Wstęp

Mat. 13:10-11 10. Wtedy uczniowie podeszli i zapytali go: Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach? 11. A on odpowiedział im: Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, ale im nie jest dane.

W 13 rozdziale Ewangelii Mateusza Pan Jezus jest bardzo zainteresowany tym, aby jego umiłowani uczniowie – a wraz z nimi my wszyscy, czyli Jego uczniowie w obecnych czasach – poznali detale, sekrety i cechy charakterystyczne Królestwa Bożego. W tym celu użył On siedmiu różnych przypowieści:

  1. O Siewcy
  2. O pszenicy i kąkolu
  3. O ziarnie gorczycy
  4. O zakwasie
  5. O ukrytym skarbie
  6. O perle wielkiej wartości
  7. O sieci


Druga tajemnica: Pszenica i kąkol

Mat. 13:24-30
.
24. Podał im też inną przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który zasiał dobre ziarno na swoim polu.
25. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał kąkolu między pszenicę i odszedł.
26. A gdy zboże urosło i wydało plon, wtedy ukazał się też kąkol.
27. Wówczas słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś na swoim polu dobrego ziarna? Skąd więc ten kąkol?
28. A on im odpowiedział: Nieprzyjaciel to zrobił. I zapytali go słudzy: Czy chcesz, żebyśmy poszli i zebrali go?
29. Lecz on odpowiedział: Nie, żebyście przypadkiem, zbierając kąkol, nie wykorzenili razem z nim i pszenicy.
30. Pozwólcie obydwu razem rosnąć aż do żniwa, a w czasie żniwa powiem żniwiarzom: Zbierzcie najpierw kąkol i zwiążcie go w snopki na spalenie, pszenicę zaś zgromadźcie w moim spichlerzu.

To jest kolejna przypowieść, której sens Pan Jezus wyjaśnił swoim uczniom. Sekret wyjawiony w przypowieści o pszenicy i kąkolu nie miał nic wspólnego z Izraelem etnicznym, dotyczył bowiem Kościoła, który miał powstać począwszy od (Dzieje 2). Pan zapowiedział to wszystko, zanim stało się rzeczywistością. Dlatego odsłonięcie tej tajemnicy stanowiło akt proroczy.

Pan Jezus poraz kolejny, mówiąc o Królestwie niebieskim wyraźnie wskazuje na działania antagonistyczne ze strony Jego wrogów, którzy starają się zanieczyścić, zbrukać i sprofanować Królestwo,  dosiewając chwasty tam, gdzie Chrystus zasiał swoje ziarno. Kościół w swojej historii musiał wielokrotnie przeciwstawiać się działaniom nieprzyjaciela do tego stopnia, że stało się to dla niego niejako chlebem powszednim. Ostatnio działania te bardzo się wzmogły w związku z tym, że zbliża się dzień powrotu Pana po swoją Oblubienicę.

Przypowieść o pszenicy i kąkolu nie opisuje świata w którym żyjemy. Mówi ona o tych, którzy twierdzą, że należą do Królestwa. Część z nich naprawdę należy do Królestwa, ale wielu jest takich, którzy do niego nie należą. Pan Jezus mówi nam tutaj, że Królestwo Niebieskie reprezentowane na ziemi przez Kościół Boży od samego początku cierpi z powodu skażenia i profanacji. Ma to też związek z gwałtem o którym jest mowa w

Mat. 11:12 A od dni Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i gwałtownicy je zdobywają.

.


Odkrywając znaczenie

Tak, jak Pan Jezus powiedział, On sam jest Siewcą, który sieje dobre ziarno

Mat. 13:37 A on odpowiedział im: Tym, który sieje dobre ziarno, jest Syn Człowieczy.

Ziarno, o którym jest tutaj mowa to Boże Słowo, które dokonuje odrodzenia w tych, którzy z wiarą je przyjęli. Czytamy w Piśmie:

1 Piotra 1:23 Będąc odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego, ale z niezniszczalnego, przez Słowo Boże, które jest żywe i trwa na wieki.

Dobre ziarno to są ci, którzy narodzili się na nowo (Jana 3:3) i dlatego uwierzyli w Chrystusa i przyjęli Jego nauki (Jan 1:12-13; Kol. 2:6-7; 1 Thes. 2:13; Gal. 4:13-15). Wszyscy oni zwani są synami królestwa, ze wszystkich epok, w których żyli lub żyją na tym świecie:

Mat. 13:38 Polem jest świat, dobrym ziarnem są synowie królestwa…

A zatem Siewca, którym jest Chrystus rozsiewa synów Królestwa, czyli prawdziwych chrześcijan po całym świecie, tworząc w ten sposób swoją plantację pszenicy (Kościół) na polu, którym jest świat.  Istnieją więc na ziemi dwie przeciwstawne sobie grupy. Z jednej strony Królestwo Boże, które reprezentowane jest przez Kościół i królestwo zła, pod wplywem którego świat się znajduje:

Jan 3:10  Po tym poznaje się dzieci Boże i dzieci diabła: Każdy, kto nie czyni sprawiedliwości, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata.
.
1 Jana 5:19 Wiemy, że jesteśmy z Boga, a cały świat tkwi w niegodziwości.

.


Synowie zła

Na tym sprawa się nie kończy. Okazuje się, że szatan, wróg Chrystusa, który jak złodziej przychodzi, żeby kraść, zabijać i niszczyć (Jana 10:10), ukradkiem rozsiewa własne nasienie.

Mat. 13:38b … kąkolem zaś są synowie złego.

Dzieci diabła są z wyglądu bardzo podobne do dzieci Bożych, stąd Pan Jezus mówi o pszenicy (dzieci Boga) i o kąkolu (dzieci diabła). Zauważmy, że synowie diabła są nimi ponieważ, świadomie lub nie, wykonują jego wolę. Bezbożni ateiści też wprawdzie idą ku zatraceniu, ale trudno jest uważać ich za synow diabła, ponieważ nie wyznają oni żadnej religii. C.I. Scofield komentuje:

„Ci, którzy są po prostu niewierzący, w żadnym miejscu nie są nazywani synami diabła; tylko religijni niewierzący sa określani tym mianem.”

Czytamy u Mateusza

Mat. 13:38 Polem jest świat, dobrym ziarnem są synowie królestwa, kąkolem zaś są synowie złego.

Porównajmy powyższy werset z dwoma innymi tekstami.

Co do Żydów, którzy słuchali nauki Chrystusa:

Jan 8:44-45 44. Wy jesteście z waszego ojca – diabła i chcecie spełniać pożądliwości waszego ojca. On był mordercą od początku i nie został w prawdzie, bo nie ma w nim prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. 45. A ponieważ ja mówię prawdę, nie wierzycie mi.

Możemy zdać sobie sprawę z tego, że synowie diabła to są wyznający wierzący, ale wierzący na swój sposób, ustalony przez nich samych a nie przez Boga. Uważają się za dzieci Boże, ale nimi nie są. Ludzie ci nie mogą otrzymać ani zrozumieć prawdy, i to właśnie powiedział im Chrystus. To są osoby świadomie oszukujące się i oszukiwane, ponieważ odrzuciły Bożą prawdę.

O faryzeuszach i uczonych w Piśmie czytamy:

Mat. 23:15 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morza i lądy, aby pozyskać jednego współwyznawcę, a gdy się nim stanie, czynicie go synem piekła dwa razy takim jak wy sami.

Faryzeusze i uczeni w Piśmie poszli jeszcze dalej w czynieniu zła. Nie tylko okazywali zadowolenie z tego, że byli dziećmi diabła, ale również starali się pozyskać nowych wyznawców, być może aby uciszyć głos sumienia, starać się samousprawiedliwić i pokazać, jakimi są „wielkimi mężami Bożymi”.
.


Kąkol

Kąkol jest bardzo podobny do pszenicy. Czytamy o nim w Słowniku:

„Roślina jednoroczna z rodziny Graminae, której słoma osiąga ponad metr wysokości, z wąskimi liśćmi o długości około 20 centymetrów. Chwast zbożowy o purpurowych kwiatach i trujących ziarnach.”

Kąkol jest chwastem, który trudno jest odróżnić od pszenicy dopóki w pełni nie dojrzeje. Gdy ktoś żywił nienawiść do drugiego człowieka rozsiewał kąkol na jego polu pszenicy aby pozbawić go plonu i w efekcie środków do utrzymania. MacArthur komentuje:

„Jest to ilustracja wysiłków szatana, aby zwieść Kościół mieszając jego dzieci z dziećmi Bożymi w taki sposób, że często staje się niemożliwe rozróżnienie fałszywych wierzących od prawdziwych.”

Możemy dodać do tego komentarza, że celem nieprzyjaciela jest nie tylko zwiedzenie, ale i kompletne zniszczenie kościołów Bożych, działając od wewnątrz, na wzór konia trojańskiego. Pan Jezus stara się zwrócić naszą uwagę na dwie rzeczy:

1. Wielka Nierządnica;
2. Fałszywi bracia.

Obj. 17:1 I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz, i odezwał się do mnie, mówiąc mi: Chodź, pokażę ci sąd nad wielką nierządnicą, która siedzi nad wieloma wodami.

Tak jak kąkol przypomina pszenicę, Wielka Nierządnica przypomina prawdziwy Kościół, ale ponieważ mąka z ziarna kąkolu jest trująca, owoc Wielkiej Nierządnicy jest również trujący. Prawdziwy Kościół Boży wie, kim jest Wielka Nierządnica i stara się być od niej jak najdalej.

Obj. 18:4 I usłyszałem inny głos z nieba który mówił: Wyjdźcie z niej, mój ludu, abyście nie byli uczestnikami jej grzechów i aby was nie dotknęły jej plagi.
.
Jan 10:27-28 Moje owce słuchają mego głosu i ja je znam, a one idą za mną. A ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą ani nikt nie wydrze ich z mojej ręki.

Prawdziwe dzieci Boże znają Ducha Chrystusowego i podążają za nim. I chociaż czasami niektórzy mogą być przez chwilę zwiedzeni, w końcu dostrzegają swój błąd i odwracają się od zła. Niezliczona ilość kąkolu, pochodzącego od Wielkiej Nierządnicy została rozsiana po całym świecie, będącym polem pszenicy, w celu infiltracji. Wykorzystując podobieństwo kąkolu do pszenicy na pierwszy rzut oka synowie złego pozostają niezauważeni na polu pszenicy. Wznoszą ręce w modlitwie aby oddać chwałę Bogu, śpiewają hymny i pieśni, zawsze mają Biblię w ręku, znają Ewangelię, potrafią powiedzieć: „Niech Bóg cię błogosławi, bracie”. Uśmiechają się, udają pokorę i miłość. Imitują współczucie i troskę o innych. Wydają się być chrześcijanami, ale nimi nie są! Są kąkolem.

Mat. 13:25 Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał kąkolu między pszenicę i odszedł.

Wykorzystując sen tych, którzy powinni czuwać, doglądając pola , co można interpretować jako zaniedbanie, niedopełnienie obowiązków, naiwność, brak rozwagi, pasywność itd. diabłu udało się wprowadzić na pole pszenicy swoich wysłanników pochodzących od Wielkiej Nierządnicy. Zdołali przeniknąć na pole i upodobnić się do pszenicy. Celem diabła jest zagłuszenie pszenicy aby przekształcić pole pszenicy w pole chwastów. Ogromna większość tych, którzy są kąkolem nie zdają sobie nawet sprawy z tego, kim naprawdę są, czyli dziećmi diabła. Inni wiedzą o tym, kim są i starają się wypełnić specyficzny i konkretnie wyznaczony program. C.I. Scofield komentuje:

„Pszeniczne pole należące do Boga staje się sceną działalności szatana (w. 25,38-39), który rozsiewa synów zła tam, gdzie gromadzą się synowie Królestwa… Moc zwiedzenia, którą posiada szatan jest tak wielka, że często ci, którzy reprezentują kąkol wierzą, że są dziećmi Bożymi.”

Jeśli chodzi o to ostatnie stwierdzenie czytamy w Słowie Bożym (zielonoświątkowcy proszeni o szczególną uwagę):

Mat. 7:21-23 21. Nie każdy, kto mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22. Wielu powie mi tego dnia: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w twoim imieniu i w twoim imieniu nie wypędzaliśmy demonów, i w twoim imieniu nie czyniliśmy wielu cudów? 23. A wtedy im oświadczę: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość.

Niezależnie od tego, czy są oni świadomi, że służą diabłu, czy nie, musimy zawsze być bardzo ostrożni. Dlatego nie powinniśmy mówić nikomu nieznajomemu: „Jesteś mile widziany wśród nas”, nie mając pewności, że jest on pszenicą a nie kąkolem. Biblia uczy nas, że:

2 Jana 1:10-11 10. Jeśli ktoś przychodzi do was i nie przynosi tej nauki, nie przyjmujcie go do domu ani go nie pozdrawiajcie. 11. Kto bowiem takiego pozdrawia, staje się uczestnikiem jego złych uczynków.

Zbyt łatwo, w sposób często graniczący z naiwnością, udostępnia się kazalnicę przypadkowym, niesprawdzonym ludziom. To jest nic innego jak właśnie „sen” z przypowieści o pszenicy i kąkolu. Szatan, który nigdy nie śpi, wykorzystuje takie właśnie momenty aby wprowadzać swoje dzieci do zborów, jeśli tylko mu na to pozwolimy nie zachowując należytej ostrożności.
.


Na koniec wszystko jest jasne

Mat. 13:28-29 28. I zapytali go słudzy: Czy chcesz, żebyśmy poszli i zebrali go? 29. Lecz on odpowiedział Nie, żebyście przypadkiem, zbierając kąkol, nie wykorzenili razem z nim i pszenicy.

Kąkol jest tak bardzo podobny do pszenicy, że gdy zapytamy Pana, czy można go wyrywać, odpowiedź będzie negatywna, ponieważ moglibyśmy przez pomyłkę usunąć również pszenicę. Ale w pewnym momencie, gdy całe pole dojrzeje do żniwa, pośle On swoich aniołów z dokładnymi instrukcjami. W ten sposób dokona się dokładne i ostateczne rozdzielenie kąkolu od pszenicy

Mat. 13:41-42 41. Syn Człowieczy pośle swoich aniołów, a oni zbiorą z jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy popełniają nieprawość; 42. I wrzucą ich do pieca ognistego. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Oczywiście, Pan nie mówi tutaj, że rozpoznanie kąkolu jest zupełnie niemożliwe. Nie możemy wprawdzie wyrywać tego co do czego nie mamy pewności, że jest złe, ponieważ tak nam się tylko wydaje. Co innego jednak, jeśli mamy całkowitą pewność.

Często ta przypowieść była źle interpretowana. Wyciągano fałszywy wniosek, że nic nie da się zrobić aby uniknąć kąkolu. To z kolei stawało się wymówką, by drzwi zboru zostawiać szeroko otwarte dla wszystkich chętnych, czyniąc ich natychmiast członkami zborów bez obserwacji, rozróżniania i sprawdzania, kim są. W ten sposób pozwala się na wstąpienie do zborów przypadkowym ludziom, a później pojawiają się problemy. Pan Jezus nie mówi, że tak mamy postępować. Starsi, diakoni i wszyscy pozostali wierni członkowie zboru mają obowiązek i odpowiedzialność dbania i czuwania nad zborem. Apostoł Paweł napomina nas:

Dzieje 20:28-30 28. Uważajcie na samych siebie i na całe stado, w którym was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli kościół Boga, który on nabył własną krwią. 29. Gdyż wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, które nie będą oszczędzać stada. 30. Także spośród was samych powstaną ludzie mówiący rzeczy przewrotne, aby pociągnąć za sobą uczniów.

Jeśli tylko się pozwoli wejść złu i niegodziwości do zboru, nie ma wątpliwości, że wejdą one natychmiast. Dlatego autorytety duchowe, które Bóg powołał w zborach muszą wykonywać powierzone im zadanie z rozwagą, ostrożnością i odpowiedzialnością. Rozumiemy, że Słowo Boże ma tutaj ogólny i przede wszystkim eschatologiczny sens. Dlatego rozumiemy również, że prawdziwi chrześcijanie nie są w stanie o własnych siłach wykorzenić całego zła wprowadzonego przez szatana do Kościoła Bożego. Musimy jednak zawsze postępować zgodnie z pryncypiami biblijnymi i czynić dobro, jeśli mamy ku temu możliwość

Gal. 6:9-10 9. A w czynieniu dobra nie bądźmy znużeni, bo w swoim czasie żąć będziemy, jeśli nie ustaniemy. 10. Dlatego więc, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza domownikom wiary.

.


Wieczna separacja

Mat. 13:30 Pozwólcie obydwu razem rosnąć aż do żniwa, a w czasie żniwa powiem żniwiarzom: Zbierzcie najpierw kąkol i zwiążcie go w snopki na spalenie, pszenicę zaś zgromadźcie w moim spichlerzu.

W obecnych czasach, w epoce Łaski i obecności Kościoła na ziemi, na ogół kąkol i pszenica rosną razem, tak to wygląda patrząc z zewnątrz, z naszego punktu widzenia. Z punktu widzenia Boga istnieje jednak wyraźna separacja, ponieważ: …Zna Pan tych, którzy należą do niego… (2 Tym. 2:19). W tym sensie Pan ma już chwasty powiązane w snopki (Mat. 13:30), a my, prawdziwi synowie Królestwa jesteśmy już wskrzeszeni i posadzeni w miejscach niebiańskich (Efezjan 2:6) Zarówno jedno, jak i drugie jest prawdą biblijną.

W odniesieniu do wydarzeń, które w związku z tym mają nastąpić, pod koniec obecnej dyspensacji kąkol zostanie oddzielony do spalenia w wiecznym ogniu (w. 40), natomiast pszenica zostanie zgromadzona w spichlerzu (Jan 14:3 1 Tes. 4:14-17).
.


Fałszywa ewangelia, wytwór kąkolu

Gal. 1:6-9 6. Dziwię się, że tak szybko dajecie się odwieść od tego, który was powołał ku łasce Chrystusa, do innej ewangelii; 7. Która nie jest inną; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą wypaczyć ewangelię Chrystusa. 8. Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty. 9. Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Gdyby wam ktoś głosił ewangelię inną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty.

Istnieje fałszywa ewangelia, na wzór kąkolu, rozsiana i będąca stałe rozsiewaną każdego dnia przez szatana, za pośrednictwem jego współpracowników. Pokazuje ona w przesadny sposób przyjazne, miłe i triumfalne oblicze wiary, całkowicie ignorując fakt, że ludzkość jest zatracona w swoich grzechach i zmierza ku wiecznemu potępieniu. Ta fałszywa ewangelia, której się naucza, nie koncentruje się na ludzkiej potrzebie upamiętania, pokuty i pojednania z Bogiem. Skupia się jedynie na dobrobycie jednostki, poczuciu własnej wartości i na dostatku dóbr materialnych.

Fałszywa ewangelia zachęca słuchacza do postępowania egocentrycznego i zajęcia się tylko sobą samym. W podobieństwie do nauczania jezuitów i w przeciwieństwie do Słowa Bożego twierdzi się, że zasadniczo człowiek jest dobry. Biblia natomiast mówi, że „… myśl serca człowieka jest zła od jego młodości…” (1 Mojż. 8:21). Fałszywi nauczyciele głoszą jednak, że wystarczy tylko dokonać pewnych poprawek i ulepszeń co do „jakości życia”, a Zbawiciel przyszedł na ten świat aby nam w tym pomóc i uczynić życie człowieka szczęśliwym i udanym, w maksymalnym stopniu, jak to tylko jest możliwe. Cóż za bluźnierstwo! Fałszywa ewangelia twierdzi, że człowiek ma niezbywalne prawo korzystać z życia, mieć dobre samopoczucie, we wszystkim osiągnąć sukcesy, prosperować i pod każdym względem być szczęśliwym.

„To, co najlepsze w twoim życiu, zaczyna się dzisiaj! – głosi Joel Osteen – Bóg pragnie, abyś cieszył się życiem teraz… Bycie szczęśliwym to wybór.” (Joel Osteen „Your Best Live Now”, str. 269)

Jest to całkowicie antropocentryczna fałszywa ewangelia, która uczy wizualizować „zwycięzcę, triumfatora, który jest w tobie”. Kaznodzieje ewangelii sukcesu wyznają swojego boga, który na wzór świętego Mikołaja lub dżina z lampy Alladyna, zawsze jest gotów zaspokoić wszelkie pragnienia człowieka. Zobaczmy, czego naucza, kierując się do ludzi bezbożnych, „pastor” największego liczebnie kościoła w Stanach Zjednoczonych:

„Jest w tobie ziarno, które próbuje zakiełkować, wypuścić korzeń. Bóg stara się, abyś to odczuł. Bóg pragnie napełnić cię nadzieją w oczekiwaniu, że nasienie będzie rosło i przyniesie ogromne żniwo. Teraz jest twój czas. Być może bardzo długo byłeś chory, ale to jest twój czas, abyś został uzdrowiony. Możesz być uzależniony od wszelkiego typu nałogów, ale teraz jest moment, abyś się od nich uwolnił. Możesz mieć trudności finansowe, mnóstwo długów, ale nadszedł czas, abyś się z nich wydostał. To jest czas, abyś się podniósł, abyś się rozwijał. Przyjacielu, jeśli zgadzasz się z Bogiem, to może być największa i najważniejsza chwila twojego życia.” (Joel Osteen „Your Best Live Now”, str. 10)

Ten fałszywy kaznodzieja namawia ludzi, aby „odnaleźli swoje życie”. Wraz z nim tysiące innych pseudo pastorów na całym świecie głosi temu podobne a nawet gorsze rzeczy. Tymczasem Jezus Chrystus nauczał czegoś zupełnie innego, gdy powiedział:

Mat. 10:39 Kto znajdzie swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie z mego powodu, znajdzie je.

Fałszywi nauczyciele nie zachęcają do oddania naszego życia pod panowanie Pana Jezusa Chrystusa i całkowitego podporządkowania się Jego woli. Wręcz przeciwnie. Przedstawiają człowieka jako panującego i Boga jako będącego na usługach człowieka.

Biblia mówi, że nie ma ani jednego sprawiedliwego, ponieważ wszyscy zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga, ale wierzący zostają usprawiedliwieni z łaski, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie (Rzym. 3:10, 23-24). To jest właśnie „ciasna brama”. (Mat. 7:13-14).  Jest ona tak ciasna, że można przez nią przejść jedynie pozbywając się wszelkiego bagażu, zostawiając za sobą to, co było złe w naszym życiu i to, co pozornie miało jakąś wartość. To jest brama, do której przejścia wymagane jest wyrzeknięcie się samego siebie. Możemy przez nią wejść, ponieważ to Bóg sprawia że wchodzimy, bierzemy nasz krzyż i idziemy za Chrystusem wąską drogą, jedyną drogą przez ten zdeprawowany i zgubiony świat, prowadzącą ku życiu wiecznemu.

To jest właśnie Ewangelia Królestwa, ponieważ Królestwo to wola Boża wypełniająca się w życiu każdego chrześcijanina, który wchodzi przez ciasną bramę i podąża drogą, którą jest Chrystus

Jan 14:6 Jezus mu odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przeze mnie.

Temat przypowieści o tajemnicach Królestwa Niebieskiego będziemy kontynuować w następnej, trzeciej części artykułu.

SOLI DEO GLORIA


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email