Arminianizm: wnioski końcowe i ostrzeżenia

Przypomnienie wstępnych założeń

Jakuba 3:11-12

11. Czy źródło z tej samej szczeliny tryska wodą słodką i gorzką?

12. Czy może, moi bracia, drzewo figowe rodzić oliwki albo winorośl figi? Tak też żadne źródło nie może wydać słonej i słodkiej wody

Jest oczywistym, że spłodzona podstępnie ewangelia mająca swoje źródło w błędzie, będąca mieszanką prawdy i kłamstwa zbawiać nie może ponieważ Duch Święty operuje tam, gdzie jest głoszona prawda (Jan 14:17; 16:13; 1 Jana 4:6; 2 Tes. 2:13). Wtedy i tylko wtedy (jeśli taka wola Boża, Efez. 1:4-13; 2 Tym. 1:9-10) Duch Święty działając poprzez Słowo Prawdy (modus operandi) pieczętuje narodzonego przez siebie na nowo człowieka zachowując go i strzegąc do końca życia (Efez. 1:13; 1 Piotra 1:5; Jan 6:63), ku pewnemu osiągnięciu zbawienia (Rzym. 8:26-31; 1 Piotra 1:9).

Zatem największym wysiłkiem szatana w celu odcięcia ludzi od zbawienia będzie zanieczyszczenie Ewangelii. A jako że jest to istota przebiegła, zaatakował Reformację w sposób najbardziej przemyślany, tworząc doktrynę niemalże ortodoksyjną (tak jawi się ona nominalnie), jednakże której:

a. źródłem jest błąd, podstęp i nieczystość
.
b. owocem zaś brak pełnego przekonania wynikający ze zneutralizowania modus operandi Ducha Świętego.

(więcej…)

Arminianizm: trzeci zgniły owoc czyli sceptycyzm / indyferencja

Rak udający kościół

„Kalwinizm reprezentuje konsekwentną, logiczną i konserwatywną prawowierność; Arminianizm zaś elastyczny, progresywny, zmienny liberalizm” – Dr Philip Schaff, Creda Chrzejściaństwa, s. 509

Kiedykolwiek założenia Arminianizmu zapuszczają korzenie, rak humanizmu w sposób nieunikniony wkrada się do kościoła, i do kultury, którą kościół miał nauczać. Jeśli człowiek nie jest całkiem upadły, jak to argumentowała Remonstrancja, nasuwa się logiczny wniosek, że człowiek jest w stanie stwierdzać prawdę. Filozoficzną,  czy też naukową, przez swój niewspierany przez Boga rozsądek. W ten sposób rozpoczęło się tak zwane oświecenie, którego kulminacją z jednej strony był sceptycyzm David’a Hume’a, a z drugiej naukowy naturalizm Karola Darwina.

Cóż to za ewangelia, która uzależnia zbawienie człowieka od samego człowieka? O jakim przekonaniu może mówić Arminianin, jeśli nie o zawodnym i niepewnym, bo uzależnionym od ludzkiej woli? Dziś jest on przekonany o swoim zbawieniu, jutro jednak, gdy w swoim sumieniu poczuje przytłaczające konsekwencje grzechu uzna, że nie jest już zbawiony (choć w rzeczywistości od samego początku nie był!).

(więcej…)

Arminianizm: drugi zgniły owoc czyli duchowa inercja

Pierwszy kamuflaż – imitacja teologii

„Istnieje zewnętrzna praktyka religijna bez wewnętrznego doświadczenia. Nie jest ona do niczego przydatna.”  Jonathan Edwards, Istotne doznania

Dlaczego chrześcijanie dają się tak łatwo zwieźć Arminianom, jakoby ci wierzyli w biblijną Ewangelię? Jest to kwestia semantyki. Arminianie używają dokładnie tych samych słów, zwrotów, zdań i tekstów jednakże przeinaczając całkowicie ich znaczenie.

Sola Scriptura – prawda jest tylko w Piśmie, jednak interpretuję teksty soteriologiczne przy pomocy eisegezy (tradycja molinizmu jako wyjściowe założenie interpretacyjne)

Sola Gratia – zbawiony jestem z łaski, którą daje Bóg jednak to ja zdecydowałem czy ją przyjmę

Sola Fide – zbawiony jestem przez wiarę, jednak to ja muszę w sobie wiarę wzbudzić.

Solus Christus – zbawienie jest tylko w Chrystusie, jednak też i we mnie samym, ponieważ dzieło to muszę dokończyć poprzez wytrwanie w wierze (wiara rozumiana jako przyczyna, nie owoc, zatem wzbudzenie wiary biorące się z czytania Pisma czy też nieutracenie wiary poprzez niegrzeszenie, dobre uczynki czy też czytanie Pisma to w rzeczywistości uczynek).

Soli Deo Gloria – Bogu należna jest wszelka chwała jednakże z racji własnego wkładu w zbawienie część chwały należna jest mnie

Jest to urzeczywsistnione dwójmyślenie (ang. doublethink) – termin pochodzący z powieści George’a Orwella pt. Rok 1984, w nowomowie oznaczający umiejętność demonstrowania równoczesnej wiary w wiele poglądów sprzecznych pod względem logicznym. Ten doktrynalny absurd można podsumować komiczną wypowiedzią fikcyjnego bohatera filmów karate ostatniego sortu:

„To Tytanowy Janusz ja myslalem, że on istnieje naprawdę a to tylko legenda… wprawdzie ja jestem najlepszy [mistrz sztuk walki] ale on jest jeszcze lepszy” – Wściekły Wąż, Wściekłe Pięści Węża

Historycznie rzecz ujmując sposób ani nieznany ani nowy

(więcej…)

Arminianizm: pierwszy zgniły owoc czyli fałszywa teologia

Owoce Arminianizmu

Mat. 22:36-37 …które przykazanie w prawie jest największe? Jezus mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem.

Największym przykazaniem jest kochać Pana Boga z całego serca, umysłu i siły. Nikt nie jest w stanie tego przykazania wypełnić. Jeśli codzienne łamanie największego przykazania nie jest grzechem, które w teologii Arminian nie prowadzi do utraty zbawienia to w zasadzie nie ma już cięższego grzechu, który można sobie wyobrazić. Jeśli zatem ktoś przynaje, że codziennie grzeszy przeciw największemu przykazaniu to w rzeczywistości, zanim złoży głowę na poduszce może stać się wrogiem Boga i przestać być przyjacielem Boga. Nie będzie w stanie pokoju z Bogiem. Hebrajski termin “szalom” – pokój – nie będzie opisywał takiej relacji z Bogiem. Ponieważ prawdziwy pokój oznacza zdrową i dobrą relację. Jeśli wojna ma się zacząć, to nie jest pokój.

Jak Arminianin może powiedzieć za Pawłem w Rzym. 5:1Będąc więc usprawiedliwieni przez wiarę, mamy pokój z Bogiem przez naszego Pana Jezusa Chrystusa? Jak można to powiedzieć wiedząc, że można stać się wrogiem Boga jeszcze dzisiejszego wieczoru?

Arminianizm musi wydawać toksyczne owoce. System wierzeń oparty o jezuicki podstęp coraz bardziej zmierza w kierunku Pelagianizmu i innych błędów, takich jak Socynianizm, który jest rodzajem racjonalizmu..
(więcej…)

Pokłosie Arminianizmu w ujęciu historycznym

Jakub Arminiusz zauważył, że Jezuicka teoria media scientia dowodząca istnienia całkowicie wolnej woli człowieka „posiada nieskończoną wartość jako narzędzie w różnych tematach teologicznej doktryny”.

I rzeczywiście patrząc na historię zobaczymy jak koszmarne skutki dla chrześcijaństwa przyniosła wprowadzona do teologii przez Arminiusza nauka o wolnej woli człowieka.

(więcej…)

Wewnętrzny wróg

Czym jest Arminianizm? Jakie ma korzenie? Co jest sercem wiary wyznawców tego systemu? Czym jest doktryna środkowej wiedzy Boga? I jakie to ma znaczenie dla soteriologii Arminian?

„Arminianizm jest „naturalny” w pewnym sensie, w którym reprezentuje charakterystyczne wypaczenie nauczania Biblii przez upadły umysł człowieka.” – J.I. Packer

(więcej…)

Arminianizm: adopcja jezuickiego wybryku

 

Odrobina dziegdziu…

Gal. 1:8 Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty.

Arminianizm nie jest chrześcijaństwem lecz przebiegle zakamuflowaną jezuicką herezją, w sercu której leży doktryna średniej wiedzy Boga uzależniająca decyzje Stwórcy od aktów wolnej woli człowieka. Ch. H. Spurgeon ostrzegał świat protestancki przed skutkami tej fałszywej doktryny mówiąc: „Arminianizm skłania się w stronę legalizmu; nic innego, ale to właśnie legalizm, leży u podstaw Arminianizmu.” Wyrywając akt soteriologiczny z rąk Bożych i przekazując go pod sąd ludzkiej wolnej woli w ostateczności arminianizm uzależnił zbawienie człowieka od samego człowieka.

W poprzedniej części rozważania przedstawione zostały historyczne aspekty powstania arminianizmu, zbudowanego na bazie jezuickiego molinizmu podstępnie przemyconego do teologii protestanckiej. W niniejszym artykule sednem analizy opartej o materiały źródłowe będzie teologiczna tożsamość jezuickiego molinizmu i arminianizmu.

(więcej…)

Arminianizm: podstępny bękart Jezuitów

W kuźni herezji

2 Piotra 2:1-2 1. Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę. 2. Wielu zaś podąży za ich zgubną drogą, a droga prawdy z ich powodu będzie bluźniona.

Nie ma na świecie nic gorszego niż fałszywa ewangelia. Prawda jest taka, że Bóg wybrał sobie do zbawienia konkretnych ludzi (Ograniczone odkupienie), przeznaczył ich do tego przed założeniem świata (Wybrany przez Boga), posłał Swojego Syna aby umarł na krzyżu za nich właśnie, w ich miejsce przyjmując na siebie Boży gniew za wszystkie możliwe grzechy jakie popełnili i popełnią (O grzechu niewiary). Po usłyszeniu Ewangelii (Skąd się biorą „uszy do słuchania”?) duchowy trup zostaje wskrzeszony i zanurzony w Duchu Świętym (Chrzest w Duchu Świętym a zbawienie), kąpiel odrodzenia czyni go nowym stworzeniem (Bóg Duch Święty: Regeneracja) I to nie jest tak, że może się on opierać. Trup nie może się opierać (I nieodparta łaska). Mając nowe serce i podarowaną wiarę (Jego wiara w nas) następuje upamiętanie, odwrócenie się od grzechu (Pokuta czy upamiętanie?), pragnienie naśladowania Chrystusa (Zbawienie Panującego Pana).

Zaś fałszywa ewangelia mówi tak:

  • to człowiek decyduje o przyjęciu zbawienia,
  • to człowiek wybiera Boga,
  • człowiek jest zobowiązany do wytrwania w wierze, którą sam w sobie musi wzbudzić,
  • w konsekwencji to człowiek może zdecydować odpaść od wiary i Boga.

Człowiek, człowiek, człowiek. Synergizm soteriologiczny nie zbawia. Skąd on się wziął?

(więcej…)

Jeśli dobrowolnie grzeszymy

Stanowisko arminian

Hebr. 10:25-29
.
25. 
Nie opuszczając naszego wspólnego zgromadzenia, jak to niektórzy mają w zwyczaju, ale zachęcając się nawzajem, i to tym bardziej, im bardziej widzicie, że zbliża się ten dzień.

26. Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu poznania prawdy, to nie pozostaje już ofiara za grzechy;

27. Lecz jakieś straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawić ma przeciwników.

28. Kto gardził Prawem Mojżesza, ponosił śmierć bez miłosierdzia na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków.

29. Jak wam się wydaje, na ileż surowszą karę zasługuje ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i znieważył Ducha łaski?

Jak powyższy tekst interpretują duchowi spadkobiercy jezuickiej doktryny Molinizmu, czyli arminianie? Otóż jeśli narodzony na nowo chrześcijanin rozumiejąc Słowo Boże oraz jego naukę a także znając Boże przykazania świadomie je przekracza, przestaje być zbawiony. Ofiara Chrystusa, który umarł za przeszłe, teraźniejsze i przyszłe czyli wszystkie grzechy (Kol. 2:13), w tym za grzech niewiary, (Hebr. 3:12; Jan 3:18; Jan 16:8-9) i która uczyniła grzesznika na doskonałym raz na zawsze (Heb. 10:14) staje się nieskuteczna, wstawiennictwo Chrystusa do Ojca bezowocne (Rzym. 8:34; Hebr. 7:25).

Krew Chrystusa przelana na krzyżu staje się niewystarczająca do zbawienia osoby, która swoją wolą nie współpracuje z Bogiem w tym dziele. Czy tego naucza fragment Hebrajczyków?

(więcej…)

Pan Jezus już się zbliża, do serca puka drzwi

Ostrzeżenie: artykuł zburzy mit o zbawieniu rzekomo obecnym wśród szerokopojętych „chrześcijan ewangelikalnych” wyznających arminainizm. Drogi czytelniku, jeśli nie wyznajesz Teologii Reformowanej to jesteś arminianinem.

Bóg: dżentelmen czy suweren?

Pan Jezus jest dżentelmenem i nie zmusza nikogo do wiary, trzeba Go zaprosić do serca.”

Zdaje się, że powyższy cytat odzwierciedla wierzenia praktycznie wszystkich tzw. „chrześćijan ewangelikalnych”. Twierdzą oni stanowczo, że Pan Jezus pokornie puka do drzwi serca czekając na decyzję człowieka aby go zbawić. Jest w swoim dziele cierpliwy, czuły i miłosierny, przelał przecież swoją krew za każdego człowieka na świecie. To taki dobry król-dziadziuś z siwą brodą, spokojny i rozważny i ufny w ludzką wolną wolę. Przecież muszą być na świecie jacyś dobrzy ludzie szukający Boga, którzy w końcu z własnej woli Go wybiorą…

Problem tutaj jest tylko jeden: nic z powyższego nie jest prawdą.

(więcej…)

Kościół Pana Jezusa

Nie wszystko złoto, co się świeci

„Uważam jednak, że nie należy zwracać uwagi na wyrządzoną ludziom zniewagę, gdybyśmy przeciwnie, przez okazaną im uległość obrazili Boga.” – Jan Chryzostom, Dialog o kapłaństwie, księga 2.7

Jan Chryzostom (350 – † 407 a.d.), największy teolog kościoła zachodniego za powyższe słowa dziś zostałby okrzyknięty przez współczesnych tzw. „chrześcijan” człowiekiem pozbawionym Ducha Świętego i miłości. Stawiał on przecież teologię ponad ludzkie uczucia. W niniejszym artykule również ludzkie uczucia będą bez znaczenia, za to za istotne uznane zostaną prawdy Słowa Bożego potwierdzone historycznie przez Reformatorów.

Odpowiemy na pytania:

  • Czym jest Kośćiół Chrsytusa?
  • Co to jest Kościół Uniwersalny?
  • Co to jest Kościół Lokalny?
  • Czy wszyscy wzywający Chrystusa to bracia?
  • Czy wspólnota nazwy „chrześcijanin” upoważnia do członkowstwa w lokalnym zborze?

(więcej…)

Zawodny pośrednik

Drastyczna prawda

„Nawet w małym ułamku nie służę Bogu Arminian; nie mam z nim nic wspólnego, i nie zegnę kolana przed baalem którego ustawili; nie jest on moim Bogiem, ani nigdy nie będzie; nie obawiam się go, ani nie drżę w jego obecności… Bóg który dzisiaj coś mówi, a zaprzecza jutro, który dzisiaj usprawiedliwia, a jutro potępia… nie ma nic wspólnego z moim Bogiem nawet w najmniejszym stopniu. Może mieć coś wspólnego z astartą, czy baalem, ale z Jahwe nigdy nie miał, i mieć nie może.”Charles Haddon Spurgeon

Wypowiedź Spurgeona aż tryska emocjami i rzeczywiście „książę kaznodziejów” ma po temu więcej niż poważny powód. Z jednej strony żarliwie staje on w obronie prawdziwego Boga objawionego w Piśmie, z drugiej pełen sprawiedliwej nienawiści do fałszu obnaża czym jest kult arminian. Dlaczego ten największy ze współczesnych kaznodziejów i ewangelistów tak bardzo brzydził się ich idolem i negował remonstracyjną wersję Jahwe, którego przyrównywał do pogańskich kultów asztarty i baala, tym samym uznawał go za fałszywego bożka? Dlaczego gardził on nim aż tak bardzo?

Odpowiedź, chodź pozornie prosta, dotyka rzeczy najważniejszej, samym centrum dzieła Chrystusa Pana:

  • Jego przebłagalnej ofiary,
  • Jego dzieła zadośćuczynienia
  • Jego pośrednictwa między Bogiem a ludźmi

Można by to przedstawić za pomocą następującego związku przyczynowo-skutkowego

wystarczająca ofiara na krzyżu ⇒
rzeczywiste zadośćuczynienie i zapłata za grzechy ⇒
skuteczna mediacja czyli pośrednictwo

Zwróćmy uwagę, że Chrystus, który umarł za wszystkich ludzi, jacy kiedykolwiek stąpać będą po świecie nie wyjednał u Boga rzeczywistego przebaczenia lecz jedynie możliwość przebaczenia. Tym samym ofiara Chrystusa nie była w pełni wystarczająca i zadowalająca Ojca. Aby taką się stała potrzebny jest tu dodatkowy czynnik ludzki, czyli wybór Boga jako zbawiciela rozumiany jako przyczyna a nie owoc zbawienia. A to godzi w rolę Mesjasza jako pośrednika, którego wstawiennictwo do Ojca zawodzi w zdecydowanej większości przypadków. Zatem patrząc od końca na związek przyczynowo-skutkowy zauważmy co następuje:

niewystarczająca ofiara na krzyżu ⇐
potencjalne zadośćuczynienie i zapłata za grzechy ⇐
nieskuteczna mediacja czyli pośrednictwo

Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że tego typu doktryna ma katastrofalne konsekwencje soteriologiczne, a mówiąc kolokwialnie, taka nauka odcina od zbawienia.

(więcej…)

Ofiara za grzechy każdego człowieka?

Soteriologiczny uniwersalizm arminian

1 Jana 2:2 I on jest przebłaganiem za nasze grzechy, a nie tylko za nasze, lecz także za grzechy całego świata

Istnieją trzy możliwe poglądy na zbawienie, parafrazując J. I. Packera można to przedstawić następująco

  1. Reformowany partykularyzm: ofiara przebłagalna ma nieograniczoną skuteczność (rzeczywistą), lecz ograniczony zakres (wybrani) – śmierć Chrystusa przyniosła zbawienie wybranym członkom rodzaju ludzkiego i gwarantuje im zbawienie.
    .
  2. Hipotetyczny uniwersalizm: ofiara przebłagalna ma ograniczoną skuteczność (potencjalną), lecz nieograniczony zakres (wszyscy) – śmierć Chrystusa uczyniła zbawienie możliwym dla każdego, ale w rzeczywistości przynosi tylko tym, którzy dodają doń swą wiarę i nawrócenie jako konieczną odpowiedź. Sama śmierć Chrystusa za kogoś nie gwarantuje mu zbawienia.
    .
  3. Rzeczywisty uniwersalizm: ofiara przebłagalna ma nieograniczoną skuteczność (rzeczywistą) i nieograczony zakres (wszyscy) – śmierć Chrystusa przyniosła zbawienie każdemu członkowi rodzaju ludzkiego, w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Powyższy fragment przytaczany jest jako ostateczny argument dowodzący hipotetycznego uniwersalizmu arminian, a mianowicie, że Chrystus umarł za wszystkie grzechy wszystkich ludzi jacy kiedykolwiek żyli, żyją i będą żyć na świecie, z których pójdą do nieba ci, którzy wybiorą Boga i wiarę jako akt swojej niezależnej i wolnej woli. Przedstawiają oni tutaj następujący ciąg logicznego rozumowania:

⇒ Apostoł napisał ten list pod koniec I wieku
⇒ Skierowany do kościołów w Azji Mniejszej
⇒ Kościoły te tworzyli chrześcijanie wywodzący się z pogan
⇒ Przebłaganie za nasze grzechy odnosi się do czytelników czyli pogan
⇒ Przebłaganie za grzechy całego świata musi dotyczyć uniwersalnego odkupienia
⇒ Zatem ofiara Chrystusa została złożona za wszystkich ludzi a nie tylko za wybranych

Konkluzja arminian, choć wynikająca z pozornie logicznego ciągu argumentów, jest całkowicie fałszywa.

(więcej…)

Arminianizm: analiza Artykułu II Remonstrancji

Artykuł II Remonstrancji stwierdza o nieograniczonym odkupieniu, to jest że Chrystus umarł za wszystkich ludzi na całym świecie jacy kiedykolwiek życli bez wyjątku, w tym wszystkich idących do piekła na zatracenie wieczne

Czcisz Boga czy bożka?

Chrystus, ktróry umarł za wszystkich ludzi jacy kiedykolwiek żyli na świecie, umarł także za wszystkich idących na wieczne zatracenie do jeziora ognistego, w tym za Judasza Iskariotę i Antychrysta. Jego ofiara zastępcza była niewystarczająca, przelana przez Niego krew nie wystarcza do uśmierzenia Bożego gniewu. W rzeczywistości ofiara Chrystusa ne ma żadnej wartości dopóki w centrum nie pojawi się człowiek dokonujący własciwej decyzji „przyjęcia zbawienia”.  Oto idol i rzeczywisty suweren tego systemu: człowiek i jego wolna wola.

(więcej…)

Potępiony, choć dzięki Bogu doskonały i sprawiedliwy

Teologia bólu

Istnieje w „chrześcijańskim” światku swoista teologia masochizmu soteriologicznego. Otóż chodzi o założenie, że człowiek wierzący, zbawiony, uświęcony, usprawiedliwiony z wszystkich grzechów cały czas może stracić zbawienie. Jednym z fragmentów Pisma, na jaki powołują się przedstawiciele tej doktryny jest tekst

Hebr. 10:38 A sprawiedliwy będzie żył z wiary, lecz jeśli się ktoś cofnie, moja dusza nie będzie miała w nim upodobania.

Argumentacja jest następująca

  • słowo ktoś nie występuje w tekście greckim
  • sprawiedliwy to ten, kto wierzy
  • wiara prowadzi do życia wiecznego
  • jeśli sprawiedliwy przestanie wierzyć (cofnie się) straci zbawienie, Bogu taka osoba przestanie się podobać

Zatem osoba, za którą umarł Chrystus zmazując jej wszystkie grzechy (Kol. 2:13) w tym grzech niewiary (Jan 16:8-9), kogo usprawiedliwia Bóg (Ryzm. 8:33), za kim Chrystus się wstawia (Rzym. 8:34), Duch Święty się wstawia (Rzym. 18:26), kogo Syn obiecał nie utracić lecz doprowadzić do końca zbawienia czyli do nieba (Jan 6:39), kogo wiara strzeżona jest przez moc Bożą (1 Piotra 1:5), ktoś komu została przypisana doskonała sprawiedliwość Chrystusa (Filip. 3:9) może pewnego dnia zdecydować aby nie wierzyć i przez to pójść na zatracenie.

Jest ewidentnym, że powyższa nauka ma demoniczne pochodzenie i godzi tak we wszystkie Trzy Osoby Jednego Boga jak i w Jego skończone i kompletne dzieło zbawienia.

(więcej…)

Atak bezbożnego psychopaty na chrześcijaństwo

Chrześcijańska ewangelia

„Mam własną prywatną opinię, że nie ma czegoś takiego jak głoszenie ukrzyżowanego Chrystusa, o ile nie głosicie tego, co teraz nazywa się „kalwinizmem”. Swoje idee wyrażam zawsze odważnie. Kalwinizm to pseudonim. Kalwinizm to Ewangelia i nic więcej.
.

  • Nie wierzę, że możemy głosić Ewangelię, jeśli nie nauczamy usprawiedliwienia przez wiarę bez uczynków;
  • ani jeśli nie głosimy suwerenności Boga w udzielaniu łaski;
  • ani dopóki nie wywyższamy miłości Jahwe, która dokonuje wyboru, jest niezmienna, wieczna, podbijająca;
  • ani też, jak sądzę, nie możemy głosić Ewangelii, jeśli nie opieramy się na ograniczonym odkupieniu, które Chrystus uczynił dla swojego wybranego ludu;
  • nie mogę też zrozumieć ewangelii, która pozwala świętym odpaść, gdy zostaną wezwani, i krzywdzi dzieci Boże, zezwalając aby zostały spalone w ogniu potępienia, po tym jak uwierzyli.

Brzydzę się takiej ewangelii. Ewangelia biblijna nie ma z nią nic wspólnego. Chrystusa ukrzyżowanego głosimy w inny sposób, a wszystkim przeciwnikom odpowiadamy: „Nie tak nauczyliśmy się Chrystusa”
.
[Spurgeon’s Sermons, tom. I (Baker Books, przedruk 2007), 88-89.]

(więcej…)

Arminianizm: analiza Artykułu I Remonstrancji

Tekst źródłowy

Artykuł I Remonstrancji stwierdzia, że wybranie do zbawienia jest zależne od wiary w Chrystusa (wiara poprzedza wybranie) oraz że Bóg wybiera do zbawienia tych, o których Bóg wiedział, że będą mieli wiarę w Niego

„Że Bóg, w wiecznym i niezmiennym celu w Jezusie Chrystusie, swoim Synu, przed założeniem świata, postanowił, z upadłego, grzesznego rodzaju ludzkiego, zbawić w Chrystusie dla Chrystusa i przez Chrystusa tych, którzy, dzięki łasce Ducha Świętego, uwierzą w jego syna Jezusa i wytrwają w tej wierze i posłuszeństwie wiary, poprzez tę łaskę aż do końca; z drugiej strony pozostawić niepoprawnych i niewierzących w grzechu i pod gniewem, a także potępić ich jako oddalających się od Chrystusa, zgodnie ze słowem Ewangelii w Jana 3:36: „Kto wierzy w Syna, ma wieczne życie: a kto nie uwierzy Synowi, nie ujrzy życia; ale gniew Boży trwa na nim ”i zgodnie z innymi fragmentami Pisma Świętego” – źródło

(więcej…)

Chrystus Biblii a stałość umysłu

Izaj. 26:3 Temu, którego umysł jest stały, zachowujesz pokój, pokój mówię, bo tobie zaufał
.
Jakub 1:6-8 6 Kto bowiem wątpi, podobny jest do fali morskiej pędzonej przez wiatr i miotanej tu i tam. 7 Człowiek taki niech nie myśli, że coś otrzyma od Pana. 8 Człowiek umysłu dwoistego jest niestały we wszystkich swoich drogach.

Dożywotni okres próbny

Jeśli wierzysz, że zbawienie można utracić, nie możesz mieć pewnośći zbawienia. Bo i skąd możesz wiedzieć, że jutro nie popełnisz grzechu, który przeleje czarę? Albo skąd możesz wiedzieć, że za tydzień nie stracisz wiary, tak, jakbyś sam ją w sobie wzbudził?

Musisz przyznać, że z „bojaźnią i drżeniem” sprawujesz swoje zbawienie. Drżysz w obawie przed utratą zbawienia. Przyjacielu, taka wiara tylko teoretycznie daje możliwość zbawienia. Ona nie zbawia. Twój Chrystus na krzyżu niby zbawił wszystkich, lecz w rzeczywistości nikt nie został przez niego zbawiony. On tylko stworzył możliwość zbawienia. A od ciebie zależy czy przyjmiesz to zbawienie oraz czy w nim wytrwasz, czy też odpadniesz.

Ustanowiłeś się właśnie panem swojego zbawienia. Stąd twoja bojaźń i drżenie. Jesteś arminianinem. W rzeczywistości wierzysz w zbawienie z uczynków.

(więcej…)

Czy jesteś pewien, że lubisz Spurgeona?

Kim był Spurgeon?

„Doktryna usprawiedliwienia, jaką głoszą Arminianie, jest niczym innym jak doktryną zbawienia przez uczynki…” – C.H. Spurgeon

Chwalony przez wielu Ewangelików jako wielki kaznodzieja, Charles H. Spurgeon jest rozpatrywany jako skuteczny i „bezpieczny” przykład „nie teologicznej” służby. Jego dzieła są rekomendowane jako środki prowadzące  wielu ambitnych pastorów w rozwijaniu swojej własnej, odnoszącej sukcesy pracy duszpasterskiej.

Jego ‚Wykłady dla moich studentów’ są często stosowane do tego celu, kładąc nacisk na „praktyczne” aspekty ewangelizacji. Ale podczas gdy forma skutecznego głoszenia Spurgeona jest często studiowana przez tych, którzy mają zamiar zostać pastorami, to zawartość głoszenia i nauczania tego Chrześcijańskiego giganta jest często ignorowana. Właściwie bardziej popularną opinią o Spurgeonie jest to, że z całego serca zaaprobował on tą samą teologię, która współcześnie zdominowała Amerykańską kulturę: Arminianizm.

(więcej…)

Kanony Synodu w Dort

Wprowadzenie do Synodu w Dordrechcie

Zwołanie i obrady Synodu w Dordrechcie (1618-1619) można uważać za „jedno z najbardziej interesujących wydarzeń siedemnastego stulecia”. Zgromadzenie Teologów w Westminster było oczywiście bardziej interesujące dla prezbiterian angielskich i amerykańskich, jednak Synod w Dordrechcie miał szczególną wagę sam w sobie z uwagi na doniosłość tematu. Nie było to tylko spotkanie wybranych teologów z jednego narodu, lecz zgromadzenie świata kalwinistycznego dla wydania świadectwa przeciwko podnoszącym się i uciążliwym błędom — dla rozwiązania kwestii, którą bezpośrednio i głęboko zainteresowane były wszystkie reformowane Kościoły Europy. Kwestią było to, czy poglądy Arminiusa, które zajmowały tak wiele umysłów, można było pogodzić z wyznaniem wiary Kościołów belgijskich.1 Aby czytelnik mógł lepiej zrozumieć kanony synodu w Dordrechcie, poniżej podano krótkie naświetlenie sporu teologicznego jaki miał miejsce w Holandii na początku XVII w., oraz wyjaśnienie okoliczności historycznych związanych z tym synodem.

W 1610 r., w rok po śmierci profesora Uniwersytetu w Lejdzie Jakuba Arminiusa, jego zwolennicy opracowali pięć artykułów wiary. Arminianie, jak ich później nazwano, przedstawili owe pięć artykułów Stanom Holandii w formie „remonstrancji”, tzn. protestu. Stronnictwo arminian uważało swe nauki za postęp w stosunku do odczuwanej surowości niektórych doktryn kalwinistycznych Kościołów Holandii. Usilnie domagali się, by uwzględniono stanowisko doktrynalne remonstrancji i poprawiono Belgijskie Wyznanie Wiary oraz Katechizm Heidelberski (oficjalne dokumenty doktrynalne Kościołów Holandii).

J. I. Packer podsumowuje naukę arminian w następujący sposób:

Teologia zawarta w remonstrancji opiera się na dwóch założeniach filozoficznych:
.
– po pierwsze — ponieważ Biblia uważa wiarę za wolny i odpowiedzialny akt człowieka, nie może więc być ona powodowana przez Boga, lecz jest sprawowana niezależnie od niego;
.
– po drugie — ponieważ Biblia uważa wiarę za element obligatoryjny ze strony tych wszystkich, którzy słuchają ewangelii, wobec tego zdolność do uwierzenia musi być uniwersalna.
.
Stąd też utrzymywali oni, że Pismo Święte należy tak interpretować, by wykazać, że naucza ono następujących pięciu punktów:
.

  1. Człowiek nigdy nie jest tak dogłębnie skażony przez grzech, aby nie mógł uwierzyć ewangelii, kiedy jest mu ona zwiastowana.
  2. Człowiek nie jest też tak dogłębnie kontrolowany przez Boga, aby nie mógł jej odrzucić.
  3. Bóg uprzednio wiedział, którzy sami z siebie uwierzą i to właśnie ich wybiera do zbawienia.
  4. Śmierć Chrystusa nie zapewniła zbawienia nikomu, gdyż nie zabezpieczyła nikomu daru wiary (nie ma takiego daru). Śmierć ta raczej otworzyła możliwość zbawienia każdemu, kto uwierzy.
  5. Wierzący odpowiedzialni są za zachowanie siebie w stanie łaski poprzez zachowanie wiary — ci którzy tego nie dopełnią odpadają i są zgubieni.
    .

W ten sposób arminianizm uzależnił zbawienie człowieka w ostatecznym rozrachunku od człowieka, zaś zbawienną wiarę uważano w całości jako dzieło człowieka, nie zaś Boga w nim.

J.I. Packer Introductory Essay to John Owen’s Death of Death in the Death of Christ, s. 4.

(więcej…)