Zacznijmy od tego, czym dyspensacjonalizm nie jest

Najpopularniejszym atakiem na dyspensacjonalizm jest twierdzenie, że chodzi tu o system teologiczny nauczający o istnieniu więcej niż jednej drogi do zbawienia. W ekstremalnej formie mówi się, że dyspensacjonalizm naucza o siedmiu różnych drogach prowadzących do zbawienia. Oskarżenie takie spowodowane jest niewiedzą lub celową próbą zniekształcenia rzeczywistego poglądu prezentowanego przez dyspensacjonalistów, w celu zdyskredytowania tego systemu teologicznego w oczach społeczności chrześcijańskiej. Prawda jest jednak zupełnie inna: dyspensacjonaliści nauczają, że zbawienie jest z łaski przez wiarę, w każdej epoce i w każdej dyspensacji. Nikt nie został i nie zostanie zbawiony inaczej niż Bożą Łaską w oparciu o dokonane przez Jezusa Chrystusa dzieło Odkupienia.

Trzeba tu jednak podkreślić pewien fakt, na którym gubią się nasi przeciwnicy. Charles Hodge, teolog z systemu interpretacji znanego jako „teologia przymierza„, twierdzi, że sposób Bożego zarządzania Przymierzem Łaski i odpowiedzialnością człowieka był zawsze taki sam na przestrzeni historii ludzkości. Jednak, jak to udowodnimy nieco później, odpowiedzialność człowieka na przestrzeni historii nie była zawsze taka sama. Charles Hodge twierdzi, że zawsze był ten sam Odkupiciel, taka sama wiara, to samo światło oraz te same prawdy rozumiane przez człowieka zarówno przed, jak i po śmierci Chrystusa na Krzyżu. Odpowiadamy na to, że jeśli chodzi o stanowisko Boga, jest to zgodne z prawdą. Natomiast z punktu widzenia odpowiedzialności człowieka twierdzenie takie nie jest prawdziwe.

Bóg w Starym Testamencie przepowiedział śmierć Zbawiciela. Bóg to objawił, ale święci ze Starego Testamentu nie mieli pełnego zrozumienia Krzyża Pana Jezusa Chrystusa, ponieważ brakowało im pełnego oświecenia. Nie było zatem całkowitego zrozumienia związanego z procesem naszego odkupienia i zbawienia przed śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. Zobaczmy kilka fragmentów Pisma, które potwierdzają słuszność naszej tezy. Musimy też na wstępie wyjaśnić, że staramy się udowodnić, że wprawdzie człowiek zostaje zbawiony w każdej epoce i w każdej dyspensacji dzięki Bożej Łasce i prawdziwej wierze, jednak zawartość tej wiary, jej treść, nie zawsze była taka sama.

Jest to, jak sądzę łatwe do zrozumienia, ponieważ Słowo Boże to rozwijające się progresywnie objawienie Bożej Prawdy człowiekowi. Adam nie miał Biblii, Henoch i Abraham też jej nie mieli.

Jak mogą twierdzić niektórzy teolodzy, że odpowiedzialność człowieka na przestrzeni wieków była zawsze taka sama?

Weźmy dla przykładu Abrahama. Jak został zbawiony? Nie ma żadnej wątpliwości, że stało się to Bożą Łaską i z prawdziwej wiary. W (1 Mojż. 15:1-6) widzimy Abrahama powracającego ze zwycięskiej bitwy z czterema królami i odmawiającego przyjęcia prezentu z rąk króla Sodomy. Zajął pozycję całkowitej zależności od Boga, a Bóg nagrodził go za to dając mu objawienie. Stwórca Nieba i Ziemi przychodzi do Abrahama ze słowami: „Ja jestem twoją tarczą i twoją niezmiernie obfitą nagrodą”. Odpowiedział Abraham: „…jestem bezdzietny, a szafarzem mego domu jest ten Damasceńczyk Eliezer”. Ale Bóg odpowiada, że nie on będzie jego spadkobiercą, tylko własny syn Abrahama.

1 Mojż.  15:6  I uwierzył Panu, i poczytano mu to za sprawiedliwość

Bóg zastosował tutaj w stosunku do Abrahama wartość ofiary złożonej przez Chrystusa na krzyżu. Miało to związek z wiarą Abrahama, zwróćmy jednak uwagę na treść jego wiary. Nie ma tutaj mowy o tym, aby Abraham wierzył w dzieło odkupienia dokonane na krzyżu przez Syna Bożego. Gdyby Abraham wiedział o dziele Chrystusa i mu zaufał, zostałby uznany za sprawiedliwego. Mówi o tym Apostoł Paweł w czwartym rozdziale Listu do Rzymian, gdzie dokonuje dyspensacyjnego rozróżnienia pomiędzy wiarą Abrahama i naszą wiarą. Cały ten rozdział wskazuje na to, iż Paweł nie naucza jakiejś nowej drogi do zbawienia, ponieważ w Starym Testamencie osiągało się zbawienie z Łaski Boga i poprzez wiarę, tak samo jak w Nowym Testamencie. Mówi więc Paweł:

 Rzym. 4:1-5 Cóż więc powiemy, co zyskał Abraham, nasz ojciec, według ciała? Jeśli bowiem Abraham został usprawiedliwiony z uczynków, ma się czym chlubić, ale nie przed Bogiem. Cóż bowiem mówi Pismo? Abraham uwierzył Bogu i zostało mu to poczytane za sprawiedliwość. A temu, kto pracuje, zapłata nie jest uznana za łaskę, ale za należność. Temu zaś, kto nie pracuje, lecz wierzy w tego, który usprawiedliwia bezbożnego, jego wiara zostaje poczytana za sprawiedliwość

Następnie (w. 16-17), Paweł daje nam opis wiary Abrahama:

Rzym. 4:16-17 Tak więc dziedzictwo jest z wiary, aby było z łaski i żeby obietnica była niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla tego, które opiera się na prawie, ale i dla tego, które jest z wiary Abrahama, który jest ojcem nas wszystkich; Jak jest napisane: Ustanowiłem cię ojcem wielu narodów) przed Bogiem, któremu uwierzył, który ożywia umarłych i przywołuje te rzeczy, których nie ma, tak jakby były 

Następnie Bóg mówi o synu Abrahama, chociaż Abraham nie miał syna. Bóg nazywa rzeczy, których nie ma tak, jakby były. Później jest mowa o wierze Abrahama i pada chyba najbardziej niezwykłe określenie na temat wiary: „…wbrew nadziei, mając nadzieję, uwierzył…” (w. 18)

Nie było nadziei na posiadanie syna z uwagi na podeszły wiek Abrahama i Sary. On miał wtedy 99 lat, a jego żona 93.

Rzym. 4:18-22 On to wbrew nadziei, mając nadzieję, uwierzył, że stanie się ojcem wielu narodów według tego, co mu powiedziano: Takie będzie twoje potomstwo. A nie będąc słabym w wierze, nie zważał na swoje już obumarłe ciało – bo miał około stu lat – ani na obumarłe łono Sary. I nie zachwiał się z powodu niewiary w obietnicę Boga, ale umocnił się wiarą i oddał chwałę Bogu; Będąc też pewien tego, że to, co on obiecał, ma moc też uczynić. Dlatego zostało mu to poczytane za sprawiedliwość 

Apostoł Paweł wskazuje nam tutaj okoliczności w których znajdował się Abraham i treść jego wiary. Natomiast Bóg zawsze miał przed sobą obraz ofiary złożonej na krzyżu przez swego Syna, dlatego stosował jej wartość w odniesieniu do ludzi ze Starego Testamentu, proporcjonalnie do ich wiary, demonstrowanej w związku z ograniczonym objawieniem, które posiadali w czasach przed Chrystusem. Tak więc Bóg zastosował też wartość ofiary krzyżowej w związku z wiarą, którą miał Abraham co do otrzymanej obietnicy narodzin swojego syna.

Zwróćmy teraz uwagę na to, co Paweł deklaruje w wersetach 23-25:

A nie tylko ze względu na niego samego napisano, że zostało mu to poczytane; Ale i ze względu na nas, którym ma być poczytane, którzy wierzymy w tego, który wskrzesił z martwych Jezusa, naszego Pana; Który został wydany za nasze grzechy i wstał z martwych dla naszego usprawiedliwienia

Zacytujmy teraz dwa fragmenty Słowa Bożego:

Mat. 16:21  I odtąd zaczął Jezus tłumaczyć swoim uczniom, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych, od naczelnych kapłanów i uczonych w Piśmie, i być zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstać

i

Łuk. 18:31-34  31 Potem wziął ze sobą dwunastu i powiedział do nich: Oto idziemy do Jerozolimy i wypełni się wszystko, co zostało napisane przez proroków o Synu Człowieczym. 32 Będzie bowiem wydany poganom, wyśmiany, zelżony i opluty; 33 Ubiczują go i zabiją, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. 34 Lecz oni nic z tego nie zrozumieli. Te słowa były przed nimi zakryte i nie wiedzieli, o czym była mowa

Wskazują one bez żadnych wątpliwości i w sposób całkowicie niepodważalny, że uczniowie Jezusa, będący spadkobiercami objawienia Starego Testamentu, posiadający przywilej przebywania z Panem Jezusem i mogący przez trzy lata słuchać nauki z jego własnych ust, nie znali głębokiego sensu śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, aż do momentu, gdy to się wydarzyło. Kiedy Piotr usłyszał po raz pierwszy, że Chrystus umrze, powiedział: „Zmiłuj się nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na Ciebie.” Usłyszał wtedy odpowiedź: „Odejdź ode mnie Szatanie! Jesteś dla mnie zgorszeniem, bo nie pojmujesz tego, co Boże, ale to, co ludzkie.” (Mat. 16:22-23)

W Ewangelii według Łukasza (18:31-34) znajdujemy opis z ostatniej drogi Jezusa do Jerozolimy, gdzie miała nastąpić śmierć Mesjasza:

Łuk. 18:31-34 Potem wziął ze sobą dwunastu i powiedział do nich: Oto idziemy do Jerozolimy i wypełni się wszystko, co zostało napisane przez proroków o Synu Człowieczym. Będzie bowiem wydany poganom, wyśmiany, zelżony i opluty; Ubiczują go i zabiją, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie. Lecz oni nic z tego nie zrozumieli. Te słowa były przed nimi zakryte i nie wiedzieli, o czym była mowa

Pamiętajmy, że owych dwunastu uczniów głosiło już Królestwo Boże w Galilei i Judei. Jak zatem moglibyśmy zgodzić się z twierdzeniem wspomnianego już Charlesa Hodge’a, że przesłanie zawsze było takie samo? Uczniowie nie głosili wtedy śmierci krzyżowej Mesjasza, nie mogli bowiem głosić czegoś, czego nie rozumieli. Zaczęli ją głosić dopiero po zmartwychwstaniu Jezusa. Przed śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Królestwo Boże głoszone było tylko Izraelowi, „…Nie wchodźcie na drogę pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta Samarytan.” (Mat. 10:5). Po zmartwychwstaniu Chrystus nakazał głosić Ewangelię całemu światu.

Mat. 28:19-20 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego; 20 Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata. Amen

Pismo Święte wyraża się jasno: w ocenie Boga, zbawienie człowieka opiera się zawsze na ofierze złożonej na krzyżu. Jest to akt łaski przez wiarę, ale treść wiary nie zawsze była taka sama. Zajmiemy się tym bliżej, gdy będziemy mówić o różnych epokach i czasach.
.


Czym jest dyspensacjonalizm?

Dyspensacjonalizm to doktryna teologiczna oparta na historycznym i dosłownym podejściu do Słowa Bożego i uznająca, że Bóg w różnych epokach stawiał przed człowiekiem różne wymagania; nie chodzi tu o kwestię zbawienia, ale o zasady, których człowiek powinien przestrzegać, w zależności od epoki w której przyszło mu żyć. Mając to na uwadze, możemy stwierdzić na podstawie Biblii, że Bóg ma inne plany i zamysły jeśli chodzi o Izrael, inne dla narodów i jeszcze inne w odniesieniu do Kościoła Chrystusowego.

Omawiając definicję dyspensacjonalizmu należy zwrócić uwagę na znaczenie dwóch określeń: pierwsze z nich to „epoka„, drugie to „dyspensacja„. Często używane są one jako synonimy chociaż w rzeczywistości odnoszą się do różnych aspektów doktrynalnych. Mówiąc o epoce mamy na myśli „czas”, czyli okres w którym dany człowiek związany jest z jednym z etapów Bożego planu. Na przykład, obecnie żyjemy w epoce Kościoła. Natomiast słowo „dyspensacja” odnosi się do specyficznych prawd objawionych i poleconych człowiekowi przez Boga, za których wypełnienie człowiek jest odpowiedzialny w określonej epoce. Dr. Charles C. Ryrie pisze:

„Dyspensacja to specyficzny rodzaj ekonomii, administracji lub porządku w konkretnym procesie wypełniania się woli Bożej.” [Dyspensacjonalizm dzisiaj, str. 33]

Słowo dyspensacja pochodzi od greckiego słowa οικονομια oikonomia, które można tłumaczyć jako ekonomia, administracja, porządek, szafarstwo. Dosłownie oznacza „zarządzanie sprawami domowymi„. W Biblii używane jest w związku z zarządzaniem rodem ludzkim przez Boga na przestrzeni wieków, oraz w odniesieniu do obowiązków i odpowiedzialności człowieka przed Bogiem.

W świetle znaczenia obu słów, którymi się zajmujemy: „epoka” i „dyspensacja„, możemy powiedzieć, że obecnie żyjemy w epoce Kościoła i znajdujemy się w dyspensacji Łaski.

W rozdziałach 1 i 3 Listu do Efezjan znajdujemy podstawę do twierdzenia, że dyspensacjonalizm to pojęcie całkowicie biblijne. Trzeba to podkreślić, ponieważ niektórzy jego przeciwnicy starają się wmówić nam, że takie określenie nie znajduje się w Słowie Bożym.

Efezj. 3:1-6 mówi: Dlatego ja, Paweł, więzień Chrystusa Jezusa dla was, pogan; Jeśli tylko słyszeliście o udzieleniu łaski Boga, która jest mi dana dla was; Że przez objawienie została mi oznajmiona tajemnica, jak to wam przedtem krótko napisałem. Dlatego czytając to, możecie zrozumieć moje poznanie tajemnicy Chrystusa; Która w innych wiekach nie była znana synom ludzkim, jak teraz została objawiona jego świętym apostołom i prorokom przez Ducha. Mianowicie, że poganie są współdziedzicami i członkami tego samego ciała, i współuczestnikami jego obietnicy w Chrystusie przez ewangelię.

Zwróćmy uwagę, że to, co Bóg robi w dzisiejszych czasach nazywane jest przez Pawła „tajemnicą„, która „…w innych wiekach nie była znana synom ludzkim…”. Jak więc mogą twierdzić przeciwnicy dyspensacjonalizmu, że odpowiedzialność człowieka zawsze była taka sama? Czytamy przecież:

…w innych wiekach nie była znana synom ludzkim, jak teraz została objawiona jego świętym apostołom i prorokom przez Ducha;” (w.5)

A w wersecie 6:

„Mianowicie, że poganie są współdziedzicami i członkami tego samego ciała, i współuczestnikami jego obietnicy w Chrystusie przez Ewangelię”

W Starym Testamencie nie ma żadnego specyficznego objawienia dotyczącego Kościoła. Fakt, że Bóg wzywa ludzi zarówno spośród Żydów jak i spośród pogan, aby stworzyć z nich jeden lud noszący miano ludu Bożego, jest nam znany tylko z Nowego Testamentu. Stary Testament nic nie wspomina o odpowiedzialności człowieka w czasach Kościoła. Widzimy tutaj inną  administrację, inne obowiązki i odpowiedzialność, różniące się od tych, które mieli święci w czasach Starego Testamentu. Dlatego Paweł dodaje:

Efezj. 3:7-10 Stałem się jej sługą według daru łaski Boga danej mi przez działanie jego mocy. Mnie, najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska, abym wśród pogan głosił te niezgłębione bogactwa Chrystusa; I żebym ujawnił wszystkim, jaka jest wspólnota tej tajemnicy ukrytej od wieków w Bogu, który wszystko stworzył przez Jezusa Chrystusa; Aby teraz wieloraka mądrość Boga poprzez kościół stała się jawna zwierzchnościom i władzom w miejscach niebiańskich 

Inny fragment Pisma:

Efezj. 1:8-10 Którą nam hojnie okazał we wszelkiej mądrości i roztropności; oznajmiając nam tajemnicę swojej woli, według swego upodobania, które sam sobie postanowił; Aby w zarządzeniu pełni czasów wszystko zebrał w jedno w Chrystusie, i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi

Jest tutaj mowa o przyszłej dyspensacji. Rozważane są dwie możliwości. Może tu chodzić o Królestwo Tysiącletnie lub już o stan Wieczności. Tak czy inaczej widoczna jest oczywista różnica pomiędzy Bożymi zamierzeniami w obecnej i przyszłej epoce.

W ten sposób, bez cytowania adnotacji dr. Scofielda mogliśmy pokazać, że założenia dyspensacjonalizmu mają swoją podstawę bezpośrednio w Słowie Bożym na zasadach dosłownego, gramatyczno-historycznego podejścia do Biblii. Nie ma tu mowy o nałożeniu swego rodzaju systemu nie mającego swego fundamentu w Piśmie, tak jak twierdzą przeciwnicy dyspensacjonalizmu.

Na przykład, w Tyt. 2:12 czytamy:

Pouczająca nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i światowych pożądliwości, trzeźwo, sprawiedliwie i pobożnie żyli na tym świecie

Użyte w oryginale greckim słowa: ἐν τῷ νῦν αἰῶνι en to nun aioni oznaczają: „w obecnej dobie” lub „w obecnych czasach„. Czytamy tutaj, że Łaska Boża uczy nas, abyśmy zrezygnowali z bezbożności i uciech tego świata na rzecz godnego i sprawiedliwego życia w obecnych czasach.

Efezj. 1:21 Okazał ją w Chrystusie, gdy go wskrzesił z martwych i posadził po swojej prawicy w miejscach niebiańskich; Wysoko ponad wszelką zwierzchnością i władzą, mocą, panowaniem i ponad wszelkim imieniem wypowiadanym nie tylko w tym świecie, ale i w przyszłym 

Na podstawie powyższych wersetów Biblii możemy stwierdzić, że Bóg oddzielił nasze czasy od czasów, które nadejdą. Niezrozumiałą staje się zatem pozycja zwolenników tzw. Teologii Przymierza mówiących, że od czasów Adama, aż do skończenia się wszystkich rzeczy, odpowiedzialność człowieka przed Bogiem zawsze była, jest i będzie taka sama. Jeśli tak jest w rzeczywistości, to dlaczego Pismo Święte dokonuje rozdziału pomiędzy jedną epoką a drugą? Staje się jasne co rozróżnia jedną epokę od drugiej, i jest to objawienie Bożej Prawdy, którą Bóg daje człowiekowi w każdej konkretnej epoce i za które człowiek staje się odpowiedzialny przed swoim Stwórcą. Charakter odpowiedzialności człowieka w związku z danym mu objawieniem jest czynnikiem, który rozróżnia jedną epokę dyspensacjonalną od innej.

Biblia wspomina nie tylko o obecnej dyspensacji, ale również o przyszłej, tak jak to czytaliśmy w Efezj. 1:21. Taką samą sytuację znajdujemy w

Hebr. 2:5  Nie aniołom oddał przyszły świat, o którym mówimy

Słowo Boże, patrząc w przyszłość, mówi tu o nadchodzącej epoce, o nadchodzących czasach. Amilenialiści, zwolennicy teologii przymierza, powiedzą nam, że powtórne przyjście Chrystusa da początek totalnemu sądowi i totalnemu zmartwychwstaniu, po którym przejdziemy do stanu Wieczności. Nie byłoby miejsca na wypełnienie Bożych obietnic zawartych w Piśmie i dotyczących epoki Tysiącletniego Królestwa Mesjańskiego i wspomnianych w

Hebr. 6:5 Zakosztowali też dobrego słowa Bożego i mocy przyszłego wieku

U proroka Izajasza i w wielu innych miejscach Biblii, a wszystkie mówiące o dziełach, których Jezus Chrystus dokona na końcu okresu Wielkiego Ucisku w celu ustanowienia swego Królestwa na ziemi. Będzie to wykonanie obietnic danych Dawidowi (2 Sam. 7; Psalm 87).

O czasie Królestwa mówi też rozdział 20 Objawienia, gdzie w siedmiu pierwszych wersetach sześć razy wspomina się o tysiącu lat Królestwa Bożego. Bóg chciał abyśmy wiedzieli, że Chrystus będzie osobiście królował na ziemi, a wydarzy się to, w momencie Jego powtórnego przyjścia. Tysiącletnie Królestwo to pierwsza, wstępna faza Wiecznego Królestwa Bożego.

Amilenialiści zarzucają nam, że mówimy o Królestwie Tysiącletnim, podczas gdy Stary Testament mówi o Wiecznym Królestwie. Odpowiadamy im, że w Nowym Testamencie jest mowa zarówno o Królestwie Tysiącletnim, jak i o Wiecznym Królestwie wskazując na to, iż Królestwo Tysiącletnie jest prologiem do ustanowienia Królestwa Wiecznego. Będzie to ostateczny sprawdzian wyznaczony człowiekowi przez Boga. W rzeczywistości bowiem, każda dyspensacja jest próbą potwierdzającą, że człowiek jest z natury grzesznikiem i nie może podobać się Bogu, jeżeli nie znajduje się pod Bożą Łaską.

W Tysiącletnim Królestwie Chrystusa człowiek zostanie przetestowany i sprawdzony w idealnych warunkach: szatan będzie związany i zamknięty, Mesjasz będzie rządził sprawiedliwie, cała ziemia będzie podporządkowana Jego woli i nic nie będzie mogło mu się przeciwstawić. Pomimo tego, wielu ludzi którzy narodzą się w Tysiącleciu nie okażą prawdziwej wiary i należnego posłuszeństwa Chrystusowi. Będzie to jaskrawie widoczne w momencie, gdy szatan zostanie rozwiązany na krótki okres. W rozdziale 20 Objawienia czytamy, że wielu ludzi pójdzie wtedy za szatanem, zaatakują Jerozolimę, ale Bóg pośle na nich ogień z Nieba, który ich zniszczy. (w.9 I wyszli na szerokość ziemi, otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane. Zstąpił jednak ogień od Boga z nieba i pochłonął ich.)

Taki będzie finał ostatniej próby która pokaże, iż nawet w idealnych warunkach człowiek nie może podobać się Bogu z powodu swej upadłej natury, chyba że znajduje się w zasięgu Bożej Łaski.

Biblia mówi nam nie tylko o obecnej i przyszłej dyspensacji. Wspomina również o epokach, które już minęły.

W Rzym. 5:12-14 czytamy:

Dlatego, tak jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech – śmierć, tak też na wszystkich ludzi przeszła śmierć, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Grzech bowiem był na świecie aż do nadania prawa, ale grzechu się nie poczytuje, gdy nie ma prawa. Śmierć jednak królowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili grzechu podobnego do przestępstwa Adama, który jest obrazem tego, który miał przyjść

Powyższe wersety wskazują na istnienie przed epoką Kościoła przynajmniej dwóch innych epok:

  • epoka Prawa i
  • epoka przed Mojżeszem (od Adama do Mojżesza).

Epoki te poprzedziły pierwsze przyjście Chrystusa. Zwróćmy uwagę na werset 13:

Grzech bowiem był na świecie aż do nadania prawa, ale grzechu się nie poczytuje, gdy nie ma prawa

Apostoł Paweł odnosi się tutaj do okresu czasu przed Mojżeszem, jako epoki bez Prawa i będącej odrębną od epoki Prawa. Następnie czytamy (w. 14):

Śmierć jednak królowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili grzechu podobnego do przestępstwa Adama…

Jest tutaj mowa o tych, którzy nie zgrzeszyli przez naruszenie bezpośredniego przykazania od Boga. Chodzi o okres przed nadaniem Prawa oraz o epokę Niewinności, o której czytamy w1 Mojż. 1:28 i 3:6.) Tam, w ogrodzie Eden istniała wyjątkowa sytuacja: Adam i Ewa stworzeni bez grzechu dostają się pod wpływ kusiciela, szatana i grzeszą. Początkowo Adam i Ewa byli sami i we właściwej relacji z Bogiem, ponieważ gdy zostali stworzeni, byli dobrzy i żyli w komunii z Bogiem. Byli przekonani o tym, że ich obowiązkiem jest dbać o ogród, korzystając z przywileju spożywania owoców wszystkich drzew z wyjątkiem jednego: drzewa poznania dobra i zła. Nie przeszli próby. Ale z pewnością ich odpowiedzialność i obowiązki administrowania i zarządzania były zupełnie inne od tych, które mamy w dzisiejszych czasach. A każdy, kto się z tym zgadza, czy chce, czy nie chce, jest dyspensacjonalistą.

W ten właśnie sposób określamy znaczenie słowa dyspensacjonalizm. Przy pomocy jedynie Słowa Bożego, bez cytowania adnotacji dr. Scofielda pokazaliśmy, że na przestrzeni wieków człowiek miał różne obowiązki i różną odpowiedzialność w związku z Bożym planem, a obowiązki te, to dyspensacje, o których mówi Słowo Boże. Wspomnieliśmy o czasach obecnych, o przyszłej epoce, o epoce Prawa, o czasach przed nadaniem Prawa i epoce niewinności w Ogrodzie Eden. Rozróżniamy przynajmniej pięć dyspensacji używając wyłącznie „Sola Scriptura„. Naszym celem było udowodnienie, że zasada nauczania dyspensacjonalnego znajduje się bezpośrednio w Słowie Bożym. Nie jest to więc żadna nauka dodana do Pisma Świętego przez Scofielda lub jakiegoś innego nauczyciela w przeszłości. Istniała już w czasach apostołów. Chodzi o zagadnienia czysto biblijne które możemy czerpać z samych Pism stosując gramatyczno-literacko-historyczne podejście do Słowa Bożego.

Dodajmy kilka szczegółów. Przyglądając się dokładnie epoce przed nadaniem Prawa odnajdujemy w niej pewne różnice. Przykładem jest tutaj okres Świadomości (1 Mojż. 4). Kain zabił swojego brata, Abla i Bóg nałożył na niego „… piętno, aby nie zabił go nikt, kto by go spotkał.” Następnie, w (1 Mojż. 9:5-6) Bóg zarządza, że kto przeleje krew człowieka, przez człowieka będzie przelana jego krew. Czy mamy tutaj sprzeczność? Nie. Nastąpiła zmiana dyspensacji, a wraz z nią zmiana obowiązków i odpowiedzialności człowieka przed Bogiem.

Dochodzimy do 12 rozdziału  1 Mojż. i czytamy, że Bóg wybrał jednego człowieka i dał mu pewne obietnice, jemu oraz jego potomstwu. Widzimy tutaj, że dyspensacja może dotyczyć wybranych ludzi, niekoniecznie całej ludzkości żyjącej w danej epoce.

Prawo było dane tylko narodowi Izraela, nie było dane poganom, ani Kościołowi

Boże obietnice prowadziły Abrahama, jego syna Izaaka, oraz wnuka Jakuba i jego dwunastu synów. Ich życie podporządkowane było obietnicom wejścia w posiadanie ziemi Kanaanu. Okres ten nazywamy czasami Patriarchów, Dyspensacją Obietnicy.

Innym ważnym czynnikiem jest to, że dyspensacje lub epoki mogą się zmieniać, ale rzeczywistość dyspensacyjna jest kontynuowana, przenosząc się z jednej epoki do następnej, przy czym zawsze wzrasta skala objawienia, które człowiek otrzymuje od Boga. Prawda objawiona przez Boga nigdy nie przestaje być Prawdą, kolejne epoki przejmują prawdę z poprzednich wieków, a Bóg dodaje nowe elementy, aby wzrastała skala obowiązków i odpowiedzialności człowieka w każdej epoce. Czasami dokonują się pewne zmiany, jak na przykład w okresach Prawa i Łaski, ale chociaż pewne zasady moralne objawione w Starym Testamencie mają swoją kontynuację w obecnej epoce Łaski, są one jednak Łasce podporządkowane. Jeżeli prawo obiecało błogosławieństwa poprzez przestrzeganie przykazań: „jeśli tego przestrzegasz, będziesz błogosławiony”, to teraz Łaska odwraca całą sytuację: „zostałeś pobłogosławiony wszelkim duchowym błogosławieństwem w miejscach niebiańskich, a zatem żyj z tym w zgodzie”.

Jest zatem oczywiste że Biblia prowadzi i naucza człowieka przedstawiając mu Boże objawienie w sposób progresywny. W konsekwencji, z każdą kolejną dyspensacją mamy wzmożoną odpowiedzialność człowieka przed Bogiem. Dzisiaj mamy większą odpowiedzialność od tych, którzy żyli w Izraelu będąc pod Prawem. Izrael nie miał Ewangelii, aby głosić ja całemu światu, natomiast my ją mamy. Izrael musiał żyć w podporządkowaniu prawu Mojżeszowemu, które zarządzało jego życiem moralnym, socjalnym, prywatnym i religijnym. Musieli okazywać Bogu posłuszeństwo, aby napełnił ich doczesnymi i duchowymi błogosławieństwami. Jednakże nacisk położony był w Zakonie na doczesne błogosławieństwa tak, aby izraelici mogli służyć jako świadectwo prawdziwego Boga wobec otaczających ich narodów. Nie głosili Ewangelii i nie prowadzili żadnej działalności misjonarskiej aż do Pięćdziesiątnicy.
.


Znaczenie dyspensacjonalizmu

1. Dyspensacjonalizm podtrzymuje prawdę Słowa Bożego jak żaden inny system interpretacji Pisma Świętego. Nie istnieją w Piśmie Świętym wersety, które mogłyby zostać uznane za nieistotne dla dyspensacjonalizmu. Każdy werset ma swoje miejsce i znaczenie zgodnie z Planem Bożym. Pozwala nam to zrozumieć, że Biblia Święta nie zawiera sprzeczności i wszystkie jej części są ze sobą spójnie powiązane. Przeciwnikom dyspensacjonalizmu możemy rzucić wyzwanie, aby zaprezentowali inny system interpretacji Słowa Bożego, który byłby bardziej rzetelny i dający każdej jego części należne znaczenie. Rodzi się pytanie: Dlaczego przeciwnicy dyspensacjonalizmu starają się unikać analizy wersetów z Ksiegi Ezechiela, Zachariasza oraz Objawienia mówiących o chwale Tysiącletniego Królestwa Izraela? Jeśli staramy się zaprzeczyć przyszłemu Królestwu Chrystusa, które będzie zapoczątkowane w momencie Jego powrotu na ziemię, musimy zignorować związane z nim proroctwa opisane przez Ezechiela, Zachariasza i apostoła Jana. Jeśli porównamy komentarze amilenialistów z interpretacją dyspensacjonalną, nie pozostaje nam nawet cień wątpliwości co do tego, które stanowisko jest prawdziwe.

2. Cele i rezultaty dyspensacjonalizmu

Po pierwsze, stymuluje miłość do Słowa Bożego i chęć jego dogłębnego poznania przez lud Boży. Jeśli chodzi o przeciwników oczerniających i szydzących z dyspensacjonalizmu i starających się ośmieszyć Biblię z adnotacjami Scofielda, chcielibyśmy ich zapytać, dlaczego nie podejmą się stworzenia własnej Biblii z referencjami zgodnymi z ich pozycją doktrynalną?

Po drugie, dyspensacjonalizm zdecydowanie odcina się od wszelkich filozofii humanistycznych, koncentrując się tylko i wyłącznie na Słowie Bożym. Dla dyspensacjonalistów Biblia jest jedynym autorytetem jeśli chodzi o doktrynę i jej zastosowanie w praktyce życia chrześcijanina.

Po trzecie, dyspensacjonalizm oparty jest na prawdziwych fundamentach wiary. Nie ma liberalizmu w ramach dyspensacjonalizmu. Natomiast amilenialiści posiadają „dziwnych sprzymierzeńców„. Katolicyzm jest amilenialny i trzeba jasno powiedzieć, że liberalizm i katolicyzm są całkowicie odrębne od dyspensacjonalizmu, nie mają i nigdy nie będą z nim mieć nic wspólnego, ponieważ dyspensacjonalizm oparty jest na wierze w absolutną bezbłędność Pisma Świętego. Dlatego interpretuje Słowo Boże w dosłownym, gramatyczno-literacko-historycznym kontekście, bez dodawania żadnych ludzkich ideologii.

Soli Deo Gloria

Print Friendly, PDF & Email