Artykuł jest odpowiedzią na działania uzurpatorów mieniących się pastorami, którzy tworzą niebiblijne struktury w kościele. Niektórzy, powołując się na źle rozłożone Słowo, wyznaczają 12 Apostołów, inni 70 wysłanników, stosując przy tym jednocześnie niebiblijne metody działania. Odnoszą oni to, co dotyczyło Izraela do współczesnej eklezji.

Misja Siedemdziesięciu i zapowiedź zbliżenia się Królestwa do Izraela

Łuk. 10:2-3 I mówił im: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak baranki między wilki.

Jezus wysłał Siedemdziesięciu „…do każdego miasta i miejsca, do którego sam miał przyjść.” (wers 1) Oznacza to, że Jezus zamierzał odwiedzić wszystkie miejsca do których najpierw skierował swoich siedemdziesięciu wysłanników. Byli więc oni jakby szpicą, która otwierała drogę posługi Pana. Zauważmy, że wszyscy oni byli Izraelitami posłanymi do zagubionych owiec spośród Izraela. Nie byli posłani do ludzi z narodów. John MacArthur pisze:

„Również Mojżesz wyznaczył siedemdziesięciu starszych jako swoich przedstawicieli. Dwunastu uczniów zostało wysłanych do Galilei (Łukasza 9:1-6), natomiast siedemdziesięciu posłano do miast i do miejsc, do których On się wybierał osobiście, tak było w przypadku Judei i, być może, Perei (na północny wschód od Judei).”


Kwestia żniwa i wilków

Pamiętając o tym, że Siedemdziesięciu miało za zadanie służyć Izraelowi, musimy zrozumieć, że gdy Jezus mówi, że żniwo jest wielkie, ma na myśli Izrael z czasów Jemu współczesnych. Nie musi to mieć jakiegokolwiek związku z innymi miejscami na ziemi, ani z obecnymi czasami. W odniesieniu do innego wydarzenia, niezwiązanego wprawdzie z Siedemdziesięcioma, ale pozostającego w tym samym kontekście czytamy:

Mat. 9:35:38 I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczając w ich synagogach i głosząc ewangelię królestwa, uzdrawiając wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludzi. A widząc tłumy ludzi, użalił się nad nimi, bo byli utrudzeni i rozproszeni jak owce niemające pasterza. Wtedy powiedział do swoich uczniów: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo.

Słowo Boże mówi tutaj w sposób klarowny, że posługa Jezusa skierowana była do zagubionych owiec z Izraela, które były przygotowywane do otrzymania wiadomości o Królestwie, które się przybliżyło. W tym kontekście były one żniwem nadającym się do zbioru. Możemy łatwo zauważyć, że żniwo znajdowało się w Izraelu, w jego miastach i wioskach, w synagogach, pośród tłumów (Izraelitów). Innymi słowy, żniwo, gr. θερισμου (therismou) – (Strong 2326)(zbiór zboża), o którym mówił Jezus, to byli Izraelici, konkretnie ci spośród nich, którzy byli przygotowani by usłyszeć o nadchodzącym Królestwie, ponieważ w swych sercach pragnęli przyjścia Mesjasza.

Siedemdziesięciu uczniów, których wyznaczył Jezus poszło w Jego imieniu aby ogłosić Żydom, że przyjdzie do nich Mesjasz, aby czynić dobro pośród nich (Dzieje 10:38), ponieważ wraz z nim przybliżyło się do nich Królestwo (Mat. 3:2).
.


Pomyłka co do miejsca i czasu

Musimy w tym miejscu podkreślić, że wielu nauczycieli uważa, że słowa dotyczące żniwa należy zastosować do całego świata, lub przynajmniej do ich własnego narodu lub miejsca zamieszkania, wyrażając w ten sposób pobożne życzenie, aby całe narody lub miasta nawróciły się do Chrystusa. Jest to oczywiste wyciąganie Słowa Bożego poza swój kontekst, szczególnie jeśli chodzi o miejsce i czas. Doprowadza ich to często do frustracji gdy widzą, że te oczekiwania nie spełniają się i że w większości przypadków nie zostaną spełnione. Chociaż prawdą jest również, że mogą być na ziemi miejsca, gdzie w danym momencie żniwo może być duże, jednak jeszcze raz podkreślamy, że słowa Jezusa należy rozumieć we właściwym kontekście: siedemdziesięciu wysłanników przygotowywało drogę dla Mesjasza do tych miejsc w Izraelu, które zamierzał On odwiedzić osobiście.

W dzisiejszych czasach, wielu kaznodziei pragnących ujrzeć tłumy nawracające się do Chrystusa wierzy, że słowa Pana skierowane do swoich siedemdziesięciu uczniów mają zastosowanie również obecnie i w odniesieniu do wszystkich narodów. Nie ma to jednak nic wspólnego z prawdą biblijną. Również rzeczywistość historyczna wskazuje, że sprawy mają się inaczej, a Słowo Boże nie pozostawia już najmniejszego cienia wątpliwości:

Mat. 24:11-12 Powstanie też wielu fałszywych proroków i wielu zwiodą. A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie.

Mowa jest tutaj o sytuacji w jakiej znajdzie się ludzkość pod koniec naszych czasów. (Zob. 1 Tesaloniczan 5:3; 2 Tesaloniczan 2:3-4; 2 Piotra 2:1; Objawienie 9:20-21 itd.)

Jezus sformułował pytanie: Lecz czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łuk. 18:8) W Mateusza 24:22 daje odpowiedź, stwierdzając, że: A gdyby te dni nie były skrócone, żadne ciało nie byłoby zbawione… Możemy więc sobie wyobrazić, jak bardzo krytyczna będzie sytuacja pod koniec naszej dyspensacji.

Ale trzeba głosić Ewangelię… No właśnie: Ewangelię!

To, o czym mówiliśmy poprzednio, nie powinno powstrzymywać nas od głoszenia Ewangelii. Konieczne jest, abyśmy dawali świadectwo o Jezusie ludziom wszelkiego pokroju:

Marek 16:15 I powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

Będziemy to robić z większym spokojem oraz pokojem duszy, jeśli zrozumiemy dokładnie to wszystko, czego w tym temacie uczy nas Pismo. Tak jak na Siedemdziesięciu, również na nas spoczywa obowiązek modlitwy, aby Pan wysłał robotników na swoje żniwo.
.


Jak owce pomiędzy wilkami

Łuk 10:3 Idźcie! Oto posyłam was jak baranki między wilki.

Nie ma potrzeby powtarzać, że tak jak  było wiele wilków w Izraelu, w kontekście cytowanego wersetu z Ewangelii Łukasza, również w Kościele zawsze był ich nadmiar, zarówno teraz, jak i w dawniejszych czasach. Wilki te nie wydają się być wilkami, gdyż odziane są w owczą skórę. Tylko skórę mają owczą, cała reszta to typowa wilcza natura. Nie są wilkami ludzie otwarcie deklarujący brak wiary w Chrystusa, lub całkowity ateizm. Są nimi natomiast fałszywi wierzący, bardzo niebezpieczni, ukrywający się pod płaszczykiem pobożności i jednocześnie wyrzekający się jej mocy

2 Tym. 3:5 Przybierający pozór pobożności, ale wyrzekający się jej mocy. Takich ludzi unikaj.

Jeśli chodzi jednak o słowa Pana Jezusa z Łukasza 10:3, dotyczą one fałszywych Żydów z czasów Jemu współczesnych.
.


Różnice pomiędzy misją Siedemdziesięciu i Wielkim Posłannictwem Kościoła

Posługa Siedemdziesięciu w głównej mierze polegała na głoszeniu o tym, że przybliżyło się Królestwo oraz na zachęcaniu do okazywania skruchy. Szczególny nacisk kładziemy na to, że Królestwo przybliżyło się do Izraela, ponieważ przybył Król. Chodzi tutaj o widzialną manifestację Królestwa poprzez obecność Króla. Królestwo to, obiecane Izraelowi, zwane jest również Królestwem Mesjańskim.

W ciągu długiego czasu wielu teologów, nie uwzględniając znaczenia tego, co napisał Łukasz z inspiracji Ducha Świętego, prześledziło dokładnie działalność siedemdziesięciu wysłanników Chrystusa i popełniło duży błąd, starając się zastosować ją w życiu i działalności Kościoła. Istnieje bowiem istotna różnica pomiędzy działalnością Siedemdziesięciu i tym, czym na codzień zajmuje się Kościół Boży. Wypełniając bowiem nakaz Wielkiego Posłannictwa, Kościół ma za zadanie głosić Ewangelię na całej zamieszkanej ziemi (Marek 16:15), ale nie może głosić, że Królestwo się przybliżyło, ponieważ widzialna manifestacja tego Królestwa zakończyła się w momencie gdy Król wstąpił do nieba. Królestwo to nie nadejdzie, dopóki ponownie nie pojawi się jego Król (Daniela 2:34-35, 44-45; 7:13-14, 27; Objawienie 19:11 itd.).

Przekonajmy się o tym, wskazując na różnice pomiędzy działalnością Siedemdziesięciu opisaną przez Łukasza i posługą powierzoną Kościołowi.
.

Po pierwsze: Przesłanie

Przesłanie, jakie Kościół przynosi światu zawarte jest w zasadzie w następujących słowach: Uwierz w Pana Jezusa Chrystusa, a będziesz zbawiony  (Dzieje 16:31) Dotyczy ono całego świata oraz wieczności.

Przesłanie, które niosło Siedemdziesięciu w imieniu Jezusa było inne: Przybliżyło się do was królestwo Boże. (Łuk. 10:9). Jest to przesłanie dotyczące konkretnego miejsca i czasu.
.

Po drugie: Odbiorca

Kościół powinien głosić dobrą nowinę zbawienia na całej ziemi, natomiast Siedemdziesięciu zaniosło wiadomość o Królestwie jedynie do miast i wiosek Izraela: i rozesłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejsca, do którego sam miał przyjść. (Łuk. 10:1)

Sposób wysłania siedemdziesięciu uczniów, (po dwóch) dotyczył głównie tej konkretnej misji oraz poprzednio wysłanych Dwunastu.
.

Po trzecie: Sprawa zaopatrzenia

Łuk. 10:4a Nie noście ze sobą sakiewki ani torby, ani obuwia…

Kościół nie otrzymał żadnego zalecenia w tej kwestii, natomiast Siedemdziesięciu otrzymało od Pana konkretny nakaz: nie powinni zabierać ze sobą żadnego zaopatrzenia, jedynie odzież, którą mieli na sobie.
.

Po czwarte: Kwestia pozdrawiania

Łuk. 10:4b …Nikogo też w drodze nie pozdrawiajcie.

John MacArthur pisze:

„w kulturze orientalnej pozdrowienie było bardzo ważną i ściśle przestrzeganą ceremonią, która obejmowała wiele formalności, w niektórych przypadkach nawet obiad połączony z dłuższą wizytą. Osoba będąca w pilnej misji mogła jednak być zwolnioną od formalności ceremonialnych bez zarzucenia jej braku obycia i dobrego wychowania.”

Jak możemy zauważyć nie ma to żadnego związku z Kościołem przynajmniej z dwóch powodów:

  • Opisane powyżej zachowanie obyczajowe było charakterystyczne dla narodu żydowskiego
  • Misja powierzona Siedemdziesięciu musiała być wykonana szybko, ponieważ Pan miał zamiar udać się wkrótce do tych samych miejsc.
    .
Po piąte: Wchodząc do domów…

Łuk. 10:5-7 A gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam będzie syn pokoju, wasz pokój spocznie na nim, a jeśli nie – wróci do was. W tym domu zostańcie, jedząc i pijąc co mają. Godny jest bowiem robotnik swojej zapłaty. Nie przenoście się z domu do domu.

Oczywiście, zostało to powiedziane w kontekście Królestwa, które się przybliżyło. Czy możesz sobie wyobrazić, że w twoim mieście, bez wcześniejszej zapowiedzi, jacyś ludzie pukają do drzwi sąsiada, który nie jest nawrócony i mówią: „Słuchaj, jesteśmy chrześcijanami, pokój temu domowi! Zostaniemy u ciebie jakiś czas, jedząc i pijąc to, co nam zechcesz dać, ponieważ robotnik jest godny swojej zapłaty.”?

Czy możesz sobie wyobrazić taką scenę?

Obserwując takie zdarzenie przez lekko uchylone drzwi, byłbyś tak samo zaskoczony i zdezorientowany jak twój sąsiad. Pomyslalbyś, że to jakiś żart w stylu „ukrytej kamery”, czyż nie tak? Widząc jednak, że sprawy mają się inaczej, że to jest na poważnie, twój sąsiad przy odrobinie rozsądku zasugerowałby im, aby udali się do pobliskiego hotelu. To chyba logiczne.

Żaden prawdziwy chrześcijan nie powinien postępować w opisany powyżej sposób, jednak jeśli chodzi o misję Siedemdziesięciu, kontekst jest zupełnie inny: zostali oni bowiem wybrani, aby iść do swoich (do Izraela), i ogłosić im coś, na co oni wszyscy czekali: zapowiedź przyjścia Królestwa.

Król potrzebował osiołka

Innym wydarzeniem o podobnym charakterze było wysłanie przez Jezusa dwóch uczniów do pobliskiej wioski, gdzie mieli znaleźć uwiązanego osiołka. Mieli go odwiązać i przyprowadzić, aby służył on Panu do triumfalnego wjazdu do Jerozolimy. (Marek 11:2-3).

To też była kwestia tylko i wyłącznie Królestwa, bo przecież ani ty, ani ja, nie zrobilibyśmy czegoś podobnego… Prawda? Czy wysłalibyśmy dwóch naszych najlepszych przyjaciół z następującą misją: „Idźcie do pobliskiej miejscowości i znajdziecie tam zaparkowany nowiutki samochód z kluczykami w stacyjce; przyprowadźcie go.” To by się nazywało kradzieżą!

Podkreślmy to jeszcze raz: w Ewangeliach znajdujemy bardzo czytelne i jasne kwestie dotyczące Króla Jezusa Chrystusa oraz Jego Królestwa, które się przybliżyło. Pozwala nam to zrozumieć, że misja Siedemdziesięciu była dokładnie określona, specyficzna i precyzyjna. Była to zapowiedź zbliżenia się Królestwa.
,

Po szóste: kwestia pokoju

Łuk. 10:5-6 A gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam będzie syn pokoju, wasz pokój spocznie na nim, a jeśli nie – wróci do was.

Jest rzeczą ewidentną, że sens tego fragmentu związany jest ściśle ze sprawą Królestwa, które się przybliżyło. Musimy zrozumieć, że misja Siedemdziesięciu (tak zresztą, jak i poprzednia wypełniona przez Dwunastu), była wyjątkową i niepowtarzalną w swej istocie co sprawia, że nie jest możliwa jej ekstrapolacja w naszej obecnej dyspensacji. Pokój, pochodzący od Mesjasza, zapowiadany Żydom oczekującym Królestwa, miał na nich spocząć, ale powracał do tych, którzy go nieśli w przypadku, gdy jego odbiorcy okazywali się niegodnymi Królestwa.

Taka sama sytuacja będzie miała miejsce pod koniec Wielkiego Ucisku w stosunku narodu żydowskiego, gdy wypełnią się proroctwa z (Joela 2:23,28-32) oraz (Ozeasza 6:1-3) mówiące o jednoczesnym spadnięciu wczesnego i późnego deszczu. Prawdziwi Żydzi otrzymają Chrystusa i Jego Królestwo, natomiast tacy, którzy są Żydami jedynie według ciała, zostaną odrzuceni na wieczność (Rzymian 9:6-8; Mateusza 24:51; 25:30, itd.).
..

Po siódme: Kwestia sądu nad zbuntowanymi miastami

Łuk. 10:10-12 A jeśli wejdziecie do jakiegoś miasta a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i mówcie: Nawet pył z waszego miasta, który przylgnął do nas, strząsamy na was. Jednak wiedzcie że przybliżyło się do was królestwo Boże. A mówię wam, że w ten dzień lżej będzie Sodomie niż temu miastu.

Misja Siedemdziesięciu polegała również na ogłoszeniu potępiającego wyroku na te spośród miast izraelskich, które nie były godne aby otrzymać Królestwo. Dowód na to znajdujemy wnastępnych wersach:

Łuk. 10:13-15 Biada tobie, Korazin! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się te cuda, które się u was dokonały, dawno by pokutowały, siedząc w worze i popiele. Dlatego Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niż wam. A ty, Kafarnaum, które jesteś aż do nieba wywyższone, aż do piekła będziesz strącone.

Widzimy zatem, że w swej istocie była to misja zupełnie inna od tej, która została powierzona Kościołowi, który nie jest wezwany do głoszenia, że zbliżyło się Królestwo Mesjańskie, (zgodnie, Mat. 3:2). Misją Kościoła w stosunku do świata jest głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu w Panu Jezusie Chrystusie, biorąc pod uwagę, że jako Zbawiciel oddał on swoje życie i powstał z martwych, aby odkupić wszystkich, wierzących. To jest Ewangelia Łaski, do głoszenia której wyznaczony został Apostoł Paweł:

Dzieje 20:24 Lecz ja o to nie dbam, a moje życie nie jest mi tak drogie, bylebym tylko z radością dokończył mój bieg i posługę, którą otrzymałem od Pana Jezusa, by dać świadectwo o ewangelii łaski Bożej.

Zadanie to zostało powierzone również nam wszystkim, którzy jesteśmy Bożym Kościołem.
.


W formie epilogu

Jako epilog, jeśli chodzi o Królestwo, które się przybliżyło do Izraela, powiemy, że jak się przybliżyło, tak również się oddaliło od Izraela i powróciło do nieba wraz z Mesjaszem. Objawi się ono ponownie, gdy Izrael rozpozna Jezusa Chrystusa jako Mesjasza (Zachariasz 12:10; Rzymian 11: 25nn). Stanley D. Toussaint powiedział:

„Nowy Testament zaczyna się od przesłania Jana Chrzciciela, Jezusa Chrystusa oraz dwunastu apostołów. Przesłanie to zelektryzowało Izrael: „Królestwo niebieskie przybliżyło się…”. Naród ten otrzymał wezwanie do pokuty jako przygotowania do przyjścia tego Królestwa… Z powodu odrzucenia przez Izrael Królestwo jeszcze nie przychodzi i jego nadejście jest kwestią przyszłości.”

Czy owych Siedemdziesięciu zawiodło? Czy Boży plan z nimi związany spełzł na niczym? Oczywiście, że nie, ponieważ byli oni posłani do zagubionych owiec z Izraela. Owce te otrzymały Królestwo w swoim życiu tak samo, jak obecnie otrzymują je ci wszyscy, którzy przyjmują Chrystusa. Na tym polega władza Boga nad życiem Jego ludu (Mateusza 6:33).

Jeśli chodzi natomiast o Królestwo widzialne i w pełni objawione na ziemi, musimy jeszcze nieco poczekać. Pewnego dnia Izrael zwróci się do Boga w sposób masowy (Daniela 12:1; Ozeasza 6: 2-3; Zachariasza 12:10-14; Mateusza 23:39; Rzymian 11:25-27). Wtedy to Pan dokona odnowienia tego narodu (Dzieje 1:6-7). Początkowo Królestwo pojawi się w formie Tysiącletniego Królestwa Chrystusa, by następnie przyjąć ostateczną postać wiecznego Królestwa.

Do tego czasu, jako chrześcijanie którymi jesteśmy, pozwólmy aby Królestwo Boże wzrastało i zakorzeniało się w naszych sercach i w naszym życiu.

SOLI DEO GLORIA


Zobacz w temacie

Print Friendly, PDF & Email