Duch Swięty kontra Arminianizm

Bracia w wierze?

„Boża wszechwiedza polega na tym, że Bóg potrafi przewidzieć każdy nasz ruch, dlatego nie jesteśmy Go w stanie niczym zaskoczyć. […] Bóg okazuje swoją wielkość przez to, że w imię miłości do swojego stworzenia postanowił, aby Jego umiłowany syn poniósł karę za grzechy wszystkich ludzi – chociaż wiedział, że wielu ludzi odrzuci Jego miłość.”źródło

Powyższy fragment pochodzi z nauczania  pana Emanuela Mentsza, a konkretnie ze zbiorów strony firmowanej nazwiskiem uwielbianego przez niektórych „kalwinistów” pana Szymona Matusiaka. Dwa zdania, dwa fałszywe twierdzenia i dwie jakżesz cenne informacje pozwalające na precyzyjną identyfikację nauki głoszonej przez Arminian:

  • Pierwsza odnosi nas do jezuickiej doktryny środkowej wiedzy Boga godzącej w Bożą wszechwiedzę i suwerenność
    .
  • Druga zaś, oparta o pierwsze założenie, definiuje fałszywą ewangelię zbawienia z uczynków

Ponieważ Pismo zaleca, aby badać wyznawane przez siebie doktryny (2 Kor. 13:5) oraz konfrontować je z dobrze rozłożonym Słowem (2 Tym. 3:16-17), postarajmy się być bardziej szlachetni od autorów fałszywych nauk (oraz osób uznających ich za braci w wierze) i w duchu berejczyków sprawdzić, czy sprawy rzeczywiście tak się mają (Dzieje 17:11)
.

(więcej…)

Łaska zbawienia wszystkim ludziom?

Pretekst Remonstrantów

Tyt. 2:11 Objawiła się bowiem łaska Boga, niosąca zbawienie wszystkim ludziom

Jakżesz prostym narzędziem zdaje się być powyższy fragment w rękach pozbawionych Ducha Świętego spadkobierców nauk Jakuba Arminiusza, którzy z radością cytują go w oderwaniu od kontekstu, twierdząc przy tym stanowczo, że Chrystus zbawił na krzyżu wszystkich ludzi bez wyjątku (w tym oczywiście Judasza, Antychrysta i miliardy idące na wieczne zatracenie do piekła).

Czy rzeczywiście czytamy tutaj o zbawieniu, które objęło swoim zakresem wszystkich ludzi na całym świecie przez wszystkie czasy? Nawet prosta egzegeza oparta o zasady hermeneutyki przeczy tej karkołomnej herezji. Zagłębijmy się zatem w Słowo Boże.

(więcej…)

Nagość jako przyczyna utraty zbawienia

Synergistyczna interpretacja tekstu

2 Kor. 5:3 Jeśli tylko zostaniemy znalezieni odziani, a nie nadzy.

Soteriologia Arminianizmu zakłada między innymi, że człowiek może zostać znaleziony przez Chrystusa nagim i tym samym utracić zbawienie, które wcześniej posiadał. Oczywiście według odstępczej religii nagość wynika ze zbyt dużej ilości grzechów, z których chrześcijanin nie pokutował. I tak zakrywające wszelkie wykroczenia białe szaty Chrystusa, czyli przypisana grzesznikowi Jego doskonała sprawiedliwość, szaty które zakrywają wszystkie grzechy i dzięki którym Bóg postrzega grzesznika jako niewinnego niezależnie od popełnionych czynów (Izaj. 1:18; 43:25; 44:22; Koh. 9:8; Dan. 7:9; Psalm 51:7;  Obj. 3:4; 7:9; 14), gdy one zostają „zrzucone” poprzez zbyt dużą ilość grzechów to delikwent traci łaskę.

Chrystus zauważy, że taki człowiek nie jest zakryty szatą weselną (Mat. 22:11-13) przez co na sądzie ostatecznym znajdzie się wśród kozłów, nie owiec i usłyszy słowa: Nigdy was nie znałem. Odstąpcie ode mnie wy, którzy czynicie nieprawość (Mat. 7:23) po czym nastąpi wyrzucenie zbawionego człowieka, który nie wytrwał w Chrystusie, do jeziora ognistego na wieczną kaźń (por. Jan 15:6).

Rozważmy propozycję Arminian

  • tekst naucza o białych szatach, które zakrywają grzech
  • istnieje szansa, że będąc zawczasu przyodzianym, można być znalezionym nagim, czyli bez szat weselnych

Czy rzeczywiście tekst Koryntian naucza tutaj o utracie zbawienia? Podstawowe zasady hermeneutyki wręcz krzyczą przeciwko temu nowatorskiemu podejściu.

(więcej…)

Chrystus Arminianizmu

Przedmowa

Mat. 24:5 Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem, mówiąc: Ja jestem Chrystusem. I wielu zwiodą.

Artykuł ten, autorstwa pastora wyznającego teologię przymierza, dowodzi jasno, że współczesne ortodoksyjne chrześcijaństwo reformowane zostało w swoisty sposób ogłupione. Ci, którzy powinni stać w pierwszym szeregu w walce z kłamstwem innej ewangelii i jej wyznawcami, którzy powinni głosić im prawdę aby oszukani mogli pokutować, raczej utwierdzają Arminian w przekonaniu, że soteriologia sprzeczna z nauką Pisma zbawia.

Czyż obrona herezji zatracenia nie jest przejawem duchowego ogłupienia? Owszem, to dowód wielkiego sukcesu szatana. Chwała Panu za to, że nie jesteśmy osamotnieni w walce o prawdę, ponieważ chrystus Arminianizmu nie zbawia lecz prowadzi na zatracenie.

(więcej…)

Meandry semi-Pelagianizmu Arminiusza

Szybka analiza tekstu

2 Tym. 1:9-10 9. Który nas zbawił (σώσαντος sosantos) i powołał (καλέσαντος kalentos) świętym powołaniem nie na podstawie naszych uczynków, ale na podstawie swojego postanowienia i łaski, która została nam dana w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasy. (πρὸ χρόνων αἰωνίων pro chronon aionion) 10. A obecnie została objawiona przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, który zniszczył śmierć, a życie i nieśmiertelność wydobył na jaw przez ewangelię;

Warto w tym momencie rozważyć znaczenie dwóch greckich imiesłowów σώσαντος sosantos oraz καλέσαντος kalentos.

  • oba imiesłowy są aoristami (aorist imiesłowu posiada aspekt czasowy, czyli mowa o czasie przeszłym dokonanym);
  • posiadają ten sam tryb oznajmujący
  • i stronę czynną

Czas aorist w tym przypadku wskazuje, że zbawienie i powołanie rozumiane jest jako czynność dokonana w przeszłości, która efektywnie została zrealizowana w momencie nawrócenia. Tryb oznajmujący wskazuje na wcześniejsze działanie, zaś strona czynna podmiotem działania czyni Boga, nie człowieka.

  • Bóg zbawia i powołuje na podstawie tej samej przyczyny
  • nie są to dobre uczynki człowieka, żadne jego cechy czy szczególne zachowanie, wybory czy decyzje
  • jedyną przyczyną zbawienia i skutecznego powołania jest Boże postanowienie
  • imiesłowy czasu aorist wskazują na działanie poprzedzające działanie czasownika głównego kaluzuli; tutaj zatem mowa o uprzednim zbawieniu i powołaniu przed wiecznymi czasy czyli przed objawieniem i pojawieniem się Zbawiciela na świecie.

(więcej…)

Boże uzdolnienie do dziedzictwa

Kontekst ma znaczenie

Kol. 1:12

11. Umocnieni wszelką mocą według jego chwalebnej potęgi, ku wszelkiej cierpliwości i wytrwałości z radością;

12. Dziękując Ojcu, który nas uzdolnił do uczestnictwa w dziedzictwie świętych w światłości;

13. Który nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna;

Wstępne założenie: jeśli Bóg uzdolnił zbawionych do społeczności z Nim w niebie, lecz nie zapewnił środków do osiągnięcia tego celu z całą pewnością wers 11 jest fałszywy, ponieważ stwierdza autorytatywnie, że Bóg uzdolnił zbawionego do wszelkiej cierpliwości i wytrwałości udzielając przy tym duchowej radości. Również wers 13 jest fałszywy, ponieważ użycie czasu przeszłego dokonanego w czasownikach wyrwał i przeniósł opisują pewny i niezawodny tranzyt z królestwa ciemności do światłości. Tak więc twierdzenie o warunkowym uczestnictwie w dziedzictwie świętych w światłości nie koresponduje z pewnością, o jakiej informuje nas wers 13.

Obiekcja: mimo tak jasnego świadectwa Słowa współcześni „ewangelicy” a w rzeczywistości duchowi buntownicy-Remonstranci, z całą stanowczością twierdzą, że zbawienie można utracić. Siłą rzeczy wers 12 odnoszą do końcowego celu czyli społeczności z Bogiem w niebie, całkowicie przeoczając, że tekst ten wskazuje także na obecny aspekt Królestwa, duchową rzeczywistość zbawienia w jakiej chrześcijanie mają udział i to jesze przed fizyczną śmiercią i zmartwychwstaniem.

Komu i dlaczego i za co dziękować? Co to znaczy zostać uzdolnionym? Czym jest dziedzictwo świętych? Czym jest uczestnictwo? Czy mowa tu o czasie teraźniejszym czy przyszłej rzeczywistości? Dlaczego dziedzictwo jest w światłości? Kto ma rację, Biblia i ortodoksyjne chrześcijaństwo czy Arminianie?

(więcej…)

Nie ma trzeciej drogi, cz. 1 – kalwinizm Jana Kalwina a kalwinizm wszystkich ewangelików

Zmyślni zwodziciele

Drogi są dwie, tak jak na całym świecie są dwie religie  Fałszywa droga to religia ludzkich uczynków, prawdziwa to religia skończonego dzieła Boga żywego. Ta ostatnia, wąska, prowadzi do Boga i zbawienia, zaś pierwsza i zarazem szeroka na wieczne zatracenie (Mat. 7:13-15). Pewien dość wyedukowany i wymowny człowiek postawił wiele zarzutów raz przekazanej świętym doktrynie chrześcijańskiej wskazując nową drogę, pośrednią między tym co święte a odstępstwem, prawdą a kłamstwem, chrześćijaństwem a pogaństwem. Za pomocą szeregu obiekcji na nowo zefiniował pojęcie ortodoksji.

W niniejszej serii artykułów postaramy się wykazać błędy logiczne i zarazem teologiczne asercji, które w przebiegły i podstępny sposób (Izaj. 9:15; Jer. 6:13; 2 Piotra 2:1-2; Mat. 7:15; 2 Kor. 11:13; Gal. 2:4) podważają wiarę umiłowanych przez Chrystusa Bożych dzieci, które miały nieszczęście zetknąć się z nimi.

2 Piotra 3:17 Wy zatem, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, miejcie się na baczności, abyście nie byli zwiedzeni przez błąd bezbożników i nie wypadli z waszej stałości.

(więcej…)

Skończona wartość ofiary Chrystusa

Herezja amyraldianizmu

Istnieje pewna nauka, która świadomie lub nie, wyznawana jest przez zdecydowaną większość ludzi: tak chrześcijan jak i heretyków. Mianowicie głosi ona iż odkupienie, jakiego dokonał Chrystus, ma nieskończoną wartość. W swojej najłagodnejszej formie doktryna ta prowadzi do  hipotetycznego uniwersalnego odkupienia wszystkich ludzi, przy czym skutkuje ono jedynie względem wybranych do zbawienia, ponieważ tylko oni otrzymują łaskę wiary przez co osiągane jest zbawinie.

Mowa oczywiście o teologii amyradlianizmu, herezji stworzonej przez Mojżesza Amyrauta na potrzeby zjednoczenia wiary chrześcijańskiej z odstępcznym Arminianizmem. Największy proponent tej nauki w kręgach reformowanych to żyjący w latach 1615 – 1691 Richard Baxter, który

„był pod wielkim wpływem amyraldian i przejął wiele ich założeń, w tym hipotetyczny uniwersalizm, głoszący, że Chrystus przypuszczalnie umarł za wszystkich, jednak jego śmierć przynosi prawdziwe błogosławieństwo jedynie tym, którzy uwierzą. Dla Baxtera śmierć Chrystusa była bardziej prawnym zaspokojeniem roszczeń zakonu, niż zastępczą śmiercią za wybranych grzeszników”Joel R. Beeke, Purytanie, Tolle Lege s. 51-52

Głębsze studium herezji amyraldianizmu wskaże na dramatyczne dla soteriologii oraz Chrystologii konsekwencje tego fałszywego poglądu.

(więcej…)

Przegląd kalwinizmu Armstronga i herezji Amyrauta

Mojżesz Amyraut

Brian G. Armstrong: Kalwinizm i Herezja Amyrauta. Madison, Milwaukee i London: The University of Wisconsin Press, 1969. XX, 330. 12,50 USD.

Nieco zaskakujące jest to, że imię Moise Amyraut (łacińska forma Amyraldus; stąd „Amyraldianizm”) nie jest lepiej znane w czasach takich jak nasze, kiedy tak wielu ewangelicznych chrześcijan chce być znanych jako „czteropunktowi kalwiniści”. Rzeczywiście, w naszych czasach wielu zdaje się chcieć powiedzieć

(a) że Chrystus w pewnym sensie zadośćuczynił za grzechy każdej istoty ludzkiej
.
(b) że mimo to wszyscy ludzie nie są zbawieni, oraz
.
(c) że w ostatecznym rozrachunku to Bóg, a nie człowiek, decyduje o tym, które osoby zostaną zbawione, a które stracone.

Ale sprawienie, by te twierdzenia działały razem w sposób przekonujący pod względem biblijnym i logicznym, jest zadaniem wymagającym znacznej subtelności umysłu i nikt, o ile wiem, nigdy nie zrobił tego lepiej niż Amyraut.

(więcej…)

John Wesley, tragedia szczerego poganina

Kim był John Wesley?

John Wesley (1703 – 1791) zdawał się największym chrześcijaninem swoich czasów. Jego „święte” życie pełne zaangażowania w głoszenie tego, co uznawał za ewangelię było pełne poświęcenia i trudu, zaś gorliwość nie miała sobie równych. Sam George Whitfield (1714 – 1770) oszołomiony jego „pobożnością” i gorliwością powiedział w zachwycie o swoim osobistym przyjacielu Wesleyu:

„…nie zobaczymy go w niebie. Będzie tak blisko Tronu Boga, a my będziemy tak daleko, że nie będziemy mogli go zobaczyć! ”

Obaj poznali się w Świętym Klubie gdzie na drodze niemal śmiertelnej samodyscypliny w dążeniu do pobożności próbowali uzyskać zbawienie pobożnymi aktami. W tym czasie żaden z nich nie znał Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. Podobnie jak Luter starail się osiągnąć zbawienie przez uczynki. Pomimo ogromnej aktywności prawowiernych purytańskich kaznodziejów żaden z nich wtedy nie znał Boga.

W 1735 roku 21 letni George Whitfield przeczytał książkę Henryego Scougala, szkockiego kaznodziei, pt. „Życie Boga w Duszy Człowieka”. traktującą o nowonarodzeniu i upamiętał się. W 1738 roku John Wesley nadal był nieodrodzonym kaznodzieją opieraejącym swoją duchową przyszłość o zbawienie z uczynków. Czy ten stan uległ zmianie? Osobiste świadectwo Wesleya nie pozostawia żadnych wątpliwości w tej sprawie…

(więcej…)

Arminianizm: wnioski końcowe i ostrzeżenia

Przypomnienie wstępnych założeń

Jakuba 3:11-12

11. Czy źródło z tej samej szczeliny tryska wodą słodką i gorzką?

12. Czy może, moi bracia, drzewo figowe rodzić oliwki albo winorośl figi? Tak też żadne źródło nie może wydać słonej i słodkiej wody

Jest oczywistym, że spłodzona podstępnie ewangelia mająca swoje źródło w błędzie, będąca mieszanką prawdy i kłamstwa zbawiać nie może ponieważ Duch Święty operuje tam, gdzie jest głoszona prawda (Jan 14:17; 16:13; 1 Jana 4:6; 2 Tes. 2:13). Wtedy i tylko wtedy (jeśli taka wola Boża, Efez. 1:4-13; 2 Tym. 1:9-10) Duch Święty działając poprzez Słowo Prawdy (modus operandi) pieczętuje narodzonego przez siebie na nowo człowieka zachowując go i strzegąc do końca życia (Efez. 1:13; 1 Piotra 1:5; Jan 6:63), ku pewnemu osiągnięciu zbawienia (Rzym. 8:26-31; 1 Piotra 1:9).

Zatem największym wysiłkiem szatana w celu odcięcia ludzi od zbawienia będzie zanieczyszczenie Ewangelii. A jako że jest to istota przebiegła, zaatakował Reformację w sposób najbardziej przemyślany, tworząc doktrynę niemalże ortodoksyjną (tak jawi się ona nominalnie), jednakże której:

a. źródłem jest błąd, podstęp i nieczystość
.
b. owocem zaś brak pełnego przekonania wynikający ze zneutralizowania modus operandi Ducha Świętego.

(więcej…)

Arminianizm: trzeci zgniły owoc czyli sceptycyzm / indyferencja

Rak udający kościół

„Kalwinizm reprezentuje konsekwentną, logiczną i konserwatywną prawowierność; Arminianizm zaś elastyczny, progresywny, zmienny liberalizm” – Dr Philip Schaff, Creda Chrzejściaństwa, s. 509

Kiedykolwiek założenia Arminianizmu zapuszczają korzenie, rak humanizmu w sposób nieunikniony wkrada się do kościoła, i do kultury, którą kościół miał nauczać. Jeśli człowiek nie jest całkiem upadły, jak to argumentowała Remonstrancja, nasuwa się logiczny wniosek, że człowiek jest w stanie stwierdzać prawdę. Filozoficzną,  czy też naukową, przez swój niewspierany przez Boga rozsądek. W ten sposób rozpoczęło się tak zwane oświecenie, którego kulminacją z jednej strony był sceptycyzm David’a Hume’a, a z drugiej naukowy naturalizm Karola Darwina.

Cóż to za ewangelia, która uzależnia zbawienie człowieka od samego człowieka? O jakim przekonaniu może mówić Arminianin, jeśli nie o zawodnym i niepewnym, bo uzależnionym od ludzkiej woli? Dziś jest on przekonany o swoim zbawieniu, jutro jednak, gdy w swoim sumieniu poczuje przytłaczające konsekwencje grzechu uzna, że nie jest już zbawiony (choć w rzeczywistości od samego początku nie był!).

(więcej…)

Arminianizm: drugi zgniły owoc czyli duchowa inercja

Pierwszy kamuflaż – imitacja teologii

„Istnieje zewnętrzna praktyka religijna bez wewnętrznego doświadczenia. Nie jest ona do niczego przydatna.”  Jonathan Edwards, Istotne doznania

Dlaczego chrześcijanie dają się tak łatwo zwieść Arminianom, jakoby ci wierzyli w biblijną Ewangelię? Jest to kwestia semantyki. Arminianie używają dokładnie tych samych słów, zwrotów, zdań i tekstów jednakże przeinaczając całkowicie ich znaczenie.

Sola Scriptura – prawda jest tylko w Piśmie, jednak interpretuję teksty soteriologiczne przy pomocy eisegezy (tradycja molinizmu jako wyjściowe założenie interpretacyjne)

Sola Gratia – zbawiony jestem z łaski, którą daje Bóg jednak to ja zdecydowałem czy ją przyjmę

Sola Fide – zbawiony jestem przez wiarę, jednak to ja muszę w sobie wiarę wzbudzić.

Solus Christus – zbawienie jest tylko w Chrystusie, jednak też i we mnie samym, ponieważ dzieło to muszę dokończyć poprzez wytrwanie w wierze (wiara rozumiana jako przyczyna, nie owoc, zatem wzbudzenie wiary biorące się z czytania Pisma czy też nieutracenie wiary poprzez niegrzeszenie, dobre uczynki czy też czytanie Pisma to w rzeczywistości uczynek).

Soli Deo Gloria – Bogu należna jest wszelka chwała jednakże z racji własnego wkładu w zbawienie część chwały należna jest mnie

Jest to urzeczywsistnione dwójmyślenie (ang. doublethink) – termin pochodzący z powieści George’a Orwella pt. Rok 1984, w nowomowie oznaczający umiejętność demonstrowania równoczesnej wiary w wiele poglądów sprzecznych pod względem logicznym. Ten doktrynalny absurd można podsumować komiczną wypowiedzią fikcyjnego bohatera filmów karate ostatniego sortu:

„To Tytanowy Janusz ja myslalem, że on istnieje naprawdę a to tylko legenda… wprawdzie ja jestem najlepszy [mistrz sztuk walki] ale on jest jeszcze lepszy” – Wściekły Wąż, Wściekłe Pięści Węża

Historycznie rzecz ujmując sposób ani nieznany ani nowy

(więcej…)

Arminianizm: pierwszy zgniły owoc czyli fałszywa teologia

Owoce Arminianizmu

Mat. 22:36-37 …które przykazanie w prawie jest największe? Jezus mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem.

Największym przykazaniem jest kochać Pana Boga z całego serca, umysłu i siły. Nikt nie jest w stanie tego przykazania wypełnić. Jeśli codzienne łamanie największego przykazania nie jest grzechem, które w teologii Arminian nie prowadzi do utraty zbawienia to w zasadzie nie ma już cięższego grzechu, który można sobie wyobrazić. Jeśli zatem ktoś przynaje, że codziennie grzeszy przeciw największemu przykazaniu to w rzeczywistości, zanim złoży głowę na poduszce może stać się wrogiem Boga i przestać być przyjacielem Boga. Nie będzie w stanie pokoju z Bogiem. Hebrajski termin “szalom” – pokój – nie będzie opisywał takiej relacji z Bogiem. Ponieważ prawdziwy pokój oznacza zdrową i dobrą relację. Jeśli wojna ma się zacząć, to nie jest pokój.

Jak Arminianin może powiedzieć za Pawłem w Rzym. 5:1Będąc więc usprawiedliwieni przez wiarę, mamy pokój z Bogiem przez naszego Pana Jezusa Chrystusa? Jak można to powiedzieć wiedząc, że można stać się wrogiem Boga jeszcze dzisiejszego wieczoru?

Arminianizm musi wydawać toksyczne owoce. System wierzeń oparty o jezuicki podstęp coraz bardziej zmierza w kierunku Pelagianizmu i innych błędów, takich jak Socynianizm, który jest rodzajem racjonalizmu..
(więcej…)

Pokłosie Arminianizmu w ujęciu historycznym

Jakub Arminiusz zauważył, że Jezuicka teoria media scientia dowodząca istnienia całkowicie wolnej woli człowieka „posiada nieskończoną wartość jako narzędzie w różnych tematach teologicznej doktryny”.

I rzeczywiście patrząc na historię zobaczymy jak koszmarne skutki dla chrześcijaństwa przyniosła wprowadzona do teologii przez Arminiusza nauka o wolnej woli człowieka.

(więcej…)

Wewnętrzny wróg

Łuk. 16:8 Bo synowie tego świata są przebieglejsi w rodzaju swoim od synów światłości.

Czym jest Arminianizm? Jakie ma korzenie? Co jest sercem wiary wyznawców tego systemu? Czym jest doktryna środkowej wiedzy Boga? I jakie to ma znaczenie dla soteriologii Arminian?

„Arminianizm jest „naturalny” w pewnym sensie, w którym reprezentuje charakterystyczne wypaczenie nauczania Biblii przez upadły umysł człowieka.” – J.I. Packer

(więcej…)

Arminianizm: adopcja jezuickiego wybryku

 

Odrobina dziegdziu…

Gal. 1:8 Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty.

Arminianizm nie jest chrześcijaństwem lecz przebiegle zakamuflowaną jezuicką herezją, w sercu której leży doktryna średniej wiedzy Boga uzależniająca decyzje Stwórcy od aktów wolnej woli człowieka. Ch. H. Spurgeon ostrzegał świat protestancki przed skutkami tej fałszywej doktryny mówiąc: „Arminianizm skłania się w stronę legalizmu; nic innego, ale to właśnie legalizm, leży u podstaw Arminianizmu.” Wyrywając akt soteriologiczny z rąk Bożych i przekazując go pod sąd ludzkiej wolnej woli w ostateczności arminianizm uzależnił zbawienie człowieka od samego człowieka.

W poprzedniej części rozważania przedstawione zostały historyczne aspekty powstania arminianizmu, zbudowanego na bazie jezuickiego molinizmu podstępnie przemyconego do teologii protestanckiej. W niniejszym artykule sednem analizy opartej o materiały źródłowe będzie teologiczna tożsamość jezuickiego molinizmu i arminianizmu.

(więcej…)

Arminianizm: podstępny bękart Jezuitów

W kuźni herezji

2 Piotra 2:1-2 1. Byli też fałszywi prorocy wśród ludu, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy potajemnie wprowadzą herezje zatracenia, wypierając się Pana, który ich odkupił, i sprowadzą na siebie rychłą zgubę. 2. Wielu zaś podąży za ich zgubną drogą, a droga prawdy z ich powodu będzie bluźniona.

Nie ma na świecie nic gorszego niż fałszywa ewangelia. Prawda jest taka, że Bóg wybrał sobie do zbawienia konkretnych ludzi (Ograniczone odkupienie), przeznaczył ich do tego przed założeniem świata (Wybrany przez Boga), posłał Swojego Syna aby umarł na krzyżu za nich właśnie, w ich miejsce przyjmując na siebie Boży gniew za wszystkie możliwe grzechy jakie popełnili i popełnią (O grzechu niewiary). Po usłyszeniu Ewangelii (Skąd się biorą „uszy do słuchania”?) duchowy trup zostaje wskrzeszony i zanurzony w Duchu Świętym (Chrzest w Duchu Świętym a zbawienie), kąpiel odrodzenia czyni go nowym stworzeniem (Bóg Duch Święty: Regeneracja) I to nie jest tak, że może się on opierać. Trup nie może się opierać (I nieodparta łaska). Mając nowe serce i podarowaną wiarę (Jego wiara w nas) następuje upamiętanie, odwrócenie się od grzechu (Pokuta czy upamiętanie?), pragnienie naśladowania Chrystusa (Zbawienie Panującego Pana).

Zaś fałszywa ewangelia mówi tak:

  • to człowiek decyduje o przyjęciu zbawienia,
  • to człowiek wybiera Boga,
  • człowiek jest zobowiązany do wytrwania w wierze, którą sam w sobie musi wzbudzić,
  • w konsekwencji to człowiek może zdecydować odpaść od wiary i Boga.

Człowiek, człowiek, człowiek. Synergizm soteriologiczny nie zbawia. Skąd on się wziął?

(więcej…)

Jeśli dobrowolnie grzeszymy

Stanowisko arminian

Hebr. 10:25-29
.
25. 
Nie opuszczając naszego wspólnego zgromadzenia, jak to niektórzy mają w zwyczaju, ale zachęcając się nawzajem, i to tym bardziej, im bardziej widzicie, że zbliża się ten dzień.

26. Jeśli bowiem dobrowolnie grzeszymy po otrzymaniu poznania prawdy, to nie pozostaje już ofiara za grzechy;

27. Lecz jakieś straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawić ma przeciwników.

28. Kto gardził Prawem Mojżesza, ponosił śmierć bez miłosierdzia na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków.

29. Jak wam się wydaje, na ileż surowszą karę zasługuje ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew przymierza, przez którą został uświęcony, i znieważył Ducha łaski?

Jak powyższy tekst interpretują duchowi spadkobiercy jezuickiej doktryny Molinizmu, czyli arminianie? Otóż jeśli narodzony na nowo chrześcijanin rozumiejąc Słowo Boże oraz jego naukę a także znając Boże przykazania świadomie je przekracza, przestaje być zbawiony. Ofiara Chrystusa, który umarł za przeszłe, teraźniejsze i przyszłe czyli wszystkie grzechy (Kol. 2:13), w tym za grzech niewiary, (Hebr. 3:12; Jan 3:18; Jan 16:8-9) i która uczyniła grzesznika na doskonałym raz na zawsze (Heb. 10:14) staje się nieskuteczna, wstawiennictwo Chrystusa do Ojca bezowocne (Rzym. 8:34; Hebr. 7:25).

Krew Chrystusa przelana na krzyżu staje się niewystarczająca do zbawienia osoby, która swoją wolą nie współpracuje z Bogiem w tym dziele. Czy tego naucza fragment Hebrajczyków?

(więcej…)

Semper Reformanda kontra formalizm

Temat rozważania

Prawda… także i w Kościele jest wiele do zreformowania.” Jodocus van Lodenstein, Contemplation of Zion

Sformułowanie ecclesia reformata, semper reformanda (kościół reformowany, zawsze reformujący) jest używane tak często, że stało się mottem i sloganem. Ludzie używali go do wspierania zaskakującej gamy programów i celów teologicznych i kościelnych. Naukowcy odkryli jego pochodzenie w książce oddania napisanej przez Jodocusa van Lodensteina w 1674 roku.

Van Lodenstein bez wątpienia nie miał zamiaru być twórcą frazesów lub sloganów. Jaki był jego zamiar i co miał na myśli przez to zdanie?

(więcej…)