje ci nic poza przebaczeniem, boskim błogosławieństwem i siłę. Obiecuje ci rzeczy niebieskie a nie ziemskie.
.

Dwa cele

Są też dwa miejsca docelowe. 

„Szeroka droga” – wers 13 „prowadzi na zatracenie.” To piekło. Pamiętajcie, że nad wejściem jest napis „niebo”, tyle że ona tam nie prowadzi. Kończy się w piekle. Wiecznej kaźni, płaczu, zawodzeniu i zgrzytaniu zębami na wieki.

„Wąska droga-„ wers 14, „prowadzi do życia.” To życie, wieczne życie, chwalebne szczęście nieba.
.

Dwie grupy

Dochodzimy do dwóch grup. Na szerokiej drodze “jest wielu.” Wers trzynasty kończy się „wielu jest takich”, wielu. Na wąskiej drodze jest mało. Słyszę to. Słyszeliśmy wiele tego rodzaju dyskusji w ostatnich miesiącach. Jak możesz powiedzeić, „to nie jest dzieło Boże” skoro wielu się w to dzieło angażuje? Naprawdę? Pomyślałbym raczej, że to dzieło Boże, jesli niewiele osób byłoby zaangażaowanych w to. Nie chcę ograniczać Boga, ale to są słowa samego Jezusa. Będzie wielu na tej szerokiej drodze, którzy nie będą chcieli mieć jasnych doktryn, oferujących ludziom to, co ich nieuleczone, niezbawione ciało pożąda. Ale drugą jest ta wąska ścieżka i niewielu ją znajduje.

Łuk. 13:23 I ktoś go zapytał: Panie, czy mało jest tych, którzy będą zbawieni?

Przyszedł Mesjasz. Spodziewali się po tym wiele. Mesjasz czynił cuda, nauczał, a oni rośli w miłości do Niego, i wierzyli w Niego. Jednak nikt inny nie przyłączał się do nich. I pytają się go “Czy tylko niewielu będzie zbawionych?” Tylko niewielu? I wtedy Jezus odpowiada w prosty sposób, „wielu będzie chciało wejść, lecz nie będą mogli bo nie będą chcieli pozostawić rzeczy tak dla nich cennych.”

Mat. 22:14 Wielu jest bowiem wezwanych, lecz mało wybranych.

Gdy Izajasz miał wielką wizję Boga w 6 rozdziale, na końcu Bóg powiedział,

Izaj. 6:13 A choćby została w nim jeszcze dziesiąta część, ta ponownie bedziezniszczona jak dąb lub jak terebint, z którego przy scięciu został tylko pień

Wielu pojawi się w wersie 22. Wielu jest na szerokiej drodze na końcu wersu 13. A potem wielu jest w wersie 22, mówiących, 

„Panie, Panie, to my. To my.”

Dwa zachowania

Mamy mówiących i czyniących. Nawiasem mówiąc, fałszywe wyznanie jest swego rodzaju profanacją. To swego rodzaju branie imienia Pana na daremne. To złamanie przykazania

2 Mojż. 20:7 Nie bierz imienia Pana Boga twego nadaremno; bo się Pan mścić będzie nad tym, który imię jego nadaremno bierze.

Zatraceni mówią puste słowa z pustych serc. Brak prawdziwego upamiętania. Brak prawdziwej wiary. Brak miłości. Brak prawdziwego posłuszeństwa. “Panie, Panie.” Jest w tym gorliwość, prawda? Jest w tym pewien rodzaj pasji. Jest w tym pewien szacunek. To prawowierne do pewnego stopnia.

„Panie, panie” będą mówić.“Czyż nie prorokowaliśmy w Twoim imieniu I nie wyrzucaliśmy demonów, i nie dokonywaliśmy cudów w Twoim imieniu?”

Mówią o cudach. Ale nie mówią 

„Czy nie upamietaliśmy sie w Twoim imieniu? Czy nie byliśmy posłuszni w Twoim imieniu?” 

Trzy razy w wersie 22, “W Twoim imieniu, w Twoim imieniu, w Twoim imieniu.” Możesz zasłaniać się imieniem Jezusa ile tylko chcesz. Możesz śpiewać je 50 razy w jednej piosence.

Jezus musiał mieć na myśli przyszłość, również czasy współczesne, bo dokładnie tak zachowują się charyzmatycy, myślą że dowód na to że do Niego należą lezy w ich proroctwach, egzorcysmach i ich cudach. Czy naprawdę dokonywali cudów? Oczywiście, że nie. Masz co do tego wątpliwości? Pan mówi, “Nigdy was nie znałem.” Pan nie daje mocy czynienia cudów, wypędzania szatana i objawienia Jego prawdy przez proroctwa ludziom, którzy nie należą do Jego królestwa. To fałszywie twierdzenia. Brzmią jak współcześni nam charyzmatycy.

“My prorokujemy. My wypędzamy demony, My czynimy cuda.”

Lecz oni nie mają jakiejkolwiek relacji z Bogiem. Ich wieczne przeznaczenie, tak myślą, jest według nich potwierdzone przez te oszukańcze znaki.

21 Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22 Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów?

Piekło będzie wypełnione ludźmi, niestety, którzy są zaangażowani w to prorokowanie, wypędzanie demonów i czynienie cudów. Twierdzą, że są czcicielami. Panie, Panie” i mówią znowu “Panie, Panie.” Raz w wersie 21, raz w wersie 22. Śpiewają pieśni. Czują energię. Są w samym centrum doświadczenia. Jednak gdy pojawiają się w tym dniu, wers 22 mówi, gdy pojawiają się w tym dniu, dniu sądu ostatecznego, “Wtedy im oświadczę: nigdy was nie znałem.” To nie tak, że kiedyś was znałem ale was utraciłem. Ja was nigdy nie znałem. „Odstąpcie ode mnie -” do piekła  –wy, którzy czynicie nieprawość.” Tu chodzi o czyny. Nie chodzi o ten rodzaj doświadczeń, które mogą być sztucznie wywołane. Po grecku On dosłownie mówi „Nigdy was nie znałem.” Nigdy.

Rzeczywistość duchowego stanu przejawia się w zachowaniu osoby, w stosunku do prawa Boga. Fałszywe wyznanie jest bez wartości. To rodzaj profanacji. To branie imienia Pana na daremne. G. Campbell Morgan, angelski komentator sprzed wielu lat powiedział:

„Bluźnierstwo przybytku jest bardziej ohydne niż bluźnierstwo slumsu.” Pocałunek judasza mówi, „Panie, Panie,” lecz jest nieposłuszny.

Konkluzja jest taka “Nigdy was nie znałem”, wogóle. Przykre jest myśleć o tym, ale moim zdaniem to właśnie usłyszy większość ludzi uwięziona w tym ruchu.Jeff O’Hara napisał kilka lat temu:

“Po co wołacie Panie, Panie, a nie robicie rzeczy, które mówię? Nazywacie Mnie drogą, lecz nią nie idziecie. Nazywacie Mnie życiem, lecz nie żyjecie Mną. Nazywacie Mnie Władcą, a nie słuchacie Mnie. Jeśli was potępię, nie obwiniajcie Mnie. Nazywacie Mnie chlebem, a nie spożywacie Mnie. Nazywacie Mnie prawdą, a nie wierzycie we Mnie. Nazywacie Mnie Panem, a nie służycie Mi. Gdy was potępię, nie obwiniajcie Mnie.”

Dwie bramy, dwie drogi, dwa miejsca docelowe, dwa tłumy, dwa wyznania i
.

Dwa fundamenty.

Ostatecznie, dwa fundamenty kierują nas do wersów 24-27.

24 Każdego więc, kto słucha tych moich słów i wypełnia je, przyrównam do człowieka mądrego, który zbudował swój dom na skale. 25 I spadł deszcz, przyszła powódź, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom, ale się nie zawalił, bo był założony na skale. 26 A każdy, kto słucha tych moich słów, a nie wypełnia ich, będzie przyrównany do człowieka głupiego, który zbudował swój dom na piasku. 27 I spadł deszcz, przyszła powódź, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom, i zawalił się, a jego upadek był wielki.

To jest potężna ilustracja. “Każdego więc, kto słucha tych moich słów i wypełnia je -” czyli wykonuje je i jest im posłuszny. Innymi słowy, idziesz tą drogą którą powiedziałem, że masz iść, wchodzisz przez ciasną bramę na wąskiej drodze “ – przyrównam do człowieka mądrego, który zbudował swój dom na skale. I spadł deszcz, przyszła powódź, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom, ale się nie zawalił, bo był założony na skale. A każdy, kto słucha tych moich słów, a nie wypełnia ich, -” lub nie jest posłuszny „- będzie przyrównany do człowieka głupiego, który zbudował swój dom na piasku. I spadł deszcz, przyszła powódź, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom, i zawalił się, a jego upadek był wielki.” Mowa tu o sądzie ostatecznym. I jest to sąd ostateczny dla obu. Ten sam sztorm uderza oba domy. Te domy są zbudowane w tym samym miejscu a z zewnątrz wyglądają tak samo.

Możesz patrzeć na dom. Nie zobaczysz fundamentów. Jednym z powodów, dla których Pan ostrzega nas żeby nie wycinać kąkolu jest to, że nie możemy wiedzieć kto nim jest a kto nie. Lecz nadchodzi sąd. Obie grupy ludzi zbudowały dom, religijny gmach i oba są po prostu nie do odróżnienia.Może chodzą do kościoła, angażują się w aktywności kościelene, wzywają imienia Jezusa, wznoszą swoje ściany, swoje okna I swoje drzwi i dachy, wznoszą struktury swoich religijnych aktywności. Obydwie grupy najwyraźniej zbudowały swoje domy w tym samym miejscu, poniważ uderza w nie ta sama burza. Nie da się ich odróżnić. A jednak jest ogromna różnica. Jeden dom jest na skale. Drugi na piasku.
.

Skała

Co jest skałą? Posłuszeństwo, posłuszeństwo temu co Ja mówiłem. „Słyszą słowa, Moje słowa.”Posłuszeństwo drodze jaką iść a o której mówił Jezus. Posłuszeństwo wezwaniu do wejścia ciasną bramą, przez Chrystusa i Chrystusa jedynie, z postawą upamiętania i samozaparcia. Ci zbudowali na skale.

J47 Pokażę wam, do kogo jest podobny każdy, kto przychodzi do mnie,słucha moich słów i wypełnia je. 48 Podobny jest do człowieka budującego dom,który zrobił głęboki wykop i założył fundament na skale. A gdy przyszła powódź,rzeka uderzyła w ten dom, ale nie mogła go poruszyć, bo był założony na skale.

Jezus powiedział, „ten człowiek zrobił głęboki wykop.” I osadził filary w tym dole aby wzmocnić fundamenty.
.

Piach

Z drugiej strony są ludzie budujący w łatwy sposób, na emocjach, wciągnięci w tłum, idą na skróty, szybka robota, brak czasu na przekonanie w duszy, brak czasu na złamanie, brak czasu na bolesną agonię upamiętania, brak czasu na poświęcenie, brak czasu na opuszczenie wszystkiego. Brak czasu na zbudowanie prawdziwego poczucia grzechu, prawdziwego zrozumienia świętości, nie ma prawdziwego poszukiwania Chrystusa. A gdy burza sądu – sąd ostateczny – nadchodzi, dom na piasku się zawala.
.

Sąd

Kocham pieśń, “Moja nadzieja zbudowana jest na niczym innym jak na krwi Jezusa i Jego sprawiedliwości. Nie ważę się ufać czemukolwiek innemu, pokładam świętość w imieniu Jezusa. Na Chrystusie, solidnej skalę stoję, a wszystko inne to ruchome piaski.”

Skąd można wiedzieć, że ktoś dał się zwieść w ten sposób? Cóż, można wspomnieć o kilku rzeczach. Tacy ludzie mają fałszywe poczucie przynależności, ponieważ ich siła pochodzi z grupy. Nie mają zainteresowania badaniem samych siebie.

2 Kor. 13:5 Badajcie samych siebie, czy jesteście w wierze, samych siebiedoświadczajcie.

Są zaangażowani w działania a to jest zewnętrzne. Poszukują uczuć, błogosławieństw, doświadczeń, uzdrowień, aniołów, lecz nie Chrystusa. Są obojętni w stosunku do Zdrowej Nauki, i są nadpobłażliwi zasłaniając się łaską. Jaki jest nasz przekaz dla nich? Badajcie się, czy jesteście w wierze. Co musisz zrobić? Co musisz dzisiaj zrobić jeśli zadajesz sobie pytanie „czy ja wogóle jestem prawdziwym Chrześcijaninem, co mam robić?
.

Ratunek

Co robić aby wejść na wąśką drogę, zejść z szerokiej drogi, co ma zrobić aby wejść na wąską drogę i wejść przez ciasną bramę? Wróćmy do wersu 7 tego rozdziału. Jakie widzimy tam słowo?

Mat. 7:7 Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone.

 „Proście, a będzie wam dane.” Co musisz zrobić? Proś, “O Boże, o Boże, pokaż mi ciasną bramę. Pozwól mi wejść.” Szukaj a znajdziesz. “Proś a będzie ci dane, szukaj a znajdziesz, pukaj a będzie ci otworzone.”

Czy to wystarczy?

Jan 6:37 Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który przyjdziedo mnie, nie wyrzucę precz.

Mat. 7:9 I czy jest wśród was człowiek, który da synowi kamień, gdy ten prosio chleb?

Proś, proś, proś…

Print Friendly, PDF & Email