Czy Mateusz uczy o odpadnięciu świętych?

Dług

Mat. 18:23-35 .

23. Dlatego królestwo niebieskie podobne jest do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami.

24. A gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów.

25. A ponieważ nie miał z czego oddać, jego pan kazał go sprzedać wraz z żoną, dziećmi i wszystkim, co miał, i spłacić dług.

26. Wtedy sługa upadł i oddał mu pokłon, mówiąc: Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam.

27. Pan tego sługi, ulitowawszy się nad nim, uwolnił go i darował mu dług.

28. Lecz gdy ten sługa wyszedł, spotkał jednego ze swoich współsług, który był mu winien sto groszy. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien!

29. Wtedy jego współsługa upadł mu do nóg i prosił go: Okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam.

30. On jednak nie chciał, ale poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

31. A jego współsłudzy, widząc, co się stało, zasmucili się bardzo i poszedłszy, oznajmili swemu panu wszystko, co zaszło.

32. Wtedy jego pan wezwał go i powiedział: Zły sługo, darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś.

33. Czyż i ty nie powinieneś był zmiłować się nad swoim współsługą, jak ja zmiłowałem się nad tobą?

34. I jego pan, rozgniewany, wydał go katom, dopóki nie odda wszystkiego, co był mu winien.

35. Tak i wam uczyni mój Ojciec niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu jego przewinień.

Czy Ew. Mateusza 18:23-35 naucza, że człowiek może być zbawiony (dług spłacony), a następnie utracić zbawienie (ponownie wtrącony do więzienia)?

We fragmencie znajduje się przypowieść o niegodziwym słudze, któremu darowano duży dług, który był winien swemu królowi.

Zamiast być wdzięcznym za życzliwość króla, udał się do jednego ze swoich współsług i zmusił go do oddania mu bardzo małej sumy, którą był winien jego współsługa.

Podstawowe znaczenie i punkt tej przypowieści określa sam Pan: „Tak i wam uczyni mój Ojciec niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu jego przewinień” (w.35).

(więcej…)

Reformowany inaczej, część 3

Przypomnienie

2 Tym. 4:3 Przyjdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale zgromadzą sobie nauczycieli według swoich pożądliwości, ponieważ ich uszy świerzbią.

W poprzednich dwóch częściach artykułu obnażone zostało nasycone Arminianizmem tło teologiczne Johna MacArthura. Wykształcenie odebrane w Los Angeles Pacific College oraz Bob Jones University zaszczepiło w nim poglądy potwierdzające uniwersalne odkupienie, niekompletność uświęcenia implikujące konieczność dobrych uczynków jako niezbędnych do zbawienia oraz konsekwentnie możliwość osiągnięcia całkowitego uświęcenia za życia. Ponadto w edukacji MacArhtur otarł się o koncepcję powszechnej oferty zbawienia a także fundamentalny błąd: wiarę w biblijne paradoksy.

Wybór szkół nie był przypadkowy. John “Jack” MacArthur, ojciec Johna Jr. jako generalny baptysta a w praktyce multiwyznaniowy kaznodzieja przebudzeniowo-ekumeniczny przekazał MacArthurowi nie tylko fundamentalizm ale i arminianistyczne ujęcie ewangelii, gdzie Chrystus umarł za wszystkich bez wyjątku.

Pomimo wsparcia ze strony R. C. Sproula MacArthur nie zmienił zasadniczo pierwotnego niereformowanego wyznania i choć nominalnie przyjął Pięć Doktryn Łaski (TULIP) okazało się, że w dalszym ciągu wyznaje szereg problematycznych, jeśli nie heretyckich doktryn. Pomijając dyspensacjonalizm i credo-baptyzm, zwróciliśmy do tej pory uwagę na część z doktryn MacArhtura sprzecznych z Wiarą Reformowaną:

Przedstawione zostały również dowody na używanie przez MacArthura wyspecjalizowanych, stosowanych przez  demagogów, sprzedawców, menadżerów i totalitarystów socjotechnik (NLP, Analizy Transakcyjnej itp.),  umożliwiających mu na przełamanie wszelkich barier u osób narażonych na jego oddziaływanie. W połączeniu z negacją integralności Pisma poprzez rzekome istnienie w nim sprzecznych (czyli paralelnych) doktryn zostało zmyślnie wykorzystane jako podstawa do nadania sobie przez MacArthura ostatecznego autorytetu teologicznego a przez to zapewnienie niemal niepodzielnej władzy nad umysłami wyznawców poprzez zaszczepienie dwóch funkcyjnych aksjomatów:

  1. Macarthur zawsze ma rację
    .
  2. MacArthura nie wolno krytykować

Trop ten doprowadził uważnego czytelnika do wniosku, że jakikolwiek cel przyświeca MacArthurowi, nie jest nim prawda. Stosując sprzeczne argumenty i promując dwie przeciwstawne teologie (nominalnie Reformowaną lecz w substancji Arminianizm) dociera on do maksymalnie szerokiego odbiorcy serwując każdej z grup docelowych odpowiednio spreparowany, eklektyczny przekaz.

W trzeciej części artykułu analizie poddana zostanie zaledwie jedna doktryna, a powodem tego jest obszerny zakres błędu, obejmujący kwestie powszechnej łaski, obrazu Boga w człowieku, współpracy między wierzącymi a niewierzacymi oraz stosunku Kościoła do państwa.

(więcej…)

Reformowany inaczej, część 2

Szerokie teologiczne usta

Przysłów 13:3 Kto strzeże swych ust, strzeże swojej duszy; kto szeroko otwiera swe wargi, będzie zniszczony.

Do tej pory rozpoznaliśmy tło teologiczne Johna MacArthura, które okazuje się być głęboko umocowane w doktrynach Wesleyanizmu. Rozpatrując to w odwrotnej kolejności chodzi o przyswojone w Los Angeles Pacific College uniwersalne odkupienie, całkowite uświęcenie za życia oraz wcześniej, w Bob Jones University niekompletne uświęcenie, powszechna oferta zbawienia oraz biblijne paradoksy. Było to jedynie pogłębienie uprzednio przejętej od ojca teologii, ponieważ John “Jack” MacArthur, nominalny generalny (niereformowany) baptysta, jak się okazało, w praktyce był multiwyznaniowym kaznodzieją przebudzeniowo-ekumenicznym.

Wyznawana przez MacArthura presja przebudzeniowa kładzie nacisk na ilość “zdobytych” wyznawców w odróżnieniu od presji reformacyjnej, kładącej nacisk na jakość teologii. Siłą rzeczy jest to pozycja kompromisowa i to tutaj należy szukać przyczyny, dlaczego MacArthur przyjął lub wypracował szereg błędów i sprzeczności, z których jak dotąd zwróciliśmy uwagę na kilka z nich:

Kwestie te są istotne ponieważ stanowią grunt i podstawę do rozwoju o wiele szerszych problemów.

(więcej…)

Reformowany inaczej, część 1

Szczerozłoty tombak

Jana 7:24 Nie sądźcie po pozorach, ale sądźcie sprawiedliwym sądem.

Złoto to metal szlachetny o wielkiej wartości. Tombak natomiast jest stopem miedzi z cynkiem, a ponieważ jest ciężki i cechuje się żółtą barwą przypominającą złoto, znalazł szereg interesujących zastosowań. Ponieważ jego wartość jest mała i pozornie przypomina złoto w rękach oszustów tombak stał się narzędziem nieuczciwego zysku.

Złodzieje sprzedzają tombak jako złoto, kupują tanio sprzedają drogo, wszystko dzięki powierzchownemu podobieńśtwu tombaku do złota. Jednakże substancja tombaku nie jest taka jak substancja złota. Odkrycie tego wymaga wszakże głębszej analizy, nie powierzchownej.

Nie inaczej jest z fałszywą teologią. Handlarze słowem (2 Piotra 2:3) zbliżając jej wagę blisko do wagi prawdy nadają kłamstwu połysk i glanc przepiękną retoryką, w rzeczywistości sprzedaj kłamstwo jako prawdę naiwniakom którzy nie umieją rozróżnić swej prawej ręki od lewej (Jon. 4:11). Łechcąc uszy (2 Tym. 4:3) trafiają do szerokiej publiczności i kolokwialnie łupią portfele duchowych frajerów dzięki sprzedaży książek, komentarzy, nagrań, publikacji i innych form (jak choćby czesne w seminariach, tantiemy etc.). Odkrycie kłamstwa wymaga wszakże głębokiego sądu, nie pozornego.

Teologia Johna MacArthura przypomina ortodoksję lecz w rzeczywistości jest eklektyczna. To znaczy, że obecne w niej są różne, często przeciwstawne prądy myślowe. Choć, zdawałoby się, pan John MacArthur staje w konfesjonale z etykietą “reformowany”, tak sam o sobie zwykł zresztą mawiać, jest to jednakże metka przymocowana klejem dość wątpliwej jakości.

Głębsza analiza niedenominacyjnego wyznania MacArthura pozwala uważnemu czytelnikowi nie tylko odrzucić tego nauczyciela jako reformowanego ale także poddać zasadnej wątpliwości kwestię głoszonej przez niego ewangelii a co za tym idzie, siłą rzeczy, in ex necessitate, poddać w wątpliwość kwestię osobistego odrodzenia jej wyznawców.

Odwołując się do pierwotnej ilustracji teologia MacArthura to szczerozłoty” tombak

(więcej…)

Kaznodzieja sprawiedliwości

Nie wszystkich Pan Bóg kocha

2 Piotra 2:5 Także dawnego świata nie oszczędził, ale zbawił jako ósmego Noego, kaznodzieję sprawiedliwości, gdy zesłał potop na świat bezbożnych;

Istnieje głęboko osadzone w kulturze neo-chrześcijańskiej przekonanie o powszechnej miłości Boga do wszystkich ludzi. Zgodnie z tą myślą Bóg, ponieważ jest z natury dobry, pragnie zbawienia każdego człowieka. To pragnienie realizowane jest poprzez powszechne wezwanie do upamiętania i wiary oraz do odwrócenia się od grzechu jakie dotyczy każdego człowieka.

Zgodnie z tym błędnym podejściem Bóg na stole “gry zwanej życiem” kładzie dobrointencyjną ofertę ewangelii, najlepszą kartę ze swojej talii oczekując zwycięstwa w partii. Przegrana Boga, tak częsta przecież, wynika z ludzkiej zdolności do przyjęcia lub odrzucenia Bożej propozycji a w konsekwencji, gdy człowiek do końca zatwardzi swoje serce, Bogu pozostaje jedynie ostateczny ruch – sądownicze i ostateczne zarazem zatwardzenie tego serca na wieki.

Obrońcy dobrointencyjnej oferty ewangelii argumentują za swoim błędem wskazując na „ogromną arkę”, którą Bóg polecił zbudować Noemu. W tej arce

  • miało być wystarczająco dużo miejsca dla wielu osób,
    .
  • z pewnością więcej niż dla “ośmiu dusz” jakie uratowały się z potopu co jasno wskazuje na “szerszą łaskę Boga”
    .

W konsekwencji prowadzi to do nieuniknionej konkluzji, że zbawienie dostępne jest nie tylko dla wybranych, posłuchajmy tej argumentacji:

„To było ogromne i świadczy o dostępności zbawienia… chociaż Arka nie była wystarczająco duża, aby pomieścić cały świat, niemniej jednak sam fakt, że mogła pomieścić znacznie więcej osób niż tylko rodzina Noego, świadczy o tym, że słuszna oferta zbawienia jest realna – że jest miejsce na więcej zbawionych niż tylko wybrani...”

Biblia nie tylko nie potwierdza tej doktryny, która w najlepszym przypadku oparta jest o argument milczenia, ale też daje nam solidne podstawy do wnioskowania przeciwnego.

(więcej…)

Skuteczność krzyża Chrystusa

Bezsilny krzyż Arminianizmu

1 Kor. 1:18 Mowa o krzyżu bowiem jest głupstwem dla tych, którzy giną, ale dla nas, którzy jesteśmy zbawieni, jest mocą (δύναμις dynamis) Boga.

Wielu wyznaje, że Chrystus został ukrzyżowany. Jeszcze więcej wierzy, że Chrystus na krzyżu umarł za grzechy. I dla wielu Chrystus jest nawet zbawicielem, ukrzyżowanym za grzechy. Jednakże w nieodrodzonych umysłach podczas próby zrozumienia czym jest krzyż, czego na krzyżu dokonał Chrystus konsekwentnie rodzi się przekonanie, że krzyż nie ma mocy. Najlepiej zobrazuje to wypowiedź przeciętnego “chrześcijanina”. Spytany o to, co Chrystus osiągnął na krzyżu odpowie:

Jezus raczej nic, prędzej ludzkość zyskała możliwość zbawienia przez Jego doskonałą ofiarę.

To znaczy, że rozmyślając o krzyżu, a mówiąc konkretniej o dziele Chrystusa na krzyżu, nieodrodzony człowiek odrzuca jego skuteczność (to właśnie oznacza grecki termin δύναμις). Dowodzi tym samym, że wierzy, iż krzyż jest głupstwem, ponieważ nie widzi w nim tego, co osiągnął Bóg-człowiek, Jezus Chrystus, Mediator. Nie rozumiejąc czym jest zbawienie ustanawia w centrum raczej siebie, jako będącego zdolnym do wykorzystania możliwości udzielonej przez Boga. Implikacją tego myślenia jest człowiek podejmujący właściwą decyzję: “postanowiłem pójść za Jezusem!”. Moc zbawienia leży w jego rękach. On musi ją tylko dobrze wykorzystać: mądrze wybrać.

W ostateczności, ponieważ Chrystus nic nie osiągnął na krzyżu, człowiek staje się odpowiedzialnym za swoje zbawienie tworząc tym samym inną ewangelię oraz idola, któremu oddaje cześć.

Oto antropocentryczny bunt wobec mocy krzyża, skutecznego dzieła odkupienia i Boga. Bunt ludzi mądrych, a nawet uczonych w Piśmie acz pozbawionych Ducha Świętego (1 Kor. 1:20; Mat. 22:29).

(więcej…)

Phil Johnson: konfuzja skompromitowanego łże-kalwinisty, część 1

Farbowane lisy

2 Kor. 4:2 Lecz wyrzekliśmy się ukrytych haniebnych czynów, nie postępując podstępnie ani nie fałszując słowa Bożego, ale przez ujawnianie prawdy polecamy samych siebie sumieniu każdego człowieka w obliczu Boga.

Niniejszy artykuł opisuje szokującą praktykę fałszywych kalwinistów i to tych z tzw. “najwyższej teologicznej półki”. Kłamstwa, przeinaczenia, nieuzasadnione zarzuty… czyli w rzeczywistości cała broń wrogów Boga, który jest Bogiem prawdy! (Psalm 89:14; 119:160; Rzym. 3:4; Jan 14:17; Tyt. 1:2). To jednak nie powinno nikogo szokować, ponieważ fałszywa teologia zawsze wydaje zatrute owoce (1 Tes. 2:3-5; Jakuba 3:12).

Kent Hovind swego czasu dokonał dość prozaicznego odkrycia, które pomimo swej prostoty identyfikuje serce problemu wielu współczesnych “chrześcijan”. Jego stwierdzenie brzmiało:

“rzeczy, które są różne nie są tym samym”.

Zasada ta jest tak prosta, że nawet niemowlęta ją rozumieją – nie można zamienić smoczka na kijek oczekując, że wsadzenie go w usta dziecku uciszy je i pomoże usnąć. I nie ma tutaj znaczenia jak długo rodzić będzie sobie i dziecku wmawiał, że patyk to smoczek.

Choć maksyma pierwotnie użyta została przez Hovinda do obrony wyższości tłumaczenia Biblii Króla Jakuba nad innymi wersjami Pisma, logikę tę łatwo przełożyć na kanwę teologicznych sporów. W myśl tej reguły osoba twierdząca, że jej teologia jest “Reformowana” 

  • powinna wyznawać teologię Reformowaną a nie jakąś inną
    .
  • powinna wierzyć tak jak zgromadzeni na Synodzie w Dort Reformatorzy a nie inaczej
    .
  • powinna wyznawać teologię określoną przez Trzy Formy Jedności i Standardy Westminsterskie a nie jakąś inną.
    .
  • I tego powinna nauczać

W przeciwnym razie nie ma mowy o “wierze Reformowanej” ponieważ odrzucenie powyższych standardów czyni wyznanie innym a przez to nie tym samym co wiara Reformowana.

(więcej…)

Tolerancyjny “kalwinizm”

Kłamstwo fałszywej ewangelii

“Bóg na pewno obiecał uniżonym, to znaczy tym, którzy mają się za zgubionych i są zrozpaczeni, łaskę swoją. Człowiek zaś nie może całkowicie się uniżyć, dopóki nie wie, że zbawienie jego jest uzależnione nie od jego sił, rad, starań, woli, uczynków, lecz w ogóle od sądu, rady, woli, czynu kogoś innego, mianowicie samego Boga.”Marcin Luter, O niewolnej woli

Żyjemy w czasach wielkiej ciemności. Religia jest, jak zawsze, bardzo popularna. Przy całym rozprzestrzenianiu się religii, nawet religii „wierzącej w Biblię”, miłość do prawdy jest tak rzadka jak kurze zęby.

W modnym, wypolerowanym świecie współczesnego „reformowanego” chrześcijaństwa kłamstwo fałszywej ewangelii zostało niemal uznane za prawowite i właściwe wyrażenie wiary, niezależnie od ostrych krawędzi. Słowo „reformowany” jest dziś najczęściej używane w odniesieniu do jednej z preferencji wiary chrześcijańskiej pośród wielu innych, uwierzyć na sposób reformowany jest czymś jak wybór dania w kościelnym i teologicznym barze sałatkowym.

Fałszywa doktryna jest gorsza, gdy ukrywa się pod przykrywką prawdy, gdy cytuje Pismo Święte i śpiewa „Cudowna Boża łaska”. Szatan zawsze najlepiej radzi sobie z przeciwstawianiem się prawdzie, gdy czyni to w imię Chrystusa. Kwalifikowana afirmacja prawdy jest tysiąc razy gorsza niż całkowite odrzucenie prawdy. Kłamstwo pod przykrywką prawdy jest większą trucizną niż kłamstwo bezwstydne.

Mat. 1:21  I urodzi syna, któremu nadasz imię Jezus. On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów.

(więcej…)

Czy Bóg jest świadkiem Jehowy? czyli pastisz arminiańsko – pelagiański w jednym akcie

Akt I

2 Tym. 4:3 Przyjdzie bowiem czas, gdy zdrowej nauki nie zniosą, ale zgromadzą sobie nauczycieli według swoich pożądliwości, ponieważ ich uszy świerzbią.

Pewnego mroźnego wieczoru, gdzieś na peryferiach miasta wojewódzkiego, w typowym osiedlu z wielkiej płyty Jan Kowalski właśnie siadał do modlitwy:

„Panie, dziękuję ci, że nie jestem jak ci biedni, zarozumiali kalwiniści, panie, urodziłem się z chwalebną wolną wolą…”

Wtem nagle ktoś zapukał do drzwi…. (więcej…)

Dzisiejsza pseudo ewangelia

Dzisiejsza ewangelia a Ewangelia Chrystusa

Jer. 8:3 I cała reszta ocalałych z tego przewrotnego rodu będzie wybierać raczej śmierć niż życie

Arminianizm naucza o wolnej woli człowieka umożliwiającej dokonanie mu wyboru między dobrem a złem. To nic innego jak potępiony przez Kościół Pelagianizm, nauczający że ludzka natura nie została dotknięta przez upadek Adama, ale że wszyscy ludzie mają nadal swobodę wyboru dobra lub zła, aby słuchać Boga lub być mu nieposłusznym.

Pelagianizm czerpie garściami z herezji Satornila, przed którą przestrzegali ojcowie Kościoła:

“[Ojciec] posłał na świat Chrystusa dla zbawienia ludzi, którzy w niego wierzą. Mówi, że są dwa rodzaje ludzi i że jedni są dobrzy, a drudzy źli, a ta różnica istnieje w naturze. Ponieważ złe duchy współistnieją ze złymi ludźmi, Zbawca przyszedł – mówi Satornil – pomóc dobrym.”Teodoret z Cyru, O herezjach, s 30

Szanowny czytelniku, kimkolwiek jesteś. Jeśli wierzysz dzisiejszą ewangelię wolnej woli człowieka, wiedz, że wierzysz w pseudo ewangelię, która jeszcze nikogo nie zbawiła, zamiast tego wysłała do piekła niezliczoną ilość zwiedzionych ludzi.

Spytasz pewnie dla czego? Cóż, jest wiele ku temu powodów.

(więcej…)

John Wesley, fałszywy apostoł wolnej woli, część 2

Kobiety głoszące kazania

1 Tym. 2:12 Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani mieć władzy nad mężczyzną, lecz aby trwała w cichości.

W latach sześćdziesiątych XVII wieku wbrew zakazowi Pisma Świętego (1 Kor. 14:34-35; 1 Tym. 2:11-14; Obj. 2:20-23) kobiety metodystów zaczęły głosić kazania (s. 159-160), a Wesley wyznaczył im zasady (s. 167).
.

Sarah Crosby

“przemierzała prawie 1000 mil rocznie, przemawiając na ponad 200 publicznych spotkaniach i 600 spotkaniach klasowych lub zespołowych” (s. 175).

Mary Bosanquet

Kolejna kobieta kaznodzieja,

“poślubiła w 1781 roku bliskiego przyjaciela i obrońcę Wesleya, Johna Fletchera, i para działała praktycznie jako wspólni kaznodzieje w jego parafii Madeley” (s. 190).

Jak mówi Tomkins, Wesley “był pragmatykiem”; to był “jego najgłębszy instynkt” (s. 160). Pamiętajmy też, że kiedy Wesley był chłopcem, jego matka, Zuzanna

“prowadziła modlitwy i dyskusje oraz czytała kazania” i opowiadania o misjach 200 członkom – w tym mężczyznom – zgromadzenia swojego męża Samuela w ich zatłoczonej plebanii w niedzielne popołudnia, gdy ten wyjeżdżał na konwokację (s. 16).

(więcej…)

John Wesley, fałszywy apostoł wolnej woli, część 1

 

Kult heretyka

W 24 krótkich rozdziałach Stephen Tomkins przedstawił nam interesujący i czytelny życiorys heretyka Johna Wesleya (1703-1791). Książka ta jest tym bardziej wartościowa, że została napisana przez osobę, która sympatyzuje z Wesleyem i jego “ewangelią” wolnej woli człowieka. Wesley był człowiekiem niezwykłym w każdym calu,

“człowiekiem o rzadkich zdolnościach, pasji i zaangażowaniu oraz wyjątkowej energii” (s. 199)

W ciągu 87 lat swojego życia przejechał ponad 250 tys. mil, aby wygłosić ponad 40 tys. kazań (s. 199). Był człowiekiem o nieposkromionej woli, który wstawał o 4 rano każdego dnia i stawiał czoła niepogodzie i wrogim tłumom.

Ze zdumieniem czyta się o jego ucieczkach przed rozwścieczonym tłumem (s. 110-120). Tomkins pisze, że w ostatnich latach życia był powszechnie przyjmowany z “czcią”; w istocie był

“niemal skarbem narodowym” (s. 183).

W 1790 roku w Stanach Zjednoczonych było 61 811 metodystów, a w Wielkiej Brytanii 71 463 (s. 190). Dzisiaj na całym świecie jest około 33 milionów metodystów. W 2003 r. przypadała 300 rocznica urodzin Wesleya i z całego świata napływały pochwały, a niektóre z najbardziej wylewnych pochodziły od rzekomych kalwinistów.

Czy zatem John Wesley był wiernym sługą Boga, oddanym i pochłoniętym sprawą Jezusa Chrystusa?

(więcej…)

Odrzucamy powszechną łaskę

Neo-ewangelikalny mit

Psalm 26:5 Nienawidzę zgromadzenia złoczyńców i z niegodziwymi nie usiądę

Odrzucamy powszechną łaskę na podstawie Słowa Bożego. Powszechna łaska uczy, że Bóg miłuje potępionych, ale Pismo Święte głosi, że Bóg brzydzi się chciwymi: Bo bezbożny chlubi się pragnieniem swego serca, i błogosławi chciwców, którymi brzydzi się Pan (Psalm 10:3)

Psalmista mówi o Bogu: Głupcy nie ostoją się przed twymi oczyma nienawidzisz wszystkich czyniących nieprawość (Psalm 5:5). Nie jest prawdą, że Bóg „nienawidzi grzech, ale miłuje grzesznika”! Co więcej, PAN doświadcza sprawiedliwego, ale jego dusza nienawidzi niegodziwego i tego, kto kocha bezprawie (Psalm 11:5)

Oto intensywność Bożej niechęci do potępionego: Jego dusza — wszystko, czym Bóg jest — nienawidzi grzeszników. To dlatego Jahwe „spuści na niegodziwych deszcz sideł, ognia i siarki” (Psalm 11:6)

(więcej…)

Ukryty atak Arminianizmu na Ducha Świętego

Przedmowa

1 Piotra 4:14 Duch chwały, Duch Boży spoczywa na was, który przez nich jest bluźniony, ale przez was jest uwielbiony.

Arminianizm to wykuta w jezuickich kuźniach, przeklęta herezja z piekła rodem wiodąca swoich wyznawców na zatracenie. Poniżej otrzeźwiające przypomnienie z ust XVIII wiecznego teologa, dowodząca, że oryginalna arminiańska kontrowersja (1610-1619) dotyczyła nie tylko Doktryn Łaski, ale także Konieczności Doktryny Trójcy.

Otóż heretycy zwani Remonstrantami odrzucali Boski kult należny Duchowi Świętemu oraz  modlitwy do Ducha Świętego twierdząc, że nie ma w Piśmie ani jednego oczywistego przykazania, przykładu lub dowodu Adoracji Ducha.

Bernardius De Moor (1709 – † 1780) aboslwent Reformowanego Uniwersytetu w Leiden oraz autor siedmiotomowego kompedium Chrześcijańskiej Teologii w swojej pracy omawia to w sposób następujący:

(więcej…)

Boża wola zbawienia wszystkich ludzi

Herezja powszechnego odkupienia

1 Tym. 2:4 Który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.

Wielu, w tym Iain Murray i J. I. Packer (który, niestety, skompromitował usprawiedliwienie przez samą wiarę), uważa, że werset ten naucza o woli lub pragnieniu Boga, aby zbawić wszystkich ludzi, włączając w to potępionych (dobrointencyjna oferta ewangelii). Argumentem jest to, że “wszyscy” oznacza wszystkich bez wyjątku (Ezaw tak samo jak Jakub; Judasz tak samo jak Piotr).

Przeciwko temu poglądowi natychmiast pojawiają się dwa zastrzeżenia.

(więcej…)

Czy wszyscy to absolutnie wszyscy, a świat to cały świat?

Wszyscy

Jak często słyszeliśmy to, kiedy próbujemy wyjaśnić reformowaną wiarę arminianom? Jest to bardzo powszechny zarzut i rażące niezrozumienie Pisma Świętego. To nawet niezrozumienie samego języka. Co w Piśmie oznaczają słowa takie jak

  • „wszyscy”,
  • „każdy człowiek”,
  • „świat”,
  • „ktokolwiek”?

Najłatwiejszym i najbardziej niezawodnym sposobem jest rozpoczęcie od aksjomatu „Pismo interpretuje Pismo” i pozwolenie, aby Biblia sama się wyjaśniła. Znaczna część tego artykułu składa się z fragmentów Nowego Testamentu przeplatanych komentarzami, aby wydobyć znaczenie, a raczej to, czego dany fragment nie ma na myśli.

Wiele z tych fragmentów mówi samo za siebie.

(więcej…)

Płacz Chrystusa nad Jerozolimą

Dobrointencyjna oferta zbawienia

Łuk. 19:41:44 41. A gdy się przybliżył i zobaczył miasto, zapłakał nad nim; 42. Mówiąc: O gdybyś i ty poznało, przynajmniej w tym twoim dniu, co służy twemu pokojowi! Lecz teraz zakryte jest to przed twoimi oczami. 43. Przyjdą bowiem na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. 44. Zrównają z ziemią ciebie i twoje dzieci, które są w tobie, i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu, dlatego żeś nie poznało czasu twego nawiedzenia.

Niektórzy próbują wykorzystać ten tekst, aby powiedzieć, że Bóg płacze nad zniszczeniem potępionych. Podobny fragment znajdujemy w Ewangelii Mateusza

Mat. 23:37  Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy są do ciebie posłani! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, tak jak kokoszka gromadzi swe kurczęta pod skrzydła, a nie chcieliście!

Biblijnym kluczem do właściwej interpretacji tego tekstu jest zauważenie – jak to uczynił Augustyn – rozróżnienia pomiędzy “Jerozolimą” (której religijnymi przywódcami byli niewierzący faryzeusze) a “dziećmi Jerozolimy” (prawdziwymi, duchowymi, wybranymi Żydami), których Jezus pragnął zbawić i zbawił.

Oba teksty są błędnie cytowane jako dowód na to, że Ewangelia jest łaskawym wyrazem miłości Boga do wszystkich ludzi i Jego pragnienia zbawienia wszystkich ludzi, włączając w to potępionych. Jest ona tak nieugięcie promowana przez jej zwolenników, że każdy, kto się z nią nie zgadza, jest obiektem nieprzyjemnego wyzywania: “Hiper-kalwiniści! Niezdolni do prowadzenia ewangelizacji!”

(więcej…)

Refutacja argumentów Arminian – doktryna suwerennego wyboru

Przedmowa

2 Kor. 10:5  Obalamy rozumowania i wszelką wyniosłość, która powstaje przeciwko poznaniu Boga, i zniewalamy wszelką myśl do posłuszeństwa Chrystusowi

Artykuł ten ma na celu pomóc i pouczyć tych, którzy chcą być bardziej skuteczni w mówieniu innym o prawdzie Bożej łaski. Celem nie jest wygranie argumentu dla samego siebie, ale zobaczenie, jak cenna prawda Ewangelii jest w stanie zburzyć argumenty i wszelki pozór, który staje przeciwko poznaniu Boga i zniewolić każdą myśl, aby uczynić ją posłuszną Chrystusowi.

Dzięki łasce Bożej naszym pragnieniem nie jest bycie “prawym”, co jest wewnętrzną potrzebą, ale bycie gorliwym dla czci Chrystusa i dla Jego chwały. Bóg ma zawsze rację, zawsze jest prawdą:

Rzym. 3:4 Nie daj Boże! Przeciwnie, niech Bóg będzie prawdziwy, a każdy człowiek – kłamcą, jak jest napisane: Abyś okazał się sprawiedliwy w swoich słowach i żebyś zwyciężył, gdy będziesz sądzony.

.

2 Tym. 2:13 Jeśli jesteśmy niewierni, on pozostaje wierny, bo samego siebie wyprzeć się nie może.

(więcej…)

Partykularne odkupienie, część 4

 

“Wystarczalność”

Ci, którzy twierdzą, że ze względu na dobrointencyjną ofertę ewangelii, przebłaganie musi być w pewnym sensie uniwersalne, podkreślają szczególnie słowo „wystarczalność”. Nawet nasze wyznania wiary nauczają, że krzyż Jezusa Chrystusa jest wystarczający, aby zadośćuczynić za grzechy całego świata. Dlatego należy powiedzieć kilka rzeczy o słowie „wystarczalność”.

W Kanonach z Dort czytamy:

„Śmierć Syna Bożego jest jedyną i najdoskonalszą ofiarą i zadośćuczynieniem za grzech i ma nieskończoną wartość i wagę aż nazbyt wystarczającą do odkupienia grzechów całego świata”. – Kanony z Dort 2.3

„Zobaczcie”, mówią przeciwnicy szczególnego odkupienia, „nawet Kanony nauczają o powszechnej wystarczalności”. W związku z tym należy poczynić dwie uwagi.

(więcej…)

Partykularne odkupienie, część 3

Skuteczność przebłagania

Jedyną rzeczą, która mogła zakryć grzechy ludzi była krew Chrystusa. To przykrycie krwią jest tak kompletne, że Bóg już więcej nie widział ich grzechów. Były ukryte przed Nim. Dlatego Pismo Święte posługuje się przebłaganiem, aby wskazać, że skoro krew byków i kozłów nie mogła ukryć grzechu przed Bogiem, to krew Chrystusa, własnego Syna Bożego, tak całkowicie zakryła grzechy Jego ludu, że Bóg nie mógł ich więcej zobaczyć i Jego gniew został odwrócony.

Izaj. 1:18 Chodźcie teraz, a rozsądźmy, mówi PAN: Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak karmazyn, staną się białe jak wełna.
.
Psalm 103:12 Jak daleko jest wschód od zachodu, tak daleko oddalił od nas nasze występki
.
Hebr. 10:4 Niemożliwe jest bowiem, aby krew wołów i kozłów gładziła grzechy.
.
Hebr. 10:14 Jedną bowiem ofiarą uczynił doskonałymi na zawsze tych, którzy są uświęceni.

Rzeczywiście, wszystko, co mógł zobaczyć, to lud bez grzechu, sprawiedliwy i święty, nadający się do życia z Nim w wiecznej społeczności przymierza jako Jego oblubienica. To jest idea przebłagania.

Spróbuj zastosować tę ideę przebłagania do arminiańskiej koncepcji powszechnego odkupienia. Wszystkie grzechy każdego człowieka, który kiedykolwiek żył, są ukryte przed Bożym wzrokiem przez krew Chrystusa. Jak On może wysłać kogokolwiek do piekła? Byłoby niesprawiedliwością najokrutniejszego rodzaju dla Boga posłać do piekła osobę, w której nie widzi grzechu.

Ponadto, jeśli przebłaganie zostało dokonane za wszystkich ludzi głowa za głowę, a gniew Boży został odwrócony od wszystkich, to jak ktoś mógłby doznać tego samego gniewu w piekle? Te słowa są potężnymi słowami, cudownymi słowami, słowami tak ważnymi w Piśmie Świętym, że jeśli mówisz o śmierci Chrystusa dla wszystkich ludzi, niszczysz znaczenie wszystkich czterech słów:

  1. Odkupienia
  2. Pojednania
  3. Zadośćuczynienia
  4. Przebłagania

Pozbawiasz je całej ich mocy. Tak właśnie postępują Arminianie.

(więcej…)

escort bayan muğla aydın escort bayan escort bayan çanakkale balıkesir escort bayan escort tekirdağ bayan escort bayan gebze escort bayan mersin buca escort bayan edirne escort bayan