W poprzedniej notatce pisałem o szamanizacji chrześcijaństwa, kiedy to wszelkim chorobom a nawet stanom emocjonalnym przypisuje się demoniczne pochodzenie. W tym tekście chcę spojrzeć na dosyć popularną w kręgach charyzmatycznych formę prorokowania, polegającą na swobodnym parafrazowaniu tekstów biblijnych i ogłaszaniu ich jako proroctwa.

Współczesne prorokowanie w świetle Biblii

We współczesnym kościele są ludzie, którzy uważają, że mają dar prorokowania. Jednym z nich jest pastor Marek Nowak, który 1 marca 2016 na swoim profilu facebookowym ogłosił takie proroctwo:

„Oto idą dni, mówi Pan, w których oracz będzie przynaglał żniwiarza, a tłoczący winogrona siewcę ziarna; i góry będą ociekały moszczem, a wszystkie pagórki nim opływały. I odmienię los mojego ludu polskiego, tak że odbudują spustoszone miasta i osiedlą się w nich. Nasadzą winnice i będą pić ich wino, założą ogrody i będą jeść ich owoce. Zaszczepię ich na ich ziemi; i nikt ich już nie wyrwie z ich ziemi, którą im dałem – mówi Pan, twój Bóg.”

Problem z tym proroctwem polega na tym, że jest splagiatowaniem i przekręceniem proroctwa Amosa z 9 rozdziału. Oryginał proroctwa mówi o narodzie izraelskim. W splagiatowanej wersji Nowak mówi o narodzie polskim.

Kiedy w polemice z Markiem zwróciłem mu uwagę, że przekręcił słowa proroka Amosa i ogłosił jako proroctwo, które rzekomo przez niego wypowiada Pan, wtedy stwierdził, że za mną stoi litera, która zabija, a za nim Duch Święty, który w ten sposób ożywia Słowo. (W tym temacie polecam artykuł Litera zabija lecz Duch ożywia)

Czy rzeczywiście Duch Święty ożywia Słowo w ten sposób, że inspiruje współczesnych proroków do plagiatowania i przekręcania proroctw biblijnych i nadawania im zupełnie innego znaczenia? Czy takie działanie jest zgodne z charakterem Ducha Świętego, którego Pan Jezus nazwał Duchem Prawdy? Proroctwo Amosa dotyczyło ludu izraelskiego, tymczasem Marek Nowak ogłosił je jako proroctwo o Polsce i jeszcze stwierdził przy tym, że do tego zainspirował go Duch Święty. Dla mnie przerażające, że można się posuwać do tego stopnia, aby przekręcać i plagiatować Słowo Boże, ogłaszać je jako własne proroctwa z natchnienia Ducha Świętego.

Zwolennicy Marka, którzy raczej Pisma Świętego nie znają, co najwyżej wybiórczo wyrwane z kontekstu fragmenty o proroctwach, byli zachwyceni proroctwem Marka, mnie natomiast zarzucili brak wiary w proroctwa. Nie zauważyli, że słowa pochodziły z proroctwa Amosa i że zostały zmienione tylko jednym słowem, które całkowicie zmieniło sens proroctwa. Jedna z osób, która nie zauważyła plagiatu i przekrętu napisała:

I stanie się w dni ostateczne, mówi Pan, Że wyleję Ducha mego, na wszelkie ciało. I prorokować będą synowie wasi i córki wasze. I młodzieńcy wasi widzenia mieć będą. A starcy wasi śnić będą sny……Dzieje 2:17-20 Więc Jerzy to ty się mylisz, dar prorokowania ma być, aż do dnia Pańskiego.”.

Jeśli dar prorokowania ma być aż do dnia Pańskiego, to jego działanie aż do dnia Pańskiego będzie zgodne z nauką Biblii i charakterem Ducha Świętego. Tu polecam artykuł Późniejszy deszcz

Wierzę w proroctwa, ale nie takie, jakie wygłosił Marek. Z proroctwem Marka wiążą się co najmniej cztery grzechy:
.


 

Czworaki grzech proroka

  1. Przekręcił Słowo Boże
  2. Splagiatował fragment z proroka Amosa
  3. Ogłosił tę przeróbkę jako własne proroctwo
  4. I włożył to w usta Ducha Świętego.

I pojawia się tutaj piąty grzech – swawola i brak pokory w podejściu do Słowa Bożego.
.


Ogólna tendencja

Gdybyśmy się przyjrzeli innym proroctwom ogłaszanym w niektórych kościołach, to większość z nich jest podobna do tego, co zrobił Marek. Parafrazuje się mniej lub bardziej udolnie jakieś teksty z Biblii bez podania ich źródła, przekręca się je w ten sposób, aby pasowały do aktualnej sytuacji i ogłasza jako proroctwo z natchnienia Ducha Świętego. Czyli mamy do czynienia z plagiatem, przekręcaniem Słowa Bożego i ogłaszaniem tego jako proroctwa z natchnienia Ducha Świętego. Nie drodzy przyjaciele, to nie jest proroctwo w sensie biblijnym.
.


Nowotestamentowe prorokowanie

Czy nie byłoby uczciwiej przeczytać tekst biblijny w oryginale, zrobić solidną egzegezę, starać się odkryć, co Pan Bóg chciał powiedzieć przez dane słowo pierwotnym adresatom i co mówi przez nie do nas? Takie podejście do Słowa zbudowałoby wierzących, pocieszyło, zachęciło a być może napomniało. Czyli dokonałoby się to, o czym pisze Paweł w 1 Koryntian 14:(3) A kto prorokuje, mówi do ludzi ku zbudowaniu i napomnieniu, i pocieszeniu.

I tutaj mamy pokazane, czym jest nowotestamentowe proroctwo: to takie głoszenie Słowa Bożego, które buduje, napomina i pociesza.

‘Proroctwo’ Marka Nowaka nie spełnia tych kategorii, bo ani nie buduje, ani nie pociesza, ani nie napomina. Wręcz przeciwnie. Buduje złudną nadzieję i złudną pociechę opartą nie na Słowie Bożym, ale na splagiatowanych przekrętach, co nie jest działaniem Ducha Prawdy.

Jeśli ktoś wam ogłasza proroctwo, w którym parafrazuje mniej lub bardziej udolnie różne fragmenty Biblii dokładając tam swoje wymysły, to powiedzcie śmiało: przestań, nie kreuj się na proroka, bo przekręcasz i plagiatujesz Słowo Boże, co nie może się dziać z inspiracji Ducha Prawdy.
.


Coś na otrzeźwienie

Dla otrzeźwienia tych, którzy mają skłonności do przerabiania tekstów biblijnych na własną modłę i własne proroctwa, podaję kilka tekstów biblijnych:

Przysłów 30:5-6 (5) Każde słowo Pana jest prawdziwe. On jest tarczą dla tych, którzy mu ufają. (6) Nie dodawaj nic do jego słów, aby cię nie zganił i nie uznał za kłamcę.
.
5 Mojż. 4:1-2 (1) A teraz, Izraelu, posłuchaj ustaw i praw, które was uczę wypełniać, abyście zachowali życie, weszli i wzięli w posiadanie ziemię, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców. (2) Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję.
.
Gal. 3:15 Bracia, przytoczę przykład ze stosunków ludzkich: Nawet uprawomocnionego testamentu jakiegoś człowieka nikt nie obala ani do niego nic nie dodaje.

Jerzy Marcol


Zobacz w temacie

Notka redakcyjna: poniższe, unikatowe już dziś zdjęcie prezentuje „apostoła” Marka Nowaka I „arcyapostoła” Artura Cerońskiego. Kiedyś przyjaciół zjednoczonych w jednej herezji, dziś wrogów, tworzących już dwa różne odszczepieństwa ruchu zielonoświąkowego.

Print Friendly, PDF & Email